Dodaj do ulubionych

Francja, Niemcy i Polska - suplement

09.07.07, 12:08
Ograniczenia prędkości

W innych niż Polska krajach (Francja, Włochy, Niemcy, Austria) zauważyłem, że
w terenie zabudowanym zezwala się często na podniesienie prędkości do 70 km/h.
I nie dotyczy to jedynie niezabudowanego fragmentu trasy! W Austrii widziałem
wiele wsi z 70-tką, gdy przy drodze były domy, sklepy etc.

W Polsce zapomina się o rozporządzeniu w sprawie ustawiania znaków, które mówi
(z pamięci), że jeśli w terenie zabudowanym odcinek drogi na co najmniej 350
metrach przebiega przez teren bez zabudowań i ruchu pieszego NALEŻY podnieść
dozwoloną prędkość! Więcej: u nas na drodze poza terenem zabudowanym ogranicza
się prędkość z powodu stacji benzynowej albo na autostradzie (A4) z powodu
zjazdu/wjazdu (wyjazd z parkingu dla TIRów we Wrocławiu, kierunek na wschód -
ograniczenie chyba do 60!!!)


Ceny paliw :-)

Dla jadących do Francji: ceny paliw na stacja przy supermarketach potrafią być
ZNACZNIE niższe niż na innych stacjach, nie mówiąc o autostradzie. Na
przykład: autostrady, to ceny rzędu 1.400 - 1.439 Eur za litr bezołowiowej 95,
przy supermarketach (przoduje Intermarche) 1.278 - 1.300 Eur. W Niemczech
dysproporcji większych nie zauważyłem. Tym razem przejechałem całe Niemcy na
jednym baku polskiej, a przy powrocie francuskiej benzyny (bak 70 litrów)

Komórki :-)

Muszę napisać o delikwencie, który spowodował, że resztki niegdyś bujnej
czupryny stanęły mi dęba na głowie: jechał za mną żabojad VW Golfem. Komórkę
trzymał w lewej łapie, w prawej kierownicę. Cóż z tego, gdy na rondzie trzeba
było zmieniać biegi! Co zrobił żabojad? Pochylił się, by przedramieniem lewej
ręki, trzymając komórkę przy uchu, potrzymać koło kierownicy. W ten sposób
miał prawą wolną i mógł zmieniać biegi :-) Bałem się, że przy tych manewrach
przed, na i za rondem wpakuje mi się w bagażnik, a ruch był spory i nie mogłem
odskoczyć od niego - wszyscy jechali z małymi odstępami.

Edytor zaawansowany
  • emes-nju 09.07.07, 13:09
    vatseq napisał:

    > Ograniczenia prędkości
    >
    > W innych niż Polska krajach (Francja, Włochy, Niemcy, Austria) zauważyłem, że
    > w terenie zabudowanym zezwala się często na podniesienie prędkości do 70
    > km/h. I nie dotyczy to jedynie niezabudowanego fragmentu trasy! W Austrii
    > widziałem wiele wsi z 70-tką, gdy przy drodze były domy, sklepy etc.

    Ciagle to pisze, ale jestem zakrzykiwany przez swietoszkow co to Zawsze Przestrzegaja Przepisow. W Holandii potrafia w takich miejscach pozwalac na jazde 80 km/h. I zyja... 8-/

    --
    Nawet kij od szczotki "made in Alfa Romeo" moze byc piekny...
  • vatseq 09.07.07, 22:31
    Dziś jechałem na trasie Gliwice-Mikołów - między Wygodą (stacja Lotos i Orlen) w
    kierunku Mikołowa aż do Śmiłowic jest 70, mimo, iż teren jest zabudowany domkami
    jednorodzinnymi! Jedna jaskółka?
  • emes-nju 10.07.07, 11:07
    Takich jaskolek troche jest. Glownie na drogach dwujezdniowych gdzie 80-90 km/h tez by nikomu (z wyjatkiem wszechwiedacych urzednikuf znakologuf) nie zaszkodzilo :-)

    Glownym problemem w Polsce sa "zabudowania" ciagnace sie kilometrami przy glownych drogach (czesto powstaja po wybudowaniu nowej, w zalozeniu omijajacej zabudowania drogi - kto wydaje na to pozwolenia?!). Czasem sa to tereny dosc gesto zabudowane, z przejsciami dla pieszych i wtedy 50 km/h u wiekszosci kierowcow nie wzbudza zlosci. Ale jezeli sa to chalupy w odleglosci 300 m od siebie, posesje sa w wieksej odleglosci od jezdni, to utrzymywanie tam 50 km/h BO TAK! powoduje tylko deprecjonowanie znaczenia ograniczen - dlaczego w gesto zabudowanym terenie trzeba jechac tyle samo co w zabudowie mocno "przewiewnej"?

    --
    Nawet kij od szczotki "made in Alfa Romeo" moze byc piekny...
  • Gość: Poll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:12
    Ale zwykle jeśli mamy zabudowe w formier chłupa od chałupy 300 metrów to jest to
    wieś zabita dechami a to także oznacza żebrak tam chodników a więcmiszkańcy
    chodząpo drodze i dlatego 50km/h jest bardzo na miejscu .Za dużo sie filmów
    naoglądałeś
  • Gość: :))) IP: *.acn.waw.pl 15.07.07, 02:16
    Przyklad z Wielkopolski: 20 lat temu pobudowano obwodnice przez szczere pole.
    Przez 20 lat owo pole zaczelo byc zabudowywane: tu sruuu... warsztacik
    oponiarski, obok hurtowienka i domek z ogrodkiem i wyjazdem ze stodoly na szose.
    Teraz juz z powrotem jest teren zabudowany. Kazdy chlop musi miec wyjazd z gumna
    od razu na droge miedzymiastowa, bo to jego prawo, by miec chalupe 10 metrow od
    trasy z TIRami i narzekac i stawiac znaki 40km/h. A ci "szybcy wyprzedzacze" to
    nie sa wariaci, to sa ludzie wk..wieni, ktorzy na trasie pomiedzy Warszawa a
    Berlinem natykaja sie na furmanki z gnojem, szkoly i przedszkola, pijanych
    rowerzystow... a tu jeszcze 400 km do pokonania. Swiety by nie wytrzymal. Powoli
    przystosowujemy kraj do pielgrzymek pieszych. Kryzys naftowy nas nie zdazy
    wykonczyc, zrobimy to wczesniej sami.
  • emes-nju 15.07.07, 14:52
    Gość portalu: Poll napisał(a):

    > Ale zwykle jeśli mamy zabudowe w formier chłupa od chałupy 300 metrów to jest
    > to wieś zabita dechami a to także oznacza żebrak tam chodników a
    > więcmiszkańcy chodząpo drodze i dlatego 50km/h jest bardzo na miejscu

    No to wszedzie trzeba ograniczyc predkosc do 50 km/h. Jezeli piesi snujacy sie pomiedzy chalupami oddalonymi o 300 m sa zagrozeniem, to identycznym (a moze wiekszym - w czasie wieczornego pieszego ruchu we wsi sa jeszcze jakies swiatla) zagrozeniem sa piesi wedrujacy poboczami tych samych drog, ale poza rejonem wyznaczonym bialymi tablicami.

    Jezeli na miedzynarodowej czy "tylko" miedzymiastowej trasie priorytetem jest ruch pieszy (we wsiach, w ktorych mieszkancow jest mniej niz przejezdza tamtedy samochodow na godzine!), to wcale sie nie dziwie, ze wielkie koncerny lokuja sie poza granicami Pomrocznej... I ruch w Pomrocznej pozostaje nadal pieszy, bo ludzie nie maja na chleb, o innych luksusach nie wspominajac.

    Podchodzac do tematu tak, jak Ty, nalezaloby wrocic do wysylania przed kazdym autem umyslnego z czerwona flaga. No bo przeciez ktos moze isc po jezdni i zginac pod kolami silnikowej bestii! A moze po prostu lepiej byloby NAUCZYC ludzi jak bezpiecznie korzystac z drog? Ech, pomarzyc mozna...

    --
    Nawet kij od szczotki "made in Alfa Romeo" moze byc piekny...
  • tomek854 15.07.07, 19:39
    > Ceny paliw :-)
    >
    > Dla jadących do Francji: ceny paliw na stacja przy supermarketach potrafią być
    > ZNACZNIE niższe niż na innych stacjach, nie mówiąc o autostradzie. Na
    > przykład: autostrady, to ceny rzędu 1.400 - 1.439 Eur za litr bezołowiowej 95,
    > przy supermarketach (przoduje Intermarche) 1.278 - 1.300 Eur. W Niemczech
    > dysproporcji większych nie zauważyłem. Tym razem przejechałem całe Niemcy na
    > jednym baku polskiej, a przy powrocie francuskiej benzyny (bak 70 litrów)

    a w UK ceny paliw przy supermarkecie potrafią być wyższe: ja na osiedlu mam
    supermarket Morrisona, w którym paliwo ostatnio było po 94p i stację BP na
    której zatankowałem za 89...
    --
    oryś _@/"
    Do Turcji na zaćmienie
    Autostopemgdziekolwiek :-)
  • pizza987 15.07.07, 21:42
    tomek854 napisał:


    > a w UK ceny paliw przy supermarkecie potrafią być wyższe: ja na osiedlu mam
    > supermarket Morrisona, w którym paliwo ostatnio było po 94p i stację BP na
    > której zatankowałem za 89...

    A u Ciebie wszystko musi być na odwrót: jeździsz po lewej stronie drogi i paliwo przy supermarkecie masz droższe.... Wracaj do ojczyzny, tu wszystko jest normalne ;P
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
  • kozak-na-koniu 17.07.07, 20:06
    ...A u nas w "Orlenie" bezołowiowa ,95 jest po około 4,45 - 4,49, a ja tankuję w
    Kolumnie Transportu Sanitarnego, która udostępniła swą stację także dla
    "szaraczków" (jeśli akurat nie tankują sanitarki), gdzie bezołowiowa '98 jest po
    4,32.:-P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka