> w środku miasta. Centra handlowe to są praktycznie discountery, wywierają nacis
> k na producentów w tym producentów żywności. Rozwija się kultura tanich zakupów
> . Większość konsumentów nie zdaje sobie sprawy do czego to prowadzi. Cieszą się
> jak dzieci, że coś kupili taniej. Ale gdy ich produkty nie znajdują nabywców,
> ponieważ są za drogie i produkcja zostaje przenoszona do "billiglohnländer", to
> wówczas zaczyna się płacz i zgrzytanie zębów.
>
> jessi_a, jakie miejsca pracy powstaną? dla sprzedawców? nawet kasjerzy są już z
> będni, zastąpiły ich kasy samoobsługowe (vide Saturn i in.).
Jureek nie pisze o jakie centrum handlowe chodzi. Centrum handlowe a discounter
to sa dwie rozne rzeczy. Centra handlowe na obrzezach miast nie powoduja
zamkniecia sklepow w miastach, daja tylko miejsce nowym filialom disconterow i
roznych sieci sklepow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.