A jakże! Przecież piątek to zdrobnienie nie posiadające w sobie wielkości, powagi ani.
Uczciłem Wielkiego Piąta postnym Beck'sem.
Swoją drogą, takie wiosenne święta mają swój urok. Nie to co marcowe ponuractwa.
Tak na marginesie, dlaczego Pan Jezus co roku żyje raz krócej, raz dłużej?
No bo przychodzi na świat dwudziestego piątego grudnia a niecałe pół roku później schodzi w różnych terminach, między marcem i majem....
Osobliwe....
--
Pustelnia