Miałem swego czasu Encartę ale wcześniejsze wydanie. Polska nie była chyba
jeszcze tak "dokładnie", w tym multimedialnie, opisana.
Pamiętam tylko jakieś ludowe tralala, jako oczywiście *.wav jeszcze.
Cóż, jest szansa, że w dobie internetu, wikipedii, ogólnej globalizacji
informacyjnej, będzie takich kwiatków coraz mniej.
--
Pustelnia