Dodaj do ulubionych

Bździdła w zderzaku zamiast świateł mijania

20.08.17, 18:56
Dziś fatalna pogoda i bym się nadział. Wyjeżdżałem z podporządkowanej, przepuściłem pojazdy i ruszam, a tu jeszcze jeden, granatowy dezol z lampeczkami od prywaciarza w zderzaku. Ciemno, deszcz leje, nie dostrzegłem gamonia. Jakoś się udało nie zaliczyć dzwona, wjechałem. Po tym zatrzymałem się i zapytałem faceta dlaczego nie włącza właściwych świateł, takich dzięki którym będzie go widać, to odpowiedział mi tłusty dziergus, że ma dzienne.
Osłabnąć można widząc taką głupotę. Moda od zdrowego rozsądku górą.
Edytor zaawansowany
  • 20.08.17, 21:25
    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto:
    a) .kierujący pojazdem silnikowym jest obowiązany: włączyć światła mijania lub przeciwmgłowe przednie albo oba te światła jednocześnie,

    Za taką jazdę z takimi lampkami w deszczu można mandat dostać.


    --
    1... 2... 3... próba sygnaturki
  • 20.08.17, 23:34
    GLUPOTA TO JEST USTAWODAWCY, KTORY WPROWADZIL NAKAZ SWIECENIA W DZIEN.

    ROWERY MAJA JESZCZE GORSZE SWIATELKA I TACY JAK TY ICH ZABIJAJA... SLEPY JESTES, TO NIE WSIADAJ ZA KOLKO.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 22.08.17, 19:04
    Za te światełka powinni ścigać. Jeśli są fabryczne i pojazd ma odpowiednią homologację, to ok, a jak są dorobione, to kierowca powinien dostarczyć świadectwo homologacji.

    Czasami widuję kierowców, którzy jeżdżą po nocach na takich światełkach.
  • 28.08.17, 09:52
    Oni NAJWIDOCZNIEJ lepiej od innych widza.
  • 28.08.17, 10:13
    jadę sobie w DE po autabahnie. ulewa, że widoczność na kilkadziesiąt metrów, warunki na przeciwmgielne tyle już, a tu mi się wyłania paniusia bez świateł. Z rejestracją jak najbardziej z Cottbus.

    --
    Wleciał ptaszek do gniazdka... i go pokopało
  • 28.08.17, 10:24
    URZEKAJA MNIE WASZE HISTORIE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 28.08.17, 10:39
    Cottbus i wszystko JASNE. To bylo kiedys DDR. Zawsze oszczedzali "prad".
  • 27.08.17, 14:00
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Po tym zatrzymałem się i zapytałem faceta d
    > laczego nie włącza właściwych świateł,

    Nie bardzo rozumiem. Najpierw Ci się tak spieszy, że wyjeżdżasz z podporządkowanej o mało nie powodując dzwona, a potem masz czas na rozmówki? Ty belfrem z zawodu jesteś?
  • 29.08.17, 17:28
    jureek napisał:

    > Nie bardzo rozumiem. Najpierw Ci się tak spieszy, że wyjeżdżasz z podporządkowa
    > nej o mało nie powodując dzwona, a potem masz czas na rozmówki? Ty belfrem z za
    > wodu jesteś?

    Nie dlatego o mało nie spowodował dzwona, bo mu się spieszyło, lecz dlatego, że nie widział patafiana.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • 29.08.17, 23:03
    klemens1 napisał:

    > Nie dlatego o mało nie spowodował dzwona, bo mu się spieszyło, lecz dlatego, że
    > nie widział patafiana.

    Dokładnie. Deszcz leje, on granatowy na tle ciemnoszarego muru przyczaił się za jadącymi z włączonymi światłami mijania (mijanki widać z boku, a te gów....e lampeczki nie, do przodu tylko bzdzą).
  • 30.08.17, 12:00
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Dokładnie. Deszcz leje, on granatowy na tle ciemnoszarego muru przyczaił się za
    > jadącymi z włączonymi światłami mijania (mijanki widać z boku, a te gów....e l
    > ampeczki nie, do przodu tylko bzdzą).

    Czyli jednym słowem, nie spieszyłeś się i dlatego potem zatrzymałeś się na pogaduszki.
    Jako rowerzysta całoroczny czytając ten wątek tak się zastanawiam, czy wystarczy, że podczas deszczu włączę oświetlenie (które, choć mocne - 40 lux, to jednak tylko do przodu świeci, a nie na boki), czy może jednak zaopatrzyć się w jakiegoś oczojebnego koguta na głowę?

  • 30.08.17, 15:24
    To w kamizelce nie jeździsz? Ona wszystko załatwia.
  • 30.08.17, 19:12
    samspade napisał:

    > To w kamizelce nie jeździsz? Ona wszystko załatwia.

    No i kask koniecznie :D
  • 31.08.17, 10:51
    I OC. Tablica rejestracyjna też się przyda
  • 31.08.17, 13:56
    A co z gaśnicą? Przecież nie ma wątpliwości, że gdyby zaszła potrzeba, to była by jak znalazł.
  • 31.08.17, 14:41
    A po co rowerzyscie gasnica...ma siusiaka i niech stosuje w razie koniecznosci.
    Skutecznosc jest moze nawet lepsza niz gasnicy.
    A jak napije sie piwa, to nie ma takiego pozaru...
  • 31.08.17, 15:15
    nazimno napisał:

    > A po co rowerzyscie gasnica...ma siusiaka i niech stosuje w razie koniecznosci.
    > Skutecznosc jest moze nawet lepsza niz gasnicy.
    > A jak napije sie piwa, to nie ma takiego pozaru...

    Tylko rowerzysta ma siusiaka? Kierowca już nie ma?
    Swoją drogą to ciekawe masz skojarzenia :D
  • 31.08.17, 15:41
    jaja sobie robie

    PS
    Zapomnialem, ze nie pijesz piwa jak jezdzisz na rowerze/samochodem...


  • 31.08.17, 22:54
    jureek napisał:

    > Czyli jednym słowem, nie spieszyłeś się

    Gdy jadę autem nigdy się nie śpieszę, życie mi miłe.
    Po prostu, wyjeżdżam wcześniej.

    > i dlatego potem zatrzymałeś się na poga
    > duszki.

    Już jakiś czas temu ustatkowałem się. Bywało, że pogaduszki ze mną dla co poniektórych kończyły się niezbyt przyjemnie. Jeden się trafił rowerzysta. A to wina była mojej żonki. Do sklepu po coś mnie wysłała, a gdy powiedziałem, że już jadę, zaleciła mi spacerek. No i poszedłem. Dochodzę do ścieżki rowerowej (1,5 m ścieżki, po niej 0.8 m dla pieszych) widzę, że jakieś 20 m ode mnie wolno jedzie chłopina rowerem, a, że to 20 m, to przeszedłem przez te jego 1,5m i idę już tymi swoim 0,8 m. Gość dojeżdża, mija mnie, zatrzymuje się i zaczyna mnie lżyć bo mu pierwszeństwa nie ustąpiłem. Rany, czego ja tam nie dostałem. Ku...wą bylem, pedałem, sku....m, i jeszcze tam. Tylko słuchałem i dziwiłem się skąd w tym człowiczynie tyle agresji. W pewnym momencie repertuar pieniactwa pewnie mu się wyczerpał, bo zamilkł. Ja wykorzystałem tę chwilę i poinformowałem go, że jeśli jeszcze jedną inwektywę pod swoim adresem usłyszę, to coś się stanie. Niestety, nie posłuchał, no i się stało. Nie wracałem już tą drogą.

    > Jako rowerzysta całoroczny czytając ten wątek tak się zastanawiam,

    Ja też się kiedyś zastanawiałem. Jechałem w W-wie Żwirkami, ze względu na masę aut, tak coś z prędkością 20 km/h i obserwowałem rowerzystę. Piłował na tej swojej maszynce jezdnią, mniej więcej, równo z samochodami. Przede mną posuwało się A 6 z dwiema rurami, z których co rusz, wydobywały się kłęby czarnego dymu. Ja włączyłem obieg wewnętrzny powietrza w kabinie, a rowerzysta? Włączył obieg wewnętrzny?. Powinien, bo wykonując wysiłek fizyczny płuca jego domagały się zwiększonej mocno dawki tlenu. A on co tym swoim płucom dostarczał? Masę syfu ropopochodnego bo takich syfiarzy tam, w tym czasie, było setki. Wiadomo, ukochane przez Polaków dieselki.
    Dziękuję za taki relaks i "dbałość o zdrowie".
  • 01.09.17, 09:25
    JA,P... SKAD SIE TACY BIORA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 02.09.17, 10:27
    bimota napisał:

    > JA,P... SKAD SIE TACY BIORA...

    Czasami zza winkla.
    Ale jeśliś przyzwoity, empatyczny i w ogóle ogarnięty gość, to nie masz się czego obawiać. Takim wręcz pomagam, a i bywa, że wódeczkę piję. Oczywiście gdy nie prowadzę, lub nie mam zamiaru prowadzić auta.
    Zodiakalny skorpion jestem, to i się nie cackam z gów.....mi. Źle mi z tym nie jest. Własna żona, własnymi rączkami odznaczyła mnie krzyżem walecznych.
  • 02.09.17, 11:37
    NO TERAZ MAMY TAKIE WSTECZNIACTWO. LASKI LECA NA JASKINIOWCOW...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 02.09.17, 17:29
    potwor_z_piccadilly napisał:

    > Już jakiś czas temu ustatkowałem się (...)

    Z opisów Twoich walecznych akcji wynika, że Twoje ustatkowanie polega na tym, że kiedyś Ciebie zaczepiali na pogaduszki, a teraz to Ty na takie pogaduszki zaczepiasz.
    Nie ma co, fajne ustatkowanie :D

  • 02.09.17, 23:04
    jureek napisał:

    > Z opisów Twoich walecznych akcji wynika, że

    Że co?
    Dysponujecie jakimiś konkretami?
    Jeśli nie, to niech Wam domorośli konstruktorzy, nygusy, cwaniaki i ordynusy plują w twarz. Wasza sprawa. Ja sobie na to, w miarę moich możliwości, nie pozwolę. Za bardzo cenię sobie swoje bezpieczeństwo i honor.
    Tyle z tego dobrobytu.
  • 31.08.17, 21:52
    jureek napisał:

    > potwor_z_piccadilly napisał:
    >
    > > Po tym zatrzymałem się i zapytałem faceta d
    > > laczego nie włącza właściwych świateł,
    >
    > Nie bardzo rozumiem.

    Rozumiem, że nie rozumiesz.
  • 23.09.17, 14:25
    Bo dla wielu prawo jazdy raz uzyskane, należy się jak psu zupa na wieki wieków ament*. ;)
    Oni nie muszom* wiedzieć co siem* zmieniło w przepisach.
    Oni poprostu jadom*!
    ________________
    *Pisownia oryginalna

    --
    Włącz myślenie (zarządco drogi!
  • 23.09.17, 14:33
    Staroć dla przypomnienia: www.youtube.com/watch?v=dbXy8xEHXoI

    --
    Włącz myślenie (zarządco drogi!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.