Orientuje się może ktoś, dlaczego oni zdecydowali się żyć pod niemiaszkowym jarzmem?
Ich dzieci żyją pod ciągłą groźbą grzechu śmiertelnego.
Obserwowałem dwie małe islamskie dziewczynki zawinięte szczelnie w Kopftuchy przed kioskiem z piwem dla dorosłych i słodyczami dla dzieci.
Dziewczynki dyskutowały między sobą jakie cukierki wybrać.
Zdecydowały się na Gummibärchen.
A przecież to sama żelatyna ze świniny...
Powiedziałem pani kioskarzowej, że ich religia zakazuje im spożywania takich artykułów.
Pani kioskarzowa nie była zachwycona, że jej business psuję...
Obroty i tak z dnia na dzień coraz gorsze...
--
You are welcome here