Wreszcie nadszedł kres wyrzynania w pień drzew ukochanych na celulozę.
Generalnie bachory i tak książek nie czytają i mówię Wam, nie będzie niebawem, nie będzie człowieka nie posiadającego iPada.
U mnie na pierwszy ogień pójdą, gdy tylko sił nabiorę wszystkie encyklopedie i dzieła encyklopedyczne. Basta. Koniec z ograniczaniem swojej przestrzeni życiowej. Dzieła wrócą do Tatulka i ciekawa jestem, co on z nimi zrobi. I tak pozbył się lwią część swoich zbiorów a i dwie żywe istoty mu ubyły a wraz z nimi dobytek ich, który uznały za potrzebny, cały.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.