Dodaj do ulubionych

Mieszkamy w Niemczech

08.07.08, 15:40
jedni krocej inni dluzej.

Rozne sytuacje byly zwiazane z naszym osiedleniem sie w Niemczech.

Przegladajac forumy polonijne, slyszy sie tylko narzekania, jaki to
okropny kraj te Niemcy. Prawie wsztystko bleeeeee.

A czy tak jest naprawde. Cos sie nam podoba w Niemczech, kraju w
ktorym mieszkamy, a moze nie podoba ?


--
Forum: Diaspora Polska w Niemczech. Może wreszcie zaczniemy być dumni z tego że jesteśmy POLAKAMI

Nigdy nie kłóć się z idiotami, sprowadzą Cię do swojego poziomu i
pokonają doświadczeniem...
Edytor zaawansowany
  • realdirect 08.07.08, 15:42
    są wyeksponowane polskie gazety, i że lody są tanie...
    nie zwróciłem na to uwagi do tej pory;D
  • gadupa 08.07.08, 15:55
    Uciekles od rozmowy na innym forum? hehehehe
  • realdirect 08.07.08, 16:01
    ktoś zacz?
  • maya2006 08.07.08, 16:02
    podoba mi sie:
    - grzecznosc urzednikow
    - wolnosc slowa i ubierania sie
  • gadupa 08.07.08, 16:03
    he? zarty sobie robisz?
  • maya2006 08.07.08, 16:03
    ze na studiach dziennych spotyka sie ludzi po 30stce
  • gadupa 08.07.08, 15:54
    Ten kraj byl kiedys inny, ze zjednoczeniem pojawily sie sily, ktore postawily
    wszystko na glowie.
  • gadupa 08.07.08, 16:14
    Juz ci kilka razy pisalem zes .....
    ty mundra "krocej inni dluzej"

    Dziecko, nie zwracaj uwagi innym, jesli sama nie jestes taka perfekt, bo robisz
    z siebie buraka na emigracji.
    papa
  • gadupa 08.07.08, 17:41
    Paniatno?
  • gadupa 08.07.08, 18:04
    Bo ta sygnaturka dotyczy ciebie.
  • gadupa 08.07.08, 18:39
    Codziennie rano, przed lusterkiem, powtarzaj ja do siebie moje ty glupiatko.
  • info-tw 08.07.08, 16:04
    jessi_a napisała:

    > Przegladajac forumy polonijne, slyszy sie tylko narzekania, jaki to
    > okropny kraj te Niemcy. Prawie wsztystko bleeeeee.
    Napewno wiele się zmieniło na gorsze, niestety nie było mi dane poznać tych
    cudownych Niemiec (przyjechałam jak już prawie Euro wchodziło), narzekam na
    wiele rzeczy ale nigdy w życiu nie wróciłabym już do Polski.
    >
    > A czy tak jest naprawde. Cos sie nam podoba w Niemczech, kraju w
    > ktorym mieszkamy, a moze nie podoba ?

    Co mi się podoba: przede wszystkim to jak Niemcy dbają o porządek (i nie chodzi
    mi tutaj tylko i wyłącznie o czystość), nie słychać ryczących dzieciaków na
    ulicy i matek wrzeszczących z bloku "kaśka do domuuuuuuuuuuuuuuuuu" (o jak ja
    tego nie lubię), ludzie wydają się uprzejmiejsi, mniej zawistni.
    Nie podoba: wiadomo to co większości , płace w porównaniu z wydatkami są
    stanowczo za niskie.


    --
    Wsiowe podwórko
    Mehr Licht.
    infoBlog
  • info-tw 08.07.08, 16:14
    E tam był czas (fakt, jeszcze w Polsce) że nie narzekałam. Jako "gówniara"
    miałam więcej niż ojciec, znany konstruktor smile
    P.S. Ale chciałam sobie jeszcze bardziej polepszyć ;D
    --
    Wsiowe podwórko
    Mehr Licht.
    infoBlog
  • maya2006 08.07.08, 16:10
    info-tw napisała:
    nie słychać ryczących dzieciaków na
    > ulicy

    taaa, ja mieszkam w dzielnicy, gdzie ökomenschen sie akurat intensywnie
    rozmnazaja i niestety slychac ryczace dzieciaki. im bardziej öko, tym bardziej
    bezstresowe wychowanie.

    ps. öko- nie oznacza wyprodukoanej ekologicznie zywnosci, ktora sie takze zywie.
    öko = Geisteswissenschaftlerinnen mit Achselbehaarung, ungepflegten Haaren und
    grauen Kleidung, ohne Spuren von Schminke;-P
  • realdirect 08.07.08, 16:32
    alzheimera maja, to im wszystko wisi (pozornie)
  • jessi_a 08.07.08, 16:45
    masz racje, pozornie. Kiedys wracalam z pracy autobusem. Czekajac
    na przystanku, poznalam starsza pania, ktore mieszkala w niedalekim
    domu starcow, poczestowalam ja papierosem. Zapytalam, dlaczego
    siedzi tu na przystanku, a ona zaczela opowiadac swoja historie.

    -Nie lubie tam siedziec, bo nie wyzywaja od Polek, bylam juz w tej
    sprawie na policji, ktora musiala interweniowac.

    Po akcencie poznalam, ze "Ostpreußiaczka" wink

    --
    Forum: Diaspora Polska w Niemczech. Może wreszcie zaczniemy być dumni z tego że jesteśmy POLAKAMI

    Nigdy nie kłóć się z idiotami, sprowadzą Cię do swojego poziomu i
    pokonają doświadczeniem.
  • realdirect 08.07.08, 17:19
    ostatnio poznajesz ciekawych ludzi na przystankach i w autobusachbig_grinDD
  • jureek 08.07.08, 18:26
    info-tw napisała:

    > Co mi się podoba: przede wszystkim to jak Niemcy dbają o porządek (i nie chodzi
    > mi tutaj tylko i wyłącznie o czystość), nie słychać ryczących dzieciaków na
    > ulicy i matek wrzeszczących z bloku "kaśka do domuuuuuuuuuuuuuuuuu" (o jak ja
    > tego nie lubię),

    To mi nawet aż tak bardzo w Polsce nie przeszkadza, jak zawłaszczanie publicznej
    przestrzeni przez różne megafony, głośniki itp. Te transmisje nabożeństw na
    zewnątrz kościoła, reklamowe głośniki na zewnątrz domów towarowych, wszechobecne
    ryczące alarmy samochodowe itp.
    Poza tym bardzo mi się w Niemczech podoba to, że w niedziele są pozamykane sklepy.
    Jura
  • info-tw 08.07.08, 20:07
    jureek napisał:

    > Poza tym bardzo mi się w Niemczech podoba to, że w niedziele są pozamykane sklepy

    O tak, o tym zapomniałam. Choć nie wszyscy Polacy chyba popierają handel
    niedzielny. Kiedyś zapytałam Pana czy wie do której jest Tesco otwarte,
    odpowiedział, że nie wie, gdyż w niedzielę zakupów nie robi.


    --
    Wsiowe podwórko
    Mehr Licht.
    infoBlog
  • maya2006 08.07.08, 20:20
    a propos kosciolow
    podoba mi sie, ze w niemczech nie rozumie sie samo przez sie, ze nalezy sie do
    kosciola. a jesli ktos nalezy, to nie rozumie sie samo przez sie, ze to kosciol
    katolicki...
  • jureek 08.07.08, 21:55
    maya2006 napisała:

    > a propos kosciolow
    > podoba mi sie, ze w niemczech nie rozumie sie samo przez sie, ze nalezy sie do
    > kosciola. a jesli ktos nalezy, to nie rozumie sie samo przez sie, ze to kosciol
    > katolicki...

    A mi się z kolei nie podoba, że w niektórych środowiskach rozumie się samo przez
    się, że do żadnego kościoła się nie należy, a przyznanie się do chodzenia w
    niedziele do kościoła skutkuje etykietką oszołoma.
    Jura
  • jecki.p 08.07.08, 22:19
    Podoba Ci sie tez haracz podatkowy, sciagany przez panstwo (sic!) jako
    Kirchensteuer ?
    smile
    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • jecki.p 08.07.08, 22:45
    nie placic haraczu mozesz tylko "wypisujac sie" z kosciola lub nie bedac jego
    owieczka.

    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • info-tw 08.07.08, 22:47
    i właśnie to miałam na myśli. Wystarczy wypisać się jak komuś nie odpowiada. smile
    --
    Wsiowe podwórko
    Mehr Licht.
    infoBlog
  • jecki.p 08.07.08, 22:52
    ja doskonale wiem, co TY mialas na mysli, ale TY - jak sie obawialem - nie
    rozumiesz tego, co JA mialem na mysli.
    dla ulatwienia wiec: powiadasz zatem "wierzysz - plac !" ?

    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • fan.club 09.07.08, 07:42
    To Ty jesteś jak Joschka Fischer: der geht auch zum Glauben in die
    Kirche!
  • maya2006 09.07.08, 08:39
    jecki.p napisał:
    powiadasz zatem "wierzysz - plac !" ?

    tak jest od 2000 lat, dlaczego mialoby byc nagle inaczej?

    wierzysz-plac- taka jest zasada. kazda instytucja ma zasady, albo sie ich
    trzymasz albo lecisz...nie placi sie za mozliwosc wiary, placi sie za mozliwosc
    nalezenia do instytucji.
  • annajustyna 09.07.08, 19:30
    Nie, Mayu, niegodne jest placenie za sakramenty. A niestety do tego sprowadza
    sie KSt i oto chodzi Jeckiemu. A przeciez wiara to milosc do Jezusa Chrystusa
    (pisze o chrzescijanstwie), zycie wg Biblii, a nie deklaracja przed baba w
    urzedzie miejskim (znajomy ksiadz zrobil eksperyment i udalo mu sie "zostac"
    muzulmaninem, oczywiscie odkrecil to zaraz). Nalezy dawac na Kosciol (pisze o
    prawie kanonicznym), ale zgodnie z mozliwosciami, a nie wg tabelki podatkowej.
    Zreszta nawet papiez (i to zarowno JP II, jak i aktualny) wypowiadal sie
    krytycznie o tym podatku (BXVI pod koniec ostatniego roku w odpowiedzi na
    zapytanie z Episkopatu Polski w zwiazku z pozornymi wystapieniami z KK osob
    ochrzczonych w PL - odpowiedz papieza byla jednoznaczna: deklaracja przed
    swieckim urzednikiem o niebyciu katolikiem NIE skutkuje ekskomunika. A ze
    Episkopat Niemiec na takie stanowisko odpowiedzial dezaprobata to juz inna
    bajka). Kolejna patologia: wypowiedz dra Hubera (glowy niemieckich luteran) o
    tym, iz trzeba uatrakcyjnic i unowoczesnic nabozenstwa, aby coraz wiecej osob
    placilo podatek (tak, tak, nie aby sie nawrocilo, ale placilo podatek). WStyd mi
    za polski cyrk religijny, ale w De nie lepiejsad.
    --
    Gasofnia
  • maria421 10.07.08, 10:32
    annajustyna napisała:

    > Nie, Mayu, niegodne jest placenie za sakramenty. A niestety do tego sprowadza
    > sie KSt i oto chodzi Jeckiemu.

    Ale przeciez za sakramenty sie nie placi.
    Moja corka byla chrzczona w Niemczech, kosztowalo nas to tylko 5 DM za wpis do akt.
    Za I komunie i bierzmowanie tez sie przeciez nie placi, za ostatnie namaszczenie
    tez nie. Za slub tez pewnie jak za chrzest.

    Oto na co idzie Kirchensteuer:

    * Katholische Kirche:
    o Personalkosten: etwa 60 %
    o Sachkosten, Verwaltung: etwa 10 %
    o Kirchenbauten: etwa 10 %
    o Schule und Bildung: etwa 10 %
    o Soziales und Karitatives: etwa 10 %
    * Evangelische Kirche:
    o Personalkosten: etwa 70 %
    o Sachkosten, Verwaltung: etwa 10 %
    o Kirchenbauten: etwa 10 %
    o Schule, Bildung, Soziales und Karitatives: etwa 10 %

    Tak wiec- jezeli osoba wierzaca chce isc do kosciola, to ten kosciol musi byc w
    jakis sposob utrzymany, prawda? Jezeli chce korzystac z uslug duchownego, to ten
    duchowny tez musi jakos sie utrzymac i wyzywic. Inaczej nie bedzie ani gdzie
    pojsc po sakramenty, ani nikogo, kto ich udzieli.
  • annajustyna 10.07.08, 10:57
    Nie ma sprawy. Ale dlaczego przymusowo w okreslonej wysokosci -
    wdowi grosz w Biblii byl przeciez dobrowolny! Stad tak godny
    pochwaly przez JezusA1 (gwoli wyjasnienia: w Bawarii za sakramenty
    sie dodatkowo placi + tak wlasnie widzi to wielu niemeickich
    katolikow: place, wiec mam prawo do komunii, nawet jak sie raz w
    kosciele pojawie i zyje bez slubu etc.)
    --
    Gasofnia
  • ja.nusz 10.07.08, 11:00
    Polak niemieckiego pochodzenia meldując się w Monachium (lat temu 27) wpisał w
    formularzu meldunkowym Konfesion - KEINE.
    Do dnia dzisiejszego nie zapłacił ani centa podatku na kościół.
    Po ponad ćwierć wieku dostał zapytanie z urzędu skarbowego gdzie i kiedy został
    ochrzczony. Odpowiedział zgodnie z prawdą (że w Polsce) i teraz czeka na decyzję
    za ile lat do tyłu podliczą mu podatek (haracz) kościelny.

    A Ty Maryjo skąd masz takie ładne statystyki? Od Józefa?

    --
    J.
  • annajustyna 10.07.08, 11:05
    Ciekawe, na jakiej podstawie skarbowka o to pyta.
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 10.07.08, 11:08
    Bo zgodnie z parwem mial prawo domowic odpowiedzi na to pytanie
    (odsylam do lektury KONZ-a, poradnika podatkowego).
    --
    Gasofnia
  • jureek 10.07.08, 11:17
    ja.nusz napisał:

    > Polak niemieckiego pochodzenia meldując się w Monachium (lat temu 27) wpisał w
    > formularzu meldunkowym Konfesion - KEINE.
    > Do dnia dzisiejszego nie zapłacił ani centa podatku na kościół.
    > Po ponad ćwierć wieku dostał zapytanie z urzędu skarbowego gdzie i kiedy został
    > ochrzczony. Odpowiedział zgodnie z prawdą (że w Polsce) i teraz czeka na decyzj
    > ę
    > za ile lat do tyłu podliczą mu podatek (haracz) kościelny.

    Masz jakiś link do tej historyjki. No mi to na urban-legend wygląda.
    Jura
  • annajustyna 10.07.08, 11:19
    Dokladnie. Jeszcze rozumiem, zeby Kosciol sie do niego doczepil i
    sterroryzowal go zaleglym haraczem, ale skarbowka?
    --
    Gasofnia
  • ja.nusz 10.07.08, 11:26
    Jura, do tej "historyjki" jak to nazywasz nie ma żadnego linka, ja ten kwit
    widziałem na własne oczy. Dramat sytuacji polega właśnie na tym, że nie musiał
    na pytanie a odpowiadać a jednak to uczynił.
    Ponieważ odpowiedzi jeszcze nie otrzymał, więc jest nadzieja, że nie będą
    chcieli kasy.
    Obiecuję informować szanowne forum o dalszym przebiegu sprawy.

    PS.
    Jura - więcej wiary w ludzi - tylko uważaj, bo od wierzących kasują...
    --
    J.
  • jureek 10.07.08, 12:16
    ja.nusz napisał:

    > Jura - więcej wiary w ludzi - tylko uważaj, bo od wierzących kasują...

    Nie przypisuję Ci tego, że świadomie wprowadzasz w błąd. Po prostu ta historia
    wygląda mi na typową urban-legend, która powstaje na zasadzie, że ktoś od kogoś
    słyszał, tamten ktoś też sam nie widział, tylko od kogoś innego słyszał itd. No
    ale skoro sam widziałeś na własne oczy to pismo z urzędu finansowego, to
    widocznie tak jest. Nie sądzisz, że warto by taką sprawę upublicznić, a może
    nawet do precedensowego wyroku w Karlsruhe doprowadzić? Nasuwa się jeszcze
    pytanie, przy jakiej okazji Finanzamt spytał o datę i miejsce chrztu? Mnie
    jeszcze nigdy nikt w Niemczech o to nie pytał, a w moim przypadku takie pytanie
    miałoby więcej sensu, bo przecież przy meldunku zadeklarowałem, że jestem wierzący.
    Jura
  • annajustyna 10.07.08, 12:34
    Pani przy meldunku wpisuje tez date i miejsce chrztu - ebenda wie
    geboren (ze niby zostales ochrzczony w tym samym miejscu i dniu, co
    sie urodziles; np. kolezanka nieochrzczona ateistka stala sie w ten
    sposob katoliczka od dnia narodzin, bo pani sie "odruchowo"
    zakreslilowink.
    --
    Gasofnia
  • ja.nusz 10.07.08, 14:32
    Tutaj przykłady z rynku Berlinskiego:

    www.berlinonline.de/berliner-zeitung/archiv/.bin/dump.fcgi/2006/0119/berlin/0018/index.html
    I jeszcze coś ładnego.

    Prowadzę działalność w branży, która nie ma absolutnie nic wspólnego z
    showbiznesem, artystami jakiegokolwiek pokroju itd.
    Tak mi się wydawało, dopóty, dopóki nie otrzymałem poczty od instytucji pod
    nazwą Künstlersozialkasse.
    Okazuje się, że gość, który zredagował i opiekuje się naszę stroną internetową
    jest tam ubezpieczony a my najprawdopodobniej (jeżeli zostnie olane nasze
    odwołanie) będziemy partycypować w jego składkach.

    Po tym wszystkim można tylko powiedzieć: wilkommen in Deutschland

    --
    J.

  • annajustyna 10.07.08, 15:59
    Janusz, jestem przerazonasad((. Sama bylam zameldowana jako studentka
    w Berlinie i pamietam, ze panie przy meldunku mowily, ze jesli nie
    mam obywatelstwa niemeickiego, to moge nie zakreslac religii
    (zdziwilo mnie to wtedy), widac pare lat pozniej im odbilo:/.
    Normalnie nasi hiterycy (histeryczki) religijni od Rydzyka przy tej
    inkwizycji podatkowej to pikussad A z tym "artysta" to wspolczujesad
    --
    Gasofnia
  • maria421 10.07.08, 11:26
    ja.nusz napisał:


    > A Ty Maryjo skąd masz takie ładne statystyki? Od Józefa?

    Nie, od Wiki smile
  • maya2006 10.07.08, 19:16
    annajustyna,
    ja rozumiem o co chodzi jeckiemu. ludzie, ktorym zalezy na przynaleznosci do
    kosciola denerwuja sie tym i zostaja w nim.
    ale jesli spojrzy sie oczami laika, to kosciol jest organizacja, ktora wymaga
    zaplacenia skladki, zeby moc do niej przynalezec. to tak jak moj maz placi
    skladke, zeby nalezec do zwiazku szermierczego.
    dlatego czlek patrzy i nie rozumie, ze ludzie sie absolutnie nie zgadzaja z
    dzialaniem organizajci i do niej nadal naleza.
  • maria421 10.07.08, 21:40
    maya2006 napisała:

    > annajustyna,
    > ja rozumiem o co chodzi jeckiemu. ludzie, ktorym zalezy na przynaleznosci do
    > kosciola denerwuja sie tym i zostaja w nim.
    > ale jesli spojrzy sie oczami laika, to kosciol jest organizacja, ktora wymaga
    > zaplacenia skladki, zeby moc do niej przynalezec.

    Kosciol w Niemczech. Bo akurat ma od lat taki uklad z panstwem.
  • maya2006 10.07.08, 21:50
    maria421 napisała:
    > Kosciol w Niemczech.

    no ja mysle, ze sam watek bierze pod uwage niemcy (mowimy w tym watku co nam sie
    w niemczech podoba lub nie podoba), wiec zakladam, ze o tym tez mowimy.
    smile
  • jureek 09.07.08, 10:47
    jecki.p napisał:

    > Podoba Ci sie tez haracz podatkowy, sciagany przez panstwo (sic!) jako
    > Kirchensteuer ?
    > smile

    Podoba, nie podoba - nie patrzę na to w ten sposób. Rozumiem, że Kościół jak
    każda organizacja potrzebuje środki na utrzymanie i że z przynależnością do
    Kościoła wiążą się obowiązki, także finansowe. W sumie, chyba bardziej ten
    niemiecki system mi się podoba, niż polskie "co łaska".
    Jura


  • annajustyna 09.07.08, 19:31
    W Niemczech tez jest co laska.
    --
    Gasofnia
  • maria421 09.07.08, 11:20
    jecki.p napisał:

    > Podoba Ci sie tez haracz podatkowy, sciagany przez panstwo (sic!) jako
    > Kirchensteuer ?
    > smile

    Jecki, a Ty rozumiesz znaczenie slowa "haracz"?
  • jecki.p 09.07.08, 19:00
    nie, osobiscie kosciol nie jest mi do niczego potrzebny, najmniej zas do wiary,
    lub niewiary. i nie o to tu chodzi. chodzi o to, ze musisz placic okreslona sume
    po to, aby ow kosciol zaliczal cie do wspolnoty wierzacych. jakby tego bylo
    malo, owa sume kosciol z ciebie sciaga, poslugujac sie - rzekomo oddzielonym od
    niego - panstwem. trudno chyba o wiekszy absurd.
    Nota bene, nie masz racji Pszczolko sugerujac, jakoby nie bylo wspolnot nie
    wymagajacych haraczu od swych czlonkow.
    I jeszcze - do Marysi - na zakonczenie:
    Podejrzewam, ze znam nawet znaczenie slow, o ktorych istnieniu nie slyszalas... smile
    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • jureek 09.07.08, 19:05
    W celu ściągania opłat parkingowych miasto też może zatrudnić obce firmy.
    Jedyne, co może budzić zastrzeżenia to to, że w związku z tym, że państwo ściąga
    na zlecenie Kościoła podatek kościelny (inaczej składki członkowskie organizacji
    jaką jest kościół), każdy obywatel musi wobec państwa deklarować wyznanie.
    Pociesz się, że w Grecji jest jeszcze gorzej - tam wyznanie masz w dowodzie
    osobistym.
    Jura
  • jecki.p 09.07.08, 19:16
    ale Ty znowu nie na temat. nie chodzi o to, co musisz deklarowac. chodzi o to,
    ze dla kosciola jestes niewierzacym, jesli nie placisz.
    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • jureek 09.07.08, 19:20
    jecki.p napisał:

    > ale Ty znowu nie na temat. nie chodzi o to, co musisz deklarowac. chodzi o to,
    > ze dla kosciola jestes niewierzacym, jesli nie placisz.

    To już problem Kościoła, a nie państwa. Natomiat jeśli chodzi o deklarowanie, to
    właśnie to obowiązkowe deklarowanie bardziej kłóci mi się z rozdziałem Kościoła
    i państwa, niż to, że państwo to wykonuje na rzecz Kościoła pewną usługę
    polegającą na zbieraniu składek członkowskich.
    Jura

  • jecki.p 09.07.08, 19:44
    to nie problem kosciola, lecz rowniez problem setek tysiecy, jesli nie milionow
    tych, ktorzy nie godza sie (przynajmniej wewnetrznie) z przeliczaniem bycia
    "wierzacymi" (nie w kosciol, w Boga!) na Euro.
    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • jureek 09.07.08, 19:50
    jecki.p napisał:

    > to nie problem kosciola, lecz rowniez problem setek tysiecy, jesli nie milionow
    > tych, ktorzy nie godza sie (przynajmniej wewnetrznie) z przeliczaniem bycia
    > "wierzacymi" (nie w kosciol, w Boga!) na Euro.

    Oczekujesz, że państwo wystąpi w imieniu tych milionów i narzuci Kościołowi inne
    kryteria członkostwa w tej instytucji? Moim zdaniem państwu nic do tego, to jest
    wewnętrzna sprawa Kościoła.
    Jura
  • jecki.p 09.07.08, 19:54
    panstwo nie musi kosciolowi niczego "narzucac". moze po prostu przestac sciagac
    - za i dla niego - haracz.

    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • annajustyna 09.07.08, 19:55
    Panstwo ma z tego haraczu od 3,5 do 4% big_grinDDD
    --
    Gasofnia
  • jureek 09.07.08, 22:09
    jecki.p napisał:

    > panstwo nie musi kosciolowi niczego "narzucac". moze po prostu przestac sciagac
    > - za i dla niego - haracz.

    Czyli gdyby państwo przestało świadczyć Kościołowi usługę (odpłatną) polegającą
    na ściąganiu podatku kościelnego, ale nadal płacenie tego podatku, tym razem
    bezpośrednio Kościołowi, byłoby warunkiem przynależności do niego, to już byłoby
    wszystko OK? Myślałem, że nie podoba Ci się sama zasada, że przynależność do
    Kościoła zależna jest od płacenia składki, bez względu na to, kto tę składkę ściąga.
    Jura
  • jecki.p 09.07.08, 22:21
    jura, stell dich nicht an, oder sollte ich vielleicht sagen:
    mach' dich nicht blöder als Du bist.

    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • jureek 09.07.08, 22:47
    Kiedy ja jak najbardziej poważnie pytam (a jak ja pytam, to ogólnikami w
    odpowiedziach się nie zadowalam, w końcu byłem kiedyś nauczycielem smile)
    A więc może w punktach, żeby doprecyzować Twoje stanowisko. Co Ci się nie podoba?
    1. To, że płacenie podatku kościelnego jest warunkiem przynależności do Kościoła?
    2. To, że państwo na zlecenie Kościoła ściąga ten podatek?
    3. To, że w ogóle trzeba płacić podatki?
    Nie muszę chyba dodawać, że odpowiedzi nie wykluczają się wzajemnie.
    Pozdrawiam
    Jura
  • maria421 10.07.08, 00:01
    jecki.p napisał:

    > jura, stell dich nicht an, oder sollte ich vielleicht sagen:
    > mach' dich nicht blöder als Du bist.
    >
    > j.
    Jecki, nie wyglupiaj sie. Jureek ma racje, a Ty sie uparles przy swoim , nawet
    przy blednym uzywaniu slowa "haracz".
  • jureek 10.07.08, 00:26
    maria421 napisała:

    > Jecki, nie wyglupiaj sie. Jureek ma racje,

    Nie mogę mieć racji, bo właściwie tylko pytam smile
    Jura
  • annajustyna 09.07.08, 19:37
    Wg oswiadczenia BXVI placenie podatku nie ma nic wspolnego z przynaleznoscia do
    KK. Niestety Episkopat Niemiec twardo stoi za "haraczem" i nawet papiez im
    niestrasznysad
    --
    Gasofnia
  • maria421 10.07.08, 00:00
    annajustyna napisała:

    > Wg oswiadczenia BXVI placenie podatku nie ma nic wspolnego z przynaleznoscia do
    > KK. Niestety Episkopat Niemiec twardo stoi za "haraczem" i nawet papiez im
    > niestrasznysad

    Co ma papiez i Episkopat do tego?
    Przeciez Kirchensteuer placa tez inne wyznania w Niemczech.
  • annajustyna 10.07.08, 09:45
    Chodzi o kare kanoniczna przewidziana za nieplacenie. Poza tym cale
    mnostwo Kosciolow nie sciaga tego podatku, chocby Kosciol grecki
    (muzulmanie chyba tez nie placa, i gminy zydowskie nie wszytskie).
    --
    Gasofnia
  • maria421 10.07.08, 09:59
    annajustyna napisała:

    > Chodzi o kare kanoniczna przewidziana za nieplacenie. Poza tym cale
    > mnostwo Kosciolow nie sciaga tego podatku, chocby Kosciol grecki
    (muzulmanie chyba tez nie placa, i gminy zydowskie nie wszytskie).

    Derzeit nutzen die Möglichkeit des Kirchensteuereinzugs durch staatliche Organe:

    * die evangelischen Landeskirchen und ihre Gemeinden in der EKD
    * die Bistümer der Römisch-Katholischen Kirche
    * das Katholische Bistum der Alt-Katholiken in Deutschland
    * die Freireligiösen Gemeinden (Landesgemeinden Baden, Mainz, Offenbach und
    Pfalz)
    * die Unitarische Religionsgemeinschaft Freie Protestanten
    * die jüdischen Gemeinden („Kultussteuer“wink

  • annajustyna 10.07.08, 10:18
    Wlasnie. Nie raz sie jednak zdarzalo, ze "biegla w teologiiwink" pani
    z magistratu klasyfikowala np. anglikanow jako ewangelikow i wbijala
    im podatek koscielny na karte podatkowa. Parodia!
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 09.07.08, 19:39
    Tam w dowodzie, tutaj na karcie podatkowej, ktora dajesz pracodawcy. Jak dla
    mnie podobna paranoja. Kolejny debilizm rodem z Niemiec: ´stopien dra w
    dokumentach i na skrzynce pocztowej (o nagrobku nie wspominajac).
    --
    Gasofnia
  • annajustyna 09.07.08, 19:44
    Kolejna sprawa: info o dzieciach na Lohnsteuer + stan cywilny. To rozzuchwala
    pracodawcow do stawiania pytan o te sprawy w procesie rekrutacji (bo przeciez i
    tak sa to informacje, o ktorych pracodawca ma prawo wiedziec - taka logika).
    Wolalabym, aby takich informacji na karcie nie bylo i przez rok zarabiac mniej,
    a dopiero potem na wniosek zyskiwac zwrot podatkow...
    --
    Gasofnia
  • maya2006 09.07.08, 08:42
    jureek napisał:
    przyznanie się do chodzenia w
    > niedziele do kościoła skutkuje etykietką oszołoma.

    to ta sama forma braku tolerancji a moze i rozumu, jak ta odwrotna.
  • fan.club 08.07.08, 17:38
    i nie wszystko jest lepsze niż w Polsce. A mimo to jest o wiele
    lepiej niż w Polsce. Przede wszystkim ludzie są inni.
  • jecki.p 08.07.08, 17:43
    Ich bin mit meinem Schlößchen ganz zufrieden. Mit Siegi eigentlich auch. Und was
    die Nachfolgerin von Genovefa anbelangt, nun, sie hat sich ganz gut eingelebt.
    smile
    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • jecki.p 08.07.08, 18:35
    j.
    --
    mit anal ytischem Erbarmen
  • maria421 09.07.08, 09:51
    Po prawie cwierc wieku w Niemczech juz sie raczej nie rozwaza "co mi sie tu
    podoba a co nie" smile

    Ale sprobuje:

    -nie podoba mi sie ze Niemcy podchodza ze smiertelna powaga do nawet najbardziej
    banalnych spraw
    -nie podoba mi sie, ze glupia wywiadowka potrafi trwac 4 godziny bo kazdy
    szczegol musi byc przedyskutowany i kazdy rodzic musi pokazac ze aktywnie
    uczestniczy w zebraniu, wiec zabiera glos choc nie ma nic do powiedzenia.
    -nie podoba mi sie slepy ped Niemcow do bycia wzorcem do nasladowania i ich
    wiara w to, ze inni za nimi pojda- dotyczy to glownie ekologii.

    Podoba mi sie to co wszystkim- zmysl organizacyjny, czystosc, punktualnosc,
    dokladnosc.


  • jureek 09.07.08, 10:44
    maria421 napisała:

    > -nie podoba mi sie, ze glupia wywiadowka potrafi trwac 4 godziny bo kazdy
    > szczegol musi byc przedyskutowany i kazdy rodzic musi pokazac ze aktywnie
    > uczestniczy w zebraniu, wiec zabiera glos choc nie ma nic do powiedzenia.

    O tak, potwierdzam. Te wywiadówki to rzeczywiście koszmar. A jak jeszcze klasa
    ma opinię elitarnej, to już w ogóle jest to nie do wytrzymania. Brrrr.
    Jura
  • maria421 09.07.08, 11:16
    konrad-walenrod napisała:

    > maria421 napisała:
    >
    > Podoba mi sie to co wszystkim- zmysł organizacyjny, czystość,
    > punktualność,dokładność.
    > ×××××××××××××××××
    >
    > Schilderst Du hier das Deutsche Kaiserreich vor 1914?
    >
    >
    Soooo alt bin ich auch nichtsmile
  • ja.nusz 09.07.08, 12:44
    konrad-walenrod napisała:

    > Nun ja,
    >>
    > Zu jener Zeit hat Deutschland die meisten Nobelpreisträger gehabt.

    Z których kilkanaście lat później niejeden musiał dawać dyla, bo zostałby też
    pozamiatany - mit deutscher Gründlichkeit.

    --
    J.
  • ja.nusz 09.07.08, 13:30
    konrad-walenrod napisała:


    > Nächstes Jahr sehen wir beide uns in Jerusalem.
    >
    > Szalem Alejkum!

    Ten tekst jest przynajmniej już tak mocno wyświechtany, ja ty jesteś
    p i e r d o l n i e t y.
    --
    J.
  • gadupa 09.07.08, 21:26
    Jedni mieszkaja, inni zyja!!!!!!!!!

    Czy zauwazasz subtelna roznice?
  • polaola 10.07.08, 09:20
    no i
    - to ze Niemcy lubia i umieja fajerowac (urodziny, sommerfesty,
    weinachtsfesty, bierfesty, ...)
    - Biergarten'y
    - multi-kulti
    - nowoczesnosc (w komunikacji, medycynie, ekologi)
    - prawie calkowity brak tzn. szpanerstwa (przynajmniej w Berlinie)

  • maya2006 10.07.08, 19:18
    polaola napisała:
    > - prawie calkowity brak tzn. szpanerstwa (przynajmniej w Berlinie)

    zgadzam siesmile

  • annajustyna 10.07.08, 21:58
    A mnie sie podoba Monachiumsmile. Zdecydowanie bardziej niz Berlinsmile
    --
    Gasofnia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka