Podobnie jak Jurek, nie mam jakichś wartych wzmianki rezerw finansowych, których
lokata wymagałaby jakiejś strategii. Sentymentalnie zaś nie nastraja mnie żadna
waluta.
Wiadomo, w czasach szczenięcych, za PRL-u, pewną legendą owiany był dolar ale to
minęło.
--
Pustelnia