Dodaj do ulubionych

Potrzebuje jeszcze do przetlumaczenia - pilnie!

IP: *.chello.pl 04.11.04, 17:10
undisputed/disputed
receivables
credit cash management
business intelligence services
subsidiaries
"case by case"
"Collection Terms & Conditions"
wprawdzie niektore znalazlam w slowniku, ale mam problemy z ich
wykorzystaniem w kontekscie zdania. Frazy pochodza z artykulu dotyczacego
ekonomii. pomozcie!
Edytor zaawansowany
  • dfw 04.11.04, 23:51
    Anka,

    Podalas tu wyrazenia wyjete z kontekstu, dlatego podaje tlumaczenie na
    przykladach:

    > undisputed/disputed
    niekwestionowane / kwestionowane, sporne
    na przyklad posting (albo handling) of disputed/undisputed charges

    > receivables
    rachunkowosc przychodow (czyli nie tylko dochodu, ale i wszystkich naleznosci
    od dluznikow)

    > credit cash management
    zarzadzanie kredytami, obrotami gotowkowymi

    > business intelligence services
    obsluga klientow w zakresie uzyskiwania informacji wspomagajacych
    podejmowanie decyzji biznesowych

    > subsidiaries
    sa to firmy posilkowe, wspomagajace (nalezace lub nie) do glownej firmy,
    wspolpracujace w glowna firma, ktorych zadaniem jest obsluga poszczegolnych
    aspektow biznesu

    > "case by case"
    rozpatrywanie spraw indywidualnych, to znaczy, ze nie zalatwiasz wszystkiego
    hurtowo, tylko zajmujesz sie obsluga poszczegolnych problemow kazdego klienta


    > "Collection Terms & Conditions"
    Warunki pobierania naleznosci (poboru, inkasowania, zbierania - w zaleznosci
    od kontekstu)

    Mam nadzieje, ze sie przyda...
    Trzymaj sie
    DFW
  • Gość: anka IP: *.chello.pl 05.11.04, 00:16
    zyczysz sobie jakas nagrode? mowie serio, bo barodzo mi pomogles. dzieki
    wielkie.
  • dfw 05.11.04, 00:23
    Nie trzeba, bardzo dziekuje. :-)
    Za daleko by bylo. Gdybys jeszcze czegos potrzebowala, to w miare mozliwosci
    postaram sie pomoc. Sama kiedys przechodzilam przez agonie tlumaczen wiec wiem
    jak to jest :)

    Trzymaj sie,
    DFW
  • Gość: anka IP: *.chello.pl 05.11.04, 00:29
    Nie dosc, ze mi pomoglas to ja jeszcze plec pomylilam. Przepraszam zatem i
    jeszcze raz serdecznie dziekuje - nie wywala mnie chyba na razie z pracy :-)
  • dfw 05.11.04, 00:32
    Nie przejmuj sie, pewnie pisalam tak, ze nie mozna bylo zgadnac plci. Zebysmy
    tylko takie problemy mialy!!! hihihi

    :)
  • dfw 05.11.04, 00:31
    Wiesz, tak sobie jeszcze pomyslalam...

    te "receivables":
    Receivables = Accounts Receivable = w skrocie uzywane jako AR
    ale receivables to jest rowniez skrot od "wplywow" czyli srodkow pienieznych
    wplywajacych na konto, nie tylko jako nazwa komorki w przedsiebiorstwie
    zajmujacej sie ksiegowaniem tychze wplywow.

    Bedziesz tez pewnie czesto miala "payables"
    Payables = Accounts Payable = w skrocie uzywane jako AP
    Ksiegowosc zajmujaca sie splata naleznosci za rachunki, ktore przychodza do
    firmy, albo jako nazwa srodkow platniczych.

    Na przyklad:
    Let's welcome a new employee in AR (Accounts Receivable).
    Ale
    Our receivables this month were $5000.

    Accounts Payable need a new report reflecting the dates of invoices received
    and paid.
    Oraz
    Our payables this year exceeded our receivables which resulted in occasional
    problems with cash flow, but also lowering our total liability.

    To chyba tyle...
    Take care :)
    DFW
  • Gość: anka IP: *.chello.pl 05.11.04, 00:38
    Jestem pod wrazeniem. Moze na przyszlosc udzielisz mi informacji, gdzie moge
    odszukac takie terminy - jakis slownik, ksiazka?
  • dfw 05.11.04, 00:42
    Wiesz, prawde mowiac nie mam pojecia. Ja je znam z zycia (mieszkam w Stanach).
    Kladz sie spac :)
    A ja wracam do pracy...

    Trzymaj sie cieplo,
    DFW
  • Gość: Anka IP: *.chello.pl 05.11.04, 00:55
    W takim razie w razie czego bede do Ciebie uderzac :-))
    Milego dnia zatem zycze i jeszcze raz pozdrawiam
  • dfw 05.11.04, 01:04
    Dziekuje i wzajemnie - kolorowych snow

    :-)
  • vvaligora 05.11.04, 01:38
    dziwie sie ze dostalas pomoc po WYMAGANIU pomocy - nie bylo nawet jednego slowo
    z rodzaju "prosze"

    A tak poza tym jak dostalas prace, jezeli nie masz za grosz znajomosci jezyka
    angielskiego??? Zabralas ja komus kto byl by bardziej kompetentny?
    sfalszowalas jakis papierek??? to tylko chyba w Polsce takie "cuda" sie dzieja.
    gdzie indziej bys byla wywalona z pracy na zbity p..
  • dfw 05.11.04, 02:15
    Waligora,

    Dziwie sie Twoim slowom. Jej watek nie kojarzy mi sie z wymaganiem. Raczej z
    apelem o pomoc. I chyba okazala swoja wdziecznosc.

    Obojetnie chyba jak dostala te prace. NIKT, kto przychodzi do pracy nie zna
    sie od razu na WSZYSTKIM. Doswiadczenie w jakiejkolwiek dziedzinie nabywamy
    przez lata pracy.
    Wiesz jak sie dokonuje wyboru pracownikow? Nie zawsze ten, kto jest
    najbardziej kompetentny dostaje prace. Czasem firmy nie stac na "najbardziej
    kompetentnych". Czasem ci kompetentni maja takie mniemanie o sobie, ze szkoda
    slow. Nie zawsze tez nadaja sie do zespolu/grupy, w ktorym mieliby pracowac.
    Natomiast bardzo czesto ludzie z niewielkim doswiadczeniem dostaja prace, bo po
    pierwsze pracodawcy nie musza im tyle placic co tym doswiadczonym, a poza tym
    wiedza, ze tacy pracownicy beda robic wszystko, zeby udowodnic, ze zasluguja na
    te prace, ze beda sie starac. Tak jest nie tylko w Polsce. Tak jest na
    przyklad w USA.

    Wiec, prosze, nie krytykuj kogos, kto potrzebowal pomocy. Z odpowiedzi Anki
    wynika, ze chce sie uczyc - pytala nawet o ksiazki czy inne zrodla, gdzie
    moglaby takie tlumaczenia znalezc w przyszlosci.

    Nikt nie jest idealem, ale chyba mozemy sobie pomagac i byc nawzajem zyczliwi,
    prawda?

    Take care
    DFW
  • vvaligora 05.11.04, 04:31
    w POlsce jest ogromne bezrobocie - na jedno stanowisko mnostwo chetnych i
    naprawde wyksztalconych. Nie mow mi z tej Hameryki ze nie mogli znalezc nikogo
    kompetentnego! Polacy naprawde dobrze znaja jezyk angielski.
  • Gość: Anka IP: *.chello.pl 05.11.04, 23:57
    To przykre co o mnie piszesz. Ja o swojej pracy nie wspominalam, a Ty od razu
    mnie atakujesz. Skad w Tobie to zacietrzewienie i frustracja?
    Nie pracuej w instytucji finansowej i praktycznie nie znam jezyka angielskiego.
    Posluguje sie wloskim. Widzialam jednak, ze moj szef mial problem i
    postanowilam zrobic co w mojej mocy by go rozwiazac. Nie uwazam sie bowiem za
    osla w dziedzinie jezyka angielskiego. Niektore z podanych terminow
    przetlumaczylam sama, ale w kontekscie zdania mi nie odpowiadaly. kolezanka z
    hameryki (jak to pogardliwie mowisz) bardzo mi pomogla i wdziecznosc jej
    okazalam.
    uwazam dalsze dyskusje z Toba za bezzasadne.
    jak mozna tak obrazac kogos o kim sie nic kompletnie nie wie. Wspolczuje Ci
    bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • xyxy 06.11.04, 22:22
    widac ze naprawde dobrze znasz angielski. Tutaj jest pare watkow gdzie ludzie
    naprawde grzecznie prosza o pomoc - niestety nie ma Cie tam.

    Natomiast wpisujesz wiele postow na jeden watek, gdzie ktos egzekwuje pomoc
  • xyxy 06.11.04, 22:24
    xyxy napisał:

    > widac ze naprawde dobrze znasz angielski. Tutaj jest pare watkow gdzie ludzie
    > naprawde grzecznie prosza o pomoc - niestety nie ma Cie tam.
    >
    > Natomiast wpisujesz wiele postow na jeden watek, gdzie ktos egzekwuje pomoc

    to powyzej jest do dfw
  • dfw 07.11.04, 06:35
    Dziekuje.

    Moja odpowiedz na post Anki byla moja pierwsza wypowiedzia na tym forum. To
    byl moj pierwszy dzien na "English only".
    Ze wzgledu na roznice w czasie (7 godzin), moge zagladac w porach innych niz
    wiekszosc forumowiczow z Polski. Jesli widze, ze ktos juz odpowiedzial na
    pytania osob potrzebujacych pomoc, Nie widze potrzeby wtracac sie, bo mogloby
    to byc zrozumiane jako "wymadrzanie". Poza tym watek Anki naprawde skojarzyl
    mi sie z desperacka prosba o pomoc wiec pozwolcie wszyscy, ze sama bede
    decydowac, na czyje watki odpowiem. W moim przypadku nie ma znaczenia, czy
    ktos napisze slowko "prosze". Raczej moja odpowiedz bedzie uzalezniona po
    prostu od tego kiedy sie zaloguje i czy w danym momencie ktos bedzie
    potrzebowal pomocy.

    Take care and stay cool :D
    DFW
  • kluczyki 05.11.04, 05:15
    Tutaj jest wiele życzliwych ludzi, ktorzy bezinteresownie pomagają.
    Ladne poproszenie o pomoc to chyba wymagane minimum, czyż nie?
    Trochę pokory a nie beczelność.
  • kluczyki 05.11.04, 05:23
    "zyczysz sobie jakas nagrode? mowie serio, bo barodzo mi pomogles. dzieki
    wielkie."

    Obraźliwe!

  • Gość: anka IP: *.chello.pl 06.11.04, 00:02
    czy WEy jestescie normalni?
    Co ja takiego zrobilam.
    Bylam zrozpaczona, ze obiecalam szefowi pomoc w tlumaczeniu i nie wywiaze sie z
    tego zobowiazania. utworzylam ten watek pod wplywem impulsu.
    na koncu umiescilam slowo: pomozcie, co w kontekscie calego postu uwazam za
    rownoznaczne z "poprosze".
    nie chcialam nikogo obrazic i kolezanka, ktora mi udzielila pomocy chyba nie
    odebrala tego jako obrazy wlasnie.
    o nagrodzie wspomnialam zartobliwie, co nie zmienia faktu, ze - mowiac wprost -
    "uratowala mi tylek".
    nie rozumiem Was.
    wpisujecie sie do mojego watku tylko dlatego, zeby mnie obrazic? po co? na co?
    dlaczego?
    czy naprawde uwazacie, ze moj watek byl arogancki i niekulturalny - ja ta nie
    mysle.
  • dfw 06.11.04, 01:14
    Aniu,

    Nie denerwuj sie. Ja uznalam Twoj watek za apel o pomoc. Poniewaz wiedzialam
    co oznaczaja te zwroty, po prostu wpisalam swoje "trzy grosze". Wedlug mnie
    Twoj post nie byl ani bezczelny ani obrazliwy. Raczej wyczytalam z niego
    desperacje. I jak wspomnialam wczesniej - okazalas swoja wdziecznosc.
    Wielokrotnie ludzie nie odpisuja na forach nawet zwyklego slowa "dziekuje", a
    Ty staralas sie jak najlepiej okazac, ze doceniasz moja pomoc. Wiec naprawde
    sie nie przejmuj takimi opiniami.

    Nie odpowiedzialam juz wiecej na post Waligory - nie mozna dyskutowac z
    czlowiekiem, ktory nie znajac Cie uznaje, ze nie bylas kompetentna by dostac
    swoja prace. Co z tego, ze w Polsce jest wiele ludzi, ktorzy znaja angielski?
    Wszystko jest obiektywne. Postawisz dwie osoby obok siebie, ktore stwierdza,
    ze znaja jezyk, a jednak ich kompetencje beda rozne. Ja w Polsce studiowalam i
    uczylam angielskiego w szkole podstawowej. Teraz juz 9 lat jestem w
    tej "hameryce" i nadal sie ucze. Nie mam w sobie tej buty, by stwierdzic
    dumnie, ze znam jezyk. Poza tym moglas prace dostac, bo jestes na przyklad
    wyjatkowa uzdolniona i kompetentna w innej dziedzinie, zwiazanej bezposrednio z
    Twoim zawodem, a angielski jest zaledwie mala czastka Twojej pracy.

    Obojetnie jak jest. Co mnie uderzylo, to fakt, ze ludzie od razu tak
    negatywnie odebrali Twoja prosbe o pomoc. Jesli nie chcieli Ci pomoc, nie
    musieli. Nikt ich przeciez do tego nie zmuszal. Ale nie musieli tez w taki
    sposob krytykowac, bo jak JASNO wynikalo z naszej konwersacji, ja nie bylam
    obrazona i milo mi bylo, ze moglam Ci pomoc.

    Wiec nie przejmuj sie, naprawde. Szkoda zdrowia.
    Pozdrowiam cieplo z Texasu,
    DFW

    PS. Ania to najladniejsze imie, wiesz? Tak wlasnie ma na imie moja corcia :)
  • kluczyki 06.11.04, 08:46
    Anka pisze:

    >Widzialam jednak, ze moj SZEF mial problem i
    > postanowilam zrobic co w mojej mocy by go rozwiazac.

    dalej Anka pisze
    >kolezanka, ktora mi udzielila pomocy mowiac wprost -
    >"uratowala MI tylek".

    Cos krecisz – Szefowi uratowala czy TOBIE??

    A tu na dole znowu krecisz:

    >zyczysz sobie jakas nagrode? mowie serio, bo barodzo mi pomogles. dzieki
    wielkie

    >o nagrodzie wspomnialam zartobliwie

    no to jak??powaznie czy zartobliwie??

    poza tym jestes dosc prostacka - tutaj tez chodzi w jakiej formie o tej
    nagrodzie napisalas
  • Gość: Anka IP: *.chello.pl 06.11.04, 11:54
    kluczyki napisała:

    > Anka pisze:
    >
    > >Widzialam jednak, ze moj SZEF mial problem i
    > > postanowilam zrobic co w mojej mocy by go rozwiazac.
    >
    > dalej Anka pisze
    > >kolezanka, ktora mi udzielila pomocy mowiac wprost -
    > >"uratowala MI tylek".
    >
    > Cos krecisz – Szefowi uratowala czy TOBIE??

    wiesz. staram sie moja prace wykonywac jak najlepiej portafie. wiec skoro
    powiedzialam szeowi, ze mu pomoge to glupio by bylo, gdybym poszla nastepnego
    dnia do pracy bez tego tlumaczenia. a tak poszlam i powiedzialam, ze niestety
    moj angielski jest slaby i musialam poprosic o pomoc w tym tlumaczeniu. szef
    byl zadowolony, ze dolozylam wszelkich staran, i ze pomimo, ze angielski znam
    slabo udalo mi sei (przy pomocy zyczliwej osoby z forum) jednak przyjsc do
    pracy z tym tlmaczeniem. i tyle.

    nie uwazam sie tez za osobe prostacka. mysle, ze w relacjach i prywatnych i
    zawodowych zawsze kieruje sie kultura osobista.

    moje watpliwosci jednak wzbudzaja Twoje intencje. uwaga o "nagrodzie" nie bykla
    skierowana do Ciebie i nie wiem dlaczego sie wtracasz. osoba, do ktorej byl
    skierowany ten tekst zrozumiala go tak, jak ja go chcialam pzekazac i to jest
    dla mnie najwazniejsze.

    chcialabym jeszcze nadmienic, ze to jest forum "English only", wiec nie
    zamierzam kontynuowac tutaj wymiany zdan z Toba, tym barzdiej, ze z jezykiem
    angielskim nie ma ona nic wspolnego.

    jesli ktos poczul sie urazony moim watkiem to przepraszam. nie bylo to moja
    intencja. natomiast rzucanie z tego powodu inwektyw w moja strone uwazam za
    niekulturalne i niesprawiedliwe.

    pozdrawiam serdecznie.
  • bylla 06.11.04, 02:53
    Gość portalu: anka napisał(a):

    >> czy naprawde uwazacie, ze moj watek byl arogancki i niekulturalny -


    TAK Oczywiscie!
  • Gość: anka IP: *.chello.pl 06.11.04, 11:55
    odpowiedz znajduje sie w poscie wyzej
  • Gość: zuza IP: *.chello.pl 06.11.04, 15:11
    o rany, skąd tylu zakompleksionych na jednym wątku? Anka, trzymaj się!!!
  • xyxy 06.11.04, 22:23
    widac ze naprawde dobrze znasz angielski. Tutaj jest pare watkow gdzie ludzie
    naprawde grzecznie prosza o pomoc - niestety nie ma Cie tam.

    Natomiast wpisujesz wiele postow na jeden watek, gdzie ktos egzekwuje pomoc

  • Gość: anka IP: *.chello.pl 07.11.04, 11:49
    Podjelam ten trud i wpisalam do wysukiwarki wasze nicki i wcale nie bylam
    zaskoczona, gdy wyskoczylo mi:
    - xyxy - posty tylko w tym watku (czy osoba, ktora pierwszy raz wchodzi na
    forum wdaje sie w spory slowne? nie sadze)
    - waligora - postow 0;
    kluczyki - bardzo malo postow;
    bylla - liczba postow podobna do kluczykow, do tego wiekszosc postow wpisana w
    tych samych watkach, co kluczyki...
    zastanawia mnie, ze osoby, ktore nie moga znac zwyczajow panujacych na tym
    forum (znikoma liczba wypowiedzi) maja tupet, zeby mnie krytykowac i rzucac
    inwektywami w moja strone. swiadczy to chyba o totalnym braku klasy i wyczucia.
    mozna to porownac do pieniactwa pana Andrzeja Leppera - nie ma nic do
    powiedzenia w damym temacie, ale mowic musi. tragiczne
  • Gość: Mary IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 07.11.04, 13:04
    Don't worry Anka. You have also the friends. For exemple me.
    I'm living in France, I'm speeking french, but I must using
    my bad english because I'm weiting for the visit of my cusin(young
    lady-she is 16 yers old). She was born in Poland, but when she
    was 8 years old, she gone to Australia.Now, she is learning
    french for she's international Advanced Lavel; She w'll arrive
    for two month and she w'll teach french-speaking language.
    I've arranged she's school education at high school near Paris.
    I was looking for english course in internet , but I found only
    Polish forum -English only. I'm very glady to met you and your
    conversation with American lady.
    Mille bacci
    M
  • kluczyki 07.11.04, 22:12
    Gość portalu: anka napisał(a):

    > Podjelam ten trud i wpisalam do wysukiwarki wasze nicki i wcale nie bylam
    > zaskoczona, gdy wyskoczylo mi:

    moze zamiast podejmowac trud i tracic czas na szpiegowanie, bys sie tak wziela
    za nauke angielskiego?? Poza tym to pewne ze naklamalas bosowi ze znasz
    angielski, stad te Twoje slowa do dfw: "utarowalas mi tylek"

    Nadal twierdze ze jestes prostacka i nieuczciwa i podstepna.
  • Gość: zuza IP: *.chello.pl 07.11.04, 22:24
    why is your nick "kluczyki" not e.g. adder
  • dfw 07.11.04, 22:47
    I am usually very patient with any kind of harsh comments but this time I
    really feel I should respond to this, even though your answer was not directed
    to me.

    Your audacity is apalling. Your blunt opinions have no basis. Who are you to
    tell someone you've never met before that they are loutish, or dishonest, or
    canning?! I, as the respondent, was the ONLY one to decide whether Anka's
    request was rude or not.

    I ADMIRE Anka that she tried to help her boss, that she looked for more
    resources, and even now for trying to do this little "investigation."

    I have a suggestion for you - instead of criticizing others, take some time to
    read books about good manners and something called "netiquette" (netykieta).
    And to say that Anka lied to her boss about her knowledge of English?!?!?! You
    were totally out of line this time.

    (Angry) DFW
  • kluczyki 07.11.04, 23:38
    nie mam zamiaru z Toba dyskutowac, a opini o Tobie nie zmienie.
  • Gość: Mary IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 07.11.04, 23:48
    You are the real shrew

    Mary , Anka's friend
  • Gość: zuza (nia Anka) IP: *.chello.pl 10.11.04, 20:06
    śledczy z was, kluczyków, kiepski
  • xyxy 08.11.04, 02:04
    Wiesz Anka w kazdej krytyce jest troche prawdy - moze zamiast stawac okoniem
    zastanow sie czy wszysko jest ok.

    A wiec to jest nie pierwszy Twoj watek napisany w takiej formie: "Potrzebuje,
    pilnie!!! " A przeciez wpisanie "prosze" zajmie Tobie ulamek sekundy. Tylko
    tyle powiem. Ale ze tez Ci sie chce szpierwac w Wyszukiwarce. A tak nawiasem
    mowiac czemu Ty sie nie logujesz ? By Ciebie nie mozna bylo odszukac?
    End of story




  • Gość: Anka IP: *.chello.pl 08.11.04, 03:08
    Daj mi spokoj. Juz i tak mi popsuliscie humor. Typowe Polaczki, ze tak powiem -
    niskie poczucie wartosci i tym podobne cechy. Zajmij sie lepiej soba i swoim
    zyciem, a mnie zostaw w spokoju. Obym nie natykala sie wiecej na ludzi takiego
    pokroju. Zyc sie odechciewa, jak sie pomysli, ze sa na tym swiecei osoby, ktore
    tylko by komus noge podstawily i wbily noz w plecy.
    a te Wasze teorie o mojej pracy - zenujace doprawdy.
    Tak sie sklada, ze pracuje w instytucji panstwowej, prace zdobylam uczciwie,
    jestem dobra w tym, co robie i nie jest mi potrzebny jezyk angielski, bo
    posluguje sie wloskim, o czym juz wspominalam. Rozumiem, ze w Polsce bezrobocie
    duze, ale wyzywanie sie na mnie z tego powodu, uwazam za pomylke. Poczulam sie,
    jakby mi ktos walnal mlotkiem w glowe, gdy ktos z Was zasugerowal, ze prace
    dostalam za ladne oczy. Zapewniam Was, ze przydaly mi sie w jej zdobyciu inne
    cechy. Wy nie mielibyscie na ta prace szans. Dlaczego? Pozwolcie, ze nie
    zastosuje waszej taktyki i schowam inwektywy w Waszym kierunku do kieszeni.
    Pozdrawiam serdecznie.
    dziekuje za wsparcie Mary, Zuze i dfw - wybaczcie, ze nie odpisuje po
    angielsku, ale wole sobie darowac kolejne powody do atakowania mojej osoby.
    Ach, co za ludzie!

  • Gość: anka IP: *.chello.pl 08.11.04, 03:11
    Tak sie splada, ze juz wyzej napisalam zdanie "jesli ktos poczul sie urazony
    moim watkiem to przepraszam. nie bylo to moja intencja."
    i jeszcze nadmienie, mowiac Twoimi slowami, ze "przeciez przeczytanie moich
    wypowiedzi zajmie Tobie ulamek sekundy" - jak mogla to przeoczyc taka
    blyskotliwa osoba jak Ty.
  • Gość: hopik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 13:01
    jezu ludzie... o co wam chodzi? jedna laska potrzebowala pomocy, druga jej
    udzielila mimo braku slowa "prosze" i to bardzo fachowo, wiec o co chodzi?
    komus przeszkadza, ze niektorzy nie sa czepialscy? dajcie im spokoj. jak to
    jest ze okolo 10-15 postu zaczynaja sie inwektywy?
    ja tez wole uslyszec slowo prosze, ale jesli dfw to nie przeszkadzalo, to czemu
    sie rzucacie? by the way, gratuluje znajomosci tematu, ta pomoc naprawde byla
    super!
    nie przejmujcie sie frustratami jakich tu niestety niemalo.
    pozdrowka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka