Dodaj do ulubionych

Jak "fasolka po bretońsku" brzmi po niemiecku?

30.11.05, 13:40
z góry dziękuję; chyba że równie opisowo jak po angielsku "baked beans in
tomato sauce"
Edytor zaawansowany
  • 30.11.05, 13:52
    Z kulinariami bywa bardzo różnie. Niemiecka nazwa na fasolke po bretońsku nie
    przychodzi mi do głowy. Sądzę, że jest tak jak myślisz.
    Te historie funkcjonują w obie strony.
    Nigdy nie słyszałem np., żeby w Polsce ktoś mówił "klopsy królewieckie"
    (königsberger Klöpse) - w NRD stały w menu jako "kaliningrader Klöpse"
    To co po polsku jest "brukselką" w niemieckim nie ma nic wspólnego ze stolicą
    Belgii (Rosenkohl).
    Spotykamy oczywiście podobieństwa - np. "sznycel po wiedeńsku" - ale nikt z
    kolei nie powie w Polsce "kiełbaska wiedeńska" tylko po prostu "parówka".
    itd.itd.
    --
    J.
  • 30.11.05, 14:12
    Dodam jeszcze tak w Polsce popularnego de volailla (na każdej stypie), który
    ani w niemieckim języku ani na niemieckich stołach nie ma odpowiednika.
    --
    J.
  • 30.11.05, 14:34
    Google.de hät mer gseit: Bohnen auf bretonische Art.

    und noch das:

    www.kochmeister.com/r/38206
    Jedes Böhnli das Tönli;)
  • 30.11.05, 14:52
    Ich bin begeistert!
    :o)))
    Koko
    --
    Nic nie dzieje się bez przyczyny...
  • 30.11.05, 15:00
    Moja kolezanka tlumaczy Niemcom to jako "Serbische Bohnentopf" , podobny przepi
    > s
    > ,ale to nie to samo!!
    Oj, nie.

    Kiedyś tylko bardzo odważni ośmielali się zamawiać "Serbische Bohnensuppe" w
    restauracjach Sarajewa...

    Das nur so als Randnotitz.
    --
    J.
  • 30.11.05, 15:03
    ...z wiadomych przyczyn:))

    :o)
    Ich habe Hunger!!!!
    Glodna Koko:(
    --
    Nic nie dzieje się bez przyczyny...
  • 30.11.05, 15:36
    Bardzo wszystkim dziękuję; mój niemiecki Szef w końcu zrozumiał o co mi chodzi.
    Porozumiewamy się po angielsku.
  • Gość: ich IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 30.11.05, 16:59
    jedliśmy kiedyś to danie w Polsce, 30 lat temu nazad, i znajomi Niemcy
    określili to właśnie jako Serbische Bohnensuppe. Iloraz posiadali i różnice
    geograficzne też pojmowali. ;)
  • 30.11.05, 17:10
    Chyba podjadę zaraz do Feinkost Aldi i zakupię ową Serbische... coby sprawdzić
    jej pokrewieństwo z bretońską fasolą.


    --
    J.
  • Gość: ich IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 30.11.05, 17:23
    To byli tzw. 100% "faszyści" (jak ja to nazywam :))), i stwierdzili, że coś
    podobnego mają u siebie w Niemczech tylko, że to nie jest bretonisch, sondern
    serbisch! :)))))
  • 30.11.05, 17:42
    Miałem kiedyś fajne przeżycie kulinarno-sąsiedzkie.
    Przywiozłem z ojczyzny flaki w słoiku. Któregoś dnia miałem na nie wielką
    ochotę i chciałem je jaknajszybciej spożyć.
    Nie posiadam mikrofali poprosiłem więc sąsiadkę o podgrzanie.
    Gdy 2 minuty później Gabi przyniosła parujące flaczki zapytała zatroskana czy
    oby pies się nie popaprzy....
    --
    J.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.