Dodaj do ulubionych

O średniej prędkości raz jeszcze

21.07.09, 16:10
Tym razem w weekend miałem okazję podróżować drogami niższej klasy. Trasa
Warszawa-Brodnica (Warszawa-Płońsk-Drobin-Sierpc-Rypin-Brodnica), w obie
strony. Czas przejazdu? Ponad 6,5h dobrym autem (nawet żwawym kompaktem,
8kg/KM), jazda z prędkością 100-110 poza zabudowanym (oprócz odcinka
Warszawa-Płońsk, gdzie można nieco więcej), w zabudowanym 60-70, oczywiście
liczne limity 40km/h bo remont (tzn remont w formie znaku na poboczu), do tego
piękny ruch lokalny (sporo ciągników, a także błota i żwiru na drodze).
Wyprzedzałem wszystko co jechało wolniej ode mnie. Jestem ciekaw jaką średnią
prędkość osiąga schab/hanni jeżdżąc trasą gdzie 95% drogi jest poza obszarem
zabudowanym? Bo moja trasa o długości 175km w jedną stronę zmarnowała mi cały
dzień a ja wróciłem do domu wykończony
Edytor zaawansowany
  • emes-nju 21.07.09, 16:16
    analny_wybawca napisał:

    > Tym razem w weekend miałem okazję podróżować drogami niższej
    > klasy. Trasa Warszawa-Brodnica

    Ja piernicze...

    Jutro po poludniu jade z Warszawy do Brodnicy. Hm... Oraz wracam, bo
    we czwartek musze byc w pracy.

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • analny_wybawca 21.07.09, 16:21
    Za Płońskiem nie nastawiaj się na szybką jazdę - auto z amortyzatorami Weitec
    (zielone, pseudosportowe) lata po drodze jak żyd po pustym sklepie, tyle jest
    dziur i kolein. Może będziesz miał więcej szczęścia niż ja i uda Ci się zrobić
    trasę w sensownym czasie i bez nerwów
  • emes-nju 21.07.09, 16:31
    analny_wybawca napisał:

    > Za Płońskiem nie nastawiaj się na szybką jazdę - auto z
    > amortyzatorami Weitec (zielone, pseudosportowe) lata po drodze jak
    > żyd po pustym sklepie

    Moje auto nawet na standardowym zawieszeniu jest twardei strasznie
    miota sie po nierownych drogach... Do tego nisko zawieszone, a wiesc
    bede 4 osoby z bagazem.

    No nic. Bylebym zdarzyl z powrotem do Warszawy przed otwarciem mojej
    fabryki ;-)

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • habudzik 21.07.09, 17:27
    Hehehe . W piątek dokładnieta trasa sobie pojadę . Mój samochód nie wiem ile
    KW/KC ma ale na pewno będe wcześniej niz Ty .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • analny_wybawca 21.07.09, 20:06
    habudzik napisał:

    > ale na pewno będe wcześniej niz Ty .

    Wcześniej schabie być nie możesz bo ja nie dość że już tam byłem, to nawet
    zdążyłem wrócić
  • habudzik 21.07.09, 20:10
    analny_wybawca napisał:

    > habudzik napisał:
    >
    > > ale na pewno będe wcześniej niz Ty .
    >
    > Wcześniej schabie być nie możesz bo ja nie dość że już tam byłem, to nawet
    > zdążyłem wrócić

    Będę wcześniej zwłaszcza że juz tam kilka razy byłem
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • mejson.e 21.07.09, 19:07
    Ja akurat miło wspominam tę trasę. ;-)

    Ale jechałem "kanapą" - Passatem z czterema osobami na pokładzie.
    Prawie pusto, przyjemnie, do Rypina super równo.
    Poprawka - nie jechałem z Rypina na Brodnicę, tylko na Golub-Dobrzyń, ale bardzo nie powinny się te drogi różnić.

    W tamtą jechałem w piątek w południe a z powrotem w niedzielę w południe.
    W ostatnie Andrzejki.

    Prędkość gdy można było - około setki.

    Wracałem sam VW polo z kiepskimi amortyzatorami - dużo gorzej, ale nie tragicznie.

    Grunt to nie mieć za wysokich oczekiwań... ;-)
    --
    Pozdrawiam,
    Mejson
  • analny_wybawca 21.07.09, 19:49
    Prędkość można trzymać koło setki, ale jak wiesz Mejsonie dopiero komputer (albo
    zegarek + mapa) na koniec trasy powie smutną prawdę o średniej prędkości
    przejazdu. Czasem można się załamać, trasa z przewagą dróg dwujezdniowych,
    jednocyfrowych, a średnia prędkość w okolicach 70km/h, trasa na drogach
    jednojezdniowych to nawet 60km/h ciężko przekroczyć... Ale pewnie marudzę. Tylko
    wystarczy raz się przejechać i w 6,5h zrobić 350km i potem człowiek zaczyna
    rozumieć tych co wyprzedzają wszystko i wszystkich, pędzą na złamanie karku
    gdzie się tylko da... Inna sprawa z wyprzedzaniem w Polsce jest taka, że należy
    wykorzystać każdą nadarzającą się okazję - inaczej można kolejne 20km spędzić w
    oparach oleju/niespalonej ropy jadącego przed nami PKSu bo okazji do
    wyprzedzania brak, a trzeci pas służący do minięcia zawalidrogi to ciągle egzotyka.
  • habudzik 21.07.09, 20:08
    A ile na taki samych trasach za granicą wynosi średnia ? I jak na
    jednojezdniowych np: we Francji wyprzedzasz stary autobus lub rolnika ???
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • inguszetia_2006 21.07.09, 20:07
    Witam,
    Kiedyś tą trasą wracałam z nad morza, bo na siódemce i obwodnicy
    trójmiejskiej były straszne korki, więc zacisnęłam zęby i pojechałam
    na Brodnicę. I pomyliłam coś na trasie i w efekcie przejechałam
    Włocławek;-D Nie lubię się cofać, to sobie pomyślałam,że pojadę
    przed siebie i Polskę zwiedzę. Nie patrzyłam na mapę, bo nie
    chciałam się dołować i wierzyłam, że uda mi się jakoś dojechać i
    będzie coś nowego. I zmarnowałam tak cały dzień i stwierdzam, że nad
    morze jest bliżej siódemką;-D Zrobiłam z 500 kilometrów,a dla mnie
    to zaporowa liczba, po 500-tnym kilometrze padam na pysk i idę spać.
    I jeszcze klnę i się wyżywam na pasażerach. Robię się upiornie zła
    po 500 - tnym kilometrze, serio;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • habudzik 21.07.09, 20:15
    Z całym szacunkiem ale nie widzę na tym forum kogokolwiek ( poza własną osoba )
    kto dałby sobie radę na egzaminie na kontrolera lotów . To straszne jak ludzi sa
    znerwicowani . Co jest tego przyczyną ???
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • analny_wybawca 21.07.09, 20:25
    Schab, jaką ty funkcję w tej tvp pełnisz?
  • habudzik 21.07.09, 20:27
    analny_wybawca napisał:

    > Schab, jaką ty funkcję w tej tvp pełnisz?

    A co to za bzdura ?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • inguszetia_2006 21.07.09, 20:26
    habudzik napisał:

    > Z całym szacunkiem ale nie widzę na tym forum kogokolwiek ( poza
    własną osoba
    > )
    > kto dałby sobie radę na egzaminie na kontrolera lotów . To
    straszne jak ludzi s
    > a
    Witam,
    Ja tak mam, że świat porządkuję i układam wedle własnych kryteriów i
    nie muszą być prawdziwe;-D
    Jak już poukładam, to wpadam w złość, że coś wychodzi z szuflady i
    dopycham kolanem;-D Potem się z tego śmieję,bo tak naprawdę to
    jestem bałaganiarą i w moim życiu panuje chaos. Dlatego też tak
    pożądam porządku i ładu. A jak już mam ład i porządek, to zaczynam
    bałaganić,bo mi się nudzi i w koło Macieju ta sama historia. I
    irytuję się na siebie, że nie umiem "panować" nad chaosem, tylko
    wpadam w złość. A faktycznie uwielbiam chaos i w nim się czuję
    najlepiej, bo wiem, że nad nim nie panuję, a nad porządkiem chcę
    zapanować, a nie leży to w mojej naturze;-D Jakoś tak to jest.
    Chyba.
    Albo coś pokręciłam;-D
    Pzdr.
    Inguszetia
  • habudzik 21.07.09, 20:29
    A to nie lepiej sie odprężyć , pomyśleć o czymś przyjemnym i dalej w drogę?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby maksymalnie
    wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym poprawa trwa najdłużej
    kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka tygodni. Potem korki powracają,
    kierowcy stoją jednakże na większej niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge
    (1990)]"
  • simr1979 22.07.09, 09:39
    habudzik napisał:

    > To straszne jak ludzi sa znerwicowani . Co jest tego przyczyną ???

    Odpowiedź jest banalna, aczkolwiek politycznie niepoprawna - są znerwicowani, bo
    muszą prowadzić samochody, do czego nie są psychicznie ani fizycznie zdolni.
  • beor 22.07.09, 10:06
    analny_wybawca napisał:

    > Tym razem w weekend miałem okazję podróżować drogami niższej klasy. Trasa
    > Warszawa-Brodnica (Warszawa-Płońsk-Drobin-Sierpc-Rypin-Brodnica), w obie
    > strony. Czas przejazdu? Ponad 6,5h dobrym autem (nawet żwawym kompaktem,
    > 8kg/KM), jazda z prędkością 100-110 poza zabudowanym (oprócz odcinka
    > Warszawa-Płońsk, gdzie można nieco więcej), w zabudowanym 60-70, oczywiście
    > liczne limity 40km/h
    Było się wybrać miesiąc temu, jak ja.
    Z Carrefour Targówek do centrum Brodnicy tą samą trasą 23 czerwca w 4h, od 15:00
    do 19:00. Auto Ford Galaxy (2.0D, słabszy silnik) załadowany na dwa tygodnie, z
    rodzinką, po raz pierwszy tym autem w tak długiej trasie. Charakterystyka
    prędkości - mniej więcej tak jak Twoja. Remontów było mniej - dwa.
    Gorzej się jedzie dopiero dalej - do Grudziądza.
    --
    Nietolerowanie nietolerancji jest NIETOLERANCJĄ.
  • simr1979 22.07.09, 10:19
    beor napisał:


    > Było się wybrać miesiąc temu, jak ja.
    > Z Carrefour Targówek do centrum Brodnicy tą samą trasą 23 czerwca w 4h, od 15:0
    > 0
    > do 19:00. Auto Ford Galaxy (2.0D, słabszy silnik)

    Tu nie o samochód chodzi, tylko o kierowcę. Kto nie jest w stanie osiągnąć u nas średniej 70 km/godz na trasie Wawa-Brodnica (wystarczy do tego sprawny kaszlak) powinien na stałe przesiąść się do (coraz dzięki Bogu szybszych) pociągów. Albo cierpliwie czekać (i nie narzekać), aż będzie u nas jak w Ameryce (ośmiopasmowe autostrady, kulka w łeb lub banicja za przekroczenie 88 km/godz itepe ...) ;)
  • emes-nju 22.07.09, 11:08
    simr1979 napisał:

    > Kto nie jest w stanie osiągnąć u nas średniej 70 km/godz na trasie
    > Wawa-Brodnica (wystarczy do tego sprawny kaszlak)

    No to chyba jestem dupa nie kierowca.

    Mi Alfa dosc rzadko udaje sie przekroczyc 60-65 km/h na przecietnej
    trasie. A wyprzedzam duzo, bo mam czym. Tylko, ze stosuje sie do
    wiekszosci ograniczen i nie wyprzedzam jak nie mam dostatecznej
    pewnosci, ze moge...

    Nic to. Dzis wieczorem/w nocy robie sobie rundke. Zobaczymy czym
    dupa, czy ta droga rzeczywiscie jest szybsza od sredniej polskiej.

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • simr1979 22.07.09, 11:48
    emes-nju napisał:

    > Nic to. Dzis wieczorem/w nocy robie sobie rundke. Zobaczymy czym
    > dupa, czy ta droga rzeczywiscie jest szybsza od sredniej polskiej.

    "Rundka" to za mało - im dłuższa trasa tym wyższa srednia. Jeśli
    jedziesz tylko do Płońska, to startując z Ursynowa czy nie daj Boże
    Gocławka i tak w przecietnych warunkach nie osiągniesz więcej niż te
    swoje 60-65, choćbyś od ostatnich świateł w Łomiankach starał się na
    dwujezdniówce utrzymywać 130-140 ;)
  • habudzik 22.07.09, 11:57
    No przeciez Emciakowi o to chodzi by pokazac jak słaba jest średnia
    czli proponuje start 1 listopada i trasę koło wszystkich cmentarzy
    przez całe misto . To dopiero średnia będzie .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • emes-nju 22.07.09, 11:58
    Zawsze srednia licze door-to-door. Liczenie od granicy miasta, do
    granicy miasta jest takie... Troche nieuczciwe. Wobec siebie ;-)

    Jade z Goclawia i z lekka mnie to przeraza. Nic to. Pojade Modlinska
    (utkne tylko kilka razy, ale nie w stojacych na debowo korkach, z
    ktorych czesc wiem jak ominac) i dalej do Nowego Dworu.

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • habudzik 22.07.09, 12:12
    Jeszcze uczciwiej wobec nas będzie jak do średniej doliczysz ew.
    czas na naprawę ogumienia podczas podrózy .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • rekrut1 22.07.09, 12:16
    emes-nju - nie wiem kiedy będziesz jechał do tej Brodnicy. Ja
    jechałem do Kartuz przez Kościerzynę w zeszły piątek po południu
    4godz i 45min. Może miałe szczęście? :) Warto pomyśleć nad
    optymalnym czasem wyjazdu.
    Pozdr.
    Pazdzioch
  • habudzik 22.07.09, 12:18
    A skad jechałęś do K????
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • rekrut1 22.07.09, 12:35
    Z Warszawy.
  • habudzik 22.07.09, 12:36
    "Na sygnale" jechałeś ? ~90km/h średnia wyszła
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • rekrut1 22.07.09, 12:39
    O nie, jak jadę na "sygnale" to wychodzi 110-115. Ale nie do Kartuz,
    do Ustronia,(Kartuzy to tylko przerywnik).
  • emes-nju 22.07.09, 12:20
    rekrut1 napisał:

    > Warto pomyśleć nad optymalnym czasem wyjazdu.

    U mnie optymalny czas wyjadu musi oznaczac szanse na powrot przed
    rozpoczeciem pracy jutro ;-)

    Wyjade wiec pewnie po 18-tej, troche odstoje, ale bez dramatow.
    Gdybym wyjechal po 20-tej tez bym odstal, za to bylbym o te 2
    godziny pozniej w domu, co przelozyloby sie na 2 godziny mniej w
    objeciach Morfeusza.

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • habudzik 22.07.09, 12:29
    To juz teraz wiem dlaczego polski kierowca musi pędzić . Bo się
    spieszy . A nie można wyjechać 2 godziny wcześniej lub 2 później
    (albo przed korkami albo po nich )?
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • rekrut1 22.07.09, 12:41
    A nie da się korka objechać?
  • habudzik 22.07.09, 12:42
    A pewnie że da się ale wtedy średnia będzie wyższa a przedież jemu
    nie o to chodzi .
    --
    "Zgodnie z prawem Lewisa-Mogridge'a ruch powiększa się tak, aby
    maksymalnie wypełnić nową zwiększoną przepustowość. W związku z tym
    poprawa trwa najdłużej kilka miesięcy, a czasami nawet tylko kilka
    tygodni. Potem korki powracają, kierowcy stoją jednakże na większej
    niż wcześniej liczbie pasów [M. Mogridge (1990)]"
  • emes-nju 22.07.09, 12:44
    rekrut1 napisał:

    > A nie da się korka objechać?

    Warszawskie korki da sie objechac wyjezdzajac z Warszawy. W korku ;-D

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • rekrut1 22.07.09, 12:56
    Nie pisałem tego złośliwie, bywają dni że robię po wawie i 100-
    120km. Więc kilka objazdów można znaleźć ale......
    Pozdr. Szerokiej drogi.
    Pazdzioch
  • emes-nju 22.07.09, 13:57
    Wiem, ze niepisales tego zlosliwie. Tak sobie tylko podkpiwam.

    Kilka objazdow znam i z nich skorzytam (np. korek do swiatel przy
    pomniku zebraka - przy Okrzei - swietnie omija sie skrecajac w
    Okrzei, zaraz potem w lewo w Panienska i z Klopotowskiego z powrotem
    na trase). Ale nie bardzo widze sens objezdzania podkorkowujacej sie
    Modlinskiej. Tu trzeba zacisnac zeby i sunac az do granic Warszawy.
    Potem jest lepiej.

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • simr1979 22.07.09, 14:03
    ... przelotowa to poważna sprawa ;D

    A tak BTW z moich sporadycznych wizyt w 100licy wynika, że warszawskie korki
    najskuteczniej omija się jadąc przez ścisłe centrum, np. Mokotowską, Piękną albo
    Koszykową.

    Aha - a 1 listopada z Bródna na Wólkę zawsze jeżdżę przez Nowy Dwór :)
  • simr1979 22.07.09, 13:49
    emes-nju napisał:


    > Jade z Goclawia i z lekka mnie to przeraza. Nic to. Pojade Modlinska
    > (utkne tylko kilka razy, ale nie w stojacych na debowo korkach, z
    > ktorych czesc wiem jak ominac) i dalej do Nowego Dworu.

    Do Nowego Dworu z Gocławia szybciej będzie drogą nr 631 przez Zielonkę/Marki, Nieporęt i Wieliszew. Dobra strategia = dobra średnia ;) :)
  • emes-nju 22.07.09, 14:02
    simr1979 napisał:

    > Do Nowego Dworu z Gocławia szybciej będzie drogą nr 631 przez
    > Zielonkę/Marki, Nieporęt i Wieliszew. Dobra strategia = dobra
    > średnia ;) :)

    Myslalem o tej trasie do zeszlego tygodnia. Po pierwsze przejechanie
    przez skrzyzowanie Ostrobramska/Marsa z Grochowska/Plowiecka, to
    murowany postoj. Potem walka na skrecie w lewo na 631 i korek az do
    ostatnich zjazdow na Zabki. A potem mikrorondo, na ktorym dominujacy
    ruch na Wolomin dosc skutecznie blokuje ruch trasy 631.

    Poza tym ile bym ta droga nie jechal, zawsze widze albo jakis
    wypadek albo slady po wypadku, bo sporo tam jezdzi dzieciakow
    zamoznych rodzicow - ostatnio Subaru Impreza zdjelo przod Escorta,
    ktore usilowalo wyprzedzic na grubosc lakieru i sie nie zmiescilo...

    --
    Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
    mozesz smialo zapomniec
  • hanni 22.07.09, 10:46
    W Prowansji albo w niektorych regionach Szwajcarii bylem zadowolony jak
    wychodzilem na srednia okolo 40 km/h.
    Podobna srednia miewam niekiedy nawet w nizinnych Niemczech.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.