Dodaj do ulubionych

Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych.

05.09.16, 23:15
Czy uczestnik ruchu zawsze jest "w prawie" przed włączającym się do ruchu?

Byłem dziś wieczorem, w trakcie spaceru z sierściuchem, świadkiem przedziwnej, kuriozalnej wprost sytuacji. Doszło do kolizji uczestnika ruchu i włączającej się do ruchu kobiety.

Opiszę po kolei zachowanie, od "sprawczyni" po "poszkodowanego uczestnika ruchu":

Sprawczyni - wyjeżdża tyłem z własnej posesji (ogrodzona przejrzystym płotem) przez chodnik na jezdnię. Czyni to wyjątkowo ostrożnie, samochód dosłownie pełza. Ona ma znośny widok tak na chodnik, jak i na jezdnię. Samochód ma włączone światła (w tym światła pozycyjne).

Poszkodowany - jedzie po chodniku rowerem. Jest już ciemno, rower nie jest wyposażony w światła ani odblaski. Prędkość rozwijana przez rowerzystę jest spora (przejechał około 30 metrów w czasie, w którym cofająca, z zapalonymi światłami pozycyjnymi i stop [pewnie automat] przebyła jakiś metr z 1,5 metra ogólnej szerokości chodnika). Samochód widać z daleka, rowerzystę ja (mający z przeciwnej strony ulicy doskonały widok na sytuację) zauważam na 15 metrów przed kolizją. Rowerzysta jedzie niewzruszony, niczym ćma kierując się na światła stop majestatycznie cofającej Zafiry. W ostatniej chwili Zafira zatrzymuje się, ale rowerzysta jedzie jeszcze dwa metry... słuchać krótkie "pii" tylnej opony roweru (hamulec przedni niezamontowany z tego co widziałem) po czym dość głośne "łup" w błotnik Zafiry.

Nikomu nic się nie stało, rozeszli się bez wzywania policji, jedno z kołem lekko w "ósemkę", drugie z wgniecionym błotnikiem.

Stąd też pytanie - wiem, że rowerzysta, poruszając się po zmroku, chodnikiem, nieoświetlonym rowerem był uczestnikiem ruchu (bo jako, że poruszał się chodnikiem, to poruszał się po drodze publicznej) a kobieta z Zafiry była włączającą się do ruchu, ale czy w wyżej opisanej sytuacji możliwa byłaby wygrana kobiety w sądzie, gdyby nie przyjęła mandatu (który, gdyby wezwano na miejsce Policje, by jej zaproponowano)?

Byłem li tylko świadkiem całej sytuacji, ale - jako, że mam podjazd nieopodal, co prawda przy daleko mniej ruchliwej ulicy, ale rowerzystów też widuję na chodnikach - mogło to bezmózgie na rowerze trafić też na mnie, czy na moją małżonkę, stąd rozstrzygnięcie moich wątpliwości uważam za istotne :)
--
Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
Obserwuj wątek
      • qqbek Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 09:36
        Wiesz, tutaj mieliśmy sytuację, w której potencjalnie rowerzysta mógł znajdować się na chodniku legalnie (zabrakło tylko dziecka do lat 10-ciu, które poruszałoby się na rowerze obok niego), tak więc nie jest zupełnie tak, jak z wyprzedzaniem w miejscu niedozwolonym.

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • tbernard Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 10:02
          qqbek napisał:

          > Wiesz, tutaj mieliśmy sytuację, w której potencjalnie rowerzysta mógł znajdować
          > się na chodniku legalnie (zabrakło tylko dziecka do lat 10-ciu, które poruszał
          > oby się na rowerze obok niego), ...

          Zdaje się, że coś wspomniałeś o braku świateł i już było po zmroku. Zdaje się, że rower powinien być w światła wyposażony a już na pewno powinien je mieć włączone po zmroku. Przy niespełnieniu tych warunków to może i miał prawo przebywać na chodniku i to bez dziecka do 10-lat ale nie miał prawa tym rowerem jeździć (choćby nawet był z dzieckiem). Aby mówić o legalnej jeździe po chodniku, to musiał by spełnić wszystkie warunki które prawo narzuca na kierującego danym pojazdem.
          • qqbek Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 12:41
            poohdell napisał(a):

            > Rowerzysta na chodniku był nielegalnie. Właściwie wystarczy to, że nie miał świ
            > ateł. Bo akurat może w tym miejscu akurat mógł jechać chodnikiem.

            Owszem, przebywał na chodniku nielegalnie.
            Ale - jechał pojazdem po drodze publicznej, był więc uczestnikiem ruchu. A pani włączała się do ruchu.
            Przy okazji - widziałem dzisiaj rano (w świetle dziennym) błotnik tej Zafiry... bez blacharza się nie obędzie, przypier..lił na tyle solidnie, że pogiął i błotnik i klapkę wlewu paliwa.
            --
            Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
    • tbernard Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 09:53
      Sąd sprawiedliwy powinien w pierwszej kolejności próbować ustalić, który z uczestników miał większe szanse zapobiec zdarzeniu. Dopiero jak tego ustalić się nie da powinien zagłębiać się w ważenie paragrafów, że jeden się włączał i miał ustąpić, zaś inny poruszał się nieprawidłowo, bo po chodniku i do tego bez świateł po zmroku, przez co wzmacnia pozycję włączającej się (Art. 4.). Tu jak opisujesz, bez wątpienia rowerzysta miał możliwość uniknięcia i albo zrobił to celowo albo z głupoty niewyobrażalnej i gdyby sprawa trafiła do sądu, to sprawiedliwy wyrok powinien nakazać rowerzyście naprawić wgniecenia w aucie. Wszystko tak na prawdę rozbija się o to, czy wiarygodny świadek lub monitoring jest w stanie potwierdzić taki właśnie przebieg.
      • qqbek Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 12:42
        Sąd wiąże ustawa.
        A ustawa mówi wprost, że włączając się do ruchu masz ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM uczestnikom ruchu.

        --
        Ludzie mawiają o nim, że wygląda jak prosię trzy razy ogłuszane... ale to dlatego, że studiował. (B.Hrabal "Bambini di Praga 1947")
        • nazimno Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 13:16
          I to jest wlasnie szatanski werset. Dzieki takim wersetom stado papug i innych
          wyznawcow bezmiaru sprawiedliwosci moze spokojnie odkladac srodki na starosc.

          A to, ze ktos jedzie nielegalnie po chodniku i jest funkcjonalnie slepy - nie ma zadnego znaczenia.
          A mogl przeciez pop...c na motocyklu i tez trzeba byloby mu ustapic.

          Liczy sie jeden swiety niepodwazalny werset.
          Madrosc tworcow prawa jest niewyobrazalnie gleboka.


        • klemens1 Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 13:33
          qqbek napisał:

          > A ustawa mówi wprost, że włączając się do ruchu masz ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM uczestnikom ruchu.

          Są inne paragrafy, na podstawie których można obronić włączającego się do ruchu, że ustąpiłby, gdyby uczestnik ruchu zachowywał się zgodnie z przepisami. I nie chodzi tu o przekorę, tylko o SZANSĘ ustąpienia.
          Paragrafów konkretnie nie znam, ale rozstrzygnięcia - już tak.


          --
          www.sprawdzpodatki.pl
        • tbernard Re: Ciekawostka dla talibów w piśmie uczonych. 06.09.16, 14:05
          Ustawa na pierwszym miejscu jeszcze zanim zagłębia się w szczegóły o pierwszeństwie mówi:

          Art. 3.
          1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

          Art. 4.
          Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

          Wszystko zależy od mądrości sędziego. Mądry i sprawiedliwy bez problemu uzasadni i wskaże tego który przyczynił się znacznie bardziej mogąc z łatwością uniknąć zdarzenia. A głupi pójdzie na skróty według schematu "Ja tylko wykonywałem rozkazy" i będzie szukał mechanicznego dopasowania jakiegoś paragrafu. A przy mechanicznym faktycznie najłatwiej dopasować o tym, że wszystkim miała ustąpić. Nawet imbecylowi który by się za murkiem przyczaił i z główki zaczął walić jak pojazd zacznie wyjeżdżać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka