Dodaj do ulubionych

Zagadka dla mańkutów

04.08.05, 04:21
Mam nadzieję, że nikt nie odebrał tytułu tej zagadki perojatywnie, bo
politycznie poprawnie powinna ona chyba brzmieć "zagadka dla osób leworęcznych".

Przejdźmy jednak do sedna sprawy, czyli do treści zagadki. Otóż w naszym życiu
codziennym spotykamy się i używamy mnóstwo różnych przedmiotów i gadżetów.
Większość z nich, jak np. zwykły kubek do herbaty spełnia doskonale swoją rolę
zarówno dla osoby lewo- jak i praworęcznej. Są jednak w naszym życiu
codziennym rzeczy, które w ręku osoby praworęcznej działają lepiej niż w ręku
leworęcznej, a to z tego względu, że zostały zgodnie z regułami ergonomii
zaprojektowane jedynie dla osoby praworęcznej i tak masowo produkowane. Po
prostu nie sposób kupić ich leworęcznej wersji nigdzie w sklepach.

Pytanie brzmi: czy potrafisz wymienić pięć rzeczy, które w masowej produkcji
produkowane są tylko i wyłącznie w wersji dla osób praworęcznych?

Życzę wszystkim powodzenia, choć zdaję sobie sprawę z tego, że mańkuci są
tutaj bardzo uprzywilejowani. :)

Pozdrawiam wszystkich łamigłówkowiczów,
CdM
Edytor zaawansowany
  • lapacz_w_zycie 04.08.05, 10:02

    - bramki biletowe (np. w warszawskim metrze, kilka razy zdarzyło mi się (moim
    leworęcznym znajomym też) włożyć bilet lewą ręką i otwarła się nie bramka, przed
    którą stałem tylko ta po lewej stronie)
    - rower - prowadząc rower lewą ręką łatwiej się pobrudzić o łańcuch
    - suwak i okolice w męskich spodniach - trudniej go zasunąć lewą ręką, bo jest z
    lewej strony osłonięty materiałem, guziki w męskich koszulach.
    - > np. zwykły kubek do herbaty (...) - no, chyba że ma na dnie jakiś napis
    wtedy leworęczny pijąc widzi go zazwyczaj do góry nogami, miałem też w rękach
    eleganckie filiżanki do kawy, które praktycznie nie dały się wziąć lewą ręką
    - praktycznie wszystkie aparaty fotograficzne
    - jeszcze niedawno prawie wszystkie czajniki bezprzewodowe miały wskaźnik
    napełnienia z jednej strony, tak, że nalewając wodę z kranu lewą ręką był on
    niewidoczny, teraz prawie wszystkie mają je z obu stron
    - niektóre żelazka - jeśli przewód zasilający nie wychodzi na osi symetrii
    żelazka to wychodzi z jego prawej strony (patrząc od tyłu)
    - słuchawki z których przewód wychodzi z lewej słuchawki i trafia do gniazda z
    lewej strony laptopa.
    - ta zagadka - możliwe że dla praworęcznych jest to jakieś wyzwanie, od
    leworęcznego wymaga jedynie wypisania litanii, także wbrew temu co pisze
    Cardemon to jest zagadka dla praworęcznych.

    Większość z rzeczy codziennego użytku (no, może oprócz bramek do metra) można
    kupić w specjalnych sklepach dla leworęcznych i przypuszczam, że produkcja
    'lewych' noży stołowych, obieraczek, otwieraczy do konserw, nożyczek, kubków z
    uchem i kolcami na brzegu po lewej stronie ucha, jest jednak w pewnym stopniu
    masowa.

    Przepis na tworzenie kolejnych rozwiązań:
    Bierzemy dowolny przedmiot i zadajemy pytanie:
    Czy jest on identyczny ze swoim lustrzanym odbiciem (biorąc pod uwagę tylko
    zewnętrzną powierzchnię i nie licząc gwintów i napisów)?
    Jeśli nie, to najprawdopodobniej został tak zrobiony, że praworęcznym jest
    łatwiej się nim posługiwać niż leworęcznym (czasami w znikomym stopniu).
    Jest kwestia jak traktować przedmioty, które z różnych przyczyn mają swoje dwie
    wersje np. ubrania męskie i kobiece - zapinane na prawo i na lewo, samochody do
    ruchu prawo i lewostronnego.

    z pozdrowieniami dla praworęcznego świata
    lwz
  • cardemon 05.08.05, 04:20
    Bardzo trafnie zauważyłeś, że jest to przede wszystkim zagadka dla osób
    praworęcznych. :)

    Wymieniłeś bardzo wiele rzeczy, więc spróbujmy je przefiltrować pod kątem
    warunków zadania. Niestety nie mogę uznać koszul, bluzek ani suwaków w spodniach
    (mnie też zdarzało się zasuwać zamek lewą ręką i da się, nie jest tak źle!).
    Kubki, filiżanki i rower również odrzucam. Żelazka i czajniki bezprzewodowe
    produkowane są też w "symetrycznej" wersji, więc nie spełniają warunków zadania.
    Przypominam, że chodzi o rzeczy w masowej produkcji, obecne w każdym domu,
    niedostępne w wersji "leworęcznej".

    Uznaję jak najbardziej aparat fotograficzny (1), nożyczki (2) i otwieracz do
    puszek typu "zaciśnij i kręć" (3). Jeszcze potrzebne są dwie rzeczy.

    A swoją droga to rzeczywiście świat osoby leworęcznej jest całkowicie inny. Przy
    okazji dodam tylko, że ta zabawa z rzeczami tylko dla praworęcznych jest pewnym
    wstępem do kolejnej zagadki. Ale o tym później...

    Pozdrawiam,
    CdM
  • Gość: johndoe IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 09:56
    > Uznaję jak najbardziej aparat fotograficzny (1), nożyczki (2) i otwieracz do
    > puszek typu "zaciśnij i kręć" (3). Jeszcze potrzebne są dwie rzeczy.
    witam!
    swoje typy wpisalem zanim przeczytalem caly watek /zeby sie nie sugerowac:)/
    i uwazam, ze z mojej listy mozena dolozyc spokojnie maszynke do miesa. sprobuj sobie wyobrazic /bedac praworecznym/, ze musisz krecic korba w druga strone:)
    pzdr
    ps. jestem praworeczny
    omzna do listy dodac gitary elektryczne /np. stratocaster czy gibson/
  • ewaw73 10.08.05, 10:13
    Jako uzupełnienie aparatów fotograficznych dodałabym jeszcze kamery - w tych, z
    którymi się spotkałam wsztstkie przyciski "funkcyjne" potrzebne przy kręceniu
    filmu sa po prawej stronie.
    Jestem praworęczna więc nie mam z tym problemu, ale dla osoby leworęcznej to
    musi być potwornie niewygodne ...

    pozdrawiam
  • Gość: Kornel IP: 61.138.215.* 12.08.05, 06:18
    Chcialbym zwrocic uwage na dwie rzeczy:
    1. aparat fotograficzny. Ja jestem osoba korzystajaca glownie z lewego oka (w
    prawym mam wiecej dioptri) i musze powiedziec, ze producenci aparatow i innego
    sprzetu, do ktorego przyklada sie jedno oko (takze karabin - alez sie
    nameczylem sto lat temu na kolku strzeleckim.... praworeczny i lewooczny :-)))
    nie uwgledniaja takich przypadkow jak ja. W praktyce mam ograniczony dostep do
    przyciskow na tylniej plycie aparatu.
    2. Zelazka i czajniki. Drogi Cardemonie! Te sprzety sa dlatego ergonomiczne, ze
    zostaly zaprojektowane dla praworecznych (to oczywiscie ich punkt widzenia).
    Miejsce podlaczenia przewodu, pozycja wskaznika wody to wszystko jest dla nas -
    wiekszosci.

    Korel
  • Gość: johndoe IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 09:49
    nożyczki
    kosa
    maszyna do szycia
    karabin /nie kazdy/
    telefon /taki na biurko/
    maszynka do miesa
  • Gość: vesna IP: *.torun.mm.pl 05.08.05, 13:47
    > nożyczki
    > kosa
    > maszyna do szycia
    > karabin /nie kazdy/
    > telefon /taki na biurko/
    > maszynka do miesa

    dlaczego telefon? Z maszynka się nie do końca zgadzam, mnie sie dobrze w obie
    strony kręci ;) ale może to ja jestem dziwna.
    z moich propozycji - takie komputerowe ustrojstwa jak myszki (chociaz nie wiem,
    nigdy nie próbowałam, ale pewnie można zamienić funkcje lewego i prawego
    przycisku? wtedy nie ma problemu), joysticki...
    nożyczki i kosa tez mi przyszły do głowy od razu :) jak przyjdzie coś jeszcze to
    dopiszę.
  • Gość: johndoe IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 14:02
    > dlaczego telefon?
    bo kazdy ma sluchwke z lewej strony:) sprobuj jednoczesnie wybierac numer i podnosic sluchawke. raz sluchwka w lewej a raz w prawej rece.

    > Z maszynka się nie do końca zgadzam, mnie sie dobrze w obie
    > strony kręci ;)
    oczywiscie, tylko jak krecisz w odwrotna to nie uzywasz sily bocaly wklad sie cofa a nie idzie pod noz. sprobuj stanac z drugiej strony maszynki i pokrecic

    > z moich propozycji - takie komputerowe ustrojstwa jak myszki (chociaz nie wiem,
    > nigdy nie próbowałam, ale pewnie można zamienić funkcje lewego i prawego
    > przycisku?
    w kazdym systemie operacyjnym jest taka funkcja. w win w ulatwieniach systemu chyba. choc oczywiscie sa myszki profilowane pod prawa reke, ale skoro sa i myszki symwtryczne to sobie ten przyklad darowalem.
    pzdr
  • Gość: vesna IP: *.torun.mm.pl 05.08.05, 16:02
    > > dlaczego telefon?
    > bo kazdy ma sluchwke z lewej strony:) sprobuj jednoczesnie wybierac numer i pod
    > nosic sluchawke. raz sluchwka w lewej a raz w prawej rece.

    No w sumie tak... ale można kupić bezprzewodowy i już problemu nie ma...
    Pomyślałam też o biurkach, takich z szufladami po jednej stronie, albo i z
    miejscem na komputer - wtedy mają je zawsze po prawej. I leworęcznym na pewno
    się przy nich dużo gorzej pracuje. ale mozna przecież kupić takie składane i
    złożyć jak nam wygodniej, albo z szufladami po obu stronach... Więc chyba tez
    nie spełnia to wymogów zagadki?
  • adriana.sz 05.08.05, 18:21
    Ja mam dwa przemioty ale irytuja mnie niesamowicie ławki na uczelni - tylko dla
    praworęcznych oraz obieraczka do ziemniaków.
  • Gość: jabol_13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 21:23
    - zakrętki do butelek :) przecież leworęczny odkręca je przeciwnie do wskazówek
    zegara
  • Gość: Kama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:32
    Gość portalu: jabol_13 napisał(a):

    > - zakrętki do butelek :) przecież leworęczny odkręca je przeciwnie do
    wskazówek zegara
    Każdy odkręca tak samo, tylko jedni trzymają lewą ręką a odkręcaja prawą, inni
    zas odwrotnie. Wkręcać korkociąg i inne tego typu wihajstry można równie dobrze
    prawą jak i lewa reką.
    Instrumenty smyczkowe są przygotowywane dla praworęcznych- leworęczni muszą je
    modyfikować przestawieniem strun.Podobnie trąbka i saksofon. Kleszcze
    dentystyczne sa dla praworęcznych.
    --
  • Gość: kitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:22
    ja jestem praworęczna, ale wszystkie słoiki, butelki itp odkręcam tylko i
    wyłącznie lewą ręką:)

    nożyczki dla leworęcznych produkują już od jakiegoś czasu
  • Gość: tromba IP: *.acn.waw.pl 07.08.05, 22:46
    co z tą maszynką do mięsa??? nie rozumiem , to śrubowkręt tez jest ino dla
    praworęcznych?
  • Gość: Mycha IP: *.chello.pl 09.08.05, 20:09
    Długopisy na poczcie, w bankach itp. najczęściej przytwierdzone są na sprężynce z prawej strony okienka, zwykle można się przesunąć, ale czasami obok jest tylko ścana. Na wszelki wypadek noszę swój długopis.
    Sprawa najgorsza - krzesełka ze stolikiem na uczelniach. Znów trzeba mieć ze sobą np. twardą teczkę.
    Dodatkowo np. niektóre łyżki do nalewania zup mają "dzióbek" tak, że trzymając łyżkę w lewej ręce trzeba nalewać od siebie, a to bez sensu.
  • Gość: nanook IP: 212.182.102.* 09.08.05, 20:40
    Broń różnego rodzaju. Łuski wylatują po prawej stronie.
  • hobbitfrodo 09.08.05, 22:11
    Jestem chyba typową osobą oburęczną, bo z reguły wszystko robię lewą ręką, ale
    kluczową czynności czyli pisanie - jednak prawą... zatem:
    - nie umiem nic ciąć, nie dorobiłam się nożyczek dla leworęcznych
    - nie potrafię otwierać słoików (dobrze mieć praworęcznego sąsiada)
    - nie potrafię otwierać puszek tym ustrojstwem otwieraczem zaciskowym (w sklepie
    staram się kupować takie puszki które mają otwarcie)
    - duuużo czasu zajęło mi nauczenie się poruszania myszką komp. za pomocą prawej
    ręki -> było to prawdziwe wyzwanie

    ale na przykład bez problemu obsługuję maszynkę do mięska, telefon z kablem i
    rower, natomiast różnie bywa z żelazkiem, czasem mam wrażenie, żę źle się do
    tego zabieram...
    pozdrawiam
    oburęczna hobbitka
    --
    "Swiat nie jest. Swiat sie wiecznie zaczyna" - G.B. Shaw
  • zoskaanka 10.08.05, 12:07
    Trochę kiepska z Ciebie oburęczna, skoro z tyloma rzeczami masz problem.
    Ja piszę, jem lewą ręką, ale jako oburęczna nie mam problemu z obsługiwaniem
    urządzeń przystosowanych dla praworęcznych.
    --
    Out of control
  • fikus28 10.08.05, 12:21
    Ja też mam ten problem, zwłaszcza ze słoikami, maszynką do mięsa ale jest
    elektryczna, kosą nigdy nie nauczyłam się kosić, z żelazkiem tez zawsze
    wykonuję taniec bo nie wiem którą stroną mam się do niego ustawić,a co do
    ustroistwa tylko dla praworęcznych to np. dźwignia zmiany biegów w samochodzie
    do jazdy w ruchu prawostronnym.
  • en10219 09.08.05, 22:53
    pióro wieczne?


    --
    Greetings
    /m/
    leworęczny, piszący prawą ręką
  • tomekzhp 09.08.05, 23:00
    Krzesła z przymocowanym stolikiem do robienia notatek.
    Nie spotkałem się jeszcze z krzesłem, które miałoby ten stolik po lewej stronie.

    Robiłem przez rok notatki z jednych zajęć na takim stoliku - tragedia. Pisanie z
    łokciem ciągle w powietrzu jest straszne.
  • zoskaanka 10.08.05, 12:06
    na szczęście u mnie na uczelni takie krzesła dla leworęcznych były
    --
    Out of control
  • Gość: inka IP: 193.30.160.* 10.08.05, 12:16
    na mojej uczelni jest duzo takich stolikow ze czasami brakuje stolikow dla
    praworecznych i musze pisac na stoliku dla leworecznych bardzo to jest
    niewygodne moze mam baedziej unijna uczelnie
  • youstynus 10.08.05, 15:54
    Na mojej uczelni na egzaminach żądałam krzesła dla leworęcznych :):) Czasem
    udawało im się znaleźć. Obieraczki i otwieracze to makabra; aparat foto jst ok,
    bo ustawiam ostrość lewą ręką, a to najważniejsze :):) Za to ze sznurem do
    żelazka nie daję sobie często rady :):)
  • Gość: no chyba mańkut... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.08.05, 23:45
    Wieczne pióro - spróbujcie pisać lewą ręką i nie zamazać tego, co napisaliście.
    Kiedy uczyłam się pisać, literki były lustrzanym odbiciem tych prawdziwych.
    Myszka komputerowa - nie chodzi mi tu o sprzęt jako taki, bo spotkałam nawet
    myszkę profilowaną na lewą rękę, ale o jej położenie - po prawej stronie
    klawiatury. I tak na zajęciach albo muszę ją zawsze przestawiać, co często nie
    jest proste, albo pracować z rękami na krzyż.
    Telefon komórkowy - nie wiem, czy praworęczni zauważyli, ale trzymając komórkę
    lewą ręką zasłania się mikrofon w obudowie telefonu.
    Ale ogólnie to, że jestem leworęczna zauważam tylko wtedy, kiedy słyszę: "O, ty
    piszesz lewą ręką!"
  • Gość: Ms IP: *.fota.pl / 194.9.79.* 10.08.05, 08:12
    Jestem leworęczny i pisałem wiecznym piórem przez całą szkołę i nigdy nic nie
    zamazywałem. Teraz jestem informatykiem i pisanie to żadkość ale z myszką dla
    leworęcznych nie mogłem sobie poradzić :) Używam dla praworęcznych. Nożyce do
    blachy są z reguły dla praworęcznych i z tymi leworęczni nie moga sobie
    poradzić. Wersja dla leworęcznych też istnieje. Mańkut.
  • Gość: :) IP: 81.219.179.* 10.08.05, 15:45
    oj, widać, że pisanie dla ciebie to RZADKOŚĆ:)
  • zoskaanka 10.08.05, 12:08
    umiem pisać lewą ręką piórem i nie mazać:)))
    można się tego nauczyć
    --
    Out of control
  • Gość: pibo IP: *.acn.waw.pl 10.08.05, 08:45
    SAMOCHÓD
  • azajda 10.08.05, 08:58
    piszę na klawiaturze raczej lewą ręką a prawą urzywam do np wciskania 2
    klawiszy jednocześnie,spróbujcie w mojej sytuacji wpisać np nm konta lewą ręką
    z klawiszy numerycznych ha ha wyższa szkoła.Mój typ-klawiatura :)
    -
    www.hospicjumtischnera.org/
  • fenix.pl 10.08.05, 10:51
    Z tym to się zdecydowanie nie zgodzę, czy np. w Wielkiej Brytani w takim razie
    dyskryminują praworęcznych? w końcu tam samochód jest "odwrotnie" niż u nas...
    i co wy na to?

    ---
    pzdr
  • Gość: Nikki IP: *.graal.local / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 08:52
    A probowal ktos (obojetnie mankut czy praworeczny) przestawic sie na druga ta
    druga reke?
    Mi sie cos takiego zdarzylo jak sobie palec przetracilam (prawy) a nie chcialam
    wyleciec z pracy. Smaczku dodaje ze pracowalam z konmi - zapinanie tych
    wszystkich sprzaczek i dociaganie paskow to makabra (kto probowal ten wie ;)
    Przestawienie sie zajelo mi 2 dni i potem juz zasuwalam normalnie. Jak to
    mowia - Potrzeba matka wynalazku ;D

    pozdrawiam
  • youstynus 10.08.05, 15:57
    W klasie maturalnej miałam zwichnięty palec środkowy lewej ręki :):) Do matury
    pisałam prawą i jakoś przeżyłam :) Krajalnica do chlebato rzeczywiście koszmar,
    ale widziałam takie dla leworęcznych.
  • Gość: walabia IP: *.mos.gov.pl 10.08.05, 10:52
    Krajalnica do chleba
  • acrania 10.08.05, 10:59
    ja tu na prawdę nie widzę żadnej sensacji. jestem leworęczna, ale to dla mnie
    żaden problem. komputer: piszę obiema rękami, dość szybko, myszki w lewej ręce
    sobie nie wyobrażam. kuchnia: jeśli mam tylko łyżkę, albo tylko widelec -
    trzymam w lewej ręce, jeśli zaś mam nóż i widelec - jem jak praworęczny;
    maszynka do mięsa nigdy nie stanowiła dla mnie problemu, podobnie czajnik i
    maszynka do krojenia chleba; obieraczką nauczyłam się obierać ziemniaki prawą
    ręką, bo głupio było obierać od siebie, a jak obieram zwykłym nożem - obieram
    lewą ręką; aparaty fotograficzne: rónież nie wiem o co idzie, kamera cyfrowa
    też nie sprawia kłopotu, telefon komórkowy: przecież mikrofin mam pod spodem.
    gitara? a po co mam przekładać struny i uczyć się chwytów do góry nogami?
    jakieś kasowniki? no proszę, to już zakrawa na paranoję. stołki z blatami: u
    mnie na uczelni są też takie dla leworęcznych, ale ja ich nie lubię i siedzę na
    takim dla praworęcznych. nawet na drutach nauczyłam się robić jak praworęczny!
    jedyne, co mogę sobie przypomnieć to to, że np na laborkach jak ktoś coś
    zostawi po prawej stronie stanowiska ja muszę przełożyć do lewej ręki, no i
    fakt, piórem nie mogę pisać.
    pozdrawiam tych co nie narzekają, a cieszą się, że są leworęczni :-)
  • azajda 10.08.05, 17:07
    acrania napisała:

    > ja tu na prawdę nie widzę żadnej sensacji. jestem leworęczna, ale to dla mnie
    > żaden problem. komputer: piszę obiema rękami, dość szybko, myszki w lewej
    ręce
    > sobie nie wyobrażam. kuchnia: jeśli mam tylko łyżkę, albo tylko widelec -
    > trzymam w lewej ręce, jeśli zaś mam nóż i widelec - jem jak praworęczny;
    > maszynka do mięsa nigdy nie stanowiła dla mnie problemu, podobnie czajnik i
    > maszynka do krojenia chleba; obieraczką nauczyłam się obierać ziemniaki prawą
    > ręką, bo głupio było obierać od siebie, a jak obieram zwykłym nożem - obieram
    > lewą ręką; aparaty fotograficzne: rónież nie wiem o co idzie, kamera cyfrowa
    > też nie sprawia kłopotu, telefon komórkowy: przecież mikrofin mam pod spodem.
    > gitara? a po co mam przekładać struny i uczyć się chwytów do góry nogami?
    > jakieś kasowniki? no proszę, to już zakrawa na paranoję. stołki z blatami: u
    > mnie na uczelni są też takie dla leworęcznych, ale ja ich nie lubię i siedzę
    na
    >
    > takim dla praworęcznych. nawet na drutach nauczyłam się robić jak
    praworęczny!
    > jedyne, co mogę sobie przypomnieć to to, że np na laborkach jak ktoś coś
    > zostawi po prawej stronie stanowiska ja muszę przełożyć do lewej ręki, no i
    > fakt, piórem nie mogę pisać.
    > pozdrawiam tych co nie narzekają, a cieszą się, że są leworęczni :-)

    o to ja sobie wypraszam :)ja też wszystko potrafie robić na lewo :) tylko
    niektóre rzeczy sprawiają mi wieksza trudnośc niż innym ale daleka jestem od
    narzekania , ach a obieraczką do ziemniaków posługuję sie poprostu
    odwrotnie,zawsze mogę zaśpiewać ale w koło jest wesoło ooo --
    www.hospicjumtischnera.org/
  • Gość: fotoryba@o2.pl IP: *.acn.waw.pl 10.08.05, 11:47
    w londynskim City jest specjalny sklep dla "mańkutów"gdzie nawet kubków uchwyty
    modelowane są dla lewej ręki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ja - leworęki kupiłem nożyczki,a był nawet aparat foto.ze spustem po
    lewej.Właściwie cała produkcja światowa różnorodnego sprzętu dostosowana jest
    dla praworękich.No może jednym wyjątkiem są samochody z kierownicą po prawej i
    drążkiem zmiany biegów po lewej. Dlatego mańkuci są włąściwie oburęczni,a
    prawpręczni-tylko jednoręczni.Gram na gitarze praworęcznej"odwrotnie",bez
    zmiany strun,a moi znajomi praworęczni nie mogą grać"odwrotnie"na
    mojej "mańkutce".
    Przyroda jest"prawoskrętna",a to co "lewoskrętne",to
    mutant,wyjątek,odszczepieniec.1-nożyczki,2kosa,3sierp,4wszystkie cyfrowe
    aparaty foto,5wszystkie amatorskie i profesjonalne cyfrowe kamery
    filmowe,6zegarki naręczne,7pióra wieczne,itd,itp
  • Gość: megan.megan IP: 213.17.161.* 10.08.05, 14:58
    a mnie przeszkadza zwykły nóz do krojenia mieska (taki z zastawy)
    zauwazcie że niektóre modele (ja taki dostałam w komplecie z innymi sztuccami)
    posiadają zabki do krojenia po jednej tylko stronie, tak że jak chcę ukrojić
    np. kotleta to muszę go krojić przekszywiając nóz w od siebie (w 2 strone) co
    jest dośc meczace.
  • Gość: ds IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 15:56
    miałam w domu dwie leworeczne osoby. Nożyczki przyjaechay z Włoch - to była
    radocha, miały okragłe czubki i wreszcie córka mogła w szkloe wycinać. Dziś jest
    dużo łatwiej kupić dla leworęcznych prawie wszystko.
    Praworęcznym polecam próbę ukrojenia plasterka np zółtego sera prawą ręką nożem
    dla leworęcznych.
    A taki nóż dostaliśmy w śmiesznych okolicznościach. Domokrążca sprzedał naszym
    znajomy tanio dobrej marki nóż. Nie umieli nim kroić :))), zorientowali sie, że
    noże były tanie, bo dla leworęcznych. Dostaliśmy w prezencie. A mógł chłop
    zrobić interes.
  • Gość: apl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:13
    A ja choć od urodzenia jestem leworęczna dostosowałam się...chyba wszystko poza
    pisaniem moge robić prawą ręką, z tym, że kiedy nie muszę to robię lewą. Pisać
    też potrafię prawą, choć niezbyt ładnie i powoli. Myślę, że powyższe wynika z
    tego, że kiedyś nie było takich udogodnień i np. jak ja pierwszy raz zasiadłam
    do kompa. to wszystko było jak dla "prawusów", więc tak się nauczyła...mmmhh
    jedyne czego nie lubię to myszka po prawej stronie komp.; klawisze i in. takie
    w ogóle mi nie przeszkadzają.
    A tak na marginesie to zastanawiam się nad głębszym sensem stosowania urządzeń
    dla "lewusów". Jeżeli większość społeczeństwa to ludzie praworęczni to nikt z
    leworęcznych nie unkinie stosowania/używania użądzeń, przedmiotów dostosowanych
    dla większości...lepiej więc poznać te "dziwactwa" praworęcznych ;-))) i je
    zaakceptować niż nie wiedzieć jak wejść w bramkę metra ;-))
    P.s. A co z życiem z praworęcznym partnerem, jak kupować sprzęt do domu pod
    Ciebie (skoro nie umiesz się posługiwać innym), czy pod niego???? Zawsze ktoś z
    Was będzie miał problem, ale warto pamiętać, że leworęczni szybko się uczą ( z
    tego słynną - wiele wybitnych osób jest leworęcznych ) i łatwo się dostosowują.
    To nasza przewaga możemy być inni, a "zaginać" praworęcznych szybkością i
    sprawnością posługiwania się tymi samymi urządzeniami...choć może to czasem
    wygląda śmiesznie
    pozdrawiam lewusek!!!
  • marc.fugnac 10.08.05, 15:44
    Szydełko. Niby symetryczne, ale wszystkie ruchy i instrukcje robienia ściegów
    są dla praworęcznych. Zaznaczam, że problem znam nie z doświadczenia (jestem
    praworęczny) lecz z opowiadania leworęcznej koleżanki. Podobno dla niektórych
    leworęcznych niemożliwe jest nauczenie się szydełkowania. Pozdrawiam przy
    okazji wszystkich leworęcznych - są mi bardzo sympatyczni.
  • hobbitfrodo 11.08.05, 08:42
    marc.fugnac napisał:

    > Szydełko. Niby symetryczne, ale wszystkie ruchy i instrukcje robienia ściegów
    > są dla praworęcznych. Zaznaczam, że problem znam nie z doświadczenia (jestem
    > praworęczny) lecz z opowiadania leworęcznej koleżanki. Podobno dla niektórych
    > leworęcznych niemożliwe jest nauczenie się szydełkowania. Pozdrawiam przy
    > okazji wszystkich leworęcznych - są mi bardzo sympatyczni.

    to prawda z tym szydełkiem, ale po pewnym czasie załapałam o co chodzi i umiem :)

    --
    "Swiat nie jest. Swiat sie wiecznie zaczyna" - G.B. Shaw
  • Gość: groar IP: *.crowley.pl 10.08.05, 15:44
    kije golfowe
  • Gość: krafla IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 10.08.05, 17:25
    IKEA od dawna produkuje nozyki, obieraczki, otwieracze etc. w wersji dla
    oburecznych. Np. nozyk na ostrze po obydwu stronach a nie tylko po jednej. Ale
    nozyczek dla oburecznych sie jeszcze nei dorobilam wiec ciecie albo mi wychodzi
    paskudnie albo w ogole.

    Nikt tego nie napisal ale moim typem jest zegarek. Nosze go na prawej rece.
    Przestawienie godziny (czesto podrozuje i zmieniam strefy czasowe) lub dowolna
    inna czynnosc (sa zegarki ze stoperami czy innymi bajerami) jest prawie
    niewykonalna bez zdjecia zegarka. Praworeczny natomiast nie bedzie mial z tym
    klopotu. Ten dzingielek do przestawiania obsluzy bez klopotu majac zegarek na
    lewej rece. Z prawa jest duzo ciezej.

    ja jestem obureczna ale nie w sensie, ze moge wszystko robic wymiennie tylko,
    ze np. pisze tylko prawa reka ale wiekszosc czynnosci (krojenie, ciecie,
    czesanie etc.) robie lewa. Niektore czynnosci moge natomiast robic obydwiema
    be zroznicy. Ale dopoki nie kupilam w IKEI tych otwieraczy i nozyka do warzyw
    nei bylam w stanie uzywac tych rzeczy.
  • Gość: krafla IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 10.08.05, 17:28
    i jeszcze jedno - takie fajne ergonomiczne myszki bezprzewodowe. one sa
    wygiete i dostosowane do dloni ale tylko prawej. wszystkie przyciski
    dodatkowe, poza zwyklymi gornymi klikami sa tez pod prawym kciukiem. mam taka
    i uzywanie jej lewa reka jest trudne. a czesci funkcji nie mozna w ogole
    wykorzystywac.
  • Gość: gruszka IP: *.net.perfekt.pl 10.08.05, 18:15
    Ja jestem po prostu dziwny. Sytuacja zresztą podobna do kilku prezentowanych
    wcześniej przykładów, niewiedzieć czemu nazwane "oburęcznością". Generlanie
    jestem praworęczny, tzn. rakietę do tenisa, młotek, nóż itd. trzymam w prawej
    ręce, jestem też (co dość istotne, za chwile dodam dlaczego) PRAWONOŻNY. Moja
    leworęczność przejawia się w, nazwijmy to ogólnie, czynnościach wymagających
    precyzji. Co najważniejsze - pisanie. Tutaj podzielam zdanie wszystkich tych,
    którzy narzekają na brak krzeseł z blatem dla mańkutów (w każdym razie na mojej
    uczelni - UAM w poznaniu) na pewno takich nie ma. Poza tym lewą ręką sklejałbym
    na przykład model (w sensie sklejał bym cokolwiek), lewą ręką trzymam też łyżkę
    jedząc zupę. Ciekawa rzecz miała miejsce, gdy uczyłem się pisać (nie wiem czy
    ma to jakiekolwiek znaczenie, ale posiadam bardzo staranny - w opinii
    niezależnych obserwatorów - charakter pisma, oraz dość duży talent do rysunku).
    Otóż gdy uczyłem się pisać (mam w tej chwili 22 lata, czyli miało to miejsce
    pod koniec lat 80) trafiłem jeszcze na gechennę, którą zafundowali mi
    pedagodzy, gdyż w tamtych czasach obowiązywało jeszcze przestawianie
    leworęcznego pisma na siłę na praworęczne (mnie chciano do tego zmusić, gdyż
    całą resztę ciała mam "prawą" (oko, noga, większość czynności ręki). Na
    szczęście chwilę potem trend w pedagogidze się zmienił, i zostawili mnie w
    spokoju. Inną ciekawą rzeczą jest to, że na początku pisałem a la Leonardo da
    Vinci (tzn. tak zwanym pismem lustrzanym - do przeczytania tylko w lustrze).
    Nie wiem dlaczego tak się działo, nie pamiętam też jak nauczyłem się pisać
    poprawnie, ale przyszło mi to dość łatwo. Pisałem też o tej prawonożności. Otóż
    mój młodszy brat (11 latek) jest kompletnie na odwrót do mnie usposobiony -
    rzuca piłką i kopie lewą nogą, ale poza tym jest praworęczny (pisanie,
    jedzenie). Dziwny jestem, nie? Ma ktoś może zaprogramowane podobne
    ustawienia? :)
  • hobbitfrodo 11.08.05, 09:07
    Gość portalu: gruszka napisał(a):

    > Otóż gdy uczyłem się pisać (mam w tej chwili 22 lata, czyli miało to miejsce
    > pod koniec lat 80) trafiłem jeszcze na gechennę, którą zafundowali mi
    > pedagodzy, gdyż w tamtych czasach obowiązywało jeszcze przestawianie
    > leworęcznego pisma na siłę na praworęczne (mnie chciano do tego zmusić, gdyż
    > całą resztę ciała mam "prawą" (oko, noga, większość czynności ręki). Na
    > szczęście chwilę potem trend w pedagogidze się zmienił, i zostawili mnie w
    > spokoju. Inną ciekawą rzeczą jest to, że na początku pisałem a la Leonardo da
    > Vinci (tzn. tak zwanym pismem lustrzanym - do przeczytania tylko w lustrze).
    > Nie wiem dlaczego tak się działo, nie pamiętam też jak nauczyłem się pisać
    > poprawnie, ale przyszło mi to dość łatwo.

    Jesteś rocznik 83?? :-) mnie w szkole zmusili do pisania prawą ręką i tak już
    zostało - piszę prawą, a wszystkie inne czynności codzinnego użytku ;-) robię
    lewą. Mam z kolei brzydkie pismo, co chyba jest właśnie wynikiem zmuszania mnie
    przez panią w pierwszej klasie do pisania prawą ręką.


    --
    "Swiat nie jest. Swiat sie wiecznie zaczyna" - G.B. Shaw
  • acrania 11.08.05, 10:58
    to ja chyba miałam szczęście. jestem rocznik 82. w przedszkolu pamiętam, że ja
    i jeden kolega byliśmy leworęczni i zawsze było hasło "łyżka do prawej ręki".
    oczywiście wtedy cały obiad lądował poza talerzem. dostałam również skierowanie
    do psychologa, ale trafiłam na światłą kobietę, bo po badaniach stwierdziła, że
    nie będzie zmiany strony, bo to jest niepotrzebne, a tylko odbiło by się
    niekorzystnie na psychice. tak więc jestem leworęczna, ale jakoś nie robię z
    tego afery. lubię to, fajnie jest być trochę oryginalną, ale robię scen, że to
    mi przeszkadza, czy tamto. nawet to przeklinane żelazko. i powiem wam, że mam
    maszynkę do chleba klasyczną: alexis zelmera i dobrze mi się nią kroi, a ciotka
    ma maszynkę w drugą stronę i tej maszynki nie lubię. nie wiem też o co biega z
    nożyczkami - nigdy jakoś nie sprawiało mi to kłopotu niezależnie od ręki,
    zawsze tnę prosto.

    pozdrawiam zadowolonych leworęcznych :-)
  • tawananna 12.08.05, 01:07
    > Tutaj podzielam zdanie wszystkich tych,
    > którzy narzekają na brak krzeseł z blatem dla mańkutów (w każdym razie na
    mojej
    > uczelni - UAM w poznaniu) na pewno takich nie ma.

    Są, są, może tylko się dobrze przed Tobą kryją ;).

    U mnie nawet (Collegium Novum) w ilościach nadprogramowych, bo zazwyczaj stoją
    puste - chyba, że frekwencja duża i męczą się przy nich praworęczni:).

    Pozdrowienia od praworęcznej;)

    Tawi


    --
    Forum MISH
    Forum polonistyczne i filologiczne
  • butelka_kleina 12.08.05, 16:25
    (1) nozyczki
    (2) klawiatura 9 (chodzi o klawisze z liczbami, sa dostosowane dla
    praworecznych, chociaz dlugo juz pracuje z komputerem nie moge sie przyzwyczaic)
    (3) gitara. Niestety moja prawa ręka nie jest tak szybka jak lewa. mimo staran
    nie jestem w stanie tak szybko szarpac struny jak praworeczni
    (4) obieraczka do ziemiakow (chociaz mozna sie przyzwyczailam)
  • Gość: harry IP: *.acn.waw.pl 13.08.05, 00:56
    dźwignia zmiany biegów w samochodzie, kołowrotek wędkarski (są wersje dla
    mańkutów co prawda), instrukca-sposob wiązania węzła ratowniczego
  • azajda 29.08.05, 09:08
    no a gdzie odpowiedz bo to podobno zagadka była:)
    --
    www.hospicjumtischnera.org/
  • Gość: puciapucia IP: 193.220.82.* 05.09.05, 10:21
    Lapowka (przez L i o z kreska) wreczenie tejze przez osobe leworeczna jest
    praktycznie niemozliwe, chyba ze trafi na leworecznego odbiorce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka