Zauważam przegięcie w drugą stronę, że próbuje się deprecjonować jakieś
stwierdzenia określając je jako politpoprawne. Dla mnie nie jest ważne, czy coś
jest politpoprawne, czy nie, ważne jest, czy jakieś stwierdzenie jest prawdziwe.
Stwierdzenie redaktorki, chociaż banalne i politpoprawne, że nie wszyscy
muzułmanie są terrorystami, jest prawdziwe, natomiast stwierdzenie profesora, że
wszyscy terroryści to muzułmanie, chociaż brzmi badzo efektownie i dramatycznie,
jest po prostu kłamstwem. Wolę politpoprawną prawdę od niepolitpoprawnego kłamstwa.
Jura
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.