> Mi to nie przeszkadza. Dużo bardziej przeszkadzają mi np. Hassprediger, choć
> może nie rzucają się tak w oczy jak kobiety w chustach.
> Chusty są moim zdaniem tematem zastępczym, bo to nie z chust bierze się
> terroryzm. Walka z chustami kojarzy mi się z damskim bokserem, który przed
> prawdziwymi terrorystami trzęsie gaciami, użala się nad losem więzionych
> terrorystów, a wyżywa się na nieszkodliwych kobitach, bo tak łatwiej. Dlaczego
> nie zabronić mężczyznom zapuszczania brody? To też przecież w wielu przypadkach
> nie tylko zarost, ale i demonstracja wyznawanej religii.
> Jura
Walka z chustami to jest walka o godnosc kobiet, o ich prawo do samostanowienia.
Chusta jest tak samo przejawem traktowania kobiety jako obiektu seksualnego jak
wystawianie golych biustow w reklamie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.