Dodaj do ulubionych

przyczyny wypadków na przejsciach

02.11.19, 16:43
Refleksja po wypadku na przejściu dla pieszych na ul.Sokratesa i innych podobnych wielopasmowych jezdniach bez sygnalizacji .
Zbyt często przyczyny się powtarzają i występują przy wszystkich wypadkach na przejściach.
Powinno się przeanalizować wszystkie czynniki mające wpływ na to zdarzenie i wszystkie naprawiać. Są to:
1. Prędkość, wyprzedzanie bezpośrednio przed i na przejściach, skrzyżowaniach o ruchu niekierowanym z omijaniem pojazdów ustępujących pierwszeństwa.
2. Przejście przez wiele pasów ruchu bez sygnalizacji świetlnej sterującej ruchem.
3. Zachęcanie jadących jednym z pasów do wejścia pieszego pod inny jadący pojazd z zatrzymaniem pojazdu "przepuszczającego" tuż przed lub nawet na przejściu - czyn zabroniony - art.3PoRD i art.173 KK. .
4. Wchodzenie pieszego niezgodnie z przepisami:
"Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem."
"Art. 14. Zabrania się:
1) wchodzenia na jezdnię:
a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
"

Do wypadku nie dochodzi, gdy wystąpi jedno z 4 :
1. Gdy zbliżający się pojazd do przejść, skrzyżowań bez sygnalizacji zmniejszy prędkość - znak D-6 - tak aby nie narazić pieszego na niebezpieczeństwo, zachowa szczególną ostrożność, zaniecha wyprzedzania, omijania przed i na.
2. Gdy przejście jest sterowane przez sygnalizację świetlną na życzenie pieszego (guzik).
3. Gdy przestanie się zachęcać pieszych do wchodzenia bezpośrednio przed swój pojazd, pod inne jadące pojazdy.
4. Gdy pieszy zachowa szczególną ostrożność (rozglądanie się), nie będzie wychodził zza pojazdu, nie będzie wchodził pod jadący pojazd.

Nietrudno zauważyć, że naprawiając p.2 = zastosowanie sygnalizacji świetlnej sterowanej przez pieszego automatycznie pozbywamy się pozostałych problemów.

Wobec powyższego wszystkie inne pomysły winny być prawnie zabronione!
Nie wierzysz - patrz organizacja ruchu w Niemczech.

Obserwuj wątek
    • tbernard Re: przyczyny wypadków na przejsciach 04.11.19, 00:45
      Nie zgadzam się z tym określeniem 'zachęcanie'. Kierowca puszczający może mieć wątpliwości, czy mu pieszy wejdzie i stosuje zasadę ograniczonego zaufania. Ponadto udowadnia tym, że wcale by mu pieszy nie wtargnął, skoro dał radę spokojnie wyhamować. Większość tak zwanych wtargnięć, to fikcja i zwyczajna wola kierowcy aby nie przepuścić, tylko przecież tak w sądzie gadać nie może, no to gada, że nic nie mógł zrobić.
      • kos52 Re: przyczyny wypadków na przejsciach 10.11.19, 20:47
        "Zachęcanie" może być celowe - a jeśli odbywa się przy wyprzedzaniu, mijaniu przez inne pojazdy na przejściu jest przestępstwem, gdyż stwarza bezpośrednie zagrożenia życia i zdrowia pieszego.
        Ten czyn u nas - nie słyszałem - aby był karany ! (Art.3 PoRD i art.173 KK).
        Karaniu podlega ten co bezpośrednio ...

        Zachęcenie może być mimo naszej woli np. gdy zmniejszamy prędkość przed przejściem, (odpowiednio przejazdem) tak aby nie narazić pieszego zbliżającego się i będącego na przejściu na niebezpieczeństwo.
        Wtedy widząc zagrożenie bezpieczeństwa można i należy użyć ciągłego sygnału dźwiękowego.
        Nie można zaniechać żadnej czynności dla ratowania sytuacji (art.3).

        Procedurę umożliwiania pieszemu wchodzenie i przechodzenie może aktualnie rozpocząć każdy mający zielone pojęcie i nie mający żadnego pojęcia o ruchu drogowym. Może to czynić też pieszy robiąc krok w stronę przejścia.
        Obowiązkiem każdego kierowcy i pieszego w tej sytuacji jest zgodne współdziałanie. Przy jej braku może dojść do tragedii.

        Podstawowe przepisy nie zmieniły się - pieszy może stać na chodniku z zamiarem przechodzenia za przejeżdżajacym pojazdem. Stąd nie każdy zbliżający się kierowca jest zobowiązany do "wpuszczania go pod maskę" - wystarczy w gęstym ruchu, gdy wykona to jeden z dziesięciu przy zgodnej współpracy pozostałych.

        Sygnalizacja świetlna te nieporozumienia likwiduje.
      • kos52 Re: przyczyny wypadków na przejsciach 10.11.19, 21:00
        bimota napisał:

        > 0. Przejscia celowo robi sie w miejscach niebezpiecznych i stawia sie rozne zas
        > laniacze pieszych i oslepiacze kierowcow.
        >
        > art. 14 nie ma w tym przypadku zastosowania
        >
        "2) przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;"

        Większość ludzi rzeczywiście ufa organizatorom i będzie tam narażać swoje życie i zdrowie.
        Powinno się takie przejścia zlikwidować lu zastosować sygnalizację.

        > Przy sygnalizacji tez sa wypadki.
        >
        Nawet przy prowadzeniu ruchu pieszego i kołowego w dwóch poziomach mogą być wypadki.

        Wizja zero to utopia. Za to w naszych warunkach DA SIĘ wiele uczynić dla zmniejszania liczby ofiar.
        • bimota Re: przyczyny wypadków na przejsciach 11.11.19, 12:53
          MOWILEM P PKT 1, KTORY ZACYTOWALES WCZESNIEJ. CZYLI CHODZI CI, ZE KAZDE PRZEJSCIE NA KTORYM JAKIES AUTO OGRANICZY WIDOCZNOSC POWINNO SIE ZLIKWIDOWAC ? CZYLI WSZYSTKIE...

          JA NIE MOWIE O WIZJI 0. CHETNIE BYM ZOBACZYL STATYSTYKI POROWNUJACE ILOSC WYPADKOW NA "STEROWANYCH" I NIESTEROWANYCH PRZEJSCIACH...

          Niedawno w TV widzialem kretynski komentarz, gdzie pieszy zostal potracony na czerwonym. Tylko tu z kolei ani slowa o tym, ze rownie dobrze mogl miec zielone, a kierowca nawet nie spojrzal...

          --
          NAJLEPSZY KODEKS DROGOWY
    • man_sapiens Re: przyczyny wypadków na przejsciach 09.11.19, 11:07
      W krajach cywilizowanych (na południe, zachód i północ od Polski) pieszy ma absolutne pierwszeństwo na przejściu, także zbliżając się do niego. To powoduje, że kierowcy traktują przejazd przez przejście tak jak przejazd drogą podporządkowaną przez drogę z pierwszeństwem. Oczywiście nie muszą się za każdym razem zatrzymywać bo piesi nie wbiegają na przejście z szybkością samochodu. Ale mają oczy otwarte i zwalniają, do głowy im też nie przyjdzie wyprzedzanie przed przejściem a co dopiero omijanie samochodu, który przed przejściem stanął. Skutek? Ilość wypadków z pieszymi w porównaniu Polską wielokrotnie niższa, płynność ruchu na tym nie cierpi. Kto nie wierzy niech się wybierze samochodem do Niemiec, Czech, Austrii, Francji, Szwecji... itd. itp. Co więcej, polscy kierowcy wyjeżdżając za granicę nie mają problemów w stosowaniu się do tamtejszych przepisów i zwyczajów.
      U nas kierowca może ignorować przejścia, no może poza sytuacją, kiedy jest ma nich tłum pieszych. A jak pieszy wpadnie pod samochód, to będzie winien, bo "wtargnął" pod nadjeżdżający samochód, a samochody są przecież w Polsce święte, tym świętsze im szybciej jadą.

      --
      Problem pedofilii nie dotyczy tylko Kościoła. Ale Kościół to jedyna znana mi instytucja, która pomaga ukrywać pedofilów i ich zbrodnie Jażdżewski
      • kos52 Re: przyczyny wypadków na przejsciach 10.11.19, 21:15
        Jaki wniosek dla nas ?
        Wymienić kierowców się nie da.
        Przepisy da się zmienić ale przecież one nie spowodują ztrzymania wszystkich zbliżajacych się pojazdów na sześciu pasach ruchu z tramwajami na torowiskach, nie spowodują zatrzymania się wszystkich pojazdów jadących drogą wielopasmową 100 km/h przy zbliżaniu się pieszego do tych miejsc.

        Jeśli jakiekolwiek zmiany miały by być czynione, to proponuję system niemiecki:
        - strefy prędkości do 30 km/h bez malowanych przejść dla pieszych;
        - wszystkie przejścia z prędkościami 50km/h i więcej bez malowania zebry ale za to z sygnalizacją świetlną sterowaną guzikiem przez rowerzystę i pieszego.

        Z różnorodności stosowanych rozwiązań na świecie DA SIĘ wybierać te najbardziej słuszne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka