Dodaj do ulubionych

Policja a ograniczenia szybkości ?

    • derduch Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 03.01.07, 00:16
      Podesłałem własnie link do KGP, nieodszły morderca z policji mam nadzieje ze
      zostanie ukarany, chłopak który to kręcił zachował zdrowa obywatelska postawe,
      ryzykując nadmierną konsumpcją paliwa nagrał tego niedoszłego zabójce. Brawo!
      Sam oczywiscie nie ma mozliwości żeby poniósł konsekwencje, poprostu zachował
      sie jak policja z ukryta kamerą, ba , nawet bardziej, prawidłowa obywatelska
      postawa.
      . Brawo chłopie, doskonała robota!

      --
      Czasami Lech Kaczyński budzi się ze strachem, a czasami wcale jej nie budzi

      Zapoluj na zywo!
          • kozak-na-koniu Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 03.01.07, 10:05
            Streszczam wiadomość prasową.
            W czasie pokonywania jednego z odcinków specjalnych w Rajdzie Polskim Sobiesław
            Zasada, wyszedłszy z zakrętu z prędkością około 120 km/godz., wpadł na na jadący
            sobie w przeciwnym kierunku samochód organizatorów rajdu. Zasada i jego żona
            uszli z życiem./.../
            Wyjaśnienie znajdujemy w tekście: był to samochód organizatorów rajdu. Po
            głębszym przemyśleniu całej sprawy dochodzimy do wniosku, że właściwie
            przydarzyła się rzecz normalna, która prędzej czy później zdarzyć się musiała.
            Tu pozwolę sobie odkryć przed Państwem jedno z podstawowych praw rządzących
            życiem społecznym XX wieku /.../ Prawo to brzmi:
            Każda administracja powołana do zarządzania czymkolwiek, powołana przez to
            cokolwiek i dla dobra tego czegokolwiek, w krótkim czasie staje się we własnej
            świadomości oraz w praktyce znacznie ważniejsza niż to cokolwiek.
            /.../ Organizatorzy rajdu kiedyś, hen w zaraniu dziejów, byli ludźmi,którzy
            służyli przedsięwzięciu. Głównymi bohaterami byli zawodnicy. Z biegiem czasu
            dało się odczuć działanie podanego przed chwilą prawa; organizatorzy coraz
            bardziej czuli się właścicielami rajdu, traktując zawodników jak zło konieczne,
            z którego zrezygnować niestety nie można, ale można sobie podporządkować.
            Do tego miejsca wszystko jest normalne, ale nastąpi za chwilę moment krytyczny,
            ponieważ w świadomości organizatora rajdu powstanie - niebezpieczne dla niego
            samego - poczucie władzy nie tylko nad ludźmi, ale także nad prawami natury.
            Organizatorzy, wyjeżdżając sobie na przejażdżkę pod prąd rajdu, nie dostrzegli
            różnicy między człowiekiem a niewzruszonymi prawami natury: przyzwyczajeni do
            tego, że można mieć władzę nad człowiekiem, uważali, że można mieć również
            władzę nad naturą i że dwa rozpędzone samochody wyjdą bez szwanku z czołowego
            zderzenia, ponieważ jeden z tych pojazdów jest pojazdem najwyższego
            uprzywilejowania: pojazdem administracji
            Oczywiście, gdyby zadać organizatorowi pytanie wprost: "Czy Pański samochód
            rozbije się spadając ze skarpy na tym zakręcie?", organizator odpowie
            prawidłowo: "Tak. Rozbije się w drobny mak." Ale ogromne niebezpieczeństwo
            polega na tym, że organizator przekracza swój moment krytyczny nieświadomie. Sam
            nie wie, kiedy nabiera niewzruszonej pewności, że jego samochód, spadając z jego
            skarpy, na jego rajdzie, nie będzie podlegał prawom grawitacji.
            /.../"
            Jacek Fedorowicz
            "W zasadzie ciąg dalszy"
            Krajowa Agencja Wydawnicza
            Warszawa, 1978
            :-)))
                  • kozak-na-koniu Re: Bolszewizm??? 03.01.07, 12:46
                    "Przez siedemnaście lat byłem w siedemnastu krajach. I w siedemnastu krajach
                    widziałem siedemnaście innych katolicyzmów, siedemnaście innych demokracji,
                    siedemnaście innych komunizmów. Katolik w Abisynii kastruje niewolników, katolik
                    w Anglii czyta Biblię. Widziałem we Francji odezwy komunistów skierowane do
                    rentierów z wezwaniem o poparcie.
                    A demokracja w każdym kraju inną rzepkę skrobie. Wielkie idee adaptują się do
                    podłoża cywilizacyjnego.
                    Ze zdumieniem spostrzegłem, jak do podłoża kultury poszlacheckiej adaptują się
                    jej kolejni kierownicy.
                    Czysta sanacja, jak żyć pragnę!
                    Kiedy mnie spytano, jak mi się podoba Polska Ludowa, powiedziałem, że wygodniej
                    się urzęduje i z samochodami jest łatwiej niż w Ameryce. Istotnie, referencik
                    przybijający mi wizę zajmował tylko dla siebie obszerny pokój, podczas gdy w
                    Ameryce nawet wysoki urzędnik rozporządza przegrodą na wspólnej sali. Auta
                    rządowe zapewne są w Waszyngtonie - w każdym razie ja ich w Nowym Jorku nie
                    widziałem.
                    /.../ Teraz, kiedy z górą dwadzieścia lat minęło od tamtej chwili, a książek
                    napisanych przez ostatnie lat siedemnaście czytelnik nie zna, chciałbym, aby
                    przeczytawszy tę książeczkę, uśmiechnął się do niej ciepło i pomyślał słowami
                    Krasińskiego (w liście do R. Załuskiego):
                    "Poeta stał na przesmyku między znikającym tym plemieniem ludzi a nami. Nim
                    umarli, widział ich, a teraz już ich nie ma"."
                    Melchior Wańkowicz
                    "Szczenięce lata"
                    Listopad 1956 r.
        • derduch Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 03.01.07, 10:15
          Oczywiście że też! Z tym ze ja nie jestem bezkarny, napisałem jak byk: jak mnie
          łapią to płace i nie pyskuje. Nie zaprzeczysz jednak ze od kogos kto ma prawa
          pilnować można i trzeba wymagac więcej niż od zwykłego obywatela?
          Poza tym poruszam się swoim samochodem, kupionym i ubezpieczonym za moje
          pieniążki, a nie podatników. Jest różnica?

          --
          Czasami Lech Kaczyński budzi się ze strachem, a czasami wcale jej nie budzi

          Zapoluj na zywo!
          • edgar22 Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 03.01.07, 10:36
            Że policja powinna jako pierwsza przestrzegać przepisów - nie ma wątpliwości.
            Zbyt pochopnie jednak nazywasz kogoś mordercą (choćby i niedoszłym tylko). Nie wiesz przecież, dlaczego tak pędzili. A może im się po prostu kogut popsuł? ;)
            • emes-nju Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 03.01.07, 10:46
              Strasznie zawodne te koguty maja... Oczywiscie jak chca przeskoczyc na czerwonym, to im sie w cudowny sposob naprawiaja. A jak pedza do kolejnego skrzyzowania, to kogut znow nie dziala.

              --
              Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
            • stefan4 Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 03.01.07, 10:50
              edgar22:
              > Zbyt pochopnie jednak nazywasz kogoś mordercą (choćby i niedoszłym tylko).

              Na to zgoda.

              edgar22:
              > Nie wiesz przecież, dlaczego tak pędzili.

              Jego nie musi to interesować. Albo jadą na sygnale, albo mają stosować się do
              zwykłych zasad.

              edgar22:
              > A może im się po prostu kogut popsuł? ;)

              A może pedał gazu się zaciął? Niesprawne pojazdy nie maja prawa poruszać się po
              drogach publicznych. Jak im kogut nie działa, to niech kupią zapasowego z
              jakiegoś gospodarstwa przy drodze. Albo dla oszczędności pieniedzy podatnika
              niech kupią kurę, tylko żeby głośno gdakała na dachu.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • Gość: egon Re: Policja a ograniczenia szybkości ? IP: *.acn.waw.pl 04.01.07, 00:46
      a czy nie zastaniowiles sie ze mogli jechac na interwencje?? sygnalow
      dzwiekowych i swietlnych uzywa sie raczej tylko jesli jest zagrozenie zycia i
      zdrowia?????????????? fakt,jest tu jakies niedopatrzenie ale nie wydaje mi sie
      aby jechali z taka predkoscia bo nie mieli co
      robic..............................................................
      • stefan4 Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 04.01.07, 07:40
        egon:
        > tak jedziecie na ta policje aale " jak trwoga to do Boga "

        Do Boga, być może, ale do policji już nie. Papier, że sprawę umorzono z powodu
        niewykrycia sprawcy, mogę sobie sam napisać a na inny skutek interwencji
        policyjnej nie liczę. Raz nawet podałem im sprawcę prawie na widelcu i on się
        przyznał, a i tak niczego nie wykryli.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • Gość: egon Re: Policja a ograniczenia szybkości ? IP: *.acn.waw.pl 04.01.07, 11:36
          ciakwe dlaczego spoleczenstwo odbiera policje w ten sposob ze kieruje sie
          wylacznie stereotypami. ile jest takich sytuacji ze policja ratuje zycie innych
          osob.tylko tak o tym sie nie mowi,lepiej o tym ze policjant wywalil peta przez
          okno radiowozu na ulice. masz racje trzeba sie wlasnie zajac takimi grubymi
          sprawami.zycze sukcesow..........
          • ktbb Re: Policja a ograniczenia szybkości ? 04.01.07, 20:30
            Egon, o czym Ty piszesz?
            Nie o tym tutaj. Jak już się za policją ujmujesz jako dobry policjant, to
            odpowiedz czemu za pieniądze z moich podatków ten radiowóz fundował sobie taką
            przejażdżkę. Ja go trochę rozumiem - droga prosta jak strzelił, aż się prosi.
            Ale do rzeczy. Uważasz, że ten kierowca robił to pierwszy raz? Założę się że
            jedzie tak zawsze, bo najpierw jeździli 110, potem 120, potem 130 itd. Teraz
            160 i więcej. A przy 160 ich radiowóz pali 50% więcej niż przy 90/h które tam
            wolno jechać.
            Film trwa ponad 4 minuty. Jeżeli radiowóz jechałby z prędkością 90/h to zamiast
            w 5 minut przejechałby ten odcinek w 8. Co Ty tam gdzieś pitolisz że może
            jechali do jakiejś akcji? Myślisz, że ma to wpływ na czas przyjazdu ? Jak 3
            minuty ratują czyjeś życie to niech włącza kogut i jedzie 180/h. To co nagrano
            to zwykłe przestępstwo drogowe i pokazanie, że mi wolno to, za co Wam
            szaraczkom należy się mandat.
            Pełen szacunek jeżeli policjant uratował czyjeś życie. Osobiście nie znam
            takiego przypadku ale pewnie są. Ale co to ma wspólnego z tym co nagrano?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka