Dodaj do ulubionych

Głupota i paranoja

24.04.07, 22:46
motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/90-fotoradarow-na-jednej-drodze,900232,415
Droga krajowa numer 8 od wakacji stanie się pilotażowym szlakiem programu
poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach, opracowanego przez Ministerstwo
Transportu i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad - zapowiedział
podczas dzisiejszej konferencji prasowej minister transportu Jerzy Polaczek.

Proponuję od razu zaorać panie ministrze!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kodem_PL Kretynizm i oglupianie! IP: *.hor.brad.ac.uk 24.04.07, 23:00
      "Po raz pierwszy w tym samym miejscu i czasie połączone zostaną interesy
      wszystkich użytkowników dróg: kierowców i pieszych, mieszkańców miejscowości
      leżących wzdłuż ósemki oraz przyjezdnych."

      Jezeli 90% (sic!) kierowcow przekracza predkosc to jakos nie widze tu dzialania
      zgodnie z interesami kierowcow. Paranoja...
    • tiges_wiz Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 08:40
      tylko wlasnie nie masz zamiaru dodac, ze wiekszosc ograniczen ma zniknac. Jezeli
      zrobia to z glowa, a nie byle gdzie, to moze sie to udac.
      --
      171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
      "Mamy spadającą ludność" - L.K.
      • marek.dumle Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 09:29
        tiges_wiz napisał:

        > tylko wlasnie nie masz zamiaru dodac, ze wiekszosc ograniczen ma zniknac

        Gdzie?
        Co?
        Tam są dziesityki kilometrów terenów zabudowanych!
        Tam się nie da zdjąć ograniczeń!
        Tam potrzebne są OBWODNICE a nie barierki, płotki, kładki i przejścia dla
        pieszych.
        Głupszej koncepcji dawno nie widziałem.
        • tiges_wiz Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 09:34
          droga S4 bedzie wlasnie obwodnica, na razie jest jak jest.
          ja mam "przyjemnosc" jezdzic tamtedy z warszawy do wroclawia.
          Na poczatku jest wiec gierkowka (ciekawe nie? droga katowicka biegnie do
          wroclawia ;) i w sumie niezle. problem sie zaczyna kolo wieruszowa gdzie sie
          jedzie kilkanasice kilometrow w permamentnym terenie zabudowanym z wioski do
          wioski. Chetnie wiec sobacze tam odseparowany ruch pieszych i kladki (tak to
          podobno ma wygladac) i podniesiona predkosc maksymalna. Powinno to poprawic
          czasy przejazdu. Jednym slowem pozyjemy zobaczymy.

          --
          171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
          "Mamy spadającą ludność" - L.K.
          • marek.dumle Re: Głupota i paranoja 26.04.07, 00:00
            Problem zaczyna się tuż za Wieluniem (Biała) i kończy dopiero po Wrocławiem.
            Cały ten odcinek powinien być "obwodnicowany". Dodam jeszcze hasła: Wieluń,
            Bełchatów plus wioski okoliczne i odcinek od Piotrkowa do Mzurków. Wszystko to
            tragedia.
          • swoboda_t Re: Głupota i paranoja 27.04.07, 11:34
            Jechałem sobie wczoraj Katowice - Kraków - Katowice. Między Olkuszem a Krakowem
            jest typowa Droga Krajowa - jedna jezdnia, szerokie pobocza, naprzemiennie
            pola, lasy i wioski. Ruch był duży, więc przez większość czasu jechało się 70-
            80, momentami 90-100 w niezabudowanym. Ale generalnie te 7-8 dych, czy wieś czy
            las. Jazda była płynna, mało kto wyprzedzał, w terenie zabudowanym nie sialiśmy
            grozy czy spustoszenia. Sporo uwagi poświęcałem jednak wypatrywaniu, czy za
            ktorąś wiatą nie czai się THE POLICE, zwalniając momentami powodowałem
            niepotrzebne zamieszanie za sobą. I naszła mnie refleksja - w takich miejscach
            ograniczenie powinno zostać podniesione powiedzmy do tych 70-80 km/h. Pod
            znakiem powinna być wielka tablica FOTORADAR (i niech faktycznie go tam czasem
            ustawią), żeby ostudzić zapał nielicznych ścigantów. Zagrożenie nie wzrośnie
            (bo i tak normalnie tyle się jedzie, i tak na tyle pozwala droga+otoczenie), a
            pewnie nawet wzrośnie. Dlaczego?? Bo kierowcy nie będą wypatrywać glin, nie
            będą się różnić prędkością (jeden zwalnia do 50, drugi jedzie normalnie, trzeci
            ma wszsytko w d...), płynna jazda na długim odcinku temperuje emocje,
            relaksuje. Z tych samych powodów uważam za celowe zdjęcie większości ograniczeń
            do 70 na dwujezdniówkach - czasem faktycznie jest skrzyżowanie np. z kiepską
            widocznością, ale w większości przypadków są zbędne i mało kto ich przestrzega.
            Jeśli omawiana akcja obejmowałaby takie działania plus wspomnianą poprawę
            infrastruktury, to może mieć sens. Ale pewnie tylko ustawią radary i cześć.

            --
            Sprzedam

            www.chorzow.schronisko.com/
        • emes-nju Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 11:06
          marek.dumle napisał:

          > tiges_wiz napisał:
          >
          > > tylko wlasnie nie masz zamiaru dodac, ze wiekszosc ograniczen ma zniknac
          >
          > Gdzie?
          > Co?
          > Tam są dziesityki kilometrów terenów zabudowanych!

          Sa kraje, gdzie teren zabudowany nie musi oznaczac automatycznego snucia sie 50 km/h. Np. w Holandii w wiekszosci miejscowosci, przez ktore jechalem poza autostrada, mialy ograniczenia 70-80 km/h. Nie zauwazylem jakiejs masakry... W wielu miejscowosciach w Austrii ograniczenia tez sa dostosowywane do zagrozen, a nie do obecnosci bialych tablic.

          Da sie - trzeba tylko chciec. A tu budzet pustkami swieci... A ze jest on samymi tylko mandatami zasilany kwota rzedu 2 mln dziennie, to nie spodziewalbym sie rewolucji na korzysc. Sadzac z tego jak wygladaja nowobudowane drogi w Polsce, spodziewalbym sie pogorszenia sytuacji, bo do nowych ograniczen dojda jeszcze fotoradary.

          --
          Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
          • tiges_wiz Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 11:20
            pozyjemy zobaczymy ... a nuz sie uda ..
            moja nadzieja jest w tym, ze w wielu miejscach na dolnym slasku pozdejmowali
            "teren zabudowany" dajac tylko 70-ki przed krzyzowkami.
            We Wroclawiu tez tak jest w kilku miejscach (na avivenny mozna jechac 90, chod
            droga kiepka, bo objazd tamtedy leci).


            --
            171Nm@2500, 90kW@5500, rear wheel drive
            "Mamy spadającą ludność" - L.K.
            • emes-nju Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 11:46
              Wiesz czego sie najbardziej obawiam? Otoz najbardziej obawiam sie, ze sie faktycznie uda... To znaczy, pozdejmuja zbedne ograniczenia, ponastawiaja radarow i... spadnie liczba zabitych oraz wplywy do budzetu z tytulu mandatow.

              Jak sadzisz co sie stanie? Ja stawiam na odtrabienie sukcesu i pojscie za ciosem - skoro udalo sie zdyscyplinowac kierowcow, to dodamy troche ograniczen z towarzyszacymi im fotoradarami. Dla zwiekszenia bezpieczenstwa oczywiscie :-P

              Tak to widze, bo nie od dzis wiadomo, ze w Polsce nie o bezpieczenstwo chodzi, tylko o kase z mandatow. Dlatego wlasnie z predkosci robi sie glownego sprawce nieszczesc, mimo, ze to nieprawda - ale za predkosc najlatwiej ukarac.

              --
              Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
                • emes-nju Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 13:56
                  A nie zwrociles uwagi na to, ze jak juz gmina kupi fotoradar, to natychmiast chwali sie ile to czasu "sie zwracal" (i jak krotko). Slowa za to nie slyszalem o tym, ile to cennych istnien ludzkich zostalo dzieki temu urzadzeniu uratowanych...

                  I nie uslysze, bo brytyjskie doswiadczenia jednoznacznie wskazuja na proporcjonalny do wzrostu ilosci skrzyneczek, wzrost ilosci wypadkow.

                  --
                  Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
                  • tbernard Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 15:20
                    > A nie zwrociles uwagi na to, ze jak juz gmina kupi fotoradar, to natychmiast
                    ch
                    > wali sie ile to czasu "sie zwracal" (i jak krotko). Slowa za to nie
                    slyszalem o
                    > tym, ile to cennych istnien ludzkich zostalo dzieki temu urzadzeniu
                    uratowanych ...

                    A niby jak mogli by takie coś zmierzyć?
                    • emes-nju Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 15:26
                      tbernard napisał:

                      > > A nie zwrociles uwagi na to, ze jak juz gmina kupi fotoradar, to
                      > > natychmiast chwali sie ile to czasu "sie zwracal" (i jak krotko). Slowa za
                      > > to nie slyszalem o tym, ile to cennych istnien ludzkich zostalo dzieki temu
                      > > urzadzeniu uratowanych ...
                      >
                      > A niby jak mogli by takie coś zmierzyć?

                      Nijak. To znaczy ja nie wiem jak, ale oni chyba wiedza, bo wyraznie wszedzie trabia, ze fotoradary stawiaja dla naszego bezpieczenstwa. Skoro argumentem jest poprawa bezpieczenstwa, to chyba oni WIEDZA, ze dzieki fotoradarom zmniejszy liczba zabitych, nie? A moze nie wiedza...? I wiedza tylko, ze stawianie fotoradaru sie oplaca...

                      No, chyba, ze koncepcja jest taka, zeby ratowac spoleczenstwo od chorob kregoslupa powstalych w wyniku noszenia za ciezkich portfeli :-) Dyskopatia, to bardzo powazne schorzenie :-P

                      --
                      Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
    • ksmx Sam jesteś głupi 25.04.07, 08:45
      W pełni popieram takie eksperymenty ponieważ bez nich nie da się przewidzieć "co
      i jak działa". Za rok wyciągną wnioski i stwierdzą, że zginęło mniej osób,
      pogięło się mniej samochodów. Nie wiem skąd w Polakach-filozofach to myślenie
      tylko o sobie.
      • marek.dumle Sam jesteś głupi kolego 25.04.07, 09:33
        Ja bez eksperymentów wiem, że to głupota bo znam tę trasę.
        Oradarowanie trasy nie jest rozwiązaniem bo tą trasą trzeba jeszcze jeździć.
        Byłeś kiedyś na tej trasie?! (np. odcinek Wrocław-Piotrków)
        Jak może duża międzynarodowa trasa przechodzić przez dziesiątki kilometrów
        terenów zabudowanych?!
    • mejson.e Re: Głupota i paranoja 25.04.07, 09:33
      "(budowa 160 km chodników, barierek przy chodnikach na 93 km, budowa kładek dla
      pieszych, doświetlenie przejść dla pieszych, budowa i przebudowa skrzyżowań,
      sygnalizacji, likwidacja przeszkód, itp.)"

      Wreszcie ktoś próbuje zrobić coś więcej niż postawienie kolejnych ograniczeń
      prędkości, ale nie - polski kozak ma to d..., a widzi tylko fotoradary.

      Zaorać wszystkie miejscowości a drogi zamienić w tory wyścigowe!!!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: Kodem_PL Re: Głupota i paranoja IP: *.hor.brad.ac.uk 25.04.07, 14:02
        Mejson, bo to nie o to chodzi. Jak ja slysze o poprawie bezpieczenstwa przez
        urzedasow, to juz wiem jak to bedzie... Ograniczenia jak sie da, fotoradary
        gdzie sie da i psiarnia w kazdych krzakach. I to nie tylko moja rekacja... Nie
        wynika to z egoizmu, tylko raczej kompletnego braku zaufania do wladzy. I sie
        nie dziwie.
    • jaro_ss znam trasę 25.04.07, 10:00
      Nam trasę i są odcinki, gdzie spokojnie mozna by dać większe prędkosci.

      Odcinek od Wieruszowa do Wielunia znam dobrze. Mimo wszystko na tek szerokiej
      drodze 50 czy 60/h to za nisko, powinno być minimum 70 i dobrze oznaczone
      przejścia dla pieszych. Poza tym w tego typu miejscowościach raczej jednak
      ludzie posługuja się samochodami, piesi są dobrze chronieni, bo pomiędzy
      chodnikiem a jezdnia w wielu miejscach jest spory rów. Kładki i tego typu
      wynalazki powinny się sprawdzić. Poza tym ograniczenia są w wielu miejscach tak
      ustawione, że z prawa i lewa jest wielkie pole uprawne, ale to szczegóły.....
      • babaqba Re: Głupota i paranoja 26.04.07, 12:06
        dipolzg napisał:

        > Dobrze robią. Ludzie popłacą mandaty, to może zmądrzeją.

        To mam pomysł (skopiowany z podatku zwanego "abonamentem TV"). Walnąć obligatoryjnie każdemu
        kierowcy mandat w wysokości ca. 500,- płatny razem z OC i wygonić psiarnię z krzaków! Może by się
        zabrali do roboty i zaczęli zajmować tym, czym powinni?
        • jaro_ss co do mandatów 26.04.07, 12:39
          Od mandatów nikt nie "zmądrzał", generalnie traktuję je jak taki mniej
          oficjalny podatek drogowy, mam wkalkulowane te parę stówek rocznie. Za to już
          znam miejsca gdzie "stoją" i te gdzie "suszą" i gdzie stoją skrzynki na
          fotoradary, poza tym dobieram sobie porę przejazdu tak abym miał jak
          najmnieszcze szanse wpaśc na patrol....

          Przecież nie będę trasy, którą robię 2 godziny jechał 4 godziny, bo się
          urzędasom nie chce myśleć jak ograniczenia stawiają czy uchwalają....


          Niemcy pilnują ograniczń, za to mają autostrady i to jeszcze bez limitu
          prędkości - a co u nas jest każdy widzi.

          Jak sobie widze takiego prawdziwego Niemca, zdziwionego, że go na prostej, ale
          jednopasmowej drodze wyprzedzam i znikam za horyzontem, to mu w myśli posyłam:
          to mój kochany jest "Polonishe Autobann" właśnie, więc się nie wlecz jak u
          siebie....
          • mejson.e Podatek od mądrości. 26.04.07, 17:58
            jaro_ss napisał:

            "Przecież nie będę trasy, którą robię 2 godziny jechał 4 godziny, bo się
            urzędasom nie chce myśleć jak ograniczenia stawiają czy uchwalają...."

            Znaczy się uzyskujesz "swoją średnią" znacznie powyżej 100 km/godz.?
            Brawo, chłopcze, możesz być dumnym!

            "Niemcy pilnują ograniczń, za to mają autostrady i to jeszcze bez limitu
            prędkości - a co u nas jest każdy widzi."

            Pewnie, że widzi - jednojezdniowe drogi dla wielu są wystarczające dla osiągania
            150 i więcej, na dwujezdniowych nie ma limitu prędkości - jak w Niemczech na
            autostradzie.

            "Jak sobie widze takiego prawdziwego Niemca, zdziwionego, że go na prostej, ale
            jednopasmowej drodze wyprzedzam i znikam za horyzontem, to mu w myśli posyłam:
            to mój kochany jest "Polonishe Autobann" właśnie, więc się nie wlecz jak u
            siebie...."

            Jaki kierujący, taki "Autobann"...

            "Od mandatów nikt nie "zmądrzał", generalnie traktuję je jak taki mniej
            oficjalny podatek drogowy, mam wkalkulowane te parę stówek rocznie."

            Jak widać na przykładzie - twierdzenie było prawdziwe...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • marek.dumle Porównywanie Polski z Niemcami jest bez sensu 26.04.07, 21:37
              Tam nie ma takich paranoi na drogach jak w Polsce.
              A przede wszystkim tam są autostrady.
              A nasi decydenci zamiast zabrać się wreszcie za autostrady to zajmują się
              tworzeniem pseudobezpiecznych tras bez zmian istniejących realiów.
              Nie wiem dlaczego nie potrafią zrozumieć, że BEZ AUTOSTRAD NIE DA SIĘ PODNIEŚĆ
              BEZPIECZEŃSTWA RUCHU W POLSCE. Wszystkie rozwiązania doraźne są tylko namiastką
              prawdziwego bezpieczeństwa.
              • jaro_ss Ależ drogi Mejsonie oczywiście 27.04.07, 07:00
                To znaczy średnią mam od 74 do 93, zależy o jakiej porze, czasem 83.... te
                wartości pijawiają się najczęściej.

                I na prawdę nie mam zamiaru na prostej drodze wlec się 90, ani 60, ani tym
                bardziej 50, jeśli warunki ruchu i bezpieczeństwa tego nie uzasadniają.

                Co do mojej wartości jako kierowcy - a bo ja wiem, w każdym rzzie trudno mnie
                tu dotnąć, po prostu daję sobie radę....
                • mejson.e Re: Ależ drogi Mejsonie oczywiście 27.04.07, 09:32
                  jaro_ss napisał:

                  "To znaczy średnią mam od 74 do 93, zależy o jakiej porze, czasem 83.... te
                  wartości pijawiają się najczęściej."

                  Moja średnia na "polskiej" trasie to najczęściej 65-75, na gierkówce w dzień
                  powszedni 90, a w dojazdach korkowych do pracy 40.
                  Nie uważam, że Twoje osiągnięcia są na tyle imponujące, by mieć w d... wszystkie
                  przepisy i ryzykować nieodwracalne.

                  "I na prawdę nie mam zamiaru na prostej drodze wlec się 90, ani 60, ani tym
                  bardziej 50, jeśli warunki ruchu i bezpieczeństwa tego nie uzasadniają."

                  Problem w tym, że każdy inaczej postrzega "warunki ruchu i bezpieczeństwa".

                  Dlatego lepiej trzymać się tego, co jest w PRD.

                  "Co do mojej wartości jako kierowcy - a bo ja wiem, w każdym rzzie trudno mnie
                  tu dotnąć, po prostu daję sobie radę...."

                  A bo ja wiem...

                  Pozdrawiam,
                  Mejson
                  --
                  Automobil
                  Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                  • emes-nju Re: Ależ drogi Mejsonie oczywiście 27.04.07, 10:47
                    mejson.e napisał:

                    > Dlatego lepiej trzymać się tego, co jest w PRD.

                    Swiete slowa! :-D

                    Najlepiej pozdejmowac tysiace DODATKOWYCH izbyt czesto watpliwych ograniczen i trzymac sie tego co naklada na nas PRD. Do tego PRD dopuszcza podnoszenie limitow predkosci np. w terenie zabudowanym jezeli warunki na to pozwalaja. W wielu miejscach stanowaczo pozwalaja - np. w ciagnacej sie kilometrami rzadko zabudowanej wsi stojacej 50-100 m od drogi z polem po drugiej stronie tej drogi. Tam np. 70 km/h nikomu krzywdy nie zrobi (dla pieszego przechodzacego przez jezdnie wazniejsze jest to czy jadace droga auto jedzie z predkoscia przewidywalna niz z predkoscia niska). A 50 km/h zostawic wylacznie na tereny gesto zabudowane, z duzym ruchem pieszym, bo to ograniczenie wynika wlasnie z tego, ze przy tej predkosci pieszy ma wieksza szanse wyjsc calo z kolizji niz przy 60 km/h.

                    Tylko gdzie policja bedzie lapac platnikow podatku drogowego...? Bo jestem pewien, ze po urealnieniu ograniczen predkosci w ciagu kilku, moze kilkunastu lat nastapi radykalna poprawa zdyscyplinowania kierowcow.

                    --
                    Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
                    • mejson.e Re: Ależ drogi Mejsonie oczywiście 27.04.07, 11:24
                      emes-nju napisał:

                      "Najlepiej pozdejmowac tysiace DODATKOWYCH izbyt czesto watpliwych ograniczen i
                      trzymac sie tego co naklada na nas PRD. Do tego PRD dopuszcza podnoszenie
                      limitow predkosci np. w terenie zabudowanym jezeli warunki na to pozwalaja. W
                      wielu miejscach stanowaczo pozwalaja - np. w ciagnacej sie kilometrami rzadko
                      zabudowanej wsi stojacej 50-100 m od drogi z polem po drugiej stronie tej drogi.
                      Tam np. 70 km/h nikomu krzywdy nie zrobi (dla pieszego przechodzacego przez
                      jezdnie wazniejsze jest to czy jadace droga auto jedzie z predkoscia
                      przewidywalna niz z predkoscia niska). A 50 km/h zostawic wylacznie na tereny
                      gesto zabudowane, z duzym ruchem pieszym, bo to ograniczenie wynika wlasnie z
                      tego, ze przy tej predkosci pieszy ma wieksza szanse wyjsc calo z kolizji niz
                      przy 60 km/h."

                      emes na prezydenta!
                      Albo min. na ministra infrastruktury... ;-)

                      "Tylko gdzie policja bedzie lapac platnikow podatku drogowego...? Bo jestem
                      pewien, ze po urealnieniu ograniczen predkosci w ciagu kilku, moze kilkunastu
                      lat nastapi radykalna poprawa zdyscyplinowania kierowcow."

                      Masz jakiekolwiek złudzenia, że policjantom zabraknie "zwierzyny"?

                      Może kiedyś po prostu zaczną łowić zamiast jak teraz po prostu wkładać rękę do
                      wanny przepełnionej rybami...

                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                      • emes-nju Re: Ależ drogi Mejsonie oczywiście 27.04.07, 11:36
                        mejson.e napisał:

                        > Może kiedyś po prostu zaczną łowić zamiast jak teraz po prostu wkładać rękę
                        > do wanny przepełnionej rybami...

                        Szczerze powiedziawszy bardzo bym sobie tego zyczyl. Bo znaczyloby to nie to, ze nagle sie zdyscyplinowalismy, tylko to, ze waaadza pozwolila nam jezdzic plynniej.

                        --
                        Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
                        • mejson.e Płynniej 27.04.07, 12:04
                          emes-nju napisał:

                          "Bo znaczyloby to nie to, ze nagle sie zdyscyplinowalismy, tylko to, ze waaadza
                          pozwolila nam jezdzic plynniej."

                          Nie zgodzę się - to oznaczać będzie właśnie to, że się zdyscyplinowaliśmy.
                          Bo teraz statystycznie rzecz biorąc władza pozwala nam na wszystko.
                          Na jazdę 150 przez wieś, na przekraczanie 200 na skrzyżowaniach dwujezdniówki -
                          co chcesz, to masz.

                          A jak czasami trafisz mandat, to po prostu masz pecha.

                          Samo zdjęcie ograniczeń nie spowoduje, że zaczniemy jeździć płynniej - część z
                          nas na pewno, ale całkiem pokaźna grupa Nieśmiertelnych, ciągle zresztą rosnąca
                          w siłę, na pewno nie.
                          Odwoływanie się wyłącznie do rozsądku kierujących, bez bata, to zwykłe frajerstwo.
                          Jak umieszczenie na paczce papierosów ostrzeżenia o raku...

                          Pozdrawiam,
                          Mejson
                          --
                          Automobil
                          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                          • emes-nju Re: Płynniej 27.04.07, 12:16
                            mejson.e napisał:

                            > Samo zdjęcie ograniczeń nie spowoduje, że zaczniemy jeździć płynniej - część
                            > z nas na pewno, ale całkiem pokaźna grupa Nieśmiertelnych, ciągle zresztą
                            > rosnąca w siłę, na pewno nie.

                            Zwroc uwage na to, ze pozdejmowanie ograniczen powodujacych jazde bezsensowna czkawka ulatwi jazde normalnej wiekszosci (wole jechac 90-70-90-70-50-70-90 niz tak jak jest teraz czyli 90-30-70-50-60-90-40-90-70-40 - czyli tak NIE jechac, bo nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie na co drugim luku zwalnial do 40 czy 60 km/h skoro da sie tam bezpiecznie pojechac 80-100 km/h), a policji ulatwi sciganie "niesmiertelnych" bo teraz faktycznie nie sa wstanie obstawic wszystkich ograniczen i lapia na najbardziej bezsensownych, zeby bylo latwiej i zyskowniej. Jak blaszek bedzie mniej, to beda mogli lapac na faktycznie zasadnych (albo chociaz zasadniejszych) ograniczeniach i zaczna zdobywac szacunek normalnej wiekszosci - teraz drogowka zdecydowanie nie jest darzona szacunkiem i kierowcy kraja z nia w kotka i myszke.

                            Nadmiar utrudnien na drogach (w tym ograniczen) powoduje znieczulenie kierowcow na wydawaloby sie niezbedne do prowadzenia auta sygnaly.

                            --
                            Mezczyzna rozwija sie do trzeciego roku zycia. Potem tylko rosnie.
                  • jaro_ss Re: Ależ drogi Mejsonie oczywiście 27.04.07, 11:18
                    >Problem w tym, że każdy inaczej postrzega "warunki ruchu i bezpieczeństwa".
                    >Dlatego lepiej trzymać się tego, co jest w PRD.

                    No nie wiem, podejrzewam, że po drogach nie jeździsz, nikt nie porusza sie 90/h
                    po drogach poza terenem zabudowanym, a jeśli chodzi o 50/h w terenie
                    zabudowanym, to nawet moja żona, bojąca się i uważająca, jak poszła na
                    dokształcanie w prawie jazdy (bo ma a nie jeździ), to "odkryła" że 80 na
                    godzine, to taka spokojna prędkość, że nawet nie wiedziała kiedy ją osiągneła.

                    Kiedyś wcześniej przestrzegałem jej na złość wszystkie ograniczenia na
                    przywoływanej już drodze z Wieruszowa do Wielunia i też miała dość.....

                    Więc odsyłam takich "prizornych" do wszystkich diabłow i jadę normalnie, to
                    jest mając tworzących przepisy w zakresie ograniczeń przędkości za potomków
                    autorów słynnego Locomitive Act, przytaczanego w historii jako ewidentne
                    ograniczenie naturalnego postępu technicznego i rozwoju motoryzacji.... (Broń
                    boże w Dupie!)

                    Trzeba sie pouczyć trochę historii, żeby ogarnąć, że prawodawstwo nie jest
                    ostatecznym wyznacznikiem zachowań społecznych, racjonalnych, bezpiecznych,
                    prawo jest tylko zwykle spóźniona i nieporadną (w sumie zawsze niespójną) formą
                    regulacji aspektów życia społecznego, które rządzi się zupełnie innymi prawami -
                    odsyłam do odpowiednich dziedzin nauk szczegółowych... Jest jako system o
                    sterowaniu ekspertowym typu restryktywnygo zawsze na to skazane i nie jest
                    jedynym sposobem organizacji logicznej.

                    I pozdrawiam... a jakże.
    • Gość: jasdfa Re: Głupota i paranoja IP: *.waw.pl 09.05.07, 21:20
      Bardzo mnie to cieszy.

      Jeździłem tą trasą wiele razy na odcinku Wawa-Wrocław i generalnie sobie chwalę,
      ale jechałem tą trasą raz na odcinku Wawa-Białystok i nigdy więcej.

      Otóż zupełną normą jest bezczelne walenie się na trzeciego, gorzej niż na dwójce
      Wawa-Siedlce, ale najlepsze było jak zaczęli mnie wyprzedzaj z prawej strony.

      Tak więc jak rzeczywiście postawią te radary, to chętnie się przejadę.
    • Gość: driverek 160 mln pln? za to postawić można z 200 km ładnej IP: *.as.kn.pl 12.05.07, 23:39
      drogi expresowej, albo przynajmniej porządnych obwodnic z szerokim poboczem!
      po cholerę stawiac jakieś bzdurne urządzonka?????

      a przy okazji, przed wieluniem od strony wro jest taki ostry zakręt pred
      przejazdem kolejowym, na końcu prostej (swoją drogą kto tak pochrznił ciągłosć
      drogi do przejazdu???). jest znak ograniczający do 50 kmh, tymczasem moje autko
      wchodzi gładko i bez większego przeciązenia w ten zakręt 100 kmh, a dodam, zę
      jest to zwykły przedstawiciel kompaktów, także dla emerytów i rencistów.
      Oczywiście na suchej drodze, na mokrej od deszczu 70-80 kmh, zimą jedynie przy
      oblodzeniu to te 50 kmh utrzymuję.

      w niemczech są znaki, któe oboiwązują tylko w sciśle określonych porach - np.
      ograniczenia rpedkosci do 40 kmh przy szkole tylko w czasie zajęć w tej szkole,
      plus 30 minut przed i po osttnich zajęciach.
      ale u nas i o 3 nad ranem musi być 30 kmh, bo przecież pierwszoklasisci mogą
      mieć jakeiś zajecia, nie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka