Dodaj do ulubionych

W poniedziałek 10 maja będę w Kolonii

04.05.10, 11:52
Muszę tam pojechać na 2 dni wesprzeć kolegów z naszego oddziału w Kolonii, po
pracy będę miał czas, więc gdyby ktoś z piszących tu Kolonistek lub Kolonistów
miał czas i ochotę, to chętnie się spotkam.
Zabieram z sobą rower, więc będę mobilny, jeśli chodzi o miejsce ewentualnego
spotkania smile
W 2003 roku pracowałem w Kolonii prawie 8 miesięcy i bardzo mile wspominam
tamten czas.
Jura

P.S. Informacja specjalnie dla Lepiana, który lubi wszystko przekręcać - to
nie jest praca na czarno, jadę tam oficjalnie oddelegowany przez mojego
pracodawcę.
Edytor zaawansowany
  • lepian4 04.05.10, 12:50
    Kolonia jest miastem na wskros cywilizowanym i dla gosci, nawet podlych
    klamczuchow, udostepnia prawie za frajer super rowery.
    Gdybys chial jednak jechac do Kolonii na czarno, skontaktuj sie z francuskimi
    kombinatorami- maja juz Versicherung na Schwarzfahren.
    Powiedz twojemu bauerowi, ze na betonie nic nie urosnie, a na nabrzezach pasa
    sie juz kebaby.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • lepian4 04.05.10, 12:55
    Przyjedz pozniej, bedziemy mogli odwiedzic Pierre Vogla w jego rezydencji, ktora z uporem maniaka promowales.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • lepian4 04.05.10, 13:03
    Zapomnialem dodac, ze chetnie bym sie spotkal. (Nie w godzianch pracy)
    Ty pewnie bedziesz chial nadrobic zaleglosci z Jezzkellera?
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • maria421 04.05.10, 13:15
    Panowie, spotkajcie sie wreszcie, pojdzcie razem na piwo , moze sie jeszcze
    polubicie? smile
  • jureek 04.05.10, 13:25
    maria421 napisała:

    > Panowie, spotkajcie sie wreszcie, pojdzcie razem na piwo , moze sie jeszcze
    > polubicie? smile

    Wykluczone, nie piję piwa. Ja tam mogę się spotkać, polubić Lepiana raczej nie
    polubię, ale zawsze to co innego poznać kogoś osobiście, niż przez forum.
    Jura
  • maria421 04.05.10, 13:48
    Jak nie pijesz piwa, to idz z nim na wodke, albo na coca cole, albo na swiezo
    wyciskany sok z bio-owocow.

    Tylko przestancie juz sobie skakac do oczu jak te dwa koguty.
  • jureek 04.05.10, 14:04
    maria421 napisała:

    > Tylko przestancie juz sobie skakac do oczu jak te dwa koguty.

    Staram się jak mogę, żeby olewać jego zaczepki, ale nawet najcierpliwszemu mogą
    kiedyś puścić nerwy, gdy taki kapusiowaty gnojek wypisuje niestworzone rzeczy o
    moich znajomych i moich prywatnych sprawach. Przeinaczenia, naciągane
    interpretacje i zwykłe kłamstwa - mam to tak zostawić w spokoju, bez odpowiedzi?
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 14:05
    Umawiasz sie na herbate, czy znowu uzalasz sie nad swa wybujala fantazja?
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 14:10
    lepian4 napisał:

    > Umawiasz sie na herbate, czy znowu uzalasz sie nad swa wybujala fantazja?

    Fantazja? Nie napisałeś przed chwilą, że Wiesiek to obibok? Znasz gościa prócz
    tego, że raz widziałeś go na zdjęciu?
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 14:17
    Znam go. Znam tez twoje konto, date urodzenia, miejsce zamieszkania...
    Wszystko wypaplales. Co z herbata? Jesli trzeba, fundne ci. Mam taki kurwa
    faszystowski gest.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 14:24
    lepian4 napisał:

    > Znam go. Znam tez twoje konto, date urodzenia, miejsce zamieszkania...

    No to podaj tutaj pierwszą literę nazwiska Wieśka. Zobaczymy czyś taki mądry.

    > Co z herbata?

    Co się głupio pytasz? Przecież ruch jest po Twojej stronie. Zaproponuj lokal, to
    Ty jesteś miejscowy. Ze stawianie to się wypchaj.
    Jura
  • lepian4 05.05.10, 07:59
    Jak tak dalej pojdzie, zdecyduje sie na Podolskiego. Tez w kolonskich klimatach
    bedzie chcial w poniedzialek pokazac sie od tej lepszej strony. Chce udowodnic,
    ze nie jest zbojem, ani rozbojnikiem, a ten policzek Ballacka, to byl tylko
    wypadek przy pracy. Cos prawie jak ty. Choc przyznam, ze tylko na Gawaltdrohung
    skonczyles
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 05.05.10, 09:15
    lepian4 napisał:

    > Jak tak dalej pojdzie, zdecyduje sie na Podolskiego. Tez w kolonskich klimatach
    > bedzie chcial w poniedzialek pokazac sie od tej lepszej strony. Chce udowodnic,
    > ze nie jest zbojem, ani rozbojnikiem, a ten policzek Ballacka, to byl tylko
    > wypadek przy pracy. Cos prawie jak ty. Choc przyznam, ze tylko na Gawaltdrohung
    > skonczyles

    Dobra, dobra, już nie wymyślaj kolejnych pretekstów do uniknięcia spotkania. I
    tak z góry wiedziałem, że wymiękniesz. Nie będę Cię bił, bez obaw.
    Poza tym, jak zwykle, gdy padnie jakieś pytanie sprawdzające, szybciutko
    zmieniasz temat.
    No to jak? Podasz pierwszą literę nazwiska Wieśka, ktorego rzekomo znasz, bo ja
    niby to wypaplałem.
    Jura
  • lepian4 05.05.10, 10:50
    Panie Mecenasie, smieszny jestes.
    Nazwiska jego nie wypaplales. Jest podane do publicznej wiadomosci, gdy najebany
    opuszczal lokal. Faktycznie, nie wiem, czy ty to pisales.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 05.05.10, 11:00
    lepian4 napisał:

    > Panie Mecenasie, smieszny jestes.
    > Nazwiska jego nie wypaplales. Jest podane do publicznej wiadomosci, gdy najeban
    > y
    > opuszczal lokal. Faktycznie, nie wiem, czy ty to pisales.

    Tyle słów, a prosiłem o jedną literkę tylko.
    Jura
  • jureek 05.05.10, 12:56
    Nadal jej szukasz? Nie trza było angebować, że znasz Wieśka, to teraz nie
    miałbyś tyle roboty. Przy tych informacjach, które podałem, i podstawowej
    orientacji w najnowszej historii Polski nie jest wcale takie trudne dojść do
    tego, jak Wiesiek ma na nazwisko, a Ty już drugi dzień się męczysz.
    Jura
  • lepian4 05.05.10, 12:59
    A ty miales podac dzielnice, w ktorej bedziesz koczowac. Jesli rzuca cie na
    Chorweiler, kupie pol swini i pojdziemy na budowe na grilla.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 05.05.10, 13:04
    lepian4 napisał:

    > A ty miales podac dzielnice, w ktorej bedziesz koczowac. Jesli rzuca cie na
    > Chorweiler, kupie pol swini i pojdziemy na budowe na grilla.

    Godzinę temu dostałem potwierdzenie rezerwacji:
    HOPPER Hotel St.Josef
    Dreikönigenstraße 1-3
    50678 Köln
    To jest prawie centrum, trochę na południe, blisko Renu.
    Zagubioną pierwszą literkę nazwiska Wieśka już znalazłeś? Czy będziesz musiał
    przyznać się, że Wieśka jednak nie znasz.
    Jura
  • lepian4 05.05.10, 14:27
    To swini nie kupuje- jest za daleko do Chorweiler. Zwlaszcza, ze ty bierzesz
    rower ze soba.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 05.05.10, 14:41
    lepian4 napisał:

    > To swini nie kupuje- jest za daleko do Chorweiler. Zwlaszcza, ze ty bierzesz
    > rower ze soba.

    Nie odwracaj tematu na świnię, ja czekam na pierwszą literę nazwiska Wieśka.
    Jura
  • maria421 04.05.10, 15:28
    jureek napisał:

    > Staram się jak mogę, żeby olewać jego zaczepki, ale nawet najcierpliwszemu mogą
    > kiedyś puścić nerwy, gdy taki kapusiowaty gnojek wypisuje niestworzone rzeczy o
    > moich znajomych i moich prywatnych sprawach. Przeinaczenia, naciągane
    > interpretacje i zwykłe kłamstwa - mam to tak zostawić w spokoju, bez odpowiedzi
    > ?
    > Jura

    Gdybys nie lubil "rozmowek" z Lepianem , to juz dawno bys go ignorowal.
    To samo dotyczy Lepiana.
    Wy po prostu bez siebie zyc nie mozecie.
  • lepian4 04.05.10, 16:17
    Ja lubie Jureeka. Najbardziej jego sprzecznosci i zacietrzewienia.
    O januszku, tez chcialbym cos milego powiedziec, ale sie nie dla.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 16:42
    lepian4 napisał:

    > Ja lubie Jureeka. Najbardziej jego sprzecznosci

    Sprzeczności to sobie sam tworzysz, bo myślisz schematami. Jak ktoś na kurs jest
    wysyłany, to dla Ciebie od razu ALG II pobiera, jak ktoś samochód sprzedał, to
    znaczy, że w ogóle samochodem nie jeździ, jak ktoś u bauera pracował, to znaczy,
    że przy truskawkach, albo szparagach. I tak dalej. Świat jest trochę bardziej
    skomplikowany i nie pasuje do twoich ciasnych szufladek myslowych.
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 16:55
    Lekarzu, wylecz sie sam!!!!
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • gadupa 04.05.10, 13:53
    Yebniety lepian juz sie zabulgotal. hehe
    Chyba sie wybiore do kolonii zeby mu sline zetrzec z twarzy.
  • lepian4 04.05.10, 14:01
    Ty bedziesz mogla uroczyscie podetrzec mi dupe
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 13:19
    lepian4 napisał:

    > Zapomnialem dodac, ze chetnie bym sie spotkal.

    Znając Twoje tchórzostwo szczerze wątpię w Twoją chęć spotkania. Jeśli jednak
    podtrzymujesz propozycję, to oczywiście z mojej strony nie widzę przeszkód.
    Zaproponuj jako miejscowy jakiś lokal, gdzie można napić się dobrej herbaty.
    Pracuję do 18, nie wiem jeszcze, w którym hotelu będę nocował, ale myślę, że od
    19 będę już miał czas na prywatne sprawy.
    Jura
  • annajustyna 04.05.10, 13:57
    Pewnie, ja na ten przyklad jestem umowiona z Ichem, tylko jeszcze nie wiemy,
    gdzie ani kiedy, ale kiedys na pewno.
    --
    Gasofnia
  • lepian4 04.05.10, 14:02
    Herbate, czy czaj?
    Ja bylem w Jazzklubie, ty zawiodles. Pewnie lancuch ci spadl
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 14:09
    lepian4 napisał:

    > Herbate, czy czaj?

    Przecież to to samo. Ważne, żeby nie był to tylko jakiś bylejaki "bojteltee". No
    i fajnie by było, jakby lokal był dla niepalących.
    No to jak? Chyba nie wymiękasz?
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 14:21
    U Turka jest tylko czaj. Nie ma nic piekniejszego, niz wypic u Turka z toba
    czaj, zapalic (wypic) Wasserpfeife, poogladac obcisle legginsy...
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • annajustyna 04.05.10, 14:22
    Czekam na fotoseszion!
    --
    Gasofnia
  • jureek 04.05.10, 14:26
    lepian4 napisał:

    > U Turka jest tylko czaj.

    Nie tylko u Turka. U Ruska, Czecha i Chorwata też jest czaj. Znowu pokazałeś,
    jakiego masz pierdolca na punkcie Turków.

    > Nie ma nic piekniejszego, niz wypic u Turka z toba
    > czaj, zapalic (wypic) Wasserpfeife, poogladac obcisle legginsy...

    Nie palę, więc nie piszę się na żadne fajki wodne. Nie próbowałem tego jeszcze i
    jakoś mnie nie ciekawi.
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 14:42
    Najwyrazniej nie znasz kolonskich realiow. Gdy juz twoj zrealizuja nawet Ruska i
    Czecha nie ujrzysz. Soldo do tego czasu tez wroci doi domu.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 14:43
    lepian4 napisał:

    > Najwyrazniej nie znasz kolonskich realiow. Gdy juz twoj zrealizuja nawet Ruska
    > i
    > Czecha nie ujrzysz. Soldo do tego czasu tez wroci doi domu.

    Soldo?????
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 14:51
    Tak, Soldo.

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b7/Soldo_opro%C5%A1taljka.jpg

    Tak jeszcze sie cieszyl, nim zajechal do Kolonii.



    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • koelscher 04.05.10, 15:34
    Tja... Nie palisz, niczego porzadnego nie pijesz, o justyniej dupie pewnie tez
    nie rozmawiasz... Po coz sie zatem spotykac?

    k-r
    --
    Tiefgründige Anal yse
    überwindet jede Krise!
  • lepian4 04.05.10, 16:17
    Soldo tez nie zna. Zaczynam sie powaznie nad tym czajem zastanawiac
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 16:48
    lepian4 napisał:

    > Soldo tez nie zna. Zaczynam sie powaznie nad tym czajem zastanawiac

    A nie mówiłem, że wymiekniesz?
    Jura
  • lepian4 04.05.10, 16:54
    Ach Quatsch!!
    ich bin, wie der Pastor Nolte

    Er machte immer das, was er wollte.

    Szkoda, ze Donnerbalken ma tak daleko. Aldikow ci w Kolonii nie brakuje.

    W tym szczegolnym przypadku; by nie zawiesc januszka, musze sie jeszcze spytac
    o pozwolenie tesciowej.

    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • lepian4 04.05.10, 20:14
    Nie dosc, ze ganialiscie sie podczas karnawalu, to jeszcze naprzeciwko znanego
    na cale Niemcy Treffpunktu dla pedalow. Pewnie dlatego nikomu to nie przeszkadzalo.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • lepian4 04.05.10, 20:26
    Przejrzalem dokladniej strone internetowa TSJAKKAA! I zdebialem!!! Opowiesci o
    drzewach sa w Niemiaszkowie tematem tabu!!!! Das ist eindeutig die Verhöhnung
    der Holocaustopfer. Zebys pozniej nie mowil, ze nikt ciebie nie ostrzegal!!!
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 16:48
    koelscher napisał:

    > Tja... Nie palisz, niczego porzadnego nie pijesz, o justyniej dupie pewnie tez
    > nie rozmawiasz... Po coz sie zatem spotykac?

    Piję porządną herbatę, dobrą kawą też nie pogardzę. Z zimnych napojów preferuje
    kombuchę. Masz rację, że o justyniej dupie nie rozmawiam, bo nie jestem
    łajdakiem-teoretykiem. Ale czyż nie ma innych tematów? Wszystko Ci justynia dupa
    przesłania?
    Jura
  • annajustyna 04.05.10, 18:10
    Boze, czuje sie wyrozniona tongue_out.
    --
    Gasofnia
  • maria421 04.05.10, 19:48
    jureek napisał:

    > Piję porządną herbatę, dobrą kawą też nie pogardzę. Z zimnych napojów preferuje
    > kombuchę. Masz rację, że o justyniej dupie nie rozmawiam, bo nie jestem
    > łajdakiem-teoretykiem. Ale czyż nie ma innych tematów? Wszystko Ci justynia dup
    > a
    > przesłania?
    > Jura

    Zadnego alkoholu?
    Nic a nic?
  • lepian4 04.05.10, 20:35
    A
    po co alkohol. Bedziemy sluchac naszego superstara!


    Efekt koncowy jest taki sam.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 04.05.10, 21:26
    maria421 napisała:

    > Zadnego alkoholu?
    > Nic a nic?

    Żadnego. A czemu pytasz? Zdziwiona? Nie pasuje do obrazu lewaka-hedonisty, bez
    żadnych zasad?
    Jura
  • jecki.p 04.05.10, 21:59
    Pic nie wolno, palic nie trzeba,
    wyrzeczen pelna jest droga do nieba...
    smile
    j.
    --
    Es lebe die Kaspersche Syntax: "Diesem Aspekt würde ich keine besondere
    Bedeutung beimessen, denn man normalerweise
    jeden Idioten einsperren soll". Wie wahr ! smile
  • jureek 04.05.10, 22:19
    jecki.p napisał:

    > Pic nie wolno, palic nie trzeba,
    > wyrzeczen pelna jest droga do nieba...

    Jeszcze dwa miesiące temu paliłem, czasami nadal mam ochotę, ale ogólnie jednak
    bez fajek żyje się lepiej. Jedzenie ma wyraźnie lepszy smak.
    Jura
  • zbyfauch 04.05.10, 22:25
    jureek napisał:
    > Jeszcze dwa miesiące temu paliłem (...)

    Ooooo Panie Kolego, ja od ponad roku nie palę a nie chwaląc się, trzydzieści lat
    stażu za mną.
    Jedzenie jak jedzenie...ale kondycja lepsza, węch, a przede wszystkim ten chuj
    Szojble chociaż na tym mnie nie łupi. wink

    --
    Pustelnia
  • jureek 04.05.10, 22:48
    zbyfauch napisał:

    > jureek napisał:
    > > Jeszcze dwa miesiące temu paliłem (...)
    >
    > Ooooo Panie Kolego, ja od ponad roku nie palę a nie chwaląc się, trzydzieści la
    > t
    > stażu za mną.

    Ja paliłem prawie 35 lat. Spytam doświadczonego rzucacza - jak długo śniły Ci
    się jeszcze papierosy.

    > Jedzenie jak jedzenie...ale kondycja lepsza, węch,

    "w tych sprawach" też lepiej wychodzi smile

    > a przede wszystkim ten chuj
    > Szojble chociaż na tym mnie nie łupi. wink

    Mnie on nie łupił, mnie łupił raczej Rostowski, za często do kraju jeżdżę, a
    teraz 4 wagony można legalnie przywozić więc wystarczało i tylko wyjątkowo
    wspierałem Szojblego.
    Jura

  • zbyfauch 04.05.10, 23:00
    > Ja paliłem prawie 35 lat. Spytam doświadczonego rzucacza -
    > jak długo śniły Ci się jeszcze papierosy.

    Do dzisiaj śni mi się sporadycznie, że zapaliłem.
    Nie budzę się co prawda zlany potem, niemniej głupio mi i wstyd, że nie
    wytrzymałem. Przebudzenie przynosi ulgę. smile

    A na Bali paczka Marlboro kosztuje niecałe ojro...

    --
    Pustelnia
  • maria421 04.05.10, 23:10
    zbyfauch napisał:

    > A na Bali paczka Marlboro kosztuje niecałe ojro...
    >

    Jak to mawiaja "Dank ojro ist uns nichts zu tojro" smile
  • zbyfauch 04.05.10, 22:21
    Das Rauchen verboten.
    Der Suff ungesund.
    Der Weg in den Himmel
    ist kantig, nicht rund. sad

    To byłem ja, Wasz gramofon rozporny.

    --
    Pustelnia
  • maria421 04.05.10, 22:38
    jureek napisał:


    > Żadnego. A czemu pytasz? Zdziwiona? Nie pasuje do obrazu lewaka-hedonisty, bez
    > żadnych zasad?
    > Jura

    A co pytac nie wolno?


  • jureek 04.05.10, 22:49
    maria421 napisała:

    > A co pytac nie wolno?

    Wolno. Przecież odpowiedziałem grzecznie. A Ty odpowiesz, dlaczego pytałaś?
    Jura
  • maria421 04.05.10, 22:54
    jureek napisał:


    > Wolno. Przecież odpowiedziałem grzecznie.

    Odpowiedziales zaczepnie, jak zwykle.

    > A Ty odpowiesz, dlaczego pytałaś?

    Bo chcialam wiedziec. A raczej chcialam sie przekonac ze tak wlasnie odpowiesz.
  • jureek 04.05.10, 23:19
    maria421 napisała:

    > Odpowiedziales zaczepnie, jak zwykle.

    Odpowiedziałem krótko i treściwie i na temat. Przyznaję, że dodatkowe pytanie po
    tej odpowiedzi było zaczepne, ale nie sama odpowiedź

    > > A Ty odpowiesz, dlaczego pytałaś?
    >
    > Bo chcialam wiedziec. A raczej chcialam sie przekonac ze tak wlasnie odpowiesz.

    Czyli Twoje pytanie też było zaczepne, w celu sprowokowania spodziewanej
    reakcji. Dzięki za szczerość.
    Jura
  • maria421 05.05.10, 09:06
    Przetestowalam moja wlasna intuicje, Jurku, nie Ciebie.
  • jureek 05.05.10, 09:11
    maria421 napisała:

    > Przetestowalam moja wlasna intuicje, Jurku, nie Ciebie.

    Ja wystąpiłem tylko w roli narzędzia testującego. Fajnie.
    Jura
  • maria421 05.05.10, 09:20
    jureek napisał:

    > Ja wystąpiłem tylko w roli narzędzia testującego. Fajnie.
    > Jura

    Narzedziem testujacym byl internet.
  • jureek 05.05.10, 09:50
    maria421 napisała:

    > Narzedziem testujacym byl internet.

    Tak. Internet też. Ale to nie internet Ci odpowiedział, tylko ja przez
    internet. Nie myślisz chyba, że jestem botem. Czyli swoją intuicję odnośnie
    przewidywania odpowiedzi testowałaś na mnie.
    Jura
  • maria421 05.05.10, 10:41
    Ale testowalam za pomoca narzedzia zwanego internet nie za pomoca narzdzia o
    nicku Jureek.



  • jureek 05.05.10, 10:59
    Znowu sprawię Ci zawód, ale nie pociagnę dalej tego liczenia diabłów na główce
    szpilki.
    Bardziej interesująca wydaje mi się kwestia, czemu ludziom deklarującym, że nie
    palą papierosów, nie zadaje się pytania, czy ani trochę nie palą, ani pięć
    sztachów na dzień, a pytania takie zadaje się abstynentom. Podobnie z
    namawianiem do picia czy palenia. Też jakoś nie słychać tekstów "eee, tam, jeden
    papieros ci nie zaszkodzi", czy coś w tym rodzaju.
    Jura
  • maria421 05.05.10, 13:05
    jureek napisał:

    > Znowu sprawię Ci zawód, ale nie pociagnę dalej tego liczenia diabłów na główce
    > szpilki.
    > Bardziej interesująca wydaje mi się kwestia, czemu ludziom deklarującym, że nie
    > palą papierosów, nie zadaje się pytania, czy ani trochę nie palą, ani pięć
    > sztachów na dzień, a pytania takie zadaje się abstynentom. Podobnie z
    > namawianiem do picia czy palenia. Też jakoś nie słychać tekstów "eee, tam, jede
    > n
    > papieros ci nie zaszkodzi", czy coś w tym rodzaju.
    > Jura

    A gdzie ja Cie namawiam do picia lub palenia????
  • jureek 05.05.10, 14:46
    maria421 napisała:

    > A gdzie ja Cie namawiam do picia lub palenia????

    Nie bierz tak wszystkiego do siebie, moje pytanie było ogólne. Ale nawet Ty też
    zareagowałaś tak jak reaguje większość. Zapytałaś, czy nic a nic nie piję, a nie
    zapytałaś, czy nic a nic nie palę. Człowiek niepalący nie wywołuje takiego
    zdziwienia jak człowiek niepijący. To zjawisko ogólne i zastanawia mnie,
    dlaczego tak jest, że niepijący traktowany jest jak jakiś dziwoląg.
    Jura
  • drugiich 05.05.10, 17:12
    ale jeżeli ktoś się z tym obnosi i ciągle podkreśla, to wskazuje, że ma problemy
    z alkoholem.
  • jureek 05.05.10, 17:37
    drugiich napisał:

    > ale jeżeli ktoś się z tym obnosi i ciągle podkreśla, to wskazuje, że ma problem
    > y
    > z alkoholem.

    Obnosi się? Nie ja pierwszy w tym wątku o alkoholu pisałem.
    No chyba, że dla Ciebie obnoszeniem się jest sama odmowa wypicia, gdy ktoś
    proponuje. Bo właśnie w takich sytuacjach najczęściej spotykam się z takimi
    pytaniami, jakie zadała Maria.
    A o czym świadczy obnoszenie się z tym, co się wypiło, albo akurat pije? To jest
    normalne i na żadne problemy wskazuje?
    Jura
  • ja.nusz 05.05.10, 18:54

    Faktem jest, że abstynencja wywołuje w towarzystwie większe zdziwienie niż
    chlanie na umór.
    Kiedyś pkutowało żelazne przekonanie - ten co nie pije, to chory albo kapuś.
    --
    Goebbels był wczoraj - dzisiaj jest asiek...z domieszką lepiana.
    --
    J.
  • maria421 05.05.10, 19:07
    ja.nusz napisał:

    >
    > Faktem jest, że abstynencja wywołuje w towarzystwie większe zdziwienie niż
    > chlanie na umór.
    > Kiedyś pkutowało żelazne przekonanie - ten co nie pije, to chory albo kapuś.

    Miedzy abstynencja a chlaniem na umor jest jeszcze umiarkowane, okazjonalne
    wypicie chocby kieliszka sektu.
  • jureek 05.05.10, 19:37
    maria421 napisała:

    > Miedzy abstynencja a chlaniem na umor jest jeszcze umiarkowane, okazjonalne
    > wypicie chocby kieliszka sektu.

    Ano jest. I co z tego wynika?
    Jura
  • ja.nusz 05.05.10, 20:11

    maria421 napisała:

    > Miedzy abstynencja a chlaniem na umor jest jeszcze umiarkowane, okazjonalne
    > wypicie chocby kieliszka sektu.

    Masz rację Maryjo - bez twojej pomocy chyba nikt by na to nie wpadł.
    --
    Goebbels był wczoraj - dzisiaj jest asiek...z domieszką lepiana.
    --
    J.
  • lepian4 05.05.10, 21:24
    A twoj towarzysz Oleksy mowil, ze z kapusiami pilo sie najlepiej.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • maria421 05.05.10, 19:09
    Jest roznica miedzy niepijacym a calkowitym abstynentem.

  • jureek 05.05.10, 19:35
    maria421 napisała:

    > Jest roznica miedzy niepijacym a calkowitym abstynentem.

    Nie musisz mnie o tym uswiadamiać. Wiem, że jest róznica. A co z tej różnicy
    wynika?
    Jura
  • maria421 05.05.10, 20:49
    jureek napisał:


    > Nie musisz mnie o tym uswiadamiać. Wiem, że jest róznica. A co z tej różnicy
    > wynika?
    > Jura

    Tego tez Ci nie musze uswiadamiac.
  • lepian4 05.05.10, 21:32
    Warto to jednak uczynic, wszak byli juz tacy, ktorzy publicznie sie chwalili, ze
    nie pija i nie pala. Mowa byla o
    absolut reinem Gewissen
    . Uli poslal dziada do fryzjera i sie sonczylo z
    teoretyzowaniem
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • lepian4 05.05.10, 21:37
    Moim skromnym zdaniem abstynentem nie moze byc ktos, kto jest dopiero jedynie od
    dwoch miesiecy na odwyku
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 05.05.10, 21:47
    Nadal nie możesz przedstawić pierwszej literki nazwiska Wieśka? Nie trzeba było
    kłamać, że go znasz, to nie miałbyś teraz problemu z wiarygodnością, angeberze.
    Jura

    lepian4 napisał:

    > Moim skromnym zdaniem abstynentem nie moze byc ktos, kto jest dopiero jedynie o
    > d
    > dwoch miesiecy na odwyku

    Od dwóch miesięcy nie palę. A co to ma wspólnego z tym, że nie piję? Jedno z
    drugim się jakoś wiąże? Ot, pokręcona lepianowa logika.
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 03:53
    Podkresle twoja logike: jestes na odwyku od dwoch miesiecy i radosnie
    krzyzczysz, nie pale!!! Dodam jeszcze, ze odwyk nie utozsamiam jedynie z
    nalogiem alkoholowym
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 10:26
    lepian4 napisał:

    > Podkresle twoja logike: jestes na odwyku od dwoch miesiecy i radosnie
    > krzyzczysz, nie pale!!! Dodam jeszcze, ze odwyk nie utozsamiam jedynie z
    > nalogiem alkoholowym

    Zamiast fantazjować o jakichś odwykach podaj lepiej wreszcie pierwszą literę
    nazwiska Wieśka, mitomanie.
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 10:42
    Moze chcesz tez numer telefonu?
    Panie mecenasie, razem studiowaliscie, ggf. strajkowaliscie. On jest tez
    wybitnym matematykiem. Czepiles sie blahostek. Moge ci, by zaspokoic twa
    nadwrazliwosc, wkleic jego najfajniejsze zdjecie.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 10:48
    lepian4 napisał:

    > Panie mecenasie, razem studiowaliscie, ggf. strajkowaliscie. On jest tez
    > wybitnym matematykiem. Czepiles sie blahostek. Moge ci, by zaspokoic twa
    > nadwrazliwosc, wkleic jego najfajniejsze zdjecie.

    Napisałeś, że go znasz, więc dawaj pierwszą literkę nazwiska.
    Nie chcę zdjęcia, bo wiem, że takie możesz mieć z tej samej serii, z której już
    opublikowałeś, podaj po prostu pierwszą literę nazwiska.
    Od ponad dwóch dni kombinujesz jak koń pod górkę, żeby tej literki nie podać, bo
    na przyznanie się, że tego nazwiska nie znasz, nie stać Cię po prostu.
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 10:51
    Wiem, ze to nie ten watek, ale autkiem babuni czesto pomykasz na trasie
    Frankfurt- Wroclaw.

    "mam wolne miejsce z Frankfurtu do Wrocławia 04.01.2010

    Region:
    Hessen / Frankfurt am Main
    Cena:
    30,00 €
    Treść:
    W poniedziałek po nowym roku (04.01.2010) jadę z Frankfurtu nad Menem do
    Wrocławia. Wyjazd z Franfurtu około 11. Mogę zabrać jedną osobę.


    Kontakt

    Telefon:
    0179 6937764
    Os. kontaktowa:
    Jurek Ochman

    Niedosc, ze krecisz z podatkami, to jeszcze czerpiesz z tego korzysci finasowe.
    Nie bede upierdliwy. Gdybys kiedys zechcial mnie zabrac, pisze sie na
    przejazdzke z toba. Posluchamy sobie razem plurikulturalnej muzyki, poopowiadamy
    sobie dowcipy...

    P.S. Kasuj to po sobie. Dzis juz nawet w Grecji Financamty gugluja i szukaja
    takich perelek.

    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 11:02
    lepian4 napisał:

    > P.S. Kasuj to po sobie. Dzis juz nawet w Grecji Financamty gugluja i szukaja
    > takich perelek.

    No i niech se googlują.
    Od nieosięgniętego dochodu też trzeba płacić podatek?
    Widzę, że googlujesz zawzięcie, a nazwiska Wieśka nadal nie wygooglowałeś?
    Przedwczoraj pisałeś, że go znasz, i od przedwczoraj nie możesz podać pierwszej
    literki literki Wieśka nazwiska.
    Jura

    P.S. Pisałem nieraz, że czasami jadąc do Polski korzystam z wypożyczalni. Twoje
    wygrzebane informacje nie dowodzą więc, że mam samochód. Powtarzam - od dwóch
    lat, gdy sprzedałem Chryslera, nie mam w Niemczech samochodu. Od 4 miesięcy mam
    w Polsce zarejestrowany samochód, to właśnie ten, którym wtedy tam jechałem,
    żeby go w Polsce zarejestrować.


  • lepian4 06.05.10, 11:16
    Fajny jestes. O nazwisku Wiesia juz dyskutowalismy. Znasz moja odpowiedz. Jesli
    pamiec ci zawiodla, pogrzeb prosze w archiwum.

    Znasz ten wierszyk:
    Mam trzy latka trzy i pol
    siegam brodka ponad stol

    Do przedszkola chodze z workiem
    mam fartuszek z muchomorkiem
    itd?

    Poziom ten sam, co nie?

    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • lepian4 06.05.10, 11:31
    Tak na spokojnie przemyslales moze twoja dzialanosc spedycyjna?
    Gdbys tak w tych ramach cenowych zorganizowal transport do Wroclawia, powrot
    przyszly weekend, wpisuje moje obie Hitlercyny. Niech sobie pozwiedzaja dawne
    wlosci. Moze i tesciowa pojedzie.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 11:36
    lepian4 napisał:

    > Tak na spokojnie przemyslales moze twoja dzialanosc spedycyjna?

    Nie prowadzę działalności spedycyjnej. Wiozłem wtedy nabyty w Niemczech
    samochód, żeby go zarejestrować w Polsce, więc miałem wolne miejsce.
    Do Wrocławia lata z lotniska Hahn Ryanair, więc możesz rodzinkę wysłać samolotem
    i też się nie zruinujesz. Zdarzyło mi się już lecieć za 11 euro w obie strony.
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 11:56
    Ale "wasz" Finanzamt jest w Niemczech!! Sam tak mowiles!!!

    Dodatkowo, jesli zarejestrowales samochod w Polsce, uisciles wszelkie
    naleznosci, rowniez podatkowe, po kiego pchales sie we Frankfurcie przed
    orkiestre? Przeciez wedlug twoich danych policja ciebie wcale nie przyczapila!
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 12:09
    lepian4 napisał:

    > Ale "wasz" Finanzamt jest w Niemczech!! Sam tak mowiles!!!

    Pisałem, że naszego finanzamtu w Niemczech nie interesują mandaty za parkowanie
    z Opola, doprawdy nie wiem, co za pokrętne wnioski wyciągasz.

    > Dodatkowo, jesli zarejestrowales samochod w Polsce, uisciles wszelkie
    > naleznosci, rowniez podatkowe,
    > po kiego pchales sie we Frankfurcie przed
    > orkiestre? Przeciez wedlug twoich danych policja ciebie wcale nie przyczapila!

    Oczywiście, że się nie przyczepiła. Chciałem sprawę mieć jasną zanim przyjadę do
    Niemiec samochodem na polskich blachach. Jakby mnie policja złapała, to byłaby
    to już musztarda po obiedzie. Po informacjach, jakie uzyskałem w Finanzamcie,
    nie zamierzam przyjeżdżać tym zarejestrowanym w Polsce samochodem do Niemiec.
    Będę z niego korzystał tylko w Polsce, a w pozostałym czasie niech stoi sobie w
    garażu.
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 12:39
    W styczniu auto zameldowales, w maju chciales opodatkowac. Dobrze ciebie
    zrozumialem?

    Jesli tak jest, ty chyba nie sadzisz, ze znajdzie sie choc jeden glupek- pomijam
    wielmoznego januszka- ktory w to uwierzy?

    Co z bigosem babuni, smakowal?
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 12:46
    lepian4 napisał:

    > W styczniu auto zameldowales, w maju chciales opodatkowac. Dobrze ciebie
    > zrozumialem?

    No, co za debil, ręce opadają. Auto zarejestrowałem w Polsce i w Polsce
    zapłaciłem wszystkie opłaty, co trzeba. Auto stoi sobie w Polsce w garażu i
    używam go tam na miejscu, gdy przyjeżdżam. W maju pytałem o opodatkowanie w
    Niemczech na wypadek, gdybym miał tym samochodem przyjechać do Niemiec. Tak
    trudno to zrozumieć? Ile razy można to samo powtarzać, a ten debil i tak nie kapuje.
    Jura

    P.S. Jak tam miewa się pierwsza literka nazwiska Wieśka, którego rzekomo znasz?
  • lepian4 06.05.10, 12:57
    Wieska znam, podobnie jak innych wybitnych ludzi, jedynie medialnie. Tak
    poznalem lenina, Stalina...
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 20:33
    lepian4 napisał:

    > Wieska znam, podobnie jak innych wybitnych ludzi, jedynie medialnie. Tak
    > poznalem lenina, Stalina...

    Czyli jak? Znasz medialnie, ale nie znasz nazwiska? Nazwiska ludzi medialnych są
    utajnione? Kręcisz i kłamiesz bezwstydnie. O Wieśku nie wiesz nic. Nie wiesz,
    gdzie pracuje, gdzie pracował, nie wiesz, jakie książki napisał, jaki ma tytuł
    naukowy, dlaczego był na tej imprezie - poza zdjęciem i tym, co ja napisałem, że
    jest matematykiem, nie wiesz o nim nic. Ale nie przeszkadza Ci to obrażać
    nieznanych Ci ludzi tylko po to, żeby mi dokuczyć.
    Jura
  • lepian4 07.05.10, 08:05
    Obrazliwe sa jedynie napisy kolezenskie pod jego zdjeciami. Moj zachwyt nad jego
    forma imprezowania nie ma z tym nic wspolnego.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 11:32
    lepian4 napisał:

    > Fajny jestes. O nazwisku Wiesia juz dyskutowalismy. Znasz moja odpowiedz.

    Dyskutujemy od przedwczoraj i nadal nie podałeś pierwszej literki jego nazwiska,
    ani nie potrafisz przyznać się, że jego nazwiska nie znasz. Nie pisz więc, że
    znam Twoją odpowiedź, bo nie odpowiedzi nie było. Nadal czekam na pierwszą
    literę nazwiska Wieśka.
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 11:52
    Jest w archiwum
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 11:56
    lepian4 napisał:

    > Jest w archiwum

    No to przepisz z tego mitycznego archiwum tutaj. Napisałeś już tysiące literek,
    a wystarczy napisać tylko jedną. Aż taki to wysiłek?
    Ale z Ciebie krętacz sad
    Jura
  • lepian4 06.05.10, 12:03
    To sie zaparles. Powiedz lepiej, beda dwa miejsca na jutro do Wroclawia?
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 06.05.10, 12:27
    lepian4 napisał:

    > To sie zaparles. Powiedz lepiej, beda dwa miejsca na jutro do Wroclawia?

    Wygooglaj sobie, angeberze. Może przy okazji trafisz na nazwisko Wieśka? To jak?
    Przyznasz wreszcie, że nie znasz jego nazwiska? Czy nie przejdzie Ci to przez
    gardło?
    Jura
  • jureek 05.05.10, 21:55
    maria421 napisała:

    > jureek napisał:
    >
    >
    > > Nie musisz mnie o tym uswiadamiać. Wiem, że jest róznica. A co z tej różn
    > icy
    > > wynika?
    > > Jura
    >
    > Tego tez Ci nie musze uswiadamiac.

    Jasne, że nie musisz. Przecież żyjemy w wolnym kraju. Byłbym jednak wdzięczny,
    gdybyś zechciała odpowiedzieć na postawione przeze mnie pytanie, co dla naszej
    dyskusji istotnego wynika z oczywistego dość faktu, że jest różnica między
    niepijącym, a całkowitym abstynentem.
    Jura
  • maria421 05.05.10, 23:08
    jureek napisał:

    > Jasne, że nie musisz. Przecież żyjemy w wolnym kraju. Byłbym jednak wdzięczny,
    > gdybyś zechciała odpowiedzieć na postawione przeze mnie pytanie, co dla naszej
    > dyskusji istotnego wynika z oczywistego dość faktu, że jest różnica między
    > niepijącym, a całkowitym abstynentem.
    > Jura

    Dla naszej dyskusji nie wynike z tego nicsmile
  • jureek 05.05.10, 23:12
    maria421 napisała:

    > Dla naszej dyskusji nie wynike z tego nicsmile

    W takim razie tym bardziej nie rozumiem, dlaczego piszesz jakieś rzeczy, z
    których nic nie wynika. I to Ty, która zawsze tak pilnuje czystości tematycznej
    wątków.
    Jura
  • maria421 05.05.10, 23:18
    jureek napisał:

    > maria421 napisała:
    >
    > > Dla naszej dyskusji nie wynike z tego nicsmile
    >
    > W takim razie tym bardziej nie rozumiem, dlaczego piszesz jakieś rzeczy, z
    > których nic nie wynika. I to Ty, która zawsze tak pilnuje czystości tematycznej
    > wątków.
    > Jura

    Pytanie bylo a propos Twojego oswiadczenia co pijasz (dobra kawe i dobra
    herbate) a czego nie (piwa).
  • jureek 05.05.10, 23:37
    maria421 napisała:

    > Pytanie bylo a propos Twojego oswiadczenia co pijasz (dobra kawe i dobra
    > herbate) a czego nie (piwa).

    I kombuchę też pijam. Próbowałaś?
    Kwas kupowany w ruskich sklepach też jest niezły. A ze smaków z dzieciństwa to
    brakuje mi smaku "podpiwku". Pamiętam, że babcia kupowała taki proszek i robiło
    się z tego coś w rodzaju Malzbier, ale jeszcze bardziej się to pieniło i
    rozlewane to było do tzw. patentowych butelek. Potem te butelki zniknęły z
    handlu zastąpione kapslowanymi, więc skończył się też podpiwek. A szkoda.
    Jura
  • jureek 05.05.10, 23:40
    jureek napisał:

    > A ze smaków z dzieciństwa to
    > brakuje mi smaku "podpiwku".

    Widzę, że nie tylko mi brakuje tego smaku:
    www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1598
    Trzeba będzie spróbopwać.
    Jura
  • maria421 06.05.10, 09:39
    Kombuche pilam, nie zachwycila mnie.
    Podpiwku nigdy nie probowalam.
    Ostatnio w Polsce brat mnie namowil na kwas chlebowy, beee ....
  • donnerbalken 05.05.10, 20:54

    Po 20-tu latach żmudnych dociekań o przyczynach emigracji, pojawia się pierwsze światełko w dali tunelu.

    Pan Mecenas miał po prostu za słabą głowę, aby w Polsce zawodowo przeżyć.

    Szczególnie za czasów PRL bez 1/2 litra nic się nie dało załatwić.

    Części zamienne, koks do ogrzewania, cegły, dachówki, odbiór budowy....

    Kompletnie nic, bez 1/2 litra.. na początek... A potem następna i następna...

    Ludzie uczeni w piśmie zajmowali się tym problemem i doszli do wniosku, że to taka anomalia w basenie Morza Bałtyckiego.

    Ot co...

    --
    You are welcome here
    Chiny - Internet
    Lepiej tego nie czytaj!
    Internet - nie tylko zagrożeniem Komunistycznej Parti Chin - ale także naszej demokracji!
  • drugiich 05.05.10, 22:22
    Znalazł się ktoś chętny na spotkanie?
    A hrabia? czasu nie ma?
  • jureek 05.05.10, 22:25
    drugiich napisał:

    > Znalazł się ktoś chętny na spotkanie?

    No pewnie. Od razu Lepian się zgłosił. Ale teraz zdaje się, że wymiękka.
    Jura
  • drugiich 05.05.10, 22:45
    zobacz jaki długi wątek a jeszcze nic nie powiedziano.
  • jureek 05.05.10, 23:03
    drugiich napisał:

    > zobacz jaki długi wątek a jeszcze nic nie powiedziano.

    Chyba nie czytałeś całego wątku. Ja swoje konkrety przedstawiłem. Napisałem, w
    którym hotelu się zatrzymam, adres mailowy też tajemnicą nie jest, więc jak ktoś
    nie chce się na forum umawiać, może zrobić to mailowo. Po cichu liczę, że może
    Gadupa da się przekonać na spotkanie smile Z Tobą też bym się chętnie zobaczył, Ichu.
    Jura
  • annajustyna 06.05.10, 16:29
    Ale Ichu z Toba nie! Wolalby ze mna o akcjach pogadac tongue_out.
    --
    Gasofnia
  • lepian4 06.05.10, 03:48
    Fantazjujesz koles. Od razu zapowiedzialem, ze tesciowa musze poprosic o pomoc,
    bo malej Hitlercyny nie wezme. Przezyje mi jeszcze szok kulturowy i po co mi to?
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.
  • jureek 07.05.10, 17:11
    lepian4 napisał:

    > Fantazjujesz koles. Od razu zapowiedzialem, ze tesciowa musze poprosic o pomoc,

    Od razu to zapowiedziałeś tylko, że w godzinach pracy nie możesz. Ja też nie
    mogę, więc nie jest to przeszkodą. Potem, gdy napisałem, gdzie będę
    zakwaterowany, wspominałeś coś o Chorweiler i że to daleko do mojego hotelu. Nie
    ma sprawy, mogę się spotkać i w Chorweiler, jeżeli tak Ci lepiej pasuje. O 18
    kończę pracę w okolicach Bilderstöckchen, a stamtąd rowerem do Chorweiler jest
    bliziutko, gdy pracowałem w 2003 w Kolonii nieraz po pracy robiłem sobie
    rowerowe wycieczki w tamtą stronę. Do hotelu mogę pojechać później. Światło w
    rowerze mam. Jakbyś się jednak odważył spotkać (ja nie gryzę), to numer mojej
    komórki znasz.
    Jura
  • lepian4 10.05.10, 13:44
    Kasseler war lecker, palce lizac. Nun würde ich ein Nickerchen machen!
    Baw sie dobrze in Kölle am Ring.
    --
    Stalin był wczoraj - dzisiaj jest sraczka...z domieszką januschka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka