Dodaj do ulubionych

kierowcy po 80-tce - zagrozenie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 20:41
Moze sie czepiam, ale wlasnie wczoraj rozwalil mi samochod pan w wieku 86
lat. Jechalam lewym pasem, on prawym, nagle sie zorientowal ze jedzie nie w
tym kierunku i chcial go zmienic, zawracajac z prawego pasa. Efekt - mam
rozwalone pol samochodu, szczescie, ze nie wiozlam swojego 11-miesiecznego
dziecka w foteliku na miejscu obok kierowcy. Mam pytanie, moze ktos madry mi
odpowie - kilka miesiecy temu czytalam, ze maja wejsc przepisy nakazujace
kierowcom w pewnym wieku dokonywanie okresowych badan zdrowotno-
sprawnosciowych. Jakie sa losy tych przepisow? Czy cos o nich wiadomo?
Pan, ktory rozwalil mi samochod (dodam - nowy, kosztowal 50 tys.),
zdecydowanie slabo widzial, sam sie zreszta do tego przyznal. Gdybym wiozla
dziecko, juz by nie zylo, bo uderzenie bylo potezne. Problem pewnie dotyczy
wiekszosci kierowcow w podeszlym wieku, moj 80-letni tesc wiezdza komus w
zderzak niemal za kazdym razem, gdy siada za kierownica. Co z tym zrobic, by
zapobiec nieszczesciom? Wiem, tacy ludzie zwykle jezdza powoli i powoduja
mniej wypadkow niz nastoletni szalency, ktorzy dorwa sie do samochodu
tatusia. Ale tez sa powaznym zagrozeniem ...





Obserwuj wątek
    • franki8 Re: kierowcy po 80-tce - zagrozenie? 07.06.06, 21:03
      Jeśli na miejscu zdarzenia była policja, powinna była zatrzymać mu prawo jazdy
      i skierować na badania - spoko, nie przeszedłby ich. Niestety nie zawsze tak
      się robi. A generalnie - na świecie już to rozwiązano - badania co rok.
    • jane14 Re: kierowcy po 80-tce - zagrozenie? 07.06.06, 22:13
      Tak jest to pewien problem w czasach gdy w zasadzie bez auta nie mozna się
      obejść. Z jednej strony jest to zagrożenie z drugiej pozbawienie PJ oznacza
      wykluczenie z i tak niezbyt aktywnego życia.
      Bez watpienia rozwiazanie tej kwesti w drodze badań okresowych jest konieczne
      ale też pozostali kierowcy musza sobie zdawać sprawę z tego ze nie wszyscy
      uczestnicy ruchu są supermenami. Gdyby to odemnie zależało decyzje powinien
      podejmować lekarz (od mniej wiecej 65 roku) ale niezależnie od tego oznakowanie
      auta (coś ala zielony listek) też by pomogło o ile kierowcy w Polsce trochę
      nabiora ogłady i kultury i nauczą się trochę wyrozumiałości dla innych
      uczestników ruchu.
      • dorianne.gray Re: kierowcy po 80-tce - zagrozenie? 08.06.06, 00:37
        Ostatnio mnie zmroziło na parkingu, kiedy zobaczyłam wysiadającego z auta
        kierowcę - zgrzybiałego staruszka poruszającego się o lasce w pozycji pół-
        zgiętej (z widokiem na chodnik).
        To tyle, jeśli chodzi o mój komentarz dotyczący kierowców "sprawnych inaczej"...

        --
        Leon
        • zbig72 w czym problem? 08.06.06, 08:54
          skoro jest dolna granica wieku od którego można uzyskać prawo jazdy, powinna
          być też górna granica wieku, do którego można je posiadać.

          wiem, będzie to z pewnością niesprawiedliwe wobec klku staruszków którzy byliby
          w stanie bezpiecznie jeździć nawet po 80-tce ale skoro przyjęto arbitralnie
          pewną dolną granicę wieku (godząc się z tym że też jest to niesprawiedliwe - bo
          z pewnością znalazłoby się sporo 15-16 latków którzy posiadaliby zarówno
          umiejętności techniczne jak i odpowiedni poziom oleju w głowie żeby prowadzić),
          tak powinno się arbitralnie przyjąć pewną górną granicę...

          mój dziadek ma prawo jazdy od ponad 60 lat, przez ten czas zrobił bez wypadku
          setki tysiecy kilometrów ale wieku 78 lat odłożył kluczyki na półkę i
          powiedział "koniec" - już nie daję rady bez stwarzania zagrożenia dla siebie i
          innych...od tej pory nie wsiadł już ani razu jako kierowca

          a badania (nawet coroczne) nie załatwią sprawy - znajoma pani czesia zawsze
          wypisze, ona niczym nie ryzykuje...
          • jane14 W kulturze ! 08.06.06, 09:29
            "...przez ten czas zrobił bez wypadku setki tysiecy kilometrów ale wieku 78 lat
            odłożył kluczyki na półkę i powiedział "koniec" - już nie daję rady bez
            stwarzania zagrożenia dla siebie i innych...od tej pory nie wsiadł już ani razu
            jako kierowca"

            I tu masz odpowiedź! Poprostu doswiadczony kierowca wie kiedy zaczyna stwarzać
            problem na drodze i z reguły jest na tyle odpowiedzialny aby odłożyć kluczyki.
            15-16 latkom (a czasem i dużo starszym) brakuje tej odpowiedzialności.
            Zauważyłeś że np. małe dzieci jak ledwo naucza się chodzić, juz zaczynają
            biegać. Dopiero upadki uczą ich rozwagi w stawianiu nóg.
            Rola lekarza nie sprowadzałaby się raczej do administracyjnego nakazu a do
            uświadomienia kierowcy jak bardzo jest żle, bo zainteresowany czasem tej
            świadomości nie ma.
            Po za tym kultura na drodze odgrywa tu bardzo istotną rolę. Ja znam wiele osób
            które boją sie jeździć w Polsce nie dlatego że się nie nadają, bo np. u siebie
            (USA) bez problemów używają auta mimo podeszłego wieku.
            Po prostu boja się tego braku kultury, którego przykładów nie brakuje i tu na
            forum też (trąbienie, mruganie światłami, spychanie na pobocze). A to wszystko
            tylko dlatego że ktoś wolniej jedzie niż wydaje się że można jakiemus 20-30
            latkowi z psychiką 5 latka.
            Jazda samochodem to naprawdę nie taka wielka sztuka jak wydaje się szczególnie
            świeżym kierowcomi , którzy właśnie ja opanowali i myślą że są mistrzami
            kierownicy.
            PS - Nie darmo mowi się że kulturę społeczeństwa można mierzyć ich stosunkiem
            do ludzi starszych, słabszych itd. Zastanówmy się wieć nad sobą zanim zaczniemy
            zamykać ich w skansenach.
          • emes-nju Re: w czym problem? 08.06.06, 10:07
            zbig72 napisał:

            > skoro jest dolna granica wieku od którego można uzyskać prawo jazdy, powinna
            > być też górna granica wieku, do którego można je posiadać.


            Ciekawe czy bedziesz mial tak bezkompromisowe zdanie na ten temat jak juz sam przekroczysz "odpowiedni" wiek i bedziesz musial oddac prawo jazdy. Szczegolnie jezeli dziwnym zrzadzeniem losu bedziesz dziarskim staruszkiem w doskonalej formie (szczerze Ci tego zycze).

            --
            Polska to chyba jedyny kraj posiadający kopię zapasową prezydenta i rząd sterowany radiem.
            • zbig72 Re: w czym problem? 08.06.06, 12:03
              też jestem tego ciekawy :) ale doświadczenia kilku osób z mojego najbliższego
              otoczenia pokazują mi, że jednak jest to możliwe - że w pewnym momencie można
              (ale i trzeba) powiedzieć sobie samemu "dość" - natomiast za osoby które same
              nie wiedzą kiedy skończyć musi powinno niestety zadecydować państwo - w ich i
              nas wszystkich najlepiej pojętym interesie

              nie chodziło mi o to żeby w jakikolwiek sposób dyskryminować osoby starsze, po
              prostu tak samo jak na nieodpowiedzialnego gó..arza można trafić i na
              nieodpowiedzialnego staruszka, który będzie twierdził że jeszcze może i chetnie
              siadał za kółko chociaż żaden z nas nie powierzyłby mu nawet prowadzenia wózka
              ze swoim dzieckiem :)

              nie neguję istanienia "dziarskich staruszków w doskonałej formie" ale to mimo
              wszystko wyjątki i wg. mnie nie powinno się pozwalać całej masie wcale nie
              dziarskich staruszków na prowadzenie samochodu tylko po to, żeby zrobic frajdę
              tym kilku dziarskim - bo konsekwencje mogą (i często są) opłakane
              • emes-nju Re: w czym problem? 08.06.06, 12:13
                Wiem jak pogorszyla sie jakosc prowadzenia auta przez mojego siedemdziesiecioparoletniego staruszka. Wciaz jezdzi bezwypadkowo, ale jest mniej skoncentrowany.

                Mysle, ze lepszym rozwiazaniem, zeby nie wylewac dziecka z kapiela (nie pozbawiac prawa jazdy krzepkiego, zdrowego staruszka), bedzie wprowadzenie corocznych badan dla osob starszych niz np. 65 lat. I nie chodzi tylko o badanie oczkow - to powinny byc badania psychomotoryczne.

                --
                Polska to chyba jedyny kraj posiadający kopię zapasową prezydenta i rząd sterowany radiem.
          • stefan4 Re: w czym problem? 08.06.06, 15:53
            zbig72:
            > skoro jest dolna granica wieku od którego można uzyskać prawo jazdy, powinna
            > być też górna granica wieku, do którego można je posiadać.
            [...]
            > tak powinno się arbitralnie przyjąć pewną górną granicę...

            Bardzo poważnym problemem osób starych jest samotność. Rówieśnicy wymarli,
            dzieci mają całkiem inne problemy i staruszek musi być samodzielny. Twój
            projekt zapowiada odebranie mu samodzielności bez zmniejszenia samotności. To
            jest CAŁKIEM INNA sytuacja niż u nieletniego dziecka, które samotne nie jest.

            Człowiekowi w sile wieku można na serio doradzać wywalenie na złom popierdziawki
            i zakup roweru; ale starzec nie ma takiej opcji. On NAPRAWDĘ może jeździć albo
            spaliniakiem, albo wcale.

            Ja bym się jednak zgodził z Twoim projektem, gdyby towarzyszył mu taki rozwój
            infrastruktury, żeby automastodonty przestały być niezbędne do życia. Gdyby
            komunikacja publiczna była tania, wygodna i niezawodna, to starzec nie miałby
            żadnego powodu, żeby upierać się przy samodzielnym prowadzeniu.

            W takich warunkach ja bym zresztą też bez cienia żalu wyzbył się samochodu, nie
            czekając na starość.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • Gość: Hooba Re: kierowcy po 80-tce - zagrozenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 11:35
      Niestety nie ma granicy wieku w którym należałoby oddać prawo jazdy, sam
      jechałem z Panem w leciwym wieku po mieście i przeżycia jakie miałem w tym
      czasie (ok.10min) można porównać z kolejką górską (gwałtowne zakręty w mało
      spodziewanych miejscach), horror (jadący na wprost mnie samochód)itp. W rzeszy
      rozwiązano ten problem inaczej. Kierowcy w pewnym wieku przechodzą badania
      psychomotoryczne i na ich podstawie określa się czy taki delikwent może
      prowadzić pojazd, czy też nie. W określonych przypadkach wydaje sie zezwolenie
      na prowadzenie pojazdu z ograniczeniem prędkości do 40 km/h. Autko takie ma
      specjalne oznakowania i ma założony ogranicznik prędkości. Wiek ma swoje
      prawa...
      • crannmer Re: kierowcy po 80-tce - zagrozenie? 08.06.06, 12:20
        Gość portalu: Hooba napisał(a):

        > W rzeszy
        > rozwiązano ten problem inaczej. Kierowcy w pewnym wieku przechodzą badania
        > psychomotoryczne i na ich podstawie określa się czy taki delikwent może
        > prowadzić pojazd, czy też nie. W określonych przypadkach wydaje sie zezwolenie
        > na prowadzenie pojazdu z ograniczeniem prędkości do 40 km/h. Autko takie ma
        > specjalne oznakowania i ma założony ogranicznik prędkości.

        Jakies zrodlo tych rewelacji?
        Moze brudny ssany kciuk?

        MfG

        C.
      • crannmer A prawda jest taka 08.06.06, 14:22
        A prawda (w rzeszy, jak Hooba raczyl sie wyrazic) jest taka:
        prawa jazdy kategorii A, A1, B, BE, M, S, L, T maja nieograniczony termin
        waznosci, nie ma zadnych obowiazkowych badan koniecznych do zachowania prawa. W
        zwiazku z czym i akapit o specjalnym zezwoleniu na prowadzenie pojazdow
        ograniczonych do 40 km/h jest wytworem fantazji.

        Badania (psychomotoryczne to brzmi dumnie. Chodzi po prostu o badanie wzroku i
        rozmowe z lekarzem domowym) konieczne sa dla posiadaczy kategorii C i wyzszych,
        a takze dla posiadaczy prawa do przewozenia transportu pasazerow (taksowki,
        autobusy itp.).

        MfG

        C.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka