Dodaj do ulubionych

Kadetów czyli rowerowa ścieżka- smieszka.

07.09.08, 20:14
Bezpieczenstwo na drodze czyli jezdni a co obok?

tiny.pl/8wvt
Obserwuj wątek
      • Gość: kombinator Wszystkiemu winni cykliści? IP: *.aster.pl 08.09.08, 22:13
        > Napisalbym cos, bo ciekawy reportaz, ale ze swoja szczeroscia musze potwierdzic,
        > ze widac efekty masy kretynicznej. Sciezki buduja sie w naszym miescie, zgodnie
        > z waszymi postulatami.

        Co wspólnego ma masa krytyczna z bezmyślnością projektantów ścieżki? Znowu wszystkiemu winni cykliści?
        • emes-nju Re: Wszystkiemu winni cykliści? 09.09.08, 11:59
          Gość portalu: kombinator napisał(a):

          > Co wspólnego ma masa krytyczna z bezmyślnością projektantów
          > ścieżki?

          Moze projektant jest bardziej kierowca niz rowerzysta...?

          Bo z Masa Krytyczna jest dosc powazny problem. MIASTO nie wywiazuje sie ze swoich funkcji i nie udostepnia rowerzystom odpowiedniej infrastruktury, wiec rowerzysci blokuja JEZDNIE - w szczycie wyjazdow weekendowych (piatek, 18.00). Zamiast wiec calkiem sluszna idee jazdy na rowerze promowac, zamiast promowac chec do budowy wspolpracy dwu i czterokolowych, zniechecaja do niej zmotoryzowana (wciaz) wiekszosc, wzbudzajac agresje u kierowcow (i bez Masy stojacych w gigantycznych korkach) oraz pasazerow komunikacji.

          --
          Forum krytycznie myslacych obywateli
      • inguszetia_2006 Re: Kadetów czyli rowerowa ścieżka- smieszka. 09.09.08, 12:10
        emes-nju napisał:

        > To przygotowanie do wprowadzenie na sciezkach ograniczen predkosci
        dla rowerow.
        > Ktos sie zabije o slup i juz jest pretekst.
        >
        > Na jednym ze zjazdow z warszawskiego mostu siekierkowsniego jest
        jeszcze "smies
        > zniej". Sciezka gwaltownie odbija w prawo, a dalsza (krotka - ok.
        2-3 m) droga
        > prosto prowadzi do dlugich i stromych schodow konczacych sie
        sciana.
        >
        Witam,
        A dlaczego rowerzysta ma się zabić na słupie? On jest jakiś ułomny?
        Nie ominie przeszkody?
        A co do samej ścieżki, to rzeczywiście kuriozum. Jak bym tam
        mieszkała, to bym to zareklamowała. "Reklamowałam" już chodnik
        osiedlowy i poprawili. Myślę, że ten stan rzeczy dałoby radę
        zmienić. Wszystko w rękach mieszkańców.
        Pzdr.
        Inguszetia
        • emes-nju Re: Kadetów czyli rowerowa ścieżka- smieszka. 09.09.08, 12:15
          inguszetia_2006 napisała:

          > A dlaczego rowerzysta ma się zabić na słupie? On jest jakiś ułomny?
          > Nie ominie przeszkody?

          Dwa lata temu polamalem rower. Jechalem po sciezce i zza krzaczka wyszla pancja s pjeskiem. Udalo mi sie tylko zmienic kurs tak, ze "tylko" trafilem w potezna wyrwe w trawniku. A co by bylo gdyby na takiej "zaludnianej" sciezce byl slup? Zamiast polamanej ramy, polamana czaszka?

          A moze jednak ograniczeie predkosci dla rowerzystow? Bo slupy z sciezce, a piesi maja swoje prawa...

          --
          Forum krytycznie myslacych obywateli
          • inguszetia_2006 Re: Kadetów czyli rowerowa ścieżka- smieszka. 09.09.08, 16:01
            emes-nju napisał:

            > inguszetia_2006 napisała:
            >
            > > A dlaczego rowerzysta ma się zabić na słupie? On jest jakiś
            ułomny?
            > > Nie ominie przeszkody?
            >
            > Dwa lata temu polamalem rower. Jechalem po sciezce i zza krzaczka
            wyszla pancja
            > s pjeskiem. Udalo mi sie tylko zmienic kurs tak, ze "tylko"
            trafilem w potezna
            > wyrwe w trawniku. A co by bylo gdyby na takiej "zaludnianej"
            sciezce byl slup?
            > Zamiast polamanej ramy, polamana czaszka?
            >
            > A moze jednak ograniczeie predkosci dla rowerzystow? Bo slupy z
            sciezce, a pies
            > i maja swoje prawa...
            >
            Witam,
            Ten argument mnie nie przekonuje;-)Bo to ja postuluję wycinkę drzew
            przy drodze(patrz zakręty), a Ty klaszczesz, gdy je dosadzają.
            Zatem; albo rybka, albo pipka;-) Słup czy drzewo, nie ma znaczenia,
            zgodnie z logiką. Twoją logiką, rzecz jasna. Zawsze przecież może
            coś się wydarzyć, nieprawdaż? Słup sam nie atakuje. Poza tym jest
            potrzebny mieszkańcom i był tam pierwszy;P
            Apropos wypadków na rowerze, to mnie się przytrafiło coś bardziej
            groteskowego. Jechałam po bruku podczas deszczu, wiadomo kamyczki
            śliskie i lśniące, więc powinnam się wygrzmocić. I się wygrzmociłam,
            ale nie dlatego, że było ślisko, tylko dlatego, że koło się
            zakleszczyło pomiędzy kamieniami;-)Runęłam jak kłoda, na ręce;-)Ale
            chyba walczyłam, bo kierownica była wykręcona nieco. Pamiętam tylko,
            że tak stuknęłam w łokieć, że zobaczyłam prawdziwe gwiazdy;-)
            Pzdr.
            Inguszetia
              • inguszetia_2006 Re: Kadetów czyli rowerowa ścieżka- smieszka. 09.09.08, 16:41
                emes-nju napisał:

                > inguszetia_2006 napisała:
                >
                > > Ten argument mnie nie przekonuje;-)Bo to ja postuluję wycinkę
                drzew
                > > przy drodze(patrz zakręty), a Ty klaszczesz, gdy je dosadzają.
                >
                > Nie klaszcze jak je dosadzaja - awanturuje sie jak tna. Drzewa
                obok drogi malo
                > mi przeszkadzaja.
                >
                > Bo nie zaprzeczysz, ze drzewo OBOK drogi nieco rozni sie od slupa
                W DRODZE?
                >
                Witam,
                Mam zdjęcie z Turcji, na którym to widać dwa drzewa rosnące na
                drodze;-)Ha, ha...;-) Oddzielają pasy ruchu na górskiej serpentynie.
                Wygląda to zabawnie. Dosłownie wyrastają z asfaltu.
                Ale przyznam, że widziałam coś podobnego tylko raz w życiu.
                A zatem słup na drodze i drzewo na drodze... Cóż;-) Folklor i tyle.
                Trzeba uważać, albo coś z tym zrobić. Ja postuluję to drugie.
                Zresztą pisałam już,że na miejscu mieszkańców złożyłabym protest w
                tej sprawie. W końcu to Oni będą wychodzić na pędzących rowerzystów.
                I będzie kwaśno. Bo w tym przypadku, to pieszy nie ma szans, a
                rowerzysta ma przewagę siły.
                To na tyle.
                Pzdr.
                Inguszetia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka