Dziś słońce przez okno zajrzało do mnie swe wdzięki rozpościerając na ścianie, na które mi patrzeć przypada. Zrobiłam fotki. Zaledwie cztery z zestawu wybrać zdołałam, ale i tak zestaw skromny był, bo słońce szybko po ścianie się przemieszczało. Teraz zachodząc, refleksami zdobi firany. Już nie pstrykam. Choroba dłuży mi się.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.