Nie bardzo rozumiem aluzji o bajce o wezu?
Jest kilka biblinych przypowiesci, japonskich mitologii- te tlumacza nam
rozne fazy ksiezyca... Bajki o wezu nie znam.
A dlaczego mam sie od Wiesia odpierdolic? Znakomity matematyk nie musie
sie chowac pod stolem. No, chyba ze sam tam wpadnie po obliczeniu rachunku
prawdopodobienstwa cudownego napelnienia wytutlanej flaszki
bozonarodzeniowej
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.