• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

cudzoziemiec Dodaj do ulubionych

  • 05.11.02, 14:03
    Sprawa, może dla niektórych oczywista, ale ja nie wiem.
    Czy cudzoziemiec może na terenie Polski prowadzić samochód zarejestrowany w
    Polsce?
    Przyjeżdża do mnie znajomy i zastanawiam się, czy w razie czego mógłby usiąść
    za kółkiem mojego autka.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: macally IP: 212.160.148.* 06.11.02, 07:20
      Oczywiście, że tak. Problem będzie, jeśli to Ty chciałbyś prowadzić jego
      samochód na terenie Rzeczypospolitej. Tego nie wolno.
      Pozdrawiam
      • 06.11.02, 10:26
        Czy to tez oznacza, ze ja mogę prowadzic jego samochod za granica? Jak to
        zwykle bywa?
        • 06.11.02, 12:17
          adriana24 napisała:

          > Czy to tez oznacza, ze ja mogę prowadzic jego samochod za granica? Jak to
          > zwykle bywa?

          Tego nie wiem. Ale logicznie rozumując, to do prowadzenia pojazdu obojętnie
          gdzie zarejestrowanego i obojętnie kto jest jego prawnym właścicielem wystarczą:
          - prawo jazdy
          - dowód rejestracyjny
          - polisa ubezpieczeniowa
          W Polsce niestety nawet po spełnieniu tych 3 warunków moga być problemy jeśli
          się prowadzi samochód z obcą rejestracją.
      • 06.11.02, 12:11
        Gość portalu: macally napisał(a):

        > Oczywiście, że tak. Problem będzie, jeśli to Ty chciałbyś prowadzić jego
        > samochód na terenie Rzeczypospolitej. Tego nie wolno.
        > Pozdrawiam

        Wolno, ale tylko w obecności właściciela tego pojazdu. Jezeli właściciela nie
        ma w pojeździe , to nie wolno.
        • 06.11.02, 16:52
          Wielkie dzieki za informacje, ciekawa jeszcze jestem co na to panie ekspertki,
          których ani widu, ani słychu.
          • Gość: lombard IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.02, 10:51
            adriana24 napisała:

            > Wielkie dzieki za informacje, ciekawa jeszcze jestem co na to panie
            ekspertki,
            > których ani widu, ani słychu.

            Panie ekspertki mialy byc moderatorkami dyskusji
            o bezpeiczenstwie w ruchu drogowym, a Twoj przypadek
            to szufladka "prawo celne", a wiec nie dla ekspertek.

            ciao, lombard


            • Gość: MaciekS IP: *.mad.east.verizon.net 12.11.02, 21:16
              Gość portalu: lombard napisał(a):

              > adriana24 napisała:
              >
              > > Wielkie dzieki za informacje, ciekawa jeszcze jestem
              co na to panie
              > ekspertki,
              > > których ani widu, ani słychu.
              >
              > Panie ekspertki mialy byc moderatorkami dyskusji
              > o bezpeiczenstwie w ruchu drogowym, a Twoj przypadek
              > to szufladka "prawo celne", a wiec nie dla ekspertek.
              >
              > ciao, lombard
              >
              >


              To w Polsce prawo celne jest egzekwowane przez policje?
              Ciekawe? Myslalem ze tym zajmowali sie urzednicy celni...
              najwyzej w obecnosci policji.

              A znasz moze tresc tego przepisu celnego lub strone na
              internecie na ktorej mozne je znalezc?
        • Gość: Piotr IP: *.zabki.net.pl / 10.3.5.* 10.11.02, 20:47
          to nie prawda wolno prowadzic nawet bez obecnosci wlasciciela
          • Gość: lupo IP: 141.39.41.* 14.11.02, 11:42
            Przeczytajcie to:

            ct.com.pl/gs/autopub/gs/732/mh_431.htm
            Mnie znany jest nastepujacy fakt.

            Do Wa-wy przyjechal francuski dziennikarz drogim samochodem.
            Zachorowal dosc obloznie, wiec jego znajoma (Polka) wziela jego samochod
            i pojechala po lekarza. Miala pecha. Po drodze zatrzymal ja
            patrol policji. Skonfiskowano auto , spisano protokol,
            skierowano sprawe do prokuratury, strazy granicznej i urzedu celnego.
            Niestety nie wiem , jak sie to zakonczylo, ale juz sam poczatek
            tego scenariusza nadaje sie na film "Fatalny Francuski Lacznik".

            Byla ona podejrzana, ze jezdzi samochodem nielegalnie wprowadzonym na polski
            obszar celny. Ciekawe , ile ja to kosztowalo forsy i nerwow, zeby sie
            z tej pulapki wydostac. Kiedy sie o tym czyta, odklada sie wyjazd do
            rodziny na wieczne nigdy.

            Tak wyglada na co dzien europejskosc w Polsce. Czy naszemu Panstwu
            zalezy na takim obrazie utrwalonym w pamieci turysty ?
            Nie sadze, choc moze byc inaczej. Tego nie wiem na pewno.

            PZDR,
            lupo




  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.