Dodaj do ulubionych

Perukę kupiłem

17.08.16, 13:13
ze styropianu.
Żona mnie niejako zmusiła. Dodając, że w tych rajtuzach już jak idiota wyglądam więc peruka
nie pogorszy. Dodam, że zakładając okulary nie różnię się od innych idiotów na dwóch kółkach. Dzisiaj premiera.
--
Pustelnia
Edytor zaawansowany
  • cambria1.2 17.08.16, 13:50
    Ooooo, to szum wiatru w czuprynie odpada. Już tylko szumgum...
  • zbyfauch 17.08.16, 14:58
    Peruka posiada dziury, więc jakiś tam szum będzie. Dobrze, że przednie dziury zdobi siatka, co mi oszczędzi szumu much, pszczół i innych w owłosieniu.
    Co mi przypomniało, że w tym sezonie nie zbiłem jeszcze bąka. Czyżby mniej ich fruwało?

    --
    Pustelnia
  • cambria1.2 17.08.16, 15:28
    Wzięły przykład z komarów i ograniczyły destynacje ;)
  • jureek 18.08.16, 13:27
    cambria1.2 napisała:

    > Ooooo, to szum wiatru w czuprynie odpada. Już tylko szumgum...

    Jechałem kiedyś raz w kasku i przy zjeździe z górki (jechałem tam z prędkością około 50 km/h) szum wiatru w szczelinach kasku był tak głośny, że nie słyszałem nawet nadjeżdżających z tyłu samochodów. To doświadczenie było jednym z powodów, dla których nie zakładałem już później kasku, ale za to kupiłem sobie lusterko wsteczne.
  • zbyfauch 18.08.16, 13:37
    jureek napisał:
    > Jechałem kiedyś raz w kasku i przy zjeździe z górki (jechałem tam z prędkością
    > około 50 km/h) szum wiatru w szczelinach kasku był tak głośny, że nie słyszałem
    > nawet nadjeżdżających z tyłu samochodów. To doświadczenie było jednym z powodó
    > w, dla których nie zakładałem już później kasku, ale za to kupiłem sobie luster
    > ko wsteczne.

    Podobne prędkości osiągam jedynie sporadycznie.
    Mój kask, przy prędkości oscylującej w granicach czterdziestki nie emituje żadnych dźwięków. To na pewno kwestia również udziurawienia. Może próbowałeś kasku bojowego, mającego na wzór szwadronu helikopterów z Czasu Apokalipsy wzbudzać trwogę u wroga?

    --
    Pustelnia
  • zbyfauch 18.08.16, 13:40
    https://images-eu.ssl-images-amazon.com/images/I/51PfAmQwiAL.jpg
    --
    Pustelnia
  • jureek 18.08.16, 13:57
    Moja wyglądała podobnie. Leży teraz gdzieś w kącie, a ja przymierzam się do zakupu tego kasku:

    media1.rosebikes.de/product/1850/2/0/2075354_1.pnapj6espp.jpg
    Ma tylko jeden feler - brak jakiejś dziury na wylot, żebym mógł go przypiąć linką razem z rowerem, gdy idę coś załatwiać.


  • zbyfauch 18.08.16, 15:04
    jureek napisał:
    media1.rosebikes.de/product/1850/2/0/2075354_1.pnapj6espp.jpg

    Oglądałem ale w sklepach nie widziałem. Kupowanie takich rzeczy bez przymierzania nie lubię.
    Mój kask wybrała mi, a także dopasowała paski, uprzejma sprzedawczyni w SportScheck.

    --
    Pustelnia
  • zbyfauch 18.08.16, 08:24
    wypierdoliłę się wczoraj na przejściu dla pieszych. Znaczy za dużo wrażeń było, bo tu perułka tu zatrzaskowe pedały ... No i musiałem się zatrzymać i tak jakoś przechyliło mnie na prawą stronę, i nie zdążyłem wypiąć prawego buta, no i na kolano. Ała.
    --
    Pustelnia
  • cambria1.2 18.08.16, 10:34
    I właśnie dlatego wolę się nie wpinać. Jeśli już się wywalać, to w terenie zielonym, np. ślizgiem z nasypów ;)
  • zbyfauch 18.08.16, 10:53
    Kiedy ja w drodze do pracy głównie asfaltowo, jeśli nawet pokorzennie czy dziurawo. I z pedałem zatrzaskowym właściwie się zaprzyjaźniłem.

    --
    Pustelnia
  • cambria1.2 18.08.16, 12:15
    O! I co na to niechętne środowiska, a?
  • zbyfauch 18.08.16, 12:40
    cambria1.2 napisała:
    > O! I co na to niechętne środowiska, a?

    Gdybyś była łaskawa bliżej określić ... :)



    --
    Pustelnia
  • cambria1.2 18.08.16, 12:47
    Już śpieszę. Ci wszyscy niechętni byciu "trędy" ;)
  • zbyfauch 18.08.16, 12:58
    Tutaj współistnieją, bardziej obok siebie, różne frakcje cyklistów. Generalnie można ich podzielić na miastowych, dosiadających najczęściej byle jakich rowerów i dojeżdżających, bogaciej wyposażonych i w większości w perułkach. Przy czym część miastowych zapewne posiada również bardziej wypasione wierzchowce, które ujeżdża w dni wolne, pod miastem.
    Najgorzej jest w niedziele, na uczęszczanych trasach, gdzie ścierają się wyścigani wyczynowcy z rodzinnymi wieloczłonami.
    --
    Pustelnia
  • cambria1.2 18.08.16, 13:49
    Tutaj podobnie. Dlatego porzuciłam stare trasy (prawie zupełnie nieprzejezdne) i śmigam po drugiej stronie Wisły. Patrząc tęsknie na tamtą, wyjeżdżoną przez lata :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka