Dodaj do ulubionych

ronda - chętnie poczytam

26.10.14, 15:19
kto mieszka w Warszawie, a jeszcze na Ursynowie, na pewno zna rondo przy Realu, które prowadzi do nowowybudowanej obwodnicy warszawskiej oraz do A2. Z tego właśnie powodu rondo i drogi do i za, sa często zakorkowane, choć ostatnio trochę mniej, ze wzgledu na małą zmianę organizacji ruchu. Zakorkowany jest tylko jeden kierunek, biegnący na wprost przez rondo, właśnie ten, z którego ja korzystam.
Do rzeczy jednak. Jest to klasyczne rondo dwupasmowe ale dosyc małe. Ja, chcąc jechac na wprost ( dla znających rondo - do Puławskiej), zajmuję zwykle pas lewy, głównie ze względu tegoż, że tuz za rondem skrajny pas prawy zanika i cięzko jest potem wjechac na lewy, ze wzgledu na wspomniane korki, trzeba się wpychać. O ile mi wiadomo, mozna jechac na wprost z pasa lewego.
No i czasami bywa tak, że na zjazd z ronda trzeba poczekać aż zmienią się światła, też zaraz za rondem, i samochody przede mną zrobią mi miejsce. Zwykle więc samochody tam przepychają się , jednak zostawiaja miejsce (jeden pas, wewnętrzny bo tak jest łatwiej) dla chcących przejechać rondo z prawej, tego niezakorkowanego kierunku. Czyli tych, którzy właściwie chcą dopiero wjechać na rondo, żeby nie musieli czekać, bowiem jest to klasyczne rondo ze znakami "ustąp pierwszeństwa" przed wjazdem.
Ostatnio juz po raz drugi zostałam obtrąbiona i, mówiąc szczerze, trochę mnie to, hmm, zdenerwowało.
Podczas próby zjazdu z ronda utknęłam na skrajnym, prawym, pasie. Zawsze patrzę przed zjazdem z ronda w prawo więc zobaczyłam samochód wjeżdżający na rondo (z "ustąp pierwszeństwa" przypominam) kiedy ja juz chciałam z niego zjechać i miałam włączony kierunkowskaz. No i, oczywiscie, natychmiast "zatrzymał" się na mnie, inaczej być nie mogło. I zaczął na mnie trąbić. Doskonale widział, że mam włączony kierunkowskaz i w momencie jego wjazdu ja juz byłam na "jego" prawym pasie.
Pytanie brzmi, czy on w ogóle wjeżdżać na to rondo powinien? skoro nie miał wolnej drogi do kontynuowania jazdy? moim zdaniem, wjeżdżać nie powinien. Owszem, tradycyjnie samochody i autobusy wjeżdżają (wpychają się) bo są nieustanne korki, wiadomo, ale spokojnie czekają aż będą mogły jechać dalej. Trwa to tyle co zmiana świateł. Nie trąbią. Ja to rozumiem, kazdy chce jechać. Ale trąbienie, bez racji (moim zdaniem) to już nieco wkurza.
Nie wiem zresztą czego ode mnie kierowca oczekiwał? że sie teleportuję?
Chętnie posłucham tutejszych speców od przepisów.
Edytor zaawansowany
  • szelest_papierkow 26.10.14, 15:25
    miałem takie zdarzenie jak Twoje, policja rozstrzygnęła na moją korzyść.
    ale chyba tylko dlatego, że posiadałem rejestrator... bo na nagraniu było słychać moment gdy włączam kierunkowskaz

    --
    Powyzszy post wyraza jedynie opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on sluzyc przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani kazdym innym nastepujacym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany pogladów, bez podawania przyczyny.
  • ocala 26.10.14, 16:59
    Nie myśmy ruch okrężny wymyślili i nie jesteśmy liderem we wprowadzaniu go w życie więc i jazda po nim jest nam często obca. Nie wszyscy chcą jednak dawać się w ciągać w takie, nigdy niekończące się dyskusje które i tak sprowadzą się w końcu do: ...a ile to jest dużo?"
  • bimota 26.10.14, 17:08
    IDIOCI MAJA TO DO SIEBIE, ZE TRABIA. MOZNA ICH ODSTRZELIC ALBO SIE Z TYM POGODZIC...
  • ikndar 26.10.14, 18:28
    kamunyak napisała:

    > Zawsze patrzę
    > przed zjazdem z ronda w prawo więc zobaczyłam samochód wjeżdżający na rondo (z
    > "ustąp pierwszeństwa" przypominam) kiedy ja juz chciałam z niego zjechać i mia
    > łam włączony kierunkowskaz. No i, oczywiscie, natychmiast "zatrzymał" się na mn
    > ie, inaczej być nie mogło. I zaczął na mnie trąbić. Doskonale widział, że mam w
    > łączony kierunkowskaz i w momencie jego wjazdu ja juz byłam na "jego" prawym pa
    > sie.
    > Pytanie brzmi, czy on w ogóle wjeżdżać na to rondo powinien? skoro nie miał wol
    > nej drogi do kontynuowania jazdy? moim zdaniem, wjeżdżać nie powinien.

    Masz racje, miałaś pierwszeństwo, ale sporo ludzi uważa, ze pierwszeństwo maja ci jeżdżący dookoła po rondzie zewnętrznym pasem, bo ci z wewnętrznego pasa musza przecież zmienić pas żeby zjechać, a przy zmianie pasa niby trzeba ustąpić pierwszeństwa. Ogólnie tak jest, ale na rondzie pierwszeństwo ma wyjeżdżający z ronda. Ja nie lubię jeździć po rondach dwupasmowych w Polsce, staram trzymać się zewnętrznego pasa, zawsze łatwiej z niego zjechać. Unikam jak ognia pasów wewnętrznych na rondach w Polsce.
  • samspade 26.10.14, 18:41
    ikndar napisał:

    > Masz racje, miałaś pierwszeństwo, ale sporo ludzi uważa, ze pierwszeństwo maja
    > ci jeżdżący dookoła po rondzie zewnętrznym pasem, bo ci z wewnętrznego pasa mus
    > za przecież zmienić pas żeby zjechać, a przy zmianie pasa niby trzeba ustąpić p
    > ierwszeństwa.

    Bo tak jest.

    > Ogólnie tak jest, ale na rondzie pierwszeństwo ma wyjeżdżający z ronda.

    Jakaś podstawa do tak odważnych twierdzeń?


  • tbernard 26.10.14, 20:01
    Właśnie dzięki temu ludzie ceniący sobie święty spokój objeżdżają pasem skrajnym prawym. Po co mają się potem przebijać?
    A tak na marginesie ronda w miejscach o takich dysproporcjach intensywności ruchu na różnych wjazdach i zjazdach, to chyba niezbyt dobrze przemyślane rozwiązanie.
  • ikndar 26.10.14, 21:54
    tbernard napisał:

    > Właśnie dzięki temu ludzie ceniący sobie święty spokój objeżdżają pasem skrajny
    > m prawym. Po co mają się potem przebijać?
    > A tak na marginesie ronda w miejscach o takich dysproporcjach intensywności ruc
    > hu na różnych wjazdach i zjazdach, to chyba niezbyt dobrze przemyślane rozwiąza
    > nie.

    Tak, dokładnie :) Ale robię tak tylko w Polsce. W Niemczech czy Skandynawii nikt ci nie wjedzie na rondo dwupasmowe jeśli na rondzie jest jakiś pojazd z jego lewej strony (obojętnie na którym pasie). I nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby blokować komuś zjazd z ronda z pasa wewnętrznego. Pierwszeństwo ma zawsze wyjeżdżający z ronda i polskie sady tez tak orzekają.
    Np. sytuacja tu:
    obrazki.elektroda.net/54_1242893911.jpg
    wina kolizji została orzeczona samochodu żółtego.
  • bimota 27.10.14, 09:10
    NIE CHCE M SIE WIERZYC, BYLA BY TO GLUPOTA... A SADY ORZEKAJA ROZNIE...
  • klemens1 27.10.14, 13:46
    Zjeżdżający nie ma pierwszeństwa - taki przepis kiedyś był, ale go znieśli.
  • tbernard 27.10.14, 14:41
    > Zjeżdżający nie ma pierwszeństwa - taki przepis kiedyś był, ale go znieśli.

    Myślę, że gdyby przepis taki obowiązywał na soro bez dedykowanych pasów na konkretne zjazdy, to było by mniej zamieszania. Ale musiało by to być zapisane klarownie wprost. Wtedy objeżdżactwo na prawym pasie do ostatniego zjazdu było by mało opłacalne. A tak jak jest teraz, to zawsze będzie tyle szkół ile ekspertów. Dla jednych soro to jedno skrzyżowanie, dla innych jest to jednokierunkowa okrągła jezdnia ze skrzyżowaniami stanowiącymi wjazdy/zjazdy. To drugie niby wydaje się proste ale konsekwencją tego jest możliwość krążenia na skrajnym prawym pasie i blokowania lub polowania na stłuczkę.
  • klemens1 27.10.14, 16:35
    Osobiście też bym wolał, gdyby zjeżdżający miał pierwszeństwo.
    Każdy chyba widzi, o ile łatwiej jeździ się po rondach np. turbinowych.
  • qqbek 27.10.14, 15:28
    klemens1 napisał:

    > Zjeżdżający nie ma pierwszeństwa - taki przepis kiedyś był, ale go znieśli.

    To mi jeszcze powiedz, kiedy był i kiedy go znieśli (robiłem prawo jazdy jeszcze za rządów kodeksu z 1983 roku i na pewno tam nie było już tej bzdury).
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • klemens1 27.10.14, 16:36
    Nie pamiętam, ale był na pewno. Znieśli go chyba w latach '90.
  • ikndar 26.10.14, 21:46
    samspade napisał:

    > ikndar napisał:
    >
    > > Masz racje, miałaś pierwszeństwo, ale sporo ludzi uważa, ze pierwszeństwo
    > maja
    > > ci jeżdżący dookoła po rondzie zewnętrznym pasem, bo ci z wewnętrznego pa
    > sa mus
    > > za przecież zmienić pas żeby zjechać, a przy zmianie pasa niby trzeba ust
    > ąpić p
    > > ierwszeństwa.
    >
    > Bo tak jest.

    To znaczy jak jest?

    > > Ogólnie tak jest, ale na rondzie pierwszeństwo ma wyjeżdżający z ronda.
    >
    > Jakaś podstawa do tak odważnych twierdzeń?

    Rozstrzygnięcia sądów. Np. sytuacja jak tu:
    www.elektroda.pl/rtvforum/topic1314531.html
    Tam niżej jest rysunek, niebieski pojazd miał kolizje z żółtym, została orzeczona wina żółtego. W Polsce ludzie po rondach dwupasmowych jeżdżą jak cymbały.
    Dyskutowane tutaj i na innych forach tysiące razy.


  • samspade 26.10.14, 21:55
    Bo zjezdzajac z pasa wewnetrznego musisz ustapic tym jadacym pasem zewnetrznym.
    I masz racje co do cymbalow. Skoro po rondach jezdza osoby uwazajace ze zjezdzajacy ma pierwszenstwo. Wjedzie taki cymbal na rondo "klasyczne" i robi sie nieciekawie.
  • ikndar 26.10.14, 22:11
    samspade napisał:

    > Bo zjezdzajac z pasa wewnetrznego musisz ustapic tym jadacym pasem zewnetrznym.

    Nikt nie ma prawa być na pasie zewnętrznym w takiej sytuacji, a skoro tam jest, tzn. ze wjechał na niego wbrew przepisom, bo nie miał prawa wjechać na rondo jeśli na rondzie jest już jakiś samochód. Nie ma tez prawa wyprzedzać prawym pasem w terenie zabudowanym jeśli są tylko dwa pasy. Dlatego w tej sytuacji:
    obrazki.elektroda.net/54_1242893911.jpg
    sąd orzekł winę samochodu żółtego, zgodnie z polskimi przepisami zresztą.

    > I masz racje co do cymbalow. Skoro po rondach jezdza osoby uwazajace ze zjezdza
    > jacy ma pierwszenstwo. Wjedzie taki cymbal na rondo "klasyczne" i robi sie niec
    > iekawie.

    Dlatego właśnie bardzo uważam na samochody na polskich rejestracjach w Niemczech i Skandynawii.
  • qqbek 26.10.14, 22:17
    ikndar napisał:

    > Nikt nie ma prawa być na pasie zewnętrznym w takiej sytuacji, a skoro tam jest,
    > tzn. ze wjechał na niego wbrew przepisom, bo nie miał prawa wjechać na rondo j
    > eśli na rondzie jest już jakiś samochód.

    Jak wjeżdżasz na A8 to też czekasz aż wszystkie 3 pasy będą wolne po horyzont, stając na skraju rozbiegowego?

    > Nie ma tez prawa wyprzedzać prawym pas
    > em w terenie zabudowanym jeśli są tylko dwa pasy.

    Debil.
    Doczytaj sobie przepisy PoRD - akurat w zabudowanym wystarczą 2 pasy ruchu, by móc wyprzedzać z prawej. Do tego rondo to chyba jezdnia jednokierunkowa, a na tej wolno wyprzedzać zawsze.

    > Dlatego w tej sytuacji:
    > obrazki.elektroda.net/54_1242893911.jpg
    > sąd orzekł winę samochodu żółtego, zgodnie z polskimi przepisami zresztą.

    Śmiem wątpić.

    > Dlatego właśnie bardzo uważam na samochody na polskich rejestracjach w Niemczec
    > h i Skandynawii.

    Zacznij na swoją jazdę bardziej uważać. Są ku temu powody.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 22:52
    qqbek napisał:

    > > Nie ma tez prawa wyprzedzać prawym pas
    > > em w terenie zabudowanym jeśli są tylko dwa pasy.
    >
    > Debil.

    Kretyn :)

    > Doczytaj sobie przepisy PoRD - akurat w zabudowanym wystarczą 2 pasy ruchu, by
    > móc wyprzedzać z prawej. Do tego rondo to chyba jezdnia jednokierunkowa, a na t
    > ej wolno wyprzedzać zawsze.

    Ok, w Polsce może tak, jest, w Niemczech grozi za to mandat i punkty karne. Wyprzedzanie prawym pasem jest po prostu niebezpieczne.

    > > Dlatego w tej sytuacji:
    > > obrazki.elektroda.net/54_1242893911.jpg
    > > sąd orzekł winę samochodu żółtego, zgodnie z polskimi przepisami zresztą.
    >
    > Śmiem wątpić.

    Czytaj i ucz się nieuku:
    www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
    Niebieski popełnił tam aż trzy wykroczenia.
  • qqbek 26.10.14, 23:00
    ikndar napisał:

    > qqbek napisał:
    >
    > > > Nie ma tez prawa wyprzedzać prawym pas
    > > > em w terenie zabudowanym jeśli są tylko dwa pasy.
    > >
    > > Debil.
    >
    > Kretyn :)

    Widzisz, jako kretyn (osoba o niepełnosprawności umysłowej o stopniu znacznym) raczej nie uczestniczę w ruchu drogowym.
    A debile (lekko jedynie upośledzeni), niestety tak.

    > > Doczytaj sobie przepisy PoRD - akurat w zabudowanym wystarczą 2 pasy ruch
    > u, by
    > > móc wyprzedzać z prawej. Do tego rondo to chyba jezdnia jednokierunkowa,
    > a na t
    > > ej wolno wyprzedzać zawsze.
    >
    > Ok, w Polsce może tak, jest, w Niemczech grozi za to mandat i punkty karne. Wyp
    > rzedzanie prawym pasem jest po prostu niebezpieczne.

    Czy mówimy o Baden-Baden czy Ursynowie w tym wątku.
    Ogon pod siebie i stulić pysk (Maul halten- jak żeś się już tak zgermanizował, że po polsku nie rozumiesz), jak nie potrafisz się przyznać do błędu i przeprosić.

    > Czytaj i ucz się nieuku:
    > www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
    > Niebieski popełnił tam aż trzy wykroczenia.

    Obejrzyj podlinkowany przeze mnie filmik.
    A potem przeczytaj druzgocące opinię pismaka komentarze pod linkowanym przez siebie artykułem.
    Do tego - to rondo w Radomiu (w ciągu krajowej "9" - wiem, bo czasami tamtędy jeżdżę) ma, w przeciwieństwie do ronda na Ursynowie... strzałki kierunkowe, nakazujące ruch w określoną stronę z danego pasa.
    Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy tymi dwoma sytuacjami, to jest mi niezmiernie przykro :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 23:13
    qqbek napisał:

    > > Czytaj i ucz się nieuku:
    > > www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
    > > Niebieski popełnił tam aż trzy wykroczenia.
    >
    > Obejrzyj podlinkowany przeze mnie filmik.
    > A potem przeczytaj druzgocące opinię pismaka komentarze pod linkowanym przez si
    > ebie artykułem.

    Komentarze takich nieumiejących jeździć jak ty? Sad byl takiego samego zdania jak ekspert w artykule.

    > Do tego - to rondo w Radomiu (w ciągu krajowej "9" - wiem, bo czasami tamtędy j
    > eżdżę) ma, w przeciwieństwie do ronda na Ursynowie... strzałki kierunkowe, naka
    > zujące ruch w określoną stronę z danego pasa.
    > Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy tymi dwoma sytuacjami, to jest mi niezmiern
    > ie przykro :)

    Sytuacja opisana w wątku głównym:
    forum.gazeta.pl/forum/w,510,155264869,155264869,ronda_chetnie_poczytam.html
    jest dokładnie taka jak tu:
    www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
    Wykroczenie popełniają blokujący wyjazd z ronda. Rondo nie służy do tego, by je objeżdżać dookoła zewnętrznym pasem robiąc to jakby się miało pierwszeństwo. Wjeżdżając na rondo należy ustąpić pierwszeństwa wszystkim znajdującym się na rondzie, nie tylko tym na zewnętrznym pasie.
  • qqbek 26.10.14, 23:17
    Mam tylko nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane spotkać ciebie na drodze.
    EOT
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 23:24
    qqbek napisał:

    > Mam tylko nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane spotkać ciebie na drodze.
    > EOT

    Nikt cie o uwagi nie prosi. Mam tylko nadzieje, ze nigdy nie wyjedziesz za granice z Polski do Niemiec czy Skandynawii, bo od razu skasujesz tam kogoś na rondzie. Tamtejszy mandat zresztą szybko naleje ci oleju do głowy :)
  • qqbek 26.10.14, 23:32
    ikndar napisał:

    > Nikt cie o uwagi nie prosi. Mam tylko nadzieje, ze nigdy nie wyjedziesz za gran
    > ice z Polski do Niemiec czy Skandynawii, bo od razu skasujesz tam kogoś na rond
    > zie. Tamtejszy mandat zresztą szybko naleje ci oleju do głowy :)

    W Niemczech jestem przynajmniej 2 razy na rok (mam tam rodzinę).
    Sraj po nogach cebulaku, że Ciebie niechcący też i niemieckiego StVO nauczę tak, jak próbowałem polskiego PoRD (bezskutecznie jak widzę).
    Mandat? A co to takiego?
    Ostatni w 2007 czy 2006 zapłaciłem (w Polsce, za "70" w zabudowanym polem i łąką) :P
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 23:37
    qqbek napisał:

    > ikndar napisał:
    >
    > W Niemczech jestem przynajmniej 2 razy na rok (mam tam rodzinę).

    Już widzę jak tam jeździsz na rondach :)
    Hehe, oddech...
    Hehehehehehehehehehehehehehehehehehehehehe!

    Cepie, deklarujesz EOT to nie wypowiadaj się więcej. Ja nie deklarowałem EOT :)
  • samspade 27.10.14, 13:52
    qqbek napisał:

    > Do tego - to rondo w Radomiu (w ciągu krajowej "9" - wiem, bo czasami tamtędy j
    > eżdżę) ma, w przeciwieństwie do ronda na Ursynowie... strzałki kierunkowe, naka
    > zujące ruch w określoną stronę zdanego pasa.

    To rondo nie ma strzałek kierunkowych. Na rondzie nie ma wyznaczonych pasów. I to jest w ciągu krajowej 12.
    A te brednie eksperta o skręcie w lewo na rondzie trudno komentować.
  • klemens1 27.10.14, 13:48
    > Doczytaj sobie przepisy PoRD - akurat w zabudowanym wystarczą 2 pasy ruchu, by
    > móc wyprzedzać z prawej. Do tego rondo to chyba jezdnia jednokierunkowa, a na t
    > ej wolno wyprzedzać zawsze.

    Nie dość tego : na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym można zawsze wyprzedzać.
  • samspade 27.10.14, 14:12
    Nie do końca zawsze. Jeżeli pasy nie są wyznaczone nie wolno wyprzedzać z prawej strony.
  • klemens1 27.10.14, 16:39
    No tak - z tym zastrzeżeniem.
  • tbernard 27.10.14, 14:31
    > Nie dość tego : na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym można zawsze wyprzedzać.

    Ale nie wolno tego robić z prawej strony, gdy pasy nie są wymalowane, czyli oznaczone.
  • qqbek 27.10.14, 15:17
    Skoro to jezdnia jednokierunkowa a nie dwukierunkowa jest?
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • samspade 27.10.14, 15:52
    Bo nie ma wyznaczonych pasow ruchu.
    Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej
    strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
    pasami ruchu, przy zachowaniu warunków
    określonych w ust. 1 i 7:
    1) na jezdni jednokierunkowej;
    2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej
    dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub
    trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym
    przeznaczone są do jazdy w tym samym
    kierunku.
  • erdek48 07.11.14, 20:23
    I kto tu cymbał? Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z WYZNACZONYMI pasami ruchu. Po to na naszych małych i średnich dwupasowych rondach o okrężnej organizacji ruchu nie wyznacza się pasów ruchu, by jakiś cymbał nie wyprzedzał z prawej strony!
  • erdek48 13.11.14, 20:51
    Co to za nowe przepisy? Gdzie jest napisane, że pierwszeństwo ma zjeżdżający z ronda? Przed kim i na jakich zasadach. Na dodatek rondo może mieć kierunkową lub okrężną organizację ruchu, więc stwierdzenie nie jest jednoznaczne. Jeśli jest kierunkowa, to trzeba jechać wg strzałek, a jeśli okrężna to tak jak na zwykłej drodze, tyle tylko, ze okrężnie wokół wyspy lub placu. Nakazany ruch okrężny, nakazuje bez prawa wyboru innego sposobu jazdy, jazdę wokół wyspy lub placu, a tego nie da się zrobić inaczej. LEGALNIE zjechać można tylko z pasa zewnętrznego. Na małym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym jeździ się prawym zewnętrznym pasem ruchu, bo choć kusi ten wewnetrzny, to się i tak nie opłaca. Należy zostawić ten lewy pas długim pojazdom jako dodatkowy przejezdny pierścień. Zapraszam na www.youtube.com/watch?v=iddpbCudU5Ie Zajeżdżanie drogi jadącym LEGALNIE okrężnie pasem zewnętrznym nie gwarantuje, że się ich bezkarnie "cyknie" lewym.
  • samspade 26.10.14, 18:48
    A może chodziło o to że stałaś na wjeździe i blokowałaś mu przejazd. Mnie wqwiają takie zachowania.
    I owszem można jechać z lewego pasa "prosto" tyle że "rondo" opuszcza się prawym pasem.
  • qqbek 26.10.14, 19:15
    A kto jeździ na wprost z lewego na rondzie na głósmym kierunku jazdy?
    Z prawego i tylko z prawego. Strzałek kierunkowych tam nie ma więc zjeżdżając z prawego wolno tobie zająć dowolny pas.
    Za to nie wolno wymuszać pierwszeństwa przejazdu na już znajdującym się na rondzie. Nawet gdyby od sekundy dopiero na nim był.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • samspade 26.10.14, 19:29
    Zalezy od ronda. Sa ronda gdzie bardzo duzo osob jedzie z lewego pasa prosto.
    A co do ustepowania to sprawa jest zlozona. Oczywiscie przy wjezdzie ustepuje sie wszystkim. Problem jest kiedy na naszych rondkach przecinaja sie tory jazdy przy zjezdzie.
  • qqbek 26.10.14, 20:08
    samspade napisał:

    > Zalezy od ronda.

    Zakładam, że autorce chodziło o to rondo.

    > Sa ronda gdzie bardzo duzo osob jedzie z lewego pasa prosto.
    Owszem.

    > A co do ustepowania to sprawa jest zlozona.
    Według mnie prosta jak konstrukcja cepa - masz zas_any obowiązek ustąpić jadącemu prawym pasem przed zjechaniem z tego ronda. Tym bardziej, że by doszło do sytuacji kolizyjnej, on musi już jechać po rondzie.

    > Oczywiscie przy wjezdzie ustepuje
    > sie wszystkim. Problem jest kiedy na naszych rondkach przecinaja sie tory jazdy
    > przy zjezdzie.

    Jakie tory jazdy przecinające się tam widzisz?
    Tam nawet nie ma wyznaczonych pasów ruchu na rondzie, tak więc przed zjechaniem od wewnętrznej trzeba się wpierw upewnić czy ktoś nie jedzie po zewnętrznej, a kierunkowskaz służy informowaniu innych kierujących, nie uprawnia do zmiany pasa bez upewnienia się, że nic po nim nie jedzie... zwłaszcza od prawej. :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • oixio 26.10.14, 20:56
    Z definicji znaków przed skrzyżowaniem o ruchu okrężnym wynika, że należy ustępować pierwszeństwa wszystkim pojazdom będącym w ruchu okrężnym niezależnie na których pasach, obojętnie od pozycji wg krawędzi jezdni, niezależnie co robią i z jaką prędkością jadą.
    Dodatkowo określono, że pojazdy będące w ruchu okrężnym mają pierwszeństwo przed pojazdami dojeżdżającymi.
    Zacytuję z rozporządzenia o znakach:
    "§ 36. 1. Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na
    skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu
    w kierunku wskazanym na znaku.
    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7
    oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się
    na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
    (wchodzącym) na to skrzyżowanie."

    W Niemczech takie rozwiązanie jest prawnie zabronione !
  • qqbek 26.10.14, 21:02
    Tyle, że z układu skrzyżowania wynika, że albo próbowała zmienić pas odpowiednio wcześnie (choć to raczej niemożliwe) i ją strąbiono.
    Albo próbowała zmienić pas wprost na już jadącego nim innego kierującego.

    Nie wykluczam wersji, w której kierujący wyjeżdżający z podporządkowanej dostrzegł "wolny" pas a nie dostrzegł autorki wątku, która tym samym stała się ofiarą jego wymuszenia.
    Ale z dość nieskładnego opisu wynika raczej, że ona zjeżdżała już za wjazdem z podporządkowanej i została strąbiona przez kogoś, kto już (choć od niedawna) poruszał się po rondzie.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • klemens1 27.10.14, 13:51
    oixio napisał:

    > Z definicji znaków przed skrzyżowaniem o ruchu okrężnym wynika, że należy ustęp
    > ować pierwszeństwa wszystkim pojazdom będącym w ruchu okrężnym niezależnie na k
    > tórych pasach, obojętnie od pozycji wg krawędzi jezdni, niezależnie co robią i
    > z jaką prędkością jadą.

    Ciekawe jak określisz, który z pojazdów był przed tobą na rondzie, gdy rondo jest duże i jest na nim korek.
  • tbernard 26.10.14, 21:10
    W zasadzie jest jak piszesz. W sensie, kogo policja karała w takich kolizjach. Ale komplikacje jednak pewne są. Jak sam zauważyłeś, tam nie ma nawet na rondzie pasów wyznaczonych. Skoro tak, to czy dopuszczalne jest wyprzedzenie z prawej strony?
  • qqbek 26.10.14, 21:18
    tbernard napisał:

    > W zasadzie jest jak piszesz. W sensie, kogo policja karała w takich kolizjach.
    > Ale komplikacje jednak pewne są. Jak sam zauważyłeś, tam nie ma nawet na rondzi
    > e pasów wyznaczonych. Skoro tak, to czy dopuszczalne jest wyprzedzenie z prawej
    > strony?

    Rzecz jasna nie jest dopuszczalne. Ale dozwolona jest jazda z tą samą prędkością, w pewnej odległości, z tyłu - a to wystarczy do zaistnienia sytuacji kolizyjnej w chwili, gdy jadąca wewnętrzną stroną postanowi rondo opuścić.
    Ja rozumiem, że być może "wszyscy tak tam jeżdżą" (czyli od zewnątrz do środka i na zewnątrz) i że trafił się spryciarz, który chciał sobie prawym dookoła pojechać (jego prawo, niestety), ale to co "zwyczajowe" w tym przypadku jest nie do końca przepisowe.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • samspade 26.10.14, 21:15
    Nie pisalem konkretnie o tym rondzie. Rondo powinno miec to do siebie ze regula jazdy po nim jest uniwersalna. Tymczasem u nas jest jal jest.
  • qqbek 26.10.14, 21:26
    samspade napisał:

    > Nie pisalem konkretnie o tym rondzie. Rondo powinno miec to do siebie ze regul
    > a jazdy po nim jest uniwersalna. Tymczasem u nas jest jal jest.

    A czy są u nas jakieś przepisy regulujące jazdę po rondzie?
    Nie.
    Obowiązują więc uniwersalne przepisy. Przepisy "biblii" a nie widzimisię kierujących.
    A-7 przed wjazdem - ustępujesz. Brak A-7 wjeżdżasz z pierwszeństwem, pasy na rondzie - możesz wyprzedzać, brak podziału na pasy - masz nie wyprzedzać.
    Pasy/znaki kierunkowe - stosujesz się (czyli nie jedziesz w lewo z prawego, jeżeli znaki kierunkowe nakazują jazdę w prawo lub prosto nim).

    Bo panie "samspade" u nas nie ma czegoś takiego jak "rondo"... parafrazując panią z okienka pocztowego z "Misia" Barei - jest Rawa Mazowiecka i są Ropczyce, ale ronda nie ma.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • samspade 26.10.14, 21:43
    Wiem ze nie ma w pord czegos takiego jak rondo. Doskonale wiem ze w ropczycach moze byc skrzyzowanie z ruchem okreznym.
    Co nie zmienia faktu ze reguly powinny byc jasne i klarowne. A jak jest u nas wiadomo.
    Jest duzo pytan. Wiele szkol jazdy po szro.
  • ikndar 26.10.14, 23:51
    samspade napisał:

    > Wiem ze nie ma w pord czegos takiego jak rondo. Doskonale wiem ze w ropczycach
    > moze byc skrzyzowanie z ruchem okreznym.
    > Co nie zmienia faktu ze reguly powinny byc jasne i klarowne. A jak jest u nas
    > wiadomo.
    > Jest duzo pytan. Wiele szkol jazdy po szro.

    Unia powinna zrobić porządek z przepisami drogowymi. Za granicą zjeżdża się z prawego pasa zawsze na pierwszym zjedzie. Dzięki temu nikt sobie drogi nie zajeżdża. U nas każdy jeździ po zewnętrznym pasie blokując wewnętrzny do użytku. Mogę sobie jeździć pasem zewnętrznym dookoła ronda nawet cały dzień bo żaden przepis tego nie zabrania, a jak ktoś opuszczając rondo zajedzie mi drogę to będzie jego wina :)
    Ale nie wszyscy (włączając w to orzeczenia sądów) są takiego zdania:
    www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
    Ja sobie nie wyobrażam, bym miał blokować komuś wyjazd z ronda.


  • tbernard 27.10.14, 00:04
    U nas wyroki sądowe to loteria (widzimisię, uznaniowość, sobiepaństwo, czy jak tam zwał), jeśli strony są na tej samej pozycji feudalnej. Gdy jedna ze stron jest równiejsza, to nawet nie ma o czym gadać.
  • tiges_wiz 27.10.14, 07:27
    bo to jest pokłosie traktowania ronda jako jednego skrzyżowania.
    uznali, że pan niebieski skręcał w lewo z prawego pasa.
    jakby wjechał z lewego i na rondzie wjechał na prawy, to mieli by zagadkę.
    takie traktowanie ronda działa na małych 4 wyjazdowych konstrukcjach.
    Zupełnie się sypie na większych (bo nie wiesz kto z jakiego pasa wjechał i czy "może" dalej jechać czy nie), czy na niesymetrycznych lub o większej ilości zjazdów (bo tam "kierunek prosto" może nie występować.

    Efekt jest taki, że mamy bałagan i różne orzecznictwa, zgodne ze szkołą radomską czy mielecką.

    Ale mam złą wiadomość. Jak uznamy, że rondo jest jednym skrzyżowaniem, to mamy zmorę w postaci AK Radosława, gdzie strzałki pokazują jedno, a linie wyprowadzają każdy pas w prawo do wyjazdów.

    tam więc z lewego pasa nie możesz wyjechać na pierwszym zjeździe w prawo, bo tak pokazuje ci strzałka przed rondem, ale później możesz, bo tak pokazują linie pasów.

    Żeby było śmieszniej, to tondo jest na tyle wielkie i zakorkowane, że nie wiesz, czy ten pan z boku wjechał pasem który pozwala na na wyjazd lewym (bo wjechał wcześniejszym i miał strzałkę "prosto" więc podobno jedzie "prosto" czy jednak nie, bo wjechał w tym miejscu, że dla niego było to "w prawo"

    A co do reszty to nawet nie chce się komentować, bo większych bzdur dawno tu nie było.

    --
    Najlepszym dowodem na istnienie inteligencji pozaziemskiej jest to, że się z nami nie kontaktują
  • qqbek 27.10.14, 10:19
    nasz interlokutor na jakimś innym forum.
    Kliknij sobie jego nick przy poście :)
    Gwiazda jednej nocy :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • klemens1 27.10.14, 13:55
    tiges_wiz napisał:

    > bo to jest pokłosie traktowania ronda jako jednego skrzyżowania.

    Dokładnie.
    Gdy rondo potraktuje się jako wiele skrzyżowań - wszystkie paradoksy znikają.
  • kamunyak 26.10.14, 21:35
    przepraszam za nieskladny opis.
    Facet wjechał na rondo kiedy ja z niego zjeżdżałam, miałam włączony kierunkowskaz właśnie od poprzedzającego wjazdu, na którym on wjeżdzał. Wjechał więc widząc mnie zjeżdżajacą.
    Czyli, po rondzie to raczej ja sie poruszałam a on wjechał na nie z jezdni podporządkowanej.
    Tak, to jest zalinkowane rondo.
    Kiedyś było "zwykłe", problem z korkami zrobił sie od momentu wybudowania obwodnicy, czyli od jakichs 4 mies.
    Rzeczywiscie, nie ma wyznaczonych pasów, choc wszyscy poruszaja sie tak, jakby byly.
    Problem jednak nie dotyczył kierowcy, ktory poruszal sie równolegle ze mną, a tego, który wjechał na rondo.
    Chyba kupię sobie rejestrator, juz dawno przymierzałam sie.
  • qqbek 26.10.14, 22:00
    Bo dla mnie sprawa jest w tej chwili już jasna.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 22:12
    qqbek napisał:

    > Bo dla mnie sprawa jest w tej chwili już jasna.

    Sprawa była jasna od samego początku.
  • qqbek 26.10.14, 22:27
    ikndar napisał:

    > Sprawa była jasna od samego początku.

    To przecież twierdzę.
    Filmik dla opornych.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 23:04
    qqbek napisał:

    > ikndar napisał:
    >
    > > Sprawa była jasna od samego początku.
    >
    > To przecież twierdzę.
    > Filmik dla opornych.

    To jest świetne! :) Bo policjanci w filmiku mówią dokładnie co innego niż eksperci, i niż wyroki sądów. Zobacz tu:
    www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
  • qqbek 26.10.14, 23:10
    I do tego ekspertów mają od dupy strony.
    (Podlinkuj ten artykuł jeszcze raz, a będziesz miał 30 takich komentarzy do Googli od innych użytkowników tego forum)
    To rondo w Radomiu ma strzałki kierunkowe (napisałem już Tobie powyżej).
    Przed wjazdem na A8 też masz A-7 czy to oznacza, że wjechać możesz jedynie, gdy nic nie porusza się po wszystkich trzech pasach, czy także gdy wolny jest jedynie prawy pas?
    Doczytaj też artykuł 22 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym... dość szczegółowo opisuje on obowiązki zmieniającego pas ruchu, w tym obowiązek ustąpienia pierwszeństwa poruszającemu się tym pasem oraz wjeżdżającemu nań z prawej strony.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • ikndar 26.10.14, 23:20
    qqbek napisał:

    > I do tego ekspertów mają od dupy strony.

    Hehe, fajne wytłumaczenie. Może. Ale opis i ocena sytuacji w podlinkowanym artykule, jak i wyrok sądu, są całkowicie zgodne z tym, jak jeździ się w Niemczech i Skandynawii. Tam nie boję się zajmować lewego pasa na rondzie dwupasmowym. W Polsce lewego pasa unikam jak ognia, nawet jak mam zawrócić na rondzie to wybieram prawy (zewnętrzny) pas, bo z lewego (wewnętrznego) mnie przecież nikt z ronda nie wypuści.
  • tbernard 27.10.14, 08:21
    Kiedyś tu tak półżartem napisałem o sytuacji wyjeżdżającego z podporządkowanej na główną wielopasmową. Uznałem, że jak prawy pas ma wolny, to ma pierwszeństwo względem tych na pasie lewym, chociaż oni na głównej. Użyłem tej samej argumentacji, że jak jest kilku chętnych do wjechania na jakiś pas, to pierwszeństwo ma ten wjeżdżający z prawej, jak pismo powiada. Chyba wtedy elicie forumowej nie za bardzo się to podobało.
  • klemens1 27.10.14, 14:09
    tbernard napisał:

    > Kiedyś tu tak półżartem napisałem o sytuacji wyjeżdżającego z podporządkowanej
    > na główną wielopasmową. Uznałem, że jak prawy pas ma wolny, to ma pierwszeństwo
    > względem tych na pasie lewym, chociaż oni na głównej. Użyłem tej samej argumen
    > tacji, że jak jest kilku chętnych do wjechania na jakiś pas, to pierwszeństwo m
    > a ten wjeżdżający z prawej, jak pismo powiada.

    Owszem - ma. O ile nie wyjeżdża z podporządkowanej. Tam jest dodatkowo znak, a znak ma wyższy priorytet od reguł ogólnych.

  • tbernard 27.10.14, 14:29
    No więc wjeżdżający na rondo ma na ogół odwróconego trójkąta, więc wjeżdżając musi upewnić się, że ktoś na lewym pasie nie włączył migacza oznaczającego chęć zmiany pasa na prawy w celu zjechania.
  • bimota 27.10.14, 14:38
    TYLE, ZE W PRZYPADKU RONDA MOWI SIE, ZE WOLNO ZJEZDZAC Z WEWNETRZNEGO, CO W PRZYPADKU ZWYKLEGO JEST DOPUSZCZALNE TYLKO GDY JEST STRZALKA NA PASIE...
  • tbernard 27.10.14, 14:43
    Gdzie tak się mówi?
  • bimota 27.10.14, 16:50
    CHOCBY W TYM FILMIKU "DLA OPORNYCH". PRZECIE O TYM DYSKUTUJEMY...
  • klemens1 27.10.14, 16:41
    Właśnie tak.
  • tiges_wiz 27.10.14, 09:10
    Wyżej napisałem skąd taki wyrok. Nie ma to nic wspólnego z tym, że niby zjeżdżający ma pierwszeństwo. jakby wjechał zjazd później, to wg tłumaczeń eksperta już mógłby tam pojechać dalej, bo jechałby "prosto".

    To jest idiotyzm, bo w takiej samej sytuacji raz daje pierwszeństwo temu po prawej a raz temu po lewej.
    --
    Chodzenie po bagnach wciąga!
  • klemens1 27.10.14, 14:04
    qqbek napisał:

    > Filmik dla opornych.

    Faktycznie dla opornych - łatwiej tego wyłożyć się już chyba nie da.
  • bimota 27.10.14, 14:25
    A JESLI PASY BY BYLY WYMALOWANE WYPROWADZAJACE Z RONDA, TO BY NIE BYLO ZMIANY PASA ?
  • klemens1 28.10.14, 14:27
    Wtedy nie ma zmiany pasa.
    W filmiku mowa jest o rondzie z pasami współśrodkowymi.
  • bimota 28.10.14, 15:03
    A ZMIANA KIERUNKU JAZDY BY BYLA ?
  • klemens1 28.10.14, 16:54
    Nie.
    Co prawda są teoretycy, którzy twierdzą, że jadąc swoim pasem zmienia się kierunek jazdy, ale zawsze wymiękają przy pierwszym lepszym przykładzie tego typu:

    goo.gl/maps/GBTWi
  • bimota 28.10.14, 22:11
    ALE NA TYM PRZYKLADZIE NIE MA ZNAKU WSKAZUJACEGO KIERUNEK RUCHU, PRZED RONDEM JEST...
  • klemens1 29.10.14, 11:24
    Jest - "jezdnia jednokierunkowa".
  • bimota 29.10.14, 11:32
    TEZ NIE ODROZNIASZ ROZNYCH ZNACZEN "KIERUNKU" ? CZYLI WG CIEBIE ZNAK "RONDO" NIE WSKAZUJE NA KIERUNEK OKREZNY, A OZNACZA JEDYNIE ZAKAZ JAZDY "POD PRAD" ?
  • klemens1 29.10.14, 13:51
    Nie pod prąd. Jezdnią jednokierunkową dookoła. Kierunek jezdni jest oznaczony strzałkami.

    Co chciałbyś udowodnić?
    Bo przypominam, że chodzi o kwestię, czy skręcając zawsze zmienia się - wg KD - kierunek jazdy.
  • bimota 29.10.14, 14:32
    NMIEKONSEKWENCJE...

    BO GADACIE, ZE KIERUNEK OKREZNY, A TERAZ, ZE JAK JEDZIE SIE PASEM NA WPROST, TO NIE MA ZMIANY KIERUNKU...
  • klemens1 29.10.14, 15:04
    Kierunek geograficzny to co innego niż kierunek wg KD.
    Jak ktoś ci powie "jedź przez 30 km prosto", to nie znaczy że masz w ogóle nie kręcić kierownicą, tylko jechać cały czas tą samą drogą.
  • bimota 29.10.14, 22:11
    STRZALKI NA ZNAKU WSKAZUJA KIERUNEK OKREZNY, CZYLI JAK ZJEZDZAM Z RONDA - ZMIENIAM KIERUNEK...
  • klemens1 31.10.14, 11:36
    W stosunku do kierunku na znaku, który to kierunek raczej topologii ronda nigdy nie przedstawiał. Równie dobrze mógłby to być napis "rondo".
  • bimota 31.10.14, 17:02
    ALE PADLY GLOSY, ZE ON OKRESLA KIERUNEK JAZDY - WOKOL WYSEPKI...
  • klemens1 31.10.14, 17:06
    Znaczy to tyle co "wokół wysepki jeździ się w lewo".
    To nie jest schemat topologiczny ronda.
  • bimota 31.10.14, 17:59
    JA TO ZORZUMIALEM INACZEJ - ZE JESLI JADE WOKOL WYSPY - JADE ZGODNIE Z USTALONYM ZNAKIEM KIERUNKIEM, CZYLI JESLI ZJEZDZAM Z RONDA - ZMIENIAM KIERUNEK.
  • klemens1 03.11.14, 14:51
    Tu też zmieniasz kierunek?

    goo.gl/maps/xJ0G7
  • samspade 03.11.14, 15:08
    klemens1 napisał:

    > Tu też zmieniasz kierunek?
    >
    > goo.gl/maps/xJ0G7

    Takie miejsca pokazują jak nieczytelne i niejasne są przepisy. Co to za rondo?
    I okazuje się że te zasady sygnalizacji można sobie wsadzić. Podobnie zasady przedstawione w filmie z onetu.
  • klemens1 03.11.14, 15:31
    samspade napisał:

    > Takie miejsca pokazują jak nieczytelne i niejasne są przepisy. Co to za rondo?
    > I okazuje się że te zasady sygnalizacji można sobie wsadzić. Podobnie zasady pr
    > zedstawione w filmie z onetu.

    Zasady są w porządku - zmieniasz pas - sygnalizujesz. Ustępujesz tym, co co na pasie na który wjeżdżasz.
    To wszystko - te zasady działają na każdym rodzaju ronda.

    Nagłupsze co może być, to traktowanie ronda jako jednego skrzyżowania - wtedy pojawiają się paradoksy.

  • samspade 03.11.14, 15:52
    klemens1 napisał:

    > Zasady są w porządku - zmieniasz pas - sygnalizujesz. Ustępujesz tym, co co na
    > pasie na który wjeżdżasz.
    > To wszystko - te zasady działają na każdym rodzaju ronda.
    >
    > Nagłupsze co może być, to traktowanie ronda jako jednego skrzyżowania - wtedy p
    > ojawiają się paradoksy.

    W przykładzie który pokazałeś jest jedno skrzyżowanie. I tak to trzeba traktować.
    Rozpatrywanie tego jako ciąg osobnych skrzyżowań to dopiero było by dziwne. Takie miejsca nie powinny być oznaczone jako rondo.
    Tak czy siak nie ma czegoś takiego jak:
    - na rondzie jeździmy wokół wyspy prawym pasem. Bo to zależy od ronda
    - na rondzie zjeżdżamy tylko z prawego pasa. Bo to zależy od ronda.
    - na rondzie nie skręcamy w lewo. Bo to zależy od ronda.
  • klemens1 04.11.14, 11:04
    samspade napisał:

    > W przykładzie który pokazałeś jest jedno skrzyżowanie. I tak to trzeba traktować.

    To zastosuj teraz przepis o np. niewjeżdżaniu na skrzyżowanie, gdy nie możesz z niego zjechać.
    I dziwne to skrzyżowanie (JEDNO), na które wjeżdżasz, bo sygnalizator zezwala, ale nie da się zjechać, bo inny zabrania.

    > Rozpatrywanie tego jako ciąg osobnych skrzyżowań to dopiero było by dziwne.

    Co konkretnie byłoby dziwne?
    Jak potraktujesz to jako wiele skrzyżowań - wszystkie problemy znikają.

    > Takie miejsca nie powinny być oznaczone jako rondo.

    A to niby dlaczego? Wiadomo przynajmniej, żeby nie skręcać w pierwszą w lewo.

    > Tak czy siak nie ma czegoś takiego jak:
    > - na rondzie jeździmy wokół wyspy prawym pasem. Bo to zależy od ronda
    > - na rondzie zjeżdżamy tylko z prawego pasa. Bo to zależy od ronda.
    > - na rondzie nie skręcamy w lewo. Bo to zależy od ronda.

    A to owszem.
  • bimota 04.11.14, 12:35
    To zastosuj teraz przepis o np. niewjeżdżaniu na skrzyżowanie, gdy nie możesz z niego zjechać.
    I dziwne to skrzyżowanie (JEDNO), na które wjeżdżasz, bo sygnalizator zezwala, ale nie da się zjechać, bo inny zabrania.

    TAKIE PROBLEMY WYSTEPUJA NIE TYLKO NA RONDACH
  • samspade 04.11.14, 14:22
    klemens1 napisał:

    > > Tak czy siak nie ma czegoś takiego jak:
    > > - na rondzie jeździmy wokół wyspy prawym pasem. Bo to zależy od ronda
    > > - na rondzie zjeżdżamy tylko z prawego pasa. Bo to zależy od ronda.
    > > - na rondzie nie skręcamy w lewo. Bo to zależy od ronda.
    >
    > A to owszem.

    Właśnie o to chodzi. U nas znak "rondo" sam w sobie oznacza wyłącznie że trzeba jechać z prawej strony wysepki centralnej. Reszta zasad określana jest przez oznakowanie czy sygnalizację świetlną.
    A razem z ustąp pierwszeństwa jest to swoistego rodzaju rozwinięcie all way stop.
  • bimota 03.11.14, 15:42
    WG PODANEJ DEF. - TAK
  • klemens1 04.11.14, 11:05
    A któraż to definicja stwierdza, że jadąc na wprost tym samym pasem zmienia się kierunek?
  • qqbek 27.10.14, 15:22
    klemens1 napisał:

    > qqbek napisał:
    >
    > > Filmik dla opornych.
    >
    > Faktycznie dla opornych - łatwiej tego wyłożyć się już chyba nie da.

    Wiesz - sytuacja na filmie jest (pozornie) odmienna.
    Ale sprowadza się do tego samego.
    A "łopatologiczne" i spokojne wyjaśnienia policjanta są po prostu genialne.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • samspade 27.10.14, 13:45
  • bimota 27.10.14, 10:29
    NADAL JEST NIESKLADNY. PROBUJ DALEJ...
  • nazimno 26.10.14, 23:37

    Coz za "wkrecajacy" temat.
    Znow chryja o rondo, ktorego w przepisach nie ma.
    Rondo - kwadratura kola made in Poland.
    Problem nierozwiazywalny analitycznie
    Taka niekreslona calka po okregu.

    chle chle chle ......


  • ikndar 26.10.14, 23:38
    nazimno napisał:

    > Coz za "wkrecajacy" temat.
    > Znow chryja o rondo, ktorego w przepisach nie ma.
    > Rondo - kwadratura kola made in Poland.
    > Problem nierozwiazywalny analitycznie
    > Taka niekreslona calka po okregu.
    > chle chle chle ......

    Unia powinna w końcu zrobić porządek z przepisami drogowymi.
  • bimota 27.10.14, 10:31
    TAM JEST, ZDAJE SIE, KILKA RAZY WIECEJ POSLOW NIZ U NAS. JUZ WIDZE TEN PORZADEK... ALE Z DRUGIEJ STRONY GLOSOWANIE TAM TO FIKCJA TEZ KILKA RAZY WIEKSZA... :)
  • nazimno 27.10.14, 11:06
    I uznanie slimakow za ryby slodkowodne.
  • fitness66 28.10.14, 21:44
    nazimno napisał:

    > I uznanie slimakow za ryby slodkowodne.

    I promień skrętu banana...
  • szelest_papierkow 28.10.14, 18:06
    unia miała by się zabrać przepisy (bynajmniej nie kulinarne)?
    czy jesteś pewien, że piszesz o tej unii dla której ślimak jest rybą, a marchewka owocem??

    --
    Powyzszy post wyraza jedynie opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie moze on sluzyc przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani kazdym innym nastepujacym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany pogladów, bez podawania przyczyny.
  • oixio 27.10.14, 00:24
    Jak nie blokować skrzyżowania o ruchu okrężnym

    Generalna zasada to nie blokowanie możliwości ruchu na innych wolnych kierunkach.
    Wynika ona z art.3 PoRD.
    Nie zawsze się to uda, ale polega na nie wjeżdżaniu w miejsce kolizyjne przy braku miejsca za tym miejscem.

    Nasze określenie skrzyżowania nie pasuje do definicji skrzyżowania KW - stąd umyka ta zasada. Tam każda możliwość kolizyjnego spotkania jest skrzyżowaniem i wtedy wszystko jest jasne i oczywiste.
  • bimota 27.10.14, 10:53
    KOLEJNA WIELKA DYSKUSJA O TYM SAMYM... KAZDY SWIECIE PRZEKONANY O SWEJ RACJI... A SMIEJEMY SIE Z POSLOW... :)
  • bimota 27.10.14, 14:15
    TAK SAMO JAK TY POJECHALAS NIE MAJAC WOLNEJ DROGI (ZA CO ZOSTALAS ZAPEWNE STRABIONA), TAK I ON NIE POWINIEN WJEZDZAC (ANI TRABIC)...
  • fitness66 28.10.14, 21:08
    kamunyak napisała:

    > kto mieszka w Warszawie, a jeszcze na Ursynowie, na pewno zna rondo przy Realu,

    Też boję się jeździć po rondach w Polsce i trzymam się raczej zewnętrznego pasa. Za granicą nikt mi nie blokuje wyjazdu z ronda z wewnętrznego pasa i nie wjeżdża na rondo jak jestem na wewnętrznym pasie ronda. W Polsce nie tylko wjeżdża, ale jeszcze trąbi :)
  • samspade 28.10.14, 21:21
    A u nas ktos ci blokuje wyjazd z wewnetrznego pasa? A jezeli jestes na wewnetrznym pasie to co ci przeszkadza ze ktos wjezdza na zewnetrzny?
  • fitness66 28.10.14, 21:46
    samspade napisał:

    > A u nas ktos ci blokuje wyjazd z wewnetrznego pasa? A jezeli jestes na wewnetrz
    > nym pasie to co ci przeszkadza ze ktos wjezdza na zewnetrzny?

    Patrz wątek główny.
  • samspade 28.10.14, 21:58
    Jezeli jedziesz pasem wewnetrznym i zewnetrzny jest wolny to co ci przeszkadza ze ktos tam wjezdza? I watek glowny jezeli dobrze zrozumialem to dukanie mowi o zmianie pasa na rondzie i jednoczesnej probie wjazdu na to rondo. A to jednak inna sytuacja.
  • fitness66 28.10.14, 22:13
    samspade napisał:

    > Jezeli jedziesz pasem wewnetrznym i zewnetrzny jest wolny

    O to chodzi, ze w PL zewnętrzny prawie nigdy nie jest wolny, bo wjeżdżają na niego palanty niezwracający uwagi na znak podporządkowania stojący przed rondem. Jak to opisano w wątku głównym.

    > to co ci przeszkadza
    > ze ktos tam wjezdza? I watek glowny jezeli dobrze zrozumialem to dukanie mowi
    > o zmianie pasa na rondzie i jednoczesnej probie wjazdu na to rondo. A to jednak
    > inna sytuacja.

    Właśnie za granicą nie zwracasz uwagi na coś takiego jak zmiana pasa na rondzie, to nie istnieje. Pas zmienia się PRZED rondem, i wjeżdża na rondo w odpowiedni sposób. Jak wjeżdżasz na rondo na zewnetrzny pas, to nie wolno ci jechać dalej niż do pierwszego wyjazdu. Ta prosta zasada powoduje, ze wyjazd z pasa wewnętrznego jest bezkolizyjny, bo na zewnętrznym nigdy nie masz samochodu. Pasem zewnętrznym zresztą nawet nie jedziesz, przecinasz go po prostu w poprzek, to nawet trudno nazwać zmianą pasa. .
  • samspade 28.10.14, 22:19
    Nie znasz przepisow. Moze stad problemy.
  • fitness66 28.10.14, 22:22
    samspade napisał:

    > Nie znasz przepisow. Moze stad problemy.

    Jakie problemy? Nie mam żadnych problemów.
  • samspade 28.10.14, 22:27
    Skoro boisz sie jezdzic po rondach w Polsce to masz problem.
  • fitness66 28.10.14, 22:36
    samspade napisał:

    > Skoro boisz sie jezdzic po rondach w Polsce to masz problem.

    E tam od razu problem. Problem łatwo rozwiązać - wystarczy jeździć tylko po zewnętrznym pasie. Wewnętrzny pas na polskim rondzie dla mnie nie istnieje. Za granicą nie mogę tak jeździć, bo nie wolno z prawego pasa jechać dookoła ronda, trzeba zjechać na pierwszym zjeździe (cały czas przy założeniu, ze znaki poziome nie pokazują inaczej).
    To nie jedyna różnica w przepisach - w Polsce można np. jeździć pełna para przed nosem czekającego przy przejściu pieszego, za granica musisz się zatrzymać. Tak się zastanawiam, czy te różnice to nie jakiś sowiecki relikt...
  • samspade 28.10.14, 22:44
    A ja czesto jezdze lewym pasem, trzeba tylko uwazac na miszczow objezdzajacych rondo prawym.
  • tbernard 29.10.14, 10:31
    > A ja czesto jezdze lewym pasem, trzeba tylko uwazac na miszczow objezdzajacych
    > rondo prawym.

    Przecież ci miszczowie nie robią nic czego prawo by im zabraniało. Nie rozumiem więc tego negatywnego określenia w stosunku do nich.
    A uważanie na objeżdżających jest utrudnione z powodu łuku. Mam wtedy wrażenie, że martwa strefa jest większa i trzeba bardziej wykręcać głowę.
  • bimota 29.10.14, 10:40
    FAJTLAPA NIE ZROZUMIE NEGATYWNEGO NASTAWIENIA DO FAJTLAP...
  • tbernard 29.10.14, 11:34
    Więc powtarzaj to sobie codziennie przed lustrem.
  • bimota 29.10.14, 12:16
    ILE RAZY MUSISZ SOBIE POWTARZAC BY COS ZROZUMIEC ? :)
  • samspade 29.10.14, 11:53
    Nie twierdze ze robia cos niezgodnego z przepisami. Stoja sobie na prawym pasie przed rondem i czekaja zamiast pojechac lewym. Ich wola. Ja jade lewym i uwazam ma takich.
  • tbernard 29.10.14, 13:01
    samspade napisał:

    > Nie twierdze ze robia cos niezgodnego z przepisami. Stoja sobie na prawym pasie
    > przed rondem i czekaja zamiast pojechac lewym. Ich wola. Ja jade lewym i uwaza
    > m ma takich.

    Skoro oni stoją bo zatkany jest jeden ze zjazdów, który Ciebie nie interesuje, to okej. Też wtedy korzystam z pasa lewego. Jeśli jednak nie zmienisz go dokładnie po minięciu tego korka, to niemal w tym samym momencie może wskoczyć ktoś z wjazdu powiązanego z tym zakorkowanym zjazdem i możesz zostać przyblokowany, gdy chcesz skorzystać z następnego zjazdu.
  • samspade 29.10.14, 13:05
    tbernard napisał:

    > Jeśli jednak nie zmienisz go dokład
    > nie po minięciu tego korka, to niemal w tym samym momencie może wskoczyć ktoś z
    > wjazdu powiązanego z tym zakorkowanym zjazdem i możesz zostać przyblokowany, g
    > dy chcesz skorzystać z następnego zjazdu.

    Wiem.
    Bardziej uważam na tych co to jada tylko po prawym bo po lewym w Polsce to paaanie Strach jeździć. Wbrew pozorom sa tacy co wolą stać na prawym pasie niż jechać lewym.
  • qqbek 29.10.14, 14:03
    samspade napisał:

    > Wiem.

    Ano właśnie - też wiem... tylko na normalnym rondzie zjazd od wjazdu dzieli kilka metrów. Jak zjazd stoi, to można na spokojnie zjechać na tych kilku metrach i po problemie z byciem blokowanym przez wjeżdżających z prawej.

    > Bardziej uważam na tych co to jada tylko po prawym bo po lewym w Polsce to paaa
    > nie Strach jeździć. Wbrew pozorom sa tacy co wolą stać na prawym pasie niż jech
    > ać lewym.

    Otóż to.
    Według tej samej zasady bardziej boje się jadącego na oko <70km/h krajówką poza zabudowanym (obowiązkowo lewym kołem po linii środkowej), niż tego jadącego (też na oko) ponad 100km/h (mowa o rzędzie 100-115km/h a nie o gnaniu na złamanie karku). Ot tak już mam... z powodu poprzednich doświadczeń.
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • tbernard 29.10.14, 14:39
    > Bardziej uważam na tych co to jada tylko po prawym bo po lewym w Polsce to paaa
    > nie Strach jeździć. Wbrew pozorom sa tacy co wolą stać na prawym pasie niż jechać lewym.

    Czy nie uważasz, że klarowny zapis w przepisach o ustępowaniu (przez objeżdżacza z prawej) sygnalizującemu zjazd rozwiązał by ten problem? Po prostu zniknęła by przyczyna że "po lewym w Polsce to paaanie Strach jeździć."
  • samspade 29.10.14, 15:57
    Srednio. Pojawil by sie problem czemu podczas objazdu ronda to ja mam pierwszenstwo a przy zjezdzie on. Co w przypadku rond o wiekszej ilosci wlotow? Oznaczalo by to ze rondo jest jednopasmowe. Zreszta rodzil by sie jeszcze jeden problem ze dopuszczalo by sie skret w pawo z lewego pasa.
    I po czesci problemem sa nasze ronda same w sobie. Male, roznie oznaczane.
  • fitness66 29.10.14, 20:50
    samspade napisał:

    > tbernard napisał:
    >
    > > Jeśli jednak nie zmienisz go dokład
    > > nie po minięciu tego korka, to niemal w tym samym momencie może wskoczyć
    > ktoś z
    > > wjazdu powiązanego z tym zakorkowanym zjazdem i możesz zostać przyblokow
    > any, g
    > > dy chcesz skorzystać z następnego zjazdu.
    >
    > Wiem.
    > Bardziej uważam na tych co to jada tylko po prawym bo po lewym w Polsce to paaa
    > nie Strach jeździć. Wbrew pozorom sa tacy co wolą stać na prawym pasie niż jech
    > ać lewym.

    A może nasze polskie rozwiązanie jest lepsze niż to na zachodzie Europy? Sprawa jest prosta - pasem prawym wolno jeździć po rondzie w kółko i zawsze ma się pierwszeństwo. Pasem lewym tez można jeździć w kółko, ale przy wyjeździe z niego trzeba ustąpić pierwszeństwa tym na prawym pasie. W sumie proste.
    Inna sprawa, ze jeśli tak będziemy jeździć na zachodzie Europy to od razu spowodujemy kolizję.
    Tak samo z pieszymi stojącymi przed przejściem dla pieszych, u nas przynajmniej piesi nie blokują ruchu drogowego, bo jak zablokują, to zrobią to ostatni raz w życiu :)
  • fitness66 29.10.14, 20:39
    samspade napisał:

    > A ja czesto jezdze lewym pasem, trzeba tylko uwazac na miszczow objezdzajacych
    > rondo prawym.

    Ale w Polsce właśnie wolno objeżdżać rondo prawym pasem, ma się nawet wtedy cały czas pierwszeństwo!!! To zabawne i trochę bez sensu (blokuje się zjazd z ronda tym na pasie wewnętrznym czyli lewym), ale tak jest, dlatego bardzo wygodnie jeździć prawym pasem w Polsce. Ale jak tak pojedziemy za granica to spowodujemy kolizje i policja wlepi nam SOLIDNY mandat.
  • divak2 29.10.14, 22:00
    Na przykład na Islandii
    Tylko że oni tam mają swoje przepisy i wg. nich jeżdżą, a my tu mamy jeździć wg. PORD.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 22:31
    divak2 napisał:

    > Na przykład na Isla
    > ndii

    > Tylko że oni tam mają swoje przepisy i wg. nich jeżdżą, a my tu mamy jeździć wg
    > . PORD.

    Tak, dokładnie.
  • divak2 29.10.14, 22:42
    > Tak, dokładnie.
    Więc to, że GDZIEŚ można za jakieś zachowanie na drodze zapłacić solidny mandat nie jest TU żadnym argumentem.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 23:07
    divak2 napisał:

    > > Tak, dokładnie.
    > Więc to, że GDZIEŚ można za jakieś zachowanie na drodze zapłacić solidny mandat
    > nie jest TU żadnym argumentem.

    Nie miało być zadnym argumentem, to tylko stwierdzenie faktu, a nie argument.
    Apropos tego ronda w Holandii, które w innym wpisie przytoczyłeś, to po nim wg ciebie można jeździć w kółko po prawym pasie???
  • divak2 30.10.14, 09:04
    Ale to rondo w Den Helder jest rondem turbinowym gdzie lewy pas po minięciu jednego zjazdu staje się pasem prawym, w odróżnieniu od ronda zwykłego. Na rondzie turbinowym na przykład z definicji nie da się zawrócić. W tym przykładzie z Holandii pasy ruchu są miejscami rozdzielone krawężnikami, a nie tylko liniami. Są w Polsce spie.przone na etapie projektu ronda wielopasmowe, na któych miejsca na zmianę pasa z lewego na prawyjest za mało, albo zarośla ozdobne posadzone na środkowej wyspie zasłaniają znakomicie widoczność i wtedy najbezpieczniej jest je objeżdżać prawym pasem.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 30.10.14, 21:48
    divak2 napisał:

    > Ale to rondo w Den Helder jest rondem turbinowym gdzie lewy pas po minięciu jedne
    > go zjazdu staje się pasem prawym, w odróżnieniu od ronda zwykłego.

    Rondo turbinowe to żaden problem. Chodzi o rondo zwykle dwupasmowe.

    > Na rondzie turbinowym na przykład z de
    > finicji nie da się zawrócić. W tym przykładzie z Holandii pasy ruchu są miejsca
    > mi rozdzielone krawężnikami, a nie tylko liniami. Są w Polsce spie.przone na et
    > apie projektu ronda wielopasmowe, na któych miejsca na zmianę pasa z lewego na
    > prawyjest za mało, albo zarośla ozdobne posadzone na środkowej wyspie zasłaniaj
    > ą znakomicie widoczność i wtedy najbezpieczniej jest je objeżdżać prawym pasem.
  • bimota 29.10.14, 22:14
    DZIWNE RZSECZY.. PRZEPISY NIE MOGA SIE TAK ROZNIC...
  • divak2 29.10.14, 22:32
    Wg fitness66 ponoć tak się różnią. Chociaż ja, bywając na tzw. zachodzie, nie zauważyłem tego. Na Islandii nie byłem.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 22:37
    divak2 napisał:

    > Wg fitness66 ponoć tak się różnią. Chociaż ja, bywając na tzw. zachodzie, nie z
    > auważyłem tego. Na Islandii nie byłem.

    Nie tylko na Islandii, w całej Skandynawii i w Finlandii tak jest. Nie wiem jak jest w Niemczech i we Francji, w Wlk. Brytanii jest podobnie jak w Skandynawii (podobno), tylko jeszcze dochodzi tam ruch lewostronny :)

  • divak2 29.10.14, 22:46
    No więc ja trenowałem Niemcy, Holandię (np takie rondo na zbiegu dwóch autostrad) i Francję. I różnicy nie zauważyłem. Co do UK to Tomek854 pewnie by mógł naświetlić sprawę.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 23:03
    divak2 napisał:

    > No więc ja trenowałem Niemcy, Holandię (np takie rondo na zbiegu dwóch autostrad
    > ]) i Francję. I różnicy nie zauważyłem. Co do UK to Tomek854 pewnie by mógł naś
    > wietlić sprawę.

    A w Norwegii np jeżdżą tak:
    www.vegvesen.no/Trafikkinformasjon/Lover+og+regler/Trafikkregler/Kjoring+i+rundkjoringer/N%C3%A6rmere+om+kj%C3%B8ring+i+rundkj%C3%B8ringer/_image/617352.jpg?_encoded=2f35663566356678302f35382f29363036286874646977656c616373&_ts=14597bf12c8
    Ten na prawym pasie nie może objeżdżać ronda, a u nas przecież wolno.
  • samspade 29.10.14, 23:23
    A wczesniej pisales ze tylko pierwszy zjazd.
  • fitness66 29.10.14, 23:32
    samspade napisał:

    > A wczesniej pisales ze tylko pierwszy zjazd.

    Tak, widocznie źle pisałem.
  • bimota 30.10.14, 06:58
    TE OBRAZKI MOZNA TRAKTOWAC JAK ZALECENIA. POKAZ PRZEPISY, NIE JAKIES RYSUNECZKI...
  • fitness66 30.10.14, 21:45
    bimota napisał:

    > TE OBRAZKI MOZNA TRAKTOWAC JAK ZALECENIA. POKAZ PRZEPISY, NIE JAKIES RYSUNECZKI
    > ...

    Przepisy? Proszę:
    www.smakizycia.pl/kuchnia/przepisy/przepisy-magdy-gessler/
    :)
  • fitness66 29.10.14, 22:33
    bimota napisał:

    > DZIWNE RZSECZY.. PRZEPISY NIE MOGA SIE TAK ROZNIC...

    Przepisy najbardziej różnią się własnie w dwóch kwestiach - jazdy na rondach i ustępowania pierwszeństwa pieszemu, kiedy jeszcze nie jest na pasach.
  • divak2 29.10.14, 12:18
    Ech, najpierw trzeba sprecyzować o jakim rodzaju ronda jest mowa. Bo są ronda zwykłe, gdzie możńa sobie wjeżdzać z którego pasa się chce i zjeżdzać na dowolnym wyjeździe wyłacznie z pasa prawego (jeśli się potrafi na czas zjechać z lewego na prawy, jak nie to trzeba jechać prawym):
    Tu, pasy na rondzie kiedyś były, ale potem się zbyły
    I tu nawet trzypasmowe

    a są też ronda turbinowe, gdzie wjeżdżając prawym pasem możemy z niego zjechać tylko pierwszym zjazdem, natomiast aby pojechać na wprost lub skręcić w lewo trzeba wjechać lewym pasem. I na zjeździe nie potrzeba nawet niczego sygnalizować:
    Np tu we Wrocławiu
    I tu w Holandii

    I last but not least: jezdnia na rondzie bywa sporo szersza niż na prostej drodze, aby umożliwić przejazd tirom i autobusom. Jeśli nie ma wyznaczonych pasów na rondzie, to czym jest objeżdząnie po lewej pojazdu, który jedzie bardziej po zewnętrznej? Nie czasami ordynarnym wyprzedzaniem na skrzyżowaniu?

    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • tbernard 29.10.14, 14:53
    > ze, aby umożliwić przejazd tirom i autobusom. Jeśli nie ma wyznaczonych pasów n
    > a rondzie, to czym jest objeżdząnie po lewej pojazdu, który jedzie bardziej po
    > zewnętrznej? Nie czasami ordynarnym wyprzedzaniem na skrzyżowaniu?

    """
    7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
    (...)
    na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

    """

    Przepisy dopuszczają więc możliwość wyprzedzania na skrzyżowaniu okrężnym lub takim, gdzie ruch jest kierowany (chyba chodzi o sygnalizację). Co więcej, tylko po lewej stronie wolno to zrobić, jeśli pasy nie są oznakowane (wymalowane). Formalnie objeżdżacz łamie przepis jeśli ktoś będzie zwalniał zbliżając się do interesującego go zjazdu, a objeżdżacz będzie jechał szybciej obok zwalniającego.
  • divak2 29.10.14, 21:26
    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

    ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
    (...)
    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu.

    Czy zatem wjechanie z lewego pasa przed pojazd jadący po prawym pasie (ronda) i zmuszenie go do hamowania nie jest utrudnieniem ruchu? Nie wspominając, że jest to złamanie zasady pierwszeństwa przy zmianie pasa (pierwszeństwo ma ten, który już jest na pasie) i zasady pierwszeństwa z prawej strony.

    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 20:53
    divak2 napisał:

    > Ech, najpierw trzeba sprecyzować o jakim rodzaju ronda jest mowa. Bo są ronda z

    Chodzi o ronda zwykle.
  • divak2 29.10.14, 21:51
    Jak to było zwykłe rondo, to zjazd jest możliwy tylko z prawego pasa. Z uprzywilejowanym zjazdem z lewego pasa mamy do czynienia na rondzie z pasami skręcającymi.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 22:40
    divak2 napisał:

    > Jak to było zwykłe rondo, to zjazd jest możliwy tylko z prawego pasa.

    W Polsce tak, ale już nie w Skandynawii:
    d-islandia.blogspot.no/2009_01_01_archive.html
    Cytat: "W świetle islandzkich przepisów, pojazd znajdujący się na wewnętrznym pasie ronda miał mieć zawsze i bezwzględnie pierwszeństwo."
    To zależy jak potraktujemy rondo - czy ma to być skrzyżowanie, czy tez konstrukcja do jazdy w kółko. W Polsce jest to konstrukcja do jazdy w kółko.

    > Z uprzywi
    > lejowanym zjazdem z lewego pasa mamy do czynienia na [url=https://www.google.pl
    > /maps/@52.2544376,20.9830882,209m/data=!3m1!1e3]rondzie z pasami skręcającymi[/
    > url].

  • divak2 29.10.14, 22:49
    Jak pojadę do Wikingów to nie omieszkam przyswoić sobie ichnich przepisów drogowych. Tu mi one na szczaw.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • divak2 29.10.14, 22:59
    > W Polsce jest to konstrukcja do jazdy w kółko.
    Jak się nie używa lusterek, to faktycznie strach zmienić pas na rondzie i gdziekolwiek indziej. Kiedy byłem początkującym kierowcą, to unikałem jazdy po wewnętrznych pasach rond, bo miejsca na zjechanie na prawo było faktycznie niewiele, czasem kilka metrów, z czego trzy z haczykiem zajmował mój samochód. Potem jakoś się nauczyłem. Fakt że są ronda, gdzie do tej pory nie jeżdżę po wewnętrznych pasach, bo zjechanie bywa trudne.

    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 23:09
    divak2 napisał:

    > > W Polsce jest to konstrukcja do jazdy w kółko.
    > Jak się nie używa lusterek, to faktycznie strach zmienić pas na rondzie i gdzie
    > kolwiek indziej. Kiedy byłem początkującym kierowcą, to unikałem jazdy po wewnę
    > trznych pasach rond, bo miejsca na zjechanie na prawo było faktycznie niewiele,
    > czasem kilka metrów, z czego trzy z haczykiem zajmował mój samochód. Potem ja
    > koś się nauczyłem. Fakt że są ronda, gdzie do tej pory nie jeżdżę po wewnętrzny
    > ch pasach, bo zjechanie bywa trudne.

    Tak, ja staram się z reguły nie wjeżdżać na wewnętrzny pas na rondzie w Polsce.
  • samspade 29.10.14, 23:25
    I powielasz bledy innych. Z czasem nabierzesz doswiadczenia i zaczniesz jezdzic po ludzku. Miejmy nadzieje.
  • fitness66 29.10.14, 23:33
    samspade napisał:

    > I powielasz bledy innych. Z czasem nabierzesz doswiadczenia i zaczniesz jezdzic
    > po ludzku. Miejmy nadzieje.

    To znaczy jakie konkretnie błędy?
  • samspade 29.10.14, 23:40
    Objezdzanie ronda prawym pasem, zmniejszanie przepustowosci ronda.
  • fitness66 29.10.14, 23:50
    samspade napisał:

    > Objezdzanie ronda prawym pasem, zmniejszanie przepustowosci ronda.

    Może w Polsce tez powinno się jeździć tak:
    g.infor.pl/wj/portal/_wspolne/pliki_infornext/560000/znak.jpg
    ale wtedy ryzykujesz, ze cie nie wypuszczą z ronda z wewnętrznego pasa i zaliczysz coś takiego:
    rondo-radom.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/665629/files/blog_ji_4266216_6824778_tr_kolizja.jpg
  • samspade 30.10.14, 00:29
    Daj jakis inny przyklad. Bo powiem ze u nas jest swietnie skoro zdarzyla sie tylko jedna kolizja.
    Widac jasno ze nasze przepisy nie sa jasne w kwestii jazdy po rondach. Oznakowania tez czesti poskapiono.
    A objrzdzajac rondo prawym pasem poglebiasz tylko ten bajzel. Wlasnie o tym pisalem majac na mysli miszczow prawego pasa.
  • fitness66 30.10.14, 21:42
    samspade napisał:

    > Daj jakis inny przyklad. Bo powiem ze u nas jest swietnie skoro zdarzyla sie ty
    > lko jedna kolizja.
    > Widac jasno ze nasze przepisy nie sa jasne w kwestii jazdy po rondach. Oznakowa
    > nia tez czesti poskapiono.
    > A objrzdzajac rondo prawym pasem poglebiasz tylko ten bajzel. Wlasnie o tym pis
    > alem majac na mysli miszczow prawego pasa.

    Ale jak wjadę na lewy to nigdy z ronda nie wyjadę bo mnie nikt nie wypuści... (w Polsce)
  • samspade 30.10.14, 21:50
    To malo jezdzisz po rondach. Ja nie mam jakos problemow ze zjazdem z lewego pasa.
  • fitness66 13.11.14, 17:32
    samspade napisał:

    > To malo jezdzisz po rondach. Ja nie mam jakos problemow ze zjazdem z lewego pa
    > sa.

    Ja nie mam problemu ze zjazdem z ronda dwupasmowego od kiedy w ogóle nie wjeżdżam na lewy (wewnętrzny) pas.
  • samspade 13.11.14, 19:05
    I na takie niemoty trzeba uwazac. Na szczescie nie ma ich duzo.
  • fitness66 13.11.14, 20:07
    samspade napisał:

    > I na takie niemoty trzeba uwazac. Na szczescie nie ma ich duzo.

    Uważać, żeby co? (Gwoli ścisłości - tak jeżdżę TYLKO w Polsce).
  • erdek48 13.11.14, 20:35
    Dwa okrężnie wyznaczone pasy ruchu, znaki C-12 z A-7 i brak strzałek kierunkowych na wlotach, to prawdziwe dwupasowe ustawowe "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" na którym jedzie się nie jak po zwykłym kierunkowym skrzyżowaniu, lecz z woli nakazu tak jak na zwykłej jednokierunkowej dwupasowej drodze. Jeśli jeden z kierunków jest wyraźnie mocniej obciążony, to nie powinna tam być okrężna organizacja ruchu lecz kierunkowa, pozwalająca na zjazd z dwóch pasów ruchu, ale skoro jest okrężna, to nikt nie ma prawa do samowolnej zmiany przepisów. Zjazd tylko z pasa zewnętrznego (art.22.2.1). I jeszcze uwaga odnośnie znaku A-7. Dotyczy on najbliższej jezdni, czyli wjazdu, a nie całego skrzyżowania. Jeśli jedzie ktoś pasem wewnętrznym, a zewnętrzny jest wolny, to można na niego wjechać. Jadącego lewym pasem nic nie upoważnia do zjazdu bezpośrednio z niego w drogę zjazdową. Najpierw trzeba zająć prawy pas, wyłączyć kierunkowskaz, ponownie go włączyć by tym razem zasygnalizować zamiar skrętu w prawo. Jaki z tego morał? Na małych obiektach, pomimo, że kusi na wjeździe lewy pas, jedzie się okrężnie prawą stroną jezdni, czyli pasem zewnętrznym. Zapraszam na www.youtube.com/watch?v=iddpbCudU5I
  • fitness66 13.11.14, 20:49
    erdek48 napisał(a):

    > Dwa okrężnie wyznaczone pasy ruchu, znaki C-12 z A-7 i brak strzałek kierunkowych na wlotach, to prawdziwe dwupasowe ustawowe "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" na którym jedzie się nie jak po zwykłym kierunkowym skrzyżowaniu, lecz z woli nakazu tak jak na zwykłej jednokierunkowej dwupasowej drodze. Jeśli jeden z kierunków jest wyraźnie mocniej obciążony, to nie powinna tam być okrężna organizacja ruchu lecz kierunkowa, pozwalająca na zjazd z dwóch pasów ruchu, ale skoro jest okrężna, to nikt nie ma prawa do samowolnej zmiany przepisów.

    Hehe :)

    > Zjazd tylko z pasa zewnętrznego (art.22.2.1).

    No właśnie, dlatego w Polsce na takich rondach NIGDY nie wjeżdżam na pas wewnętrzny, bo z doświadczenia wiem, że mnie z niego nie wypuszczą i w najgorszym razie będę musiał parę razy okrążyć rondo.

    > I jeszcze uwaga odnośnie znaku A-7. Dotyczy on najbliższej jezdni, czyli wjazdu, a nie całego skrzyżowania.

    W PL...

    > Jeśli jedzie ktoś pasem wewnętrznym, a zewnętrzny jest wolny, to można na niego wjechać.

    W PL. Za granicą dostaniesz za to mandat.

    > Jadącego lewym pasem nic nie upoważnia do zjazdu bezpośrednio z niego w drogę zjazdową. Najpierw trzeba zająć prawy pas, wyłączyć kierunkowskaz, ponownie go włączyć by tym razem zasygnalizować zamiar skrętu w prawo.

    No właśnie. Ponieważ w Polsce tak się jeździ, na co np. twoja wypowiedz tutaj jest dowodem, wiec NIGDY nie wjeżdżam na pas wewnętrzny na rondzie dwupasmowym (chyba, ze znaki nakazują co innego). Za granica trzeba tez uważać na rondach na pojazdy na polskich rejestracjach.

    > Jaki z tego morał? Na małych obiektach, pomimo, że kusi na wjeździe lewy pas, jedzie się okrężnie prawą stroną jezdni, czyli pasem zewnętrznym. Zapraszam na www.youtube.com/watch?v=iddpbCudU5I

    Tak, ten pas wewnętrzny nie jest właściwe potrzebny. Szkoda asfaltu...
  • erdek48 13.11.14, 21:18
    Za granicą jeździ się wg tych samych zasad, bo podpisali tą samą Konwencję i uznali znaczenie znaku D,3 za znak nakazu jazdy okrężnej. Tak samo trzeba jeździć w Belgii, Hiszpanii, Czechach ...... W Niemczech wprost zapisano w prawie, że na wjeździe nie wolno włączać kierunkowskazów, bo jadąc okrężnie nigdzie się nie skręca. W Niemczech pojazdy o masie całkowitej do 3,5 tony, na obszarach zabudowanych, oprócz autostrad, mogą jechać na wprost dowolnie wybranym pasem ruchu. Przy zmianach pasów pierwszeństwo ma ten który chce na niego wjechać z LEWEJ strony ( u nas z prawej), a na dodatek jest ustawowy obowiązek jazdy na WAHADŁO (na zamek błyskawiczny), więc jest łatwiej, ale zjazd wszędzie tylko z prawego pasa ruchu, a jazda okrężna to jazda jednokierunkową drogą. Tak, tak wg "gumki recepturki". Na zwykłej drodze lub na autostradzie zjeżdżasz z lewego pasa? Tak właśnie wygląda OKRĘŻNA organizacja ruchu na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym ( nie na kierunkowych, jak np. turbinowych itp). Przykład: prostokątny Plac Pułaskiego w Olsztynie o nakazanym ruchu okrężnym z parkingiem i przystankiem dla autobusów (jak widać nie jest to ustawowe zwykłe kierunkowe skrzyżowanie). Nakazany ruch okrężny - jazda okrężna prawym pasem (lub lewym, bo bliżej, ale jak jest pusto, bo trzeba będzie przed zjazdem wrócić na prawy) bez potrzeby włączania kierunkowskazów. I teraz nie ma znaków C-12. Jazda okrężna wokół placu to permanentne skręty w lewo na wszystkich narożnikach z włączonym lewym kierunkowskazem i co oczywiste tylko pasem wewnętrznym. Ot tylko taka różnica i ciągła polska niewiedza spowodowana mądrościami niedouczonych Próchniewiczów, Drexlerów i Leśniewskich! Tak - ekspertów dyletantów, dla których nakazany znakami C-12 ruch okrężny wcale nie istnieje! Proszę zerknąć do ich publikacji albo na stronę docs.google.com/presentation/d/1aHAirmKfOZz_oOhPZX2Y4_uWlQlTodPhhPNTy_J7sYY/edit#slide=id.p
  • fitness66 13.11.14, 22:07
    erdek48 napisał(a):

    > Za granicą jeździ się wg tych samych zasad, bo podpisali tą samą Konwencję i uznali znaczenie znaku D,3 za znak nakazu jazdy okrężnej.

    Za granicą nie można wjechać na rondo dwupasmowe jeśli na rondzie blisko jest samochód (obojętnie na którym pasie - wewnętrznym czy zewnętrznym). Za granicą nie ma się pierwszeństwa przy objeżdżaniu ronda prawym (zewnętrznym) pasem, pierwszeństwo ma zawsze zjeżdżający z ronda nawet z pasa wewnętrznego.

    > Przy zmianach pasów pierwszeństwo ma ten który chce na niego wjechać z LEWEJ strony ( u nas z prawej), a na dodatek jest ustawowy obowiązek jazdy na WAHADŁO (na zamek błyskawiczny), więc jest łatwiej, ale zjazd wszędzie tylko z prawego pasa ruchu, a jazda okrężna to jazda jednokierunkową drogą. Tak, tak wg "gumki recepturki".

    No właśnie, w PL ludzie traktują wyjazd z ronda dwupasmowego (skrzyżowania o ruchu okrężnym) jako jazdę po prostej drodze. Dlatego można jeździć w kolko cały dzień prawym (zewnętrznym) pasem po rondzie. Skąd to się u nas wzięło?

    > Na zwykłej drodze lub na autostradzie zjeżdżasz z lewego pasa?

    Rondo to skrzyżowanie, a nie zwykła droga, ani autostrada. Widziałeś rondo na autostradzie? Gdzie?

    > Tak właśnie wygląda OKRĘŻNA organizacja ruchu na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym ( nie na kierunkowych, jak np. turbinowych itp). Przykład: prostokątny Plac Pułaskiego w Olsztynie o nakazanym ruchu okrężnym z parkingiem i przystankiem dla autobusów (jak widać nie jest to ustawowe zwykłe kierunkowe skrzyżowanie). Nakazany ruch okrężny - jazda okrężna prawym pasem (lub lewym, bo bliżej, ale jak jest pusto, bo trzeba będzie przed zjazdem wrócić na prawy) bez potrzeby włączania kierunkowskazów. I teraz nie ma znaków C-12. Jazda okrężna wokół placu to permanentne skręty w lewo na wszystkich narożnikach z włączonym lewym kierunkowskazem i co oczywiste tylko pasem wewnętrznym. Ot tylko taka różnica i ciągła polska niewiedza spowodowana mądrościami niedouczonych Próchniewiczów, Drexlerów i Leśniewskich! Tak - ekspertów dyletantów, dla których nakazany znakami C-12 ruch okrężny wcale nie istnieje! Proszę zerknąć do ich publikacji albo na stronę docs.google.com/presentation/d/1aHAirmKfOZz_oOhPZX2Y4_uWlQlTodPhhPNTy_J7sYY/edit#slide=id.p

    Nie znam każdego ronda w PL i nie znam tego ronda w Olsztynie.
  • oixio 14.11.14, 00:17
    fitness66 napisał:
    > No właśnie, w PL ludzie traktują wyjazd z ronda dwupasmowego (skrzyżowania o ru
    > chu okrężnym) jako jazdę po prostej drodze. Dlatego można jeździć w kolko cały
    > dzień prawym (zewnętrznym) pasem po rondzie. Skąd to się u nas wzięło?

    Wszystko to wymysły speców od prostowania ronda. Nawet to o średnicy 1 metra potrafią wyprostować!
    Kiedyś wykonywało się ronda tylko jednopasowe na małoruchliwych skrzyżowaniach dróg lub duże o średnicy pow. 200 m, na których można było miejsce na zmianę pasa ruchu - minimum 30 m między wjazdem a zjazdem.
    Małe jednopasowe i ogromne nie stanowią problemu.
    Problem powstał, gdy ktoś wymyślił ronda dwu i więcej pasowe i zrobił to z malutką wyspą jak dzieciak cyrklem. W ten sposób stworzono skrzyżowania kolizyjne.
    Teraz, niektórzy chcą do takiej fuszerki dopasować historię, przepisy itp. nie licząc się z ofiarami. patrz:erdek1 na forum.
    W sąsiednim państwie zachodnim - ronda w Niemczech - wykonywanie takich kolizyjnych wielopasowych skrzyżowań o ruchu okrężnym jest zabronione !!!
    Stosuje się jednopasowe i tylko w obszarze zabudowanym na drogach o małym ruchu.

    Dzisiaj nie ma problemu zrobić skrzyżowania o ruchu okrężnym bezkolizyjnym.
    Dzisiaj można policzyć jakie korki mogą powstawać przy nieodpowiedzialnie zbudowanym rondzie na drogach krajowych.
    Dzisiaj można policzyć straty społeczne czyli innych stojących w korkach z powodu niewłaściwej infrastruktury.Kalkulator strat społecznych

    Z przepisów prawa:
    “§ 36. 1. Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na
    skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu
    w kierunku wskazanym na znaku.
    2. Znak C-12 występujący łącznie ze znakiem A-7
    oznacza pierwszeństwo kierującego znajdującego się
    na skrzyżowaniu przed kierującym wjeżdżającym
    (wchodzącym) na to skrzyżowanie
    .”

    Dalej obowiązuje:
    “Art. 22.
    1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
    2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
    1) do prawej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w prawo;
    2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi – jeżeli zamierza skręcić w lewo.
    3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda wyłącznie w jednym kierunku.”

    Na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym wielopasowych dopuszczalna jest jazda w wielu kierunkach i nie można prawym pasem jechać w lewo doprowadzając do kolizji i nie można uzurpować sobie pierwszeństwa przed innymi pojazdami w ruchu okrężnym.
    To już chyba najwyższy czas aby na wszystkich wielopasowych skrzyżowaniach o ruchu okrężnym zostały wyznaczone odpowiednie pasy ruchu wraz ze strzałkami kierunkowymi...

  • erdek48 14.11.14, 09:21
    Tu jest filmik dla wyznawców teorii Drexlera, że "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" nakazanym znakami C-12, to zwykłe kierunkowe skrzyżowanie, bo znak C-12 to wcale nie nakaz jazdy okrężnej, lecz nieistniejący w polskim prawie znak "RONDO" w związku z czym kontynuacja jazdy na wprost, to jazda lewym pasem do przeciwległego zjazdu, a nie nakazany ruch okrężny. Jest to filmik też dla tych przemądrzałych i bezmyślnych, którzy mówią, że "na zachodzie" też tak jest. Jeszcze raz podkreślam, że przepisy są jednakowe, bo wynikają z umów międzynarodowych, i wszyscy muszą ich przestrzegać, chociaż praktyka może być niestety nie do końca z nimi spójna, co nie znaczy, że jak tam nie potrafią jeździć, to my też musimy byc cymbałami. W Hiszpanii też obowiązuje jazda okrężna i zjazd tylko z prawego pasa ruchu. Tu Policjant uczy jak się zjeżdża ze skrzyżowania o nakazanym ruchu okrężnym (zjazd tylko z prawego pasa ruchu, nawet na tak małym obiekcie jak na dołączonym filmie), co nie przeszkadza innym zjeżdżać z pasa wewnętrznego.
    www.youtube.com/watch?v=-AE0cbnWe7o
    Tu widać jak usprawniają ruch polscy specjaliści od prostowania sobie drogi, ci sami którzy innym zarzucają prostowanie rond, kiedy tłumacza tym pierwszym, że rondo o nakazanym ruchu okrężnym, to nie zwykłe ustawowe skrzyżowanie o pełnym wyborze kierunków jazdy, lecz okrężna droga biegnąca wokół małej wyspy na "mini rondzie" lub wokół placu o dowolnym kształcie (prostokątny Plac Pułaskiego w Olsztynie) i wielkości (Rondo w Głogowie z parkiem w środku o 5 ha). Tu opracowanie o ruchu okrężnym, www.youtube.com/watch?v=iddpbCudU5I , a w nim Rondo Fabianka z prostowaczami drogi.
  • erdek48 14.11.14, 10:10
    I jeszcze jedno do Pana PROSTOWACZA sobie drogi przez rondo, który obciąża winą za kłopoty, nie siebie, lecz tych którzy przestrzegają prawa. Ci jadący okrężnie prawym pasem ruchu wcale nie skręcają w lewo z prawego pasa ruchu, bo jadą okrężnie z woli nakazu znaku C-12!!!
    A jak Panu PROSTOWACZOWI swojej drogi przez rondo, ktoś każe się kręcić w kółko, to Pan gdzieś skręca, czy kręci się w kółko? Dopiero jak się skończy obracać, to będzie mógł sobie pójść prawo na piwko, albo w lewo do domu.

    Jeśli w okolicach zjazdów namaluje się linie ciągłe, to zabroni się prostowaczom drogi przez rondo zjazdów z pasa wewnętrznego! Nadal to będzie skrzyżowanie o nakazanym ruchu okrężnym.

    Jeśli zaś na wlotach namaluje się strzałki i pasy ruchu nie będą już tylko okrężne, to takie rondo będzie miało KIERUNKOWĄ organizację ruchu i nie będzie już ustawowym "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym", nawet jak jakiś niedouczony cymbał, za namową Pana Drexlera, pozostawi na nim znaki C-12. Nikt rozsądny nie będzie wtedy twierdził, że to zwykła droga biegnąca wokół wyspy. Na takim obiekcie należy jechać wg oznakowania poziomego, a nie okrężnie w rozumieniu znaku C-12. To tu chcąc objechać wyspę lub plac trzeba jechać lewym pasem z włączonym cały czas lewym kierunkowskazem.

    Czy kolega PROSTOWACZ swojej drogi przez rondo już to rozumie, czy nadal bezmyślnie będzie klepał, że jadący okrężnie z mocy nakazu gdzieś skręca? Proszę jeszcze raz przeczytać, tym razem ze zrozumieniem, materiały które Pan otrzymał. Rozumiem, że jak ktoś całe życie wierzył w "mądrości" Nikodema Drexlera, to dziś trudno mu się przyznać, że uwierzył facetowi, który reprezentował nasz kraj jako specjalista od podnoszenia reki, albo od wyjazdów samochodem. Ten facet do dziś dnia nie wie co znaczy jedno zdanie w definicji znaku C-12 i bezczelnie naciąga prawo. Warto się przebudzić i spojrzeć krytycznie na skręty w lewo z włączonym prawym kierunkowskazem, na jazdę na wprost z sygnalizowaniem zmiany pasa ruchu i skrętu, na skręty w prawo z innego pasa ruchu niż prawy, bo to nie skręt wg tego specjalisty, tylko zmiana pasa ruchu z okężnego na pas ruchu na drodze zjazdowej (sic!), czy wreszcie takiej perełki jak twierdzenie, że już nie trzeba przed skrętem zająć prawego pasa ruchu, bo złagodzono przepisy. Pan Leśniewski, też specjalista od BRD klepie w Internecie, że znak C-12 to nie nakaz jazdy okrężnej lecz znak nakazujący objechanie wyspy i, że jadący okrężnie na lewą stronę skrzyżowania łamią przepisy, bo to wg jego niewiedzy zwykłe kierunkowe skrzyżowanie. Nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że namawia do bezprawia i mąci ludziom w głowach. Jeszcze raz - skoro w Niemczech ruch okrężny znaczy to co w Czechach i w Polsce, a w ich prawie zakazano włączania kierunkowskazów przed wjazdem na skrzyżowanie o nakazanym ruchu okrężnym, to chyba wystarczająco jasno wytłumaczono, że nie jest to zwykłe skrzyżowanie na którym wybiera się kierunki jazdy. Amen A może potrzebny egzorcysta mrerdek1.blogspot.com/2014/11/5-potrzebny-egzorcysta.html
  • erdek48 04.01.15, 21:08
    1. Rondo to skrzyżowanie w formie okrągłego lub owalnego placu, na którym może, ale wcale nie musi obowiązywać okrężna organizacja ruchu, tak samo jak nie każde skrzyżowanie o ruchu okrężnym musi być rondem.
    2. Jeśli nakazano znakami C-12 ruch okrężny to takie skrzyżowanie dróg jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym w rozumieniu znaku nakazu C-12.
    3. Jaka jest dyspozycja znaku widać, bez znajomości prawa, na skrzyżowaniach typu rondo o wyznaczonych przez drogowców jedynie koncentrycznie, okrężnie biegnących pasach ruchu.
    4. Proszę wziąć do ręki Kodeks drogowy i zgodnie z jego zapisami pojechać tymi pasami ruchu.
    5. Pasy nie biegną od wjazdu do zjazdu jak na zwykłym skrzyżowaniu, więc by opuścić skrzyżowanie trzeba najpierw opuścić pas ruchu którym się jedzie okrężnie.
    6. Można to zrobić jedynie skręcając w prawo w drogę zjazdową, a to wolno zrobić jedynie z zewnętrznego pasa ruchu (art.22.2.1 ustawy PRD).
    7. Znak Z-7 dotyczy najbliższej jezdni, czyli wszystkich jej pasów w obrębie wjazdu.
    8. Pierwszeństwo zjazdu z pasa wewnętrznego maja tylko kierujący na rondach KIERUNKOWYCH w USA. Takich rond w Polsce i Europie nie ma.
    9. Żadne skrzyżowanie w formie placu, w tym rondo, nie spełnia wymagań definicji skrzyżowania zawartej w art.2.10 ustawy PRD.
    10. Skrzyżowaniami o nakazanym ruchu okrężnym mogą być zwykłe skrzyżowania typu X,Y lub T z wyspą (mini ronda) oraz okrężne skrzyżowania w formie placów. Jak widać nie są to zwykłe kierunkowe skrzyżowania dróg.
  • samspade 13.11.14, 22:58
    Uwazac zeby o niemote nie udzkodzic samochodu. Jezdza takie niemoty i sieja zamet bo nie potrafia zjechac z lewego pasa.
  • divak2 29.10.14, 23:31
    Ba, są ronda, gdzie przy zjeździe jest namalowana ciągła linia między pasem wewnętrznym i zewnętrznym. Oraz są zamontowane na niej szykany w postaci elastycznych słupków. Patrz na zjazd w Mińską. Z kolei na tym samym rondzie aby skręcić w lewo w Graniczną lub zawrócić TRZEBA wjechać na lewy pas. W zasadzie wszystko jest do zrobienia.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • fitness66 29.10.14, 23:41
    divak2 napisał:

    > Ba,
    > ronda
    , gdzie przy zjeździe jest namalowana ciągła linia między pasem wew
    > nętrznym i zewnętrznym. Oraz są zamontowane na niej szykany w postaci elastyczn
    > ych słupków. Patrz na zjazd w Mińską. Z kolei na tym samym rondzie aby skręcić w lewo
    > w Graniczną lub zawrócić
    TRZEBA wjechać na lewy pas. W zasadzie wszystko
    > jest do zrobienia.

    Ja po prostu chce uniknąć takiej sytuacji:
    rondo-radom.blog.onet.pl/
    Niebieski z prawego pasa skręca na tym rondzie w lewo, tzn. objeżdża rondo prawym pasem. W innych krajach, jak widać tu jest to niemożliwe.
  • tiges_wiz 30.10.14, 08:26
    O widzę, że zmartwychwstał
    --
    Amiga i Commodore 64
  • fitness66 30.10.14, 16:16
    tiges_wiz napisał:

    > O widzę, że zmartwychwstał

    ?
  • tbernard 30.10.14, 12:56
    Akurat to Rondo Pileckiego we Wrocławiu jest blisko miejsca gdzie mieszkam i codziennie praktycznie przez nie przejeżdżam. Otóż nie jest to nawet oznakowane jako skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Czyli formalnie skoro nie ma tam świateł a więc nie jest tam ruch kierowany, to wyprzedzanie jest zabronione. A co do tych ciągłych pomiędzy pasami w miejscu zjazdu w Mińską, to kompletnie nieprzemyślane. Tam właśnie prawy powinien zmuszać do zjazdu a z lewego powinna być możliwość zjazdu lub kontynuowania.
  • divak2 31.10.14, 08:12
    Tak, to by usprawniło zjazd z ronda. Tyle że zdałoby się psu na budę, bo 50m za rondem są światła, a za światłami zanika lewy pas, więc zatwardzenie jest tak czy inaczej. Obecne rozwiązanie jest w tym, wypadku, hmmm, mniej dotkliwe, bo korkuje się przede wszystkim prawy pas a lewym można przejechać z Granicznej w Strzegomską. To jest w ogóle pop.dolone rondo, bo dwa z trzech wyjazdów są regularie blokowane przez światła i przejazd kolejowy.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • tbernard 31.10.14, 13:15
    > Tak, to by usprawniło zjazd z ronda. Tyle że zdałoby się psu na budę, bo 50m za
    > rondem są światła, a za światłami zanika lewy pas, więc zatwardzenie jest tak
    > czy inaczej.

    Ale ci skręcający w lewo obok shella mieli by ułatwienie i nie musieli wydłużać ogona na prawym pasie, tym samym poprawiając odrobinę jakość życia tym co uczestniczą w tym ogonie po to, by w prawo skręcić do Factory.
  • divak2 31.10.14, 14:05
    Ja myśle że wielkim fuckupem jest zablokowanie zjazdu z ronda światłami i zwężeniem jezdni. Przecież w takim układzie rondo traci swoją podstawową zaletę jaką jest możliwość szybkiego jego opuszczenia. Kiedyś można było chyba skręcać z wewnętrznego pasa w Mińską, ale z jakichś powodów to zablokowali. Byc może rozwiażaniem byłoby drugie rondo w miejscu swiateł lub doprowadzenie wyjazdu z Factory bezpośrednio do ronda Pileckiego. Zresztą zatwardzenie tak czy inaczej będzie tam występować, ze względu na zwężenie Mińskiej. Też tamtędy jeżdżę.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • bimota 30.10.14, 08:15
    W ARTYKULE NAPISANO, ZE WINE PRZYZNANO JADACEMU WEWNETRZNYM...
  • fitness66 30.10.14, 16:17
    bimota napisał:

    > W ARTYKULE NAPISANO, ZE WINE PRZYZNANO JADACEMU WEWNETRZNYM...

    No właśnie!!!
  • tiges_wiz 30.10.14, 19:16
    no to na odwrót niż być chciał panie ikndar, czy jak mu tam, więc nie kumam skąd ta radość
    --
    Najpopularniejszy blog motoryzacyjny na gazeta.pl
  • fitness66 30.10.14, 21:40
    tiges_wiz napisał:

    > no to na odwrót niż być chciał panie ikndar, czy jak mu tam, więc nie kumam ską
    > d ta radość

    ??
  • qqbek 30.10.14, 21:44
    fitness66 napisał:

    > tiges_wiz napisał:
    >
    > > no to na odwrót niż być chciał panie ikndar, czy jak mu tam, więc nie kum
    > am ską
    > > d ta radość
    >
    > ??

    Nie rżnij głupa - tiges jest tutaj adminem i ma wgląd w adresy IP :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • fitness66 13.11.14, 17:29
    qqbek napisał:

    > fitness66 napisał:
    >
    > > tiges_wiz napisał:
    > >
    > > > no to na odwrót niż być chciał panie ikndar, czy jak mu tam, więc n
    > ie kum
    > > am ską
    > > > d ta radość
    > >
    > > ??
    >
    > Nie rżnij głupa - tiges jest tutaj adminem i ma wgląd w adresy IP :)

    ??
  • tiges_wiz 30.10.14, 08:17
    W polsce jest to konstrukcja do jazdy w kółko z oznaczeniami jak na skrzyżowaniu i stąd są problemy
    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
  • fitness66 30.10.14, 16:19
    tiges_wiz napisał:

    > W polsce jest to konstrukcja do jazdy w kółko z oznaczeniami jak na skrzyżowani
    > u i stąd są problemy

    No właśnie... Ale podobno u nas tez jest tak, ze z prawego pasa powinno się skręcać w prawo lub jechać na wprost, a z lewego jechać na wprost lub skręcać w lewo.
  • tiges_wiz 30.10.14, 19:14
    www.google.pl/maps/@52.5118257,13.3230192,183m/data=!3m1!1e3
    widzisz tam strzałkę w lewo? nie ma? to co? Już tam sobie nie poradzisz?
    bo tak powinno być oznakowanie rondo. W prawo -> zjazd najbliższym zjazdem
    Prosto - dalej po rondzie.
    Działa zawsze, a nie mimo, że definicja znaku określa kierunek ruchu jako w okół wyspy, to strzałki to ignorują powodując sytuacje kolizyjne i niejasne.

    W Polsce też tak było i działało,

    Włączenie jakiegokolwiek kierunkowskazu przed wjechaniem na rondo nie ma sensu. Natomiast włączony prawy kierunkowskaz jest bardzo potrzebny przy opuszczaniu ronda; należy go włączyć (prawy) po minięciu przedostatniego wylotu ( wylotu położonego przed tym, w który zamierzamy wjechać); kierunkowskaz sygnalizuje
    wówczas zamiar opuszczenia ronda. Jeżeli jednak podczas przejeżdżania jezdni
    wokół wyspy centralnej stosujemy przeplatanie (nie trzymamy się konsekwentnie
    jednego pasa ruchu), wówczas kierunkowskazem musimy sygnalizować zamiar zmiany
    pasa ruchu". Zgodnie z tym na rodzie nie możemy dosłownie 'skręcić w lewo' ( choć tak się
    mówi), bo to kilka skrzyżowań, a wyjazd jest zawsze na prawo."

    Zesel J., Kodeks drogowy. Wyciąg dla kierowców, Warszawa 1984”



    ale jakiś idiota musiał być mundrzejszy.

    --
    Stop_wypierdzianym_szrotom_z_zachodu!
  • samspade 30.10.14, 21:16
    Strzalki chyba najmniej powoduja niekasnosci i sytuacji kolozyjnych. Widac to po mnogosci imterpretacji.
    Z ktorego pasa wjezdzac na rondo? z ktorego zjezdzac? czy mozna wjechac na zewnetrzny pas ronda kiedy ktos jedzie wewnetrznym?
    W teori ronda powinny opisywac jedne proste jasne zasady.
    W praktyce bywa roznie szczegolnie na malych rondach.
  • fitness66 30.10.14, 21:39
    samspade napisał:

    > czy mozna wjechac na zewn
    > etrzny pas ronda kiedy ktos jedzie wewnetrznym?

    W Polsce ludzie wjeżdżają.
  • samspade 30.10.14, 21:55
    Chodzi nie o to czy wjezdzaja ale czy mozna, kiedy mozna. I najistotniejsze pytanie co dalej?
  • fitness66 13.11.14, 17:30
    samspade napisał:

    > Chodzi nie o to czy wjezdzaja ale czy mozna, kiedy mozna. I najistotniejsze pyt
    > anie co dalej?

    Chyba nie można.
  • tiges_wiz 30.10.14, 22:38
    przy sytuacji kolizyjnej jednak powodują. np. przecinanie pasa prawego "bo jadę prosto, bo tak strzałka przed rondem pokazuje". Po za tym widziałem strzałki wymalowane na kilka sposobów.
    Znakolodzy sami nie wiedzą jak to ugryźć, każdy ekspert czy biegły ma inne zdanie. Wyroki sądów są raz takie, a raz takie.

    Sygnalizujemy jeszcze jednak w prawo przy zjeździe, tak jakby każdy zjazd uznawało się za osobne skrzyżowanie, ale obawiam się, że to zaniknie i przy jednym zjeździe jeden będzie sygnalizował w prawo, jeden w lewo, a jeden w ogóle. Szczególnie przy większych niesymetrycznych rondach widać jak głupie i nielogiczne jest traktowanie tego jak jednego skrzyżowania.

    --
    Chodzenie po bagnach wciąga!
  • samspade 31.10.14, 13:49
    Ale te sytuacje kolizyjne powodowane są brakiem jasnych i czytelnych reguł.
    To inny przypadek z Radomia niż ten pokazywany w poprzednich linkach.
    motoryzacja.interia.pl/news-kto-jest-winny-kolizji-na-rondzie-nadal-nie-wiadomo,nId,1419954
    motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-sprawa-ronda-w-radomiu-jest-wyrok,nId,1420598
    Cała sprawa ma sprowadzać się do tego w którym momencie został włączony kierunkowskaz.
  • bimota 31.10.14, 17:52
    A DO CZEGO MIALA BY SIE SPROWADZAC ? STUDENCIK PITOLI FARMAZONY...
  • fitness66 13.11.14, 17:38
    samspade napisał:

    > Ale te sytuacje kolizyjne powodowane są brakiem jasnych i czytelnych reguł.
    > To inny przypadek z Radomia niż ten pokazywany w poprzednich linkach.
    > motoryzacja.interia.pl/news-kto-jest-winny-kolizji-na-rondzie-nadal-nie-wiadomo,nId,1419954
    > motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-sprawa-ronda-w-radomiu-jest-wyrok,nId,1420598
    > Cała sprawa ma sprowadzać się do tego w którym momencie został włączony kierunk
    > owskaz.

    Fajne te filmiki, ale nie da się ich oglądać ze względu na nachalne reklamy. Zresztą - po co w ogóle kierunkowskaz na rondzie zwykłym dwupasmowym? W krajach cywilizowanych, gdzie jest bardzo dużo rond, kierunkowskazu się nie używa, bo i po co? Wystarcza jasne reguły.
  • samspade 13.11.14, 19:02
    Ktos pokazywal jak jezdzi sie w Norwegii. Tam kierunkowskazu sie uzywa. Widac to nie jest cywilizowany kraj i nie ma jasnych regul.
    I kierunki sa wazne. Dla tych, ktorzy czekaja na wjazdna rondo. Brak kierunku oznacza jazde rondem.
  • fitness66 13.11.14, 20:05
    samspade napisał:

    > Ktos pokazywal jak jezdzi sie w Norwegii. Tam kierunkowskazu sie uzywa. Widac t
    > o nie jest cywilizowany kraj i nie ma jasnych regul.
    > I kierunki sa wazne. Dla tych, ktorzy czekaja na wjazdna rondo. Brak kierunku o
    > znacza jazde rondem.

    To poczekają sekundę dłużej. To tylko zwiększa bezpieczeństwo. Ja się zresztą nigdy nie pcham nawet jak ktoś daje kierunkowskaz, czy na rondzie czy nie na rondzie. Czekam, aż zacznie skręcać.
  • samspade 13.11.14, 23:06
    Przeczysz sam sobie. Najpierw wklejasz obrazek jak sie jezdzi w skandynawii a potem piszesz ze ty tak nie jezdzisz i ze w cywilizowanym swiecie takich zasad nie ma. Nie zdziwil bym sie gdybys byl tym samym glabem co wszesniej twierdzil ze zjezdzajacy ma zawsze pierwszenstwo tyle zmieniles nick. Tak czy siak szkoda czasu na dyskusje z kims kto sam sobie przeczy.
    A co do twojego braku sygnalizacji to kestes zwyklym burakiem. Moze w jakims kozojebczym panstewku ak sie jezdzi ale w cywilizowanym swiecie sygnalizuje sie manewry.
  • redakcjanpk 12.06.15, 11:24
    Do nowego programu telewizyjnego szukamy ciekawych, wygadanych, zabawnych i ekspresyjnych ludzi, którzy są FATALNYMI KIEROWCAMI - jeżdżą z zamkniętymi oczami, nie potrafią skręcać w lewo, lub w sytuacji stresowej puszczają kierownicę. Takich, z którymi rodzina i znajomi nie chcą wsiadać do auta!

    ZNASZ KOGOŚ TAKIEGO, ZGŁOŚ GO DO PROGRAMU!

    A może sam jesteś takim kierowcą?
    Zgłoszenia na: casting@goldenmedia.tv
  • tiges_wiz 30.10.14, 09:30
    tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
    --
    Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
  • fitness66 30.10.14, 21:35
    tiges_wiz napisał:

    > tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html

    Ronda ze światłami, jak to:
    bi.gazeta.pl/im/4/4913/m4913084.jpg
    to żaden problem. Problemem są ronda dwupasmowe bez świateł.
  • qqbek 30.10.14, 21:42
    ROTFL
    LMAO

    Napisz raz jeszcze "rondo ze światłami"... proszę :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • fitness66 30.10.14, 21:43
    qqbek napisał:

    > ROTFL
    > LMAO
    >
    > Napisz raz jeszcze "rondo ze światłami"... proszę :)

    Jakis problem psychiatryczny?...
  • qqbek 30.10.14, 21:46
    fitness66 napisał:

    > Jakis problem psychiatryczny?...

    Nie wiem.
    Niektórzy widują latające spodki.
    Inni widzą siebie w czapce Napoleona.
    Jeszcze inni, najwyraźniej, widują "ronda ze światłami".
    Ale rzeczywiście, o takiej jednostce chorobowej jeszcze nie słyszałem... oświeć nas proszę co u Ciebie zdiagnozowano (poza schizofrenią, co sugeruje tiges) :)
    --
    Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
  • fitness66 13.11.14, 17:41
    qqbek napisał:

    > fitness66 napisał:
    >
    > > Jakis problem psychiatryczny?...
    >
    > Nie wiem.

    Widze właśnie, ze nie wiesz. Jak się nie wie to lepiej milczeć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.