Dodaj do ulubionych

TU w Monachium

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:14
dostałem się na informatykę. Poza tym dostałem sie na prestiżowe studia w Polsce. Jak uważacie czy warto jednak iść do Monachium i już zostać na stałe z tym zawodem(mam podwójne obywatelstwo).z góry dzięki za odpowiedź bo jestem w kropce:)
Edytor zaawansowany
  • ggigus 29.08.06, 22:16
    i jego kolega
    znajomy informatyk sie o tym przekonal
    a jakie prestizowe studia w Polsce, ze sie niedyskretnie zapytam?
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:20
    sgh
  • tiggerific 29.08.06, 22:24
    tu jest artykuł o tym, ilu absolwentów informatyki trafiło ostatnio na rynek.
    jak masz być jednym z nich, to lepiej wybierz prestiż.
    www.spiegel.de/unispiegel/studium/0,1518,434130,00.html
    --
    ...but while you're around you might as well catch the tiger by its tail.
  • ggigus 29.08.06, 22:27
    i jego kariera zawodowa i zarobki potwierdzaja jego slowa
    no ale spiegel to wiadomo, to eee tego marka na niemieckim rynku prasowym
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:30
    dzięki za link, ale jeśliby się w ten sposób patrzyc to i sgh i tum to prestiż i chyba najlepsze uczelnie w swej dziedzinie, a w Polsce jest mnóstwo absolwentów ekonomii tak jak w niemczech informatyki niestety..
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:32
    a można wiedzieć czy ten informatyk znajomy to czysty niemiec bo ja jako polski niemiec może będę mial nieco gorzej choc kto wie..
  • ggigus 29.08.06, 22:34
    bez przesady, co to za terminologia
    masz dwa obywatelstwa, nie wiem, jak z jezykiem, ale jestes czystym Niemcem, heheh
    kolega ma pochodzenie, jest z mniejszosci niemieckiej, nie napisze z jakiego
    kraju, bo on czasem czyta to forum i jako dziecko wyjechal do Niemiec i skonczyl
    studia
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:40
    ja mimo tego ze mam obywatelstwo niemieckie nie znam i nie bede znał perfekcyjnie jezyka niemieckiego i dlatego mimo ze mam niemieckobrzmiące nazwisko po paru pierwszych słowach i akcencie rodowity niemiec "coś" zauważy. zaś Twój koleega wychował się w niemczech więc pewnie jest traktowany jako "normalny niemiec". Ale nie schodzmy z tematu mozna wiedziec co bys wybrał??
  • ggigus 29.08.06, 22:42
    rodowici Polacy tez
    a co ja bym wybralA??
    nie wiem, bo nie wiem na ile prestizowe mozliwosci tak naprawde daje ukonczenie sgh

    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:44
    tego to ja też nie wiem:) ale TUM musisz znać i to jest chyba też prestiż,albo??
  • ggigus 29.08.06, 22:46
    no i??
    a czy jest prestizowa? nie wiem
    czy wierzysz, ze dyplom z odpowiedniej uczelni otwiera wszystkie drzwi?
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:50
    jasne że nie wszystkie, ale jeśli porównywać absolwentów "lepszych" i "gorszych" to może wykształcenie podobne ale pozycja startowa inna...poza tym lepiej studiowaćw lepszej niż gorszej uczelni tylko dla tego samego faktu;)
  • alesko 29.08.06, 23:08
    moj narzeczony ukonczyl sgh i po praktyce studenckiej dostal prace
    w..niemczech, dodam ze konczyl finanse, w polsce robil praktyke w zarzadzaniu
    ryzykiem bankowym i wtedy lyknal troche programowania, w niemczech znalazl sie
    na wymianie sokrates i dostal praktyke w doradztwie IT bo...do bankow polakow
    brac nie chcieli, i tak pracuje od 2 lat w tym zawodzie (blyskawicznie sie
    przekwalifikowal)

    generalnie w tej branzy polak nie ma problemow ze znalezieniem pracy, musi
    natomiast znac bardzo dobrze jez niem (na sgh "szaleje" pan Beza i dzieki temu
    moj luby juz jak przyjechal do Niemiec na wymiane znal niem bardzo dobrze, na
    sgh jest gen wysoki poziom z jezykow, niektorzy na tym odpadaja)

    ja radzilabym ci studiowac tutaj wlasnie ze wzgledu na jezyk, bo jezeli chodzi
    o merytoryke to (wedlug mojego B) studia na sgh sa b praktyczne niz na niem
    uczelni i latwiej jest po nich odnalezc sie w pracy,natomiast sgh jako takiej
    nikt nie zna (gen niemcy nie maja pojecia o naszym sys edukacji i uczelniach,
    nie wiedza ktora jest dobra a ktora nie, sprawdzaja za to praktycznie to co
    mowi o swoim wykszt kandydat!!!!)

    dodam jeszcze ze monachium to fantastyczne miasto,

    a co do jezyka to zdales juz dsh albo inny egz???? czy nie musisz jako
    obywatel?? na jakim jestes poziomie???
    pozdrawiam i powodzenia
  • ggigus 29.08.06, 23:11
    hehe dobrze wiedziec
    a co do DSH - nie chodzi o obywatelstwo, ale o miejsce uzyskania swiadectwa
    maturalnego, ze sie wtrace
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • alesko 29.08.06, 23:14
    no slowo szaleje nie zostalo uzyte przypadkowo hehe wszyscy chyba tylko oprocz
    muttersprachlerow trzesa sie na egzaminach
    inna sprawa ze ponoc (zaznaczam ze mam info z "drugiej reki")uczy "niemieckiego
    bezowego" czyli swoistej odmiany tego jezyka:)))))))))) przejawia sie min
    zdaniami na pol strony:))))))
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:17
    odnośnie egzaminów językowych to nie muszę na szczęscie:) a poziom mam "lekko poniżej" dsh.czyli mówisz że sgh lepiej wybrać i potem do roboty do niemiec?? a poza tym czy byłaś w monachium??i jak z cenami??
  • alesko 29.08.06, 23:23
    oj ja bym wybrala jednak münchen
    choc jak skonczysz sgh i bedziesz znac dobrze jezyk to prace w De dostaniesz,
    nic straconego tyle ze bedzie cie to kosztowac wiecej zachodu
    (aaa dodam ze sgh ma najwieksza w Pl wymiane sokrates-erasmus, ponoc na te
    najlepsze uczelnie ciezko sie dostac-np mannheim, ale zawsze mozna tarfic do
    mainz-50 osob co roku tam jezdzi!!!!)
    ceny w münchen sa....obledne, szczegolnie mieszkan,ale w wawie tez zrobilo sie
    strasznie drogo
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:29
    dzięki za informacje, moge Cię tylko spytać czy nie będę w niemczech mimo wszystko traktowany jak Auslander który mniej zarabia i nie ma takich mozliwości awansu-a jak w tej sprawie u narzeczonego?poza tym mam problem bo na b. latwo sie dostac a na sgh trzeba bylo jednak troche sie przyłożyc.taka strata czasu...
  • alesko 29.08.06, 23:38
    jezeli chcesz troche lyknac klimatu sgh to moze zacznij tam studia (latwiej bo
    po polsku) a potem przenies sie do münchen, tak zebys ostatnie lata spedzil juz
    w De (wtedy kiedy robi sie praktyki) itd
    po drugie na ost latach studiow studnenci sgh maaasowo wyjezdzaja wiec twoje
    ewentualne grono znajomych i tak sie samoistnie skurczy (boze ile ja wiem o tej
    uczelni, raz w zyciu tam bylam!!!)
    po trzecie szanse na awans sa, mysle ze dodatkowo z twoim obywatelstwem nie
    bedziesz mial z tym problemu, akcent itp w tym zawodzie nie jest przeszkoda bo
    jak mowil moj B i tak wszyscy chca sie dowiedziec co masz im do powiedzenia
    wiec beda sie starac mowic zrozumiale i ciebie wysluchac, zarobki..hm widzisz
    tez twoim plusem jest obyw bo nie musisz obchodzic okresu przejsciowego, mojego
    B mieli w szachu przez rok, po roku dostal nieogr pozwolenie na prace wiec sam
    mowi ze w kazdej chwili moze zmienic firme itd
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 23:47
    to nie byłoby złe ale ja zamierzam studiowac w tum informatyke...a na sgh wiadomo.mozna jeszcze wiedziec gdzie studenci sgh wyjezdzaja??na stałe tak jak twój narzeczony (chyba)??a poza tym ten wybór to chyba poważna decyzja bo raczej wykluczam przeniesienia i inne "takie zabiegi".jak pójde na sgh to zostaje w polsce jak pojde na tum to zostaje w niemczech.wiec moge jeszcze raz spytac co proponujesz??
  • alesko 30.08.06, 20:41
    hej
    hmm po pierwsze musisz sam zastanowic sie co ci bardziej odpowiada czy studia
    max scisle czy bardziej "biznesowe", na sgh jest cos a la informa gosp.
    (wirtschaftsinformatik), ale wg mojego chlopaka lepiej wybrac finanse bo sa po
    prostu lepsze,
    po drugie czy naprawde chcesz wyjechac z PL, cos nie widac u ciebie entuzjazmu
    wiesz my tez nie planujemy tu zostac na stale, a jestesmy glownie dlatego ze
    oboje jakos sie tutaj odnajdujemy, lubimy tez pracowac z niemcami itd
    generalnie nie jest nam zle:)jak ty nie czujesz tego klimatu to daj sobie
    spokoj,
    wyjazdy zagr na sgh trwaja pol roku lub rok, mozna sobie tez przedluzyc studia
    zagranica i w miare mozliwosci (czyt znajomosci) studiowac tu i tu:)a jaka jest
    aktualna oferta to juz dowiesz sie na uczelni, na pewno sie sporo wymian do
    niemiec
    pozdr
  • alesko 30.08.06, 20:47
    jest tez forum dla polskich informatykow w niemczech, dosc konkretne, nie
    pamietam niestety adresu
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:50
    witam ponownie i dzięki za odpowiedź. Można wiedzieć czy Twój chłopak jest zadowolony z sgh?? i czy chcielibyście zostać w niemczech na stałe??poza tym jeśli ja bym skonczyl sgh to troche szkoda by mi bylo wyjezdzac do niemiec gdzie tej uczelni zupelnie nie znaja, nie wiem jak sie twoj chlopak na to zapatruje.a może znacie kogos kto studiuje (cale studia)w niemczech -bo wg mnie oznacza to raczej pozostanie w niemczech na stałe- czy sa tam takie osoby??
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:56
    tak www.polonia-it.org ale to jak sama nazwa wskazuje polacy(raczej bez obywatelstwo) i z polskim wykształceniem ale i tak wartościowe informcje-np. gdzie mozna pifko wypic itp.
  • Gość: bartek IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.06, 21:11
    no wiec sgh moze byc dla ciebie strzalem w 10 albo czasem straconym,zalezy co
    planujesz w tym czasie robic i na co postawisz.jest troche ludzi ktorzy
    wyjezdzaja po sgh albo jeszcze w trakcie studiow do niemiec lub austrii,ale
    wiekszosc liczy na stanowiska menadzerskie (a po 2-3 lata dyrektorskie) w
    polsce:)))na 3 roku mozna spotkac wiec juz "specjalistow" w zarzadzaniu
    funduszami venture capital, ryzykiem stopy procentowej i zasobami ludzkimi.w
    tym czasie na praktykach kseruja papierki w e&y albo pwc.potem jest
    rozczarowanie ze nie menadzerowanie tylko zwykla harowa za 2 tys.Zanim
    skonczysz studia bedzie prawdopodobnie jeszcze trudniej,ale nie chce
    zniechecac.Generalnie sukces ludzi po sgh to jest zasluga tych ludzi a nie
    uczelni bo sa to po prostu ludzie tak zdeterminowani ze bardziej sie nie
    da.sadze ze jesli ci sie to podoba to lepszej uczelni nie znajdziesz,pzdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:17
    dzieki bartek troche mnie do sgh przekonałes, to jednak ludzie chca zostawac w Polsce i tu pracować...z drufiej strony to mimo ze to jest sgh to jednak po studiach bez frykasów tzn. 2 tys. to moze jednak lepiej 2 tys. euro??
  • alesko 30.08.06, 21:51
    jezeli chesz zarabiac normalne pieniadze, a nie masz super plecow w PL, to jesz
    do niemiec
    po informie 2 tys na reke dostaniesz z zamknietymi oczami
    pozdr
  • alesko 30.08.06, 21:52
    jedz oczywiscie:)
  • alesko 30.08.06, 21:54
    2 tys euro:) oj juz ledwo widze na oczy
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 22:13
    musze sie przyznac ze 1. raz w zyciu mam taka powazna decyzje do podjecia ktora moze w calosci zmienic moje zycie i caly czas sie wacham. Alesko pewnie masz racje ale musze przyznac(nie wiem jak u Twojego narzeczonego to wygładało) że w niemczech bede mial gorsza pozycje niz rodowici niemcy a to moze mnie sprowadzic do tego co mialbym w polsce.i dalej nie wiem...
  • alesko 31.08.06, 00:15
    moj narzeczony o ironio mial gorsza pozycje w polsce, do tej pory zle
    wspomina "polskie warunki pracy" i oslawiona "warszawke",nie mowiac juz o
    zarobkach ktore mu proponowano, no ale kazdy jest inny, moze ty sie lepiej
    wtopisz w ten klimat
    pozdr
    ps w zawodzie informatyka naprawde nie czuje sie bycia "ausländerem" itp, to
    jest jedna z bardziej zinternacjonalizowanych branz w De
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:10
    akurat dzisiaj dostałem maila do jednego niemca który chciał wynając mieszkanie(z organizacji katolickiej!).oczywiście już nic nie ma dla ślązaka...poza tym chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestie a mianowice mam dalekiego znajomego, który kilka lat temu był zaczynał studia informatyki w dreźnie.po roku zrezygnował. narzekał na niemców:mówił że się trochę od polaków różnią- każdy dba tylko o siebie, o pieniądze; nikt ci nie pomoże i nikt razem nigdzie nie wychodzi.alesko mogłabyś w tej kwestii na pewno coś powiedzieć.z góry dzięki
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 22:58
    dzięki za link, a ten artykuł co dziwne skłania mnie do wyboru tum bo dyplom niemieckiego informatyka jest doceniany na świecie:)a poza tym to emigracja z niemiec ma znikome rozmiary wobec tej z polski(no chyba ze wszyscy wrócą) a co ty byś mi polecał??
  • garfield35 29.08.06, 23:14
    trudno być prorokiem
    --
    fressen, ficken, faulenzen, fernsehen....
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 17:50
    ponawiam pytanie i z góry dzięki za odpowiedź
  • Gość: ndw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 19:48
    To co wybierzesz powinno zalezec zdecydowanie od tego, czy ciagnie Cie bardziej
    do informatyki czy ekonomii i jej pochodnych. Jesli mialbys rozwazac, ekonomie
    na SGH czy w Niemczech na dobrym uniwersytecie, wybor bylby oczywsity. Jesli
    chcesz studiowac informatyke, to idz najlepiej na PW albo na UW. Informatyka
    jest uniwersalna i na tych dwoch uczelniach masz szanse zdobyc taka sama wiedze,
    jak ludzie na zachodzie. Z ekonomia, sytuacja wyglada juz troche inaczej. Sa
    rozne standardy i sposoby jej nauczania. SGH w stosunku do najlepszych
    niemieckich uniwersytetow ekonomicznych(Monachium, Mannheim, Koeln)jest daleko w
    tyle- i to nie tylko ze wzgledu na zarobki po takich studiach. Zastanow sie
    wiec, czy nie warto np. wziac ekonomii w Niemczech. A jesli juz masz tylko taki
    wybor: Informatyka na TUM, czy sgh, to mimo wszytsko ja wybralbym Informatyke w
    Monachium. Ekonomistow jest teraz bardzo duzo na polskim rynku i nawet tym po
    sgh ciezko jest sie wybic, chyba ze komus bardzo na czyms zalezy, to i bez
    studiow zajdzie daleko.
    PZDR
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 20:18
    ndw, dzięki za sugestię. O tej "emigracji naukowej" tak samo myślałem jeszcze niedawno ale jak się zbliża czas wyjazdu nachodzą wątpliwości...A odnośnie tego, że jest za duzo ekonomistów to niestety racja i to się szybko nie zmieni bo naprawdę masa osób idzie na ekonomię.

    Jesli
    > chcesz studiowac informatyke, to idz najlepiej na PW albo na UW. Informatyka
    > jest uniwersalna i na tych dwoch uczelniach masz szanse zdobyc taka sama wiedze

    to chyba w takim razie robię z siebie głupka kilkakrotnie przepłacając za tą samą wiedzę(tylko że po niemiecku)??
  • Gość: ndw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:41
    Czy ja wiem czy tak znowu przeplacasz, taka inwestycja moze Ci sie bardzo szybko
    zwrocic, poniewaz jest to zainwestowanie w bardzo dobra edukacje. Nie zapominaj
    takze, ze nie tylko nauka zyje czlowiek, a Warszawa to nie Monachium. Te miasta
    dzieli krotko mowiac przepasc. Mi np. Warszawa kompletnie sie nie podoba w
    przeciwienstwie do Monachium, najbogatszego i najszybciej rozwijajcego sie
    miasta w Niemczech. Po studiach nie musisz sie nigdzie przeprowadzac, bo tutaj
    znajduja sie najwieksi potentaci na niemieckim rynku ubezpieczeniowym,
    nowoczesnych technologgi,bankowym itd. Warszawa tez sie rozwija ale uplynie
    wiele lat zanim dogoni Monachium(jesli w ogole to nastapi). TUM to zdecydowanie
    najlepsza techniczna uczelnia niemiecka, wielu sadzi takze, ze najlepsza w
    ogole. Na niektorych kierunkach tj. Mechanika, Budowa maszyn jest tam najwyzszy
    poziom swiatowy, nieodbiegajacy wiele od amerykanskich uczelni. Nie wiem jak
    jest z informatyka, ale tez na pewno prezentuje rzetelny poziom. Tak wiec
    jeszcze raz zachecam do TUM.
    PZDR
  • ggigus 31.08.06, 22:44
    Warszawy nie znam, Monachium tak i mam powody, by w ten najszybszy rozwoj miasta
    watpic
    co nie oznacza, ze M. nie jest ciekawym miastem
    no i znam pare bezrobotnych monachijskich informatykow:)))
    ale decyzje trzeba podjac samemu
    --
    gipsyradio.com/portal.htm
    www.prince-online.com/
  • alesko 31.08.06, 23:26
    w De tez nie oplaca sie studiowac BWL jak mozna studiowac informe,
    Monachium jest super miastem i rzeczywiscie do Wawy nie ma co porownywac, ale
    raczej mowi sie o tym ze Bawaria powoli "siada" na rzecz sasiedniego landu,
    niemniej dobry (wyspecjalizowany w tym co sie dobrze sprzedaje) informatyk na
    pewno znajdzie prace:)
    co do Niemcow na uczelni, nie wiem o czym mowi ten twoj kolega, wiadomo ze
    mentalnosc jest troche inna, ja nie mialam nigdy problemow, najwieksza "swinie"
    podlozyl mi za to "kolega polak" co zapamietam do konca zycia, niemcy nie dadza
    ci wszystkiego na tacy, ale chetnie udziela info gdzie co mozesz dostac i do
    kogo pojsc zeby sie dowiedziec, trudniej sie z nimi zaprzyjaznic, ale polubic
    to zaden problem,
    dodam ze na sgh nie licz na przyjaznie, tam to dopiero liczy sie kasa, srednia,
    zaliczone praktyki i zdane certyfikaty:))))
    pozdr
  • alesko 01.09.06, 08:45
    focus.msn.de/F/FM/FMB/FMBA/fmba.htm?snr=4035
    pamietaj ze na informie jest duuuuzo matmy, na sgh jest jej mniej niz na niem
    BWLach,
    jak matma nie jest dla ciebie problemem to wybierz informe na TU,
    pozdr
  • alesko 01.09.06, 12:39
    przypomnialo mi sie cos co pewnie dla ciebie nie jest takie oczywiste
    w Monachium jest mnostwo Polakow i polskich studentow, a w wakacje miasto jest
    przez nich niemal oblezone, tzn tak bylo pare lat temu
    ggigus mam racje?
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:07
    odnośnie tego "kolegi Polaka" to zgadzam się najzupełniej. Sam pracowałem w Holandii i wszyscy byli naprawdę bardzo mili(holendrzy to wyjątkowo przyjazny naród) oprócz Polaków którzy są wobec siebie naprawde hamscy i się cały czas kłóca, aż czasem wstyd. W sumie najgorsze byłoby jak ggigus mówi hdybym został bezrobotnym informaykiem na obczyźnie, już w Polsce bym to strawił...poza tym matma to dla mnie nie problem, problemem jest "Einführung in die Technische Informatik" bo z fizyką zatrzymałem się dosłownie na poziomie 1 klasy gimnazjum. Odnośnie tych studentów polaków to mogę wiedzieć czy ludzie jadą do niemiec na całe studia czy tylko na stypendia?? i jeszcze jedno bo widze ze oboje byliście w monachium. mam pytanie: czy osobiście chcielibyście mieszkać w monachium na długo??

  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:16
    do ndw:co do poziomu tum to się zgadza ale muszę jeszcze jedno powiedziec: do sgh się dostałem z dość dużym zapasem punktowym bo naprawde cięzko się uczułem przed maturą.A nie dostało sie naprawde dużo osób( było 4,5-5 osób na miejsce) natomiast jeśli chodzi o tum, w sumie najlepsza(chyba ze jeszcze karlsruhe) uczelnie jesli chodzi o informatykę to jest tam specjalna procedura kwalifikacyjna tzw. eignungstellungsverfahren: pisze sie list motywacyjny i daje sie oceny z matury które w wiekszości powinny decydowac o przyjęciu lub nie. U mni sie złożylo ze nie udało się im dostarczyć matury i przyjęli mnie tylko na odstawie listu motywacyjnego.czyli oceny(procenty) mogłem miec obojetnie jakie. troche szkoda tej nauki, a do uczelni niemieckich naprawde latwo sie dostać...
  • alesko 01.09.06, 23:15
    ale nie tak latwo je skonczyc:)niektorym zajmuje to 10 lat:)

    monachium moge polecic jako swietne miasto do zycia, na tyle spore ze duzo sie
    dzieje a nie na tyle duze ze czlowiek bez mapy czuje sie jak bez reki, no i ma
    w sobie cos przytulnego
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 20:25
    to chyba spróbuje te Monachium. Na początku mieszkanie, potem stypendium
    socjalne, potem uczlnia i jakieś papierki. Jak cos nie uda się załatwić to
    pójdę na sgh bo to pewne. Ale najgorsze jest to że mimo Waszej i Twojej Alesko
    pomocy dalej nie do końca jestem pewien mojej "dalszej drogi życiowej". Jak tak
    ma wygladać całe moje dorosłe życie to już mi sie nie chce...
  • Gość: ndw IP: 193.59.36.* 02.09.06, 20:32
    z tym dostaniem sie to jest naprawde bardzo roznie. To ze przyjeli Cie na
    podstawie listu motywacyjnego, to jest to mozliwe, tylko dlatego ze jest to
    informatyka, czyli kierunek techniczny. Na TUM gdzies na polowe kierunkow, mozna
    sie dostac z sama matura, przychodzisz i sie zapisujesz. Jest to spowodowane
    przede wszytskim tym ze te kierunki najczesciej sa bardzo ciezkie/lub jest malo
    chetnych. sytuacja wyglada diametrialnie inaczej z kierunkami takimi jak np.
    Komunikationswissenschaft, BWL- szczegolnie na tych dobrych, wszystkich
    medycynach i jej pochodnych, psychologii, ogolnie WiWi. wszytsko zalezy tez
    oczywiscie od uczelni, ale do Mannheim na BWL, albo na LMU na KW jest naprawde
    trudno sie dostac, o wiele trudniej niz na polskie sgh, wiec nie
    generalizowalbym. SGH wez wtedy jesli chcesz miec 5 lat wakacji, a pozniej jako
    taka renome(ale uwaga tylko w Pl). Jak jestes ambitny to tez znajdziesz tam cos
    dla siebie i dasz se rade. W kazdym badz razie, sgh na tle dobrych europejskich
    uczelni wypada bardzo blado. Informatyka na TUM to tez nie jest jakis
    superkierunek, ale zawsze mozesz sprobowac przeniesc sie na cos z ekonomia.
    PZDR
  • alesko 03.09.06, 11:14
    a ekonomia to jest super kierunek
    przeciez to moze studiowac praktycznie kazdy?
    pozdr
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 20:37
    dzięki za odpowiedzi.pytanie: czemu sgh oznacza 5 lat wakacji??poza tym niestety sgh z pewnościa wypada słabo na tle europejskich uczelni ale jeślibym studiował w sgh to zostanę w Polsce więc to nie ma znaczenia.Chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestie:może wiecie czy dużo Polaków jedzie na pełne 5-letnie studia do Niemiec, może znacie jakieś osoby i jakie mają wrażenia??i czy znacie osoby które nie są robolami i chcą zostać w niemczech do końca zycia, bo Alesko Ty chcesz jednak wracać.Odnośnie żałowania decyzji po latach... to może zabić. Już sobie wyobrażam co będę myślał za 5 lat...obojętnie co wybiorę.i ekonomia bywa jak zauważyłem bardzo często wybierana przez ludzi którzy zupełnie nie wiedzą co chcą robić...w sumie zupełnie jak ja i chyba naprawdę nie jest to najlepszy kierunek-co nie znaczy że jest zły ale informatyka (tylko- bo dużo ludzi studiuje)nieco lepsza
  • alesko 03.09.06, 21:32
    hej
    lepiej wybrac to co trudniejsze i co teoretycznie moze robic mniej osob niz to
    co jest powszechne, i to jest wielka przewaga min wszystkich kierunkow
    technicznych,
    tak a propos studiow inf. wazne jest tez cos tak banalnego jak "wlaciwi
    znajomi", ktorzy sa na biezaco z rynkiem i wiedza czego trzeba sie uczyc, co
    umiec, co ma przyszlosc, bo same studia tej wiedzy nie gwarantuja (np na
    polibudzie wawskiej legendarny jest akademik w ktorym "m.in." trwa ciagly
    transfer wiedzy, inaczej wiele osob nie bylaby w stanie w ogole skonczyc
    informy), warto dowiedziec sie czy tak samo jest na TU
    ja tego niestety nie wiem
    co do planow na zycie, to wiesz ciezko jest tak decydowac, jak studia w De to
    praca tylko w De, my aktualnie jestesmy na etapie rozwazania wyjazdu do..anglii!
    zaliczylam juz 3 miasta w niemczech, w dwoch studiowalam, wiec mam swoista
    elastycznosc i chce pracowac tam gdzie jest po prostu wiecej pracy, a moj B nie
    znosi tutejszych...podatkow
    z tego co zauwazylam ci ktorzy koncza tutaj studia na ogol tutaj zostaja,
    czesto mowia o powrocie do polski, ale jak juz dostana piewsza normalna prace
    za 1,5-2 tys euro na reke to przechodzi im ochota na 2 tys zlotych! no
    i "polskie standardy" tez zaczynaja denerwowac (mam kolege ktory na rozmowie o
    prace w PL zadal jakies pytanie prowadzacym, studiowal BWl w Münster, i
    potraktowano go jako zarozumialca! to nie on byl tutaj od zadawania pytan!
    chlopak zapomnial gdzie jego miejsce, przezyl niemal szok kutlurowy a od
    wyjazdu minelo zaledwie 5 lat)
    pozdr

  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 16:59
    dzięki za odpowiedź, niestety informatyka jest najbardziej popularnym kierunkiem technicznym wszędzie(niemcy, polska...) chociaż to i tak lepiej niż ekonomia czy biznes. Mam pytanie do Ciebie; czy Twój narzeczony jak się przekwalifikował po sgh to ma teraz wiedze na tyle "internacjonalną" aby szukać wszędzie pracy??i czy była mu potrzebna w tym wiedza zdobyta na sgh??może mogłabyś też zapytać u źródła:) tzn. Twojego narzeczonego co by wybrał na moim miejscu?poza tym po studiach w danym kraju na pewno łatwiej znaleźć prace na miejscu zresztą znasz jezyk. nawiasem mówiąc sam liczę że dyplom TUM jest internacjonalny tzn. tolerowany wszędzie...
  • alesko 04.09.06, 21:56
    hmm raczej ma specjalizacje w danej dziedzinie i moze szukac pracy oczywiscie w
    niemczech ale tez i w anglii,czy np kanadzie (szczerze mowiac nie sprawdzalismy
    innych panstw), w przypadku powrotu do polski musialby sie przerzucic na to co
    sie w Pl dobrze sprzedaje czyli np SAP itp. co tak naprawde mu sie nie oplaca,

    fakt po studiach w danym kraju nie tyle latwiej dostac prace, co latwiej dostac
    za nia lepsze pieniadze, kazdy szef czy spec od HR sprawdzi jakie sa zarobki na
    danym stanowisku w PL a potem doda ci tyle zebys byl "niby" zadowolony, placisz
    w ten sposb swoiste "wpisowe",to troche tak jakby pracodawca po pierwsze
    wiedzial ze bierze tanszego pracownika po drugie obcokrajowca wiec... "kota w
    worku", musi cie sprawdzic
    a niem studenta (oczywiscie mowie o informie) juz nie jest tak
    latwo "zbajerowac" bo taki jest przyzwyczajony do innych stawek i jezeli udalo
    mu sie zdobyc dosw na studiach to moze "zaspiewac" odpowiednio wiecej, inaczej
    tez bedzie siebie "cenil" ktos z bylego DDR a inaczej Bawarczyk, brutalne
    realia polityki personalnej
    jezyk po 5 latach studiow w De na pewno dobrze opanujesz:)i to tez jest wazne!
    wiedza zdobyta na sgh???no jezyki sie bardzo przydaja a reszta.... wiesz co z
    tego co wiem to tylko podstaw sie tam nauczyl, z reszta jak juz pisalam nie
    konczyl misi tylko fibe, zaczal od programowania w accessie(obawiam sie ze tego
    sam sie nauczyl a nie na uczelni), podszkolil to na praktyce w PL a w
    De...uczyl sie wszystkiego na kolejnej praktyce, czesto narzeka ze nie robi
    tego co studiowal, bo jednak tamto ponoc bylo ciekawsze, czlowiek musi byc
    elastyczny jakkolwiek nie zawsze mu to lezy:((((
    no generalnie ma papier ze jest po sgh a robi cos zupelnie innego....ale tak
    teraz wiele osob konczy...

    pozdr
  • alesko 05.09.06, 10:10
    tak aby uscislic
    tym czego mozna sie nauczyc na sgh jest przede wszystkim...kierowanie wlasna
    kariera, glownie dzieki obserwacji innych osob, tam tylko mocno "splecowani"
    sie obijaja, reszta zasuwa na 4 fronty, tego nie ma na zadnej innej uczelni w PL
    w De na uczelniach tez panuje klimat mocno wyluzowany,nawet bardziej wyluzowany!
    mozna zapomniec o tym ze istnieje cos takiego jak rynek pracy i nie robic przez
    cale studia nic sensownego tylko chodzic na wykladziki i ewentualnie "zasuwac w
    warzyniaku" na nebenjob
    nie daj zwiesc temu lajfstajlowi, polak musi jednak troche wiecej miec w cv niz
    zwykla nebenjob i studia
    pozdr
  • Gość: Asiek IP: *.n.pppool.de 05.09.06, 11:23


    Interessant zu lesen, was die jungen Leuten von heute für Probleme haben. Aber wenn bohemud mal den obersten Posten bei der Deutschen Bank besetzt und so lange überlegen wird, bis er eine Entscheidung trifft, da sehe ich schwarz. In der freien Wirtschaft muss man Entscheidungen rucki- zucki treffen!

    Asiek
  • alesko 05.09.06, 12:54
    polak w deutsche banku???tylko do "parzenia herbaty" albo obslugi klientow
    hehehe
    pozdr
  • Gość: Asiek IP: *.n.pppool.de 05.09.06, 18:35

    A teraz naczelnikem jest Geistarbeiter z Szwajcarii. Niejaki Herr Ackermann Josef, zdaje sie nazywa.

    To lepiej zaraz polskiego/niemieckiego Ślunzaka na tę posadę mianować.

    A i płaca na tym stanowisku jest odpowiednia. Zaczyna się od ilu Mill./rochnie ?
  • Gość: bohemud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 21:14
    odnośnie unsprawiedliwienia się powiem że jeszcze mam trochę czasu a jak powszechnie wiadomo nad decyzjami które nie wymagają natychmiastowego działania lepiej się dłużej zastanowić by nie popełnić błędu. czyli jak dobrze zrozumiałem sgh to nic specjalnego, tylko jak zauważyłem ma renome może na wyrost??ale jednego nie rozumiem: chcecie jednak wrócić do "szybko rozwijającej się Polski z coraz lepszymi perspektywami" czy chcielibyście zostać już w DE??ja niestety nie mam znajomych w niemczech którzy wykonuja prace umysłową- znam tylko roboli i oni chcą wrócić jak się dorobią.a to jest ważne:skoro większośc polaków chce wrócić to czasem mądrze jest postąpić za tłumem(bo mają powody by zostać) i zostać w Pl?
  • alesko 05.09.06, 22:28
    no wlasnie my nie wiemy co bedzie dalej:)w tym problem, na razie nam sie nie
    spieszy, ale kto wie,
    ogolnie chcielibysmy wrocic, ale nie ze wzgledu na duze mozliwosci czy na rozwoj
    (jakos powoli widzimy ich coraz mniej- szczegolnie moj B), a raczej na rodzine,
    przyjaciol itp
    z drugiej strony juz sie przyzwyczailismy do zycia tutaj,
    no i tak jak mowilam, oboje jestesmy mlodzi i mozemy "zaszalec" i pojechac
    jeszcze dalej,
    wlasnie....odrobina (oj w moim przypadku chyba bylo jej wiecej, bo na poczatku
    bardzo slabo znalam jezyk) "szalenstwa" jest wskazana, dodaje odwagi:)a bez
    odwagi zagranica...hmm mogila po prostu!
    wtedy juz nie ma czasu na ogladanie sie na innych, sluchanie zlosliwych
    komentarzy, trzeba sie max nabuzowac wiara w siebie, cwiczyc optymizm i
    cierpliwosc, "problem" nazwac "wyzwaniem" i do przodu.....niezla jazda (tak tak
    zagranica tez jest ciezko, szczegolnie na poczatku), ale powoli wszystko sie
    uda:)
    pozdr
  • Gość: Asiek IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 09:41
    Gość portalu: bohemud napisał:

    > odnośnie unsprawiedliwienia się powiem że jeszcze mam trochę czasu a jak powsze
    > chnie wiadomo nad decyzjami które nie wymagają natychmiastowego działania lepie
    > j się dłużej zastanowić by nie popełnić błędu.
    ~~~~

    Mann da irrst du gewaltig. Als ich so jung war, wie du, hatte ich genau so
    gedacht. Ich habe noch Zeit, ich habe noch Zeit. Und heute bin ich ein greiser
    Mann und stehe vor meinem Grab. Nix im leben erreicht.

    Als ich jung war, sagten mir die Leute, du bist noch zu jung, du kannst das
    nicht machen. Warte noch bis du erwachsen bist.

    Und ich habe gewartet.

    Jetzt sagen mir die Leute, lass das, das kannst du nicht machen, du bist zu alt!
    Spieprzaj dziadu!

    Mein lieber Kolaschynsky, die Zeit läuft schneller, als du denkst! Amen.

    Ein gewisser Bonaparte Napoleon war Anfang 20, als er seine erste Armee befehligte.

    An großen Männern der Geschichte sollen wir uns messen.

    Die Uni München kenne ich auch. Allerdings nur von außen. Bin da Anfang der
    70ger Jahre mit einer Gruppe Freunde vorbeigeschlendert, vor einem Tisch einer
    Maoistischen Studentengruppe. Wir haben uns alle eine

    MAO BIBEL gekauft und andere Schriften des großen Vorsitzenden.

    Und was sagst du nun? Der Große Vorsitzende hatte Recht. Der chinesische
    Kapitalismus unter der Führung der Kommunistischen Partei Chinas lehrt dem
    westlichen Turbokapitalismus das Fürchten!

    Ich bin glücklich, dass ich das noch erleben durfte. Aus Dankbarkeit werde ich
    demnächst eine “Pielgrzymka“ zur Radio Maria nach Thorn an der Weichsel machen.

    Es lebe der Große Vorsitzende!

    Als ich noch jung war, da hatte die Jugend noch einen revolutionären Geist,
    nicht so wie heutzutage; lauter politische Kastraten mit piepsender Stimme, die
    nur bedacht sind so schnell wie möglich einen gut bezahlten Job zu ergattern,
    und abends mit warmen Filzlatschen vor der Glotze zu sitzen und nächsten Morgen
    wieder zur Deutschen Bank zur Sitzung des Aufsichtsrates marschieren. Mann! Was
    ist das für ein Leben!

    Nudne, jak kluski w oleju!


  • alesko 06.09.06, 10:03
    hmm bohemud proponuje zaloz sobie konto na GW jak masz jeszcze jakies pyt,
    chetnie odpowiem, nie chce wdawac sie w spory natury poliycznej tym bardziej ze
    to moj fach w ktorym absolutnie nie pracuje, ciekawe dlaczego????:)
    pozdr
  • Gość: Dr. Dr. Asiek IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:12


    Alesko! uprzejmie dziękuję za potwierdzenie mojej tezy.

    Mam zamiar nat ten teman habilitować.

    W przyszłości: Dr. Dr. Asiek


  • Gość: Asiek IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 14:29
    alesko napisała:

    > hmm bohemud proponuje zaloz sobie konto na GW jak masz jeszcze jakies pyt,
    > chetnie odpowiem, nie chce wdawac sie w spory natury poliycznej...

    ~~~
    Und was sagt der Verlobte dazu? Kriselt es in der Beziehung?
  • Gość: x IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.09.06, 10:17
  • Gość: Dr. Dr. Asiek IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:21
    Danke ! Danke! Endlich mal eine wohltuende Zustimmung.

    Dr. Dr. Asiek

  • Gość: x IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.09.06, 10:37
    wir wissen genau, worum es geht!
  • Gość: x IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 06.09.06, 10:37
  • Gość: Dr. Dr. Asiek IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:49
    Gość portalu: x napisał(a):

    damals war alles anders :-)))

    Ja! Viel Besser! Ich war jung und die Welt stand offen vor mir.

    Mit dem Winde verweht...
  • Gość: Dr. Dr. Asiek IP: *.n.pppool.de 06.09.06, 10:46

    Genau so ist es. An der Nr. deines Servers habe ich erkannt, dass du hier mit
    verschiedenen Nicks auftauchst. Im Internet kann man nix verheimlichen. Manche
    wechselt jede paar Minuten den Server. Einer hat hier sogar einen Server in
    Kanada. Dein aktueller Server hat die Nr. IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de .

    Ich suche mir jetzt alle Tage auch den günstigsten Annbieter im Netz. Im Moment
    surve ich für 3.99 Cent/Stunde. Aber das endert sich von Tag zu Tag. Das Angebot
    für 3,99 Cent soll heute auslaufen.(06.09.06)

    Grüße

    Dr. Dr. Asiek
  • bohemud 06.09.06, 20:30
    a można wiedzieć co byscie wybrali?? dzięki za odpowiedź
  • Gość: Asiek IP: 87.193.53.* 07.09.06, 09:00
    bohemud napisał:

    > a można wiedzieć co byscie wybrali?? dzięki za odpowiedź

    Asiek odpowiada:

    In anbetracht meiner sorgfältigen Analyse, siehe:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=516&w=47704446&a=48127916

    kann ich nur raten Sinologie in Peking zu studieren.

    Nach 10, 20 Jahren werden alle Firmen in Europa, Deutschland, Polen, EU im
    chinesischen Besitz sein. Die Chinesen werden einheimische Kräfte brauchen um
    Siemens, Deutsche Bank, Bertelsmann usw. zu verwalten.

    Nach 10, 20 Jahren könnt ihr mit Informatik und BWL und solchen Firlefanz nix
    mehr anfangen.

    Perspektivisch denken!


  • bohemud 07.09.06, 22:09
    odnośnie tego, to z tego wiem paredziesiąt lat temu tak samo mówiono o Arabach, a jeszcze niedawno o Japończykach. Wiec może lepiej skoncentrujmy się na temacie?? Ktos może ma jeszcze jakieś sugestie. z góry dzięki za odpowiedź.
  • Gość: Asiek IP: 87.193.57.* 12.09.06, 19:38


    Asiek hat geschrieben:

    ....kann ich nur raten Sinologie in Peking zu studieren.

    Nach 10, 20 Jahren werden alle Firmen in Europa, Deutschland, Polen, EU im
    chinesischen Besitz sein. Die Chinesen werden einheimische Kräfte brauchen um
    Siemens, Deutsche Bank, Bertelsmann usw. zu verwalten.

    Nach 10, 20 Jahren könnt ihr mit Informatik und BWL und solchen Firlefanz nix
    mehr anfangen.

    Perspektivisch denken!

    bohemud hat geantwortet:

    odnośnie tego, to z tego wiem paredziesiąt lat temu tak samo mówiono o Arabach,
    a jeszcze niedawno o Japończykach..

    ~~~
    Asiek Antwortet:

    Allen, die an schwerer, hoffnungsloser politischer Blindheit leiden, empfehle
    ich den Artikel im „Papier“ Spiegel 36/2006; Seite 124:

    „Die gelben Italiener“

    Grüße,

    Achilein


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka