Dodaj do ulubionych

" Skad przychodzimy , dokad zmierzamy " (cytat)

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 12:52
Przyczyny aktualnego stanu swiadomosci spoleczenstwa
uczestniczacego w ruchu drogowym nie dadza sie oddzielic
od stanu swiadomosci spoleczenstwa w ogole.
( Vide: wypowiedzi na FORUM, nie tylko motoryzacyjnym )

Moze wiec omowie najpierw to, co uwazam za istotne w stosunku
do kierowcow, ( bo nie mam czasu na pisanie ksiazki )

Istnieja nastepujace grupy spraw do rozwiazania:
................................................

1. Problematyka wynikajaca z blednej koncepcji
szkolenia kierowcow amatorow i kierowcow
zawodowych.
( SOS dla ITSu - Instytutu Transporu Samochodowego )

2. Problematyka wynikajaca z ogolnego stanu
KULTURY ludzi, ktorzy nie sa podatni na zadne
pozytywne zmiany swiadomosci ( SOS dla psychologow
a nawet psychiatrow )

3. Problematyka wynikajaca z aktualnego "Prawa o ruchu drogowym"
( Ewidentne knoty prawne w tresci tych przepisow,
bo nazywanie ich PRAWEM jest naduzyciem ; SOS dla
INTELIGENTNYCH prawnikow )

4. Problematyka wynikajaca z zastanawiajacej
indolencji i arogancji Policji w mozliwosci
zrozumienia ich wlasciwej roli w modyfikacji
stylu jazdy rzeczywistych , a nie wyimaginowanych,
piratow drogowych ( Vide: chlopcy radarowcy -
SOS dla stosownych przelozonych tych panow )

5. Prosze, dopiszcie to, co uwazacie za pominiete.

Jak wiec zmienic istniejaca infrastrukture
systemu ? W normalnym kraju, gdzie funkcjonuje
kompetencyjny system administracji jest to zadanie
calkowicie do wykonania i to w krotkim czasie.

Ktos kompetentny powinien podsumowac stan aktualny,
zaproponowac zmiany i wprowadzic je w zycie.

Poniewaz jednak na poczatku tego postu napisalem:

.........Przyczyny aktualnego stanu swiadomosci spoleczenstwa
uczestniczacego w ruchu drogowym nie dadza sie oddzielic
od stanu ogolnej swiadomosci spoleczenstwa w ogole.....

wiec NIE LICZE na to aby SEJM statystycznie to spoleczenstwo
reprezentujacy ( np. jeden z poslow w Krakowie jechal
nazwijmy to "nieprawidlowo", inny minister sprawdzal
"gaz do dechy" (!) itp itd. ) KIEDYKOLWIEK WPROWADZIL
JAKIES SENSOWNE ZMIANY.

Chcialbym sie mylic w tym ostatnim stwierdzeniu.

Pozdrowienia,

Caterpillar

P.S.

Post ten pozwole sobie zamiescic jako odpowiedz na Pana
opinie , a takze jako osobny watek na forum
" Bezpieczenstwo na drodze "

Edytor zaawansowany
  • Gość: lupo IP: 141.39.41.* 14.08.02, 13:35
    Caterpillar Wam "nawrzucal",
    a Panie z ITSu nic ?

    Zostawicie go w bezkarnosci ?

    Do piora wiec i niech krwawa riposta
    go zmiecie !
    ( jesli bez racji )
  • Gość: hip IP: *.pgi.waw.pl 14.08.02, 13:47
    Dodałbym tu problem katastrofalnej jakości większości polskich dróg (a więc
    budowa nowych dróg, modernizacja istniejących - to oczywiście kwestia pieniędzy)
    oraz organizacji ruchu drogowego. Np. w dużych miastach fatalna jest
    organizacja ruchu na skrzyżowaniach. To właśnie jest przyczyną większości
    korków (brak osobnego światła dla skrętu w lewo, brak wydzielonego pasa do
    skrętu w prawa, powszechna tzw. "czerwona fala", zbyt częste zmiany świateł -
    na zielonym zdołają przejechać czasem 3-4 samochody, itp.).
  • Gość: caterpillar IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 20:36
    Punktujac problemy staralem sie uogolnic pewne ich grupy,
    aby namowic forumowiczow do konstruktywnej dyskusji.

    Wydaje mi sie jednak, ze wiekszosc ma tu tendencje do
    znacznego wnikania w drobne szczegoliki, nie probujac
    niczego podsumowywac.

    Chce podkreslic, ze to nie samochody sie zderzaja,
    tylko kierowcy doprowadzja do wypadkow.

    To nie szkoly jazdy wypuszczaja niedouczone
    towarzystwo z prawem jazdy w reku, lecz instruktorzy,
    ktorzy ich ucza na podstawie programow ich obowiazujacych.

    To nie drukarze drukuja kodeks drogowy, lecz POSLOWIE
    uchwalaja kiepskie prawo, ktorym potem i tak sie nikt nie
    przejmuje, nie mowiac juz o jego egzekwowaniu.

    DYSKUTUJMY O RZECZYWISTYCH PRZYCZYNACH I SKUTKACH
    I STARAJMY SIE ZNALEZC TAKIE MECHANIZMY, KTORE
    GWARANTUJA ROZWIAZANIE PROBLEMOW, A NIE ICH
    ROZMYWANIE W NIEOGRANICZONEJ NIEODPOWIEDZIALNOSCI.

    KATASTROFALNY STAN BEZPIECZENSTWA NA DROGACH
    MA SWOJE ZRODLO PRZEDE WSZYSTKIM W GLOWACH
    KIEROWCOW I INNYCH UCZESTNIKOW RUCHU.
    DOPOKI NIE ZMIENIMY MENTALNOSCI, LICZBY
    WYPADKOW BEDA ROSLY SZYBKO , ZA SZYBKO.










Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka