Dodaj do ulubionych

200% normy!

08.12.08, 10:29
Od mniej wiecej dwoch lat kilka razy w miesiacu jezdze w weekendy do
pewnej milej miesciny ok. 140 km od Warszawy. W ciagu tych dwoch lat
widzialem przy tej drodze dwa radiowozy drogowki - obydwa tego
samego dnia.

A wczoraj wieczorem, cztery. Oczywiscie, dla poprawy bezpieczenstwa,
wszystkie precyzyjnie pochowane za przystankami czy w przyslowiowych
krzakach. Zeby ich nikt za wczesnie nie zobaczyl i nie zwolnil! Bo
przeciez bezpieczniej nie jest od tego, ze ktos pojedzie wolniej na
kontrolowanym odcinku, a od tego, ze zaplaci mandat :-P

--
Forum krytycznie myslacych obywateli
Edytor zaawansowany
  • tiges_wiz 08.12.08, 10:35
    no zrozum gosci ..koniec roku sie zbliza, swieta.. plan mandatowania
    trzeba wyrobic, zeby premie byly
    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta
    moja...
  • habudzik 08.12.08, 22:59
    tiges_wiz napisał:

    > no zrozum gosci ..koniec roku sie zbliza, swieta.. plan mandatowania
    > trzeba wyrobic, zeby premie byly

    Wystarczy zwolnić i nie dać im szansy . Nie dawac tez w łapę . Pokrzyżujesz im
    plany świateczne .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 08.12.08, 23:18
    do mnie mowisz?
    ja ostatni mandat dostalem 10 lat temu, a teraz usmiecham sie do patroli ... co
    kilka dni widze jeden jak za estakada lapia jeleni ..

    punktow nigdy nawet jednego nie mialem ...
    wiec jak jest?

    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • tomaszek874 09.12.08, 08:06
    w którą strone za estakadą? :)
    Bo mnie zawsze straszą, żeby zwolnić bo często stoją, a nigdy nie stoją jak ja jadę. Może jeżdże już po godzinach służby, bo przed 20 się na estakadę nie zapuszczam?
    --
    pozdrawiam
    Tomek
  • tiges_wiz 09.12.08, 08:48
    zaraz byc chcial wszystko wiedziec :P
    jak sie w warszawie z al. st. zjednoczonych (jest 50) wjezdza
    bezkolizyjnie na trasie lazienkowska (80) ... tam za zakretem przez
    80-tka sobie czesto stoja. Oczywiscie wszystko w ramach poprawy
    bezpieczenstwa ;)

    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta
    moja...
  • tomaszek874 09.12.08, 09:04
    e, ja pytam o Wrocław, do warszawy to w ogóle nie docieram ;)
    --
    pozdrawiam
    Tomek
  • kozak-na-koniu 09.12.08, 09:07
    Cholera, a ja myślałem że chodzi o tę estakadę w Szczecinie...:)
    --
    "Moje rewelacje sa albo dosłownym cytatem albo jego formą luźno
    tłumaczona ale zawsze mam podparcie w jakimś źródle."
    (habudzik/Poll, 31.10.07, 11:36)
  • tiges_wiz 09.12.08, 09:09
    a ja speclajnie nie napisam na poczatku gdzie :P a co! :D
    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta
    moja...
  • habudzik 09.12.08, 12:32
    A tak jest że śmieszą mnie texty typu : "za wysokie mandaty ale ja nie
    przekraczam przepisów" albo "ograniczenia zbyt restrykcyjne ale ja nie
    przekraczam" . Ścisk w metrze przeszkadza tylko tym co tam jeżdżą , stojące
    patrole przeszkadzają tylko tym których łapią lub zmuszają do poszanowania
    przepisów . Ci co szanują przepisy nie piszą o radarach , patrolach , mandatach
    w negatywny sposób . No bo i po co skoro ich to nie tyczy ????
    Co mnie w Polsce obchodzi że w Bangladeszu już 3 miesiąc leje deszcz ??? Moge to
    gdzies zasłyszeć w mediach ale obejdzie mnie to kalafiorem pod warunkiem że tam
    właśnie nie lecę . Ludzie bulwersują się tym co wg nich samych ich nie dotyczy
    (bo oni przecież są cacy) i to na tak dużą skale że od kilku lat siedzą na forum
    A-M i biadolą jak to ciężko jest żyć .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • habudzik 09.12.08, 12:34
    Ja po prostu chorobliwie nie znosze hipokrytów . I nie o Ciebie głównie mi
    chodzi więc się nie unoś .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 09.12.08, 12:47
    do mnie mowisz?
    czy ja napisalem gdzies, ze madaty sa za wysokie?
    pokaz paluszkiem ...

    jak nie znajde to potraktuje to jako flood.

    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 13:36
    Za wysokie mandaty to taki przykład tylko . Przykład hipokryzji . taki sam jak
    np skamlanie o tym że wąsate musza na świeta zarobić ale nie na mnie .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 09.12.08, 13:44
    habudziu coraz bardziej sie przekonujem ze te forum bez ciebie bedzie lepsze ...

    ja skamlam? i tym skamlaniem twierdze ze mandaty sa za wysokie?

    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 13:46
    Ja coś takiego napisałem ????? To do Edzia było . Popierwiastkowały Ci sie posty
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 09.12.08, 13:47
    to pod moim postem piszesz do edzia? jakos nie widze go wyzej .. moze mam cos z
    oczami?
    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 13:50
    Pod Twoim postem napisałem do Ciebie . Tam jest 'skamlać' a nie 'skłamać' .
    Natomiast pod Edzia postem napisałem że kłamie .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 09.12.08, 13:52
    "ja skamlam? i tym skamlaniem twierdze ze mandaty sa za wysokie?"

    no a ja pisalem o klamaniu?

    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 13:59
    No to teraz ja źle przeczytałem . I nie o mandaty i ich wysokość chodzi tylko o
    lament na nieuczciwa prace policji . Takie wyśmiewnaie się że chca zarobić na
    frajerach . No po to w końcu są . Jak bedą w lato łapali to bedzie biadolenie
    ze na wczasy , jak na wiosne będą łapać to na nowalijki a jesienią na znicze .
    Tylko my jesteśmy bogu ducha winni . To jest hipokryzja.
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 09.12.08, 14:03
    ale ja ich nie wysmiewam .. ja w pelni rozumiem .. w koncu policjat to tez czlowiek.
    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 14:04
    No ale teraz to ironizujesz .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • tiges_wiz 09.12.08, 14:07
    a nie przyszlo ci do glowy ze wtedy tez ironizowalem?
    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 14:09
    tiges_wiz napisał:

    > a nie przyszlo ci do glowy ze wtedy tez ironizowalem?

    Dokładnie to mi do głowy przyszło . W usiłowaniu ośmieszania sa lepsi ode mnie .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • edek40 09.12.08, 13:39
    tiges_wiz napisał:

    > do mnie mowisz?

    Nie. On mowi do siebie. Wszak to hipokryta cala geba. Przypomne tylko jego
    niewinne wciskanie sie przy Raclawickiej czy jazde ze zdycydowanie za wielkimi
    predkosciami polaczone z gromieniem wszystkich na okolo za piractwo.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • habudzik 09.12.08, 13:41
    edek40 napisał:

    > tiges_wiz napisał:
    >
    > > do mnie mowisz?
    >
    > Nie. On mowi do siebie. Wszak to hipokryta cala geba. Przypomne tylko jego
    > niewinne wciskanie sie przy Raclawickiej

    Dlaczego kłamiesz ? Nie wciskam się na Racławickiej tylko grzecznie czekam aż
    ktoś mnie wpuści . Nie łamie przy tym przepisów .



    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • pizza987 09.12.08, 14:46
    habudzik napisał:


    >
    > Dlaczego kłamiesz ? Nie wciskam się na Racławickiej tylko grzecznie czekam aż
    > ktoś mnie wpuści . Nie łamie przy tym przepisów .
    >
    >
    >

    Jeżeli czekasz grzecznie aż ktoś wpuścia a za tobą robi się sznurek czekających aż jaśnie habudzik zostanie wpuszczony to łamiesz przepisy tamując ruch.

    Jeżeli wreszcie zostaniesz wpuszczony i tam gdzie wreszcie dotrzesz na pożądany pas przejedziesz przez pojedynczą ciągłą (bo wątpię żebyś akurat czekał tam gdzie jeszcze jest przerywana) też łamiesz przepisy.
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • habudzik 09.12.08, 14:48
    pizza987 napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    >
    > >
    > > Dlaczego kłamiesz ? Nie wciskam się na Racławickiej tylko grzecznie czeka
    > m aż
    > > ktoś mnie wpuści . Nie łamie przy tym przepisów .
    > >
    > >
    > >
    >
    > Jeżeli czekasz grzecznie aż ktoś wpuścia a za tobą robi się sznurek czekających
    > aż jaśnie habudzik zostanie wpuszczony to łamiesz przepisy tamując ruch.

    Już Ci chyba pisałem że nie robi się sznureczek za mną .



    > Jeżeli wreszcie zostaniesz wpuszczony i tam gdzie wreszcie dotrzesz na pożądany
    > pas przejedziesz przez pojedynczą ciągłą (bo wątpię żebyś akurat czekał tam gd
    > zie jeszcze jest przerywana) też łamiesz przepisy.

    Przejeżdżam przez przerywaną . To tez już Ci pisałem
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • edek40 09.12.08, 14:52
    > Jeżeli czekasz grzecznie aż ktoś wpuścia a za tobą robi się sznurek czekających
    > aż jaśnie habudzik zostanie wpuszczony to łamiesz przepisy tamując ruch.

    Dla budzika parkowanie na srodku jezdni nie jest wykroczeniem, gdy nikt nie
    jedzie za nim (albo gdy tak mu sie wydaje). Nie zauwaza rowniez, ze wpychanie
    sie jest objawem chamstwa pospolitego - wszak wpuszczajacy swoje odstal, a
    dzieki budzikowi bedzie mial jeszcze jeden samochod przed soba, a moze nawet
    caly cykl swiatel do tylu, podczas gdy budzik sobie pojedzie bez czekania. On
    nie uwaza sie za chama, jesli nie dostanie w morde, a ze trafia na ludzi na
    poziomie, w morde nie dostaje, co daje mu poczucie swietosci.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • habudzik 09.12.08, 14:57
    Znowu kłamiesz . To nawet ciężko nazwać puszczaniem . Oni po prostu nie moga
    mnie blokować . Tam kierowcy z grubsza albo nie widzą luki albo nie potrafia
    chwile wcześniej jej przewidzieć . Nie wiem dlaczego tsak sie dzieje ale jak z
    tego korzystam . Często na Żwirki widze że robi sie miejsce na prawym pasie ale
    się nie ładuje na niego bo 300m dalej widzę autobusy na przystanku które wyjądą
    zanim je minę ale większość śpeszących się baranów natychmiast pakuje się na
    prawo i ... zostaja za mną . Czy to moja wina że ktoś nie umie czegoś tak
    prostego przewidzieć ?
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • inguszetia_2006 08.12.08, 10:36
    Witam,
    A ja ostatnio widziałam patrol policyjny złożony z dwóch kobiet i
    ten patrol wlepiał mandat za "niemanie" świateł. Gdy patrol wlepiał
    mandat, wyprzedziło mnie coś białego, przejechało podwójną ciągłą i
    skęciło w lewo. Potem stado pieszych przeszło na czerwonym i nic się
    nie wydarzyło. Jak to ma tak wyglądać, to czas umierać;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • marek.dumle 08.12.08, 11:03
    I wersja:
    -Panie posterunkowy, trzeba gonić! Tam pojechali!!
    -Gonić?! Człowieku... czym...?

    II wersja
    -Panie posterunkowy, trzeba gonić! Tam pojechali!!
    -Gonić?! Pewnie, rzuć to człowieku wszystko i goń...
  • emes-nju 08.12.08, 11:11
    marek.dumle napisał:

    > I wersja:
    > -Panie posterunkowy, trzeba gonić! Tam pojechali!!
    > -Gonić?! Człowieku... czym...?

    Juz w Warszawie, na Wale Miedzeszynskim (ograniczenie do 70 km/h)
    jechalem sobie ok. 80-tki i zostalem wyprzedzony przez szybko jadace
    Porsche. Kilkaset m dalej stal (na przystanku, za bariera
    dzwiekochlonna) radiowoz. Porsche przy nich nie stalo... A ruch byl
    tak wielki, ze w zasiegu wzroku mialem tylko jeden samochod -
    rzeczone Porsche.

    Ani go nie zlapali, ani nie pogonili. Nie bylo czym? ;-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • marek.dumle 08.12.08, 11:19
    emes-nju napisał:

    > Juz w Warszawie, na Wale Miedzeszynskim (ograniczenie do 70 km/h)
    > jechalem sobie ok. 80-tki

    "Czy obywatel wie, że złamał przepis dotyczący ograniczenia
    prędkości"?
    "A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały
    tędy przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie. Więc nie
    mówcie mi, że siedzi z tyłu !!!"
    :D
  • jane14 09.12.08, 09:11
    emes-nju napisał:


    > Ani go nie zlapali, ani nie pogonili. Nie bylo czym? ;-P

    Może po prostu nie było warto ...
    Wbrew tej tezie która lansujesz policja nie ma problemu
    z "wyrobieniem normy" . Łamiacych przepisy jest tak wielu że radary
    ustawiaja na +30 a jak kolejka duża to i wiecej, aby wyłowić tylko
    tych najbardziej pokopanych. Waskim gardłem dla "wyrobienia normy"
    nie jest zatrzymywanie przekraczajacych predkośc ale papierkowa
    robota z wystawianiem mandatu. A czają sie i słusznie bo chcą złapać
    tych jadacych najszybciej a nie tych najmniej spostrzegawczych. Jak
    wiesz taki +30 jest wart wiecej niż trzech +10 a robota ta sama.

    To jak łowienie ryb lepiej złapać jedna wieksza niz 10 małych, a jak
    chcesz złapać naprawdę duża rybe to i przyczaić z wedką sie trzeba...
  • edek40 09.12.08, 11:30
    > Wbrew tej tezie która lansujesz policja nie ma problemu
    > z "wyrobieniem normy" .

    Z cala pewnoscia maja.

    Faktycznie liczba wykroczen powala na kolana. Najwieksza jednak ich ilosc jest
    ignorowana przez policje, ktora koncentruje sie na suszeniu z krzakow. Tu maja
    jednak naprawde trudne zadanie - CB i "mrugacze". Co sprytniejsi, w terenie
    zabudowanym, jada po prostu za TIRem, bo ich kierowcy sa swietne poinformowani.

    Duzo latwiejsze byloby lapanie w locie tych, ktorzy tworza zagrozenia duzo
    wieksze niz nadmierna predkosc czyli wymuszaczy, poganiaczy, spychaczy,
    zapominajacych o wlaczaniu kierunkow czy po prostu takich, co maja zle ustawione
    swiatla o niewidocznych pieszych nie wspominajac. Najwazniejsze jest to, ze
    kontroli czy mandatu nie mozna by sie spodziewac w "pewnych" miejscach, a
    ostrzeganie przed wszystkimi radiowozami byloby niewykonalne. Plan mandatowania
    bylby nieslychanie prosty do wyrobienia, a kierowcy nie znajacy dnia ani godziny
    zaczeliby jezdzic spokojniej. I zapewne dlatego nie predko doczekamy sie takich
    dzialan policji. Jak wyrabialiby plan mandatowania, gdyby byli stale widoczni?
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • jane14 09.12.08, 12:45
    edek40 napisał:

    >Najwieksza jednak ich ilosc jest ignorowana przez policje, ktora
    koncentruje sie na suszeniu z krzakow... Duzo latwiejsze byloby
    lapanie w locie tych, ktorzy tworza zagrozenia duzo wieksze niz
    nadmierna predkosc czyli wymuszaczy, poganiaczy, spychaczy,
    zapominajacych o wlaczaniu kierunkow czy po prostu takich, co maja
    zle ustawione swiatla o niewidocznych pieszych nie wspominajac.


    Zapewne znasz procedury obowiazujace przy nałożeniu mandatu. Policja
    musi podobnie jak sad mieć dowody popełnionego wykroczenia. Pomiar z
    radaru jest dowodem podobnie jak i zarejestrowane wyczyny z
    widerejestratora.
    Sam policjant może i zatrzymać delikwenta i zaproponowac mu mandat
    np. za żle ustawione swiatła ale musi mieć dowód czyli urzadzenie
    pomiarowe, a tych zapewne nie ma na wyposarzeniu zbyt wiele o ile
    wogóle są. Wiec jeśli policjant uzna że swiatłą sa żle ustawione to
    musiałby delikwenta odeskortować do stacji diagnostycznej, i zapewne
    jeszcze zapłącić za badanie.
    Karanie pieszych za to że sa niewidoczni, wogole jest niemożliwe bo
    poprostu po to auta maja swiatła by ich kierowca widział, można by
    jesli już to za co innego...
    Wiele wykroczeń dla udokumentowania dla sądu wymagałoby np
    zatrzymywania innych kierowców jako swiadków itd. Aby udowdnić komus
    ze wymusił pierwszeństwo/zjazd na pobocze trzeba by ten ktos to
    potwierdził, bo bez trudu wywiniesz się z takiego wykroczenia np.
    twierdzac że on sam ustąpił.
    W pewnym sensie może słusznie może nie ale sami ubezwłasnowolnilismy
    policje w obawie przed daniem im zbyt wielkiej władzy.
    Moim zdaniem policja powinna mieć prawo nakładania mandatu bez
    przyznania sie do winy kierujacego. Powinno jedynie przysługiwać
    prawo odwołania do sądu a nie p[rawo odmowy mandatu. Wtedy
    policjanci mogliby faktycznie pracować w terenie a nie za biurkiem
    przygotowujac papierki dla sadu.
    Niech te papierki (odwołania) przygotowuje winny zamieszania jeśli
    chce.
    Policjant jest takim samym człowiekiem jak kazdy woli unikać
    kłopotów i tej papierkowej dodatkowej roboty i dlatego unika
    interwencji w sytuacjach niepewnych prawnie.
    To żle ale to nie tylko ich wina ...
  • emes-nju 09.12.08, 13:07
    jane14 napisał:

    > Sam policjant może i zatrzymać delikwenta i zaproponowac mu

    ...pouczenie. Nie kazde zatrzymanie musi konczyc sie mandatem, zeby
    bylo skuteczne.

    Np. dla chama-wciskacza mandat jest dodatkiem do faktu zatrzymania
    go i przetrzymania nas czas kontroli. (Bo, byc moze tego nie wiesz,
    ale policja ma prawo zatrzymac do kontroli kazdego - rowniez bez
    zadnego powodu). Przeciez cham-wciskacz wciska sie, bo mu sie
    SPIESZY (obiektywnie czy nie, nie ma znaczenia)! Zatrzymywanie
    takich w celu odbycia pogawedki (oraz dokladnej kontroli dokumentow
    i auta) spelni doskonale swoje zadanie - jezeli bedzie to nagminne,
    wciskanie straci swoja atrakcyjnosc. A JEDYNYM batem na chamow-
    wciskaczy jest sprawienie, zeby proceder stal sie nieoplacalny
    czasowo. Nie finansowo - czy klienta w aucie za 200 tys. zl naprawde
    bedzie bolal mandat kilka stowek raz na jakis czas?

    Szkoda, ze tak malo ludzi pojmuje tak oczywiste prawdy...

    Dotyczyc to moze zatrzymania za kazde wykroczenie czy
    niedopatrzenie. Nawet za zle ustawione swiatla :-P (Choc, wbrew
    temu, co piszesz, akurat za to policjant moze odebrac dowod
    rejestracyjny bez uprzedniego zastosowania przyrzadow - klient
    oslepia i nie trzeba tego mierzyc). Ktos, kto bedzie kilka razy w
    miesiacu zatrzymywany (i przy okazji dokladnie "przetrzepywany") w
    celu poinformowania, ze ma zle ustawione swiatla, predzej czy
    pozniej pojedzie do warsztatu i zaplaci te 20 zl.

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • inguszetia_2006 09.12.08, 14:11
    Witam,
    Kto ma tego "kogoś" zatrzymywać kilka razy w miesiącu, by mu się
    zachciało ustawiać światła?
    Może polska policja?;-D
    Emesie, Tyś zwariował;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • edek40 09.12.08, 13:12
    Jestes kontrowersyjny az do bolu :)

    > Zapewne znasz procedury obowiazujace przy nałożeniu mandatu. Policja
    > musi podobnie jak sad mieć dowody popełnionego wykroczenia. Pomiar z
    > radaru jest dowodem podobnie jak i zarejestrowane wyczyny z
    > widerejestratora.

    Gdy masz zdjecie z rejestratora, to masz 100% pewnosci, ze choc auto jest Twoje.
    Gdy zatrzyma Cie patrol z suszarka, to nie masz zadnej szansy, do udowodnienia,
    ze zmierzono kogos innego. Musisz wierzyc policjantowi, poniewaz w sporze w
    Sadzie zdanie policjanta ma z automatu i prawa wyzsza wartosc niz Twoje.
    Wyjatkiem jest sytuacja, gdy zmierzona na suszarce predkosc razaco odbiega od
    maksymalnej osiaganej przez Twoj bolid. Wtedy masz szanse w Sadzie Grodzkim, po
    odmowienia przyjecia mandatu.

    > Sam policjant może i zatrzymać delikwenta i zaproponowac mu mandat
    > np. za żle ustawione swiatła ale musi mieć dowód czyli urzadzenie
    > pomiarowe,

    Oczywiscie nie moze ukarac, gdy swiatla swieca rowno. Gdy zas swieca na roznych
    wysokosciach - owszem. Tu za przyrzad pomiarowy wystarczy tyl radiowozu.
    Wystarczy chciec.

    > Karanie pieszych za to że sa niewidoczni, wogole jest niemożliwe bo
    > poprostu po to auta maja swiatła by ich kierowca widział, można by
    > jesli już to za co innego...

    W KD stoi jak byk, ze osoby ponizej 15 roku zycia musza miec elementy
    odblaskowe, a ustawodawcy zastanawiaja sie, czy nie oszczedzic zycia rowniez
    starszym. W tymze KD napisanej jest po ktorej stronie pieszy ma sie poruszac.
    Jednak slusznie bedziesz pronil praw policji do stania w krzakach. Z pieszego
    strasznie trudno sciagnac mandat, mlodocianego nie mozna zatrzymac bez wiedzy
    rodzicow itp. A mandaty lepic trzeba. Mus. Niech piesi wiec wlaza pod samochody,
    byle tylko te zabijaly pieszych jadac z przepisowa predkoscia.

    A tak na marginesie - na jaka odleglosc skutecznie swieca swiatla w Twoim aucie.
    A jaka jest jego droga hamowania z, powiedzmy, tylko 70 km/h, wliczajac czas
    reakcji?

    > Wiele wykroczeń dla udokumentowania dla sądu wymagałoby np
    > zatrzymywania innych kierowców jako swiadków itd. Aby udowdnić komus
    > ze wymusił pierwszeństwo/zjazd na pobocze trzeba by ten ktos to
    > potwierdził, bo bez trudu wywiniesz się z takiego wykroczenia np.
    > twierdzac że on sam ustąpił.

    Nieprawda. Policjant opowiada swoja wersje zdarzen, a kierowca moze przyjac lub
    odmowic przyjecia. Jesli odmowi, to mamy sprawe w sadzie i to kierowca bedzie
    musial szukac swiadkow, bo slowa policjanta z zalozenia sa swiete, nawet jesli
    to notoryczny klamca. Warto znac tak swoje, jak i policji prawa.

    > Moim zdaniem policja powinna mieć prawo nakładania mandatu bez
    > przyznania sie do winy kierujacego.

    Czemu nie? Warunkiem jest zmiana prawa, ktore wstrzyma rowniez egzekucje mandatu
    na czas rozpatrywania sprawy w sadzie. W tej chwili mandat nalezy zaplacic w
    ciagu 7 dni. W innym wypadku komornik skarbowy moze wejsc nawet na pensje.

    > Policjant jest takim samym człowiekiem jak kazdy woli unikać
    > kłopotów

    G... mnie to obchodzi. Policjant jest strozem prawa w kazdym jego aspekcie. Twoj
    wywod jest tak logiczny, jak litowanie sie nad szambiarzem, ze wybiera nie swoje
    g... z szamba.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • jane14 09.12.08, 14:36
    edek40 napisał:
    >... poniewaz w sporze w
    > Sadzie zdanie policjanta ma z automatu i prawa wyzsza wartosc niz
    Twoje.

    Przeceniasz role zdania policjanta. Oczywiście jeżeli np. policjant
    twierdzi że przejechałeś na czerwonym swietle bo to widział to sad
    uzna to zeznanie za zgodne z faktem ale jeśli policjant powie ze
    jedziesz zbyt szybko to jeśli nie sad to obronca/obwiniony zapyta
    skad on to wie. Bo co innego cos widzieć a co innego coś
    przypuszczać. Niestety np. ocena predkości, ustawienia świateł czy
    tym podobnych nie może być robiona na oko nawet policyjne.

    > wywod jest tak logiczny, jak litowanie sie nad szambiarzem, ze
    wybiera nie swoj
    > e
    > g... z szamba.

    Nikt sie tu nie lituje ale też i trudno wymagać od szambiarza by
    opróżnił szambo łopata. Ma od tego pompe, tak i policja jakie ma
    narzedzia to je wykorzystuje a że radary ma a np analizatorów spalin
    czy urzadzeń do pomiaru siwateł nie no to i jest jak jest.
  • edek40 09.12.08, 14:47
    > Przeceniasz role zdania policjanta. Oczywiście jeżeli np. policjant
    > twierdzi że przejechałeś na czerwonym swietle bo to widział to sad
    > uzna to zeznanie za zgodne z faktem ale jeśli policjant powie ze
    > jedziesz zbyt szybko to jeśli nie sad to obronca/obwiniony zapyta
    > skad on to wie. Bo co innego cos widzieć a co innego coś
    > przypuszczać. Niestety np. ocena predkości, ustawienia świateł czy
    > tym podobnych nie może być robiona na oko nawet policyjne.

    Jesli wiec policjant moze powiedzec przed sadem, ze kierowca przejechal na
    czerwonym, to dlaczego nie moze powiedzec, ze kierowca wymusil pierwszenstwo?

    Nawet polslepy policjant moze dostrzec, ze lampy swieca nierowno. Chocby tyle,
    bez wdawania sie w szczegoly czy ponizej czy powyzej normy. Lampy ponizej
    rowniez sa niebezpieczne, bo tak oswietlony delikwent nic przed soba nie widzi i
    moze najechac na prawidlowo spiacego na jezdni pijaka, nie dajac mu zadnych szans.

    > Nikt sie tu nie lituje ale też i trudno wymagać od szambiarza by
    > opróżnił szambo łopata. Ma od tego pompe, tak i policja jakie ma
    > narzedzia to je wykorzystuje a że radary ma a np analizatorów spalin
    > czy urzadzeń do pomiaru siwateł nie no to i jest jak jest.

    Nie mniej litujesz sie nad losem policjanta, ktory swoja prace zapewne wybral
    jako droge zyciowa, gdy musi lapac piratow bez uzycia radaru - ot tak, na gebe i
    z opisu musi zrobic notatke z wykroczenia. Jest policjantem i dla dobra nas
    wszystkich, nawet jesli nie lubi pisac, musi egzekwowac prawo nie tylko tam,
    gdzie mu jest wygodnie. Szambiarz wybiera wprawdzie "urobek" mechanicznie, ale
    kwiatkami to nie pachnie. A i waz trzeba wsadzic w g... recznie i recznie
    umazany wyciagnac.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • jane14 10.12.08, 09:43
    edek40 napisał:

    > Jesli wiec policjant moze powiedzec przed sadem, ze kierowca
    przejechal na
    > czerwonym, to dlaczego nie moze powiedzec, ze kierowca wymusil
    pierwszenstwo?

    Bo wymuszenie oznacza zmuszenie kogoś do określonych działań wiec
    ten ktoś musi potwierdzić ten fakt. A wiec trzeba by go zatrzymać i
    tez przesłuchać. Jesli nie to jest to tylko przypuszcenie
    policjanta że pojazd X zatrzymał sie bo został do tego zmuszony a
    nie np. postanowił tego Y przepuscić z własnej woli.

    > Nawet polslepy policjant moze dostrzec, ze lampy swieca nierowno.
    Chocby tyle,
    > bez wdawania sie w szczegoly czy ponizej czy powyzej normy.

    No niestey właśnie musi się wdać w szczegóły. tak jak i musi podać
    ile została przekroczona predkośc, norma emisji CO itd. i jakim
    błedem jest obarczony pomiar (jest w ateście urzadzenia pomiarowego)
    Np. nawet pozornie dokładna ocena "na sciane" jest obarczana błedem
    (obciązenie pojazdu, ustawienie poziome itd.) oczywiście mozna
    opierajac się na własnym doświadczeniu stwierdzić że jest żle czy
    dobrze, ale najpierw trzeba by udowodnić, że sie ma to
    doswiadczenie. Wiec nic dziwnego ze policjant tego unika.
    Sąd za dowód w takich wypadkach przyjmuje tyko albo ekspertyze
    biegłego (policjant nie jest biegłym) albo wynik pomiaru atestowanym
    urzadzeniem.

    >Nie mniej litujesz sie nad losem policjanta, ktory swoja prace
    zapewne wybral
    > jako droge zyciowa, gdy musi lapac piratow bez uzycia radaru - ot
    tak, na gebe
    > i
    > z opisu musi zrobic notatke z wykroczenia. Jest policjantem i dla
    dobra nas
    > wszystkich, nawet jesli nie lubi pisac, musi egzekwowac prawo nie
    tylko tam,
    > gdzie mu jest wygodnie.

    Nie lituje sie bardziej niż nad sobą czy kazdym z nas który musi swą
    prace wykonywać i nierzadko bez odpowiednich do tego narzędzi i w
    oparciu głownie o własne doświadczenie. I choć z reguły ono nie
    zawodzi to pewnie wiesz że najtrudniej nie jest podjąc decyzje, ale
    najtrudniej jest przekonac innych (zwłaszcza tych bez doświadczenia)
    że to decyzja słuszna i rzadko kiedy argument własnego doświadczenia
    jest wystarczajacy.

    Ale masz rację moze troche bardziej sie lituje bo wbrew pozorom taki
    policjant ma nie jednego a pare milionów szefow oceniajacych go
    codziennie i tak naprawdę to nie wiadomo którzy są bardziej nie
    kompetentni, ci po cywilnemu czy ci w generalskich mundurkach.
    Ale widzac bez wątpienia te wszystkie słabości naszej poilicji, nie
    zgadzam sie z jednostronna opinia że nic nie robią poza kontrola
    predkości fakt moze to nie jest tak widoczne ale...
    Np kika dni temu widziałem jak zgarniali kierowców wjezdzajacych na
    skrzyzowanie mimo braku możliwości zjazdu z niego. Czy wlepiali
    mandaty czy tylko pouczali...nie wiem ale kolejka była taka że mimo
    ze "pracowali" w zatoczce za skrzyzowaniem to musieli wielu
    odpuścić bo wnet sami skuteczniej zablokowali by ruch niż ci
    kierowcy.
  • edek40 10.12.08, 11:39
    > Bo wymuszenie oznacza zmuszenie kogoś do określonych działań wiec
    > ten ktoś musi potwierdzić ten fakt. A wiec trzeba by go zatrzymać i
    > tez przesłuchać.

    To, ze wielu policjantow to zwykle glupki, widac golym okiem. Chocby na przyklad
    w ocenie zdarzen opisanych przez emesa. Ale chyba nie az tacy, zeby nie
    zauwazyc, ze ktos zmienia pas bez kierunkowskazu, przez ciagla linie w celu
    ominiecia korka np. do skretu.

    > No niestey właśnie musi się wdać w szczegóły. tak jak i musi podać
    > ile została przekroczona predkośc, norma emisji CO itd. i jakim
    > błedem jest obarczony pomiar (jest w ateście urzadzenia pomiarowego)
    > Np. nawet pozornie dokładna ocena "na sciane" jest obarczana błedem
    > (obciązenie pojazdu, ustawienie poziome itd.) oczywiście mozna
    > opierajac się na własnym doświadczeniu stwierdzić że jest żle czy
    > dobrze, ale najpierw trzeba by udowodnić, że sie ma to
    > doswiadczenie. Wiec nic dziwnego ze policjant tego unika.
    > Sąd za dowód w takich wypadkach przyjmuje tyko albo ekspertyze
    > biegłego (policjant nie jest biegłym) albo wynik pomiaru atestowanym
    > urzadzeniem.

    Jesli znajdzie sie taki, ktory nie uzna za bledne nierowne ustawienie swiatel
    (co widac bez przyrzadow) i nie przyjmie mandatu, to kazdy biegly potwierdzi
    wersje policji. Co wiecej, mysle ze samochod bedzie musial byc zabezpieczony
    jako dowod :) Ale wolna wola, mozna nie zgodzic sie z policjantem, ktory
    pokazuje, ze lampy zamiast w jednej linii, swieca na roznych wysokosciach. Mamy
    demokracje wszak.

    > Nie lituje sie bardziej niż nad sobą czy kazdym z nas który musi swą
    > prace wykonywać i nierzadko bez odpowiednich do tego narzędzi i w
    > oparciu głownie o własne doświadczenie. I choć z reguły ono nie
    > zawodzi to pewnie wiesz że najtrudniej nie jest podjąc decyzje, ale
    > najtrudniej jest przekonac innych (zwłaszcza tych bez doświadczenia)
    > że to decyzja słuszna i rzadko kiedy argument własnego doświadczenia
    > jest wystarczajacy.

    Jezeli trafisz na policjanta, ktory pozwala sie wciagac w durne dyskusje, znaczy
    ze masz do czynienia z d... a nie policjantem.

    > Np kika dni temu widziałem jak zgarniali kierowców wjezdzajacych na
    > skrzyzowanie mimo braku możliwości zjazdu z niego. Czy wlepiali
    > mandaty czy tylko pouczali...nie wiem ale kolejka była taka że mimo
    > ze "pracowali" w zatoczce za skrzyzowaniem to musieli wielu
    > odpuścić bo wnet sami skuteczniej zablokowali by ruch niż ci
    > kierowcy.

    Ale masz swiadomosc, ze gdyby takie "akcje" przestaly byc akcjami, a norma,
    ilosc blokujacych skrzyzowania zaczelaby spadac. Nawet gdyby tylko pouczali.
    Slusznie napisal emes, ze nawet 10-15 minut oczekiwania na sprawdzenie auta i
    kierowcy w bazie danych, jest niezla kara dla myslacych, ze spiesza sie bardziej
    niz inni.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • jane14 10.12.08, 13:33
    edek40 napisał:

    > Jesli znajdzie sie taki, ....to kazdy biegly potwierdzi
    wersje policji. Co wiecej, mysle ze samochod bedzie musial byc
    zabezpieczony
    jako dowod. Ale wolna wola, mozna nie zgodzic sie z policjantem,
    ktory
    pokazuje, ze lampy zamiast w jednej linii, swieca na roznych
    wysokosciach. Mamy
    demokracje wszak.

    No nie jest dokładnie tak. Podobnie jak we wszystkich tego typu
    sprawach gdy w gre wchodzi pewnośc, że auto jest niesprawne
    technicznie autko musi wyladować na lawecie a dowód rejestracyjny na
    policji. Takie są procedury, niesprawne auto nie moze kontynuować
    jazdy. Co dalej to już wiesz pewnie, badanie techniczne
    potwierdzajace usuniecie usterek i po dowód. Policjant nie ma wiec
    wielkiego wyboru w środkach mu udostepnionych dlatego musi przywalić
    od razu z grubej rury (nie moze np. pouczyc czy tylko dać mandat). Z
    tego co słysze czasami to sie dzieje, ale policja i słusznie
    uruchamia ten mechanizm w groznych i bez dyskusyjnych przypadkach.

    > Jezeli trafisz na policjanta, ktory pozwala sie wciagac w durne
    dyskusje, znaczy
    ze masz do czynienia z d... a nie policjantem.

    No własnie dlatego policjant unika watpliwych sytuacji bo z nich
    wynikaja durne dyskusje. Bo ta dyskusja nie odbedzie sie na ulicy z
    kierowca tylko w sadzie. To tam jego doświadczenie bedzie podważane.
    Sad może i przesłuchuje policjanta jako swiadka a nie eksperta
    dlatego on musi mówić o faktach a nie wyrażać swoich opini,
    niezaleznie od tego jak bardzo jest ich pewien.

    > Ale masz swiadomosc, ze gdyby takie "akcje" przestaly byc akcjami,
    a norma,
    ilosc blokujacych skrzyzowania zaczelaby spadac. Nawet gdyby tylko
    pouczali.
    Slusznie napisal emes, ze nawet 10-15 minut oczekiwania na
    sprawdzenie auta i
    kierowcy w bazie danych, jest niezla kara dla myslacych, ze spiesza
    sie bardziej
    niz inni.

    Mam swiadomość i przekonanie że sa coraz cześciej. Przynajmniej mam
    wrazenie że praktycznie tego typu działania są czestsze niż
    typowe "łowy na jelenia" skutecznie wyparte przez fotoradary.
    Dlatego jestem zwolennikiem tych ostatnich. Emes np. ma wyjatkowego
    pecha. Ja patrolu z suszarka nie widziałem już od bardzo dawna. Jak
    już to z przenośnym fotoradarem. Może dlatego że mało jeźdzę po
    Polsce "B".
    Tam i owszem w miasteczku ruch niewielki. Korków nie ma a i pas bez
    kierunku nie da się zmienić bo jest tylko jeden. No to co maja
    robić? Suszą.


  • edek40 10.12.08, 13:36
    > Emes np. ma wyjatkowego
    > pecha. Ja patrolu z suszarka nie widziałem już od bardzo dawna.

    Nie wydaje mi sie, aby emes pisal o swoim pechu. Raczej byl zdziwiony
    aktywnoscia policji.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 09.12.08, 14:22
    emes-nju napisał:

    Bo
    > przeciez bezpieczniej nie jest od tego, ze ktos pojedzie wolniej na
    > kontrolowanym odcinku, a od tego, ze zaplaci mandat :-P

    Wydajesz sie byc inteligentnym gosciem a nie rozumiesz jednej
    podstawowej przyczyny chowania sie policji we wszyskich krajach..
    Bezpieczenstwem nie jest przepisowa jazda jazda przed maska
    widocznego patrolu, bezpieczenstwem jest przepisowa jazda na calym
    odcinku.. a to sie wymusza wlasnie niewiedza gdzie i kiedy bedzie
    stal patrol..


  • habudzik 09.12.08, 14:29
    kontik_71 napisał:


    > Wydajesz sie byc inteligentnym gosciem

    Wydawało Ci się . On stoi na stanowisku ze wszelkiej maści radary powinny stać ,
    wzorem krajów europejskich , w dobrze widocznym miejscu , powinny być jaskrawo
    różowo pomalowane jak w Szwajcarii i mieć zainstalowanego pomarańczowego
    "koguta" który z dala będzie informował o punktach poboru opłat .

    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • kontik_71 09.12.08, 14:43
    Mniemam, ze ten przyklad ze Szwajcaria to tylko jako zart
    wymysliles.. Tutaj akurat robi sie wszystko aby wlasnie radary byly
    niewidoczne...
  • habudzik 09.12.08, 14:47
    kontik_71 napisał:

    > Mniemam, ze ten przyklad ze Szwajcaria to tylko jako zart
    > wymysliles..

    Oczywiscie że żart bo wiem że Szwajcarię znasz .


    Tutaj akurat robi sie wszystko aby wlasnie radary byly
    > niewidoczne...

    Nie tylko "tutaj" . Wszędzie radary sa zamaskowane albo tak małe że niewidoczne .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • emes-nju 09.12.08, 14:32
    Niewiedza...? Jaka niewiedza?

    KAZDY, kto choc troche uwazniej jedzie, bez pudla wie gdzie jest
    patrol. A to ktos blysnie, a to TIR grzejacy rowno nagle zwalnia, a
    to wszyscy jadacy z przeciwka nie blyskaja ale jada zaskakujaco jak
    na polskie normy powoli. A jak jeszcze ktos ma CB...

    Zartownis :-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • edek40 09.12.08, 14:36
    Niby racja. Tylko powiedz mi dlaczego policja nie moze byc widoczna? To znaczy
    ja rozumiem Twoj tok rozumowania - policja stoi w krzakach co srednio jakies
    2000 km naszych drog (albo mniej lub wiecej - wazne, ze naprawde rzadko). Gdyby
    zas nie stala, a jezdzila oraz byla widoczna zdecydowanie czesciej, a kierowcy
    mogliby sie liczyc z mandatami za wszelkie wykroczenia, czy chowanie sie byloby
    celowe?
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • inguszetia_2006 09.12.08, 14:42
    Witam,
    Ale żeby jeździć trzeba mieć na benzynę.
    A stanie w krzakach taniej wychodzi i zaraz się zwraca z nawiązką;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • emes-nju 09.12.08, 14:44
    edek40 napisał:

    > policja stoi w krzakach co srednio jakies 2000 km naszych drog

    Policzmy...

    Na "mojej" drodze widzialem ich juz 6 razy w ciagu dwoch lat.
    Powiedzmy, ze pokonuje ja dwa razy w miesiacu - dystans ok. 300 km.
    To daje jeden radiowoz na jakies 2400 km jazdy droga dwucyfrowa (nie
    jakas lokalna drozyna). Z tym, ze do zeszlej niedzieli kiedy
    wyrobili 200% normy (akcje jakas mieli czy co?), rezultat byl... No,
    tak blizej 1 na 7000 km.

    W sumie nie wazne czy ich widac czy nie - z punktu widzenia
    bezpieczenstwa moga sobie w ogole darowac jezeli ma to byc
    tak "czesto"...

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • kontik_71 09.12.08, 15:00
    Zlikwidowac przywileje emerytalne, zlikwidowac wszelkiej masci
    doplaty i nagle znajda sie pieniadze na wiecej radowozow i
    funkcjonariuszy... inna opcja bylyby wyzsze podatki..
  • emes-nju 09.12.08, 15:14
    Wkraczasz na sliski grunt.

    Lepiej nic nie likwidowac, rozbudowywac skuteczny fiskalnie, ale nie
    poprawiajacy radykalnie bezpieczenstwa (nawet mocno naciagane
    statystyki predkosci przypisuja 30% wypadkow - a co z reszta?)
    system automatycznej kontroli predkosci i zarabiac na zasilki,
    pomostowki itd.

    Przypominam. Mimo bunczucznych zapowiedzi, ze jak bedzie duzo
    fotoradarow, to i policja z krzakow na drogi wyjdzie, nadal widac
    ich w zasadzie tylko w krzakach. Fotoradarow jest juz sporo
    (na "mojej" drodze 4 na 140 km, a i w calej Polsce NIEMALO )... I co?

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • habudzik 09.12.08, 15:16
    emes-nju napisał:

    ... I co?
    >

    I to że tam gdzie sa radary jest bezpieczniej .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • habudzik 09.12.08, 15:08
    Policja czy radary powinny być niewidoczne tak jak niewidoczny jest "kanar" w
    autobusie . Jaki sens byłby wtedy gdyby wszyscy wiedzieli o tym że "kanar"
    wsiada do MZK ? Gapowicz wtedy skasuje bilet i juz a tu chodzi o to by chama
    oduczyć złych nawyków i nauczyć poszanowania dla innych uczestników .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • pizza987 09.12.08, 15:26
    habudzik napisał:

    > Policja czy radary powinny być niewidoczne tak jak niewidoczny jest "kanar" w
    > autobusie . Jaki sens byłby wtedy gdyby wszyscy wiedzieli o tym że "kanar"
    > wsiada do MZK ? Gapowicz wtedy skasuje bilet i juz a tu chodzi o to by chama
    > oduczyć złych nawyków i nauczyć poszanowania dla innych uczestników .

    To może jak wreszcie jakiś niewidoczny się tobie do tyłka dobierze na Racławickiej to się oduczysz wpychania.
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • edek40 09.12.08, 15:37
    > > oduczyć złych nawyków i nauczyć poszanowania dla innych uczestników .
    >
    > To może jak wreszcie jakiś niewidoczny się tobie do tyłka dobierze na Racławick
    > iej to się oduczysz wpychania.

    I on pisze o hipokryzji :)))))
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • pizza987 09.12.08, 15:45
    edek40 napisał:


    >
    > I on pisze o hipokryzji :)))))

    Habudzikowi wolno, edkowi, emesowi, pizzy i innym nie. Nie rozumiesz moralności habudzika. Ja z resztą chyba też...
    --
    Ręce opadają do kostek jak mawia Szymuś Prostaczek....
    www.uslyszecswiat.org.pl
    Men At Work "Down under"
  • edek40 09.12.08, 15:47
    > Habudzikowi wolno, edkowi, emesowi, pizzy i innym nie. Nie rozumiesz moralności
    > habudzika. Ja z resztą chyba też...

    Ciekawe czy Tiges ma magiczna moc zmiany mu nicka na KALI (od filozofii Kalego)?
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • tiges_wiz 09.12.08, 15:55
    panowie .. juz nie przesadzajcie .. po za tym nie mam ..
    to nie to forum

    --
    Nie gniewaj się, Waldek, ten tramwaj jest naprawdę twój, a reszta moja...
  • habudzik 09.12.08, 17:03
    I prawidłowo że nie ma takiej możliwości . Ktos przewidział że z nadmiaru
    "władzy" czasami ludziom sodowa uderza i się zabezpieczyli na wszelkij pażarnyj .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • habudzik 09.12.08, 17:00
    Moralnośc Kalego ma Emciak bo to on uważa że pieszy musi widzieć szybko jadący
    pojazd ale kierowca już nie musi widzieć wolno idacego pieszego
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=87878666&a=87940168
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • trypel 09.12.08, 17:29
    Musze przyznać Ci rację w tym przypadku. Jesli pieszy musi widzieć samochód to
    tak samo samochód musi widzieć pieszego. To oczywiste i jasne.
    Oczywiscie przy drobnym założeniu że pieszy podobnie jak samochód wyposażony
    jest w komplet świateł.
    --
    Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
  • habudzik 09.12.08, 18:48
    Moralność Emciaka polega jednak na tym że wg niego o ile pieszy musi widzieć
    pojazd ( choćby był niewidomy albo nierozgarnięty ) bo to jego obowiązek o tyle
    kierowca wcale nie musi widzieć pieszego bo wolno mu być zmęczonym , wqrwionym
    na żonę/szefa lub na szefa żonę , może być chory , brać proszki otumaniajace itp
    pierdoły .
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu
  • habudzik 09.12.08, 16:56
    pizza987 napisał:

    > To może jak wreszcie jakiś niewidoczny się tobie do tyłka dobierze na Racławick
    > iej to się oduczysz wpychania.

    Kolejny raz tłumacze i kolejny raz nie rozumiesz - NIE WPYCHAM SIĘ
    --
    "Wyżej jest rozrzedzone powietrze, co sprawia, że lot wymaga
    dodatkowego nakładu energii i przekłada się na większą emisję
    spalin, czyli jest mniej ekologicznie." - Napisał znawca aero kozak-na-koniu

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka