Dodaj do ulubionych

Po to należy zapinać pasy!

22.11.14, 12:30
www.dzienniklodzki.pl/artykul/3656876,smiertelny-wypadek-na-przybyszewskiego-kierowca-zostal-wyrzucony-z-samochodu-zdjeciafilm,1,6,id,t,sm,sg.html
Edytor zaawansowany
  • only_the_godfather 22.11.14, 12:51
    Winę oczywiście ponosi kierowca forda, ale gdyby ten z matiza miał zapięte pasy to mogli by spisać oświadczenie i pojechać do domu, ewentualnie ten z forda dostał by mandat jak by uparli się na policję. A tak facetowi pozostaje tylko wynająć dobrego papugę który udowodni że nie zapięcie pasów przez kierowcę matiza przyczyniło się do skutków wypadku.
  • oixio 22.11.14, 13:35
    Nie sądzę, by przy tak dużej bocznej sile uderzenia pasy cokolwiek pomogły.
    Głowa w takie sytuacji jest niechroniona i nastąpiłoby zerwanie kręgów szyjnych.
  • only_the_godfather 22.11.14, 13:44
    Patrząc po tym jakie są uszkodzenia to i tak nie sądzę by to się zakończyło śmiercią. Podejrzewam że i tak do zgonu najbardziej przyczyniło się nie uderzenie głową w bok, a to że facetem rzucało po całym samochodzie i wypadnięcie z tego auta.
  • 1realista 22.11.14, 13:47
    Jakiej duzej sile bocznej? Popatrz na zniszczenia pojazdów. Są naprawdę niewielkie. Prędkość zderzenia wynosiła podejrzewam jakieś 25km/h. Może 30 km/h. Nie więcej. Zwykła stłuczka jakich na ulicach są tysiące. Tyle że niezapięcie pasów skutkowało "kukiełką" wewnątrz pojazdu. I wyrzuceniem na zewnątrz. Wystarczyło zapić pasy i skończyłoby się poturbowaniem.
  • samspade 22.11.14, 22:54
    A czy przy 30km/h wypadl by przez drzwi pasazera? wczesniej trafiajac w szybe.
  • tbernard 23.11.14, 18:41
    > Jakiej duzej sile bocznej? Popatrz na zniszczenia pojazdów. Są naprawdę niewiel
    > kie. Prędkość zderzenia wynosiła podejrzewam jakieś 25km/h. Może 30 km/h. Nie w
    > ięcej. Zwykła stłuczka jakich na ulicach są tysiące.

    Wątpliwe te szacowania. Stłuczka to raczej nie była. Nigdy nie dowiemy się o przebiegu w wersji z pasem zapiętym. A swoją drogą to skąd wiadomo, że nie miał pasów zapiętych? Może po prostu siła uderzenia spowodowała urwanie pasów.
  • 1realista 23.11.14, 20:39
    bo widać pasy na słupku kierowcy ?
  • duplik 23.11.14, 03:52
    Nakazać jazdę w kaskach.

    Może to ironiczne, ale dlaczego nie, może półgłówki zaczną myśleć zanim ruszą.
  • qqbek 23.11.14, 18:27
    oixio napisał:

    > Nie sądzę, by przy tak dużej bocznej sile uderzenia pasy cokolwiek pomogły.
    > Głowa w takie sytuacji jest niechroniona i nastąpiłoby zerwanie kręgów szyjnych
    > .

    Otóż to.
    Większość domorosłych "ekspertów" widząc skutki zderzenia bocznego zazwyczaj nie oszacuje poprawnie (zaniży znacznie) prędkości zderzenia.
    To nie było raczej 20km/h lecz bliżej 50km/h. Tylko jak w twardy stały obiekt bokiem uderzasz (na przykład betonową latarnię), to jest "masakra". Samochody są dużo "twardsze" po bokach niż z przodu i z tyłu... bo muszą. Znajomy kiedyś Smarta skasował stojąc na skrzyżowaniu... i potem się podobno sprawca dziwił, że jego samochód (który najechał na stojących przed przejściem, "bijąc" w Smarta jako pierwszego) jest rozbity, że rozbity jest samochód w który walnął Smart (czyli kolejny "w kolejce do bicia") a Smart jest relatywnie nienaruszony.
    --
    Sygnaturka w trakcie opracowywania, prosimy zajrzeć później.
  • 1realista 23.11.14, 20:57
    to jest matiz. Ekonomiczna konstrukcja zaprojektowana w latach 90-tych. Samochód w którym przedszkolak potrafi pogiąć blachę palcem. Rzuć okiem na uszkodzenia drugiego pojazdu. To z jaką prędkością było zderzenie że nawet koła nie były uszkodzone?
    Tu było kluczowe uderzenie boczne które przestawiło mocno w bok lekki pojazd jakim jest matiz. Na kierowcę działała bezwładność którą mogły zniwelować pasy. Skoro ich nie miał zapiętych to poobijał się o wnętrze i wypadł. Naprawdę szkoda bo to naprawdę zderzenia jakich wiele i nie kończą się tak tragicznie. Dla mnie jest to przykład dlaczego należy być terrorystą i wymuszać zapinanie pasów przez pasażerów. Samemu też zapiąć. Po uszkodzeniach pojazdów widać że to była stłuczka. Zresztą przemieszczenie pojazdów od miejsca zderzenia jest niewielkie. Silniejsze uderzenia wywracaja pojazdy. Nie ma też uszkodzeń szyb poza bocznymi ze strony uderzenia. Zderzenie przy 50 km/h potrafi gorzej zdemolować pojazdy. Nieszczęśliwy ale głupi wypadek.
  • bimota 22.11.14, 18:45
    DLATEGO RACZEJ POWINNO SIE KARAC ZA PRZYCZYNY, NIE SKUTKI...
  • ocala 24.11.14, 10:55
    8 lat ? Nie uważacie, że to trochę za dużo? W tym konkretnym wypadku, rzecz jasna.
  • edek40 24.11.14, 11:16
    > 8 lat ? Nie uważacie, że to trochę za dużo?

    Skadze. To nawet za malo. Jak kary beda wyzsze Polacy przestana powodowac wypadki.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.11.14, 11:27
    edek40 napisał:

    > > 8 lat ? Nie uważacie, że to trochę za dużo?
    >
    > Skadze. To nawet za malo. Jak kary beda wyzsze Polacy przestana powodowac wypad
    > ki.

    To też prawda. Jeśli wina będzie udowodniona i powstała na skutek działań z premedytacją ( a do takich zalicza się niedostosowanie prędkości do warunków drogowych) to owszem - 8 lat jest ok ale tu był błąd kierowcy Forda raczej nieumyślny.
  • edek40 24.11.14, 11:53
    > To też prawda. Jeśli wina będzie udowodniona i powstała na skutek działań z pre
    > medytacją ( a do takich zalicza się niedostosowanie prędkości do warunków drogo
    > wych) to owszem - 8 lat jest ok ale tu był błąd kierowcy Forda raczej nieumyśln
    > y.

    Jak to? Przeciez rozwijal predkosc, a ta, jak wiemy, zabija i dlatego musi byc o 10 mniejsza.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.11.14, 11:59
    edek40 napisał:

    > > To też prawda. Jeśli wina będzie udowodniona i powstała na skutek działań
    > z pre
    > > medytacją ( a do takich zalicza się niedostosowanie prędkości do warunków
    > drogo
    > > wych) to owszem - 8 lat jest ok ale tu był błąd kierowcy Forda raczej nie
    > umyśln
    > > y.
    >
    > Jak to? Przeciez rozwijal predkosc, a ta, jak wiemy, zabija i dlatego musi byc
    > o 10 mniejsza.

    Tu nie ma mowy o prędkości tylko o umyślności lub jej braku w efekcie której doszło do zdarzenia.
  • edek40 24.11.14, 12:54
    > Tu nie ma mowy o prędkości

    O predkosci jest zawsze. Nawet wtedy, gdy glowna umyslnie jedzie 10 wiecej, a biedaczej nieumyslnie mu wyjezdza.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.11.14, 13:58
    edek40 napisał:

    > > Tu nie ma mowy o prędkości
    >
    > O predkosci jest zawsze. Nawet wtedy, gdy glowna umyslnie jedzie 10 wiecej, a b
    > iedaczej nieumyslnie mu wyjezdza.

    Mówimy o tym przypadku. Tu nikomu policja nie zarzuciła nadmiernej prędkości tylko złamanie przepisów dot. pierwszeństwa przejazdu.
  • edek40 24.11.14, 14:17
    > Mówimy o tym przypadku. Tu nikomu policja nie zarzuciła nadmiernej prędkości ty
    > lko złamanie przepisów dot. pierwszeństwa przejazdu.

    Ale przeciez lektury tego forum wiemy, ze nadmierna predkosc powoduje nieustepowanie. A w razie kolizji kazda predkosc okazuje sie nadmierna.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.11.14, 19:40
    edek40 napisał:

    > > Mówimy o tym przypadku. Tu nikomu policja nie zarzuciła nadmiernej prędko
    > ści ty
    > > lko złamanie przepisów dot. pierwszeństwa przejazdu.
    >
    > Ale przeciez lektury tego forum wiemy, ze nadmierna predkosc powoduje nieustepo
    > wanie.

    No oczywiście ale tu nie miało to miejsca.

    >A w razie kolizji kazda predkosc okazuje sie nadmierna.

    No właśnie tutaj nie. Tu prędkość nie była nadmierna.
  • edek40 25.11.14, 09:37
    > No właśnie tutaj nie. Tu prędkość nie była nadmierna.

    Byla kolizja? Byla. Doszo do kontaktu blach? Doszlo. Predkosc zatem byla nadmierna, jakbys sie nie napinal.

    Te prosta prawde opanowali nasi wladcy do perfekcji i krzewia ja wszem i wobec. Ciekawe, ze Cie to ominelo.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 11:08
    Policja nic nie wspomniała o prędkości co wystarczająco dobitnie zadaje kłam twojej opinii, że zawsze tak policja mówi.
  • edek40 25.11.14, 11:09
    > Policja nic nie wspomniała o prędkości co wystarczająco dobitnie zadaje kłam tw
    > ojej opinii, że zawsze tak policja mówi.

    To moze choc niedostosowanie?

    Miej litosc. MOj swiat sie zawali.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 11:16
    O tym też nie było mowy. Jedynie o wymuszeniu pierwszeństwa
  • edek40 25.11.14, 11:28
    > O tym też nie było mowy. Jedynie o wymuszeniu pierwszeństwa

    Ale przeciez dzieki zbawiennej roli tego forum wiemy, ze wymuszenie powstaje z uwagi na nadmierna lub niedostosowanie tego na glownej.

    Swiat sie wali.

    Tu nie!?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 11:35
    Czasami tak się dzieje ale nie w tym przypadku.
  • edek40 25.11.14, 12:19
    > Czasami tak się dzieje ale nie w tym przypadku.

    Skoro czasami, to czemu STALE jest ograniczona predkosc na skrzyzowaniu na GLOWNEJ?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 21:41
    edek40 napisał:

    > > Czasami tak się dzieje ale nie w tym przypadku.
    >
    > Skoro czasami, to czemu STALE jest ograniczona predkosc na skrzyzowaniu
    > na GLOWNEJ?

    Temu, by tylko czasamitak się działo a nie zawsze. I odnosi to skutek taki jak tu.
  • edek40 26.11.14, 10:32
    > Temu, by tylko czasamitak się działo a nie zawsze. I odnosi to skutek ta
    > ki jak tu.

    A nie lepiej zakazac, ale tak na prawde, wyjazdu z podporzadkowanej bez patrzenia. A jesli juz stawiac policje to na podporzadkowanej, a nie glownej?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 26.11.14, 11:53
    edek40 napisał:

    > nie lepiej zakazac, ale tak na prawde, wyjazdu z podporzadkowanej bez patrzen
    > ia.

    No przecież masz obowiązek patrzenia.

    >A jesli juz stawiac policje to na podporzadkowanej, a nie glownej?

    A dlaczego? Na głównej nie są łamane przepisy? Powiem szczerze, że chyba jeszcze bardziej na niej niż na podporządkowanej.
  • edek40 26.11.14, 11:57
    > No przecież masz obowiązek patrzenia.

    Jasne!!!

    Ale egzekwowany jest pomiarem predkosci na kim innym.

    > A dlaczego? Na głównej nie są łamane przepisy? Powiem szczerze, że chyba jeszcz
    > e bardziej na niej niż na podporządkowanej.

    Oczywiscie. Wiem i pamietam. Jak sie jedzie glowna powyzej administracyjnego limitu (o ktorym wyjezdzajacy z podporzadkowanej nie jest informowany), powoduje to wyjazd z podporzadkowanej bez patrzenia. Niezaleznie od tego, czy jadacy glowna jedzie 70 na 50, czy 90 na 70 czy 110 na 90 km/h. Zawsze przekroczenie generuje wyjazd bez patrzenia. Tak juz jest i juz. Nie ma co z tym dyskutowac. Dlatego tylko jeden raz w zyciu widzielem prog zwalniajacy na podporzadkowanej...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 26.11.14, 12:15
    edek40 napisał:

    > > No przecież masz obowiązek patrzenia.
    >
    > Jasne!!!
    >
    > Ale egzekwowany jest pomiarem predkosci na kim innym.

    Nie, egzekwowany jest mandatem jeśli przez nieuwagę wjechałeś na skrzyżowanie.


    > > A dlaczego? Na głównej nie są łamane przepisy? Powiem szczerze, że chyba
    > jeszcz
    > > e bardziej na niej niż na podporządkowanej.
    >
    > Oczywiscie. Wiem i pamietam.

    No to o co ci chodzi? Dlaczego łapać łamiących na podporządkowanej zamiast na wszystkich?
  • edek40 26.11.14, 12:17
    > Nie, egzekwowany jest mandatem jeśli przez nieuwagę wjechałeś na skrzyżowanie.

    Oczywiscie pod warunkiem, ze sprawca przezyje. To tez "metoda". Karanie po fakcie...

    > No to o co ci chodzi?

    O rownowage.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 26.11.14, 12:22
    edek40 napisał:

    > > Nie, egzekwowany jest mandatem jeśli przez nieuwagę wjechałeś na skrzyżow
    > anie.
    >
    > Oczywiscie pod warunkiem, ze sprawca przezyje. To tez "metoda". Karanie po fakc
    > ie...

    Czytasz co piszesz? Maja ukarać przed faktem? Zanim dojedzie do skrzyżowania mają go ukarać bo za 10 sekund się nie obejrzy?


    > > No to o co ci chodzi?
    >
    > O rownowage.

    No i jest równowaga. Łapią i na głównej z pierwszeństwem i na podporządkowanej.
  • edek40 26.11.14, 13:32
    > Czytasz co piszesz? Maja ukarać przed faktem?

    No fakt. Trudno bedzie. Stoja na glownej i mierza predkosc...

    > No i jest równowaga. Łapią i na głównej z pierwszeństwem i na podporządkowanej.

    Pokaz mi jakies wiarygodne dane, potwierdzajace Twoje rewelacje.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 26.11.14, 22:01
    edek40 napisał:

    > > Czytasz co piszesz? Maja ukarać przed faktem?
    >
    > No fakt. Trudno bedzie. Stoja na glownej i mierza predkosc...

    Trudno będzie bo przed faktem ukarać nie można.


    > > No i jest równowaga. Łapią i na głównej z pierwszeństwem i na podporządko
    > wanej.
    >
    > Pokaz mi jakies wiarygodne dane, potwierdzajace Twoje rewelacje.


    Myslisz, że ktokolwiek zbiera dane na temat rozkładu procentowego gdzie i jak suszą? Dziś mnie raz suszyli na podporządkowanej i raz na główniejszej lotny patrol na żyrardowskich tablicach kogoś zatrzymał.
  • edek40 27.11.14, 11:45
    > Trudno będzie bo przed faktem ukarać nie można.

    Ukarac nie, ale wytresowac tak. Dlatego pisalem o 70 km/h w OZ, calkowicie bezkarnym i 50 km/h tylko formalnie w OZ, za to na dwujezdniowce.

    > Myslisz, że ktokolwiek zbiera dane na temat rozkładu procentowego gdzie i jak s
    > uszą?

    Alez skad? Musiliby napisac o tym, ze susza glownie na dlugich prostych.

    Chodzi mi o rozklad ilosci manadatow w zaleznosci od wykroczenia.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 27.11.14, 23:41
    edek40 napisał:

    > > Trudno będzie bo przed faktem ukarać nie można.
    >
    > Ukarac nie, ale wytresowac tak.

    Ile ty masz tak naprawdę lat?


    > > Myslisz, że ktokolwiek zbiera dane na temat rozkładu procentowego gdzie i
    > jak s
    > > uszą?
    >
    > Alez skad? Musiliby napisac o tym, ze susza glownie na dlugich prostych.

    I co w tym złego?



    > Chodzi mi o rozklad ilosci manadatow w zaleznosci od wykroczenia.

    To znaczy co?
  • edek40 28.11.14, 14:25
    > I co w tym złego?

    Absolutnie nic.

    No moze poza tym, ze wobec skromnych sil i srodkow nie ma ich tam, gdzie przydaliby sie bardziej. Znaczy sa. Raz widzialem na filmiku w jutubie....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 30.11.14, 18:06
    edek40 napisał:

    > > I co w tym złego?
    >
    > Absolutnie nic.
    >
    > No moze poza tym, ze wobec skromnych sil i srodkow nie ma ich tam, gdzie przyda
    > liby sie bardziej. Znaczy sa. Raz widzialem na filmiku w jutubie....

    Nie ma na świecie policji która mogłaby suszyć wszędzie. Nasi nie są wyjątkiem i suszą pospołu i tu i tam.
  • edek40 01.12.14, 09:10
    > Nie ma na świecie policji która mogłaby suszyć wszędzie.

    Twierdzisz, ze to glowne zajecie polizji na swiecie?

    > Nasi nie są wyjątkiem i suszą pospołu i tu i tam.

    Sam widzialem!!! Pod pewna szkola suszyli dwa razy. W czasie wakacji. Teraz nie susza...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 01.12.14, 21:30
    edek40 napisał:

    > > Nie ma na świecie policji która mogłaby suszyć wszędzie.
    >
    > Twierdzisz, ze to glowne zajecie polizji na swiecie?
    >
    > > Nasi nie są wyjątkiem i suszą pospołu i tu i tam.

    Na świecie nie bo np w Indiach nie suszą. W Europie jak najbardziej tak.


    > Sam widzialem!!! Pod pewna szkola suszyli dwa razy. W czasie wakacji. Teraz nie
    > susza...
    I co w tym niedorzecznego?
  • edek40 02.12.14, 10:09
    > Na świecie nie bo np w Indiach nie suszą. W Europie jak najbardziej tak.

    No coz. To zapewne bujdy na resorach, ale moj znajomy zostal zatrzymany przez niemiecka policje na autostradzie, poniewaz... jechal zbyt wolno. Jechal z przyczepa, bal sie mandatow, wiec ciagnal 80 km/h. Polizei nakazala mu albo przyspieszyc do blisko 90 km/h (czyli podobnie, jak wiekszosc ciezarowek), albo zjechac.

    I wszystko to bez suszarki!!!

    Skad sie wzieli, jak go wypatrzyli, dlaczego nie zatrzymali sie gdzies za krzakiem i nie wlepili mu mandatu, gdy pojechal 81 km/h?

    > I co w tym niedorzecznego?

    W czasie wakacji dzieci nie chodza do szkoly.

    Teraz chodza.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 02.12.14, 11:37
    edek40 napisał:

    > > Na świecie nie bo np w Indiach nie suszą. W Europie jak najbardziej tak.
    >
    > No coz. To zapewne bujdy na resorach, ale moj znajomy zostal zatrzymany przez n
    > iemiecka policje na autostradzie, poniewaz... jechal zbyt wolno.

    U nas też byś zapłacił za jazdę zbyt wolną po autostradzie.
  • edek40 02.12.14, 14:01
    > U nas też byś zapłacił za jazdę zbyt wolną po autostradzie.

    1. jechal 80 km/h

    2. nie zaplacil
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 02.12.14, 22:15
    edek40 napisał:

    > > U nas też byś zapłacił za jazdę zbyt wolną po autostradzie.
    >
    > 1. jechal 80 km/h
    >
    > 2. nie zaplacil

    I co, i jaka różnica pomiędzy D a PL?
  • edek40 04.12.14, 10:24
    > I co, i jaka różnica pomiędzy D a PL?

    Myslisz, ze w Polsce ktokolwiek w ogole obserwuje kamery (jesli w ogole sa, bo jakos nie widzialem)?

    Myslisz, ze policja ruszylaby d..pe po tak niedochodowe wykroczenie?

    Myslisz, ze gdyby jednak ruszyli d..pe, odstapiliby od mandatu?

    Myslisz, ze nakazaliby szybsza (nic w KD) jazde?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 04.12.14, 20:30
    edek40 napisał:

    > > I co, i jaka różnica pomiędzy D a PL?
    >
    > Myslisz, ze w Polsce ktokolwiek w ogole obserwuje kamery

    Po wklejeniu filmu o kierowcach Hondy którzy "dpieroco stracili ciśnienie w oponach" myślę, że tak. Natychmiast dostali mandat.


    > Myslisz, ze policja ruszylaby d..pe po tak niedochodowe wykroczenie?
    Biorąc powyższe pod uwagę - tak.


    > Myslisz, ze gdyby jednak ruszyli d..pe, odstapiliby od mandatu?


    Nie. Nie powinni.


    > Myslisz, ze nakazaliby szybsza (nic w KD) jazde?

    Nie znam różnic szczegółowych pomiędzy D oraz PL. . Nigdy nie musiałem ich znać.
  • edek40 05.12.14, 10:31
    > Nie. Nie powinni.

    A w Niemczech odstapili. Czy to oznacza, ze u nich z utrzymywaniem porzadku i bezpieczenstwa jest o wiele gorzej niz u nas?

    > Nie znam różnic szczegółowych pomiędzy D oraz PL. . Nigdy nie musiałem ich znać

    SV nie widac?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 05.12.14, 22:33
    edek40 napisał:

    > > Nie. Nie powinni.
    >
    > A w Niemczech odstapili. Czy to oznacza, ze u nich z utrzymywaniem porzadku i b
    > ezpieczenstwa jest o wiele gorzej niz u nas?

    Nie. Oznacza, że jest tak samo.

    > > Nie znam różnic szczegółowych pomiędzy D oraz PL. . Nigdy nie musiałem ic
    > h znać
    >
    > SV nie widac?

    Co ma być widać w SV?
  • edek40 08.12.14, 11:16
    > Co ma być widać w SV?

    Podobienstwa. I roznice.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 08.12.14, 16:41
    edek40 napisał:

    > > Co ma być widać w SV?
    >
    > Podobienstwa. I roznice.

    Na SV widać różnicę w tym jak pracuje policja w PL i D?
  • only_the_godfather 24.11.14, 13:10
    Tzn to skrzyżowanie jest nieco głupie bo niby oznaczone jako rondo ale jadąc bez zmiany kierunku jazdy można to skrzyżowanie "przelecieć"na wprost nawet nie orientując się że straciło się pierwszeństwo. Jak ktoś jeździe i nie patrzy na znaki to tak się kończy. Obie ulice są szerokie i wyglądają jak drogi główne. www.google.pl/maps/place/Przybyszewskiego,+%C5%81%C3%B3d%C5%BA/@51.7527799,19.5318205,466m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x471a34a9b3753395:0xc7e552f716f29485 Tu jest dokładnie to skrzyżowanie Przybyszewskiego x Puszkina
  • ocala 24.11.14, 14:03
    Problem w tym, że np taki Edek postuluje o takie właśnie ronda - jasne, wielki i klarowne, negując automatycznie ciasne ronda z wysoką wysepką, uniemożliwiającą rozeznanie w terenie bez znacznego zwolnienia i/lub zatrzymania wręcz. Ten wypadek jest idealnym wręcz przykładem źle rozwiązanego ronda tak by kierowcy było wygodnie a nie bezpiecznie. Widać miasto ma wielu takich Edków którzy tak pupę truli aż "wyprostowano" rondo.
  • edek40 24.11.14, 14:19
    > Problem w tym, że np taki Edek postuluje o takie właśnie ronda - jasne, wielki
    > i klarowne, negując automatycznie ciasne ronda z wysoką wysepką, uniemożliwiają
    > cą rozeznanie w terenie bez znacznego zwolnienia i/lub zatrzymania wręcz.

    Edek postuluje rozwiazania dopasowane, a nie budowle prefabrykowane w jednym wzorze.

    > ło wygodnie a nie bezpiecznie. Widać miasto ma wielu takich Edków którzy tak pu
    > pę truli aż "wyprostowano" rondo.

    I tyle jeszcze jest miejsc na calym swiecie, gdzie trzeba postawic rondo....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 24.11.14, 19:37
    edek40 napisał:

    > > Problem w tym, że np taki Edek postuluje o takie właśnie ronda - jasne, w
    > ielki
    > > i klarowne, negując automatycznie ciasne ronda z wysoką wysepką, uniemożl
    > iwiają
    > > cą rozeznanie w terenie bez znacznego zwolnienia i/lub zatrzymania wręcz.
    >
    > Edek postuluje rozwiazania dopasowane, a nie budowle prefabrykowane w jednym wz
    > orze.

    Dopasowane do czego? Rondo ma za zadanie postawić kierowcy ciężką do przebycia barierę. Ronda nie są karuzelą dla przyjemności kierowcy tylko budowlą utrudniającą jazdę.



    > > ło wygodnie a nie bezpiecznie. Widać miasto ma wielu takich Edków którzy
    > tak pu
    > > pę truli aż "wyprostowano" rondo.
    >
    > I tyle jeszcze jest miejsc na calym swiecie, gdzie trzeba postawic rondo....

    Nie zrozumiałem. Czyżby tekst tylko dla samego pisania?
  • samspade 24.11.14, 22:24
    Rondo powinno poprawiac bezpieczenstwo. Taki powinien byc jego cel a nie utrudnianie jazdy czy byc przeszkoda trudna trudna do przebycia.
  • ocala 24.11.14, 22:54
    samspade napisał:

    > Rondo powinno poprawiac bezpieczenstwo.

    No i poprawia o ile jest ciężko przejezdne, tz. nie da sie go "wziąć z marszu" jak to które wskazał autor wątku.


    >Taki powinien byc jego cel a nie utrudn
    > ianie jazdy czy byc przeszkoda trudna trudna do przebycia.

    Rondo jest po to byś nie mógł wjechać na skrzyżowanie z marszu. Musi byc tak zrobione by wymusić znaczne zwolnienie lub wręcz zatrzymanie. O taki sens utrudnienia mi chodzi.
  • samspade 24.11.14, 23:06
    Konstrukcja ronda wymuzajaca zatrzymanie? Czyli swiatla. Wtedy skrzyzowanie moze miec ksztalt taki jak ma. Jest i bezpiecznie i ruch moze odbywac sie plynnie.
  • ocala 24.11.14, 23:44
    samspade napisał:

    > Konstrukcja ronda wymuzajaca zatrzymanie? Czyli swiatla.

    Nie. Rozmawiamy o rondzie bez świateł. Takim ciasnym, 20 metrowym o wysokiej wysepce zasłaniającej maksymalnie dużo, uniemożliwiającym praktycznie wjazd z marszu. Jazda jest płynna ale baaaardzo powolna. Ewentualne wymuszenie pierwszeństwa kończy się wizytą w lakierni.
  • samspade 25.11.14, 08:07
    nie rozmawiamy ale rozmawiasz. zwróć uwagę że w miejscu o którym mowa twoje rozwiązanie nie zda egzaminu. lepiej sprawdzą się tam światła.
  • only_the_godfather 25.11.14, 10:13
    Dokładnie. Już widzę te ciężarówki które przeciskają się przez małe rondo. Skrzyżowanie o którym mówimy znajduje się w przemysłowej części miasta i na małym ciasnym rondzie ciężarówki dojeżdżające do znajdujących się tam zakładów będą miały problem.
  • ocala 25.11.14, 11:14
    only_the_godfather napisał:

    > Dokładnie. Już widzę te ciężarówki które przeciskają się przez małe rondo. Skrz
    > yżowanie o którym mówimy znajduje się w przemysłowej części miasta i na małym c
    > iasnym rondzie ciężarówki dojeżdżające do znajdujących się tam zakładów będą mi
    > ały problem.

    Jakoś ciągniki z naczepami radzą sobie z 20 metrowym rondem .
  • ocala 25.11.14, 11:10
    samspade napisał:

    > nie rozmawiamy ale rozmawiasz. zwróć uwagę że w miejscu o którym mowa twoje roz
    > wiązanie nie zda egzaminu.

    Bo co?


    >lepiej sprawdzą się tam światła.

    Bo na czerwonym nikt nie przejedzie?

  • samspade 25.11.14, 13:05
    ocala napisał(a):

    > Bo co?

    Bo małe rondka nie sprawdzają się w przypadku przecięcia ulic z kilkoma pasami w jedną stronę. I z ruchem tramwajowym.

    > Bo na czerwonym nikt nie przejedzie?

    Oczywiście że ktoś może przejechać. W przypadku rondka też może wjechać pod ciężarówkę i zginąć.
    Ogólnie pokazujesz logikę jak inni na tym forum. Skoro ktoś może przejechać na czerwonym to nie ma sensu budować świateł.
    Skoro ktoś wyprzedza z lewej strony wysepki to nie ma sensu budowy azyli dla pieszych.
  • ocala 25.11.14, 21:47
    samspade napisał:

    > ocala napisał(a):
    >
    > > Bo co?
    >
    > Bo małe rondka nie sprawdzają się w przypadku przecięcia ulic z kilkoma pasami
    > w jedną stronę. I z ruchem tramwajowym.

    Dlaczego się maja nie sprawdzać? Kierowca nie zginął pod kołami trampka.


    > > Bo na czerwonym nikt nie przejedzie?
    >
    > Oczywiście że ktoś może przejechać. W przypadku rondka też może wjechać pod cię
    > żarówkę i zginąć.

    Nie jeśli to rondo wymusi na ciężarówce jazdę z prędkością 2km/h.



    > Ogólnie pokazujesz logikę jak inni na tym forum.


    Może ci inni też mają rację?
  • samspade 25.11.14, 22:45
    ocala napisał(a):

    > Nie jeśli to rondo wymusi na ciężarówce jazdę z prędkością 2km/h.

    Juz ci pisalem ze jedziesz ostra fantazja. I dajesz przyklady istniejace wylacznie w twojej fantazji.

    > Może ci inni też mają rację?

    A tutaj sugerujesz ze masz racje. To tez wymysl twojej fantazji.
  • ocala 25.11.14, 23:14
    samspade napisał:

    > ocala napisał(a):
    >
    > > Nie jeśli to rondo wymusi na ciężarówce jazdę z prędkością 2km/h.
    >
    > Juz ci pisalem ze jedziesz ostra fantazja.

    Jaka fantazja? Człowieku, opanuj się. Pokaż mi 20 metrowe rondo z wyniesioną wysepką na której ciągnik siodłowy może hulać co niemiara.
  • samspade 25.11.14, 23:15
  • ocala 25.11.14, 23:17
  • samspade 25.11.14, 23:18
    A niby czemu mialbym pokazywac takie rondo?
  • ocala 25.11.14, 23:20
    samspade napisał:

    > A niby czemu mialbym pokazywac takie rondo?

    Bo takiego ronda nie ma?
  • samspade 25.11.14, 23:26
    To nie jest odpiwiedz na pytanie czemu ja mam pokazywac jakies rondo.
    Zreszta moglbym pokazac ronda po ktorym bez zwalniania przejedzie ciezarowka z naczepa. Ale nie ma ono wyniesionej wysepki. Co to w ogole za twor ta wyniesiona wysepka?
  • ocala 25.11.14, 23:35
    samspade napisał:

    > To nie jest odpiwiedz na pytanie czemu ja mam pokazywac jakies rondo.

    To jest odpowiedź. Takie rondo nie istnieje i tylko dlatego pokazać go nie będziesz w stanie.


    > Zreszta moglbym pokazac ronda po ktorym bez zwalniania przejedzie ciezarowka z
    > naczepa.

    20 metrowe lub mniejsze? To pokaż.


    >Ale nie ma ono wyniesionej wysepki.

    I tu jest pies pogrzebany.

    >Co to w ogole za twor ta wyniesion
    > a wysepka?

    To coś co tobie jest obce bo w pupie byłeś i ekskrementy widziałeś ale (jak to ująłeś cywilizowany świat) takie cuda zna. Podróże kształcą bracie. Ty nie podróżujesz to i nie widziałeś takich tworów.
  • samspade 25.11.14, 23:41
    I taki jest z toba problem. Nie potrafisz dyskutowac. Zamiast pisac chamskie wstawki moglbys pojazac co to jest wyniesiona wysepka. Bo jeszcze takiej najwidoczniej nie widzialem.
    W polsce widywalem ronda z nasypana ziemia na wysepce ale nie wiem czy to wystarczajace wyniesienie. Za granica nie pamietam, zebym takie widzial. Moze po prostu mialem pecha
  • ocala 25.11.14, 23:51
    samspade napisał:

    >Za granica nie pamietam, zebym takie widzial. Moze po pro
    > stu mialem pecha

    Z tego co wiem, to "zagranicę" zansz z google maps więc trudno wymagać od ciebie byś wiedział co to wyniesiona wysepka uniemożliwiająca obserwację wkoło.
  • samspade 25.11.14, 23:57
    Twoja niewiedza jest twoim problemem.
  • ocala 26.11.14, 00:06
    Moja niewiedza? Przecież to ty nie widziałeś wyniesionych wysepek uniemożliwiających swą konstrukcją oceny z daleka ruchu na całym obszarze.
  • samspade 26.11.14, 00:12
    Dlatego tez prosze o przyklady jak to wyglada. Moze mialem pecha ze nie trafilem na swojej drodze a moze nie zarejestrowalem takiego rozwiazania poniewaz bylem skupiony na obserwacji ruchu na rondzie.
  • ocala 26.11.14, 00:18
    samspade napisał:

    > Dlatego tez prosze o przyklady jak to wyglada.

    I czego ode mnie oczekujesz? Zdjęć?
  • samspade 26.11.14, 00:20
    Prawde powiedziawszy nic od ciebie nie oczekuje.
  • ocala 26.11.14, 00:23
    www.google.pl/maps/@48.0142323,7.3800649,18z
    www.google.pl/maps/@48.022442,7.3280483,3a,90y,257.31h,73.12t/data=!3m4!1e1!3m2!1s3Il45VLQjYVjZ1n8bnKSbw!2e0
  • ocala 26.11.14, 00:31
    Robią co mogą byś miał jak najmniejsze pole widzenia, byś jak najmocniej musiał zwolnić. Wtedy jest bezpiecznie.
    www.google.pl/maps/@47.7706369,7.3875313,3a,75y,319.97h,91.59t/data=!3m4!1e1!3m2!1sskXvxtLo-2MFWCIBUqw4Zg!2e0
    www.google.pl/maps/@47.7585525,7.3663506,3a,75y,337.39h,89.68t/data=!3m4!1e1!3m2!1s6WxcZXta6hdDQ2C_y34vVA!2e0
  • ocala 26.11.14, 00:39
    Tu masz przykład celowo i kompletnie zarośniętego ronda w celu uniemożliwienia ci jazdy "z marszu"
    www.google.pl/maps/@48.020355,7.518991,3a,75y,315.8h,76.4t/data=!3m4!1e1!3m2!1skWqdYSAaVNgRzhIVS8ANyw!2e0
  • edek40 25.11.14, 09:42
    > Dopasowane do czego? Rondo ma za zadanie postawić kierowcy ciężką do przebycia
    > barierę. Ronda nie są karuzelą dla przyjemności kierowcy tylko budowlą utrudnia
    > jącą jazdę.

    Musisz koniecznie zaznajomic sie z obszarami biedy w Polsce i zestawic je z tymi utrudnieniami.

    > Nie zrozumiałem.

    No chyba kazde skrzyzowanie zasluguje na rondo. Nawet takie...

    http://i.imgur.com/T8jOB4b.jpg

    Inzynierowie zamiast budowac takie makarony powinni postawic na ronda. Najlepiej o srednicy nie wiekszej niz 30 m, bylo ono dla kierowcy bariera.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 11:32
    Mówisz tak jakbyś tylko ty znał obszary biedy. Rondo o małym promieniu zawsze będzie lepsze od normalnego skrzyżowania ze światłami.
  • edek40 25.11.14, 13:44
    > Mówisz tak jakbyś tylko ty znał obszary biedy. Rondo o małym promieniu zawsze b
    > ędzie lepsze od normalnego skrzyżowania ze światłami.

    Musisz mi to mowic codziennie. Bywa bowiem, ze znakomicie wybrana lokalizacja ronda powoduje korek na (niegdys) podporzadkowanej, z ktorej wyjezdzam. Wynika to z ogromnej roznicy w strumieniach ruchu. Dawna glowna wiec zachowala swoje cechy, samochody jada powoli i nieprzerwanym strumieniem. A samochody na dawnej podporzadkowanej grzecznie stoja, az ktos sie zlituje.

    Mozesz to rowniez mowic codziennie wszystkim tym, ktorzy musza rano wpakowac sie do najkrotszego z mozliwych solarisa, ktory u mnie we wsi jest juz zupelnie pelny. Dluzszy nie miesci sie na rondach.

    Efekt:

    - mieszkancy rezygnuja z komunikacji zbiorowej, bo do tej nie da sie rano wejsc (o czestotliwosci nie wspomne, bo o tym dyskutowalem z samspade - znaczy o nierentownosci komunikacji zbiorowej z uwagi na rozleglosc terenow "miejskich" i podmiejskich)

    - mieszkancy rezygnuja z komunikacji zbiorowej, poniewaz autobus (zawsze przepelniony) stoi do ww ronda, a samochodem da sie, bezpiecznie, a jakze, pojechac pod szkola i lokalna uliczunka i ominac ten tfur drogowactwa.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 21:51
    Tu się kłania efekt viatoll. Obstawić wszystko co sie da opłatami i problem "dawnej głównej" z obecną "podporządkowaną" sam zniknie.
  • edek40 26.11.14, 10:33
    > Tu się kłania efekt viatoll. Obstawić wszystko co sie da opłatami i problem "da
    > wnej głównej" z obecną "podporządkowaną" sam zniknie.

    Eeeeee.

    Ja nie pisze o krajowkach tylko o szosach gminnych i calkiem zupelnie wiejskich.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • only_the_godfather 24.11.14, 16:19
    Tylko że tam ciężko jest zbudować inaczej to ronda. Jednak jest to duże skrzyżowania i najlepiej byłoby je zorganizować tak by przecięcie prostopadłe obydwóch ulic było bezkolizyjne. Owszem można zamiast ronda zrobić normalne skrzyżowanie, tylko wypadków pewnie będzie więcej. Można tez postawić światła. Problemem nie jest samo skrzyżowanie tylko kierowcy nie znający przepisów (czyli taki co wjedzie na takie rondo i dalej nie wie co ma zrobić)albo jeżdżący na zasadzie "wydaje mi się" czyli taki co to wali na wprost bo wydaje mu się że ma pierwszeństwo.
  • ocala 24.11.14, 19:39
    Etam, trochę asfaltu i da się z tego ronda zrobić ciasny zakręt a na środku postawić kilka głazów polodowcowych.
  • samspade 24.11.14, 22:13
    Praktycznie w kazdym miejscu gdzie dochodzi do wypadkow mozna napisac ze problemem sa kierowcy nie znajacy przepisow. I w sumie bedzie to prawda. Latwiejsze to tez niz zastaniwienie sie co zrobic zeby nie dochodzilo do wypadkow.
  • ocala 24.11.14, 22:24
    No fakt, właściwie ciężko sobie wyobrazić przyczynę inna niż błąd/y kierowcy/ów. Nawet niedziałająca sygnalizacja nie jest przyczyną wypadków. Niestety znajdą się i tacy dla których to wysepki atakują bogu ducha winnego smarkacza który ją z lewej chciał dla zabawy ominąć. Dla innych (a właściwie tego samego) winę za część wypadków ponoszą barierki energochłonne które są postawione akurat na poziomie wzroku 17-letniego kierowcy, płaskiej jak naleśnik, Hondy.
  • samspade 24.11.14, 22:31
    To najlatwiejsze wytlumacenie. I mozna po takim udac sie po premie. U mnie tez tak tlumaczyli wypadki na przejsciu. Ze to wina kierowcow, ze dobrze oznakowane itp.
    I w przyszlym roku ma byc zamontowana sygnalizacja swietlna
  • ocala 24.11.14, 22:55
    samspade napisał:


    > I w przyszlym roku ma byc zamontowana sygnalizacja swietlna

    A i tak ludzie będą na nim ginąć pod kołami kierowców którzy "ja na zielonym wjechałem"
  • samspade 24.11.14, 23:02
    A.czemu w tym miejscu tak bedzie? A w innym po zamontowaniu swiatel wypadki ustaly?
  • ocala 24.11.14, 23:41
    A skąd mogę wiedzieć? Wypadki na przejściach zdarzają się nie dlatego, że przejście jest niewidzialne, tylko dlatego, że jest lekceważone.
  • samspade 25.11.14, 08:12
    mało odkrywce stwierdzenie.
    montaż sygnalizacji świetlnej zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo.
  • ocala 25.11.14, 21:49
    samspade napisał:

    > mało odkrywce stwierdzenie.
    > montaż sygnalizacji świetlnej zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo.

    Zdecydowanie lepiej bezpieczeństwo poprawia montaż ciasnego ronda, na którym, żebyś się zasrał to, nie przekroczysz 2km/h
  • samspade 25.11.14, 22:39
    Jedziesz juz mocna fantazja. Ok pobawmy sie i tak.
    Konstrukcja jaka opisujesz istnieje tylko w twojej fantazji. Ale gdyby ktokolwiek wpadl na taki pomysl zeby zaniast przejscia sterowanego zrobic rondo wymuszajace jazde samochodem osobowym 2km/h to takie rozwiazanie bedzie nieprzejezdne dla autobusow, pojazdow dostawczych itp.
  • ocala 25.11.14, 23:08
    Boże, o co ci chodzi? 2km/h to metafora tak była tylko. Wystarczy zasadnicza różnica w tym, że po przejściu ze światłami można doginać 100km/h a po rondzie się nie da. Nawet jak kierowca zasłabnie, to na czerwonym wjedzie 100km/h na pasy a na rondzie zabije się o wysepkę. Widzisz różnicę?
  • samspade 25.11.14, 23:20
    Szkoda ze w cywilizowanym swiecie nie wiedza ze nalezy wszedzie robic ronda.
  • ocala 25.11.14, 23:22
    samspade napisał:

    > Szkoda ze w cywilizowanym swiecie nie wiedza ze nalezy wszedzie robic ronda.

    Ależ wiedzą i budują ile się da. To nie my je wymyśliliśmy i to nie my jesteśmy przodującą nacją w ich stosowaniu. A szkoda.
  • samspade 25.11.14, 23:31
    Buduja ile sie da. Trudno odpowiedziec na tak niejasne sformulowanie. Bo gdzie sie nie da sa skrzyzowania ze swiatlami. Sam podawales miejsca gdzie nie ma ronda tylko wyniesione przejscie dla pieszych. Widac tam sie nie dalo.
  • ocala 25.11.14, 23:36
    samspade napisał:

    > Buduja ile sie da. Trudno odpowiedziec na tak niejasne sformulowanie. Bo gdzie
    > sie nie da sa skrzyzowania ze swiatlami. Sam podawales miejsca gdzie nie ma ro
    > nda tylko wyniesione przejscie dla pieszych. Widac tam sie nie dalo.

    Dałoby się tylko oni też forsą nie srają.
  • samspade 25.11.14, 23:44
    Jakze wyrafinowana odpowiedz.
  • ocala 25.11.14, 23:49
    samspade napisał:

    > Jakze wyrafinowana odpowiedz.

    No czasami najlepsza odpowiedź to ta najbardziej oczywista. Nie mają pieniędzy by wszędzie je tworzyć.
  • samspade 26.11.14, 00:01
    Czyli jak zawsze sprawa rozbija sie na szczegolach. Teraz okazuje sie ze jednak ronda nie powstaja wszedzie. Ba sa miejsca gdzie o zgrozo zbudowali duze ronda.
  • ocala 26.11.14, 00:08
    samspade napisał:

    > Czyli jak zawsze sprawa rozbija sie na szczegolach. Teraz okazuje sie ze jednak
    > ronda nie powstaja wszedzie. Ba sa miejsca gdzie o zgrozo zbudowali duze ronda


    Nie, kolego. Tam gdzie zbudowali duże są one duże ale tam gdzie małe są one małe i każde z nich prawi ma wyniesiona wysepkę. Albo jest ona porośnięta krzakami, albo stoi na środku wielki głaz, pomnik byleczego, albo rośnie coś co zasłania widok. Nie przez przypadek tylko celowo!!!
  • samspade 26.11.14, 00:16
    Tam gdzie sa duze sa duze a tam gdzie sa male sa male.
    Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci.
  • ocala 26.11.14, 00:27
    samspade napisał:

    > Tam gdzie sa duze sa duze a tam gdzie sa male sa male.
    > Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci.

    Całe szczęście bo małe są tam gdzie jest większe ryzyko wypadku.
  • samspade 26.11.14, 00:37
    A male sa male a duze sa duze.
  • ocala 26.11.14, 00:41
    samspade napisał:

    > A male sa male a duze sa duze.

    łoł i to tyle? Tam gdzie jest małe jest większe ryzyko wypadku i zamiast świateł takie rondo budują dodatkowo je zasłaniając krzakami. Tam gdzie ryzyko jest mniejsze budują duże ronda. Proste?
  • samspade 26.11.14, 00:48
    A zebys wiedzial ze lol. Po stwierdzeniu ze male jest male juz nic nie bedzie takie samo. Twoje dywagacje o ryzyku wypadkow tez. Swoja droga na jakiej podstawie ustalaja ze w danym miejscu ma byc duze, a w innym male? I jak decyduja ze robia tylko male a nie male zasloniete?
  • ocala 26.11.14, 00:52
    Ocena ryzyka. Na tej samej zasadzie wytrawiając radary tam gdzie chcą by kierowca wolniej jechał, gdzie montują śpiących policjantów itd, itp. Widziasz w tym jakiś problem z oceną ryzyka?
  • ocala 26.11.14, 00:55
    Nawet tak mikroskopijne rondo jak to jest zarośnięte po to być guzik widział
    www.google.pl/maps/@47.8070737,7.313775,3a,75y,331.94h,77.62t/data=!3m4!1e1!3m2!1supjAH3qPAhx0TN6ySq6cFA!2e0
  • ocala 26.11.14, 01:10
    A tu masz kolejne cudo techniki współczesnej.
    www.google.pl/maps/@47.7786502,7.3685066,3a,75y,252.78h,83.83t/data=!3m4!1e1!3m2!1sNrrcRNPQxG-kw1mbM0Rn_g!2e0
    www.google.pl/maps/@47.7956707,7.3725339,3a,75y,14.81h,84.36t/data=!3m4!1e1!3m2!1sGqQDrbOFTOMfX-eTZPy5fQ!2e0
    Oni po prostu wychodzą z założenia, że po co budować sygnalizację świetlną dla pieszych skoro i tak nikt jej nie przestrzega i do tego kierowca może na czerwonym wjechać skoro można "zaokrąglić drogę tak by pieszy przeszedł a kierowca nie wjechał za szybko. Skuteczne, energooszczędne i nie psuje się podczas wiatrów czy deszczu.
  • samspade 27.11.14, 13:04
    Niedawno pisałeś: "Bo bezpieczeństwo właściwie nie zależy od infrastruktury, nie zależy od ilości skrzyżowań ze światłami które są niesamowicie dobrze widoczne, nie zależy od widoczności znaków poziomych na jezdni i pionowych przy niej. Bezpieczeństwo zależy od kierowców. " a teraz pokazujesz miejsca gdzie zarządca drogi wpływa na zachowania kierowców za pomocą infrastruktury właśnie. Trochę mnie dziwi że nie zgadzasz się ze swoim zdaniem.
    A tak przy okazji fajne rozwiązanie którego u nas nie spotkasz odnośnie rowerów
    goo.gl/maps/xNdDi A kiedyś rozpisywałeś się jak to nasza infrastruktura rowerowa jest dobra.
    I jeszcze wracając do rond. Masz przykład (kolejny) rond po polsku. Rondo na DK goo.gl/maps/x0m9C.
  • ocala 27.11.14, 23:47
    samspade napisał:
    > a teraz pokazujesz miejsca gdzie z
    > arządca drogi wpływa na zachowania kierowców za pomocą infrastruktury właśnie.

    Tak! Dezorganizując kierowcom ruch a nie organizując.


    > Trochę mnie dziwi że nie zgadzasz się ze swoim zdaniem.

    Brak tu jakiejkolwiek niezgodności. Róbmy takie ronda u nas zamiast świateł i będzie gites.


  • samspade 28.11.14, 13:38
    ocala napisał(a):

    > samspade napisał:
    > > a teraz pokazujesz miejsca gdzie z
    > > arządca drogi wpływa na zachowania kierowców za pomocą infrastruktury wła
    > śnie.
    >
    > Tak! Dezorganizując kierowcom ruch a nie organizując.

    To już kwestia twojej definicji. Dla mnie to nie jest dezorganizacja ale dobre organizowanie ruchu. W każdym razi3e jednak nie zgadzasz się z sobą. Bo raz infrastruktura jest nieistotna a drugim razem jest.

    > Brak tu jakiejkolwiek niezgodności. Róbmy takie ronda u nas zamiast świateł i b
    > ędzie gites.

    Oczywiście że róbmy takie ronda i u nas. Tak gdzie się da i gdzie ma to sens. Za granicą też nie robią takich rond wszędzie. Bo zwróć uwagę że nie pokazałeś takiego ronda leżącego na przecięciu dróg kilkupasmowych z tramwajami.
    I rzecz druga. Pisałem wcześniej o przejściu dla pieszych. W takim miejscu rondo nie ma sensu. Postawiono tam światła, które sprawdzają się dobrze. Mimo że uważasz że polski kierowca=cham.
  • ocala 30.11.14, 18:17
    samspade napisał:

    > To już kwestia twojej definicji. Dla mnie to nie jest dezorganizacja ale dobre
    > organizowanie ruchu.


    Czyli rozumiem, że rondo o promieniu 20m po którym z wielkim trudem porusza się ciągnik siodłowy z naczepą uznajesz tak jak ja za organizowanie ruchu. Super. Tego oczekiwałem od ciebie. Z całą pewnością takie rondo jest bezpieczniejsze (dla słabszych) niż dużo większe skrzyżowanie na którym o życiu lub śmierci decydują światła.

    > Oczywiście że róbmy takie ronda i u nas. Tak gdzie się da i gdzie ma to sens.

    Wszędzie, gdzie spotyka się zróżnicowany ruch takie ronda mają sens. Z perspektywy kierowców pojazdów wielkogabarytowych jest to może bez sensu (bo ciężko tirowcom je pokonać) ale guzik mnie to obchodzi.




    > Za granicą też nie robią takich rond wszędzie. Bo zwróć uwagę że nie pokazałeś
    > takiego ronda leżącego na przecięciu dróg kilkupasmowych z tramwajami.

    Robią gdzie się da i zgodnie z budżetem. Takie ronda są na świecie. Nie jesteśmy wyjątkiem .
  • samspade 30.11.14, 19:00
    ocala napisał(a):

    > Czyli rozumiem, że rondo o promieniu 20m po którym z wielkim trudem porusza się
    > ciągnik siodłowy z naczepą uznajesz tak jak ja za organizowanie ruchu.

    Nie do konca. Bo zalezy tez gdzie to rondo jest jaki jest tam ruch i inne.
    Zwroc uwage ze nie pokazales malego ronda zmuszajacego tiry do pelzania na drogach o duzym natezeniu ruchu.

  • ocala 30.11.14, 20:54
    samspade napisał:

    > Zwroc uwage ze nie pokazales malego ronda zmuszajacego tiry do pelzania na drog
    > ach o duzym natezeniu ruchu.

    Pokazałem wiele rond o średnicy ok. 20M.
  • samspade 30.11.14, 21:17
    Ale nie pokazales rond zmuszajacych tiry do pelzania na drogach o duzym natezeniu ruchu.
  • ocala 30.11.14, 21:57
    samspade napisał:

    > Ale nie pokazales rond zmuszajacych tiry do pelzania na drogach o duzym natezen
    > iu ruchu.

    Bo o natężeniu ruchu nie ma mowy. Natężenie ruchu jest wprost proporcjonalne do wysokości opłat za drogi inne.
  • samspade 01.12.14, 18:50
    ocala napisał(a):

    > samspade napisał:
    >
    > > Ale nie pokazales rond zmuszajacych tiry do pelzania na drogach o duzym n
    > atezen
    > > iu ruchu.
    >
    > Bo o natężeniu ruchu nie ma mowy.

    Bo to jest rzecz, której nie bierzesz pod uwagę i dlatego nie ma mowy.

    >Natężenie ruchu jest wprost proporcjonalne do wysokości opłat za drogi inne.

    To też twoja teoria.
  • ocala 01.12.14, 21:32
    samspade napisał:

    > ocala napisał(a):
    >
    > > samspade napisał:
    > >
    > > > Ale nie pokazales rond zmuszajacych tiry do pelzania na drogach o d
    > uzym n
    > > atezen
    > > > iu ruchu.
    > >
    > > Bo o natężeniu ruchu nie ma mowy.
    >
    > Bo to jest rzecz, której nie bierzesz pod uwagę i dlatego nie ma mowy.

    Duże natężenie ruchu jeszcze bardziej spowalnia tenże = jest bezpieczniej.


    > >Natężenie ruchu jest wprost proporcjonalne do wysokości opłat za drogi inn
    > e.
    >
    > To też twoja teoria.

    To nie jest moja teoria tylko kierowcy sami udzielają wywiadów opisując dlaczego ruch na konkretnym odcinku jest przez nich tamowany. Ze względu na viaTOLL.
  • samspade 01.12.14, 21:40
    To twoja teoria.
    Z ktora za kilka dni nie bedziesz sie zgadzal.
  • ocala 02.12.14, 11:39
    samspade napisał:

    > To twoja teoria.
    > Z ktora za kilka dni nie bedziesz sie zgadzal.

    Ale która z nich bo tu napisałem dwie?
  • samspade 02.12.14, 13:13
    Z oboma nie bedziesz sie zgadzal.
  • ocala 02.12.14, 22:16
    Będę się zgadzał bo bo nie znalazłem innej teorii.
  • samspade 02.12.14, 22:32
    Jeszcze nie wymysliles kontr teorii dla swojej wczesniejszej. Jeszcze nie. Ale cos wymyslisz.
    To tak jak z infrasteuktura. Wpierw twierdzisz ze nie ma znaczenia a potem pokazujesz przyklady wplywania na zachowania kierowcow za pomoca tejze.
  • ocala 04.12.14, 10:06
    samspade napisał:

    > Wpierw twierdzisz ze nie ma znaczenia a potem po
    > kazujesz przyklady wplywania na zachowania kierowcow za pomoca tejze.

    Przekręciłeś sens moich słów celowo by wywrzeć wrażenie. Nigdy nie pisałem czegoś co teraz próbujesz nam tu wcisnąć na siłę.
  • samspade 04.12.14, 10:10
    ocala napisał(a):

    > samspade napisał:
    >
    > > Wpierw twierdzisz ze nie ma znaczenia a potem po
    > > kazujesz przyklady wplywania na zachowania kierowcow za pomoca tejze.
    >
    > Przekręciłeś sens moich słów celowo by wywrzeć wrażenie. Nigdy nie pisałem czeg
    > oś co teraz próbujesz nam tu wcisnąć na siłę.

    "Bo bezpieczeństwo właściwie nie zależy od infrastruktury, nie zależy od ilości skrzyżowań ze światłami które są niesamowicie dobrze widoczne, nie zależy od widoczności znaków poziomych na jezdni i pionowych przy niej"
    Skoro jednak infrastruktura nie ma znaczenia to po co pokazujesz przykłady wymuszania pewnych zachowań na kierowcach za pomocą infrastruktury?
  • ocala 04.12.14, 20:38
    samspade napisał:
    > Skoro jednak infrastruktura nie ma znaczenia to po co pokazujesz przykłady wymu
    > szania pewnych zachowań na kierowcach za pomocą infrastruktury?

    Nie za pomocą infrastruktury tylko za pomocą jej szykan.
  • samspade 04.12.14, 21:44
    Czy udajesz czy w rzeczywistości jesteś tak ograniczony?
    Raz infrastruktura nie ma wpływu a raz ma. Pomińmy to zresztą.
    Widzisz dla ciebie te ronda to szykany a dla mnie bardzo dobry przykład rozwiązań.
    Zwróć również uwagę że nie pokazałeś żadnego małego rondka zmuszającego tiry do pełzania umieszczonego na drodze z dużym natężeniem ruchu.
    zresztą czego oczekiwać po osobie, która jako przykład "kwiatków" że niby infrastruktura nie ma znaczenia pokazuje wyniesione przejście z ograniczeniem prędkości do 30.
  • ocala 05.12.14, 22:43
    samspade napisał:

    > Czy udajesz czy w rzeczywistości jesteś tak ograniczony?

    Znowu doprowadzony do granic wytrzymałości jedyny ratunek dla ciebie to obrażać???

    > Raz infrastruktura nie ma wpływu a raz ma.

    Infrastruktura nie ma wpływu niemal żadnego na bezpieczeństwo ruchu bo jak widać na wielu filmach (a ja z własnego doświadczenia) jej niemal całkowity brak nie przyczynia się do wielkiej liczby wypadków.


    Pomińmy to zresztą.
    > Widzisz dla ciebie te ronda to szykany a dla mnie bardzo dobry przykład rozwiąz
    > ań.

    Dla mnie też rondo jest najlepszym rozwiązaniem. Lepszym dużo bardziej od skrzyżowania ze światłami. Tylko jedno "ale" - rondo musi być ciasne. Tak ciasne by wymuszać ciężką pracę kierowcy zamiast ułatwiać mu jego szybkie pokonanie.


    > Zwróć również uwagę że nie pokazałeś żadnego małego rondka zmuszającego tiry do
    > pełzania umieszczonego na drodze z dużym natężeniem ruchu.

    Natężenie ruchu generują kierowcy a nie drogowcy. Rondo o małej średnicy takie jak w Kołbieli nie jest przystosowane do pojazdów wielkogabarytowych. Niestety dla ciebie to kierowcy muszą się przystosowywać do dróg a nie drogi mają być przystosowywane do widzimię kierowców. Jak tirowcom ciężko przez małe rondko przejechać swobodnie to niech jadą S7. Nie pojadą bo musieliby zapłacić.
  • samspade 06.12.14, 09:30
    Nie obrazam cie. Stwierdzam tylko fakt. Stwarzasz wrazenie ograniczonego. Moze robisz to celowo, a moze taki jestes.
    Sam podajesz przyklady gdzie poprzez infrastrukture poprawiano bezpieczenstwo.
    Nie zauwazasz tez ze w krajach lepiej rozwinietych nie ma rond na drogach z duzym natezezniem ruchu. Nie zauwazasz ze rowziazania nalezy dobierac do drogi, do miejsca gdzie to ma byc, czemu ma sluzyc i komu i inne.
    A stwierdzenia ze infrastruktura nie ma wplywu na bezpieczenstwo to bzdura. Najbezpieczniejsze kraje na drogach to te z dobrze rozwinieta infrastruktura.
  • samspade 06.12.14, 09:42
    Chodzilo o rondka zmuszajace do "pelzania". Dla jasnosci zebys nawet ty zrozumial.
  • ocala 06.12.14, 11:09
    O to właśnie chodzi. Te rondka mają zmuszać do pełzania lub rezygnacji z nich. Co w tym złego? Jeśli zyskuje na tym bezpieczeństwo to nic innego, a zwłaszcza wygoda kierowcy, nie ma znaczenia.
  • samspade 06.12.14, 13:23
    Zarzadzajacy ruchem maja wiecej rozzsadku niz ty. I nie wprowadzaja w zycie twoich pomyslow..
  • ocala 06.12.14, 14:17
    No właśnie wprowadzają takie pomysły i chwała im za to. Jeszcze mi brakuje by ronda były zarośnięte tak mocno by nic nie było z daleka widoczne.
  • samspade 06.12.14, 15:14
    To czemu nie pokazales takich rond?
  • ocala 06.12.14, 11:00
    Pokazałem przykłady gdzie przez szukanowanie poprawiono bezpieczeństwo. Jednym z takich przykładów jest ciasne rondo. Natężenie ruchu tworzą kierowcy a nie drogowcy. Przed ciasnym rondem wystarczy postawić zakaz wjazdu pow 3,5T i po klopocie.
  • samspade 06.12.14, 13:29
    Zakaz ruchu pow 3,5 t? Jakie to proste. Wystarczy nakazac pracownikom nosic rzeczy na plecach.
    Na osiedlowych uliczkach moze to i sie sprawdzi ale na krajowwkach, dw czy powiatowych raczej srednio. Nie zwrociles uwagi ze w przykladach pokazales ronda ktore mozna sprawnie pokonac? Nie trzeba jechac tam 2 na godzine. I nie pokazales rondka na drogach z duzym natezeniem ruchu. Nie pokazales rondka zmuszajacego do pelzania o 2 i wiecej pasach.
  • ocala 06.12.14, 14:13
    samspade napisał:

    > Zakaz ruchu pow 3,5 t? Jakie to proste.


    A jaki ty problem w tym widzisz? Po postawieniu takiej bariery natężenie ruchu spadnie drastycznie do poziomu jaki ta droga może przenosić. Rondo takie jak w Kolbieli nie jest przystosowane do takiego ruchu jaki sprawili mu sknerzy-tirmani.

    Wystarczy nakazac pracownikom nosic rze
    > czy na plecach.
    > Na osiedlowych uliczkach moze to i sie sprawdzi ale na krajowwkach, dw czy powi
    > atowych raczej srednio. Nie zwrociles uwagi ze w przykladach pokazales ronda kt
    > ore mozna sprawnie pokonac? Nie trzeba jechac tam 2 na godzine. I nie pokazales
    > rondka na drogach z duzym natezeniem ruchu. Nie pokazales rondka zmuszajacego
    > do pelzania o 2 i wiecej pasach.
  • samspade 06.12.14, 15:17
    A widze problem. Bo sa drogi na ktorych nie dasz takiego zakazu. Napisalem o tym. Ale najwidoczniej tego nie pojmujesz.
  • ocala 06.12.14, 16:27
    samspade napisał:

    > A widze problem. Bo sa drogi na ktorych nie dasz takiego zakazu. Napisalem o ty
    > m. Ale najwidoczniej tego nie pojmujesz.

    Dlaczego w tej cholernej Kołbieli nie można postawić zakazu tirom i zmusić ich do jazdy płatną S7, która dla nich m.in. została wyszykowana? Ja problemu nie widzę. Natychmiastowo natężenie ruchu oraz tonaż będzie dostosowany do konstrukcji drogi.
  • samspade 06.12.14, 23:00
    Bo ograniczenie tonazowe na drodze krajowej a w tym przypadku na dwochdrohach krajowych ze wzgledu na male rondo jest glupie.
    A 7 nie do konca jest alternarywa dla 17 a dla 50 to juz w ogole nie jest.
  • ocala 07.12.14, 22:29
    samspade napisał:

    > Bo ograniczenie tonazowe na drodze krajowej a w tym przypadku na dwochdrohach k
    > rajowych ze wzgledu na male rondo jest glupie.

    Nie jest głupie. Ta droga nie jest drogą tranzytową nawet jeśli inna nie jest całkiem "po drodze" Harpagonom. Wszak każdą drogę, nawet wiejską ścieżkę nieutwardzoną mogą obsiąść tiry, twierdząc zgodnie, że ta jest tranzytowa bo oni tak zdecydowali.
  • samspade 08.12.14, 09:15
    A co to jest droga tranzytowa? Jak to klasyfikujesz? To zreszta rozwiniecie pytania na ktore do tej pory nie odpowiedziales. Czym rozni sie ruch pojazdow ciezarowych z naczepami od tranzytu?
    I jest roznica pomiedzy nieutwardzona droga gminna a droga krajowa, ktora na czesci ma parametry S.
  • ocala 08.12.14, 16:38
    Droga tranzytowa to droga łącząca punkt A z punktem G ;-) i zaprojektowana oraz wykonana tak by mogła przenosić ruch o wielkim tonazu i natężeniu bez uszczerbku dla innych użytkowników i dla samej konstrukcji drogi. Tego wymogu nie spełnia 17.
  • samspade 08.12.14, 22:38
    To slabo. W takim razie nie ma alternatywy dla 17. Bo inne drogi w okolicy nie spelniaja twoich wymogow tranzytowych.
  • ocala 08.12.14, 22:57
    samspade napisał:

    > To slabo. W takim razie nie ma alternatywy dla 17. Bo inne drogi w okolicy nie
    > spelniaja twoich wymogow tranzytowych.

    Z powodzeniem spełnia ten warunek S7.
  • samspade 08.12.14, 23:03
    Wez pod uwage ze tylko czesc 7 jest w standardzie S. Reszta twoich warunkow nie spelnia. I 7 nie biegnie w tym samym kierunku co 17.
    I wez pod uwage ze twoj warunek spelnia 17 ns odcinku S
  • ocala 09.12.14, 00:20
    samspade napisał:

    > Wez pod uwage ze tylko czesc 7 jest w standardzie S.

    Droga tranzytowa nie musi być w standardzie S. Droga pomiędzy Hiszpania a Portugalia nie cała jest autostradą i nie cała jest S. Część nadgraniczna przebiega rondem jak z Kołbieli lub avenidą przez osiedle. Ten fragment nie jest do tranzytu przystosowany ale jakoś nikt z tego powodu nie robi poruty jak Edek.

    > I 7 nie biegnie w tym samym kierunku co 17.

    Chyba chciałeś napisać S7. Jeśli tak to i tak nie ma znaczenia bo droga z Warszawy do Lublina może przebiegać zarówno 17 jak i S7 tyle, że ta pierwsza nie jest dostosowana w swej budowie do takiego ruchu.


    > I wez pod uwage ze twoj warunek spelnia 17 ns odcinku S. Tam tak.
  • samspade 09.12.14, 08:25
    ocala napisał(a):

    >Ten fragment nie jest do tranz ytu przystosowany ale jakoś nikt z tego powodu nie robi poruty jak Edek.

    To jeszcze raz. Czemu uważasz że na 17 powinno byc ograniczenie tonażowe? I to eliminujące samochody ciężarowe w ogóle.

    > > I 7 nie biegnie w tym samym kierunku co 17.
    >
    > Chyba chciałeś napisać S7.

    Napisałem to co chciałem napisać. 7 nie biegnie w tym samym kierunku co 17

    >Jeśli tak to i tak nie ma znaczenia bo droga z Warsz
    > awy do Lublina może przebiegać zarówno 17 jak i S7 tyle, że ta pierwsza nie jes
    > t dostosowana w swej budowie do takiego ruchu.

    17 nie spełnia warunku a 7 spełnia? A czy 12 spełnia warunek

    > > I wez pod uwage ze twoj warunek spelnia 17 ns odcinku S.
    Tam tak.

    Czyli tranzyt powinien pozostać na 17 skoro jej część spełnia warunek.
    Prosta analogia do 7
  • ocala 10.12.14, 00:01
    Sorki, literę I wziąłem za cyfrę 1. Stąd pomyłka. 17 nie spełnia wymogów dla ciężkiego transportu i wielkiego natężenia. 7 go spełnia.
  • samspade 10.12.14, 10:53
    Tyle ze 7 nie biegnie w tym kierunku co 17.
  • ocala 10.12.14, 11:40
    samspade napisał:

    > Tyle ze 7 nie biegnie w tym kierunku co 17.

    Biegnie w tym kierunku, biegnie. Tak samo łatwo z Warszawy dostać się do Lwowa poprzez 17 jak i 7.
  • samspade 10.12.14, 11:50
    ocala napisał(a):

    > samspade napisał:
    >
    > > Tyle ze 7 nie biegnie w tym kierunku co 17.
    >
    > Biegnie w tym kierunku, biegnie.

    Nie biegnie.

    >Tak samo łatwo z Warszawy dostać się do Lwowa poprzez 17 jak i 7.

    W jaki sposób?
  • ocala 10.12.14, 11:53
    Biegnie. Z Warszawy do Lwowa przez 17 jest bliżej tylko o jakieś 50-70km niż gdybyś jechał 7
  • samspade 10.12.14, 11:56
    A którędy jedzie się 7 do Lwowa?
  • ocala 10.12.14, 12:05
    samspade napisał:

    > A którędy jedzie się 7 do Lwowa?

    Równolegle do 17 tylko po drugiej stronie Wisły.
  • samspade 10.12.14, 12:08
    Znowu się zaczyna. Walnąłeś głupotę i brniesz dalej. Zapytam się więc konkretnie:
    Jak ma przebiegać droga z Warszawy do Lwowa 7? Gdzie z tej 7 się zjeżdża? I którędy dalej jedzie.
  • ocala 10.12.14, 12:13
    Sprawdź sobie na mapie S7 i DK 17 biegną równolegle tylko po różnych stronach Wisły.
  • samspade 10.12.14, 12:25
    Nie unikaj odpowiedzi. Nie kręć, napisz konkretnie.
    A czy te drogi biegną równolegle? Na wysokości Kielc i Zamościa odległość pomiędzy nimi to jakieś 200 km Im dalej ta odległość jest większa.
  • ocala 10.12.14, 12:29
    samspade napisał:

    > Nie unikaj odpowiedzi. Nie kręć, napisz konkretnie.
    > A czy te drogi biegną równolegle? Na wysokości Kielc i Zamościa odległość pomię
    > dzy nimi to jakieś 200 km Im dalej ta odległość jest większa.

    No i co z tego skoro później zbiegają się we Lwowie tylko maja inne nazwy. Jak jesteś po podstawówce chociaż to wyobraź sobie prostokąt. Z któregokolwiek narożnika tego prostokąta, w którymkolwiek kierunku nie wyruszysz to droga ta sama do przeciwległego narożnika.
  • samspade 10.12.14, 12:52
    ocala napisał(a):

    > samspade napisał:
    >
    > > Nie unikaj odpowiedzi. Nie kręć, napisz konkretnie.
    > > A czy te drogi biegną równolegle? Na wysokości Kielc i Zamościa odległość
    > pomię
    > > dzy nimi to jakieś 200 km Im dalej ta odległość jest większa.
    >
    > No i co z tego skoro później zbiegają się we Lwowie tylko maja inne nazwy.

    Czyli to są inne drogi. W ten sposób 17 to ta sama droga co 7 tylko ma inną nazwę.
    7 przebiega do miejscowości Chyżne. A nie do Lwowa pod inną nazwą.


    Jak
    > jesteś po podstawówce chociaż to wyobraź sobie prostokąt. Z któregokolwiek naro
    > żnika tego prostokąta, w którymkolwiek kierunku nie wyruszysz to droga ta sama
    > do przeciwległego narożnika.
  • ocala 10.12.14, 13:05
    Nie to nie ta sama. Biegną równolegle do pewnego momentu. Potem trzeba obie drogi zmienić na inne. Zysk jest taki, że 17 w Kołbieli nie będzie zawalona tirami. Cały ruch rozłoży sie przynajmniej na dwie drogi z których jedna niestety jest bezpłatna.
  • samspade 10.12.14, 13:18
    Reasumując.
    Uważasz że 17 nie jest przystosowana do tranzytu a potem chcesz żeby ten tranzyt jechał tą drogą. 17 prowadzi do przejścia granicznego Hrebenne.
    Uważasz że 7 jest jest przystosowana do ruch tranzytowego. Co prawda jest to tylko na odcinku S. Na pozostałym odcinku nie jest przystosowana. Potem chcesz żeby z 7 tranzyt zjeżdżał na 12 i jechał nią do uwaga 17. A że 12 nie jest przystosowana do ruchu tranzytowego? Przecież to cię nie obchodzi.
  • ocala 10.12.14, 13:30
    Niczego nie uważam. Tranzyt 17 jedzie i aby nie był tak uciążliwy i tak natężony powinien iść także S7. Przy takim jak teraz natężeniu ruchu DK17 się nie nadaje. Jeśli o połowę to natężenie by zmniejszyć, przeganiając kierowców na S7 to nieprzejezdne rondo w Kołbieli będzie wystarczającym.
  • samspade 10.12.14, 13:58
    Weź pod uwagę że to twoje przegonienie tranzytu na 7 oznacza że tranzyt będzie jechał innymi miejscami do tego się nie nadającymi.
    pozostaje jeszcze kwestia 50 Gdzie chcesz przegonić jadących tą drogą.
  • ocala 10.12.14, 15:16
    Żadne inne rondo nie jest tak nieprzejezdne jak to w Kołbieli. Aby je odkorkować należy przenieść cześć ruchu na S7.
  • samspade 10.12.14, 15:20
    I przenieść ruch na inne drogi do tego się nienadające. Brawo brawo brawo.
    A jak tą cześć ruchu chcesz przenieść? A tak pamiętam pisałeś o zakazie jazdy na 17 i 50 dla pojazdów o dmc pow 3,5 t. Jeszcze raz brawo brawo
  • ocala 10.12.14, 20:27
    samspade napisał:

    > I przenieść ruch na inne drogi do tego się nienadające.
    S7 do tego ruchu sie nadaje i odciąża rondo w Kołbieli.
  • samspade 10.12.14, 21:17
    ocala napisał(a):

    > S7 do tego ruchu sie nadaje i odciąża rondo w Kołbieli.

    7 przed odcinkiem S się do tego celu nie nadaje. 7 po odcinku S również się do tego celu nie nadaje. 12 na którą wjedzie się po jeździe 7 również do tego celu się nie nadaje.
    a potem z 12 wjedzie się na 17 która .....
  • ocala 11.12.14, 21:38
    samspade napisał:

    > ocala napisał(a):
    >
    > > S7 do tego ruchu sie nadaje i odciąża rondo w Kołbieli.
    >
    > 7 przed odcinkiem S się do tego celu nie nadaje. 7 po odcinku S również się do
    > tego celu nie nadaje. 12 na którą wjedzie się po jeździe 7 również do tego celu
    > się nie nadaje.
    > a potem z 12 wjedzie się na 17 która .....

    7 i przed i po odcinku S nadaje się gdyż próżno tam szukać takich rondek jak to w Kołbieli.
  • samspade 12.12.14, 08:31
    ocala napisał(a):

    > 7 i przed i po odcinku S nadaje się gdyż próżno tam szukać takich rondek jak to
    > w Kołbieli.

    Przy;pomnę ci twoją definicję:
    Droga tranzytowa to droga łącząca punkt A z punktem G ;-) i zaprojektowana oraz wykonana tak by mogła przenosić ruch o wielkim tonazu i natężeniu bez uszczerbku dla innych użytkowników i dla samej konstrukcji drogi.
    Tak więc 7 przed i po odcinku S się nie nadaje. To jedna rzecz.
    Przejdźmy na kolejny odcinek drogi jak na razie przez ciebie ignorowany. 12
    Ona nie nadaje się do tranzytu
    radom.gazeta.pl/radom/1,48201,17089346,Czolowka_na_dwunastce__Cztery_osoby_ranne__ZDJECIA_.html
    radom.gazeta.pl/radom/1,48201,17114291,Smiertelne_potracenie_pieszego_w_Gozdzie.html
    rondo w zwoleniu rondo w zwoleniu inne zdarzenie
    goo.gl/maps/Dz1Xg
  • ocala 12.12.14, 19:33
    Nie wiem czemu wkleiłeś te linki. Ta droga jest przystosowana do przenoszenia takiego ruch (nie ma blokowanie z powodu trudności z przejazdem) przy zachowaniu oczywiście odpowiedniej prędkości kodeksowej. Wymuszenia pierwszeństwa też się zdarzają na innych drogach. Co w tym nadzwyczajnego zwłaszcza w PL?
  • samspade 13.12.14, 15:20
    I po raz kolejny nie zgadzasz sie ze swoim zdaniem. Raz rondo w kolbieli jest super bo co najwyzej bedzie stluczka ale przez to jest bezpieczniej. Teraz chcesz wurzucic stamtad ruch poj ciezarowych.
    Podales swoja definicje drogi tranzytowej i uwazasz ze 17 na taka sie nie nadaje. Ale uwazasz ze 12 o podobnej konstrukcji juz sie nadaje. 12 ktora nie ma takiego ronda jal w kolbieli ale ma takie przez ktore tiry przejezdzaja bez zadnego problemu. Na 12 jest rondo na ktorym dochodzi do wypadkow.
  • ocala 13.12.14, 17:53
    Zgadzam się z własnym zdaniem bo jestem za tym by tiry wyrzucić z 17 bo będzie luźniej ale wcale to nie oznacza, że ciasno ta na nim nie poprawia bezpieczeństwa. Na 12 nie ma takiego jak w Kołbieli a na tym które tam jest nie dochodzi do ciężkich wypadków bo jest to niemożliwe.
  • samspade 13.12.14, 22:16
    A co dla ciebie jest ciezkim wypadkiem? Skoro wypadek z ofiara smiertelna nie jest ciezki?
  • ocala 14.12.14, 00:24
    samspade napisał:

    > A co dla ciebie jest ciezkim wypadkiem? Skoro wypadek z ofiara smiertelna nie
    > jest ciezki?

    na rondach nie zdarzają się właściwie wypadki śmiertelne pomijając oczywistą rzecz jak jest np zasłabnięcie kierowcy na nie wjeżdżającego.
  • samspade 14.12.14, 11:19
    No patrz a na tym się zdarzył. Zdarzają się też wypadki z rannymi. Ale przecież wypadek śmiertelny czy wypadki z rannymi nie są wypadkami ciężkimi.
    Ale trzeba ci przyznać że według twojej definicji 12 nie jest przystosowana do tranzytu.
    Nie wiem tylko czemu chcesz nią puszczać ruch tranzytowy.
  • ocala 14.12.14, 20:53
    samspade napisał:

    > No patrz a na tym się zdarzył.

    Niewykluczone. Niestety jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie będziemy zamykać autostrad z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami tylko dlatego,że raz zdarzył się na nich wypadek.
  • samspade 15.12.14, 13:39
    Ale pieprzysz głupoty. Wysyłasz ruch na 12 nie przystosowana da takiego ruchu( sam podałeś definicję)
    Wysyłasz ten ruch na 12 ponieważ na 17 jest rondo, zmuszające pojazdy do zwalniania. Sam pisałeś że to przykład bezpiecznego ronda. A na 12 jest rondo które tiry przejeżdżają praktycznie bez zwalniania. Rondo na którym dochodziło do wypadków. Jeden z tych wypadków był śmiertelny. Ale to dla ciebie nie są ciężkie wypadki. A te wypadki to jaskółki nie czyniące wiosny. I mówimy tutaj o liczbie mnogiej.
  • ocala 15.12.14, 22:03
    Wysyłam ruch na 12 bo ona jest lepiej przystosowana niż 17 i nie ma tam tak ciasnego ronda. To, że raz zdarzyła się tam wypadek nie dyskwalifikuje tej drogi za to dyskwalifikuje drogę jako tranzytową rondo w Kołbieli.
  • samspade 16.12.14, 08:10
    To twoja opinia. Napisalem tez co o tym mysle wiec nie chce mi sie powtarzac. Po raz kolejny nie zgaddzasz sie z wlasnym zdaniem.
    Zreszta pisanie do osoby nie rozumiejacej czytanego tekstu jest strata czasu.
    EOT
  • ocala 16.12.14, 09:55
    samspade napisał:

    > To twoja opinia.

    Tak, to jest moja opinia i zgadzam sie z nią w całej rozciągłości . Wysyłam tranzyt na S7 po to by nie jechał on w takim natężeniu przez rondo w Kołbieli. Inne ronda na trasie nie powodują tak gigantycznych korków.
  • samspade 17.12.14, 11:09
    ocala napisał(a):

    > Tak, to jest moja opinia i zgadzam sie z nią w całej rozciągłości . Wysyłam tra
    > nzyt na S7 po to by nie jechał on w takim natężeniu przez rondo w Kołbieli. Inn
    > e ronda na trasie nie powodują tak gigantycznych korków.

    Zdecydowanie lepiej bezpieczeństwo poprawia montaż ciasnego ronda, na którym, żebyś się zasrał to, nie przekroczysz 2km/h
    Wszędzie, gdzie spotyka się zróżnicowany ruch takie ronda mają sens. Z perspektywy kierowców pojazdów wielkogabarytowych jest to może bez sensu (bo ciężko tirowcom je pokonać) ale guzik mnie to obchodz
    Duże natężenie ruchu jeszcze bardziej spowalnia tenże = jest bezpieczniej.
    Dla mnie też rondo jest najlepszym rozwiązaniem. Lepszym dużo bardziej od skrzyżowania ze światłami. Tylko jedno "ale" - rondo musi być ciasne. Tak ciasne by wymuszać ciężką pracę kierowcy zamiast ułatwiać mu jego szybkie pokonanie.
    A wcześniej na temat infrastruktury pisałeś:
    "Bo bezpieczeństwo właściwie nie zależy od infrastruktury, nie zależy od ilości skrzyżowań ze światłami które są niesamowicie dobrze widoczne, nie zależy od widoczności znaków poziomych na jezdni i pionowych przy niej"
    I kolejna rzecz.
    Podajesz swoją definicję drogi tranzytowej, stwierdzasz że 17 tych wymogów nie spełnia a potem wysyłasz ruch tranzytowy na 12, która również tego wymogu nie spełnia.
    Rozmowa z tobą to jak rozmowa z habudzikiem ten sam poziom miernoty umysłowej. Szkoda czasu na kogoś takiego. \
    EOT
  • ocala 17.12.14, 19:47
    Przecież w tych cytatach nie ma sprzeczności. Ciasne ronda są bezpieczniejsze od rond dużych. Ciasne ronda są niewygodne, zwłaszcza dla ciężkiego transportu. Postawienie bramek viaTOLL obniża natężenie ruchu. Gdzie tu widzisz sprzeczność?
  • ocala 25.11.14, 23:12
    przecież tu nie idzie o to by wyeliminować całkowicie wypadki (bo się nie da) tylko zminimalizować ich ryzyko. Ryzyko na przejściu ze światłami jest wyższe niż na rondzie na którym tez jeszcze światła mogą być. Rondo jest kompromisem pomiędzy bezpieczeństwem a wygoda ruchu.
  • edek40 25.11.14, 09:44
    > No fakt, właściwie ciężko sobie wyobrazić przyczynę inna niż błąd/y kierowcy/ów

    Nieomal zawsze.

    Pozostaje pytanie czemu nasi wladcy tak chetnie sie z tym godza i.... na tym koncza?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 11:38
    Przeczysz sam sobie. Raz piszesz ze łoi nas policja zaraz ze waaaadza nic z tym nie robi .
  • edek40 25.11.14, 12:19
    > Przeczysz sam sobie. Raz piszesz ze łoi nas policja zaraz ze waaaadza nic z tym
    > nie robi .

    Otworz oczy!!! "Metody" pracy policji koncentruja sie na wyrabianiu planow mandatowania. Glownie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 25.11.14, 21:54
    edek40 napisał:

    > > Przeczysz sam sobie. Raz piszesz ze łoi nas policja zaraz ze waaaadza nic
    > z tym
    > > nie robi .
    >
    > Otworz oczy!!! "Metody" pracy policji koncentruja sie na wyrabianiu planow mand
    > atowania. Glownie.

    No więc się zastanów zanim odpowiesz. Waaadza się godzi ( i nie reaguje) czy się nie godzi (reaguje mandatami)?
  • edek40 26.11.14, 10:35
    > No więc się zastanów zanim odpowiesz.

    Robie to.

    > Waaadza się godzi ( i nie reaguje)

    Godzi sie w zasadzie na wszelkie wykroczenia, o ile nie sa zwiazane z przekroczeniem lub.... akcja

    > czy się nie godzi (reaguje mandatami)?

    Patrz wyzej.

    Z reszta ta "nie godzi sie" na przekraczanie to tez tylko wycinek prawdy. Waaaadza godzi sie na przekraczanie predkosci tam, gdzie pobor oplat jest uciazliwy lub przekroczenia niewielkie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • < eader class="thread-comment__header">
    ocala 26.11.14, 11:57
    edek40 napisał:

    > > Waaadza się godzi ( i nie reaguje)
    >
    > Godzi sie w zasadzie na wszelkie wykroczenia, o ile nie sa zwiazane z przekrocz
    > eniem lub.... akcja

    A możesz podać przykłady na wykroczenie drogowe na które policjant nie zareaguje? O ile nie wykonuje innych czynności które tą reakcję utrudniają/uniemożliwiają.


    > > czy się nie godzi (reaguje mandatami)?
    >
    > Patrz wyzej.
    >
    > Z reszta ta "nie godzi sie" na przekraczanie to tez tylko wycinek prawdy. Waaaa
    > dza godzi sie na przekraczanie predkosci tam, gdzie pobor oplat jest uciazliwy
    > lub przekroczenia niewielkie.

    No to chyba logiczne, że jeśli jedziesz 141km/h autostradą to mandatu nie dostaniesz.

  • edek40 26.11.14, 12:08
    > A możesz podać przykłady na wykroczenie drogowe na które policjant nie zareaguje?

    Jezdzisz czasem po naszych drogach?

    Jak czesto widujesz patrol z suszarka?

    A jak czesto ruszajacy do poscigu za gosciem, ktory np. nie uzyl kierunku i spowodowal niebezpieczna sytuacje?

    > No to chyba logiczne, że jeśli jedziesz 141km/h autostradą to mandatu nie dosta
    > niesz.

    O co zaklad, ze jadac 70 km/h moja zabudowana jednojezdniowa szosa do pracy nie dostane. Ale jak pojade te 70 km/h na niezabudowanej prostej dwujezdniowce kilka kilometrow dalej, to dostane? Proby wykonuje od 12 lat o roznych porach i dniach tygodnia, wiec raczej trudno mowic o przypadku.

    Raz ich widzialem poza wydeptanymi miejscami na tej dwujezdniowce. Stali i kontrolowali trzezwosc. Ale tylko kierowcow samochodow uzytkowych, poniewaz kierowcy pojazdow osobowych, jak wyjasniono mi na forum, jak sie napija to nie musza jechac...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 26.11.14, 12:19
    edek40 napisał:

    > > A możesz podać przykłady na wykroczenie drogowe na które policjant nie za
    > reaguje?
    >
    > Jezdzisz czasem po naszych drogach?
    >
    > Jak czesto widujesz patrol z suszarka?

    Trudno mi powiedzieć jaki ma to związek z możesz podać przykłady na wykroczenie drogowe na które policjant nie zareaguje?


    > A jak czesto ruszajacy do poscigu za gosciem, ktory np. nie uzyl kierunku i spo
    > wodowal niebezpieczna sytuacje?

    Tu niedawno ktoś wklejał jak ruszyli w pościg za niebezpiecznie zawracającym kierowcą Merola. Nie chce mi sie szukać ale ty tez brałeś udział w tej dyskusji wiec pamiętasz.



    > O co zaklad, ze jadac 70 km/h moja zabudowana jednojezdniowa szosa do pracy nie
    > dostane. Ale jak pojade te 70 km/h na niezabudowanej prostej dwujezdniowce kil
    > ka kilometrow dalej, to dostane?

    Ale co tym chcesz udowodnić? Że ich nie ma wszędzie?
  • edek40 26.11.14, 13:33
    > Tu niedawno ktoś wklejał jak ruszyli w pościg za niebezpiecznie zawracającym ki
    > erowcą Merola.

    Tak. Na podstawie jednego filmiku mozna nawet stwierdzic, ze w Etiopii nie ma wypadkow.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 26.11.14, 22:03
    edek40 napisał:

    > > Tu niedawno ktoś wklejał jak ruszyli w pościg za niebezpiecznie zawracają
    > cym ki
    > > erowcą Merola.
    >
    > Tak. Na podstawie jednego filmiku mozna nawet stwierdzic, ze w Etiopii nie ma w
    > ypadkow.

    Na podstawie jednego filmiku można stwierdzić, że na tym skrzyżowaniu Murzynek Bambo wie jak pojechać bezpiecznie a NKE tego nie potrafią.
  • edek40 27.11.14, 11:46
    > Na podstawie jednego filmiku można stwierdzić, że na tym skrzyżowaniu Murzynek
    > Bambo wie jak pojechać bezpiecznie a NKE tego nie potrafią.

    Na podstawie jednego filmiku mozna nawet wyciagnac wniosek, ze w USA kierowcy to tacy sami wariaci, jak Polacy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 27.11.14, 23:50
    edek40 napisał:


    > Na podstawie jednego filmiku mozna nawet wyciagnac wniosek, ze w USA kierowcy t
    > o tacy sami wariaci, jak Polacy.
    Jak daleko zamierzasz odbiec od tematu by tylko nie potwierdzić, że namalowane pasy , światła nad nimi i tak nic nie dają jeśli za kierownicą sierdzą chamy?
  • edek40 28.11.14, 14:27
    > Jak daleko zamierzasz odbiec od tematu by tylko nie potwierdzić, że namalowane
    > pasy , światła nad nimi i tak nic nie dają jeśli za kierownicą sierdzą chamy?

    Nie odbiegam ani o milimetr.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 30.11.14, 18:19
    edek40 napisał:

    > Nie odbiegam ani o milimetr.

    To zostawmy Amerykę i wróćmy do tego: > No fakt, właściwie ciężko sobie wyobrazić przyczynę inna niż błąd/y kierowcy/ów

    Nieomal zawsze.

    Pozostaje pytanie czemu nasi wladcy tak chetnie sie z tym godza i.... na tym koncza?
  • edek40 01.12.14, 09:18
    > To zostawmy Amerykę i wróćmy do tego: > No fakt, właściwie ciężko sobie
    > wyobrazić przyczynę inna niż błąd/y kierowcy/ów
    >
    > Nieomal zawsze.
    >
    > Pozostaje pytanie czemu nasi wladcy tak chetnie sie z tym godza i.... na tym ko
    > ncza?


    No wrocilismy i co?

    W Niemczech czarny punkt widzialem raz (znaczy sie miejsce, gdzie kierowcy popelniaja bledy). Napisali po ichniemu i po angliczansku, ze w tym miejscu dochodzi do duzej ilosci wypadkow, prosza o ostrozna jazde, oraz poinformowali, ze wezel bedzie przebudowywany w najblizszej przyszlosci. U nas tez sa czarne punkty. Napisano na nich ilu poleglo, w ich okolicach stoi ograniczenie postawione przez chorego na glowe, a na poparcie jego choroby ktos stawia fotoradr. Widzisz roznice w podejsciu czy trzeba jasniej?

    Ale oczywiscie i tu i tu blad popelnia kierowca....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 01.12.14, 21:35
    O temacie czarnych punktów nie piszemy bo ja ich już nie widuję u nas. Za to pisałeś przecząc sam sobie, że waaadza raz łoi a raz nie przymyka oczy.
  • edek40 02.12.14, 14:04
    > O temacie czarnych punktów nie piszemy bo ja ich już nie widuję u nas.

    Maja znikac, bo, jak przyznano, nie poprawily bezpieczenstwa. Znaczy sie pomalowana na zolto blacha tego nie zrobila, co wprawilo fahofcuf w konstrnacje. Bo miala poprawic. Ta blacha. Czesto zardzewiala.

    > Za to pisałeś przecząc sam sobie, że waaadza raz łoi a raz nie przymyka oczy.

    Pisalem, ze loja, tam gdzie zawsze, a w dupie maja reszte.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 02.12.14, 22:18
    edek40 napisał:

    > > O temacie czarnych punktów nie piszemy bo ja ich już nie widuję u nas.
    >
    > Maja znikac,

    Ja ich już nie widuję. Może gdzieś gdzie sroki zawracają jedna się ostała. Nie ma sensu pisać o nich.


    > > Za to pisałeś przecząc sam sobie, że waaadza raz łoi a raz nie przymyka o
    > czy.
    >
    > Pisalem, ze loja, tam gdzie zawsze, a w dupie maja reszte.

    Nie mogą być i tu i tam jednocześnie. Co to miałoby zmienić?
  • edek40 04.12.14, 10:33
    > Ja ich już nie widuję. Może gdzieś gdzie sroki zawracają jedna się ostała. Nie
    > ma sensu pisać o nich.

    Dlaczego nie? Przeciez eksperymentowano z nimi kilkanascie lat. Nie ma sensu pisac o takim wzmozeniu intelektualnym? Ktos sie moze poczuc dotkniety.

    > Nie mogą być i tu i tam jednocześnie. Co to miałoby zmienić?

    Stawanie w miejscach nieoczekiwanych? Naprawde nie wiesz?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 04.12.14, 20:46
    edek40 napisał:

    > > Ja ich już nie widuję. Może gdzieś gdzie sroki zawracają jedna się ostała
    > . Nie
    > > ma sensu pisać o nich.
    >
    > Dlaczego nie? Przeciez eksperymentowano z nimi kilkanascie lat. Nie ma sensu pi
    > sac o takim wzmozeniu intelektualnym? Ktos sie moze poczuc dotkniety.


    Efektu nie przyniosły i tyle. Tak samo nie przyniosły efektu biegające przed samochodem , w latach 20-tych chorągiewki. Po co o tym pisać?


    > > Nie mogą być i tu i tam jednocześnie. Co to miałoby zmienić?
    >
    > Stawanie w miejscach nieoczekiwanych? Naprawde nie wiesz?


    Nie, nie wiem. Stawianie w miejscach nieoczekiwanych ma sens.
  • edek40 05.12.14, 10:39
    > Efektu nie przyniosły i tyle. Tak samo nie przyniosły efektu biegające przed sa
    > mochodem , w latach 20-tych chorągiewki. Po co o tym pisać?

    To byl XIX wiek, a nie lata 20 XX wieku.

    Od tego czasu w wielu krajach, poza Polska, przestano nawet pier...lic, ze predkosc zabija. A dowodzono kiedys, ze przekroczenie (roznej dla roznych "naukowcow") predkosci spowoduje smierc i pogorszy niesnosc kur niosek.

    Rozumiem jednak, ze podobaja Ci sie XIX wieczne metody badawcze w XXI wieku? Stawia sie znak i spokojnie obserwuje, jak rdzewieje.

    > Nie, nie wiem. Stawianie w miejscach nieoczekiwanych ma sens.

    Sens ma, ale nie dla planu mandatowania, ktory zdominowal prace policji.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 05.12.14, 22:47
    edek40 napisał:

    > > Efektu nie przyniosły i tyle. Tak samo nie przyniosły efektu biegające pr
    > zed sa
    > > mochodem , w latach 20-tych chorągiewki. Po co o tym pisać?
    >
    > To byl XIX wiek, a nie lata 20 XX wieku.

    No dobrze, może popłynąłem z tym XXw. Miało być bardziej dramatycznie.


    > Od tego czasu w wielu krajach, poza Polska, przestano nawet pier...lic, ze pred
    > kosc zabija.

    Nie po dziś dzień wszystkie te kraje stoją na stanowisku, że prędkość zabija.



    >
    > > Nie, nie wiem. Stawianie w miejscach nieoczekiwanych ma sens.
    >
    > Sens ma, ale nie dla planu mandatowania, ktory zdominowal prace policji.

    Bo to jest sens pracy policji - łapać łamiących prawo i karać. Policja w żadnym kraju nie jest od uczenia czy wymiany kół.
  • edek40 08.12.14, 11:18
    > Nie po dziś dzień wszystkie te kraje stoją na stanowisku, że prędkość zabija.

    Sama z siebie????

    > Bo to jest sens pracy policji - łapać łamiących prawo i karać. Policja w żadnym
    > kraju nie jest od uczenia czy wymiany kół.

    Jasne.

    Zyj w swiecie idealnym, opartym na propagandzie.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 08.12.14, 16:46
    edek40 napisał:

    > > Nie po dziś dzień wszystkie te kraje stoją na stanowisku, że prędkość zab
    > ija.
    >
    > Sama z siebie????

    Jeśli zostanie nagle wytracona to tak.
    > > Bo to jest sens pracy policji - łapać łamiących prawo i karać. Policja w
    > żadnym
    > > kraju nie jest od uczenia czy wymiany kół.
    >
    > Jasne.
    >
    > Zyj w swiecie idealnym, opartym na propagandzie.

    To nie jest idealny świat tylko realny i w nim żaden policjant w żadnym kraju nie ma w obowiązkach zmieniać kół kierowców którzy złapali kapcia .
  • edek40 10.12.14, 15:21
    > Jeśli zostanie nagle wytracona to tak.

    A to sie zgadzamy, ze nalezy robic drogi, ktore minimalizuja ryzyko takiej opcji?

    > To nie jest idealny świat tylko realny i w nim żaden policjant w żadnym kraju n
    > ie ma w obowiązkach zmieniać kół kierowców którzy złapali kapcia .

    Alez nie!!! Na calym swiecie wali za to mandat.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 10.12.14, 20:33
    edek40 napisał:

    > > Jeśli zostanie nagle wytracona to tak.
    >
    > A to sie zgadzamy, ze nalezy robic drogi, ktore minimalizuja ryzyko takiej opcj

    Nie. Prędkość musi być dostosowana do drogi a nie na odwrót.


    > > To nie jest idealny świat tylko realny i w nim żaden policjant w żadnym k
    > raju n
    > > ie ma w obowiązkach zmieniać kół kierowców którzy złapali kapcia .
    >
    > Alez nie!!! Na calym swiecie wali za to mandat.

    Na całym świecie wali się mandat nie za złapanie gumy, tylko za opieszałość w wystawianiu trójkąta ostrzegawczego i zabezpieczenia ew miejsca zdarzenia. Nie ma obowiązku pomocy przez funkcjonariusza sierocie na drodze. Dostała PJ? Dostała. Ma nie tylko prawa ale i obowiązki z tym związane
  • edek40 12.12.14, 10:10
    > Nie. Prędkość musi być dostosowana do drogi a nie na odwrót.

    Wystarczy zatem, ze siec drogowa dostosowana do potrzeb powstanie w wystarczajacej ilosci. Wtedy da sie dostosowywac.

    > Na całym świecie wali się mandat nie za złapanie gumy, tylko za opieszałość w w
    > ystawianiu trójkąta ostrzegawczego i zabezpieczenia ew miejsca zdarzenia.

    Oczywiscie!!! Zgadza sie. Dlatego nalezy tak wielka uwage przykladac do szkolenia kierowcow.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 12.12.14, 19:39
    edek40 napisał:

    > > Nie. Prędkość musi być dostosowana do drogi a nie na odwrót.
    >
    > Wystarczy zatem, ze siec drogowa dostosowana do potrzeb powstanie w wystarczaja
    > cej ilosci. Wtedy da sie dostosowywac.

    Kiedyś może tak się stanie. Na razie jednak prędkość ma być dostosowana do drogi a nie odwrotnie. Bo to zapewnia bezpieczeństwo przy zapewnieniu niewygody. To forum jednak nie jest zatytułowane "Wygoda na drodze"



    > > Na całym świecie wali się mandat nie za złapanie gumy, tylko za opieszało
    > ść w w
    > > ystawianiu trójkąta ostrzegawczego i zabezpieczenia ew miejsca zdarzenia.
    >
    >
    > Oczywiscie!!! Zgadza sie. Dlatego nalezy tak wielka uwage przykladac do szkolen
    > ia kierowcow.

    Czy nasi kierowcy sa jacyś niepełnosprytni umysłowo? Niemiec od razy wyjdzie z auta i wystawi 3kąt a nasz dyskutuje z policjantem choć szans nie ma. Jest jasny przepis - awaria=3kąt ostrzegawczy. Koniec kropka. Co tu szkolić?
  • edek40 15.12.14, 10:53
    > Kiedyś może tak się stanie. Na razie jednak prędkość ma być dostosowana do drog
    > i a nie odwrotnie. Bo to zapewnia bezpieczeństwo przy zapewnieniu niewygody. To
    > forum jednak nie jest zatytułowane "Wygoda na drodze"

    Bo, Twoim i znakologow zdaniem, niewygoda na dlugim dystansie nie ma najmniejszego plywu na stan psychiczny i fizyczny kierowcy, Tak jak wsiadl rano do auta, tak wypoczety i wyluzowany wysiadl po pracy.

    > Czy nasi kierowcy sa jacyś niepełnosprytni umysłowo?

    Maja o wiele gorsze drogi niz inne nacje, podejrzewane o nadprzyrodzone zdolnosci motoryzacyjne. Co wiecej, maja o wiele gorszy system szkolenia, system egzaminacyjny premiuje nie umiejetnosc jazdy, a znajomosc topografii wokol WORD, przepisy zas (w tym kardynalne mowiace o odwolywaniu obowiazywania znakow) daja kierowcy mozliwosc licznych spacerow z miarka lub jazde na zasadzie jakos to bedzie.

    > Jest jasny przepis - awaria=3kąt ostrzegawczy. Koniec kropka. Co tu szkolić?

    A 2+2=4.

    Gdy bylem maly i uczylem sie tego trudnego rachunku, madre glowy potrafily sobie wyobrazic, ze dla siedmiolatka to jakis problem. Potem z reszta caly czas potrafily sobie cos takiego wymyslic i program nauczania obejmowal nauczanie i utrwalanie.

    Dzis, co obserwuje z przerazeniem, mondre glowy wymyslily, ze utrwalanie nie jest tak istotne, jak ekspresowe wkladanie do glowy wielkiej ilosci informacji.

    Jednym to wystarcza (i sa w zasadniczej mniejszosci), a innym nie i rynek korepetycji dziala, jak dobrze naoliwiona maszyna. Prywatna inicjatywa, czasem nawet juz poczatkowych klasach podstawowki, przejmuje to, co miala robic szkola.

    Jesli chodzi o edukacje kierowcow, to jest dokladnie taka sama. Maksimum informacji , w maksimum krotkim czasie i zero powtorek. Oczywiscie w wypadku starszych wiekiem przyswajalnosc jest na duzo wyzszym poziomie niz dzieciakow, ale tez nigdy nie 100%. Dlatego cykl edukacji musi byc dluzszy, chocby tylko po to, aby uczacy sie mial czas poukladac sobie pewne rzeczy w glowie i zdac sobie sprawe, czego nie umie.

    Ide o zaklad, ze Tobie wyda sie, ze gadam glupoty, ze lepiej spuscic porzadne lanie....
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.12.14, 10:05
    edek40 napisał:

    > > Kiedyś może tak się stanie. Na razie jednak prędkość ma być dostosowana d
    > o drog
    > > i a nie odwrotnie. Bo to zapewnia bezpieczeństwo przy zapewnieniu niewygo
    > dy. To
    > > forum jednak nie jest zatytułowane "Wygoda na drodze"
    >
    > Bo, Twoim i znakologow zdaniem, niewygoda na dlugim dystansie nie ma najmniejsz
    > ego plywu na stan psychiczny i fizyczny kierowcy,

    Od stanu fizycznego i psychicznego kierowcy w długiej trasie jest przystanek na odpoczynek. Prędkość wyższa niż obowiązująca nie wpłynie na wypoczęcie kierowcy.



    > > Czy nasi kierowcy sa jacyś niepełnosprytni umysłowo?
    >
    > Maja o wiele gorsze drogi niz inne nacje, podejrzewane o nadprzyrodzone zdolnos
    > ci motoryzacyjne.


    I tu się mylisz bo wskazałem drogi, w dowolnym punkcie na mapie, gdzie te drogi są takie same jak nasze lub nawet gorsze. I nie chodzi tu o samą nawierzchnię ale także o jasne i klarowne "nieostrzeganie" kierowców przed tunelami, przed pochyłością wzniesień np 16% czy licznymi zakrętami bez barierek ochronnych nad przepaścią.


    > ie.
    >
    > > Jest jasny przepis - awaria=3kąt ostrzegawczy. Koniec kropka. Co tu szkol
    > ić?
    >
    > A 2+2=4.

    Dostajesz PJ, zdając egzamin to znaczy że masz obowiązek znać wynik tego dodawania i guzik mnie to obchodzi, że się mylisz. Awaria=3kąt ostrzegawczy w odpowiednim miejscu. Nie masz prawa się tłumaczyć, że nie wiedziałeś, że zapomniałeś, że nie możesz go znaleźć czy nie możesz rozłożyć. Nie ma tłumaczenia. Nie umiesz rozłożyć = nie nadajesz sie na kierowcę.

  • edek40 16.12.14, 10:08
    > Od stanu fizycznego i psychicznego kierowcy w długiej trasie jest przystanek na
    > odpoczynek.

    Pomaga? Czlowiek sie regeneruje w 100%?

    > Prędkość wyższa niż obowiązująca nie wpłynie na wypoczęcie kierowcy.

    Predkosc jest jedynym powodem tragedii na drogach?

    > ale także o jasne i klarowne "nieostrzeganie" kierowców przed tunelami,

    Jasne i klarowne. Acha.

    > Dostajesz PJ, zdając egzamin to znaczy że masz obowiązek znać wynik tego dodawa
    > nia i guzik mnie to obchodzi, że się mylisz.

    Innymi slowy godzisz sie na to, ze waaaaadza, podobnie jak z uczniami, mysli sobie, wyp...lac, nastepny prosze?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.12.14, 10:30
    edek40 napisał:

    > > Od stanu fizycznego i psychicznego kierowcy w długiej trasie jest przysta
    > nek na
    > > odpoczynek.
    >
    > Pomaga? Czlowiek sie regeneruje w 100%?

    Wg badań człowiek po 2 h jazdy powinien się zregenerować przez 20 minutowy odpoczynek. Jeśli nie regeneruje to należy zatrzymywać się częściej lub zwrócić PJ odpowiednim organom.


    > > Prędkość wyższa niż obowiązująca nie wpłynie na wypoczęcie kierowcy.
    >
    > Predkosc jest jedynym powodem tragedii na drogach?

    Piszemy o prędkości która nie regeneruje sił.


    > > ale także o jasne i klarowne "nieostrzeganie" kierowców przed tunelami,
    >
    > Jasne i klarowne. Acha.

    No niestety tak tam jest. Nie stosuje sie przeważnie ostrzeżeń przed tunelami, zjazdami, masą zakrętów 150mterów nad poziomem morze bez barierek.



    > > Dostajesz PJ, zdając egzamin to znaczy że masz obowiązek znać wynik tego
    > dodawa
    > > nia i guzik mnie to obchodzi, że się mylisz.
    >
    > Innymi slowy godzisz sie na to, ze waaaaadza, podobnie jak z uczniami, mysli so
    > bie, wyp...lac, nastepny prosze?

    Tak! Zdałeś egzamin=znasz i stosujesz się do zasad. Nie stosujesz się=ponosisz karę.
  • edek40 18.12.14, 10:14
    > Wg badań człowiek po 2 h jazdy powinien się zregenerować przez 20 minutowy odpo
    > czynek. Jeśli nie regeneruje to należy zatrzymywać się częściej lub zwrócić PJ
    > odpowiednim organom.

    Tyle teoria.

    A praktyka jest taka, ze cywilizowana czesc swiata dlugie dystanse pokonuje w wiekszosci po szosach nie wystawiajacych koncentracji i refleksu na nieustanne proby.

    > Piszemy o prędkości która nie regeneruje sił.

    Chcesz mi teraz wmowic, ze pokonanie 400 km ze srednia 50 km/h (8 godzin + postoje) meczy dokladnie tak samo, jak ze srednia 100 km/h, za to bez skrzyzowan, rond, OZ, przejsc, ciagnikow, pijanych rowerzystow i pieszych?

    > No niestety tak tam jest. Nie stosuje sie przeważnie ostrzeżeń przed tunelami,
    > zjazdami, masą zakrętów 150mterów nad poziomem morze bez barierek.

    Zawsze mnie ten fenomen zastanawial. W naszym kraju znakolodzy maja ambicje oznakowac kazdy, nawet niewidoczny luk drogi. Wyjatkiem sa gory. Ty zabrakloby znakow, wiec jest ich o wiele mniej.

    Moze to wplyw gor i tego, ze ludzie spodziewaja sie zakretow, tuneli i takich tam?

    > Tak! Zdałeś egzamin=znasz i stosujesz się do zasad. Nie stosujesz się=ponosisz
    > karę.

    Czyli jest tak, jak w naszych szkolach. Wszystkich g... obchodzi, czy uczniowie potrafia, okazjonalnie stawiaja paly, a potem wychodza ze skory, aby przepchnac jegomoscia do nastepnej klasy.

    Kluczowe jest to, ze nikomu nie wpada do glowy, ze niektorzy wymagaja regularnych korepetycji. Nawet jesli ktos nie zda, nikomu nie wpada do glowy poprawic jego wiedzy. Ot, musi "powtorzyc" klase. Oczywiscie bez najmniejszej troski ze strony "grona pedagogicznego". Jest bowiem szansa, ze debil ukonczy szkole i nie bedzie sial fermentu oraz zaburzal statystyk...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 18.12.14, 10:29
    edek40 napisał:

    > > Wg badań człowiek po 2 h jazdy powinien się zregenerować przez 20 minutow
    > y odpo
    > > czynek. Jeśli nie regeneruje to należy zatrzymywać się częściej lub zwróc
    > ić PJ
    > > odpowiednim organom.
    >
    > Tyle teoria.

    I gdzieniegdzie praktyka.


    > A praktyka jest taka, ze cywilizowana czesc swiata dlugie dystanse pokonuje w w
    > iekszosci po szosach nie wystawiajacych koncentracji i refleksu na nieustanne p
    > roby.


    Pokaż mi kraj gdzie tak ku....a jest?


    > > Piszemy o prędkości która nie regeneruje sił.
    >
    > Chcesz mi teraz wmowic, ze pokonanie 400 km ze srednia 50 km/h (8 godzin + post
    > oje) meczy dokladnie tak samo, jak ze srednia 100 km/h, za to bez skrzyzowan, r
    > ond, OZ, przejsc, ciagnikow, pijanych rowerzystow i pieszych?

    Męczy mniej bo żeby osiągnąć średnią 100 km/h muszę nawet w D zapierd...ć 160km/h nie wspominając już Szwajcarii czy Austrii gdzie za taką średnią wyciągniętą w Porsche zamkną cię w psychiatryku.


    > > No niestety tak tam jest. Nie stosuje sie przeważnie ostrzeżeń przed tune
    > lami,
    > > zjazdami, masą zakrętów 150mterów nad poziomem morze bez barierek.

    > Zawsze mnie ten fenomen zastanawial. W naszym kraju znakolodzy maja ambicje ozn
    > akowac kazdy, nawet niewidoczny luk drogi.

    Nasi znakolodzy stawiają ich za dużo. Tamci za mało.



    >Wyjatkiem sa gory. Ty zabrakloby zna
    > kow, wiec jest ich o wiele mniej.

    Nie, nie , nie. W polskich górach stawiają znaki tylko inteligentnie piszą na nich 3km zakrętów niebezpiecznych lub 5 niebezpiecznych zakrętów. We Włoszech nie istnieją niemal takie znaki

    > Moze to wplyw gor i tego, ze ludzie spodziewaja sie zakretow, tuneli i takich t
    > am?

    Jak pięknie potrafisz rozgrzeszyć tamtych znakologów - tam ludzie wiedzą że są zakręty. No proszę.


    > > Tak! Zdałeś egzamin=znasz i stosujesz się do zasad. Nie stosujesz się=pon
    > osisz
    > > karę.
    >
    > Czyli jest tak, jak w naszych szkolach. Wszystkich g... obchodzi, czy uczniowie
    > potrafia, okazjonalnie stawiaja paly, a potem wychodza ze skory, aby przepchna
    > c jegomoscia do nastepnej klasy.
    >
    > Kluczowe jest to, ze nikomu nie wpada do glowy, ze niektorzy wymagaja regularny
    > ch korepetycji.

    To znaczy, że są matołami. Regularne korepetycje to nic innego jak zamiatanie pod dywan.
  • ocala 26.11.14, 22:06
    I widzisz? Przyparty do muru, pod postem o tym jak policja ruszyła w pościg za kierowcą źle zawracającym, zacząłeś pisać o Etiopii bo pomysły się ci wyczerpały.
  • edek40 27.11.14, 11:48
    > I widzisz? Przyparty do muru, pod postem o tym jak policja ruszyła w pościg za
    > kierowcą źle zawracającym, zacząłeś pisać o Etiopii bo pomysły się ci wyczerpały.

    Jednak bawisz mnie setnie!!!

    Jeden filmik i juz. Ja widzialem wiecej w jakis programach typu Uwaga pirat. I co? Czy to oznacza, ze policja zajmuje sie po rowno wszelkimi wykroczeniami i reaguje na kazde przekroczenie?

    Jeszcze raz prosze o dane, ktore to potwierdza.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 27.11.14, 23:52
    edek40 napisał:

    > > I widzisz? Przyparty do muru, pod postem o tym jak policja ruszyła w pośc
    > ig za
    > > kierowcą źle zawracającym, zacząłeś pisać o Etiopii bo pomysły się ci wyc
    > zerpały.
    >
    > Jednak bawisz mnie setnie!!!
    >
    > Jeden filmik i juz. Ja widzialem wiecej w jakis programach typu Uwaga pirat. I
    > co? Czy to oznacza, ze policja zajmuje sie po rowno wszelkimi wykroczeniami i r
    > eaguje na kazde przekroczenie?
    >

    Nie bo się nie da tego zrobić.
  • edek40 28.11.14, 14:50
    > Nie bo się nie da tego zrobić.

    Szczegolnie wtedy, gdy wiaze sie sily policji do walki o.... jak najwieksze wplywy z mandatow.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 30.11.14, 18:21
    edek40 napisał:

    > > Nie bo się nie da tego zrobić.
    >
    > Szczegolnie wtedy, gdy wiaze sie sily policji do walki o.... jak najwieksze wpl
    > ywy z mandatow.

    człowieku, o czym ty piszesz? Policja z taką samą gorliwością ściga przekraczających prędkość jak i zawracających nieprawidłowo przez przejście dla pieszych.
  • edek40 01.12.14, 09:19
    > człowieku, o czym ty piszesz? Policja z taką samą gorliwością ściga przekraczaj
    > ących prędkość jak i zawracających nieprawidłowo przez przejście dla pieszych.

    :))))))))))

    Czlowieku ich tam nigdy nie ma.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 01.12.14, 21:37
    edek40 napisał:

    > > człowieku, o czym ty piszesz? Policja z taką samą gorliwością ściga przek
    > raczaj
    > > ących prędkość jak i zawracających nieprawidłowo przez przejście dla pies
    > zych.
    >
    > :))))))))))
    >
    > Czlowieku ich tam nigdy nie ma.

    Tam to znaczy gdzie ich nie ma? Wszędzie ich być nie może ale nigdy za granicą nie spotkałem się z akcją "trzeźwy poniedziałek" a w Polsce jest to wręcz normą.
  • edek40 02.12.14, 14:05
    > Tam to znaczy gdzie ich nie ma? Wszędzie ich być nie może

    Wiem wiem. Ty to powtarzasz, agios...

    Skoro wiec nie moga byc wszedzie ustawiaja sie tam, gdzie zarobek pewny...
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 02.12.14, 22:20
    edek40 napisał:

    > > Tam to znaczy gdzie ich nie ma? Wszędzie ich być nie może
    >
    > Wiem wiem. Ty to powtarzasz, agios...
    >
    > Skoro wiec nie moga byc wszedzie ustawiaja sie tam, gdzie zarobek pewny...

    A po co mieliby sie ustawiać tam gdzie kierowcy z różnych powodów przepisów nie łamią??? No nielogicznie piszesz.
  • edek40 04.12.14, 10:34
    > A po co mieliby sie ustawiać tam gdzie kierowcy z różnych powodów przepisów nie
    > łamią??? No nielogicznie piszesz.

    Uwazasz, ze +10 km/h na 30 km/h na ruchliwym przejsciu pod szkola to nie problem?

    Problemem jest +30 km/h na zalesionej dwujezdniowce poza OZ?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 04.12.14, 20:50
    Nie rozumiem skąd masz aż tak dokładny raport, że ustawiają się "tu" a tam "Nie" , z premedytacją????? Myślę że to twoja wyobraźnia, która cię skłoniła do napisania tego pod wpływem własnych, przykrych, doświadczeń.
  • edek40 05.12.14, 10:41
    > Nie rozumiem skąd masz aż tak dokładny raport, że ustawiają się "tu" a tam

    O odroznieniu od Ciebie bardzo uwaznie obserwuje.

    > " , z premedytacją????? Myślę że to twoja wyobraźnia, która cię skłoniła do nap
    > isania tego pod wpływem własnych, przykrych, doświadczeń.

    Moje wlasne doswiadczenia nie sa szczegolnie przykre. Przykry jest ogolny obraz pracy policji oraz "metod" znakowania.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 05.12.14, 22:54
    edek40 napisał:

    > > Nie rozumiem skąd masz aż tak dokładny raport, że ustawiają się "tu" a ta
    > m
    >
    > O odroznieniu od Ciebie bardzo uwaznie obserwuje.

    Ja też bardzo dokładnie obserwuję i w żadnym razie nie zaobserwowałem jakiegoś szczególnego przypadku by stawali tu a nie tam.




    > Moje wlasne doswiadczenia nie sa szczegolnie przykre. Przykry jest ogolny obraz
    > pracy policji oraz "metod" znakowania.

    Jedyna przykrość jaką widzę w obrazie pracy policji to zbyt duże jej przyzwolenie na prowadzenie z nią dyskusji. Dla mnie powinno to wyglądać tak: zatrzymują za przekroczenie czy nieprawidłowy ruch, informują o wysokości mandatu, o możliwości odmowy jego przyjęcia i koniec. A nasza policja pozwala sobie by gnoje z Hondy dyskutowali z nimi o tym kiedy gumę złapali i czy mieli czas czy nie wystawić trójkąt. To jest skandal
  • edek40 08.12.14, 11:20
    > Ja też bardzo dokładnie obserwuję i w żadnym razie nie zaobserwowałem jakiegoś
    > szczególnego przypadku by stawali tu a nie tam.

    Rozumiem.

    > Jedyna przykrość jaką widzę w obrazie pracy policji to zbyt duże jej przyzwolen
    > ie na prowadzenie z nią dyskusji. Dla mnie powinno to wyglądać tak: zatrzymują
    > za przekroczenie czy nieprawidłowy ruch, informują o wysokości mandatu, o możli
    > wości odmowy jego przyjęcia i koniec. A nasza policja pozwala sobie by gnoje z
    > Hondy dyskutowali z nimi o tym kiedy gumę złapali i czy mieli czas czy nie wyst
    > awić trójkąt. To jest skandal

    :))))
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 08.12.14, 16:49
    Nie masz się co śmiać. Byłeś w Andaluzji i to pewnie poleciałeś tam samolotem to skąd możesz wiedzieć. Spróbuj dyskusji z policjantem w Ameryce lub Francji.
  • edek40 10.12.14, 15:19
    > Nie masz się co śmiać. Byłeś w Andaluzji i to pewnie poleciałeś tam samolotem t
    > o skąd możesz wiedzieć.

    Na bank nie z SV, na ktorym Ty widzisz nawet to, ze piesi chodza jak chca i nie gina.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 10.12.14, 20:28
    edek40 napisał:

    > > Nie masz się co śmiać. Byłeś w Andaluzji i to pewnie poleciałeś tam samol
    > otem t
    > > o skąd możesz wiedzieć.
    >
    > Na bank nie z SV, na ktorym Ty widzisz nawet to, ze piesi chodza jak chca i nie
    > gina.

    To, że ginie ich znacznie mniej niż u nas wiemy ze statystyk a nie SV. Dalej nie wyjaśniłeś z czego się śmiejesz.
  • edek40 15.12.14, 10:55
    > To, że ginie ich znacznie mniej niż u nas wiemy ze statystyk a nie SV. Dalej ni
    > e wyjaśniłeś z czego się śmiejesz.

    Kilka lat temu, gdy oddano do uzytku kawalek ekspresowki w lubuskiem, wladze wpadly w zdumienie, ze smiertelnosc, z dnia na dzien, spadla o 30 czy 40%. Dzieki zaledwie kilkudziesieciu kilometrom nowej drogi.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.12.14, 10:07
    edek40 napisał:

    > > To, że ginie ich znacznie mniej niż u nas wiemy ze statystyk a nie SV. Da
    > lej ni
    > > e wyjaśniłeś z czego się śmiejesz.
    >
    > Kilka lat temu, gdy oddano do uzytku kawalek ekspresowki w lubuskiem, wladze wp
    > adly w zdumienie, ze smiertelnosc, z dnia na dzien, spadla o 30 czy 40%. Dzieki
    > zaledwie kilkudziesieciu kilometrom nowej drogi.

    Tak bo w uruchomili viaTOLL i kierowcy spier...li na boczne drogi
  • edek40 16.12.14, 10:09
    > Tak bo w uruchomili viaTOLL i kierowcy spier...li na boczne drogi

    Czyli tak, wybudowali, a kierowcy uciekli?

    To co do diaska sie zmienilo, ze smiertelnosc spadla i to tak radykalnie?
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • ocala 16.12.14, 10:31
    edek40 napisał:

    > > Tak bo w uruchomili viaTOLL i kierowcy spier...li na boczne drogi
    >
    > Czyli tak, wybudowali, a kierowcy uciekli?
    >
    > To co do diaska sie zmienilo, ze smiertelnosc spadla i to tak radykalnie?

    Gdzie to się tak radykalnie zmieniło? Poproszę dane wiarygodne skoro to aż tak światowej rewelacji wynik.
  • edek40 25.11.14, 09:43
    > Praktycznie w kazdym miejscu gdzie dochodzi do wypadkow mozna napisac ze proble
    > mem sa kierowcy nie znajacy przepisow. I w sumie bedzie to prawda. Latwiejsze t
    > o tez niz zastaniwienie sie co zrobic zeby nie dochodzilo do wypadkow.

    Postawic fotoradar. I podwyzszyc mandaty.

    Nie mam pojecia jaki tu jest ruch, ale rozleglosc budowli oraz brak wrazenia, ze to rondo moze wprowadzac w blad.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • only_the_godfather 25.11.14, 10:20
    W takim razie co proponujesz?Światła?Przecież to jest normalne rondo, oznakowane, a wypadki są bo ludzie jadą na zasadzie"jadę szeroką ulicą to pewnie mam pierwszeństwo". Może ocala ma rację i rondo powinno po za upłynnianiem ruchu także powodować jego utrudnianie. W Łodzi jest takie rondo Lotników Lwowskich, ma dużo więcej wlotów niż to omawiane tutaj, do tego tramwaje jeżdżące z 3 stron i dużo większy ruch, a wypadków mniej. Ale na tamto rondo nie wjedziesz na pełnym gazie, a przed wjazdem musisz się jeszcze zastanowić na którym pasie się ustawić by zjechać zjazdem którym planujesz. Po prostu jest to rondo zmuszające kierowcę do myślenia.
  • samspade 25.11.14, 13:01
    only_the_godfather napisał:

    > W takim razie co proponujesz?Światła?

    Tak. Albo przebudowa na rondo okrągłe a nie prostokątne.

    >Przecież to jest normalne rondo, oznakowan e, a wypadki są bo ludzie jadą na zasadzie"jadę >szeroką ulicą to pewnie mam pie rwszeństwo".

    U mnie jest rondo o podobnym kształcie, czyli bez odjęcia gazu przeskoczysz prosto. Były na nim światła ale tylko na wjeździe na zjazdach trzeba było ustąpić tym co mają zielone.
    Dostali pieniądze na remont z jakiegoś funduszu bezpieczeństwa czy jakoś tak. Przebudowali rondo w zasadzie nie zmieniając jego geometrii dodając tylko ynteligentne światła. Światłą te zakorkowały rondo i okolice. Światła uległy uszkodzeniu wskutek burzy i przestały działać korki znikły. Pojawiły się za to sytuacje podobne z tego zalinkowanego artykułu. Tyle że nikt nie zginął tylko były osoby ranne. Bo skoro można przez rondo przeskoczyć pełnym gazem to część tak jeździła. Czasami ktoś coś źle wyliczył i był tylko pasażerem za kierownicą. Życzliwy poinformował fundusz o tym że wydali pieniądze na darmo, fundusz kazał albo uruchomi światła albo zwrócić dofinansowanie. I okazało się że światła jednak można zaprogramować że nie blokują permanentnie całej okolicy i jest bezpiecznie.
    Więc jeżeli ma być rondo to niech to będzie rondo okrągłe, którego nie przeskoczysz na pełnym gazie. W tym przypadku jest miejsce.
    Albo niech będą światłą.
  • only_the_godfather 25.11.14, 14:33
    To lepiej przebudować to ronda. Podawałem tutaj przykład innego ronda z Łodzi gdzie nie ma świateł a ruch na nim jest dużo większy niż na tym z artykułu, a wypadków jakoś mniej jest. Światła nie są lekiem na całe zło. Są przypadku w których światła się sprawdzają, ale tutaj jedynie wystarczy to rondo nie co przebudować. A przede wszystkim to należy zacząć od kierowców wymagać tego by przestrzegali przepisy.
  • samspade 25.11.14, 14:42
    Ogólnie rzecz ujmując takie ronda nie powinny istnieć. Zresztą zagadnienie pod tytułem ronda w Polsce to szerszy problem. Co do przestrzegania przepisów to oczywiście zgoda. Ale można też "pomagać" kierowcom.
  • samspade 24.11.14, 12:48
    To nie jest z automatu 8 lat.
  • edek40 24.11.14, 12:54
    > To nie jest z automatu 8 lat.

    Nie psuj mu zabawy.
    --
    Rosjanie o swoim surowym prawie:
    "Surowosc naszego prawa lagodzi nieco brak obowiazku stosowania sie do niego"
  • neemeste 25.11.14, 13:09
    To, że zapina się pasy to dopiero połowa sukcesu. Najważniejszym jest, żeby zapinać je prawidłowo! A tego już większość kierowców i psażerów nie wie.. Źle zapięty pas zwiększa ryzyko urazów! Trzeba propagować ideę zapinania pasów ale również sposób w jaki nalezy to robić!

    --
    [url="www.pgrm.pl"] SZKOLENIA PIERWSZEJ POMOCY | KURSY PIERWSZEJ POMOCY | AED | APTECZKI | SPRZĘT [/url]
  • pzolukasz 10.12.14, 20:36
    Pomagamy w sytuacjach, gdy:

    - Miał miejsce wypadek w pracy
    - Miał miejsce wypadek w gospodarstwie rolnym
    - Miał miejsce wypadek komunikacyjny
    - Byłeś: rowerzystą, kierowcą, pasażerem lub pieszym
    - Sprawca zbiegł z miejsca wypadku
    - Nabawiłeś się choroby zawodowej
    - Utraciłeś w wypadku bliską osobę
    - Miał miejsce wypadek w miejscu publicznym
    - Miał miejsce wypadek kilka lat temu
    -Masz nietypową sprawę
    i nie wiesz co masz dalej robić ???? POMOŻEMY !!!
    *„ bez wkładu własnego „*
    Wystarczy ,że prześlesz:Imię,nazwisko i nr telefonu na adres :
    pzo.odszkodowania.lukasz@gmail.com

    lub zadzwoń
    ( +48 ) 739 - 452 – 416
    Łukasz Szymański
    Informacja 24 h 7 dni w tygodniu
    ZAPRASZAM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka