Dodaj do ulubionych

Kto kierował?

23.02.09, 10:00
Przy okazji nowej ustawy fotoradarowej wyskoczył problem, czy karać kierowcę,
czy właściciela. Z jednej strony zasada domniemania niewinności, a z drugiej
strony niemożność wyegzekwowania kary, jeśli właściciel się zaprze i powie,
kto kierował.
Jak rozwiązali to Niemcy? Załóżmy, że przekroczyłem dozwoloną prędkość i
fotoradar zrobił mi zdjęcie. Po około 2 tygodniach właściciel samochodu
dostaje pisemko z wezwaniem do zapłaty mandatu, lub podania, kto wtedy
kierował samochodem. Przeważnie w pierwszym piśmie nie ma wykonanego zdjęcia,
ale można zażądać, żeby urząd przysłał to zdjęcie dla odświeżenia pamięci.
Można odpowiedzieć, że nie wiem, nie pamiętam, kto kierował, wtedy nikt nie
zapłaci mandatu, ani nie dostanie punktów. Jeżeli jednak ktoś 2-3 razy będzie
zasłaniał się niepamięcią, to urząd może mu nakazać prowadzenie specjalnej
książki używania pojazdu, gdzie muszą być wpisywane wszystkie jazdy, skąd -
dokąd, czas i kto kierował. W razie kontroli drogowej policja ma prawo
kontrolować tę książkę.
Jak podoba się Wam ten pomysł? Uważam, że lepsze to, niż automatyczne karanie
właściciela.
Jura

--
dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
dlaczego skasowano wątek)
Edytor zaawansowany
  • kontik_71 23.02.09, 10:22
    skoro juz porownujemy systemy to ja opisze panujacy w CH. Po zlapaniu
    przez radar dostajesz poczta mandat. Nigdy nie ma przy nim fotki
    zrobionej przez radar. na odwrocie mandatu jest tableka w ktora mozna
    wpisac dane kierowcy ktory w danym dniu prowadzil auto. Na zaplate
    jest 30 dni, jesli w tym czasie nie odesle sie mandatu z danymi
    innego kierowcy, uznaje sie mandat... Nie ma mozliwosci zasloniecia
    sie niepamiecia. Oczywiscie zawsze zostaje droga sadowa. Zignorowanie
    mandatu konczy sie w sadzie i jest bardzo bolesne dla stanu konta.

    Nie ma w Polsce domniemania winy.. gdyby wlasciciel pojazdu nie mial
    mozliwosci wskazania sprawcy, wtedy moznaby mowic o domniemaniu winy.
  • tiges_wiz 23.02.09, 10:24
    > Nie ma w Polsce domniemania winy.. gdyby wlasciciel pojazdu nie mial
    > mozliwosci wskazania sprawcy, wtedy moznaby mowic o domniemaniu winy.

    szczegolnie jak zdjecie dostaniesz po pol roku hehe ...
    ciagle przypominam o sprawie pana, ktory pol roku byl w niemczech (na co mial
    dowody) .. w tym czasie jezdzila jego zona i dwoch synow i jak wrocil to dostal
    fotke ... i co? i nic :) dostal kare za odmowe wspolpracy.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 10:32
    Zauwaz, ze nowy system na za zadanie usprawnienie i przyspieszenie
    procedury. Wiec nie bedzie to pol roku.. Przytrafia Ci sie nie
    wiedziec kto jezdzi Twoim autem?
  • tiges_wiz 23.02.09, 10:37
    bedziesz mial ze dwojke doroslych synow w wieku 18-20 lat to zobaczymny czy
    bedziesz zawsze wiedzial, kto prowadzil. A co bedzie to bedzie, na razie zdjecia
    przychodza po kulku miesiacach. Ja nie jestem firma i nie mam obowiazku
    prowadzic ewidencji uzycia pojazdu.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 10:39
    Szukacie dziury w calym.. Ale to w sumie norma na forum "malkontenci
    o bezpieczenstwie na drodze" :/
  • tiges_wiz 23.02.09, 10:48
    ja od 15 lat nie wiem co to są punkty karne, czy zdjęcie z fotoradaru, co nie
    oznacza, że mam sie zgadzać na każdy kretynizm (imho)

    wole wypuscic 10 winnych niz skazac jednego niewinnego ..
    ale co niektorzy chyba chca raczej na odwrot ... to takie chrzescijanskie jest:
    "Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius"

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 10:52
    Ale my tu nie mowily o sprawie o morderstwo przy ktorym mamy tylko
    poszlaki i ewentualna kara smierci trafi niewinnego obywatela...
    Dobrze wiesz, ze kazdy z nas wie kto jezdzi jego autem o ile w ogole
    dajemy je komus. Jesli jezdzi zona lub latorosl to sprawa tez jest
    oczywista.. a skoro nie bedzie punktow to nie bedzie kwesti kto moze
    sptracic PJ.. a kasa na mandat idzie ze wspolnego konta...
  • yula 23.02.09, 12:45

    > Dobrze wiesz, ze kazdy z nas wie kto jezdzi jego autem o ile w ogole
    > dajemy je komus. Jesli jezdzi zona lub latorosl to sprawa tez jest
    > oczywista.. a skoro nie bedzie punktow to nie bedzie kwesti kto moze
    > sptracic PJ.. a kasa na mandat idzie ze wspolnego konta...

    tiak, zawsze wiesz kto jeździ twoim autem, szczególnie jak oddasz auto do
    warsztatu a mechanik ma zapędy formuły1. i co po pół roku będziesz pamiętał że
    wtedy auto było w warsztacie?
  • kontik_71 23.02.09, 12:49
    O matko.. moje auto jest dzisiaj w warsztacie.. !!!! Nie wiem gdzie
    ty serwisujesz auto, ale za moje wizyty w warsztacie mam rachunki i
    one dosc dokladnie przypominaja kiedy auto bylo poza moim zasiegiem..
  • emes-nju 24.02.09, 11:02
    kontik_71 napisał:

    > mam rachunki i one dosc dokladnie przypominaja kiedy auto bylo
    > poza moim zasiegiem..

    Ooooo! To na rachunkach za szwajcarskich warsztatow sa zdjecia
    mechanikow, ktorzy mieli chec (oczywiscie sluzbowo) przejechac sie
    Twoim autem?!

    A moze znasz z widzenia wszystkich mechanikow ze "swojego"
    warsztatu? A moze tylko, oczekujac zdjecia z fotoradaru, mieszkajac
    w panstwie prawa, ktore ma widzenie karac niewinnych, porobiles
    wszystkim dossier? :-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • kontik_71 24.02.09, 11:21
    Dziecinko... g**no mnie interesuje, ktory mechanik bawi sie w
    kierowce f1... auto bylo w serwisie i to jest problem serwisu a nie
    moj.. panial?
  • jureek 24.02.09, 11:32
    kontik_71 napisał:

    > Dziecinko... g**no mnie interesuje, ktory mechanik bawi sie w
    > kierowce f1... auto bylo w serwisie i to jest problem serwisu a nie
    > moj.. panial?

    Oj, obawiam się, że byłby to Twój problem właśnie. Według projektu (który tak
    entuzjastycznie popierasz) masz wskazać, kto prowadził, nie wystarczy udowodnić,
    że to nie Ty byłeś. Jak nie wskażesz, kto prowadził i ten ktoś nie napisze
    oświadczenia, że rzeczywiście prowadził, będziesz musiał płacić Ty. Przecież o
    kasę do budżetu chodzi, ktoś musi ją zapłacić.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • kontik_71 24.02.09, 11:40
    Firma tez moze uregulowac ten rachuneczek, prawda? A co serwis zrobi
    z mechanikiem to juz ich problem..
  • tiges_wiz 24.02.09, 11:47
    szef zobaczy mandacik na 1000 zl, najpierw sie wscieknie .. a poznie powie
    policji, ze to prawda, ze bylo auto u nich, ale jakos w tym czasie przyjechales
    sprawdzic czy wszystko dobrze naprawione i być może wtedy to zdjecie zostało
    zrobione.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 24.02.09, 12:11
    Oj wymyslacie, wymyslacie... ale to dobrze robi na rozwoj fantazji i
    wyobrazni :)
  • jureek 24.02.09, 12:30
    kontik_71 napisał:

    > Oj wymyslacie, wymyslacie... ale to dobrze robi na rozwoj fantazji i
    > wyobrazni :)

    Jak na razie to Ty wymyślasz, że cały warsztat może kierować Twoim samochodem
    jednocześnie.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • kontik_71 24.02.09, 12:45
    Nie moj drogi.. mnie nie interesuje kto prowadzil.. To jest sprawa
    danej firmy a nie moja... Partnerem dla klienta jest zawsze firma
    jako osoba prawna a nie konkretny pracownik... Firma ponosi
    odpowiedzialnosc za poczynania pracownika.. A co oni potem z
    pracownikiem zrobia to juz zupelnie inna bajka..
  • jureek 24.02.09, 13:04
    kontik_71 napisał:

    > Nie moj drogi.. mnie nie interesuje kto prowadzil..

    Ciebie nie interesuje, ale ustawodawcę interesuje. I tu leży pies pogrzebany. Ty
    nie masz wskazać firmy, lecz OSOBE, która kierowała, bo jeśli tego nie zrobisz,
    to sam zapłacisz.
    Jura


    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • kontik_71 24.02.09, 13:06
    A myslisz, ze firma bedzie chciala sie ze mna procesowac o ta kase,
    wiedzac, ze przegra proces i poniesie przez to wieksze wydatki? Nie
    wiem jak jest w Twoim serwisie, ale w moim doskonale wiedza kto
    zajmowal sie moim autem...
  • jureek 24.02.09, 13:10
    Nie zmienia to faktu, że urzędowi masz wskazać człowieka, a nie firmę.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • jureek 24.02.09, 11:58
    kontik_71 napisał:

    > Firma tez moze uregulowac ten rachuneczek, prawda?

    Nie, firma nie może zapłacić, płacić ma _kierujący_ pojazdem lub właściciel.
    Właścicielem może być co prawda osoba prawna, lecz kierującym tylko osoba fizyczna.
    Domagałeś się linku do projektu ustawy, więc poczytaj sobie.
    Jura


    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 24.02.09, 14:35
    Tu akurat problemu nie widzę . Za pracowników odpowiada właściciel .
    jak mi pomaluja źle śxiane to firmie nie zapłacę lub bede sie
    domagał odszkodowania od firmy nie konkretnego pracowniak . Nie
    wnikam który jest winny bo nie moja to sprawa .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • jureek 24.02.09, 14:51
    habudzik napisał:

    > Tu akurat problemu nie widzę . Za pracowników odpowiada właściciel .
    > jak mi pomaluja źle śxiane to firmie nie zapłacę lub bede sie
    > domagał odszkodowania od firmy nie konkretnego pracowniak . Nie
    > wnikam który jest winny bo nie moja to sprawa .

    Ustawodawcy nie obchodzi, czy ty wnikasz, czy nie wnikasz. Masz podać nazwisko
    osoby, która kierowała, albo sam zapłacić.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 24.02.09, 17:36
    Podaję wiec że prowadził właściciel warsztatu albo mechanik któremu
    wręczyłem kluczyki . Nie się on martwi jak z tego wybrnąć . Tu nie
    ma mowy o tym bym to ja prowadził dochodzenie .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • jureek 24.02.09, 17:56
    habudzik napisał:

    > Podaję wiec że prowadził właściciel warsztatu albo mechanik któremu
    > wręczyłem kluczyki . Nie się on martwi jak z tego wybrnąć . Tu nie
    > ma mowy o tym bym to ja prowadził dochodzenie .

    Przyznaj się, nie czytałeś projektu tej ustawy. Tam nie wystarczy, że podasz, że
    prowadził były kochanek Twojej żony i niech on się martwi, jak z tego wybrnąć.
    Musisz dołączyć jego oświadczenie, że naprawdę prowadził. A więc to jednak Ty
    masz się martwić, kto Ci takie oświadczenie podpisze.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 25.02.09, 11:14
    Oczywiście że nie czytałem projektu . Wielu projeków nie czytałem bo mnie
    interesuje efekt końcowy . Możesz mi podać cytat który zmusza do wyrwania z
    gardła oświadczenia bo inaczej ja będe winnym ?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • jureek 25.02.09, 12:02
    habudzik napisał:

    > Oczywiście że nie czytałem projektu . Wielu projeków nie czytałem bo mnie
    > interesuje efekt końcowy .

    No super :) To o czym my rozmawiamy. Projektu nie znasz, a na efekt końcowy
    trzeba przecież poczekać. Projekt jest przecież dopiero w Senacie, potem jeszcze
    potrzebny jest podpis prezydenta, rozporządzenia wykonawcze itd.

    > Możesz mi podać cytat który zmusza do wyrwania z
    > gardła oświadczenia bo inaczej ja będe winnym ?

    Proszę bardzo:
    orka.sejm.gov.pl/opinie6.nsf/nazwa/925_u/$file/925_u.pdf
    Artykuł 140am, ustęp 3, punkt 1a i 1b
    Wynika z tego, że nie tylko oświadczenie, ale i kopię prawa jazdy kierującego
    musisz dołączyć.
    Jura


    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 25.02.09, 12:15
    No i git . Przecież jest tam zanzcazone że jeśli pojazd prowadził np mechanik z
    warsztatu wbrew Twojej woli to po sprawie . Punkt drugi mowi o innych
    oświadczeniach istatnych które pedkładasz np że nie wyzraziłeś zgody .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • habudzik 25.02.09, 12:25
    W żadnym normalnym kraju na świecie nie ma tak by wyjścia nie było . Może on byc
    nie w smak interesantowi , może być trudne ale wyjście zawsze jest .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • jureek 25.02.09, 13:11
    Chyba czytasz w zbyt dużym pośpiechu.
    Gdzie tam jest coś zaznaczone o mechaniku? Podpunkt b) dotyczy sytuacji, gdy np.
    skradziono Ci samochód i wtedy musisz też udowodnić, że wcześniej to zgłosiłeś
    (artykuł 140ał). Jeśli więc wcześniej nie zgłosiłeś kradzieży lub
    nieuprawnionego użycia, to po otrzymaniu wezwania do zapłacenia za przekroczenie
    prędkości jest już za późno.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 25.02.09, 13:32
    jureek napisał:

    > Chyba czytasz w zbyt dużym pośpiechu.
    > Gdzie tam jest coś zaznaczone o mechaniku?

    Nie bądź śmieszny . Mechanik jest przykładem na to że jeśli mu nie udzieliłeś
    pozwolenia to użył go wbrew Twojej woli .



    Podpunkt b) dotyczy sytuacji, gdy np
    > .
    > skradziono Ci samochód

    lub gdy uzyto go wbrew Twojej woli . Jeśli mechanik wberw Twojej woli wsiadł do
    pojazdu i sobie pojeździł to de facto przywłaszczył go sobie . Widzisz go na
    fotce , idziesz na policję zgłaszasz naruszenie i po ptokach . jak mechanik nie
    ułoży sie to siedzi i kwiczy .


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • jureek 25.02.09, 14:00
    habudzik napisał:

    > > skradziono Ci samochód
    >
    > lub gdy uzyto go wbrew Twojej woli . Jeśli mechanik wberw Twojej woli wsiadł do
    > pojazdu i sobie pojeździł to de facto przywłaszczył go sobie . Widzisz go na
    > fotce , idziesz na policję zgłaszasz naruszenie i po ptokach .

    Za późno! Według projektu, jeśli chcesz powołać się na nieuprawnione użycie, to
    musisz udokumentować, że WCZESNIEJ ten fakt zgłosiłeś i zostało wszczęte
    postępowanie karne, a nie dopiero wtedy, jak dostałeś fotkę. Artykuł 140ał, ust.2.
    Jura


    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 25.02.09, 14:33
    jureek napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    > > > skradziono Ci samochód
    > >
    > > lub gdy uzyto go wbrew Twojej woli . Jeśli mechanik wberw Twojej woli wsi
    > adł do
    > > pojazdu i sobie pojeździł to de facto przywłaszczył go sobie . Widzisz go
    > na
    > > fotce , idziesz na policję zgłaszasz naruszenie i po ptokach .
    >
    > Za późno! Według projektu, jeśli chcesz powołać się na nieuprawnione użycie, to
    > musisz udokumentować, że WCZESNIEJ ten fakt zgłosiłeś i zostało wszczęte
    > postępowanie karne, a nie dopiero wtedy, jak dostałeś fotkę. Artykuł 140ał, ust
    > .2.

    Masz 14 dni na to by zgłosić policji użycie be z Twojej zgody . Poza tym to
    tylko projekt i wcale nie musi tak tam stać . Może być poprawka że masz 3
    miesiące albo dwa dni . Czemu Ty jak Emciak szukasz dziury w całym którego
    notabene jeszcze nie ma tak na prawdę ??? Tam będzie jeszcze milion dwieście
    tysięcey zmian i założe się żę będą to zmiany typu : zamiast oświadczenie to
    doniesienie czy na odwrót .

    Myślisz że powieszą gościa bo nie zgłosił że mu ukradli nóż którym ktoś kogoś
    zasiekał ? No zlituj się przecież dołączyłeś teraz do grona cierpiacych na
    nerwicę natręctw


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • jureek 25.02.09, 14:45
    habudzik napisał:

    > Masz 14 dni na to by zgłosić policji użycie be z Twojej zgody . Poza tym to
    > tylko projekt i wcale nie musi tak tam stać . Może być poprawka że masz 3
    > miesiące albo dwa dni . Czemu Ty jak Emciak szukasz dziury w całym którego
    > notabene jeszcze nie ma tak na prawdę ???

    Po to przedstawia się projekty, żeby można było o nich dyskutować. A co
    powiedzieć o dyskutancie, który twardo dyskutuje, a nawet z projektem się nie
    zapoznał?

    > Tam będzie jeszcze milion dwieście
    > tysięcey zmian i założe się żę będą to zmiany typu : zamiast oświadczenie to
    > doniesienie czy na odwrót .

    O co chcesz się założyć?

    > Myślisz że powieszą gościa bo nie zgłosił że mu ukradli nóż którym ktoś kogoś
    > zasiekał ?

    Nie zauważyłeś podstawowej różnicy? Jeśli kogoś zamordują, to jest postępowanie
    karne, gdzie winę trzeba udowodnić, w projekcie fotoradarowym będzie to
    postępowanie administracyjne, gdzie karany będzie z zasady właściciel i na nim
    będzie spoczywał ciężar dowodu, że to nie on prowadził. Tak więc radzę Ci,
    Habudzuk, zgłaszaj zawczasu we właściwych organach wszelkie nieuprawnione
    przejażdżki machaników z warsztatu, żebyś później nie miał kłopotów.

    > No zlituj się przecież dołączyłeś teraz do grona cierpiacych na
    > nerwicę natręctw

    Aha, kończą się argumenty, więc zaczynamy ad personam?
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 25.02.09, 14:57
    jureek napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    > > Masz 14 dni na to by zgłosić policji użycie be z Twojej zgody . Poza tym
    > to
    > > tylko projekt i wcale nie musi tak tam stać . Może być poprawka że masz
    > 3
    > > miesiące albo dwa dni . Czemu Ty jak Emciak szukasz dziury w całym któreg
    > o
    > > notabene jeszcze nie ma tak na prawdę ???
    >
    > Po to przedstawia się projekty, żeby można było o nich dyskutować.

    No to dyskutuj a nie pisz że będą naduzycia , niewinni pójdą siedzieć itp .
    Widzisz wszystko na NIE , w czrnych kolorach i doszukujesz się ednika gdzie
    powinnien być przecinek .




    A co
    > powiedzieć o dyskutancie, który twardo dyskutuje, a nawet z projektem się nie
    > zapoznał?

    Bo mi jego poznanie nie jest do niczego potrzebne . Wystarczy że obalam
    wymyślone na poczekaniu spiski przeciw kierowcom i spiski w celu załatania
    dziury budżetowej .



    > > Tam będzie jeszcze milion dwieście
    > > tysięcey zmian i założe się żę będą to zmiany typu : zamiast oświadczenie
    > to
    > > doniesienie czy na odwrót .
    >
    > O co chcesz się założyć?

    O co chcesz .



    > > Myślisz że powieszą gościa bo nie zgłosił że mu ukradli nóż którym ktoś k
    > ogoś
    > > zasiekał ?
    >
    > Nie zauważyłeś podstawowej różnicy? Jeśli kogoś zamordują, to jest postępowanie
    > karne, gdzie winę trzeba udowodnić, w projekcie fotoradarowym będzie to
    > postępowanie administracyjne, gdzie karany będzie z zasady właściciel i na nim
    > będzie spoczywał ciężar dowodu, że to nie on prowadził.


    No chyba normalne skoro na nożu sa Twoje odciski to Ty bedziesz się musiał
    wytłumaczyć .


    Tak więc radzę Ci,
    > Habudzuk, zgłaszaj zawczasu we właściwych organach wszelkie nieuprawnione
    > przejażdżki machaników z warsztatu, żebyś później nie miał kłopotów.

    Ja ich nie będę miał bo ich nikt uczciwy mieć nie będzie .



    > > No zlituj się przecież dołączyłeś teraz do grona cierpiacych na
    > > nerwicę natręctw
    >
    > Aha, kończą się argumenty, więc zaczynamy ad personam?

    Nic mi sie nie skończyło tylko postawa w której zewsząd widzi się nierealne
    zagrożenie ( pożyczyłem kochance samochód a ona w kominarce jechała i dlatego
    będę łatał dziurę budżetową bo urzędnicy tylko czyhają na moją kasę ) jest
    obsesją , nerwicą natręctw .


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tbernard 23.02.09, 10:56
    > wole wypuscic 10 winnych niz skazac jednego niewinnego ..

    A co w przypadku, gdy na 100% wiemy, że jeśli ktoś jest niewinny, to na pewno
    zna winowajcę i kłamie w żywe oczy, że nie pamięta?
    Oczywiście nikt nie udowodni nikomu, co pamięta, bo nikt nikomu bezpośrednio w
    mózgu nie czyta, więc dla takich najlepszym wyjściem jest obowiązek ewidencji.
    Kara to w zasadzie nie jest ale upierdliwość jak najbardziej uzasadniona.
  • tiges_wiz 23.02.09, 11:00
    > A co w przypadku, gdy na 100% wiemy, że jeśli ktoś jest niewinny, to na pewno
    > zna winowajcę i kłamie w żywe oczy, że nie pamięta?

    no to masz jakies zdolnosci paranormalne, ze wiesz kto klamie a kto nie ..


    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 11:02
    No, bo wlasciciel auta ustawia je w miejscu publicznam i kazdy moze
    sie przejechac.. Tigez prosze Cie, nie stosuj metod dyskusji tak
    czesto widziany na tym forum i sa to metody a la suski i jemu
    podobni..
  • tiges_wiz 23.02.09, 11:05
    ja majac 17 lat bralem auto ojca i mialem na to zgode. czy widzisz w tym cos
    dziwnego? myslisz ze jakbym narozrabial to byloby wiadomo po pol roku kto z nas
    prowadzil?
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 11:07
    A czym sie rozni kasa na mandat wydana przez ojca na wlasny mandat i
    na mandat syna?
    Gdyby chodzilo o punkty to bylaby inna gadka, ale punktow brak..
  • tiges_wiz 23.02.09, 11:08
    > A czym sie rozni kasa na mandat wydana przez ojca na wlasny mandat i
    > na mandat syna?

    a dlaczego ojciec mialby za mnie placic? juz dorosly bylem i mialem nawet jakas
    prace. Jak ty taki dobry jestes to moze plac za innych mandaty jak lubisz.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 11:10
    A nie doplacales sie do budzetu domowego? Ja tak..
  • tbernard 23.02.09, 11:10
    > no to masz jakies zdolnosci paranormalne, ze wiesz kto klamie a kto nie ..

    Właśnie nie mam owych zdolności ani nikt chyba ich nie ma, więc ta ewidencja to
    jednak świetny pomysł.
  • tiges_wiz 23.02.09, 11:12
    mi niemieckie rozwiazanie pasuje
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:27
    tiges_wiz napisał:

    > mi niemieckie rozwiazanie pasuje

    Tam nawet fotki chyba nie dostaniesz z tego co pisał autor .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:30
    a co to ma do rzeczy?
    po dwoch tygodniach jestem w stanie wskazac kto mogl moje auto prowadzic .. jak
    nie pamietam, to mam jeszcze szanse na obrone. Co wiec jest zle? Ja nie
    krytykuje karania, tylko tego jak to sie w tym kraju odbywa.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:35
    tiges_wiz napisał:

    > a co to ma do rzeczy?
    > po dwoch tygodniach jestem w stanie wskazac kto mogl moje auto prowadzic .. jak
    > nie pamietam, to mam jeszcze szanse na obrone. Co wiec jest zle? Ja nie
    > krytykuje karania, tylko tego jak to sie w tym kraju odbywa.

    Juz Kontik pisał że taki system owocuje max skróceniem oczekiwania na bilecik .

    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:40
    pozyjem, uwidim

    mowi ci cos: CEPIK?

    --
    tiges.blox.pl/html - trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:44
    tiges_wiz napisał:

    > pozyjem, uwidim
    >
    > mowi ci cos: CEPIK?
    >

    No mówi . Nie neguj systemu zanim nie zaczął dxziałaś jeszcze . Pożyjemu
    zobaczymy jak wspomniałeś .
    Żeby fotka była szybko sytsem musi być niesamowicie propsty a to oznacza że nie
    może on szukac winnych , rozpatrywać odwołań i uprawomocniać się . To ma być
    natychmiast - właściciel lub osoba wskazana . Konieci kropka .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • jureek 23.02.09, 13:32
    habudzik napisał:

    > tiges_wiz napisał:
    >
    > > mi niemieckie rozwiazanie pasuje
    >
    > Tam nawet fotki chyba nie dostaniesz z tego co pisał autor .

    Fotkę dostaniesz, jeśli jej zażądasz, żeby np. odświeżyć sobie pamięć.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • habudzik 23.02.09, 13:23
    kontik_71 napisał:

    > Szukacie dziury w calym.. Ale to w sumie norma na forum "malkontenci
    > o bezpieczenstwie na drodze" :/

    A wiesz co mnie w tych marudach najbardziej śmieszy ?
    To że kwestionują systemy które trafiają do Polski z krajów w których sie to
    sprawdziło i doskonale funkcjonuje .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:34
    a kto kwestionuje nowy system? ja kwestionuje ciagle stary, ktory wysyla zdjecia
    po kilku miesiacach. Napisalem, ze jak nowy zadziala to zmienie zdanie ..
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • tbernard 23.02.09, 10:51
    Czyli tak jak założyciel wątku napisał sprawdził by się urzędowy nakaz
    prowadzenia takiej książki w przypadku słabej pamięci połączonej ze skłonnością
    do łamania przepisów przez osoby upoważnione (chyba, że była zgłoszona kradzież,
    to inna sprawa) do prowadzenia pojazdu.
    Po 2 takich unikach powinien być nakaz prowadzenia ewidencji.
  • jureek 23.02.09, 10:53
    tiges_wiz napisał:

    > Ja nie jestem firma i nie mam obowiazku
    > prowadzic ewidencji uzycia pojazdu.

    Gdybyś w Niemczech kilka razy nie pamiętał, kto prawadził, to nałożono by ci
    obowiązek prowadzenia ewidencji, mimo iż nie jesteś firma. Uważam, że to
    rozsądne rozwiązanie.
    Jura


    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • tiges_wiz 23.02.09, 10:56
    ale tam fotki nie przychodza po 6 miesiacach ...
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 11:00
    Toz automatyzacja systemu, co sie wam tez nie podoba, ma ten czas
    skrocic...
  • tiges_wiz 23.02.09, 11:04
    wtedy zmienie zdanie ..
    na razie to widze bezpieczne osemki, gdzie tez najpierw mialy byc zweryfikowane
    zakazy, a jak wyszlo to widac.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • jureek 23.02.09, 11:04
    kontik_71 napisał:

    > Toz automatyzacja systemu, co sie wam tez nie podoba, ma ten czas
    > skrocic...

    Kto napisał, że automatyzacja się nie podoba? Jakoś nie doczytałem się tego.
    Automatyzacja może się co najwyżej nie podobać funcjonariuszom drogówki, bo
    oznacza to jedną okazję do dodatkowego zarobku mniej. Z automatem trudno bowiem
    negocjować.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • kontik_71 23.02.09, 11:08
    Ogolnie marudzicie nad calym systemem i jego kosztach i zamachu na
    kieszen kierowcy itd.. a automatyzajca jest czescia tych kosztow..
  • jureek 23.02.09, 11:07
    tiges_wiz napisał:

    > ale tam fotki nie przychodza po 6 miesiacach ...

    Po 6 miesiącach raczej nie. Po takim czasie, rzeczywiście można nie pamiętać. W
    Niemczech trwa to od 2 do 4 tygodni. Też długo, jak na mój gust.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • kontik_71 23.02.09, 11:09
    U mnie trwa to do 2 miesiecy i jakos nie slyszalem aby ktos marudzil.
    ze zaplacil nie swoj mandat..
  • habudzik 23.02.09, 13:21
    tiges_wiz napisał:

    > bedziesz mial ze dwojke doroslych synow w wieku 18-20 lat to zobaczymny czy
    > bedziesz zawsze wiedzial, kto prowadzil. A co bedzie to bedzie, na razie zdjeci
    > a
    > przychodza po kulku miesiacach. Ja nie jestem firma i nie mam obowiazku
    > prowadzic ewidencji uzycia pojazdu.
    >

    Nie będąc firmą w ogóle nie masz żadnych obowiązków ewidencyjnych w domu a czemu
    jednak je robisz ?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:23
    > Nie będąc firmą w ogóle nie masz żadnych obowiązków ewidencyjnych w domu a czem
    > u
    > jednak je robisz ?

    czyzbys mieszkal u mnie w szafie?
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:28
    tiges_wiz napisał:

    > > Nie będąc firmą w ogóle nie masz żadnych obowiązków ewidencyjnych w domu
    > a czem
    > > u
    > > jednak je robisz ?
    >
    > czyzbys mieszkal u mnie w szafie?

    Nie ,nie mieszkam ale doskonale obaj wiemy że trzymasz rachunki tak na wszelki
    słuczaj . Kto tego nie robi ????
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:30
    nie ma to jak generalizowanie habudzika
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:34
    To nie generalizowanie . Jesteś gościem który nie Pije , nie Pali , nie
    Przeklina , i pewnie jeszcze pare P by się znalazło , więc jesteś poukładany jak
    koszule w walizce Dżejmsa Bonda a wyrzucasz rachunki za telefon czy RMU-ły ???
    Nie wierze .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:36
    rachunki za telefon place przez internet (wiesz, zdefiniowany odpiorca, klikam i
    wpisuje kwote) ... druczki wiec sobie leza niewypelnione i je wywalam

    podobnie za prad, czynszu nie place, tylko raz w roku podatek od nieruchomosci
    ... co mam wiec sobie zostawiac?

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 13:38
    De facto zostawiasz w formie wyciagow z konta... :P
  • habudzik 23.02.09, 13:39
    tiges_wiz napisał:

    > rachunki za telefon place przez internet (wiesz, zdefiniowany odpiorca, klikam
    > i
    > wpisuje kwote) ... druczki wiec sobie leza niewypelnione i je wywalam

    Ja robie to samo i samo sie archiwizuje




    > podobnie za prad, czynszu nie place, tylko raz w roku podatek od nieruchomosci
    > ... co mam wiec sobie zostawiac?

    A RMU-ły wyrzucasz czy je składasz do kupki ? Tylko mi nie pisz że jestes
    nieubezpieczony


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:43
    > A RMU-ły wyrzucasz czy je składasz do kupki ? Tylko mi nie pisz że jestes
    nieubezpieczony

    a co to RMU? potwierdzenie polisy OC mam .. ale tylko wazne. Po co mi reszta?
    Place za polise calosc od razu przy zawarciu umowy.

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:47
    RMU-ła to taki Raport Miesięczny Dla Osoby Ubezpieczonej . Potrzebujesz tego
    jeśli chcesz za darmo wyleczyć sobie np ząbek lub przebadać dziecko .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:48
    ja mam legitymacje ubezpieczeniowa .. z tym chodze
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 13:52
    No to ją co pewien czas stemplujesz . To tak jakbyś uaktualniał raport tyle że w
    jednym dokumencie a ja co miesiąc taki dostaje . Jakby nie patrzył to ewidencja
    , tak z reszta archiwizacja przelewów zdefiniowanych .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 14:01
    jeszcze drzwi otwieram kluczem i zostawiam tam odciski palcow
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 14:03
    Dobrze i miło z Twojej strony że nie zwymyślałeś mnie jeszcze . Lepiej w żart
    obrócić .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • nazimno 23.02.09, 10:47
    zajmujacych sie teatralna charakteryzacja.
    Zaklady powinny byc zlokalizowane przy stacjach paliwowych"Bezpiecznych
    Odcinkach Drog Krajowych"

    I niech robia zdjecia np. Cesarzowi Kaliguli.
  • kontik_71 23.02.09, 10:53
    I co to ma niby dac? Jakos nie lapie dowcipu...
  • tbernard 23.02.09, 11:08
    nazimno napisał:

    > zajmujacych sie teatralna charakteryzacja.
    > Zaklady powinny byc zlokalizowane przy stacjach paliwowych"Bezpiecznych
    > Odcinkach Drog Krajowych"
    >
    > I niech robia zdjecia np. Cesarzowi Kaliguli.

    Rety, proste pytanie dostaje właściciel: czy wie kto wtedy prowadził.
    Jeśli nie wie i sytuacja się powtórzy, to dostanie w prezencie nakaz prowadzenia
    upierdliwej ewidencji która dodatkowo zapobiegnie takim prostackim wymigiwaniem
    się i to jest chyba sedno tego co autor wątku napisał. Może się kierowca
    przebierać za kogo chce skoro właściciel musiał go wpisać do ewidencji przed
    użyciem auta.
  • nazimno 23.02.09, 11:37
    ucharakteryzowany na np. Cesarza Wszystkich Francuzow.
    Albo na Komendanta II RP.
    I jak tam udowodnienie winy?

    Co do upierdliwej ewidencji. No coz, biurokratyzacja bedzie
    efektem ubocznym tych pomyslow.
  • emes-nju 23.02.09, 11:07
    jureek napisał:

    > Jak podoba się Wam ten pomysł? Uważam, że lepsze to, niż
    > automatyczne karanie właściciela.

    Lepsze i nie wywoluje u mnie sprzeciwu. Polskie rozwiazanie lamie
    podstawowe prawa - do obrony i do domniemania niewinnosci.

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • edek40 23.02.09, 11:08
    > Jak podoba się Wam ten pomysł? Uważam, że lepsze to, niż automatyczne karanie
    > właściciela.

    Podoba mi sie. Wpisuje sie w ogolny trend zaufania do obywatela, a tak wlasnie
    robi sie panstwo obywatelskie. Najbardziej uderzajace jest podejscie do "zanikow
    pamieci". Panstwo nie przyjmuje, ze obywatel kreci (choc zapewne tak robi).
    Panstwo niemieckie jednak, co najbardziej rozni podejcie naszego panstwa, nie
    zniza sie do poziomu kretacza - nie daje sie w ogole wdac w dyskusje. Przyjmuje,
    ze ma klopoty z pamiecia i dostarcza mu pomysl na unikniecie klopotow z prawem,
    zanim konflikt nabierze powazniejszego wymiaru.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • inguszetia_2006 23.02.09, 12:14
    Witam,
    Ja bym karała właściciela,jak nie powie, kto prowadził. To wiele
    upraszcza i skraca procedurę.
    Wiem, że jestem kuzynką Polpota i córką rewolucji, więc te argumenty
    darujcie sobie;-D
    Szukanie igły w stogu siana mnie nie bawi.
    Prawo, które pozwala uchylać się od mandatu przez 10 lat, to nie
    jest prawo, tylko furtka do bezprawia.
    A pisanie książek pt. "Kto dziś prowadził moje auto", uważam za
    pomysł idiotyczny. To jest pomysł upupiający i traktujący kierowcę
    jak kretyna albo nieposłuszne dziecko. Zapisz w dzienniczki sto
    razy; "nie będę pluł na Jadzię". I niech rodzice się podpiszą.
    A dla tych, co nie odśnieżają auta, następna książeczka pt; "Dziś
    odśnieżyłem" i podpisy świadków. Najlepiej trzech.
    Pzdr.
    Inguszetia


  • jureek 23.02.09, 12:18
    inguszetia_2006 napisała:

    > A pisanie książek pt. "Kto dziś prowadził moje auto", uważam za
    > pomysł idiotyczny. To jest pomysł upupiający i traktujący kierowcę
    > jak kretyna albo nieposłuszne dziecko.

    Nie każdy musi prowadzić takie książki. Tylko ci ze słabą pamięcią. Moim zdaniem
    logiczne - jak ma słabą pamięć, to niech prowadzi ewidencję.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • inguszetia_2006 23.02.09, 12:26
    jureek napisał:

    > inguszetia_2006 napisała:
    >
    > > A pisanie książek pt. "Kto dziś prowadził moje auto", uważam za
    > > pomysł idiotyczny. To jest pomysł upupiający i traktujący
    kierowcę
    > > jak kretyna albo nieposłuszne dziecko.
    >
    > Nie każdy musi prowadzić takie książki. Tylko ci ze słabą
    pamięcią. Moim zdanie
    > m
    > logiczne - jak ma słabą pamięć, to niech prowadzi ewidencję.
    > Jura
    >
    Witam,
    A dla mnie to nielogiczne, bo opowiadanie, że się nie pamięta, to
    jest taki trik i to jest gra. Ja "gram w niepamięć", a władza gra w
    to, że mi wierzy w tę niepamięć. Obie strony wiedzą, że grają w grę,
    ale żadna strona nie powie; finito. Dalsza część "gry w niepamięć"
    powoduje zakładanie zeszytu...
    Po co "władza" wogóle podejmuje tę grę?
    Po co zamiast grę zakończyć, bawi się dalej?
    Pzdr.
    Inguszetia

  • kontik_71 23.02.09, 12:29
    Wyobraz sobie krzyki na tym forum gdyby prawo nie przewidywalo
    dalszej gry w niepamiec...
  • edek40 23.02.09, 12:40
    > Po co "władza" wogóle podejmuje tę grę?

    Nie podejmuje.

    Nakazuje zalozyc "kalendarzyk". Proste i skuteczne. Masz nakaz notowania, nie
    zanotujesz, a "nie pamietasz" - nie ma zmiluj: mandat. Bez dyskusji, odwolywania
    sie, swiadkow, bieglych, sadow, kosciola itp.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 12:50
    Czyzby lamanie praw obywateli? Prawo do zapomnienia zapisania w
    zeszyciku ? :) Matko, toz juz niedaleko do obozow pracy :P
  • edek40 23.02.09, 12:56
    > Czyzby lamanie praw obywateli? Prawo do zapomnienia zapisania w
    > zeszyciku ? :) Matko, toz juz niedaleko do obozow pracy :P

    Zapomniales napisac, ze naleze do grupy piratow drogowych tego forum.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 13:12
    Niczego nie zapomnialem.. staram sie tylko wczuc w panujaca tu
    obecnie atmosfere.. a wlasnie ponizej mozna poczytac o Hitlerze :)
  • edek40 23.02.09, 13:16
    > Niczego nie zapomnialem.. staram sie tylko wczuc w panujaca tu
    > obecnie atmosfere.. a wlasnie ponizej mozna poczytac o Hitlerze :)

    I jest szalenie znamienne, ze tak demokratyczne podejscie jest prezentowane w kraju Hitlera. Moze oni sa lepiej wyczuleni na potencjalne, jak to napisal emes, drobnokroczkowe zagarnianie praw obywateli?
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 13:21
    Demokratyczne czyli jakie? Nakaz prowadzenia dzienniczka?
  • edek40 23.02.09, 13:30
    > Demokratyczne czyli jakie? Nakaz prowadzenia dzienniczka?

    Nierozumiesz. ZAKAZ wlepiania mandatow "na pale". Ponial, bo juz bardziej
    przejrzyscie nie potrafie. PANSTWO UFA OBYWATELOWI!!! Naturalnie do momentu, w
    ktorym ponad wszelka watpliwosc zlapie go na probie oszustwa.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 13:42
    Nikt nie wlepie "na pale" mandatu.. Panstwo daje ci mozliwosc
    ustosunkowania sie do wykroczenia i podania prawdziwego sprawcy...
  • edek40 23.02.09, 13:50
    > Nikt nie wlepie "na pale" mandatu.. Panstwo daje ci mozliwosc
    > ustosunkowania sie do wykroczenia i podania prawdziwego sprawcy...

    OK. Napisz mi wiec jakie widzisz wady w przykladzie Jurka z Niemiec. Nie z
    Rosji. Z Niemiec, ktore kulturowa sa duzo blizsze Twojej Swajcarii niz Polsce.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 13:59
    Nie widze wad...poza ta jedna, ze nastawienie Niemcow do prawa jest
    zdeczko inne niz nasze.. Dajac nam szanse na podwojne "zapomnienie"
    mozesz byc pewny, ze wiekszosc dokladnie tyle razy zapomni kto
    jechal... Wiec jest to w sumie tworzenie mozliwosci ominiecia prawa..

    Widziales powyzej jak to jest w Szwajcarii? Nie ma prawa do
    zapomnienia.. albo mowiesz kto jechal, albo sam placisz i /lub
    tracisz prawko..
  • edek40 23.02.09, 14:21
    > Nie widze wad...poza ta jedna, ze nastawienie Niemcow do prawa jest
    > zdeczko inne niz nasze.. Dajac nam szanse na podwojne "zapomnienie"
    > mozesz byc pewny, ze wiekszosc dokladnie tyle razy zapomni kto
    > jechal...

    Znajac nastawienie Niemcow do prawa i porzadku nie moge wyjsc z podziwu, ze
    wlasnie w tym kraju zachecono obywateli do "skokow w bok".

    Ty nie rozumiesz jednej rzeczy. Zapomnienie jest rzecza ludzka i to niemieckie
    prawodastwo zdaje sie rozumiec. Jednak do trzech razy sztuka i zabawa sie
    konczy. Polska, kraj jakoby skladajacy sie wylacznie z kretaczy, umozliwia
    miganie sie od odpowiedzialnosci w nieskonczonosc, angazujac do tego cala
    machine prawna. Logiczne to, czy nie?
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 14:24
    > Znajac nastawienie Niemcow do prawa i porzadku nie moge wyjsc z
    podziwu, ze
    > wlasnie w tym kraju zachecono obywateli do "skokow w bok".

    najpewniej z powodu emigrantow :P

    Polska, kraj jakoby skladajacy sie wylacznie z kretaczy, umozliwia
    > miganie sie od odpowiedzialnosci w nieskonczonosc, angazujac do
    tego cala machine prawna. Logiczne to, czy nie?
    No i wlasnie nowa ustawa z tym konczy.. bedzie koniec z kreceniem i
    naginaniem.. Albo placisz albo mowisz kto jechal.. zero pola na
    manewry...
  • edek40 23.02.09, 14:42
    > najpewniej z powodu emigrantow :P

    Oszywiscie ;)

    > No i wlasnie nowa ustawa z tym konczy.. bedzie koniec z kreceniem i
    > naginaniem.. Albo placisz albo mowisz kto jechal.. zero pola na
    > manewry...

    Oszywiscie. Z wyjatkiem tych, ktorzy na prawde nie pamietaja, a zdjecie jest
    niewyrazne. Coz to jednak za szkoda dla panstwa prawa? Kilku nieslusznie
    ukaranach. Ale za to ilu slusznie ukaranych! Jak za bolszewikow!
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 14:48
    > Oszywiscie ;)

    Zebys wiedzial.. Nie wiem jak jest faktycznie w Niemczech, ale
    statystyki moich tubylcow sa dosc jednoznaczne... Wiekszosc wykroczen
    poleniaja mlodzi obcokrajowacy, szczegolnie ci z bylej Jugoslawii..

    Taaa... miliony zapominalskich Polakow beda ukarane i splona na
    stosie.. zostaw demagogie pisowi i bylym przystawkom...
  • inguszetia_2006 23.02.09, 13:06
    edek40 napisał:

    > > Po co "władza" wogóle podejmuje tę grę?
    >
    > Nie podejmuje.
    >
    > Nakazuje zalozyc "kalendarzyk". Proste i skuteczne. Masz nakaz
    notowania, nie
    > zanotujesz, a "nie pamietasz" - nie ma zmiluj: mandat. Bez
    dyskusji, odwolywani
    > a
    > sie, swiadkow, bieglych, sadow, kosciola itp.
    Witam,
    Kalendarzyk jest dowodem, że podejmuje, bo "wierzy" w to, że
    faktycznie ktoś cierpi na niepamięć. A prawda jest taka,że jak
    pożyczasz komuś samochód, to wiesz komu i kiedy. No chyba, że
    faktycznie cierpisz na niepamięć, ale wtedy masz na to papiery od
    psychiatry. Suma sumarum; każda gra musi się kiedyś skończyć.
    Ktoś musi wygrać. I tutaj władza znowu pokazuje, jak się gra.
    Zasady są proste; dwa razy możesz oszukać,ale za trzecim masz już
    zeszycik. Ale tak naprawdę to nie oszukujesz, tylko niepamiętasz.
    A władza wie, że nie oszukujesz, tylko, że nie pamiętasz i podaje ci
    pomocną dłoń. Skoro nie pamiętasz, to masz tu dziecko zeszycik i
    sobie zapisz. Władza gra w dobrego wujka, a Ty grasz w miłe, uczynne
    dziecko, co jak je ładnie poproszą, to wszystko ślicznie zapisze.
    I w efekcie i tak przegrasz,ale wszystko odłoży się w czasie.
    To jest taka zabawa w "odroczenie".
    Pzdr.
    Inguszetia

  • tiges_wiz 23.02.09, 13:08
    oczywiscie, ale daje szanse tym ktorzy naprawde niepamietaja .. porownaj jeszcze
    niemieckie 2-4 tygodnie, a polskie 2-4 miesiace
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • edek40 23.02.09, 13:23
    > Kalendarzyk jest dowodem, że podejmuje, bo "wierzy" w to, że
    > faktycznie ktoś cierpi na niepamięć. A prawda jest taka,że jak
    > pożyczasz komuś samochód, to wiesz komu i kiedy.

    Mam trzy samochody i dwoch kierowcow w rodzinie. W tej chwili jeden z nich jest
    w naprawie, a drugi pozyczylem. Aby nie stawiac tego, komu pozyczylem auto w
    trudnej sytuacji, sam pozyczylem auto od kogos innego. Jednak wobec tego, ze
    jest to seicento, na ferie zimowe udalem sie samochodem pozyczonym od jeszcze
    kogos innego. Co wiecej, wspolnie z sasiadem dysponujemy jednym samochodem typu
    pick-up i, w ramach scislych wiezi sasiedzkich, uzywamy go czasem nie informujac
    sie o tym.

    Rozumiem, ze Ty masz jeden samochod?

    > I w efekcie i tak przegrasz,ale wszystko odłoży się w czasie.
    > To jest taka zabawa w "odroczenie".

    Nazywaj to jak chcesz. Ja nie zawsze pamietam czym jezdzilem danego dnia, a
    osoby ktore mi pozyczaja auta nie wiedza, czy ten ktory pozyczylem nie stoi aby
    pod domem, poniewaz tego dnia potrzebne mi bylo inne auto.

    Mam kilku znajomych, ktorzy do auta nie podchodza jak do zony...
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 13:26
    I pewnie jeszcze powiesz, ze nie zauwazasz blysniecia, ktore
    towarzyszy sesji fotograficznej, co?
  • edek40 23.02.09, 13:32
    > I pewnie jeszcze powiesz, ze nie zauwazasz blysniecia, ktore
    > towarzyszy sesji fotograficznej, co?

    Zapewne mi nie uwierzysz, ale jeszcze nigdy nie mialem przyjemnosci. Chociaz
    taki ze mnie pirat.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 14:05
    A wiesz czemu sie pytam? Bo jesli ja jechalbym czyims autem i by mnie
    blysnelo to zyczajna przyzwoitosc i uczciwosc wymaga aby poinformowac
    wlasciciela auta o tym fakcie.. Mniemam, ze jestes uczciwym i
    przyzwoitym gosciem i w razie zlapania przez radar, dasz sasiadowi
    znac i vice versa :)
    A blysniecia nie da sie nie zauwazyc.. ostatnio mialem ta przyjemnsc
    jako pasazer...
  • edek40 23.02.09, 14:30
    > A wiesz czemu sie pytam? Bo jesli ja jechalbym czyims autem i by mnie
    > blysnelo to zyczajna przyzwoitosc i uczciwosc wymaga aby poinformowac
    > wlasciciela auta o tym fakcie.. Mniemam, ze jestes uczciwym i
    > przyzwoitym gosciem i w razie zlapania przez radar, dasz sasiadowi
    > znac i vice versa :)
    > A blysniecia nie da sie nie zauwazyc.. ostatnio mialem ta przyjemnsc
    > jako pasazer...

    Naturalnie, ze poinformowalbym.

    Czy fotoradar blyska rowniez w dzien? Czy mozna odroznic blysk z fotoradaru od
    popularnego w Polsce flashowania kierowcow w miejscach szczegolnie
    niebezpiecznych? Byc moze zdarzaja sie sytuacje, w ktorych lamiacy prawo o tym
    nie wie? Ja osobiscie nie wiem, z powodow wymienionych wyzej ;)
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 14:33
    > Naturalnie, ze poinformowalbym.
    Nie mialem co do tego watpliwosci :)

    Tak radar blyska nawet w dzien i tego czermowego swiatla i nawet w
    niezwykle sloczeczny dzien wie sie, ze blysnelo..
    A jesli blysnie z innego powodu to coz za problem..? powiesz
    sasiadowi o tym i gdy nic nie przyjdzie to bedzie wiadomo ,ze ktos
    sie zabawial..
  • edek40 23.02.09, 14:46
    > Tak radar blyska nawet w dzien i tego czermowego swiatla i nawet w
    > niezwykle sloczeczny dzien wie sie, ze blysnelo..

    Widze masz doswiadczenia. Przykro mi.

    Dlaczego wiec w Niemczech wprowadzono takie rozwiazanie?
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 14:50
    Mowie, ze ostatnio jako pasazer... A kierowca byl sam sobie winny bo
    mu nawet wskazalem gdzie wisi radar, ale wiedzial "lepiej" wiec
    zaplaci..

    Nie wiem czymu Niemcy wrowadzili taki a nie inny system... trzeba by
    ich parlamentarzystow popytac... Moze dlatego, ze maja dosc dziwna
    koalicje i byl to kompromis ?
  • edek40 23.02.09, 14:59
    > Nie wiem czymu Niemcy wrowadzili taki a nie inny system... trzeba by
    > ich parlamentarzystow popytac... Moze dlatego, ze maja dosc dziwna
    > koalicje i byl to kompromis ?

    Milo jest miec do czynienia z osoba, ktora wie lepiej od niemieckich
    parlamentarzystow.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • kontik_71 23.02.09, 15:03
    Wydaje mi sie czy tak ma koncu ostatniego zdania jest "?"... a moze
    tylko ja go widze?
  • edek40 23.02.09, 15:12
    > Wydaje mi sie czy tak ma koncu ostatniego zdania jest "?"... a moze
    > tylko ja go widze?

    Ja nie widze.

    Ale nawet rozumiem Twoja niechec do niemieckich rozwiazan drogowych. Nie dosc,
    ze w wielu miejscach mozna pedzic ile fabryka dala, to maja znakomity
    wspolczynnik smiertelnosci i do tego liberalnie umozliwiaja trzykrotne
    "zapomnienie". W glowie sie nie miesci w policyjnej Szwajcarii.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • habudzik 23.02.09, 15:20
    edek40 napisał:

    >i do tego liberalnie umozliwiaja trzykrotne
    > "zapomnienie".

    Umożliwiaja bo każdy Niemiaszek zapłaci bez skamlania . Gdyby u Nimców migli się
    jak my to przepis zostałby dostosowany do sytuacji czyli zaostrzony

    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • jureek 24.02.09, 11:09
    habudzik napisał:

    > Umożliwiaja bo każdy Niemiaszek zapłaci bez skamlania . Gdyby u Nimców migli si
    > ę
    > jak my to przepis zostałby dostosowany do sytuacji czyli zaostrzony

    Znowu bajki wypisujesz. Jeżeli zapłaci, to raczej dlatego, że nie chce mu się
    prowadzić dzienniczka. Poza tym w Niemczech każdy prawie ma ubezpieczenie na
    adwokata, więc może dlatego państwo nie pogrywa sobie z obywatelami tak, jak u
    nas na przykład, bo mogą być przegrane procesy.
    Zdziwiłbyś się w ilu przypadkach wykroczeń drogowych Niemcy angażują adwokatów.
    Twoje wyobrażenie o tym, że jak Niemiec to "uszy po sobie i płaci" to
    przestarzały już stereotyp.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • edek40 24.02.09, 11:39
    > Twoje wyobrażenie o tym, że jak Niemiec to "uszy po sobie i płaci" to
    > przestarzały już stereotyp.

    Zaraz przeczytasz, ze to przez emigrantow ;)

    A mnie dzis taki "emigrant" w dobrym mercedesie na niemieckich blachach prawie
    popchnal, gdy zwolnilem w celu puszczenia goscia skrecajacego pode mnie w lewo.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • habudzik 24.02.09, 17:40
    edek40 napisał:

    > > Twoje wyobrażenie o tym, że jak Niemiec to "uszy po sobie i
    płaci" to
    > > przestarzały już stereotyp.
    >
    > Zaraz przeczytasz, ze to przez emigrantow ;)
    >
    > A mnie dzis taki "emigrant" w dobrym mercedesie na niemieckich
    blachach prawie
    > popchnal, gdy zwolnilem w celu puszczenia goscia skrecajacego pode
    mnie w lewo.


    To pewnie był taki sam Nimiec jak i ja .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • habudzik 24.02.09, 17:39
    Nie pisałem że położy uszy po sobie jak nie nabroił . U nas
    odwrotnie - wie że nabroił a mimo to kłamie i zmyśla .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • jureek 24.02.09, 18:04
    habudzik napisał:

    > Nie pisałem że położy uszy po sobie jak nie nabroił . U nas
    > odwrotnie - wie że nabroił a mimo to kłamie i zmyśla .

    Oj, widać, że nie czytałeś relacji z procesu pewniego inżyniera z Mercedesa
    oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie. Ile ten tam
    zmyślał, hoho!
    Masz jakiś wyidealizowany obraz Niemców. Tu też się kombinuje na wszystkie
    sposoby. Istnieje cała branża wyspecjalizowana w pomaganiu unikania
    odpowiedzialności za to, co się nabroiło na drodze. Wielkim powodzeniem cieszyło
    się meldowanie na pobyt czasowy w Polsce, żeby tu zrobić prawo jazdy odebrane w
    Niemczech za alkohol.
    Na uniknięcie mandatu za przekroczenie prędkości i jednocześnie uniknięcie
    obowiązku prowadzenia dzienniczka też jest sposób. Po prostu nie wolno tłumaczyć
    się niepamięcią, lecz powiedzieć wprost: "wiem, kto prowadził, ale nie powiem".
    Wtedy praktycznie mogą Ci skoczyć. I wcale nie jest tak, że Niemcy z tych
    możliwości nie korzystają.
    Jura

    --
    dogmat o nieomylności administracji: "sam fakt
    skasowania wątku wskazuje, że łamał on (lub posty w nim zawarte)
    regulamin bądź natykietę" (z odpowiedzi administracji na pytanie forumowicza,
    dlaczego skasowano wątek)
  • edek40 25.02.09, 08:16
    > Oj, widać, że nie czytałeś relacji z procesu pewniego inżyniera z Mercedesa
    > oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie. Ile ten tam
    > zmyślał, hoho!

    Jura nie zabieraj budzikowi przyjemnosci mieszania z blotem Polakow. On do dzis zapewne uwaza, ze kradzieze, zabojstwa, oszustwa czy kretactwo to polski wymysl.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • habudzik 25.02.09, 11:12
    Wymysł nie ale domena juz tak .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • habudzik 25.02.09, 11:11
    jureek napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    > > Nie pisałem że położy uszy po sobie jak nie nabroił . U nas
    > > odwrotnie - wie że nabroił a mimo to kłamie i zmyśla .
    >
    > Oj, widać, że nie czytałeś relacji z procesu pewniego inżyniera z Mercedesa
    > oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie. Ile ten tam
    > zmyślał, hoho!

    Oj wszędzie się zdarzają gnidy w jednym narodzie częściej w innym rzadziej .

    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • emes-nju 23.02.09, 12:51
    inguszetia_2006 napisała:

    > opowiadanie, że się nie pamięta, to jest taki trik i to jest gra.

    Bardzo niewykluczone.

    Ale np. w sprawach o morderstwo z premedytacja taki trik jest
    dopuszczalny i chyba nawet Ty (corka Polpota? :-D ) sie mu chyba nie
    sprzeciwiasz. Dlaczego zatem w przypadku wykroczenia formalnego
    (nikt nie zginal!) jakim jest przekroczenie administracyjnego
    nakazu, ten trik jest juz be...?

    Logika, na ktora sie powolujesz, wymaga wiec chyba wyciagania zeznan
    z podejrzanego o zabojstwo (oraz swiadkow) przy pomocy tortur :-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • habudzik 23.02.09, 22:26
    emes-nju napisał:

    > inguszetia_2006 napisała:
    >
    > > opowiadanie, że się nie pamięta, to jest taki trik i to jest gra.
    >
    > Bardzo niewykluczone.
    >
    > Ale np. w sprawach o morderstwo z premedytacja taki trik jest
    > dopuszczalny

    Pożyczysz koledze narzędzie i spróbuj powiedziec że nie pamiętasz . Odpowiesz za
    współudział ew. za ukrywanie




    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • edek40 23.02.09, 12:20
    Hm, rzeczywiscie masz cos z dyktatora ;)

    Mi osobiscie podoba sie panstwo, ktore nie zniza sie do niskiego poziomu pewnych
    obywateli. Co wiecej, nie stosuje metod jeszcze brutalniejszych niz ci
    "niepokorni" obywatele i to w stosunku do wszystkich.

    Zwroc uwage, ze czesto na przekraczanie predkosci w danym miejscu stawiany jest
    znak z wieksza restrykcja. Dlatego, ze jakis (nawet duzy) odsetek nie stosuje
    sie do 70 km/h, wszyscy musza jechac 50 km/h, bo wreszcie postawili fotoradar.
    Zamiast zachowac te siedemdziesiatke i postawic fotoradar.
    --
    Po ptokach. Beret sie sfilcowal...
  • emes-nju 23.02.09, 12:28
    inguszetia_2006 napisała:

    > Ja bym karała właściciela,jak nie powie, kto prowadził. To wiele
    > upraszcza i skraca procedurę.

    Czli nie sprzeciwiasz sie lamaniu prawa w imie "upraszczania
    procedury"?

    Zal, ze ludzie tak latwo oddaja swoja WOLNOSC w imie jakichs
    wyzszych celow...

    > Prawo, które pozwala uchylać się od mandatu przez 10 lat, to nie
    > jest prawo, tylko furtka do bezprawia.

    To nalezy zmienic prawo tak, zeby nie bylo to mozliwe. Ale bez
    lamania prawa!!!

    Jurek, w innym watku, napisal jak sie to robi w kraju, ktory jakis
    czas temu, w majestacie obowiazujacego wtedy prawa (!), zaczal
    budowac komory gazowe :-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • kontik_71 23.02.09, 12:30
    > Zal, ze ludzie tak latwo oddaja swoja WOLNOSC w imie jakichs
    > wyzszych celow...

    Wolnosc lamania prawa?
  • emes-nju 23.02.09, 12:40
    Juz dosc dawno dales sie poznac jako ktos, kto nie specjalnie umie
    laczyc fakty.

    PIERWSZE kroki w kierunku lamania praw obywateli (a w efekcie
    panstwo tatalitarne - i to grozniejsze niz 20 lat temu, bo
    wyposazone w potezne narzedzia) Ciebie nie niepokoja. A mnie tak
    (wiem, ze bardzo wiele totalitaryzmow powstalo dzieki "drobnym
    kroczkom" - nawet Hitler doszedl do wladzy inaczej niz na butach
    zoldakow...).

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • kontik_71 23.02.09, 12:47
    Taaa... bo planowane jest karanie tez tych jezdzacych normalnie...
    Jestem przekonany, ze wiekszosc bandytow uwaza panstwo i prawo za
    przejaw totalitaryzmu..
    A co do laczenia faktow to istnieja takie polaczenia o ktorych ty nie
    chcesz wiedziec... polacz sobie tysiace smierci ze sposobem jazdy
    polskich kierowcow i ich stosunkiem do przepisow..
  • emes-nju 23.02.09, 12:55
    To tylko kwestia wskazania wroga i odpowiedniego eskalowania srodkow.

    Hitler wkazal Zydow i na poczatku tylko ich troche turbowano, a
    nasza waadza kierowcow - na poczatku tylko urzadzano "misiowe"
    lapanki (polska policja sie do nich przyznala!), teraz lamie sie
    konstytucyjne prawa obywatelskie, a potem?

    Kto bedzie nastepnym, akceptowanym przez zbaranialy z lenistwa
    intelektualnego narod, kozlem ofiarnym? Cyklisci? Czolgisci? A moze
    mieszkajacy stale za granica? :-P

    --
    Forum krytycznie myslacych obywateli
  • tiges_wiz 23.02.09, 13:02
    Autorytarne zaburzenie osobowości (osobowość autorytarna, autorytaryzm) – rodzaj
    patologii osobowości, w którym jednostka wykazuje silne predyspozycje do
    akceptowania i podzielania antydemokratycznych przekonań, uwidaczniających się w
    konserwatywnych poglądach i postawach, a także w postrzeganiu świata przez
    pryzmat stereotypów i schematycznego "sztywnego" rozumowania. Dla osobowości
    autorytarnej charakterystyczna jest rezygnacja z własnej oceny zjawisk i
    podpieranie się autorytetem znanej osoby dla wyjaśnienia swoich poglądów i
    działania.

    Jako cecha osobowości autorytaryzm charakteryzuje się respektem dla władzy,
    tendencją do idealizowania obrazu własnej grupy społecznej i karania osób
    naruszających obowiązujące normy, stereotypizacją postrzegania relacji
    społecznych i członków innych grup.

    Jako konstrukcja osobowość autorytarna rozwija się, gdy potrzeby emocjonalne
    dziecka nie są zaspokajane, wychowawcy często stosują kary jako środek
    wychowawczy, a dziecko odczuwa wrogość wobec rodziców.
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • kontik_71 23.02.09, 13:15
    Jak juz szukasz to poszukaj jeszcze definicji "manii przesladowczej"
    :)
  • tomek-u 23.02.09, 13:24
    Piszecie o zapominaniu kto prowadził no to trzeba zacząć się bać co by nie
    zafundowali powtórki egzaminu na prawko-powód(amnezja)
    A co do prowadzenia książki wprowadzą tafo -opisać tarczki,trzymać 1 rok.
  • emes-nju 23.02.09, 13:37
    tomek-u napisał:
    > A co do prowadzenia książki wprowadzą tafo -opisać tarczki,trzymać 1
    > rok.

    A wiesz, ze gdyby waaadza zaprowadzila obowiazek prowadzenia ewidencji osob
    prowadzacych samochod, to bym sie nie pieklil? Obywatel nie bylby stawiany w
    czesto niezrecznej sytuacji, ze nawet chcialby pomoc policji w dopadnieciu
    "pirata", a naprawde nie moze. Bo np. po pol roku naprawde nie pamieta...

    A wiesz dlaczego nie pamieta? Dlatego, ze samochod przestaje byc cudem na
    kolkach, ktorego historie pamieta sie od narodzin do zlomowania :-P

    --
    Forum krytycznie myslacychobywateli
  • tomek-u 23.02.09, 14:03
    Oczywiście napisałem jako żart. Ale w naszym kraju wszystko jest możliwe co by
    ściągnąć kasę od kierowców.
  • habudzik 23.02.09, 14:10
    emes-nju napisał:
    >Bo np. po pol roku naprawde nie pamieta...
    >
    > A wiesz dlaczego nie pamieta? Dlatego, ze samochod przestaje byc cudem na
    > kolkach, ktorego historie pamieta sie od narodzin do zlomowania :-P

    Fotki czy mandaty nie będą za pół roku tylko natychmiast właśnie dzięki
    wyeliminowaniu pierdzielenia : złapali mnie za ręke - to nie moja ręka .


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 14:14
    zebym nie wiedzial ile lat powstawal (powstaje) cepik, czy jak informatyzuje sie
    zus, to bym ci moze uwierzyl.

    Podobnie z DK8 .. takie fajne plany byly .. pozdejmujemy ograniczenia, a pozniej
    damy fotoradary ... tia ...

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 14:17
    tiges_wiz napisał:

    > zebym nie wiedzial ile lat powstawal (powstaje) cepik, czy jak informatyzuje si
    > e
    > zus, to bym ci moze uwierzyl.

    Nie mieszaj korupcji do bezpieczeństwa na drodze .




    > Podobnie z DK8 .. takie fajne plany byly .. pozdejmujemy ograniczenia, a poznie
    > j
    > damy fotoradary ... tia ...

    No i co ? 8 fajnie sie jedzie - wszyscy 70km/h za ciężarówką . Gdzie masz taka
    średnią ???? Poza autostradą ofkors





    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 14:19
    > Nie mieszaj korupcji do bezpieczeństwa na drodze .

    a ty myslisz ze jak ten system powstanie? pewnie bedzie kilka przetargow,
    pozniej odwolan, przetargow kolejnych ...

    > No i co ? 8 fajnie sie jedzie - wszyscy 70km/h za ciężarówką . Gdzie masz taka
    > średnią ???? Poza autostradą ofkors

    co kto lubi

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 14:23
    tiges_wiz napisał:

    > > Nie mieszaj korupcji do bezpieczeństwa na drodze .
    >
    > a ty myslisz ze jak ten system powstanie? pewnie bedzie kilka przetargow,
    > pozniej odwolan, przetargow kolejnych ...

    Ale z góry zakładasz że będzie źle .



    > > No i co ? 8 fajnie sie jedzie - wszyscy 70km/h za ciężarówką . Gdzie masz
    > taka
    > > średnią ???? Poza autostradą ofkors
    >
    > co kto lubi

    No zaraz . Przecież chodzi Wam wszystkim o by ruch był płynny . Nie widzę niż
    niepłynnego w jeździ 70km/h . W niecałe 5h z Warszał do Wrocka . To źle ?


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 14:28
    > Ale z góry zakładasz że będzie źle .

    to kwestia doswiadczenia jezeli chodzi o projekty publiczne

    > No zaraz . Przecież chodzi Wam wszystkim o by ruch był płynny . Nie widzę niż
    > niepłynnego w jeździ 70km/h . W niecałe 5h z Warszał do Wrocka . To źle ?

    zapominasz o terenach zabudowanych (wielub, belchatow, czy kawalek 23 km
    permanentnego terenu zabudowanego od białej do wieruszowa .. tam nie ma miejsca
    na plynne 70 km/h
    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 14:31
    tiges_wiz napisał:

    > > Ale z góry zakładasz że będzie źle .
    >
    > to kwestia doswiadczenia jezeli chodzi o projekty publiczne

    Jakoś Zimnes się obronił ale tego nie widzisz - bo nie chcesz .



    > > No zaraz . Przecież chodzi Wam wszystkim o by ruch był płynny . Nie widzę
    > niż
    > > niepłynnego w jeździ 70km/h . W niecałe 5h z Warszał do Wrocka . To źle ?
    >
    >
    > zapominasz o terenach zabudowanych (wielub, belchatow, czy kawalek 23 km
    > permanentnego terenu zabudowanego od białej do wieruszowa .. tam nie ma miejsca
    > na plynne 70 km/h

    No to płynne 50km/h . To w końcu chcecie upłynnienia ruchu czy swobodnego buta i
    w pizd...kę ???
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • tiges_wiz 23.02.09, 14:32
    > No to płynne 50km/h . To w końcu chcecie upłynnienia ruchu czy swobodnego buta
    > i
    > w pizd...kę ???

    i na tym skoncze dyskusje, bo nie ma po co

    --
    tiges.blox.pl/html -
    trochę o drogach
    easy rider, przeszło mi przez głowę...
  • habudzik 23.02.09, 14:54
    tiges_wiz napisał:

    > > No to płynne 50km/h . To w końcu chcecie upłynnienia ruchu czy swobodnego
    > buta
    > > i
    > > w pizd...kę ???
    >
    > i na tym skoncze dyskusje, bo nie ma po co

    Jak to nie ma po co ? Nikt mi nie potrafi wyjaśnić co jest złego w osiaganiu
    płynnej jzady 70km/h . Gdzie można osiągnąć wyższą średnią ?


    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • habudzik 23.02.09, 14:12
    "Mania prześladowcza to dawne określenie zaburzenia nerwicowego w postaci
    nerwicy natręctw, polegające na nadmiernym, nieustannym zastanawianiem się nad
    skutkami swoich czynów i lęku przed wieloma czynnościami (por. ruminacje).
    Ponadto występuje przeczucie prześladowania."
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • habudzik 23.02.09, 14:15
    Musiałem . Tak mi sie to spodobało że hej . Heheheh
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • habudzik 23.02.09, 13:17
    Przecież nie jest to z automatu karanie włąściciela .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.