Dodaj do ulubionych

zagadka złodziej na okręcie

08.06.15, 13:23
Witajcie,
mam dla Was zagadkę... kiedy ją znalazłem przypomniały mi się czasy dzieciństwa, kiedy to w komiksach "Kaczora Donalda" były właśnie takie łamigłówki ;)


Oto treść zagadki:
Japoński okręt pływa po Oceanie Indyjskim. Kapitan postanowił wziąć prysznic, a przed wejściem do łazienki zostawił w swojej kajucie złoty zegarek. Kiedy wrócił, zegarka nie było.
Kapitan wezwał więc członków 5-osobowej załogi i zapytał, co robili przez ostatnie 15 minut. Oto ich odpowiedzi:
Kucharz: ''Byłem w kuchni i przygotowywałem mięso na obiad''
Inżynier: ''Sprawdzałem stan silników''
Marynarz 1: ''Wszedłem na maszt, żeby poprawić flagę, bo była powieszona odwrotnie''
Marynarz 2: ''Nadawałem wiadomość, że dopłyniemy do portu w piątek''
Marynarz 3: ''Byłem bardzo zmęczony, więc się zdrzemnąłem"


Domyślacie się kto ukradł zegarek kapitana? ;)
Tutaj daję >>odpowiedź<<, ale nie podglądajcie przed wymyśleniem swojej odpowiedzi, coby nie psuć sobie zabawy :P
Edytor zaawansowany
  • maciejkrz85 09.06.15, 22:00
    Coby nie robić spamu, kolejną zagadkę wrzucam w starym poście ;)
    Podam też info, które może się przydać do rozwiązania,
    różnice w czasie:
    Warszawa/czas polski-> 0:00
    Moskwa-> +1:00h
    Pekin-> +6:00h

    Powodzenia! ;)


    "SAMOLOT"

    Jesteś pilotem samolotu, który we wtorek po południu leci z Warszawy przez Moskwę do Pekinu. W Warszawie z poprzedniego lotu wysiada 80 osób i wsiada 97. Wieczorem czasu polskiego w Moskwie wysiadło 64 pasażerów i wsiadło kolejnych 38. W noc z wtorku na środę czasu polskiego w Pekinie wysiadło 71 osób. Nad ranem czasu polskiego w kurs powrotny (Pekin->Moskwa->Warszawa) wsiadły 93 osoby.








    PYTANIE: Ile lat ma pilot?
  • horpyna4 10.06.15, 08:53
    Hmmm... podobno kobiety nie należy pytać o wiek?
  • maciejkrz85 10.06.15, 11:21
    I o to właśnie chodzi ;)
  • maciejkrz85 10.06.15, 11:24
    Poprzednia zagadka rozwiązana... teraz coś trudniejszego ;)

    Najpierw pomyśl o kimś, kto żegna cię czule,
    Potem się zastanów, czego ci brakuje,
    Gdy mówisz o chlopcu, że kogoś całuje.
    Wreszcie dodaj do tego sam końca początek,
    Albo koniec początku. Już złapałeś wątek.
    Bo gdy to połaczysz _ już spokojna głowa,
    Wyjdzie ci stworzenie, chociaż nie osoba,
    Którego byś nigdy nie chciał pocałować.


    Hmmm? ;)
    Genialnie to brzmi, powodzenia! :)
  • horpyna4 10.06.15, 14:06
    Fuj.
  • maciejkrz85 11.06.15, 17:57
    Podrzucam odpowiedź ;)

    Pająk!
    Żegnając się mówimy "PA!"
    Chłopak całuje "JĄ".
    Koniec wyrazu "początek" to litera "K", podobnie zresztą jak początek wyrazu "koniec" ;)?
  • horpyna4 12.06.15, 15:09
    No przecież wiem, a one mnie brzydzą. Dlatego tylko "fuj", chciałam dać szansę innym.
  • maciejkrz85 12.06.15, 13:13
    Witajcie!
    Mam kolejną zagadkę :)

    Pijaczek chodzi po parku i stwierdza, że nie posiada papierosów. Ponieważ jest pijaczkiem, nie ma również pieniędzy. Ale od czegóż jest głowa? Po chwili namysłu zaczyna zbierać niedopałki. Bibułkę ma w kieszeni, a doświadczenie go uczy, że z siedmiu niedopałków można zrobić jednego papierosa. Po pewnym czasie uzbierał 49 niedopałków. Osobnik ten ma bardzo regularne przyzwyczajenia i pali jednego papierosa dokładnie co 3 kwadranse.

    Na ile czasu starczą mu znalezione niedopałki?


    >>ODPOWIEDŹ<< wydaje się bardzo łatwa... ale pamiętajcie, aby myśleć elastycznie, bo ta zagadka nie jest taka prosta ;)
  • horpyna4 12.06.15, 15:12
    Chyba jednak prosta przy uwzględnieniu, że sam też produkuje niedopałki.
  • kornel-1 16.06.15, 08:00
    horpyna4 napisała:

    > Chyba jednak prosta przy uwzględnieniu, że sam też produkuje niedopałki.

    Tak.
    "Klasyczna" zagadka, którą usłyszałem w dzieciństwie była nieco... ciekawsza.
    Mamy 10 niedopałków, papierosa skręcamy z trzech. Ile papierosów można wypalić?

    k.
  • maciejkrz85 15.06.15, 02:16
    Kolejna zagadka, tym razem zagadka nieco zbliżona do tej z okrętem ;)

    W kasynie czterech eleganckich panów przy trójnożnym stole grało w pokera. W pewnym momencie zgasło światło, gdy po kilkunastu sekundach ponownie się zapaliło, okazało się, że zniknęła duża suma pieniędzy leżących na stole. Gracze rozejrzeli się wkoło, byli zupełnie sami...
    Pierwszy gracz trzymał karty.
    Drugi wkładał papier pod nogę stołu, bo się chwiał.
    Trzeci sprawdzał żarówkę, która chwilę temu zgasła.
    Czwarty poprawiał garnitur.


    Czy wiesz kto ukradł pieniądze?

    >>ODPOWIEDŹ<<
  • maciejkrz85 17.06.15, 20:13
    Pewien przedsiębiorca zatrudnił w swojej firmie jako stróża nocnego, swojego przyjaciela. Nowozatrudniony gorliwie spełniał swoje obowiązki. Zbliżał się dzień gdy przedsiębiorca miał udać się w ważną delegację. Nazajutrz dnia poprzedzającego wyjazd, przyszedł do niego ów przyjaciel mówiąc:

    - Słuchaj! Nie jedź w tą podróż. Miałem w nocy sen że pociąg którym zamierzasz jechać wykolei się i wszyscy zginą!

    Przedsiębiorca pomyślał: "dziwak z niego... tylko co jeśli rzeczywiście coś się stanie ?" i zrezygnował z podróży. Następnego dnia ogląda wieczorne wiadomości i rzeczywiście - pociąg którym miał jechać wykoleił się, wszyscy zginęli. Rano idzie do swego przyjaciela-jasnowidza dziękuje mu serdecznie i dodaje: "Niestety muszę cię zwolnić".

    Pytanie- dlaczego? ;)
    --
    Zapraszam na mojego bloga, może się komuś spodoba :)
    Są tam różne zagadki i łamigłówki, niby banał... ale potrafi wciągnąć ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • horpyna4 18.06.15, 08:25
    Dlatego, że frajer przyznał się, że ten sen miał w nocy, kiedy powinien czuwać.
  • maciejkrz85 18.06.15, 09:52
    Otóż to! :)

    --
    Lubisz zagadki? Chcesz jakieś porozwiązywać?
    Zapraszam na bloga :)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • maciejkrz85 19.06.15, 23:46

    Na początek przenieśmy się do świata fantasy, baśni i bajek ;)


    Uciekasz z przeklętego zamczyska...
    Wiesz, że już niedużo zostało... najgorsze już prawie za Tobą...
    jednak teraz masz przed sobą trudny wybór.
    Widzisz dwa wyjścia, zdajesz sobie sprawę z tego,
    że jedno prowadzi do wolności,
    a drugie do pewnej śmierci.
    Wybór nie jest prosty, bo nie wiesz które wrota wybrać...
    Ostatnią i jedyną deską ratunku są strażnicy wrót- Twoi doradcy.
    Wiesz o nich tylko tyle, że jeden zawsze mówi prawdę,
    drugi zawsze kłamie...
    Tylko na ich pomoc możesz liczyć,
    niestety nie wiesz komu możesz bezgranicznie ufać,
    a wskazówek kogo się wystrzegać...

    O co zapytasz dowolnego strażnika,
    aby mieć pewność, że po usłyszeniu odpowiedzi
    poprawnie rozróżnisz wrota?


    >>ODPOWIEDŹ<<

    --
    Lubisz zagadki? Chcesz jakieś porozwiązywać?
    Zapraszam na bloga :)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • horpyna4 20.06.15, 12:38
    E, proste. Trzeba zapytać "co powiedziałby twój kolega..."
  • maciejkrz85 22.06.15, 18:15
    Dokładnie tak! :)



    --
    Lubisz zagadki? ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • maciejkrz85 22.06.15, 18:20
    Czas na zagadkę z bardziej rozbudowaną fabułą ;)

    Jest jesień... Mimo wczesnej godziny na dworze zrobiło się zupełnie ciemno, zimno i
    nieprzyjemnie... Silny wiatr znad Skandynawii tylko dodawał wszystkiemu grozy... W biurze warszawskiego wydziału przestępstw kryminalnych rozlega się dźwięk telefonu.

    "Co się stało? ... Nie żyje? ... Ktoś to widział? ... Gdzie?"

    Po chwili ekipa dochodzeniowa jest na miejscu.
    Pod starą, opustoszałą kamienicą w kałuży krwi leżą zwłoki mężczyzny. Jako komisarz zlecasz zabezpieczenie dowodów. Samemu postanawiasz się rozejrzeć...

    Po układzie okien w budynku wydaje się jasne, że mężczyzna wyskoczył, by zakończyć życie w tym marnym padole...
    Idziesz po schodach na pierwsze piętro... podchodzisz do okna, tuż pod nim Twoi ludzie ustalają tożsamość ofiary. Patrzysz przez chwilę, potem zapalasz papierosa, otwierasz okno, wyrzucasz niedopałek obserwujesz jego lot... to samo robisz na drugim, trzecim, czwartym i piątym piętrze. Wyżej już się nie da wejść, nie ma drabiny, schodów ani nawet włazu. Nie da się też wejść na dach kamienicy z innego budynku, bo wkoło są tylko dwupoziomowe magazyny.

    Zbiegasz po schodach i już wiesz, że to nie było samobójstwo. Dlaczego?


    >>ODPOWIEDŹ<<


    Więcej zagadek można znaleźć na moim blogu, zapraszam serdecznie i życzę miłej zabawy w detektywa ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • horpyna4 23.06.15, 10:45
    Dlatego, że samobójca nie zamknąłby za sobą okna - otwierają się tylko od wewnątrz.
  • maciejkrz85 23.06.15, 13:47
    Zatem teraz coś na kombinowanie ;)

    Chcemy osuszyć staw, jest dosyć duży więc użyjemy do tego celu dwóch pomp. Pierwsza pompa na usunięcie całej wody potrzebuje 15 godzin, druga jest nieco silniejsza, bo zrobi to w 10 godzin... Ile czasu zajmie usunięcie wody przy pomocy obu pomp?

    --
    Lubisz zagadki? ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • horpyna4 23.06.15, 14:31
    Jak chodziłam do szkoły podstawowej (bardzo dawno temu), to takie zadania były na porządku dziennym.

    Można nie kombinować, tylko sprowadzić prędkości opróżniania do wspólnego mianownika, żeby je zsumować. A można kombinować i "podzielić" objętość wody w stawie wprost proporcjonalnie do prędkości opróżniania, czyli odwrotnie proporcjonalnie do podanych czasów (2/5 i 3/5) i policzyć opróżnienie tylko jednej z tych "części" właściwą dla niej pompą. Będzie to jednocześnie czas opróżniania całego stawu, bo druga pompa wyssie pozostałą objętość w dokładnie tym samym czasie.
  • maciejkrz85 23.06.15, 15:01
    Ano właśnie, matematyka daje tutaj duże pole do popisu ;)

    --
    Lubisz zagadki? ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • maciejkrz85 07.08.15, 11:15
    Po długiej przerwie podrzucam >>odpowiedź<<

    Swoją drogą zagadka o pompowaniu wody jest w sam raz na taką upalną pogodę :)
    --
    Lubisz zagadki? ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • maciejkrz85 07.08.15, 12:07
    Czas na kolejną zagadkę :)

    Każda fabryka generuje mniejsze lub większe odpady... Podczas produkcji sześciu świec powstałe odpady pozwalają na wytworzenie dodatkowej świecy. Pewnego dnia do fabryki wpłynęło duże zamówienie opisane jako "pilne". Pracownicy natychmiast zabrali się do pracy i już po kilku godzinach 600 świec czekało na odbiór.
    Ile świec można dorobić z powstałych odpadów?

    Już teraz podaję >>odpowiedź<<, miłej zabawy! ;)


    --
    Zapraszam na mojego bloga z łamigłówkami :)
    www.trudneszarady.blogspot.com
  • kornel-1 07.08.15, 14:55
    Ciąg dalszy niedopałków papierosów...

    :-/
  • maciejkrz85 12.08.15, 23:31
    Mhm... :)
    Ale tu jest nieco trudniej, bo w międzyczasie dostajemy resztkę "na potem" ;)
    --
    Zapraszam na mojego bloga z łamigłówkami :)
    www.trudneszarady.blogspot.com
  • maciejkrz85 24.08.15, 14:39
    Czas na kolejną zagadkę... Wracamy do zabawy w detektywów! ;)

    Sobotnie popołudnie mieszkańcy Atlanty uwielbiają spędzać w centrach handlowych... To ostatni moment na zakupy przed zbliżającą się niedzielą. Szczególnie oblegane były działy spożywcze, nie mniej klientów biegało między półkami z brykietami i rozpałkami do grilla. Trudno się dziwić, w końcu zapowiadał się pierwszy ciepły weekend tego sezonu...
    W całym tym tłumie ludzi szły między innymi dwie kobiety i mężczyzna. Nagle jedna z kobiet wyciągnęła pistolet i przy wielu obecnych tam ludziach oddała strzał w kierunku mężczyzny. Mężczyzna zginął na miejscu, a kobiety natychmiast zabrano do aresztu. Zdarzenie miało wielu świadków, dodatkowo cały teren sklepu najeżony był kamerami. Jednak przez to, że żadna z kobiet nie przyznawała się do winy, sąd postanowił oskarżyć obie kobiety.

    Dlaczego sąd tak właśnie postąpił?


    >>ODPOWIEDŹ<<
  • maciejkrz85 08.09.15, 19:31
    To teraz coś prostego. Podobno dzieciaczki rozwiązują to szybciej niż dorośli... wychodzi, że jeszcze sporo we mnie z dziecka ;)

    [img]https://pbs.twimg.com/media/BqzT1QDIQAAqhey.jpg[/img]

    --

    -Puk! Puk!
    -Kto tam?
    -... :)
  • maciejkrz85 08.09.15, 19:34
    Obrazka nie wyświetla, ciekawe czemu... może dlatego, że po chińsku? ;/
    Podrzucam link :D
    https://pbs.twimg.com/media/BqzT1QDIQAAqhey.jpg

    Ogólnie zagadka polega na ustaleniu na jakim miejscu (numer miejsca) stoi autko, wiecie? ;)
  • maciejkrz85 19.09.15, 22:40
    Coś niemrawo idzie z tymi zagadkami... daję odpowiedź:
    87! :)

    Chodzi o to, że cały parking był widoczny do góry nogami i do ustalenia ukrytego numeru trzeba było całość sobie obrócić w głowie, dzięki temu numerki szły w dobrej kolejności i brakowało tylko 87 ;)
  • maciejkrz85 19.09.15, 22:57
    Przy okazji zapraszam na mojego bloga-> http://trudneszarady.blogspot.com/
    Ostatnio dokonałem tam kilku napraw, bo wiele "Odpowiedzi" nie działało jak należy. Okazało się, że padł serwer na którym to wszystko miałem powstawiane. Faktem jest, że teraz trzymam odpowiedzi na serwerze bloga, więc powinno to działać stabilniej ;)
    Dodatkowo wywaliłem to 5-sekundowe czekanie na odpowiedź, mam nadzieję, że taki blog się Wam spodoba! :) Jeśli zauważycie jakieś problemy techniczne piszcie śmiało, będę się starał na bieżąco je naprawiać.
    Pozdrawiam i życzę miłej zabawy ;)
  • maciejkrz85 02.10.15, 12:36
    To będzie bardzo łatwa zagadka, w sam raz na popołudniową przerwę na kawę i ciastko :) Każdy da radę ją rozwiązać... pytanie tylko jak szybko ;)
    >zagadka obrazkowa<

    --
    Lubisz zagadki? ;)
    www.trudneszarady.blogspot.com/
  • horpyna4 02.10.15, 20:34
    Faktycznie łatwa i jestem gotowa uwierzyć, że dzieci ją rozwiązują szybciej, niż dorośli. A wiesz dlaczego? Bo dzieci zwracają uwagę na szczegóły, a dorośli ogarniają obrazki całościowo. Tu jest ważny pewien szczegół.
  • kornel-1 02.10.15, 21:58
    horpyna4 napisała:

    > Faktycznie łatwa i jestem gotowa uwierzyć, że dzieci ją rozwiązują szybciej, ni
    > ż dorośli. A wiesz dlaczego? Bo dzieci zwracają uwagę na szczegóły, a dorośli o
    > garniają obrazki całościowo. Tu jest ważny pewien szczegół.


    A ja się z tym nie zgadzam. Współcześnie dzieci nie rozkręcają zabawek,nie dociekają jak co działa, więc raczej szybciej niż dorośli nie zatrybią ;-)

    k.
  • horpyna4 03.10.15, 07:59
    No, fakt. W czasach, kiedy byłam dzieckiem, dzieci bawiły się inaczej.

    Ale dziecko inaczej widzi, niż dorosły. I nie chodzi mi o analizowanie trybów, tylko o odbiór oglądanych obrazów. Wiem to z własnego doświadczenia i jest to dość ciekawe.

    Otóż jako kilkuletnie dziecko oglądałam sporo albumów z dawnym malarstwem. Po latach wpadło mi to samo w rękę, przejrzałam i zdziwiłam się. Pamiętałam, jak dawno temu widziałam te obrazy, co na nich widziałam i co mi się podobało, a co nie. Widziałam inaczej, a ogólnie można ująć to tak: jako dorosła widziałam przede wszystkim ogólną kompozycję, szczegóły były na drugim miejscu. Jako dziecko widziałam przede wszystkim szczegóły, czasem z całego obrazu tylko jeden i tylko on się utrwalał. I kolorystyka też, ale już nie kompozycja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka