Pierszenstwo na skrzyzowaniu??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jezdzac po Europie Zachodniej jest tak: skrzyzowanie i brak jakiegokolwiek
    znaku na wlocie - pierszenstwo ma ten z prawej. Nie wazne mala uliczka czy
    szeroka dwupaasmowka. A jak jest dokladnie u nas? Czy ustapic pierszenstwa
    temu z prawej mam tylko wtedy gdy jest znak skrzyzowanie rownorzedne (pomijam
    sytuacje gdy jest Stop lub ustap)? Nie raz wjechalem na skrzyzowanie gdzei
    przed nim nie bylo zadnego znaku o pierszenstwie. Rozgladajac sie w prawo i
    lewo widze znaki ustap pierszenstwa lub stop na wlotach prostopadlych, wiec
    utwierdzalem sie w przekonaniu ze mam pierszenstwo. W miescie gdy jezdzi sie
    wolniej to nie odgrywa tak duzej roli ale jadac 90 km/h to jak ten znak
    zobacze lub nie, to juz jestem na srodku lub za skrzyzowaniem.
    Inna sprawa jest jazda po osiedlach gdzie nikt nie puszcza nikogo z prawej
    gdy jedzie prosto uliczka z wydumanym przez siebie pierszenstwem, mimo ze tam
    juz na zadnym wlocie nie ma znakow.
  • Gość portalu: Zaciekawiony napisał(a):

    > Jezdzac po Europie Zachodniej jest tak: skrzyzowanie i brak jakiegokolwiek
    > znaku na wlocie - pierszenstwo ma ten z prawej.

    Czy aby na pewno tak jest. Nie byłem jeszcze autem za zachodnią granicą ale to
    jest raczej niemożliwe i mało racjonalne aby wszystkie (prawie wszystkie)
    skrzyżowania były równorzędne. Zawsze jedna z dróg ma pierwszeństwo a druga
    musi ustąpic przejazdu.

    > Nie wazne mala uliczka czy
    > szeroka dwupaasmowka.

    Przy dwupasmówkach tzn drogach o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku to tym
    bardziej musi zostać ściśle określone kto ma pierwszeństwo. Ciekawe jak
    wyobrażasz sobie skrzyżowanie dwupasmówki z wyjazdem z drogi np. osiedlowej. To
    co wtedy? Ci co wyjeżdżają z osiedla mają pierwszeństwo mimo, że skręcają w
    prawo lub w lewo (!) ???


    > A jak jest dokladnie u nas? Czy ustapic pierszenstwa
    > temu z prawej mam tylko wtedy gdy jest znak skrzyzowanie rownorzedne (pomijam
    > sytuacje gdy jest Stop lub ustap)?

    Dużo już objechałem ale bardzo, bardzo rzadko spotykam skrzyżowania
    równorzędne. Przeważnie są one na zapadłych wsiach. To wtedy trzeba oczywiście
    ustąpić temu z prawej strony. 99.9% skrzyżowań to skrzyżowania wyraźnie
    oznaczone kto ma pierwszeństwo.

    > Nie raz wjechalem na skrzyzowanie gdzei
    > przed nim nie bylo zadnego znaku o pierszenstwie. Rozgladajac sie w prawo i
    > lewo widze znaki ustap pierszenstwa lub stop na wlotach prostopadlych, wiec
    > utwierdzalem sie w przekonaniu ze mam pierszenstwo.

    I słusznie, jednak wcześniej musiałeś przegapić znak:
    a) ostrzegawczy (skrzyżowanie z drogą podporządkowaną) lub
    b) informacyjny (droga z pierwszeństwem przejazdu)
    c) albo nie było to nawet skrzyżowanie (definicję skrzyżowania znajdziesz w
    kodeksie drogowym), to wtedy nie trzeba ustawiać znaku na drodze po której
    jedziesz


    > W miescie gdy jezdzi sie
    > wolniej to nie odgrywa tak duzej roli ale jadac 90 km/h to jak ten znak
    > zobacze lub nie, to juz jestem na srodku lub za skrzyzowaniem.

    Zgadza się. Dlatego właśnie każde skrzyżowanie jest oznaczone z określeniem,
    która droga ma pierwszeństwo

    > Inna sprawa jest jazda po osiedlach gdzie nikt nie puszcza nikogo z prawej
    > gdy jedzie prosto uliczka z wydumanym przez siebie pierszenstwem, mimo ze tam
    > juz na zadnym wlocie nie ma znakow.

    Bo na osiedlach panują trochę inne "osiedlowe" reguły. Trzeba intuicyjnie
    wyczuć, która droga jest główna, a która boczna "wpadająca" do niej. Zresztą na
    osiedlach i parkingach, szczególnie przed supermarkietami trzeba bardzo uważać.
    Radze więc baczniej zwracać uwagę na znaki, bo prawie wszystkie skrzyżowania są
    oznaczone o pierwszeństwie.
  • Gość: Zaciekawiony IP: proxy / *.tvn.pl 16.10.02, 13:10
    mindo napisał:

    > Czy aby na pewno tak jest. Nie byłem jeszcze autem za zachodnią granicą ale
    to
    > jest raczej niemożliwe i mało racjonalne aby wszystkie (prawie wszystkie)
    > skrzyżowania były równorzędne. Zawsze jedna z dróg ma pierwszeństwo a druga
    > musi ustąpic przejazdu.

    Napisalem gdy nie ma zadnego znaku przed skrzyzowaniem. Nie napisalem ze jest
    ich 99.99%. Tylko gdy jest taka sytacja ze nie ma. A troche ich jest.

    > Przy dwupasmówkach tzn drogach o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku to tym
    > bardziej musi zostać ściśle określone kto ma pierwszeństwo. Ciekawe jak
    > wyobrażasz sobie skrzyżowanie dwupasmówki z wyjazdem z drogi np. osiedlowej.
    > To co wtedy? Ci co wyjeżdżają z osiedla mają pierwszeństwo mimo, że skręcają
    > w prawo lub w lewo (!) ???
    >
    Tak sie sklada ze wjazd na taka droge przewaznie jest bezkolizyjny lub jest
    sygnalizacja swietlna.

    > Dużo już objechałem ale bardzo, bardzo rzadko spotykam skrzyżowania
    > równorzędne. Przeważnie są one na zapadłych wsiach. To wtedy trzeba
    oczywiście
    > ustąpić temu z prawej strony. 99.9% skrzyżowań to skrzyżowania wyraźnie
    > oznaczone kto ma pierwszeństwo.
    >
    Rownozednych tez nie spotkalem za duzo ale sa. Nie o tym pisalem tylko o takiej
    sytuacji gdzie przed skrzyzowaniem nie ma zadnego znaku (moze ktos ukradl a
    moze nie bylo od razu) i co wtedy? Kto ma pierszenstwo? W Krakowie jest kilka
    takich i znakow nie przegapilem. Moze nie sa to glowne arterie tylko boczne
    uliczki, nie mniej spotkalem takie sytuacje.

    > I słusznie, jednak wcześniej musiałeś przegapić znak:
    > a) ostrzegawczy (skrzyżowanie z drogą podporządkowaną) lub
    > b) informacyjny (droga z pierwszeństwem przejazdu)
    > c) albo nie było to nawet skrzyżowanie (definicję skrzyżowania znajdziesz w
    > kodeksie drogowym), to wtedy nie trzeba ustawiać znaku na drodze po której
    > jedziesz
    >
    Co to jest skrzyzowanie to wiem, i znaku zadnego nie przegapilem.
    >
    > Zgadza się. Dlatego właśnie każde skrzyżowanie jest oznaczone z określeniem,
    > która droga ma pierwszeństwo
    >
    I tu jest problem ze nie kazde, jak jutro bede mial czas to sprawdze nazwy ulic
    i przysle przyklady.
    >
    > Bo na osiedlach panują trochę inne "osiedlowe" reguły. Trzeba intuicyjnie
    > wyczuć, która droga jest główna, a która boczna "wpadająca" do niej. Zresztą
    > na osiedlach i parkingach, szczególnie przed supermarkietami trzeba bardzo
    > uważać.
    >
    Intuicyjnie to znaczy po ilu wizytach w zakladach blacharskich? Na swoim
    osiedlu jeszcze moge sie ich nauczyc ale zdaza mi sie odwiedzac znajomych
    mieszkajacych na innych osiedlach i co wtedy? Pytac pierszego spotkanego
    kierowce, ktora "droga jest inuicyjnie glowna a ktora wpadajaca do niej"?
    A jesli spotkam kogos kto przyjechal tak jak ja pierwszy raz na to osiedle i
    nie zdazyl "wyczuc" lub zapytac inych o regoly to co wtedy?

    Mnie sie wydaje ze w wypadku braku oznaczen pierszenstwa ten z prawej ma
    pierszenstwo. A np. jak jedziesz glowna i skrecasz w lewo to puszczasz tego
    jadacego z przeciwka? Bo ja tak, a nie ma zadnego znaku zeby ustapic
    pierszenstwa gdy skreca sie w lewo.
    Jest zasada ze jesli znaki nie mowia (jesli znaki moga mowic) inaczej to
    pierszenstwo ma samochod jadacy z prawej. Tyle ze zdazylo mi sie przejechac
    przez skrzyzowanie na wlocie ktorego nie bylo zadnego znaku a ci z prawej i
    lewej mieli "ustap pierszenstwa". Pytam jak sie wtedy zachowac, przeciez ich
    znakow nie musze widziec? Fakt ze ksztalt tych znakow pozwala je rozpoznac od
    tylu ale nie oto w tym wszystkim chodzi zeby sie rozgladac jakie znaki maja
    inni.

    Pzdr.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.