Czy mógłbyś mi, proszę, wyjaśnić, co wspólnego mają czysty i
praktyczy rozum i pjerdolenia rzeczonego forumowicza? Przecież sam
pjerdolący - choć pojmuje wybitnie po swojmu - jest jednak
zwolennikiem nazywania rzeczy po imieniu i do rozumu rzadko się
odnosi. No, chyba że w wydalonym stanie... Ale czy taki rozum się
jeszcze liczy jako rozum i to jeszcze czysty?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.