No i lepiana znów krew zaleje. Mało tego, że mu znów pijany podrabiany B.
Marley zanuci "No Woman, No Cry" to w dodatku grzańca zastąpią tropikalnymi
napitkami ( 17 st. C) typu Caipirinha czy Mojito.
Myślę, że scyzoryk lub nawet puszka Cyklonu B po dziadku sama się otwiera....
--
J.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.