Dodaj do ulubionych

fotelik rwf Graco Belogic w VW Golf VI

19.01.15, 13:57
Witam, zastanawiam sie nad zakupem fotelika rwf Graco Belogic, mamy Golfa VI, czy ktoś z forumowiczów moze posiada taki fotelik i Golfa?
Probowalismy wczesniej zamontowac Maxi Cosi Mobi, jednak nie udalo sie.
Bede wdzieczna za odpowiedzi, pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • hasch1 19.01.15, 18:12
    Gorąco polecam przeczytanie instrukcji montażu, ale z ostrożności procesowej, w towarzystwie inżyniera starszego pokolenia, ale i jego wnuka. Bo nigdy nie wiadomo w jakim wieku był autor instrukcji.
    --
    Lepiej żałować za grzechy,
    Niż żałować że się nie grzeszyło.
  • divak2 20.01.15, 09:40
    Trzeba pojechać tymże golfem do sklepu i sprawdzić czy ten fotelik pasuje, daje się zamocować tak żeby się nie ruszał, itd.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • inka2288 20.01.15, 10:32
    Chetnie bym to zrobila - niestety w Wwie nie są dostepne - są w Lodzi i Gdyni.
  • divak2 20.01.15, 11:08
    Czy w Warszawie nie ma sklepów sprzedających bezpieczne foteliki RWF pasujace do Golfa 4? Tak naprawdę to trochę bez sensu upierać się w ciemno na konretny model fotelika, kiedy może się okazać, że on słabo pasuje do Twojego auta, wyczepia się przy silniejszym hamowaniu i w konsekwencji słabo chroni Twoje dziecko. Chcesz fotelik kupować przez internet bo 100zł taniej? A skąd wiesz jaką kupę Ci przyślą? Przecież piszesz w innym poście "bezpieczeństwo ponad wszystko". Fotelik ma się po zamontowaniu nie ruszać bardziej niż 2cm. A tu Ci kurier przywiezie , Ty wstawisz do auta i się okaże że nie da sięgo poprawnie zamocować i lata 10cm w każdą stronę. I nie spełnia swojej podstawowejk funkcji.

    Może nie wywalą tego postu jak dam linka do bloga faceta, który robi w fotelikach: link

    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • qqbek 21.01.15, 17:25
    Nie będę cytował bloga, ale ja właśnie z tego względu wybrałem fotelik Chicco.
    Bo najlepiej pasował do starszego typu pasa bezpieczeństwa w Oplu (w BMW, choć to auto starsze, pasy bezpieczeństwa (a raczej ich klamry) montowane są na sztywno, tak więc problem nie występuje, ale w Oplu i owszem. Jeden prosty "dynks" blokujący pas, a taka różnica w stabilności mocowania. Nikt MC czy Recaro nie bronił tego wihajstra zainstalować - po prostu nie chciało im się (blog podaje jeszcze dwie marki foteli wyposażonych w takie ułatwienie).

    I chyba najmądrzejsze zdanie z tego bloga, które sprowadza się do prostej zasady - "choćby i miał 8 gwiazdek w testach, to niepoprawnie zamontowany przed niczym nie chroni".
    --
    Sygnaturka w trakcie opracowywania, prosimy zajrzeć później.
  • divak2 22.01.15, 15:37
    I dlatego ja, kupując każdy z moich dwóch fotelików, pojechałem _z_ samochodem do sklepu z fotelikami.
    --
    Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
  • qqbek 20.01.15, 10:19
    ...foteliku montowanym tyłem?
    Ja wiem, że to bezpieczne rozwiązanie, ale równie bezpieczne są "normalne" foteliki w tej klasie cenowej (RWF zdaje się od 1200 w górę kosztuje).
    Golf VI ma mocowania Isofix, także odpada szarpanie się z pasami bezpieczeństwa w jego wypadku wtedy.

    Nie posiadam takiego fotelika, nie posiadam też VW Golfa... ale jako ojciec pociechę wożący czasami do przedszkola (albo i dalej) wiem też, że jazda buzią w kierunku kierowcy ma same zalety (jeżeli chodzi chociażby o nasze poranne tato-mądralowe rozmowy w aucie) a fotelik montowany tyłem dobry byłby w takim wypadku chyba tylko na przednie siedzenie (gdzie mijałby się z celem, jako że to mniej bezpieczna lokalizacja niż tylna kanapa).
    Drugie pytanie dotyczy tego, czy autorka ma świadomość tego, że jak coś jest do wszystkiego (9-25) to najczęściej jest do dupy w porównaniu do rozwiązania bardziej szczegółowego (9-18 lub 15-25).

    Tym bardziej, że mówimy o przedziale cenowym, w którym bez trudu można kupić bezpieczny fotelik.
    --
    Sygnaturka w trakcie opracowywania, prosimy zajrzeć później.
  • inka2288 20.01.15, 10:30
    Po analizie wszystkich za i przeciw zdecydowana jedtem na fotelik rwf - innych opcji nie rozważam.Bezpieczeństwo ponad wszystko.
  • qqbek 20.01.15, 10:40
    Jak ktoś chce sobie życie utrudnić... nie pomogę. Powodzenia w montażu - fotelik mocowany tyłem do kierunku jazdy bezpieczniejszy jest jedynie wtedy, gdy poprawnie zamontowany. Fotelik z Isofix-em zamontujesz w 20 sekund - pyk w punkty montażowe, pasek za fotel, przypiąć, podciągnąć, gotowe - wspomnisz te słowa po pierwszym montażu swojego "cuda" :)

    Przy okazji - dziecko w foteliku i tak ma największe szanse wyjść cało z wypadku samochodowego. Tak więc różnica w bezpieczeństwie dobrego fotelika montowanego przodem od takiego montowanego tyłem istotna jest jedynie w testach... i tak szybciej osierocisz dziecko w wypadku niż jemu się coś poważniejszego w foteliku na tylnej kanapie stanie.

    --
    Sygnaturka w trakcie opracowywania, prosimy zajrzeć później.
  • inka2288 20.01.15, 10:46
    Tak wiem , obecnie jeździmy z fotelikiem mntowanym na isofix.

    Rozumiem, ze ktos kto kupil juz fotelik do jaxdy przodem, bedzie bronil swej decyzji, to naturalne :-)
    Ja juz podjelam decyzje i prosilam o rade w kwestii ww fotelika w danym samochodzie, nie szukam argumentow za tym, aby kupic fotelik mnuej bezpieczny.

    Dziekuje za komentarz.
  • qqbek 20.01.15, 11:25
    OK - przepraszam jednocześnie za usilną próbę namówienia do zmiany zdania.
    Co do fotelika zaś - najlepiej podjechać samochodem do sklepu i przymierzyć pod okiem sprzedawcy (on też będzie wiedział jak go poprawnie zamontować).
    Ktoś powie, że pasuje, a potem wyjdzie że jemu tylko "pasuje"... i klops (bo fotelik zamówisz przez Internet na przykład i trzeba będzie koszt zwrotnej przesyłki ponieść).

    --
    Sygnaturka w trakcie opracowywania, prosimy zajrzeć później.
  • thea19 01.02.15, 11:58
    kazdy fotel musi byc poprawnie zamontowany. rwf sa najlbezpieczniejsze i do prawie kazdego auta da sie jakis dobrac. jazda tylem wcale nie jest uciazliwa i dzieci sie nie buntuja - wrecz przeciwnie - tylem wiecej widac. moj skonczyl 4 lata w zeszlym roku i dalej jezdzi tylem. zeby nie bylo - ma porownanie do jazdy przodem bo i taki fotel posiada. i nieprawda jest, ze dziecko ma najwieksze szanse w foteliku bo sa badziewia typu slawne chicco proxima czy inne krzaki za 100zl bez zadnych testow albo modne fotele z barierka zamiast pasow. nie powinno sie projektowac foteli po ziolach. najwyzej torebki.
  • qqbek 01.02.15, 16:48
    To, że mam Chicco nie oznacza jeszcze że to badziew. Choć rzeczywiście mam Xpace Iso a nie Proximę a to "drobna" różnica :) BTW- według fotelik.info to najdroższy fotelik tego producenta a na tle konkurencji nadal dość tani (900 zł).
    Co do przewagi jazdy tyłem - nie wiem... zwłaszcza jak dziecko ma chorobę lokomocyjną to chyba jednak lepiej, żeby widziało gdzie jedzie a nie gdzie już było :) No i chyba łatwiej jakiegoś tableta z filmem na dłuższą trasę przyczepić do fotela pasażera (są nawet specjalne uchwyty) niż do zagłówka tylnej kanapy?

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • qqbek 01.02.15, 18:27
    No to zaraz po rozterkach będzie, bo mała będzie się przesiadać do kategorii 15-36 lada chwila. Choć przyznam zabiłeś mi ćwieczka tymi filmikami. Gdybym nie znał wymogów takich testów, to bym się kłócił, że pasy nie były dociągnięte w tych fotelikach jadących do przodu.
    Ale co do braku choroby lokomocyjnej, to się nie dam przekonać - główny środek zaradczy to przecież wyjrzeć przez okno i patrzeć się w kierunku jazdy :)

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 01.02.15, 18:42
    jako, ze jestem posiadaczka jednego dziecka lat 4 i w naszej karierze fotelikowej wlasnie wyrzucam na smietnik trzeci fotel z powodu "bardzo rozsadnej" jazdy innych kierowcow, to bezpieczny fotelik i prawidlowy montaz ponad wszystko. auto tez nie moze byc popierdolka. to juz chyba wiesz. dla rozrywki mozna sie ponabijac z misiaczka na forum ale w sprawach bezpieczenstwa jestem bardzo powazna, za duzo idiotow na ulicach.
  • qqbek 01.02.15, 19:51
    Ja może za dużo nie jeżdżę (do 25.000km rocznie) ale przez ostatnie 19 lat miałem jedną niegroźną kolizję i jeden poważny wypadek (nie ze swojej winy). Przyłożenia mi w zderzak w ramach "niewyhamowania" nie liczę - to się zdarzało kilka razy (zawsze to mi wjeżdżano w dupę - ostatnio przełom listopada i grudnia, tym razem obeszło się nawet bez rys).

    Ile trzeba jeździć i jakiego trzeba mieć pecha, żeby w 4 lata zaliczyć 3 solidniejsze "dzwony"?

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 01.02.15, 21:27
    no mam pecha - ciagle ja obrywam przez uwaznych inaczej. jeden dzwon to nie byl dzwon a bardzo powazny wypadek. w tym samym roku oberwala rowniez moja mama przez tira i brat przez malolata z kompleksami. nie jezdze duzo - 20tys rocznie. wszystko bylo w promieniu 30km od domu.
  • qqbek 02.02.15, 09:06
    Po prostu czasami w tym kraju trzeba myśleć i przewidywać... też i za tego drugiego kierującego.
    Ja sobie w sobotę kamerkę kupiłem do samochodu, choć zarzekałem się jeszcze niedawno, że tego nie zrobię.
    A było to tak - jechaliśmy z małą do babć (bo tam mieliśmy ze ślubną, która musiała na chwilkę do pracy wyskoczyć). Sobotnie popołudnie, ładna pogoda, doskonała widoczność.
    Dojechałem tutaj (jechałem w kierunku północnym) i gdybym nie wcisnął hamulca do oporu, to zderzyłbym się z pędzącym od lewej kretynem w starej Omedze A. Rzecz jasna ja miałem zielone (zmieniło się na zielone jak dojeżdżałem do skrzyżowania a nie sekundę przed moim wjazdem). No, ale gdybym nie wyhamował, to trudno mi by było (bez świadków) udowodnić, że to akurat ja miałem zielone... o ile bym przeżył, bo tą Omegą pruł sporo ponad przepisy a biłby w lewy bok mnie. Pomny tego do koszyka z zakupami dorzuciłem najtańszą kamerkę. Materiału wysokiej jakości zarejestruje (choć zdziwiony byłem, że coś jednak na nagraniach widać), ale przynajmniej w razie czego nie będę musiał udowadniać, że "nie jestem wielbłądem".

    Drugi raz na tym skrzyżowaniu mi się to zdarza przez ostatni kwartał tak przy okazji - oznaczone jest prawidłowo.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 02.02.15, 10:44
    oczywiscie, ze pewnych zdarzen mozna uniknac ale jak mi wjezdzaja w kuper to ciezko uciekac nie wiedzac co bedzie za chwile. mam kolo przedszkola skrzyzowanie rownorzedne - chyba tylko ja wiem, ze ono jest rownorzedne bo jak puszczam tych z prawej, to z tylu na mnie trabia a z prawej sie dziwia. maz zaliczyl tam dzwona bo pani myslala, ze ma pierwszenstwo. jak obejrzala linie poziome i zadzwonila do meza (policjanta), to zmienila zdanie i byla zdziwiona bo przeciez zaden znak tu nie stoi.
  • qqbek 02.02.15, 13:14
    To teraz wyobraź sobie, że ja na całym osiedlu (a nie tylko przy przedszkolu) mam prawie same skrzyżowania równorzędne :)
    Tylko "zbiorcze" ulice (co jakieś 500-600m) są z pierwszeństwem, wszelkie pozostałe uliczki tworzą skrzyżowania równorzędne. Znajomy mało dzieciaka na wózek nie posłał, jak mu prosto pod koła nieoświetlonym motorowerem wjechał (bo przecież on jedzie na wprost tą szerszą-rodzice dzieciaka mało go nie zlinczowali jeszcze przed przyjazdem policji). Dobrze, że nie doszło do przerwania rdzenia kręgowego, ale i tak chłopak długi czas z łóżka nie wstał.

    --
    Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
  • thea19 02.02.15, 15:23
    ale u mnie miejscami tez wystepuje cale zgrupowanie skrzyzowan rownorzednych i jest ok. to jednak jakies niezauwazalne? nie raz widzialam jak ci z prawej czekaja jak na podporzadkowanej. w tym regionie sa wszedzie swiatla i znaki pionowe wiec moze brak pionowego znaku na tym skrzyzowaniu tak oglupia. generalnie jak ktos chce sobie naprawic za darmo zderzak czy lewa strone, to tam mozna. zginac sie raczej nie da bo jest prog przed skrzyzowaniem wiec i predkosci nie kosmiczne.
  • carnivore69 05.02.15, 17:02
    Jak Ci ktos w tyl wjedzie, to wynik bedzie dokladnie odwrotny.

    A teza, ze masz wieksza kontrole nad tym czy wjedziesz w kogos Ty vs czy ktos wjedzie w Ciebie nie jest od czapy.

    Tak na marginesie.

    Pzdr.
  • samspade 20.01.15, 11:42
    Na marginesie.
    A powiesz ma fotelki juz nie 9-25 a 9-36.
    Takie reacro trudno podejrzewac o sprzedaz badziewia. A moze te kategorie stworzono troche sztucznie zeby wiekszy ruch w interesie stworzyc. Bo przeciez "na bezpieczenstwie nie ma co oszczedzac".
  • qqbek 20.01.15, 11:56
    W życiu nie kupiłbym fotelika 9-36.
    Bałbym się przede wszystkim o ochronę dziecka na wypadek zderzeń bocznych.
    Przecież 9kg to niespełna roczne maleństwo, a 36kg to 4-5 klasa podstawówki nikt mi nie wmówi, że te dzieci potrzebują dokładnie takich samych rozwiązań technicznych (system pasów, kształt skorupy fotela, materiał wyściółki).
    Mam w chwili obecnej 9-18, jak mała przekroczy 18kg wagi, kupię coś w klasie 15-36.

    --
    Sygnaturka w trakcie opracowywania, prosimy zajrzeć później.
  • tiges_wiz 20.01.15, 12:21
    Ja miałem taki deltim i był ok. Coraz więcej się z niego zdejmowało aż została sama podstawka pod tyłek.
    --
    1... 2... 3... próba sygnaturki
  • samspade 20.01.15, 15:51
    System pasow jest inny. Wysciolke sie wyjmuje.
    Fotelik "rosnie". Recaro young sport.
  • inka2288 20.01.15, 16:03
    Fajny, ale to chyba nie jest rwf.
  • samspade 21.01.15, 17:46
    Nie jest.
  • who_cares 26.01.15, 01:30
    Mam Storchenmuhle Starlight SP czyli po prostu budżetowe Recaro Young Sport i nie bardzo sobie wyobrażam użytkowanie go przez ośmiolatka z wagą większą niż 25 kg. A już w zimowych ciuchach to można tam zapakować co najwyżej pięciolatka.No chyba że dzieciak ma w czasie jazdy być wciśnięty niczym kosmonauta w lądowniku ....
  • inka2288 26.01.15, 11:38
    Dzieki wszystkim za komentarze, zamykam temat.
    Zdecydowałam sie na rwf Britax Max Way.
    Obejrzany w sklepie, przymierzony z dzieckiem, zainstalowany przez panów z obsługi.
    Jest ok :-)

    Pzdr
  • kh.7 13.12.15, 00:26
    Inka2288. Jakiego masz golfa? Ja mam golf IV hatchback 3 drzwiowy z 98 roku a mąż golf IV combi podobny rocznik. Zastanawiam się, czy Britax u nas będzie pasował...Czy z przodu też się mieści, czy tylko z tyłu? Jak z montażem? Bardzo skomplikowane? Napisz, czy nadal jesteś z tego fotelika zadowolona?
  • inka2288 14.12.15, 08:52
    mamy golfa VI, myslę że do waszegorównież będzie pasował. My mamy zamontowany z tyłu, z przodu chyba tez jest opcja, ale nie iwem na 100 %. Montaz na poczatku wydaje się skomplikowany, pierwszy raz montaż mi robili panowie z tosia.pl. 2 x mąż już sam zamontował i dał radę. Jesteśmy zadowolenie z fotelika, dziecko też bez problemow akceptuje dalej jazdę tyłem. pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.