Dodaj do ulubionych

Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze...

02.05.10, 14:54
... bo nie chce ode mnie pieniędzy, chociaż chciałbym im zapłacić.
Dzwoniłem niedawno do finanzamtu w Wiesbaden, że chciałbym
zapłacić KFZ-Steuer za samochód zarejestrowany w Polsce i dowiedziałem się, że
nie ma takiej mozliwości. Jeśli chcę płacić podatek w Niemczech, to muszę
samochód w Niemczech zarejestrować. Powiedziałem pani, ze skoro państwo
niemieckie nie chce ode mnie pieniędzy, to trudno, pieniędzy tych nie
dostanie, bo nie zamierzam rejestrować auta w Niemczech, tylko po to, żeby nim
może dwa razy w roku się przejechać. Pani coś tam straszyła, że popełniam
przestępstwo, więc wyjaśniłem jej, że z samochodu korzystam w Polsce i w
związku z tym może mi naskoczyć. Chciałem zapłacić podatek, żeby raz może dwa
razy w roku przyjechać tym samochodem do Niemiec i mieć spokój z urzędem
finansowym, ale skoro musiałbym go w tym celu tutaj rejestrować, to taniej mi
wziąć na te 2 razy w roku auto z wypożyczalni. Pazerny dwa razy traci,
niemiecki fiskus nie
dostanie ode mnie nic w postaci KFZ-Steuer, za to zarobi prywatna wypożyczalnia.
Jura
Obserwuj wątek
      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 15:10
        ja.nusz napisał:

        > A po kiego chciałeś im płacić, skoro bryka stoi w PL?

        Bryka stoi w PL, ale raz może dwa razy w roku jest potrzeba coś przewieźć z
        Niemiec i na taki wypadek chciałbym zapłacić podatek drogowy, żeby nikt nie mógł
        się do mnie przyczepić z powodu Steuerhinterziehung. Ale jak nie, to nie - na te
        parę razy wezmę auto z wypożyczalni, mnie to wyjdzie drożej niż zapłacenie
        podatki, ale fiskus też nic nie dostanie. Sami przegrani, tylko wypożyczalnia
        zarobi.
        Jura
              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:14
                maria421 napisała:

                > Niemiecki fiskus nie moze przeciez pobrac podatku za samochod zarejestrowany w
                > Polsce zanim ten samochod nie zostanie zarejestrowany w Niemczech.

                A dlaczego nie może? Przecież pobiera, ale tylko jak kogoś dorwie, że jedzie
                polskim samochodem w Niemczech. Przecież do obliczenia wysokości potrzebne są
                tylko określone dane o samochodzie, które są także w polskim dowodzie
                rejestracyjnym. Na tej podstawie (rodzaj paliwa, pojemność silnika) można
                spokojnie obliczyć wysokość podatku bez rejestrowania.
                Jura
                • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:51
                  jureek napisał:

                  > A dlaczego nie może? Przecież pobiera, ale tylko jak kogoś dorwie, że jedzie
                  > polskim samochodem w Niemczech. Przecież do obliczenia wysokości potrzebne są
                  > tylko określone dane o samochodzie, które są także w polskim dowodzie
                  > rejestracyjnym. Na tej podstawie (rodzaj paliwa, pojemność silnika) można
                  > spokojnie obliczyć wysokość podatku bez rejestrowania.
                  > Jura

                  Jak dorwie to pobiera najwyzej mandat za niedopelnienie obowiazku
                  przerejestrowania samochodu ale nie podatek.
                    • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:57
                      jureek napisał:

                      > maria421 napisała:
                      >
                      > > Jak dorwie to pobiera najwyzej mandat za niedopelnienie obowiazku
                      > > przerejestrowania samochodu ale nie podatek.
                      >
                      > Pobiera się właśnie podatek i to wyliczony wstecz. Widziałem w sieci skany
                      > takich nakazów podatkowych.
                      > Jura

                      Jasne. Jak Ci udowodnia ze obowiazek przemeldowania auta powinienes byl dokonac
                      5 lat temu, to placisz zalegly podatek.
                        • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:08
                          jureek napisał:

                          > maria421 napisała:
                          >
                          > > Jasne. Jak Ci udowodnia ze obowiazek przemeldowania auta powinienes byl d
                          > okonac
                          > > 5 lat temu, to placisz zalegly podatek.
                          >
                          > No właśnie. Czyli potrafią wyliczyć podatek dla auto niezarejestrowanego w
                          > Niemczech.
                          > Jura


                          O rany, Jureek, o czym Ty mowisz?
                          To sa dwie rozne rzeczy!
                          Ty chcesz zarejestrowac auto w Niemczech ktore obecnie stoi w Polsce!
                          Fiskus tego zrobic nie moze, bo tak dlugo jak auto tam stoi, tak dlugo niemiecki
                          fiskus nie ma do niego zadnego prawa.
                          • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:23
                            maria421 napisała:

                            > O rany, Jureek, o czym Ty mowisz?
                            > To sa dwie rozne rzeczy!
                            > Ty chcesz zarejestrowac auto w Niemczech ktore obecnie stoi w Polsce!

                            Właśnie, że nie chcę rejestrować. Z rejestrowaniem jest za dużo zachodu, bo
                            musiałbym je wymeldować w Poslsce itd. Auto stoi w Polsce i tam jest używane.
                            Chciałbym jednak, gdyby zaszła taka potrzeba, móc przyjechać nim także do
                            Niemiec. No i chcę być w porządku wobec państwa niemieckiego, żeby nikt nie mógł
                            mi zarzucić, że nie płacę w nim należnych temu państwu podatków.

                            > Fiskus tego zrobic nie moze, bo tak dlugo jak auto tam stoi, tak dlugo niemieck
                            > i
                            > fiskus nie ma do niego zadnego prawa.

                            Ale ja mu to prawo daję. Jako właściciel proszę o nałożenie podatku, zanim wjadę
                            do Niemiec, bo nie chcę popełnić przestępstwa unikania podatków.
                            Jura
                            • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:34
                              jureek napisał:

                              > Właśnie, że nie chcę rejestrować. Z rejestrowaniem jest za dużo zachodu, bo
                              > musiałbym je wymeldować w Poslsce itd. Auto stoi w Polsce i tam jest używane.

                              No i wlasnie dlatego ze stoi w Polsce i tam jest uzywane nie ma podstaw do
                              rejestracji auta w DE.

                              > Chciałbym jednak, gdyby zaszła taka potrzeba, móc przyjechać nim także do
                              > Niemiec. No i chcę być w porządku wobec państwa niemieckiego, żeby nikt nie móg
                              > ł
                              > mi zarzucić, że nie płacę w nim należnych temu państwu podatków.

                              To jak przyjdzie taka potrzeba to przyjedz autem do DE, a jak Cie zlapia to
                              zaplacisz podatek (bo dopiero wtedy beda mogli go sciagnac) i bedziesz w
                              porzadku w stosunku do panstwa niemieckicgo.

                              > Ale ja mu to prawo daję. Jako właściciel proszę o nałożenie podatku, zanim wjad
                              > ę
                              > do Niemiec, bo nie chcę popełnić przestępstwa unikania podatków.
                              > Jura

                              Ty nie mozesz dac prawa fiskusowi do sciagniecia podatku za samochod
                              zarejestrowany i stojacy w Polsce.
                              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 09:40
                                maria421 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > > Właśnie, że nie chcę rejestrować. Z rejestrowaniem jest za dużo zachodu,
                                > bo
                                > > musiałbym je wymeldować w Poslsce itd. Auto stoi w Polsce i tam jest używ
                                > ane.
                                >
                                > No i wlasnie dlatego ze stoi w Polsce i tam jest uzywane nie ma podstaw do
                                > rejestracji auta w DE.

                                Ale podstawa do ściągania karnego podatku jest. Nie uważasz, że to nielogiczne.
                                Jura
                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:50
                                    maria421 napisała:

                                    > Podstawa do sciagania jest dopiero jak auto jest uzywane w DE.
                                    > Nie ma tu nic nielogicznego.

                                    Co to znaczy używane? Ta urzędniczka, z którą rozmawiałem, stwierdziła, że nawet
                                    wjazd na kilometr na terytorium Niemiec jest używaniem. Z tego logiczny wniosek,
                                    że żeby nie być ściganym, trzeba podatek zapłacić wcześniej. Ale fiskus
                                    zapłacenia podatku nie umozliwia.
                                    Jura
                                    • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:00
                                      napisał:

                                      > Co to znaczy używane? Ta urzędniczka, z którą rozmawiałem, stwierdziła, że nawe
                                      > t
                                      > wjazd na kilometr na terytorium Niemiec jest używaniem. Z tego logiczny wniosek
                                      > ,
                                      > że żeby nie być ściganym, trzeba podatek zapłacić wcześniej. Ale fiskus
                                      > zapłacenia podatku nie umozliwia.
                                      > Jura

                                      zeby nie byc sciganym nalezy przestrzegac prawa, czyli nie wjezdzac takim autem
                                      na teren DE.
                                      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:18
                                        maria421 napisała:

                                        > zeby nie byc sciganym nalezy przestrzegac prawa, czyli nie wjezdzac takim autem
                                        > na teren DE.

                                        Ale ja byłbym ścigany nie za to, że wjechałem tym autem na teren DE, tylko za
                                        Steuerhinterziehung, czyli za to, że nie zapłaciłem podatku. A gdy chciałem
                                        zapłacić podatek, to nie dano mi takiej mozliwości. To jest nielogiczne.
                                        Jura
                                        • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:25
                                          Jak zwykle klamiesz. Mnie najbardziej wzrusza twoje biadolenie o aucie, ktore
                                          rzekomo uzywasz tylko w Polsce. Jeszcze niedawno tupales ze zlosci i opowiadales
                                          nam o gotowej, ale nie oddanej do uzytku A2. W archiwum znajdziesz swe
                                          wczesniejsze dane odnosnie twych polsako- niemieckich wojazy. Jureeku, nie
                                          znajdziesz ani jednego durnia, ktory ci uwierzy, ze w Zgorzelcu przesiadales sie
                                          na rower.
                                          A we Wroclawiu tez wolalbym jezdzic na rowerze, a nie autem
                                          • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:35
                                            Nie raz pisałem, że na ogół latam samolotem, bo tak taniej, a od dwóch lat, gdy
                                            jedziemy z rodziną, to bierzemy samochód z wypożyczalni. Auto w Polsce stoi
                                            sobie w garażu, bo na wiosce trudno jest bez auta.
                                            Jura

                                            P.S. Znowu Ci się coś popierdoliło, tak jak w innym miejscu z truskawkami. Nie
                                            A2 tylko A4. Widać, że nienawiść nie tylko zaślepia, ale i zaniki pamięci powoduje.
                                            • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:47
                                              A jaka to roznica? Popierdalasz ciagle na faszystowskich autostradach, nie
                                              placisz podatkow i jeszcze sie na rzetelnych niemiaszkowych urzednikow obrazasz.
                                              Klasyka Jureeki? Odpowiedz lepiej na pytanie: przesiadales sie w Zgorzelcu na rower?

                                              Nie przecze, ze zbierales tez na czarno szparagi. Ten twoj "pracodawca" zalegal
                                              ci jednak z nieopodatkowanymi platnosciami. Powiem krotko, wreszcie sie jakas
                                              Hitlercyna wziela za twa nieokrzesana dupe!!
                                              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:06
                                                lepian4 napisał:

                                                > A jaka to roznica? Popierdalasz ciagle na faszystowskich autostradach, nie
                                                > placisz podatkow i jeszcze sie na rzetelnych niemiaszkowych urzednikow obrazasz

                                                Co Ty znowu pierdolisz? Od dwóch lat nie mam samochodu, więc nie popierdalam
                                                ciągle po niemieckich autostradach, lecz tylko bardzo sporadycznie samochodami z
                                                wypozyczalni. Za samochody te jest opłacony KFZ-Steuer, więc nie wmawiaj mi, że
                                                korzystam z niemieckiej infrastruktury drogowej na krzywy ryj.

                                                > Klasyka Jureeki? Odpowiedz lepiej na pytanie: przesiadales sie w Zgorzelcu na r
                                                > ower?

                                                Nie, nie przesiadam się. Samochodem z wypożyczalni jadę dalej.

                                                > Nie przecze, ze zbierales tez na czarno szparagi.

                                                O, ciekawe, co jeszcze w swojej zaślepionej nienawisci wymyslisz? Znowu pudło -
                                                ani truskawki, ani szparagi.

                                                > Ten twoj "pracodawca" zalegal
                                                > ci jednak z nieopodatkowanymi platnosciami.

                                                Znowu pudło. Z płatnościami za 2 miesiące zalegał mi niemiecki pracodawca, u
                                                którego byłem zatrudniony jak najbardziej legalnie, a który okazał się takim
                                                oszustem, że włoska mafia mogłaby się od niego uczyć. Oszukiwał nie tylko
                                                pracowników, ale i dostawców, urząd skarbowy, kasę chorych itd. Jego oszustwa
                                                (sfingowane bankructwo) były tak oczywiste, że nawet debil by się w tym połapał,
                                                tylko urzędnicy finansowi jakoś nie mogli go rozgryźć. Oni mieli poważniejsze
                                                problemy, bo spisywali numery rejestracyjne na parkingu, gdzie zbierały się
                                                "Fahrgemeinschaften", żeby potem móc przyczepić się w rocznym zeznaniu
                                                podatkowym jakiegoś robotnika, że w tym a w tym dniu nie jechał do pracy
                                                samochodem, bo stał on na parkingu. Takimi groszami zajmowali się urzędnicy, a
                                                grube miliony przedsiębiorców-oszustów uciekały im między palcami. Zresztą co
                                                się dziwić, w Wiesbaden rządzi koalicja przyjazna przedsiębiorcom, której
                                                minister finasów próbował fałszywymi opiniami rzeczozanawców zrobić wariatów z
                                                tych urzędników, którzy zbytnio interesowali się przekrętami
                                                kolegów-przedsiębiorców.
                                                Jura
                                        • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:35
                                          jureek napisał:

                                          > Ale ja byłbym ścigany nie za to, że wjechałem tym autem na teren DE, tylko za
                                          > Steuerhinterziehung, czyli za to, że nie zapłaciłem podatku. A gdy chciałem
                                          > zapłacić podatek, to nie dano mi takiej mozliwości. To jest nielogiczne.
                                          > Jura

                                          To jest jak najbardziej logiczne, tylko ze Ty masz jakies problemy ze
                                          zrozumieniem prostych spraw.
          • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:11
            maria421 napisała:

            > Jureek, dlaczego chcesz zeby niemiecki fiskus pobieral od Ciebie nielagalnie
            > pieniadze?

            Bo mam gest. Narzekają na brak pieniędzy, a jak chcę im dać, to nie chcą.
            Jednak, gdy dorwą mnie na ulicy, gdy pojadę samochodem, za który w Niemczech nie
            zapłacono KFZ-Steuer, to będą mnie ścigać z powodu Steuerhinterziehung.

            > Przerejestrujesz samochod, to zaplacisz KFZ-Steuer.

            Ale ja nie chcę przerejestrowywać i w zsadzie nie powinienem, bo samochód
            używany jest przede wszystkim w Polsce. Za każdą podróżą miałbym
            przerejestrowywać? To po cholerę ta cała Unia i Europa bez granic.

            > Pozwole sobie na uwage ze nie widze sensu w posiadaniu samochodu ktory stoi w
            > Polsce i uzywany jest pare razy do roku.

            A ja widzę sens jak najbardziej. W Polsce mam dom na wsi, komunikacja publiczna
            praktycznie nie istnieje (w niedzielę tylko 1 kurs autobusu do miasta), rowerem
            jest niebezpiecznie, bo kierowcy spychają Cię do rowu. W Niemczech poradzę sobie
            bez auta, ale w Polsce bardzo trudno. Poza tym koszty utrzymania samochodu w
            Polsce są niskie, za to ceny w wypożyczalniach wysokie, a w Niemczech jest
            odwrotnie.
            Jura
        • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 17:56

          Nie do końca rozumiem. Jeżeli samochód jest zarejestrowany w PL, to i tam
          powinien zostać zapłacony podatek drogowy. Jeżeli jest, to po co go płacić
          dodatkowo tutaj - nie ma absolutnie takiej konieczności, ani możliwości.
          Teraz ona zanotowała sobie twoje dane i będziesz obserwowany przez czujnych
          sąsiadów, czy aby nie używasz samochodu na polskich tablicach na stałe.
          Najwyraźniej to nie niemiecki fiskus a ty masz nadmiar kasy.

          --
          J.
          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:07
            ja.nusz napisał:

            >
            > Nie do końca rozumiem. Jeżeli samochód jest zarejestrowany w PL, to i tam
            > powinien zostać zapłacony podatek drogowy. Jeżeli jest, to po co go płacić
            > dodatkowo tutaj - nie ma absolutnie takiej konieczności, ani możliwości.
            > Teraz ona zanotowała sobie twoje dane i będziesz obserwowany przez czujnych
            > sąsiadów, czy aby nie używasz samochodu na polskich tablicach na stałe.
            > Najwyraźniej to nie niemiecki fiskus a ty masz nadmiar kasy.
            >


            Przy pierwszej kontroli Jureek majacy stale miejsce zamieszkania w Niemczech i
            samochod zarejestrowany na wlasne nazwisko w Polsce moglby miec problemy.
            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:20
              maria421 napisała:

              > Przy pierwszej kontroli Jureek majacy stale miejsce zamieszkania w Niemczech i
              > samochod zarejestrowany na wlasne nazwisko w Polsce moglby miec problemy.

              Właśnie o to chodzi. Dlatego chciałem dla świętego spokoju zapłacić w Niemczech
              podatek. Bo problemy są właśnie natury podatkowej.
              Jura
              • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:55
                jureek napisał:

                > maria421 napisała:
                >
                > > Przy pierwszej kontroli Jureek majacy stale miejsce zamieszkania w Niemcz
                > ech i
                > > samochod zarejestrowany na wlasne nazwisko w Polsce moglby miec problemy.
                >
                >
                > Właśnie o to chodzi. Dlatego chciałem dla świętego spokoju zapłacić w Niemczech
                > podatek. Bo problemy są właśnie natury podatkowej.
                > Jura

                I jak to sobie wyobrazasz? Zatrzymuje Cie policjant w Niemczech, sprawdza
                papiery samochodu i Twoje (masz niemieckie prawo jazdy?), pyta sie dlaczego nie
                dokonales obowiazku przemeldowania samochodu, a Ty mu na to wyciagasz ostatni
                odcinek wplaty za KFZ Steuer???
                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:57
                  maria421 napisała:

                  > I jak to sobie wyobrazasz? Zatrzymuje Cie policjant w Niemczech, sprawdza
                  > papiery samochodu i Twoje (masz niemieckie prawo jazdy?), pyta sie dlaczego nie
                  > dokonales obowiazku przemeldowania samochodu, a Ty mu na to wyciagasz ostatni
                  > odcinek wplaty za KFZ Steuer???

                  A ja mu na to, że obowiązek przerejostrowania bierze się stąd, żeby zapobiec
                  unikaniu płacenia podatków, ale ja płacenia podatków nie unikam.
                  Jura
                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:16
                      maria421 napisała:

                      > A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...

                      Wszystkie przepisy powinny mieć jakiś sens. Wytłumacz mi zatem, jaki jest sens
                      (z punktu widzenia państwa) przepisu zmuszającego mnie do zarejestrowania w
                      Niemczech samochodu, który w 95% użytkowany jest w Polsce. Każdy urzędnik
                      tłumaczy, że chodzi o to, żeby zapobiec miganiu się od zapłacenia podatków w
                      Niemczech. Ale ja właśnie od tego podatku nie chcę się migać, tylko auto chcę
                      mieć tam zarejestrowane, gdzie przez większość czasu go używam. Za każdym
                      przekroczeniem granicy mam je przerejestrowywać?
                      Jura
                      • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:37
                        jureek napisał:

                        > Wszystkie przepisy powinny mieć jakiś sens. Wytłumacz mi zatem, jaki jest sens
                        > (z punktu widzenia państwa) przepisu zmuszającego mnie do zarejestrowania w
                        > Niemczech samochodu, który w 95% użytkowany jest w Polsce. Każdy urzędnik
                        > tłumaczy, że chodzi o to, żeby zapobiec miganiu się od zapłacenia podatków w
                        > Niemczech. Ale ja właśnie od tego podatku nie chcę się migać, tylko auto chcę
                        > mieć tam zarejestrowane, gdzie przez większość czasu go używam. Za każdym
                        > przekroczeniem granicy mam je przerejestrowywać?
                        > Jura

                        Mozesz zarejestrowac w DE i trzymac w PL.
                          • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:01

                            A gdzie można znalećć ten przepis mówiący, że jest zabronione poruszanie się
                            samochodem na polskich tablicach, mając zameldowanie w DE?
                            Jeżeli taki przepis rzeczywiście istnieje, to ileż to roboty zarejestrować brykę
                            w PL na kogoś z rodziny - wtedy na 100% mogą ci skoczyć kiedy pojawisz się tym
                            autem w DE.

                            PS.
                            Jeżeli jesteś jednak tak napalony, żeby sprezentować coś niemieckiemu fiskusowi,
                            to podaj im w następnym zeznaniu podatkowym, że masz dochody w PL - gwarantuję
                            ci, że tę kasę przyjmą.
                            --
                            J.
                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:01
                              ja.nusz napisał:

                              >
                              > A gdzie można znalećć ten przepis mówiący, że jest zabronione poruszanie się
                              > samochodem na polskich tablicach, mając zameldowanie w DE?

                              To jest przepis jeszcze z 1935 roku, ale nadal obowiązuje. Musiałbym poszukać w
                              googlach.

                              > Jeżeli taki przepis rzeczywiście istnieje, to ileż to roboty zarejestrować bryk
                              > ę
                              > w PL na kogoś z rodziny - wtedy na 100% mogą ci skoczyć kiedy pojawisz się tym
                              > autem w DE.

                              Oj, mylisz się. Czytałem na jakimś niemieckim forum, że mechanik z warsztatu
                              miał problemy, bo robił po naprawie próbną jazdę samochodem holenderskiego
                              klienta na holenderskich numerach. Osobie przebywającej na stałe w Niemczech nie
                              wolno teoretycznie prowadzić samochodu na obcych numerach, obojętnie czy to jego
                              samochód, czy nie jego, bo podpada to pod Steuerhinterziehung.
                              Gdy rozmawiałem z tą urzędniczką, to powiedziałem jej, że kiedyś zdarzyło mi
                              się, że samochód wypożyczony z Avisu miał w Polsce awarię i do Niemiec wracałem
                              samochodem zastępczym podstawionym przez polski Avis na polskich numerach, czyli
                              jest możliwa jazda na polskich numerach. Na to urzędniczka, że to też ze strony
                              Avisu nie było legalne, bo powinni byli mi do Polski dostarczyć samochód
                              zastępczy na niemieckich numerach. Te przepisy to normalnie paranoja, ale dla
                              Marii oczywiście wszystko jest normalne, tylko ja jestem pieniacz.

                              > Jeżeli jesteś jednak tak napalony, żeby sprezentować coś niemieckiemu fiskusowi
                              > ,
                              > to podaj im w następnym zeznaniu podatkowym, że masz dochody w PL - gwarantuję
                              > ci, że tę kasę przyjmą.

                              Ja mam w Polsce niestety tylko wydatki, żadnych dochodów.
                              Jura
                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:16
                                  lepian4 napisał:

                                  > Ten przepis z lat trzydziestych nie dotyczyl samochodow, tylko zydow. Gryszpan
                                  > cos chcial na ten temat powiedziec, ale faszysci wrzucili go do wiezenia. Dziek
                                  > i
                                  > temu wojne przezyl

                                  Swoim obsesjom możesz dawać wyraz w innych wątkach. To nie jest wątek o Żydach,
                                  więc spierd...aj w podskokach, naziolku.
                                  Jura
                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:36
                                    Sam spierdalaj na szczaw, albo opowiadaj swe klamstwa w kregu rodzinnym.

                                    To nie sa obsesje, tylko fakty, Panie Mecenasie. Skoro chcesz byc tak
                                    pflichbewußt wobec Finanzamtu, zrob Selbstanzeige. Na truskawkach byles na
                                    czarno. Opodatkuj te dochody, dorzuc Verzugszinsen, a dopieru pozniej szukaj
                                    rozgrzeszenia na tym forum
                              • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 12:51
                                A wiki podaja zupelnie inna bajke o KFZ Steuer

                                Die Idee, eine Steuer auf Gefährte zu erheben, kam zuerst in Hessen auf. Schon
                                1899 wurde in Hessen-Darmstadt eine Steuer auf die 13 Jahre zuvor erfundenen
                                Motorfahrzeuge erhoben – damals als Luxussteuer.

                                Am 10. April 1933 wurde die Kfz.-Steuer aufgehoben und erst nach dem Krieg
                                wieder eingeführt.

                                Die Ertragshoheit der Kraftfahrzeugsteuer lag bis zum 30. Juni 2009 bei den
                                Bundesländern, d. h. die Einnahmen fließen den Landeshaushalten zu, so wurde es
                                1949 im Grundgesetz verankert. Zum 1. Juli 2009 ist die Ertragshoheit auf den
                                Bund übergegangen.

                                Jureczku Ochman, przetlumaczyc ci to, czy rzucic maturzystkowm w ramach cwiczen
                                na forum jezyk niemiecki? Na pewno ci pomoga.
                          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:09
                            jureek napisał:

                            > maria421 napisała:
                            >
                            > > Mozesz zarejestrowac w DE i trzymac w PL.
                            >
                            > Tutaj:
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,51283,110867918,110883227,Re_Niemiecki_fiskus_ma_sie_chyba_za_dobrze_.html
                            > napisałaś, że nie ma podstaw do rejestracji w DE.
                            > Jura

                            Nie ma podstaw tak dlugo jak auto jest w PL. Jak je przywieziesz tutaj, to beda
                            podstawy, a potem mozesz je znow trzymac w PL.
                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:27
                      maria421 napisała:

                      > A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...

                      Nie wiem, jak on zareaguje. Ja w każdym bądź razie będę miał podstawę do
                      odwołania, gdyby chciano mnie oskarżyć o Steuerhinterziehung. Nawet chciałbym,
                      żeby do tego doszło. Można by pociągnąć aż do Strasburga. W przepisach jest
                      bowiem nierównowaga. Polska nie karze bowiem za niezarejestrowanie pojazdu w Polsce.
                      Jura
                      • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:38
                        jureek napisał:

                        > maria421 napisała:
                        >
                        > > A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...
                        >
                        > Nie wiem, jak on zareaguje. Ja w każdym bądź razie będę miał podstawę do
                        > odwołania, gdyby chciano mnie oskarżyć o Steuerhinterziehung. Nawet chciałbym,
                        > żeby do tego doszło. Można by pociągnąć aż do Strasburga. W przepisach jest
                        > bowiem nierównowaga. Polska nie karze bowiem za niezarejestrowanie pojazdu w Po
                        > lsce.
                        > Jura

                        Pieniacz.
                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 09:34
                              maria421 napisała:

                              > Jezeli woli skarge do Strasburga od zwyklych rozwiazan to pieniacz.

                              Dla mnie zwykłym rozwiązaniem jest zarejestrowanie pojazdu tam, gdzie jest
                              głównie używany.
                              Uważasz, że zwykłym rozwiązaniem jest możliwość zapłacenia podatku tylko razem z
                              karą, bez możliwości zapłacenia tego podatku wcześniej bez kary? Dla mnie jest
                              to rozwiązanie absurdalne. Albo ustawodawca umożliwi zapłacenie podatku od
                              pojazdu zarejestrowanego za granicą, albo zaprzestanie ściągania karnych
                              podatków od takich pojazdów. Obecne przepisy są bowiem wewnętrznie sprzeczne.
                              Jura
                              • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:12
                                jureek napisał:

                                > Dla mnie zwykłym rozwiązaniem jest zarejestrowanie pojazdu tam, gdzie jest
                                > głównie używany.
                                > Uważasz, że zwykłym rozwiązaniem jest możliwość zapłacenia podatku tylko razem
                                > z
                                > karą, bez możliwości zapłacenia tego podatku wcześniej bez kary? Dla mnie jest
                                > to rozwiązanie absurdalne. Albo ustawodawca umożliwi zapłacenie podatku od
                                > pojazdu zarejestrowanego za granicą, albo zaprzestanie ściągania karnych
                                > podatków od takich pojazdów. Obecne przepisy są bowiem wewnętrznie sprzeczne.
                                > Jura

                                Jurek, jedynym absurdem w tej sprawie jest trzymanie auta w Polsce po to zeby
                                sie , nieuzywane, starzalo od samego stania. Opony kruszeja, akumulator sie
                                rozladowuje. Absurd.
                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:46
                                  maria421 napisała:

                                  > Jurek, jedynym absurdem w tej sprawie jest trzymanie auta w Polsce po to zeby
                                  > sie , nieuzywane, starzalo od samego stania. Opony kruszeja, akumulator sie
                                  > rozladowuje. Absurd.

                                  Nie sądzisz, że to moja sprawa, a państwu nic do tego? Poza tym, jestem w Polsce
                                  dużo częściej, niż sobie myślisz (6 - 8 razy w roku). I tam właśnie przede
                                  wszystkim potrzebuję samochodu. Nie będę gonił go do Niemiec i płacił grube
                                  pieniądze za paliwo tylko dlatego, żeby nie stał, jeśli taniej i wygodniej mam
                                  samolotem.
                                  Zresztą teraz, przez ostatnią zimę auto stało w Polsce ponad 3 miesiące w garażu
                                  i ani akumulator się nie rozładował, ani opony nie skruszały.
                                  Jura
                              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:26
                                maria421 napisała:

                                > A co do tej skragi Jurka do Strasburga, to sie zastanawiam od kiedy posiadanie
                                > samochodu nalezy do praw czlowieka? smile

                                Nie chodzi mi o prawa człowieka, ale o prawa unijne. Nie uważasz, że to absurd,
                                że jadąc np. z bratem jego zarejestrrowanym w Polsce autem według niemieckiego
                                prawa nie wolno mi zmienić go za kierownicą, gdy poczuje się zmęczony? Albo
                                odwieźć z knajpy do domu, gdy przyjedzie do mnie w odwiedziny. Jak dla mnie są
                                to typowe przykłady nieuzasadnionego ogranicznia prawa do dysponowania swoją
                                własnością.
                                Jura
                                • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:33
                                  jureek napisał:

                                  > Nie chodzi mi o prawa człowieka, ale o prawa unijne.

                                  To Europejski Trybunal Praw Czlowieka w Strasburgu jest zlym adresatem do
                                  zlozenia skargi.

                                  Nie uważasz, że to absurd,
                                  > że jadąc np. z bratem jego zarejestrrowanym w Polsce autem według niemieckiego
                                  > prawa nie wolno mi zmienić go za kierownicą, gdy poczuje się zmęczony? Albo
                                  > odwieźć z knajpy do domu, gdy przyjedzie do mnie w odwiedziny. Jak dla mnie są
                                  > to typowe przykłady nieuzasadnionego ogranicznia prawa do dysponowania swoją
                                  > własnością.
                                  > Jura

                                  Jasniej prosze. Kto Ci zabrania zmienic Twojego brata w jego aucie?
                                  I kto ogranicza Twoje prawa do wlasnosci?
                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:50
                                    maria421 napisała:

                                    > Jasniej prosze. Kto Ci zabrania zmienic Twojego brata w jego aucie?
                                    > I kto ogranicza Twoje prawa do wlasnosci?

                                    Niemieckie przepisy, które zabraniają osobie ze stałym pobytem w Niemczech
                                    prowadzenia samochodu, który nie jest w Niemczech zarejestrowany. Podobne
                                    przepisy obowiązują zresztą także z tego co wiem w Danii i Holandii. Niby nie ma
                                    granic, ale chyba tylko dla kapitału. Pewna niemiecka firma z oddziałem w
                                    Maastricht miała niesamowite problemy z zarejestrowaniem służbowego samochodu.
                                    Gdyby zarejestrowała samochód na holenderskich blachach, nie mogliby nim jeżdzić
                                    niemieccy pracownicy do głownej siedziby w Niemczech. Gdyby z kolei
                                    zarejestrowała na numerach niemieckich, to nie mogliby z niego korzystać w
                                    Maastricht pracownicy holenderscy. W praktyce mało kto się tym przejmuje, ale
                                    jeśli znajdzie się uparty policjant, to mogą być problemy.
                                    Jura
                                    • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:54
                                      jureek napisał:

                                      > Niemieckie przepisy, które zabraniają osobie ze stałym pobytem w Niemczech
                                      > prowadzenia samochodu, który nie jest w Niemczech zarejestrowany. Podobne
                                      > przepisy obowiązują zresztą także z tego co wiem w Danii i Holandii. Niby nie m
                                      > a
                                      > granic, ale chyba tylko dla kapitału. Pewna niemiecka firma z oddziałem w
                                      > Maastricht miała niesamowite problemy z zarejestrowaniem służbowego samochodu.
                                      > Gdyby zarejestrowała samochód na holenderskich blachach, nie mogliby nim jeżdzi
                                      > ć
                                      > niemieccy pracownicy do głownej siedziby w Niemczech. Gdyby z kolei
                                      > zarejestrowała na numerach niemieckich, to nie mogliby z niego korzystać w
                                      > Maastricht pracownicy holenderscy. W praktyce mało kto się tym przejmuje, ale
                                      > jeśli znajdzie się uparty policjant, to mogą być problemy.
                                      > Jura

                                      Mozesz mi te przepisy zacytowac?

                                      No i powiedz tez kto ogranicza Twoje prawo wlasnosci.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:33
                                                    lepian4 napisał:

                                                    Odpowiedz lepiej,
                                                    > kiedy zlozysz Selbstanzeige odnosnie pracy na czarno?

                                                    Naprawdę chcesz, żebym wpędził w poważne kłopoty Twojego ideowego kompana, który
                                                    na zebraniach Republikanów krzyczał "Ausländer raus!", a sam masowo nielegalnie
                                                    zatrudniał obcokrajowców?
                                                    Dla mnie to pestka, ale jego może to kosztować grube dziesiątki tysięcy euro.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:26
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Niesamowite, jak ty potrafisz sobie zaprzeczac! Na kazdy dzien masz inna histor
                                                    > yjke?

                                                    Udowodnij kłamco, gdzie pisałem, że zbierałem nielegalnie jakieś truskawki.
                                                    Popierdoliło Ci się we łbie i jeszcze próbujesz swoją sklerozę przerzucać na innych.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:00
                                                    Panie Mecenasie, jesli wywoziles tylko gnoj, to przepraszam, ze pomylilem to z
                                                    truskawkami.

                                                    Re: Q!M! Und zugenäht!
                                                    jureek 09.06.09, 20:24 Odpowiedz
                                                    jessi_a napisała:

                                                    > Ludzie nie chca pamietac poczatkow pobytu na niemieckiej ziemi,
                                                    > czasami jest to niewygodne, czasami wstydliwe.

                                                    Dla mnie pierwszy pobyt to była praca na czarno u bauera za
                                                    3,30 DM za godzinę +spanie (podłe) i jedzenie (nienajgorsze). Potem, gdy
                                                    Rakowski pozwolił już trzymać paszporty w szufladzie, były jazdy do Berlina
                                                    Zachodniego. Był to jednak tylko wybieg, bo tak naprawdę chodziło mi o to, żeby
                                                    przy okazji tranzytu odwiedzić ciotkę i kuzyna w Berlinie Wschodnim
                                                    (oszczędzałem im w ten sposób
                                                    wizyt w Stasi przy załatwianiu zaproszenia). Do Berlina Zachodniego
                                                    wchodziłemtylko po to, żeby podstemplować paszport, błąkałem się godzinę po
                                                    ulicach i wracałem do ciotki we wschodnim.
                                                    Stopem też jeździłem, a jakże. Np. z Pragi do Giessen (ostatnie 10 km do
                                                    Giessenprzeszedłem już pieszo. Może dlatego teraz z zasady stopowiczów zabieram.
                                                    Jura

                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:11
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Panie Mecenasie, jesli wywoziles tylko gnoj, to przepraszam, ze pomylilem to z
                                                    > truskawkami.

                                                    Gnoju tez nie wywoziłem, znowu Ci się popierdoliło, tak jak z truskawkami. Czyli
                                                    mam rozumieć, że odszczekujesz z tymi truskawkami wreszcie, tak? I po co było
                                                    tak się zaperzać? Nie mogłeś tak od razu?
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:34
                                                    Dziekuje za ostrzezenie. Gdybys sam stosowal sie do wlasnow wskazowek, nikt by
                                                    nie wiedzial, ze Jurek Ochmann, szczesliwy 40-latek ze Slaska, wojujacy z
                                                    faszystami we Frankfurcie, jest zwyklym kretaczem, oszutem klamca, lgarzem i
                                                    bajkopisarzem.
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:45
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > http://lh6.ggpht.com/_pjKqAzzpTmU/R1yEmxka6JI/AAAAAAAAAEw/eKWPItkVqMc/s640
> /wies%C5%82aw%20jurek%20ochman%20i....JPG
                                                    > Chlopaki, zarty sie skonczyly

                                                    Nie zapomnij dołączyć tego zdjęcia, jak już będziesz pisał swój tchórzliwy,
                                                    anonimowy donos. To na pewno doda Ci wiarygodności.
                                                    Aha, jakby w tym finanzamcie pytali Cię, kiedy to pracowałem na czrno u tego
                                                    bauera-hipokryty, to mozesz im powiedzieć, że było to w 1988 roku. Potrzebujesz,
                                                    jeszcze jakichś szczegółów, tchórzliwa, anonimowa gnido?
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 03:38
                                                    Tchorzliwy, anonimowy donos nazya sie spelnieniem obowiazku spolecznego. Wszyscy
                                                    sa hipokrytami, tylko patologiczny pan Ochman jest cudekm piekna i idealem
                                                    wrazliwosci spolecznej. Trzeba bylo wypierdolic do Grecji, nikt nie zarzucalby
                                                    tobie Steuerhinterziehung.
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 09:25
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Tchorzliwy, anonimowy donos nazya sie spelnieniem obowiazku spolecznego.

                                                    Skoro to takie chwalebne, to czemu się boisz podpisać, tchórzliwa gnido? Boisz
                                                    się, że ideowo bliski Ci bauer nakabluje na Ciebie do Twoich kumpli z
                                                    organizacji, że robisz mu koło pióra, bo nie będzie już mógł za grosze
                                                    zatrudniać na czarno obcokrajowców? Policz sobie, ile musiałby on zwrócić
                                                    fiskusowi, jeżeli robi to już przynajmniej 22 lata. Gdybym był takim typem
                                                    charakterologicznym jak Ty, to już dawno mogłem był go załatwić na szaro. Ale ja
                                                    nie jestem synem naziola i ubeka, więc nie mam kablowania we krwi.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 09:55
                                                    Czekam jeszcze na twoj statement odnosnie biezacych dochodow.
                                                    Pracujesz ponoc erfolgreich w branzy reklamowej. Jednoczesnie dorabiasz w
                                                    plurikulturalnym Call Center. Dodatkowo robisz tlumaczenia dla policji i
                                                    regularnie odwiedzasz kursy dla berobotnych. Chcialbym bys to uporzadkowal i
                                                    wspolnymi silami wyslemy meldunek do Oflagu III Frankfurt. Pomine twe dochody we
                                                    Wroclawiu. Polska jest bogatym krajem i bez twoich podatkow sobie poradzi.
                                                    Dodatkowo nie ma misji nakarmienia leniwych Grekow, Schwarze Wittwen, braci z
                                                    Izraela, terrorystow z Afganistanu...
                                                    O dobre samopoczucie Januszka tez faszysci sie juz troszcza. Powinienes
                                                    zrozumiec powage sytuacji. Te twoje okrzyki oburzenia, ze bauer ciebie 22 lata
                                                    nielegalnie zatrudnial i wiecej zarobil, niz ty, wloz sobie do dupy, klamco,
                                                    kretaczu i oszucie.
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 10:18
                                                    Co za bezczelna menda. Ty naprawdę myslisz, że będę sie jakiemuś anonimowemu
                                                    naziolowi tłumaczył z moich dochodów? Co roku rozliczam podatki, ale nie przed
                                                    Tobą, samozwańczy sędzio, lecz przed właściwymi urzędnikami finansowymi.
                                                    Przyznaję, że za 1988 rok, kiedy pracowałem na czarno u tego bauera, deklaracji
                                                    podatkowej nie składałem. Zadzwonię zaraz do Finanzamtu i spytam, czy mogę to
                                                    zrobić jeszcze teraz i zgłosić do opodatkowania to, co wtedy zarobiłem. Nie
                                                    chciałem tego robić, żeby nie ruiniować bauera, który mnie wtedy zatrudniał,
                                                    fakt, że naziol to był, ale ja nie jestem taki mściwy i zawzięty, jak
                                                    zniewieściały, tchórzliwy Lepianek, więc żal mi go trochę było. No ale skoro tak
                                                    nalegasz, to trzeba będzie to zrobić.
                                                    Myslisz, gnojku, że szantażem uciszysz mnie na forum? Komuchy zamykały mnie do
                                                    więzień, a i tak nie udało im się zamknąć mi ust, a Ty myślisz, że Tobie się
                                                    uda? Niedoczekanie Twoje.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 10:34
                                                    Ani ciebie nie szantazuje, ani nie probuje uciszyc. Nie mam tez takich
                                                    obyczajow, jak ty, i w nieprzyjemnej chwili nie siegam po przemoc i kryminalne
                                                    rozwiazania. Dziwi mnie i ciagle napelnia mnie obrzydzeniem, ze takie kryminalne
                                                    ciele, jak ty, i obsrany januszek tak nachalnie pragna byc sumieniem, nie tylko
                                                    narodu, ale calego, plurikulturalnego swiata.
                                                    Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby ten twoj rolniczy bauer nie mial problemow ze
                                                    Steuerhinterziehung, przeciez sa inni, ktorzy wiecej od niego kradna. Sam tutaj
                                                    roniles lzy, ze mendy faszystowskie wywoza swe ciezko zarobione pienoiadze do
                                                    Schwajcarii, zamiast rozdac je na potrzeby i kaprysy tobie podobnych
                                                    Kuturbereicherer. A sam co robisz, dorabiasz na czarno, skubiesz ALG II i
                                                    opierdalasz wszyskich w mysl swej nawiedzoej wizji der Gleichheit i
                                                    Brüderlichkeit. Bydlo!!
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 11:01
                                                    Gówno wiesz, synu naziola i ubeka. Nie dorabiam na czarno i nie biorę żadnych
                                                    ALG II, debilu. Ja państwu pieniądze płacę, a nie biorę od niego. Rozczuliłeś
                                                    mnie wizją pracujących w pocie czoła, którzy swoje pieniądze w walizkach do
                                                    Szwajcarii wywożą. Znam takich "pracusiów" z jednej firmy, gdzie pracowałem w
                                                    latach 90-tych. Niejeden polski kombinator mógłby się od nich uczyć, jak
                                                    oszukiwać, robić sfingowane bankructwa, a z kasą do Szwajacarii uciekać.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 11:17
                                                    Na przyszlosc zastanow sie, co piszesz, bo bazowalem jedynie na twoich naukowych
                                                    rozwazaniach. Wszystko, co wspomniales, radosnie nam sam, z wlasnej i
                                                    nieprzymuszonej woli, opowiadales. Tak na przyszkosc, slaski Kulrurbereiszerze,
                                                    w moim domu nie bylo nigdy UB-kow. Kto kogo szykanuje, pasozycie spoleczny?
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 12:00
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Na przyszlosc zastanow sie, co piszesz, bo bazowalem jedynie na twoich naukowyc
                                                    > h
                                                    > rozwazaniach. Wszystko, co wspomniales, radosnie nam sam, z wlasnej i
                                                    > nieprzymuszonej woli, opowiadales.

                                                    Tak? Nie dalej jak wczoraj okazało się, jak potrafisz przeinaczać podawane
                                                    informacje. Jeszcze truskawek nie odszczekałeś, a już wyskakujesz z kolejnymi
                                                    rewelacjami, jakobym "skubał ALG II". No, dawaj kłamco link, gdzie tak napisałem.

                                                    > Tak na przyszkosc, slaski Kulrurbereiszerze,
                                                    > w moim domu nie bylo nigdy UB-kow.

                                                    Czyli Twoje ubeckie cechy charakteru nie są wrodzone, tylko nabyte, tak? Żałuj,
                                                    że za późno się urodziłeś - do STASI nadawałbyś się idealnie.

                                                    > Kto kogo szykanuje, pasozycie spoleczny?

                                                    Biedny, szykanowany Lepian. Nie jestem pasożytem społecznym, bo pracuję i płacę
                                                    podatki.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 12:47
                                                    Przytoczylem twe chlubne lajdaczenie sie w szarej strefie. Detale mnie nie
                                                    interesuja. Utkwilo mi w pamieci twoje biadolenie o zbiorach, ale nie bede
                                                    upieral sie przy szczegolach. Zreszta to nie wybiela twej kryminalnej
                                                    przeszlosci, trwajacej najwyrazniej do dnia dzisiejszego. Nie zaluje, ze
                                                    urodzilem sie zbyt pozno, by zalapac sie do Stasi, UB... Mosad tez tym samym
                                                    gownem sie zajmuje i na zawsze zostana sprawiedliwymi. Rusz ta pusta glowa. Od
                                                    czasow strajkow studenckich unikasz notorycznie logicznego myslenia. A moze
                                                    nieuzywany organ ci zanikl?

                                                    Powtorze twe sensacje o twej meczennskiej pracy: branza reklamowa, Call Canter,
                                                    tlumacz na poslugach faszystow w mundurach, ktorzy dopierdolili ci sie do
                                                    slaskiego auta na bigos babuni, delegacje do Wroclawia, ALG II... Jak ty to
                                                    wszystko laczysz? A moze jest was wielu na ten zacny nick? Jakies dyzury z
                                                    Wiesiem i innymi wybitnymi obibokami? To by tlumaczylo tak duze rozbieznosci w
                                                    tresci.

                                                    Tak samo jest z autem: raz myslisz proekologicznie i przesiadasz sie na rower.
                                                    Innym razem auto nawet sprzedajesz. Jeszcze innym razem zabierasz na
                                                    faszystowskich autostradach autostopowiczow. Na koniec sie okazuje, ze masz
                                                    jeszcze Schrottlaube w stodole babuni. By bylo smieszniesj zarzucasz wszystkim
                                                    na prawo i lewo, ze klamia, lza, a moze nawet lgaja.

                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 13:59
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Powtorze twe sensacje o twej meczennskiej pracy: branza reklamowa, Call Canter,
                                                    > tlumacz na poslugach faszystow w mundurach, ktorzy dopierdolili ci sie do
                                                    > slaskiego auta na bigos babuni, delegacje do Wroclawia, ALG II... Jak ty to
                                                    > wszystko laczysz? A moze jest was wielu na ten zacny nick? Jakies dyzury z
                                                    > Wiesiem i innymi wybitnymi obibokami? To by tlumaczylo tak duze rozbieznosci w
                                                    > tresci.
                                                    >
                                                    > Tak samo jest z autem: raz myslisz proekologicznie i przesiadasz sie na rower.
                                                    > Innym razem auto nawet sprzedajesz. Jeszcze innym razem zabierasz na
                                                    > faszystowskich autostradach autostopowiczow. Na koniec sie okazuje, ze masz
                                                    > jeszcze Schrottlaube w stodole babuni. By bylo smieszniesj zarzucasz wszystkim
                                                    > na prawo i lewo, ze klamia, lza, a moze nawet lgaja.

                                                    Nie powtarzasz tego, co ja pisałem, tylko po raz kolejny powtarzasz Twoje
                                                    przeinaczone interpretacje. No więc konkretnie poproszę linki, albo odszczekuj
                                                    tak jak z truskawkami, madralo. Call Center nie jest żadną dodatkową pracą, bo
                                                    jest to jeden z działów firmy, w której pracuję. Jeżeli dla Ciebie reklama
                                                    ogranicza się do spotów w telewizji i bilbordów na ulicach, to masz bardzo
                                                    ograniczone spojrzenie. Żadni faszysci nie dopierdalali się do mojego auta -
                                                    twierdzisz, że wszystkie informacje sam podawałem, więc proszę o link, gdzie tak
                                                    napisałem, albo odszczekuj. We Wrocławiu bywam dość często, studiowałem tam,
                                                    więc mam jeszcze sporo znajomych, ale jeżdżę tam prywatnie, głupolu. To jedyne
                                                    dostępne Ci zdjęcie, które z lubością rozpowszechniasz, pochodzi z imprezy po
                                                    uroczystościach z okazji rocznicy powstania niezależnej organizcji studenckiej,
                                                    na których zostałem odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
                                                    Jednak nawet tego wyjazdu nie można nazwać delegacją, to była moja prywatna
                                                    sprawa. Kompletną zagadką są dla mnie Twoje rewelacje, jakobym pobierał ALG II.
                                                    I znowu - link, albo odszczekuj. Wiesiek nie jest obibokiem, nie znasz
                                                    człowieka, więc nie obrażaj go. Samochód sprzedałem 2 lata temu. Od tego czasu
                                                    czasami bralem samochód z wypożyczalni, gdy jechaliśmy do Polski, ale na ogół
                                                    obchodziłem się bez auta. Małą Corsę mam w Polsce w garażu od stycznia tego
                                                    roku. Doszukujesz się więc sprzeczności, tam gdzie ich nie ma. Mam juz dość
                                                    prostowania twoich klamstw i przeinaczeń. Nie mam zamiaru więcej udowadniać, że
                                                    nie jestem wielbłądem. A teraz spierdalaj z tego wątku, który był jeszcze w
                                                    miarę merytoryczny, dopóki Ty się nie przyplatałeś.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:35
                                                    Pojebus czepil sie teraz piwnicy. Ten twoj ziomal, niedoszla ofiara Holocaustu,
                                                    nie potrafil zintegrowac sie z europejskim srodowiskiem, podbnie jak ty. Jego
                                                    juz zamknieto, ciebie jeszcze nie. Na tym polega jedynie roznica miedzy wami.
                                                    Bylbym zapomnial, jego baby nie opuszczaly trzy miesiace po slubie.
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:30
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Wczoraj tez sie wypierales pracy na czarno.

                                                    Czytaj uważniej, a nie po łebkach, to nie będziesz się tak kompromitował. Nie
                                                    wypierałem się pracy na czarno, zaprzeczałem tylko temu, że pracowałem przy
                                                    truskawkach.
                                                    A Ty jak się uparłeś na te truskawki, tak nie chciałeś odpuścić. Dałeś się
                                                    wpuścić w kanał jak małe dziecko.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:42
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Zapisuj lepiej swoje bajki. Unikniesz wielu nieporozumien

                                                    Takich nieporozumień jak wymyślone truskawki, których jeszcze nie odszczekałeś?
                                                    No to gdzie ten link, gdzie pisałem jakobym skubał (jak to określiłeś) ALG II?
                                                    Do zaperzania się, że wszystko sam powiedziałem, to szybki jesteś, a jak
                                                    przyjdzie do konkretów, to rura mięknie?
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:56
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Umawialismy sie, ze ty najpierw wkleisz tajne dokumenty z moich faszystowskich
                                                    > zebran. Nie osmieszaj sie.

                                                    Ależ ja nigdy nie twierdziłem, że mam takie dokumenty, więc Twoje żądanie nie
                                                    trzyma się kupy.
                                                    Ty za to twierdzisz, że na wszystko, co o mnie wypisujesz, masz linki z moimi
                                                    wypowiedziami, więc dawaj te linki.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:00
                                                    Od lat upierasz sie, ze uczestnicze aktywnie w zebraniach neofaszystow. Pokaz,
                                                    jak sie takie cos udowadnia. Wedlug tego samego modelu przedloze ci dane o tobie.
                                                    O tobie achiwum Diaspory ma duzo informacji. Ot, moje zrodlo wiedzy.
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:03
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Od lat upierasz sie, ze uczestnicze aktywnie w zebraniach neofaszystow. Pokaz,
                                                    > jak sie takie cos udowadnia.

                                                    Ja nie twierdzę, że potrafię coś takiego udowodnić. To tylko moje przypuszczenia.
                                                    Ty natomiast niecałą godzinę temu twierdziłeś, że na wszystko masz dowody w
                                                    postaci moich własnych wypowiedzi, więc przedstaw te wypowiedzi. Szczególnie
                                                    interesuje mnie ta o ALG II.
                                                    Powiedziałeś A, to wypadałoby powiedzieć także B.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:19
                                                    O ALG II opowiadales wtedy, gdy sie strasznie oburzales, ze jest to
                                                    stojerferszwendung. Ba nawet nie oszczedziles swojej zony. Tez tam chodzi(la) i
                                                    tez doskonale wie, jak sie podatki w tym kraju przepieprza.

                                                    Czekam nadal na twoj link. Dopiero pozniej pogrzebie w twoich eposach Diaspory.
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:29
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > O ALG II opowiadales wtedy, gdy sie strasznie oburzales, ze jest to
                                                    > stojerferszwendung. Ba nawet nie oszczedziles swojej zony. Tez tam chodzi(la) i
                                                    > tez doskonale wie, jak sie podatki w tym kraju przepieprza.

                                                    Napisałem tam wyraźnie, że żona skierowana została na kurs, chociaż żadnych
                                                    świadczeń nie pobierała. Nie jest Ci znane pojęcie osoby zarejestrowanej jako
                                                    poszukująca pracy ale bez prawa do swiadczeń? Żona zarejestrowała się, bo
                                                    naiwnie myślała, że Arbeitsagentur będzie wspierało ją w znalezieniu pracy,
                                                    tymczasem urzędnikom tej instytucji bardziej niż na posrednictwie pracy zalezy
                                                    na tym, żeby mogły zarobić różne podejrzane firemki oferujące wątpliwej jakości
                                                    szkolenia.

                                                    > Czekam nadal na twoj link. Dopiero pozniej pogrzebie w twoich eposach Diaspory.

                                                    Czytać nie umiesz? Pisałem, że linku nie będzie, bo ngdy nie twierdziłem, że mam
                                                    taki link.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:22
                                                    Tak, zawsze wyraznie piszesz.

                                                    Wracajac do glownego tematu. Zaplac ta Ordnungswidrigkeit, nie biadol o lamaniu
                                                    praw czlowieka, o Strasburgu, nie udawaj, ze nic na ten temat nie wiedziales, ze
                                                    chciales tylko dobrowolnie zaplacic KFZ-Steuer.... Przeciez to jest kabaret.
                                                    Gdyby Mario Barth nie dostal po buzi, moglby te twoje rewelacje miesiacami
                                                    opowiadac.

                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:38
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Wracajac do glownego tematu. Zaplac ta Ordnungswidrigkeit, nie biadol o lamaniu
                                                    > praw czlowieka, o Strasburgu, nie udawaj, ze nic na ten temat nie wiedziales, z
                                                    > e
                                                    > chciales tylko dobrowolnie zaplacic KFZ-Steuer.... Przeciez to jest kabaret.

                                                    Cały Lepian. Coś tam usłyszy i dorabia do tego niestworzone historie.
                                                    I znowu zmyślasz i przekręcasz. Nie mam nic do płacenia, chodzi mi o zasadę.
                                                    Zarejestrowałem w Polsce samochód i stoi on tam sobie w garażu, a ponieważ
                                                    poproszono mnie o przetłumaczenie "unfallanzeige", gdy pijany kierowca z Polski,
                                                    ale zamieszkały w Niemczech zniszczył klomb i żywopłot samochodem na polskich
                                                    numerach. W dokumencie tym było o "Steuerhinterziehung", więc nasunęło mi to
                                                    myśl, by zadzwonić do Finanzamtu i spytać, czy mogę zapłacić KFZ-Steuer za mój
                                                    samochód zarejestrowany w Polsce, żeby nie mieć takich problemów. To tyle, nie
                                                    mam żadnych mandatów do płacenia, poza jednym za przekroczenie czasu parkowania
                                                    w Opolu. Ale to naszego Finanzamtu nie interesuje.

                                                    > Gdyby Mario Barth nie dostal po buzi, moglby te twoje rewelacje miesiacami
                                                    > opowiadac.

                                                    O co Ci chodzi? Co Mario Barth ma do rzeczy? Nie znam takiego gościa. Powinienem
                                                    go znać? Coś straciłem, że go nie znam?
                                                    Jura


                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 17:09
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > A do Strasburga chciales sie udac, by prawdzie stalo sie zadosc!?
                                                    > Da habe ich dich tatsächlich unterschätzt!!!!

                                                    I znowu nie doczytałeś i dorabiasz swoje teorie. O Strasburgu pisałem, gdy Maria
                                                    pytała, po co mi ten kwitek, że zapłaciłem KFZ-Steuer. Więc odpowiedziałem jej,
                                                    że gdybym miał taki kwit, a mimo to ktoś przypieprzałby się do mnie o
                                                    Steuerhinterziehung, to byłaby to sprawa dla Strasburga. Przy czym pomyliłem
                                                    się, jak słusznie zauważył Janusz, bo kompetentny byłby nie Strasburg lecz
                                                    Luksemburg.
                                                    Jura
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:16

                                                    Lepian lubi analizować obce życiorysy, a może powinien zastanowić
                                                    chwilę nad jakością własnego zasranego żywota.
                                                    Najbardziej martwi mnie ta teściowa zaknięta w piwnicy jak u Fritzla.
                                                    Teleobiektywu mamusi nie chciał kupić i rżnie ją góra 1 raz na
                                                    miesiąc. Nie ma się chłopu jednak co dziwić te nocne roboty
                                                    społeczne dla NPD kosztują nerwy i sen. Dlatego musi wstawać tak
                                                    wcześnie biedaczysko - ma jednak zawsze chwilę czasu aby pobełkotać
                                                    sobie tu na forum. Jakoś trzeba pieleęgnować tradycje rodzinne
                                                    prusackiego masowego mordercy.
                                                    --
                                                    Goebbels był wczoraj - dzisiaj jest asiek...z domieszką lepiana.
                                                    --
                                                    J.
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:51

                                                    Lepian, brunatny chuju złamany, jestś nadal dłużny odpowiedzi na pytanie "czy
                                                    karmiłeś już dzisiaj indora?".
                                                    Gdybyś miał problemy ze zrozumieniem sensu tego pytania, zapytaj twojego
                                                    przyjaciela asieka - on z takimi indorami ma z pewnością też do czynienia -
                                                    smacznego!!!!
                                                    --
                                                    Goebbels był wczoraj - dzisiaj jest asiek...z domieszką lepiana.
                                                    --
                                                    J.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:51
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Nie nie odszczekuje. Jesli chcesz, to zloze za ciebie doniesienie do Finanzamtu
                                                    > .
                                                    > Jakies zlamane chuje pracowaly przeciez u Bauera za 3,30 DM na czarno!!!!!
                                                    > Koniec, basta!!!!

                                                    Tak, jak przewidywałem. Na odszczekanie bzdur o truskawkach nie będzie Cię stać.
                                                    Znając natomiast Twoje pisanie forumowe, jestem przekonany, że stać Cię za to
                                                    jak najbardziej na zakapowanie adwersarza w realu.
                                                    Myslisz, że się wystraszę i przestanę pisać. Niedoczekanie twoje, szantażysto.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:58
                                                    Nie zamieszam cie zastraszyc. Domagam sie jedynie, by wszystkie bydlaki,
                                                    zwlaszcze te nadete, stojace w obronie ucisnionych i zniewolonych przez
                                                    faszystow, zostali ukarani. Panie Jurek Ochmann, mieszkajacy niedaleko
                                                    Jazzkeller we Frankfurcie nad Menem, mam ci znalec twoj Finanzamt? Dzisiaj juz
                                                    skonczyli chyba pracowac?
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:14
                                                    Na tego maila mozna Hitlercynom poslac twe bajki o autostopach do Giessen na
                                                    polskich blachach: Poststelle@fa-ff4.hessen.de

                                                    Co o tym sadzisz? Przetlumaczymy to najpierw z maturzyskami na forum jezyk
                                                    niemiecki?
                                                    --
                                                    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.