Dodaj do ulubionych

Czy naprawdę to skrzyżowanie jest aż tak trudne?

14.10.17, 13:16
Tutaj gdzie mieszkam (Sława, woj. lubuskie) jest takie jedno skrzyżowanie na którym obserwuję katastrofalną wręcz (nie)znajomość przepisów ruchu drogowego przez polskich kierowców.

Dziś znowu jeden dziadek mało mnie nie pobił, bo jego zdaniem wymusiłem pierwszeństwo. Próbowałem mu wyjaśnić że to ja miałem pierwszeństwo, ale zwyczajnie nie da razy - wszyscy wiedzą "lepiej". :)

Pokażę może na obrazkach jak to skrzyżowanie wygląda: z góry oraz od strony każdego z nadjeżdżających. Dodam jeszcze, że ulica Kwiatowa (która odchodzi w prawo) jest jednokierunkowa, wiec nie da się nią nadjechać.

Oto skrzyżowanie:

https://i.imgur.com/Qn6LCFV.jpg


I może mały quiz.

Jaka jest przepisowa kolejność przejazdu (zielony / czerwony / niebieski) na tym skrzyżowaniu?

A) Według Przepisów Ruchu Drogowego.

B) Według większości kierowców których zachowanie mam okazję codziennie obserwować na tym skrzyżowaniu, a którzy najczęściej nie mają wątpliwości że znają przepisy i są skłonni się o to kłócić.

Ten dziadek dzisiaj, to nawet mi powiedział że "zapisał sobie mój numer". :) Mam nadzieję, że pójdzie z tym na policję, to może choć oni mu wyjaśnią że nie zna przepisów. Bo mnie słuchać nie chciał, tylko mnie obrażał... :)
Edytor zaawansowany
  • bimota 14.10.17, 14:45
    A) C Z N

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 14.10.17, 15:03
    Oczywiście - "C Z N" to jedyna możliwa kolejność, zważywszy na znaki.

    To skrzyżowanie jest takie proste, że moim zdaniem żaden kierowca posiadający prawo jazdy nie powinien mieć z nim problemu. A jeśli ma, to nie powinien posiadać prawa jazdy.

    Niemniej jednak, jak pokazuje praktyka i moje obserwacje, prawie każdy uważa że na tym skrzyżowaniu obowiązuje: N C Z

    Dlaczego tak uważają?
    Bo, jak mówi moja dziewczyna, niebieski po skręcie w prawo jest już na głównej.
    Nie pomaga tłumaczenie, że niebieski jest jeszcze ciągle na skrzyżowaniu, a nie na żadnej głównej, albo pytanie, że skoro niebieski nie musi nikomu ustępować pierwszeństwa, to po co mu postawili znak "ustąp pierwszeństwa"?
    Żadne wyjaśnienie i przekonywanie nie pomaga.
    Nie potrafię przekonać nawet mojej własnej dziewczyny, która (o zgrozo) też ma prawo jazdy :)


    Tak że jeśli ktoś chce sobie skasować jakieś odszkodowanie z OC sprawcy, to zapraszam na to skrzyżowanie:
    ...maps/YkLGvaLZ6rz

    W ciągu dnia, a zwłaszcza w godzinach szczytu, znalezienie łosia nie powinno wam tam zająć więcej niż pół godziny ;-P *


    --
    *) Oczywiście żartuję. Potępiam doprowadzenia do wypadków, nawet jeśli robi się to tylko po to aby pokazać agresywnemu dziadkowi, który się kłóci że zna przepisy, że wcale ich nie zna.
  • bimota 14.10.17, 17:19
    PROSTE NIE JEST, BO:
    1. JESLI JEST NA SKRZYŻOWANIU, TO NA GLOWNEJ TEZ.
    2. MOZNA MIEC WATPLIWOSCI, CZY TO ABY NIE 2 SKRZYZOWANIA. NA TWOIM RYSUNKU TO RACZEJ SA 2.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 14.10.17, 19:26
    No i w tym właśnie chyba problem, że ludzie za dużo myślą, zamiast się zwyczajnie skupić na znakach, które są przecież proste i jednoznaczne. Tak się w tym myśleniu zapędzają, że sobie wymyślają dwa skrzyżowania w miejscu jednego i potem dorabiają do tego jakieś dziwne teorie :)

    Po to się chyba rysuje wszystkie cztery drogi na tabliczce T-6, żeby nikt nie miał wątpliwości, że wszystkie są częścią tego samego skrzyżowania. Ja naprawdę nie wiem jak można człowiekowi jaśniej wyjaśnić czym jest skrzyżowanie na które własnie wjeżdża, niż tabliczką T-6. Zresztą same tabliczki T-6 jedynie uzupełniają to, co każdy kierowca powinien i tak być w stanie wywnioskować ze znaków D-1, A-7 oraz B-20. Gdyby skrzyżowania były dwa, to wyjeżdżając z drogi niebieskiej, kierowca nie ma prawa założyć że wjechał na drogę z pierwszeństwem dopóki nie zobaczy znaku D-1.
  • bimota 14.10.17, 21:38
    O TYM CZYM JEST SKRZYZOWANIE DECYDUJE DEFINICJA,A NIE TABLICZKA T-6. JESLI DEF. NIE ZGADZA SIE Z TABLICZKA, TO LUDZIE ZACZYNAJA MYSLEC I KOMBINOWAC...

    TABLICZKA NIE DEFINIUJE SKRZYZOWANIA TYLKO POKAZUJE PRZEBIEG DROG. w KODEKSIE JEST BAJZEL. WEZ NP. TABLICZKE T-6d - CZY ONA POKAZUJE JEDNO, CZY 2 SKRZYZOWANIA ? W MYSL DEFINICJI 2...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 15.10.17, 10:37
    bimota napisał:

    > O TYM CZYM JEST SKRZYZOWANIE DECYDUJE DEFINICJA,A NIE TABLICZKA T-6. JESLI DEF.
    > NIE ZGADZA SIE Z TABLICZKA, TO LUDZIE ZACZYNAJA MYSLEC I KOMBINOWAC...

    Czyli jaka jest definicja skrzyżowania, że Twoim zdaniem nie zgadza się z tabliczką?

    > TABLICZKA NIE DEFINIUJE SKRZYZOWANIA TYLKO POKAZUJE PRZEBIEG DROG. w KODEKSIE J
    > EST BAJZEL. WEZ NP. TABLICZKE T-6d - CZY ONA POKAZUJE JEDNO, CZY 2 SKRZYZOWANIA
    > ? W MYSL DEFINICJI 2...

    No, ok - jak zwał tak zwal. Pokazuje przebieg drugi:

    https://i.imgur.com/J3b66yj.jpg

    Czyli co konkretnie pokazuje?
    Że cztery drogi spotkają się w jednym punkcie - którym jest skrzyżowanie.
    Pokazuje też, że wjeżdżając od strony tabliczki pokazanej powyżej, jest się na drodze podporządkowanej i należy ustąpić pierwszeństwa wszystkim przyjeżdżającym z innych kierunków.
    Tak, czy nie?
  • bimota 15.10.17, 11:51
    Z DEF. KODEKSOWEJ WYNIKA, ZE SKRZ. JEST CZESCIA WSPOLNA DROG LACZACYCH SIE.

    Z MAPY WYNIKA, ZE TO NIE JEST SKRZYZOWANIE. A Z LOTU PTAKA I Z ZE ZNAKU - TRUDNO POWIEDZIEC - JEDNA Z TYCH DROG JEST PRZESUNUETA.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 14.10.17, 22:39
    Masz rację, tabliczka z przebiegiem sugeruje, że jest to jedno a nie kilka skrzyżowań. Teoretycznie już przed wjazdem należy ustalić w głowie kto komu ma ustąpić. Tylko wjeżdżający niebieski może nie widzieć jeszcze zielonego zbliżającego się. A jak już niebieski znajdzie się na skrzyżowaniu, to:
    Art. 25.
    4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

    1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;


    Moim zdaniem ten paragraf obowiązuje zielonego jeśli on by przywalił w niebieskiego i tym samym zmusza zielonego do poczekania. Ale jeśli przywalającym miałby być niebieski, to ma ustąpić niebieski. Innymi słowy należy zachować szczególną ostrożność. Być może najlepiej usunąć te oznakowania i przyjąć zasadę ustępowania zawsze tym z prawej.
  • kos52 15.10.17, 19:16
    franek_123 napisał:
    > Gdyby skrzyżowania były dwa, to wyjeżdżając z drogi niebiesk
    > iej, kierowca nie ma prawa założyć że wjechał na drogę z pierwszeństwem dopóki
    > nie zobaczy znaku D-1.

    Nie ma takiego przepisu ani obowiązku znakowania.
    Po wyjechaniu zza znaku A-7 i za linię P-13 Niebieski jest na drodze z pierwszeństwem przejazdu. Znakiem A-7 znakuje się drogę podporządkowaną - stąd logicznie droga poprzeczna jest drogą z pierwszeństwem przejazdu.

    Znakiem STOP i linią P-12 nie znakuje się drogi z pierwszeństwem przejazdu !

    Gdyby Niebieski miał ustępować pojazdowi Zielonemu z prawej musiałby mieć ponowną linię i znak ustępowania. Tego tam nie ma.

  • franek_123 16.10.17, 10:36
    kos52 napisał:

    > Po wyjechaniu zza znaku A-7 i za linię P-13 Niebieski jest na drodze z pierwsze
    > ństwem przejazdu. Znakiem A-7 znakuje się drogę podporządkowaną - stąd logiczni
    > e droga poprzeczna jest drogą z pierwszeństwem przejazdu.

    Nie rozumiem dlaczego uważasz, że niebieski powinien mieć druga linię P-13.
    To by dopiero było zamieszanie.

    Dlaczego niby nie może (nie powinien) zatrzymać się na pierwszej, by ustąpić zarówno zielonemu, jak i czerwonemu?
  • franek_123 16.10.17, 10:45
    Aaa... jakby tego było mało, to tych znaków poziomych P-13, na które się tak bardzo powołujesz - już ich tam nie ma.

    Nie wiem czy to w ramach oszczędności, czy modernizacji, przestali je odmalowywać i już zanikły.

    Została tylko linia przerywana pokazująca przebieg drogi głównej.

    https://i.imgur.com/WghauPC.jpg

    Czy uważasz, że po usunięciu tych znaków, na skrzyżowaniu obowiązują teraz inne zasady?
  • kos52 16.10.17, 11:39
    Aaa ... czyli uznali, że w tym miejscu nie ma komu ustępować.
    Trochę przesadzili, bo jadąc w lewo należy ustąpić tym z prawej ... ale można to robić przed linią P-1 bez blokowania jadących w prawo.

    --
    www.prawko-kwartnik.info
  • klemens1 16.10.17, 16:13
    franek_123 napisał:

    > Po to się chyba rysuje wszystkie cztery drogi na tabliczce T-6, żeby nikt nie m
    > iał wątpliwości, że wszystkie są częścią tego samego skrzyżowania.

    Nie zawsze tak jest - czasami tabliczka informuje o dwóch skrzyżowaniach, jak np. tu (B i D):
    https://i.wpimg.pl/O/730x0/m.autokult.pl/t-6-2e1e376c67212a979a3e6626e19d.png

    Chociaż być może zależy to od tego, czy drogi podporządkowane stykają się w jednym miejscu. W przypadku, który opisujesz, tak nie jest.
    Poza tym z samej geometrii drogi można wyodrębnić 2 skrzyżowania.

    Taka zagadka - co by było, gdyby jadący Głogowską i skręcający w Kwiatową rozmyślił się na wysokości Powstańców i zawrócił? Przecież cały czas był na głównej.

    > Gdyby skrzyżowania były dwa, to wyjeżdżając z drogi niebiesk
    > iej, kierowca nie ma prawa założyć że wjechał na drogę z pierwszeństwem dopóki
    > nie zobaczy znaku D-1.

    Nie jest to potrzebne do określenia pierwszeństwa przed skręcającymi w lewo z naprzeciwka.


    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 16.10.17, 16:50
    ABY NAPEWNO ? BO CZEMU MIALY BY SLUSZYC TE TABLICZKI B I D PRZY 2 SKRZYZOWANIACH ? I W OPISIE JEST SKRZYZOWANIE W L. POJ. MOZE TO NIC NIE ZNACZY, A MOZE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 16.10.17, 16:59
    > Nie jest to potrzebne do określenia pierwszeństwa przed skręcającymi w lewo z naprzeciwka.

    Bo taka jest Twoja opinia, czy powołujesz się na jakąś konkretną podstawę prawną?

    Na jakiej podstawie kierując pojazdem można założyć, że jest się na drodze z pierwszeństwem, jeśli ostatni znak jaki się widziało to "ustąpi pierwszeństwa", nad żółtą tabliczką której nawet nie ma w kodeksie drogowym.
  • klemens1 16.10.17, 19:07
    franek_123 napisał:

    > > Nie jest to potrzebne do określenia pierwszeństwa przed skręcającymi w le
    > wo z naprzeciwka.
    >
    > Bo taka jest Twoja opinia, czy powołujesz się na jakąś konkretną podstawę prawn
    > ą?

    KD: Oddział 7, Art. 25, p. 1

    > Na jakiej podstawie kierując pojazdem można założyć, że jest się na drodze z pi
    > erwszeństwem, jeśli ostatni znak jaki się widziało to "ustąpi pierwszeństwa", n
    > ad żółtą tabliczką której nawet nie ma w kodeksie drogowym.

    Na takiej, że ten znak minął i wjechał na inną drogę.

    > Nie chcę się czepiać słówek, bo raczej nie o nie chodzi z całym tym problemie,
    > ale np. T-6D to:
    >
    > Tabliczka wskazująca prostopadły przebieg drogi z pierwszeństwem przez sk
    > rzyżowanie
    oraz układ dróg podporządkowanych umieszczana na drodze podporzą
    > dkowanej).

    >
    > Zwracam uwagę na użycie przez ustawodawcę liczby pojedynczej wyrazu "skrzyżowan
    > ie".

    A ja zwracam uwagę że w przypadku B tego nie ma - a to dokładnie to samo, tylko obrócone.
    Zresztą dziwne to skrzyżowanie ciągnące się przez 50 metrów. Może uznajesz, że masz pierwszeństwo wyjeżdżając z dalszej podporządkowanej, gdy ktoś od 50 metrów jedzie już główną?

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 16.10.17, 20:39
    OD POWST. DO GLOGOWSKIEJ JEST 18M. SUGERUJAC SIE "LINIAMI KRAWEDZIOWYMI" (A TYM SIE SUGERUJECIE USTALAJAC PRZEBIEG DROG NP. NA RONDZIE) POWST. I KWIATOWA NIE PRZECINAJA SIE, TYLKO JAKBY LACZA, A LACZENIE ODBYWA SIE NA DLUZSZYM ODCINKU...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 17.10.17, 13:07
    klemens1 napisał:

    > A ja zwracam uwagę że w przypadku B tego nie ma - a to dokładnie to samo, tylko
    > obrócone.
    > Zresztą dziwne to skrzyżowanie ciągnące się przez 50 metrów. Może uznajesz, że
    > masz pierwszeństwo wyjeżdżając z dalszej podporządkowanej, gdy ktoś od 50 metró
    > w jedzie już główną?

    Bez przesady :)

    To nie wiem gdzie ty jeździsz kolego, ale muszę powiedzieć, że akurat to skrzyżowanie to mały pikuś, w porównaniu z niektórymi innymi, przy których akurat nikt nie narzeka że się za bardzo ciągną, ani nie twierdzi że w połowie mają jakąś "drogę".

    Proszę, pierwsze lepsze z Poznania:

    https://i.imgur.com/HfCL1fD.jpg
  • tbernard 16.10.17, 19:14
    > Na jakiej podstawie kierując pojazdem można założyć, że jest się na drodze z pierwszeństwem, jeśli ostatni znak jaki się widziało to "ustąpi pierwszeństwa", ...

    A na jakiej podstawie wjeżdżając na skrzyżowanie o ruchu okrężnym oznakowanym na wlotach parą C-12 i A-7 ci którzy już wjechali, to maja pierwszeństwo przed następującymi wjeżdżającymi? Będąc konsekwentnym w zasadzie mogło by nie być A-7, bo przed wjazdem na skrzyżowanie (o ruchu okrężnym) wszyscy są na podporządkowanej, czyli mają status równorzędny.
    Trochę się komplikuje, co nie?
  • franek_123 17.10.17, 14:27
    tbernard napisał:

    > > Na jakiej podstawie kierując pojazdem można założyć, że jest się na drodz
    > e z pierwszeństwem, jeśli ostatni znak jaki się widziało to "ustąpi pierwszeńst
    > wa", ...
    >
    > A na jakiej podstawie wjeżdżając na skrzyżowanie o ruchu okrężnym oznakowanym n
    > a wlotach parą C-12 i A-7 ci którzy już wjechali, to maja pierwszeństwo przed n
    > astępującymi wjeżdżającymi? Będąc konsekwentnym w zasadzie mogło by nie być A-7
    > , bo przed wjazdem na skrzyżowanie (o ruchu okrężnym) wszyscy są na podporządko
    > wanej, czyli mają status równorzędny.
    > Trochę się komplikuje, co nie?

    Nie no, trochę sobie pokombinować, to zawsze przyjemna rozrywka. :)
    Inna sprawa, że aby rozwiązywać krzyżówki na drodze, to należy raczej upraszczać.

    Skrzyżowanie o ruchu okrężnym - świetny przykład!
    Czy skrzyżowanie o ruchu okrężnym, to jedno skrzyżowanie, czy kilka? :)

    Bo nie wiem czy np. widziałeś to w Głogowie:

    https://i.imgur.com/S5gpNYN.jpg
  • allegropajew 25.11.17, 11:06
    Nie mają, ale tamci mają trójkąt, który ci na rondzie widzą!!!!! Jak nie ma trójkąta na wlocie, to wjeżdżający ma pierwszeństwo.

    Trójkąt nie oznacza wjazdu na drogę z rombem. Tylko na zwykłą drogę, na której aż do napotkania znaku obowiązują przepisy ogólne!!!!!!

    Szok, że można myśleć inaczej!!!!

    Gościula
  • franek_123 16.10.17, 17:08
    klemens1 napisał:

    > Nie zawsze tak jest - czasami tabliczka informuje o dwóch skrzyżowaniach, jak n
    > p. tu (B i D):

    Nie chcę się czepiać słówek, bo raczej nie o nie chodzi z całym tym problemie, ale np. T-6D to:

    Tabliczka wskazująca prostopadły przebieg drogi z pierwszeństwem przez skrzyżowanie oraz układ dróg podporządkowanych umieszczana na drodze podporządkowanej).

    Zwracam uwagę na użycie przez ustawodawcę liczby pojedynczej wyrazu "skrzyżowanie".
  • klemens1 16.10.17, 19:12
    franek_123 napisał:

    > klemens1 napisał:
    >
    > > Nie zawsze tak jest - czasami tabliczka informuje o dwóch skrzyżowaniach,
    > jak n
    > > p. tu (B i D):
    >
    > Nie chcę się czepiać słówek, bo raczej nie o nie chodzi z całym tym problemie,
    > ale np. T-6D to:
    >
    > Tabliczka wskazująca prostopadły przebieg drogi z pierwszeństwem przez sk
    > rzyżowanie
    oraz układ dróg podporządkowanych umieszczana na drodze podporzą
    > dkowanej).

    >
    > Zwracam uwagę na użycie przez ustawodawcę liczby pojedynczej wyrazu "skrzyżowan
    > ie".




    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • allegropajew 25.11.17, 11:02
    Jakich dwóch??? W ustawie stoi "na skrzyżowaniU". Liczby mnogiej nijak nie da się wyczytać!!!!

    Gościula
  • kos52 15.10.17, 00:38
    To nie kierowcy są winni temu zamieszaniu.
    Znaki pionowe nie są zgodne ze znakami poziomymi.
    Z analizy znaków poziomych wynika, że są to dwa skrzyżowania i tego też można by się dopatrzyć ze znaków pionowych (dwie grubości linii między podporządkowanymi :)) !!!

    Linie warunkowego zatrzymania, linie krawędziowe i znaki pionowe wskazują, że przebieg ul.Głogowska - jednokierunkowa ul. Kwiatowa jest przebiegiem drogi z pierwszeństwem.

    Moja kolejność w tej sytuacji to: NCZ
    Niebieski jadąc w prawo ma linię warunkowego zatrzymania przed ul.Kwiatową i w tym miejscu nie ma komu ustępować, jadąc dalej w lewo przy linii krawędziowej, ma po ok. 20 m skrzyżowanie po prawej z linią obowiązkowego zatrzymania i znakiem STOP - jest na drodze z pierwszeństwem przejazdu.
    Czerwony skręcając w lewo winien ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z prawej (niebieskiemu).
    Zielony jadąc w lewo winien ustąpić pierwszeństwa zbliżającym się pojazdom z lewej i prawej wykonując jeszcze obowiązkowe zatrzymanie przed linią.

    Na skrzyżowaniach obowiązuje szczególna ostrożność i ograniczone zaufanie do organizatora ruchu ! - to pozwala przeżyć.
  • bimota 15.10.17, 08:17
    W JAKI SPOSOB OZNAKOWANIA POZ. CI MOWI O ILOSCI SKRZYZOWAN ?

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 15.10.17, 10:17
    Acha... czyli widzę, że tutaj na forum jest dokładnie to samo co tam na drodze; jeden mądrzejszy od drugiego, ale generalnie to nikt nic nie wie... :)
  • tbernard 15.10.17, 19:32
    Znakolodzy zapewne też nie za bardzo wiedzą co ich własna twórczość oznacza ;) Ważne, żeby sprawiała wrażenie, że to wszystko jest głęboko przemyślane i nie bez powodu tak a nie inaczej. Na przykład ten STOP. Gdyby zielony chciał dalej jechać Głogowską, czyli lekko w prawo. Zatrzymać się musi i już, bo jest znak.
  • bimota 15.10.17, 19:40
    STOP PEWNIE POSTAWILI, BO LUDZIE NIE USTEPOWALI NIEBIESKIEMU. SENSOWNIEJSZEGO NARZĘDZIA W KODEKSIE NIE ZNALEZLI...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 15.10.17, 11:14
    Tutaj jeszcze jak wyglądają te rzekome "dwa skrzyżowania" od strony wjazdu niebieskiego:

    https://i.imgur.com/MI0g8dw.jpg

    Nie wiem jak wy panowie, ale ja tu widzę tylko jedno skrzyżowanie.

    Znak poziomy ładnie pokazuje gdzie się należy przed nim zatrzymać, a widoczność w obu kierunkach jest wystarczająca, aby własnie w tamtym miejscu poczekać aż inni przejadą.

    Skąd więc tyle zamieszania?
  • kos52 15.10.17, 12:18
    franek_123 napisał:
    > Skąd więc tyle zamieszania?

    Zamieszanie powstaje z winy wadliwej organizacji ruchu ! tak jak wyżej opisałem.
    Tu cytaty z przepisów określające zachowanie kierujących: (przepraszam za kodowanie)

    Z rozoporządzenia o znakach:
    "8) T-6a tabliczka wskazujàca rzeczywisty przebieg
    drogi z pierwszeƒstwem przez skrzy˝owanie
    (umieszczana na drodze z pierwszeƒstwem),
    9) T-6b tabliczka wskazujàca ukΠad dróg podporzàdkowanych
    (umieszczana na drodze z pierwszeƒstwem),
    10) T-6c tabliczka wskazujàca rzeczywisty przebieg
    drogi z pierwszeƒstwem przez skrzy˝owanie
    (umieszczana na drodze podporzàdkowanej),"

    "§ 89. 1. Znak P-12 „linia bezwzgl´dnego zatrzymania
    — stop” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu
    w zwiàzku ze znakami pionowymi B-20 lub B-32.
    2. Znak P-13 „linia warunkowego zatrzymania zΠo-
    ˝ona z trójkàtów” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu
    w celu ustàpienia pierwszeƒstwa wynikajàcego ze
    znaku pionowego A-7."

    "8. Umieszczone przy kraw´dzi jezdni znaki:
    1) P-7a „linia kraw´dziowa przerywana”,
    2) P-7b „linia kraw´dziowa ciàgΠa”
    wyznaczajà kraw´dê jezdni; znak P-7b oznacza ponadto
    zakaz wjazdu na pobocze kierujàcemu pojazdem
    samochodowym."

    "5. Znak A-7 „ustàp pierwszeƒstwa” ostrzega
    o skrzy˝owaniu z drogà z pierwszeƒstwem. Znak A-7
    znajdujàcy si´ w obr´bie skrzy˝owania dotyczy tylko
    najbli˝szej jezdni, przed którà zostaΠ umieszczony."

    "2. Ilekroç w rozporzàdzeniu jest mowa o:
    1) drodze z pierwszeƒstwem — rozumie si´ przez to
    drog´ oznakowanà jako droga z pierwszeƒstwem,
    na której kierujàcy zbli˝ajàcy si´ do skrzy˝owania
    ma pierwszeƒstwo w stosunku do kierujàcych zbli-
    ˝ajàcych si´ do skrzy˝owania drogà oznakowanà
    jako podporzàdkowana;
    2) drodze podporzàdkowanej — rozumie si´ przez to
    drog´ oznakowanà jako droga podporzàdkowana,
    na której kierujàcy zbli˝ajàcy si´ do skrzy˝owania
    jest obowiàzany ustàpiç pierwszeƒstwa kierujàcym
    zbli˝ajàcym si´ do skrzy˝owania drogà oznakowanà
    jako droga z pierwszeƒstwem;"

    Z prawa o ruchu drogowym:
    "10) skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną;"

    Z konwencji wiedeńskiej:
    "h)określenie "skrzyżowanie" oznacza każde przecięcie się dróg na
    jednym poziomie, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z placami
    utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia;"

    Wg pokazanego zdjęcia ustępuję pierwszeństwa pojazdom jadącym z lewej (pod prąd) i po wjechaniu za linię złożoną z trójkątów jestem na jezdni drogi z pierwszeństwem, jadę wzdłuż linii krawędziowej łukiem w lewo, po 20 m na skrzyżowaniu z ulicą z prawej - pojazd z prawej wykonuje zatrzymanie przed linią obowiązkowego zatrzymania - on wyjeżdża z drogi podporządkowanej, on mi ustępuje pierwszeństwa.
    Jeśli tego nie robi powstrzymuję się od ruchu stosując zasadę szczególnej ostrożności.
    Gdyby miało być odwrotnie - znaki te winny być odwrotnie !!!

    To jest stworzone zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego przez organizatora.


  • bimota 15.10.17, 17:14
    NAWALILES CYTATOW I NIC NIE WYJASNILES...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 15.10.17, 14:43
    Nawet przyjmując wersję z jednym skrzyżowaniem, to rozważmy następujący scenariusz. Ktoś tak jak czerwony wjeżdża na skrzyżowanie z Głogowskiej ale jedzie w prawo tak jak przebiega pierwszeństwo. Jednak rozmyśla się i zawraca nie przekroczywszy jeszcze znaku informującego o drodze jednokierunkowej. Chyba żaden przepis nie zabrania mu tego. Po czym chce pojechać tam skąd przyjechał i z zielonym się spotyka. Zielony mógł nie widzieć jego manewru, bo dopiero przyjechał i na chwile przystanął i ich spotkanie z punktu widzenia zielonego nie różni się od spotkania z niebieskim. Jak to rozstrzygniesz?
  • bimota 15.10.17, 17:12
    NO TO MA PECHA. CZERWONY MA CALY CZAS PIERWSZENSTWO.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 15.10.17, 18:18
    Nie no jak zaczniemy kombinować ze spontanicznym zawracaniem, to wtedy każde skrzyżowanie wysiada :)

    Zawsze można stworzyć sytuację, w której przepisy nie są ścisłe.

    Ja jedynie twierdzę, że z sytuacji którą ja opisałem, przepisowa kolejność na tym skrzyżowaniu to: czerwony, zielony, niebieski

    Równocześnie nie zgadzam się z kolegą (jak iż moją własną dziewczyną) w kwestii tego, że niebieski po wjechaniu na skrzyżowanie znajduje się na "głównej".
    W żadnym wypadku.
    Aby można było interpretować w ten sposób zasady ruchu na skrzyżowaniu, musiał by tam najpierw stać znak D-1, jak na obrazku poniżej.
    Który to znak jednak tam nie stoi - i należy zakładać, że nie bez powodu.
    Dlatego właśnie niebieski jedzie ostatni i ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim pozostałym.

    https://i.imgur.com/HhfyuRd.jpg
  • franek_123 15.10.17, 18:25
    swoją droga dał bym głowę, że miałem taką krzyżówkę na egzaminie z prawa jazdy, już ponad 20 lat temu.
    i nikt wtedy tej kolejności "C Z N" nie kwestionował.
    tzn. jeśli ktokolwiek ją kwestionował, to nie dostał prawa jazdy... :)
  • tbernard 15.10.17, 18:52
    Bo książkowo na potrzeby testów masz rację. Czyli gdy wszyscy jednocześnie dojeżdżają i wszyscy się doskonale widzą i mają świadomość, że to jest jedno skrzyżowanie, to teoretycznie powinni przed wjazdem ustalić w swoich umysłach kto ma komu ustąpić i wtedy wyjdzie taka właśnie kolejność. Ale zapewne na krzyżówkach na egzaminie 20 lat temu nie było zdjęć rzeczywistych, tylko symboliczne rysunki i wątpię aby było jak na tej mapce z tym fragmentem dwukierunkowej Kwiatowej, który może rodzić podejrzenia, że mamy do czynienia z kilkoma skrzyżowaniami. Na zadaniach z symbolicznymi rysunkami wszystko zawsze było klarownie.
  • tbernard 15.10.17, 19:19
    franek_123 napisał:

    > Nie no jak zaczniemy kombinować ze spontanicznym zawracaniem, to wtedy każde sk
    > rzyżowanie wysiada :)

    Nie każde, ale to tak oznakowane. Po co w ogóle tam znakami na siłę ktoś chce regulować zasady pierwszeństwa?

    > Równocześnie nie zgadzam się z kolegą (jak iż moją własną dziewczyną) w kwestii
    > tego, że niebieski po wjechaniu na skrzyżowanie znajduje się na "głównej".

    A ten który zawrócił? Sorry, wiem, że nieco Tobie on uwiera ;)

    No i jest jeszcze to o czym już raz wspomniałem:

    Art. 25.

    4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

    1. wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;


    Czyli jeżeli niebieski wjechał na tyle, że zielony by w niego przywalił, to zielony już musi poczekać bo na skrzyżowaniu nie ma miejsca dla niego na kontynuowanie jazdy. Ja wiem, że można by się burzyć, że czasem może być zaskoczony ten z pierwszeństwem i to on przywali i nie koniecznie musi być winnym ale tu odpada tłumaczenie, że on wjechał z marszu i go niebieski zaskoczył, bo zielony ma STOP.

    Gdyby ode mnie zależało, to zrezygnował bym ze znaków i niech kierowcy stosują tam zwyczajną zasadę pierwszeństwa z prawej.
  • franek_123 16.10.17, 10:19
    tbernard napisał:

    > Nie każde, ale to tak oznakowane. Po co w ogóle tam znakami na siłę ktoś chce r
    > egulować zasady pierwszeństwa?

    Bo wiesz jak ci drogowcy mają zawężone rozumowanie.
    Tu wcale nie chodzi o żadne bezpieczeństwo, ale o żelazne zasady.
    Ta jedna droga jest wojewódzka, a pozostałe są lokalne.
    Więc wojewódzka musi być główna!

    A że wyszło im z tego skrzyżowanie którego ponad 90% kierowców nie ogarnia...
    Cóż, to przecież nie ich wina..
    Zresztą, jak mówisz, sami pewnie też go nie ogarniają. :)

    Ale swoją robotę zrobili: droga wojewódzka jest główna, a lokalne są do niej podporządkowane.
  • bimota 15.10.17, 19:30
    ZNAK D1 NIC BY NIE ZMIENIL POZA WPROWADZENIEM DODATKOWEJ DEZINFORMACJI.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • allegropajew 25.11.17, 11:11
    Powinni GNOJE ustawić dodatkowy trójkąt W OBRĘBIE skrzyżowania. Tak jest w wielu miejscach i nic nie boli.
    Gościula
  • franek_123 16.10.17, 12:28
    Generalnie, jeśli mogę podsumować, jak widać teorie są dwie.

    1) Pierwsza, którą sam podzielam, że niebieski jedzie ostatni - bo skrzyżowanie jest jedno, a kolejność przejazdu ustala się przed wjazdem na nie.

    2) Druga, która praktykuje tam większość kierowców - że skrzyżowania są dwa, więc niebieski po skręcie w prawo na pierwszym z nich (gdzie akurat nie musi nikomu ustępować), jest już na drodze głównej wjeżdżając na drugie...

    Będę się jednak upierał przed pierwszą interpretacją.
    Dlaczego?
    Bo tylko wtedy oznaczenia na rozmieszczonych tam znakach mają logiczny sens.

    Jakby natomiast zarządca chciał aby tam obowiązywała wersja przepisów numer dwa (czyli że niebieski jest na głównej, z tym że musi ustąpić czerwonemu skręcając w lewo), wtedy musiał by pozmieniać znaki.
    Konkretnie: musiał by zamienić drogę "niebieską" na tabliczkach, z cienkich kresek na grube, a dodatkowo "niebieski" znak A-7 musiał by zastąpić znakiem D-1.
    I wtedy bez wątpienia na skrzyżowaniu obowiązywały by zasady z omawianej tu wersji numer dwa.
  • tbernard 16.10.17, 18:42
    > 2) Druga, która praktykuje tam większość kierowców - że skrzyżowania są dwa, wi
    > ęc niebieski po skręcie w prawo na pierwszym z nich (gdzie akurat nie musi niko
    > mu ustępować), jest już na drodze głównej wjeżdżając na drugie...

    Nawet nie musiałby ustępować temu zawracającemu przed D-3, a który wjechał główną na skrzyżowanie? Nie wiem dlaczego aż tak bardzo chcesz taką sytuację z rozważań wykluczyć? Bo na krzyżówkach testowych nie ma?
    Prawidłowa organizacja powinna być odporna na to. Być może w jakimś miejscu powinien znak zakazu zawracania to regulować. Ale i tak uważam, że najlepszy byłby układ równorzędny. Nikt by nie miał wątpliwości, że skrzyżowań jest tyle ile potencjalnych spotkań i przy każdym spotkaniu ustępuje się temu z prawej.
  • franek_123 17.10.17, 12:52
    tbernard napisał:

    > Nawet nie musiałby ustępować temu zawracającemu przed D-3, a który wjechał głów
    > ną na skrzyżowanie? Nie wiem dlaczego aż tak bardzo chcesz taką sytuację z rozw
    > ażań wykluczyć? Bo na krzyżówkach testowych nie ma?

    OK, spoko.
    Musiał by ustąpić zawracającemu.
    Happy? :)

    I powodzenia z zawracaniem na tej wąskiej drodze!

    > Prawidłowa organizacja powinna być odporna na to. Być może w jakimś miejscu pow
    > inien znak zakazu zawracania to regulować. Ale i tak uważam, że najlepszy byłby
    > układ równorzędny. Nikt by nie miał wątpliwości, że skrzyżowań jest tyle ile p
    > otencjalnych spotkań i przy każdym spotkaniu ustępuje się temu z prawej.

    No wiec ta najwyraźniej nie jest prawidłowa.
    Ani Ty, ani ja nic z tym zrobić nie możemy.

    Natomiast jeśli Ty albo ja będziemy mieć stłuczkę na tym (lub podobnym) skrzyżowaniu i trzeba będzie ustalić z czyjego OC opłacamy szkody - wtedy dobrze jest wiedzieć co przepisy mówią o tego typu skrzyżowaniu.
    Bo ostatecznie sprawa zakończy się w sądzie, który będzie zmuszony podjąć decyzję w kwestii tego który z nas miał tam pierwszeństwo przejazdu.

    Wiec zamiast rozmydlać temat o scenariusze które nigdy się nie zdarzą, może lepiej skupić się na tym kto w świetle prawa ma tam pierwszeństwo?
  • tbernard 17.10.17, 13:37
    > OK, spoko.
    > Musiał by ustąpić zawracającemu.
    > Happy? :)
    >
    > I powodzenia z zawracaniem na tej wąskiej drodze!

    Spokojnie na kilka faz da się. Nawet kiedyś taki manewr był obowiązkowy do zaliczenia ;)

    > No wiec ta najwyraźniej nie jest prawidłowa.
    > Ani Ty, ani ja nic z tym zrobić nie możemy.

    Jeśli żyjemy w państwie prawa to możemy.
    >
    > Natomiast jeśli Ty albo ja będziemy mieć stłuczkę na tym (lub podobnym) skrzyżo
    > waniu i trzeba będzie ustalić z czyjego OC opłacamy szkody - wtedy dobrze jest
    > wiedzieć co przepisy mówią o tego typu skrzyżowaniu.

    Jeśli fachowi biegli potwierdzą, że miejsce jest po partacku oznakowane i wprowadza w błąd, to być może OC zarządcy drogi naprawi szkody. Oczywiście jeśli żyjemy w państwie prawa.
  • franek_123 17.10.17, 14:04
    tbernard napisał:

    > Jeśli fachowi biegli potwierdzą, że miejsce jest po partacku oznakowane i wprow
    > adza w błąd, to być może OC zarządcy drogi naprawi szkody. Oczywiście jeśli żyj
    > emy w państwie prawa.

    fachowi biegli - czyli koledzy tych, co te znaki stawiali? :)
    Nie wiem czy słyszałeś, ale w naszym kraju od 1989 roku żaden lekarz nie został skazany za błąd w sztuce medycznej. Jest to statystycznie niemożliwe, żeby żaden nie popełnił błędu, ale lekarze trzymają się razem - tak samo jak drogowcy.

    Zresztą, moim zdaniem skrzyżowanie jest bardzo jasno oznaczone.
    Przed każdym wjazdem znak (B-20 / A-7 / D-1), a pod każdym z nich tabliczka z przebiegiem drogi.
    Jakby tego było mało, z każdej strony widać (od tyłu) znaki pozostałych wjeżdżających.
    Jeśli właśnie minąłem znak D-1 i widzę, że gość z naprzeciwka miał A-7, to nad czym się tu jeszcze zastanawiać?
    To jest tzw. "no brainer" :)

    Moim zdaniem z punktu widzenia przepisów wszystko tu jest jasne i już z samych znaków pionowych które widzi, kierujący nie powinien mieć problemów by wyobrazić sobie całe skrzyżowanie i zrozumieć jaka obowiązuje na nim kolejność, jeszcze zanim na nie wjedzie.

    To Wy panowie dorabiacie od tego skrzyżowania jakieś dziwne i kompletnie nieuzasadniane teorie, typu "tam muszą być dwa, bo kto to widział jedno ciągnące się na 50 metrów".
  • bimota 17.10.17, 18:23
    NIE MOZNA BYC KARANYM ZA BLAD. TO TYLKO KIEROWCY TAK MAJA... :p POWINNO SIE KARAC ZA ZANIEDBANIE..

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 17.10.17, 19:30
    A tak z ciekawości, to dużo tam stłuczek się przytrafia?
  • klemens1 16.10.17, 19:11
    franek_123 napisał:

    > Jakby natomiast zarządca chciał aby tam obowiązywała wersja przepisów numer dwa
    > (czyli że niebieski jest na głównej, z tym że musi ustąpić czerwonemu skręcają
    > c w lewo), wtedy musiał by pozmieniać znaki.

    Niestety, nic go do tego nie zmusza, ale byłoby faktycznie jaśniej.

    > Konkretnie: musiał by zamienić drogę "niebieską" na tabliczkach, z cienkich kre
    > sek na grube, a dodatkowo "niebieski" znak A-7 musiał by zastąpić znakiem D-1.

    To nie jest konieczne, bo oznakowanie poziome mówi, która droga jest z pierwszeństwem - poza tym droga zielona ma A-7, które widać z głównej.

    --
    www.sprawdzpodatki.pl
  • bimota 16.10.17, 20:07
    NIE MA TO ZNACZENIA. TU KLUCZOWE JEST USTALENIE CZY TO 1 SKRZYZOWANIE, A TO NIE JEST JASNE.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 17.10.17, 12:55
    bimota napisał:

    > NIE MA TO ZNACZENIA. TU KLUCZOWE JEST USTALENIE CZY TO 1 SKRZYZOWANIE, A TO NIE
    > JEST JASNE.
    >

    Czyli co Ty byś zrobił, w kwestii oznakowania, aby było bardziej jasne, że to jest jedno skrzyżowanie?
  • bimota 17.10.17, 13:04
    NIE DA SIE. TRZEBA BY ZMIENIC DEF. SKRZYZOWANIA. EW. LINIE POZIOME Z KAZDEJ DROGI TAK POPROWADZIC BY SIE SCHODZILY NA CALEJ DLUGOSCI TEGO SKRZYZOWANIA.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 17.10.17, 13:11
    bimota napisał:

    > NIE DA SIE. TRZEBA BY ZMIENIC DEF. SKRZYZOWANIA. EW. LINIE POZIOME Z KAZDEJ DRO
    > GI TAK POPROWADZIC BY SIE SCHODZILY NA CALEJ DLUGOSCI TEGO SKRZYZOWANIA.
    >

    No spoko.
    Ale rozumiesz, że w wypadku kolizji na tym skrzyżowaniu, ktoś będzie musiał podjąć decyzję w kwestii tego kto złamał przepisy?
    Twierdzisz, że takiej decyzji podjąć się nie da, przy tym oznakowani jakie jest teraz?
  • bimota 17.10.17, 13:18
    TO NIE MA ZNACZENIA. SADY BEDE WYDAWAC WYROKI, TYLE ZE SPRZECZNE Z SOBA...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • franek_123 17.10.17, 13:31
    Tutaj np. skrzyżowanie z innego miejsca, gdzie kiedyś mieszkałem:

    https://i.imgur.com/9QmRj5j.jpg

    Czasem światła nie działały i trzeba było sobie radzić po samych znakach.

    I co, tu też się będziecie upierać że niebieski ma pierwszeństwo przed zielonym?

    Bo:
    1) skrzyżowanie ciągnie się na więcej niż 50 metrów
    2) zielony, tuż przed skrętem w prawo, ma znak ustąp pierwszeństwa
    3) niebieski po przejechani znaku poziomego i skręcie w lewo jest już "na głównej".

  • bimota 17.10.17, 18:29
    LEPSZE JEST AL. MARCINKOWSKIEGO/23 LUTEGO W POZNANIU ALBO LECHICKA / NARAMOWICKA

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • kos52 17.10.17, 22:44
    franek_123 napisał:

    > I co, tu też się będziecie upierać że niebieski ma pierwszeństwo przed zielonym
    > ?

    Tu nie ma potrzeby ustalania pierwszeństwa, gdyż są sytuacje, że nie da się tego zrobić i nic z posiadania pierwszeństwa nie wynika, gdy go nie otrzymujemy.
    Zawsze, natomiast, daje się ustalać ustępowanie pierwszeństwa i sposób postępowania.

    Pojazd zielony jadący w prawo ma znak A-7(ustąp pierwszeństwa) - on umieszczony w obrębie skrzyżowania dotyczy najbliższej jezdni tego skrzyżowania - czyli zmusza go do ustępowania wszystkim pojazdom zbliżającym się z lewej strony tej jezdni.
    Znak A-7 nie daje przed nikim pierwszeństwa.

    Dalej: tory ruchu pojazdu niebieskiego i zielonego nie muszą się przecinać - czyli brak jest crossing - czyli nie zasady ustępowania pierwszeństwa a obowiązek ruchu bezkolizyjnego.
    Obowiązek jazdy bezkolizyjnej nie jest bezpośrednio zapisany w przepisach ale jest to podstawowe prawo naturalne i wynika też pośrednio z art.3 PoRD o obowiązku nie utrudniania ruchu, o obowiązku nie blokowania możliwości ruchu dla innych jego uczestników.

    Nasza definicja skrzyżowania i nasz ubogi język wymagają pilnej przebudowy wobec zmieniającej się infrastruktury.
    Ile jest nieporozumień? - ok. 1000 osób rocznie ginie w wyniku nieustąpienia pierwszeństwa!

    Czy można mówić o skrzyżowaniu, o ustępowaniu pierwszeństwa gdy pojazdy mogą jechać bezkolizyjnie w lewo, prawo ?!

  • allegropajew 25.11.17, 10:52
    Wbrew pozorom rozwleczone skrzyżowania są trudne. Tym bardziej, że nie są zdefiniowane w ustawie PoRD!!!!

    Jak są tabliczki, to można DOMNIEMYWAĆ (bo podług ustawy tabliczka opisuje przebieg dróg na skrzyzowaniu), że wszystkie narysowane tam kreski oznaczają drogi w obrębie POJEDYNCZEGO skrzyżowania (choć zaraz pojawi się ten maniak od rond, które faktycznie w myśl konwencji genewskiej są układem WIELU skrzyżowań, ale według naszej ustawy PoRD tworzą POJEDYNCZE skrzyżowanie).

    Gorzej, jak tabliczek nie ma.

    A co ze skrzyżowaniami wielopoziomowymi?? Mniemać trzeba, że ciągną się aż od pierwszego do ostatniego ślimaka??? Zresztą, nawet jak przy każdym ślimaku byłoby oddzielne skrzyżowanie, to i tak tam obowiązuje ZAKAZ wyprzedzania. Czy ktoś wyobraża sobie meksyk, gdyby taki zakaz nagle zaczęto respektować?

    Był okres w Warszawie, gdzie ch...e (no bo nie policjanci) na drogach z ograniczeniem 80 suszyli tych, co na samym "punkcie skrzyżowania" jechali 50 (formalnie od początku skrzyżowania i kilka metrów dalej do kolejnego znaku 80). Na szczęście to szybko sądy ukróciły, ale to Warszawa. Na prowincji wybotoksowana Pani P.T. Sędzia patrzy w oczy przystojnego psa, niczym w święty obrazek. Dopiero druga instancja zachowuje zdrowy rozsądek.
    Reforma sądów wg faszystów wyeliminuje wszystkie, a przecież ETS ma ograniczoną pojemność, nieprawdaż?

    Gościula
  • allegropajew 25.11.17, 10:53
    Miało być przekraczali 50.
  • bimota 25.11.17, 13:31
    1. NIE MA WIELOPOZIOMOWYCH, WG KODEKSU.
    2. FAKTYCZNIE TRUDNO SOBIE WYOBRAZIC JAKIS MEKSYK Z TEGO POWODU.

    JESZCZE MAMY "SKRZYZOWANIA" Z GRUNTOWYMI LUB NIBY-GRUNTOWYMI ROZNIE OZNAKOWANE...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • allegropajew 13.12.17, 17:36
    Oczywiście, że N!!!!!! Poza sytuacjami, w których C zdąży przed nim!!!!!!!

    Skrzyżowanie rozwlekłe (termin mój, niestety w ustawie nie rozróżnia się skrzyżowań, oprócz rond) ma to do siebie, że na każdym wewnętrznym "podskrzyżowaniu" możemy mieć inne reguły pierwszeństwa. Dlatego w sytuacjach wątpliwych stosuje się znaki w obrębie skrzyżowania. Nie ma znaczenia skąd kto przyjechał, ważne jak są względem siebie w danym punkcie. Niebieski, mimo iż gdyż jako że ma wprawdzie ustąpić czerwonemu, ale jest to iluzoryczne, po to jest ustąpienie pośrednie. Gdy dojeżdżamy do ronda to też teoretycznie (typowo) musimy ustąpić pierwszeństwa komuś, kto dojeżdża odnogą na prawo od nas. Ale mu go nigdy nie ustąpimy, bo jak już dojedziemy do punktu styku, to on będzie nam musiał ustąpić, jeśli jeszcze nadal tam będzie tkwił!!!

    Bardzo ciekawe skrzyżowanie jest w Warszawie w Wawrze pod wiaduktem. Tam romby i przekreślone romby naprzemiennie doprowadzają początkujących kierowców do czarnej rozpaczy!


    Otóż fundamentalną zasadą organizacji ruchu drogowego winna być pewna świętość. Jak się przecinają kierunki ruchu, to nikt nie musi wiedzieć SKĄD WYJŚCIOWO kto przyjechał. Ta zasada jest realizowana zazwyczaj, znam jednak dwa przypadki, w których jest łamana.

    1). Zawracający na drodze głównej ma pierwszeństwo wobec jadącego z podporządkowanej (prosto, w prawo i czasem w lewo, bo -- mało kto pamięta -- że skręt w lewo tzw. bezkolizyjny jest możliwy tylko i wyłącznie wtedy, jak jest taka dodatkowa tabliczka, której praktycznie nigdzie nie ma. Na szczęście wszyscy na to lejemy!!!!).
    No i dojeżdżasz z podporządkowanej i ktoś na środku stoi i miga w lewo. Czy on przyjechał z naprzeciwka i jedziesz przed nim, czy może zawraca na głównej i masz stać do usranej....?

    2) Tramwaj zjeżdżający z ronda ma pierwszeństwo przed skręcającym na rondzie w lewo, ale musi ustąpić temu jadącemu przez rondo na wprost. Tylko czy kierowca wie, że motorniczy wie, skąd kierowca przyjechał????

    Gościula
  • bimota 13.12.17, 23:58
    WLASNIE NALEZY WIEDZIEC SKAD KTO PRZYJECHAL, BY USTALIC PIERWSZENSTWO.

    mało kto pamięta -- że skręt w lewo tzw. bezkolizyjny jest możliwy tylko i wyłącznie wtedy, jak jest taka dodatkowa tabliczka

    TO MOZE PRZYPOMNIJ PRZEPIS, KTORY TO MOWI...

    2) TRAMWAJ ZJEZDZAJACY Z RONDA MA PIERWSZENSTWO PRZED KAZDYM AUTEM.

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • allegropajew 15.12.17, 23:57
    Artykuł jeden z pierwszych o ruchu PRAWOSTRONNYM. Oznacza on WYMIJANIE SIĘ LEWYMI BOKAMI.

    Dla mnie koniec tematu. Mam analogiczne skrzyżowanie pod domem. Karnie czekają ci, co muszą. Choć wjechali z głównej w odnogę!

    Gościula
  • bimota 16.12.17, 13:09
    NR, A NIE "JEDEN Z..."...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • allegropajew 16.12.17, 20:16
    Tekst jednolity ustawy "Prawo o ruchu drogowym" (ostatnia aktualizacja: 22-01-2016 r.) z dnia 20 czerwca 1997 roku, regulującej przepisy i zasady obowiązujące uczestników ruchu drogowego. Źródłem jest Internetowy System Aktów Prawnych (www.isap.sejm.gov.pl)

    Art. 16.
    1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.

    Do ku... nędzy!

    Gościula
  • kos52 16.12.17, 22:29
    Z przepisów:
    "Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
    Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."


    Z Konwencji wiedeńskiej - Artykuł 7
    Zasady ogólne
    "1. Użytkownicy drogi powinni unikać wszelkiego zachowania, które mogłoby stanowić
    niebezpieczeństwo lub utrudnienie ruchu, narazić na niebezpieczeństwo osoby albo wyrządzić szkodę własności publicznej lub prywatnej."


    wynika obowiązek wybierania bezkolizyjnego toru ruchu, gdy tylko taka szansa jest.

    Przy braku takiej możliwości, przy możliwej kolizji stosujemy zasady ustępowania pierwszeństwa (one odnoszą się do sytuacji kolizyjnych).
  • allegropajew 17.12.17, 21:05
    Nie, bo to by oznaczało, że widząc (na pustej drodze) skręcającego w lewo powinniśmy bezkolizyjnie objechać go "pod prąd". To niemożliwe.
    Nie ma żadnego przepisu w ustawie PoRD (poza ogólnymi KW, dotyczącymi siły wyższej), które zezwala na łamanie innych przepisów w sytuacjach wszelakich utrudnień (wypadek, dziura w drodze itp. to, że spieszysz się na obiad do domu nie zezwala na najechanie na ciągłą, tylko musisz godzinami kisić się w korku). To, co cytujesz, stosuje się "w zakresie stosowania jawnie wyszczególnionych przepisów". NIC NIE ZWALNIA Z RUCHU PRAWOSTRONNEGO, poza przepisami wypowiedzianymi explicite, BO TEN JEST NAKAZANY przepisem 16.1. Tak jak żadna płynność ruchu nie zezwala np. na przejazd na czerwonym świetle, mimo chooojowo ustawionych świateł, mimo iż stanie na nich, gdy w poprzek nic nie jedzie niewątpliwie ruch utrudnia.

    Gościula
  • allegropajew 17.12.17, 21:13
    Ja tez uważam, że powinien być dodany przepis NAKAZUJĄCY się przy jednoczesnym skręcie w lewo wymijanie się prawymi bokami, z wyjątkiem sytuacji explicite oznakowanych. Albo dodawać tabliczki (tylko jaki jest ich numer???) przed większością skrzyżowań.
    A tak, po Polsku, mamy zasadę jakoś to będzie.
    Gościula
  • kos52 17.12.17, 22:32
    Chyba nie będzie taki przepis bezpośrednio napisany gdyż różne robi się skrzyżowania i co przejazd różne sytuacje mogą na nich powstawać.

    Art.3 dotyczy takich niedookreślonych sytuacji - aby w tej sytuacji wybierać tory ruchu bezkolizyjnego, nie utrudniać, nie blokować możliwości ruchu i nie zagrażać bezpieczeństwu.
    Wybór kolizyjnego skręcania w lewo pojazdów z przeciwnej strony, to dwa punkty kolizyjne, konieczne miejsca, ustępowanie pierwszeństwa - na pewno dwukrotnie utrudni ruch.

    Ponadto ruch bezkolizyjny jest naturalnym zachowaniem w przyrodzie - wyjątki mają ściśle określone cele :)

  • allegropajew 19.12.17, 20:48
    Ale przepis ogólny (nie blokować) NIGDY nie ma pierwszeństwa przed przepisem szczegółowym (ruch prawostronny). Podałem kilka przykładów w tym wątku, do jakich absurdów możemy dojść. Dlatego mamy wyłączenie -- tabliczka.

    A mimo to hołdujemy maksymie jakoś to będzie, bo taka tabliczka to jest może na co setny skrzyżowaniu albo nawet i nie to.

    Ale ale, taka tabliczka NIE WYSTĘPUJE w aktualnej wersji rozporządzenia. Czyżby jakieś przepisy się zmieniły?????

    Gościula
  • bimota 19.12.17, 23:59
    A CO TO ZNOW ZA POJECIA... WG JAKIEJ DEF. BLOKOWANIE JEST BARDZIEJ OGOLNE OD PRAWOSTRONNOSCI ? JA P...

    TABLICZKA OZNACZA NAKAZ, TO NIE ZNACZY, ZE BRAK OZNACZA ZAKAZ...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • tbernard 20.12.17, 11:39
    allegropajew napisał:

    > Ale przepis ogólny (nie blokować) NIGDY nie ma pierwszeństwa przed przepisem szczegółowym (ruch prawostronny).

    Gdyby tak było, to dozwolone by było przywalenie w kogoś kto pierwszeństwa nie ustąpił, chociaż ten z pierwszeństwem miał możliwość uniknięcia przywalenia ale chciał sobie na czyjeś OC remont zrobić. Mam jednak wrażenie, że takie celowe egzekwowanie na siłę jest niedopuszczalne.
  • allegropajew 21.12.17, 20:46
    NIC nie rozumiesz. Są dobra chronione, np. życie, i te mają swoją wyjątkowość ustawowo umocowaną.

    Są przepisy ogólne -- np. nie blokować -- i te poddają się przepisom szczegółowym w zakresie zastosowania tych ostatnich. Oznacza to W SZCZEGÓLNOŚCI, że wolno jechać lewą stroną, jeśli ma to na celu ratowanie ludzkiego życia, ale NIE WOLNO, jeśli to jest np. kwestia szeroko pojętej wygody.

    Tylko tyle i aż tyle.

    Gościula
  • bimota 17.12.17, 12:51
    CZYLI:

    1. TO CO INNEGO NIZ GADALAS WCZESNIEJ...
    2. JEST OD TEGO WIELE ODSTEPSTW. NP. SKRECAJAC W LEWO MUSIMY Z JECHAC NA LEWO I JESLI SKRECAMY W 2-PASMOWKE NIE MUSIMY OD RAZU ZAJMOWAC PRAWEGO PASA, WIELU NAWET TWIERDZI, ZE SKRECAJAC W PRAWO MOZNA OD RAZU NA LEWY...

    --
    NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
  • 73andy73 21.01.19, 13:47
    N pojedzie jako ostatni. Może dojechać do środka skrzyżowania tak żeby umożliwić kolejno przejazd czerwonemu (bo w momencie wjazdu znajduje się na ulicy z pierwszeństwem) potem zielonemu (bo niebieski ma zielonego po prawej) na końcu może pojechać on. Każdy kto pisze, że tam jest podwójne skrzyżowanie jest skończonym imbecylem.
  • tbernard 23.01.19, 11:09
    73andy73 napisał:

    > N pojedzie jako ostatni. Może dojechać do środka skrzyżowania tak żeby umożliwi
    > ć kolejno przejazd czerwonemu (bo w momencie wjazdu znajduje się na ulicy z pie
    > rwszeństwem) potem zielonemu (bo niebieski ma zielonego po prawej) na końcu moż
    > e pojechać on. Każdy kto pisze, że tam jest podwójne skrzyżowanie jest skończon
    > ym imbecylem.

    Tylko skończony imbecyl nie widzi, że jest tam spartaczona organizacja skutkująca nieporozumieniami.
  • qualius 21.03.18, 09:54
    Nie są to trudne skrzyżowania, niektore są po prostu źle zrobione, na wielu np brakuje takiego czegoś jak lustro drogowe wypukłe czy nawet głupiego znaku stop z jednej strony
  • kos52 21.03.18, 11:34
    Lustra wypukłe produkowane przez .... winny być prawnie zabronione, gdyż wprowadzają swoim pomniejszeniem obrazu złudzenie, że droga jest wolna lub zbliżający pojazd jest daleko.

    Kierowcy jest potrzebna niezakłamana możliwość obserwacji = lustra płaskie.
    Wtedy ma szansę ocenić prawidłowo odległość i prędkość zbliżającego się obiektu.

    Więcej w temacie: O lustrach, lusterkach w ruchu drogowym
  • rapid130 27.03.18, 12:33
    Dołączę do ''sędziów trybunału o zdaniu odrębnym''. ;)
    (Et tu Brute contra me..... errrr....rrrrrr...r..r....)

    Oś obu podporządkowanych jezdni dzieli odległość 15-20 metrów, to już jest sporo. Dlatego według mnie to są dwa oddzielne skrzyżowania, a sytuację miesza oznakowanie zrobione po taniości. Chociaż jednocześnie nie widzę możliwości podwójnego oznakowania - oddzielny zestaw dla każdego wylotu. Liczba znaków przekroczyłaby wtedy poziom percepcji.

    Teoretycznie jest proste rozwiązanie problemu - odwrócenie kierunku ruchu na ul. Powstańców Śląskich. Jednak patrząc organizację ruchu na sąsiednich uliczkach, mogłoby to spowodować efekt domina...

    Sam mam zgryz z oceną tego skrzyżowania - czy jest pojedyncze czy mamy tu dwa skrzyżowania?

    Na pierwszy rzut oka nikt nie ma wątpliwości: przecież to jedno skrzyżowanie!
    Niestety, to niewinne przesunięcie osi obu jezdni o raptem 10-15 metrów, w praktyce powoduje misz-masz. Po latach obserwacji i tysiącach przejazdów z obu podporządkowanych, skłaniam się do traktowania tej krzyżówki jako dwa byty. Bliźniacze, ale oddzielne. Bo taka interpretacja generuje mniej problemów w praktyce.

    Najlepszą szkołą jest jednak jazda z wysokim stopniem defensywy. Lepiej przepuścić... :)
    Jednocześnie mam dużą wyrozumiałość dla innych, gdy jestem jednym z dwóch przeciwstawnych pojazdów, np. jednocześnie skręcających w lewo. Przypominamy badawczo obwąchujące się psy. ;)
    --
    Włącz myślenie (zarządco drogi!
  • drinexile 28.03.18, 22:46
    A wystarczyloby namalowac na srodku biale kolo (wersja ekonomiczna) albo kwietnik (wersja lux) i zrobic skrzyzowanie z ruchem okreznym (kolejne rondo im. Lecha i Marii K.) i po sprawie

    --
    "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
  • miecio1313 18.05.18, 21:17
    wpis jest dość stary ale według mnie są to dwa skrzyżowania, rozpatrując taki układ można zastosować to co robi się w przypadku ronda czyli z koła (choć rondo nie musi być kołem) zrobić prostą z ulicami do niej dochodzącymi. odległość pomiędzy bocznymi ulicami jest dość spora (są tam nawet jakieś budynki) więc można potraktować całość jak dwa oddzielne skrzyżowania. układ ulic może powodować niejasność mimo znaków więc może miasto zrobiło by tam sygnalizację
  • marceluswielki 05.03.19, 04:04

    Wynajem z OC sprawcy

    Zarówno firmom jak i osobom fizycznym poszkodowanym w zdarzeniach drogowych należy się wynajem auta zastępczego na koszt ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia. Właśnie w takich przypadkach z pomocą przychodzi OpenCar24.
    www.opencar24.pl/wynajem-z-OC-sprawcy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.