Dodaj do ulubionych

Speak Up - proszę o opinie

26.08.09, 18:58
znalazłem reklamę firmy językowej Speak Up (www.ofertypromocje.pl/okazje_3-miesiace-angielskiego-gratis-w-speak-up-_3840.php) ale nie znam nikogo kto tam sie uczył. prosze o opinie czy dobrze uczą, może też ktos wyjaśni mi o co chodzi z tymi 3 miesiącami gratis - czy to jakaś sztuczka czy faktycznie moge sie uczyc 3 miesiące za darmo.
Edytor zaawansowany
  • agt_bond 12.06.10, 11:18
    Korzystam z tej szkoły, też dałam się złapać na chwyt z 3 miesiącami za darmo -
    niestety nie ma czegoś takiego. Niemniej jednak zdecydowałam się, płacę obecnie
    270 zł miesięcznie - raz lub dwa razy w tygodniu chodzę na zajęcia z nativem,
    poza tym dwa razy w tygodniu mam lekcje multimedialne - jestem pod wrażaniem
    szkoły, metody nauczania etc. Na początku wydawało mi się, że kurs jest dosyć
    drogi, wcześniej korzystałam z prywatnych lekcji, za które płaciłam od 50 -70
    PLN za godzinę konwersacji, czyli w miesiącu płaciłam za to 200-280 PLN - czyli
    prawie tyle samo co teraz, tylko w Speak up moja nauka jest o wiele bardziej
    intensywna - reasumując polecam :)
    --
    www.enjoyparty.pl/
  • baba67 12.06.10, 16:33
    Bozesz, gdzie sa takie ceny za godzine konwersacji???!!!
    Dp zaloyciela watku. Na English Teachers jest dlugasny watek na temat tej
    szkoly. Zawsze warto przeczytac rozne opinie.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • agt_bond 13.06.10, 13:19
    heh, może i źle trafiłam, ale korzystałam z dwóch nativów i taki właśnie mieli
    ceny :) z tego co pamiętam wtedy (a było to około dwa lata temu) większość z
    nich tak się ceniła :)
    --
    www.enjoyparty.pl/
  • baba67 13.06.10, 16:22
    No bo to kwalifikowani nativi byli. Nie musialas brac lektora z najwyzszej
    polki. Teraz masz nativa, ale sama na lekcji nie jestes ale z kilkoma osobami,
    co CZYNI ROZNICE.Lektor poswieca ci 8-10 razy mniej czasu Za te roznice masz
    lekcje komputerowe. Najwazniejsze ze jestes zadowolona i robisz postepy, ale nie
    pisz pliiizzz ze opcja ze szkola jest finansowo lepsza, bo jest co najwyzej na
    podobnym poziomie.
    Osobiscie wolalbym dobry program komputerowy plus dobrego lektora do domu na
    lekcje one to one u mnie w domu. Oszczednosc czasu na dojazdy.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • agt_bond 14.06.10, 17:03
    to wszystko zależy od tego na czym ci zależy :) Dla mnie ta opcja jest bardziej
    opłacalna, innym może nie odpowiadać, to zrozumiałe.
    --
    www.enjoyparty.pl/
  • baba67 15.06.10, 12:09
    Nie wierze, jako lektor ang z kilkuletnim stazem, ze lekcje z nativem w 10
    osobowej grupie plus lekcje komputerowe sa bardziej efektywne od lekcji one-to-
    one plus dobry program w domu(Prof Henry na przyklad).
    Musialas miec bardzo kiepskich tych nativow (typu student Wszystkiego
    Najlepszego z dziury w USA wybral sie do Polski).
    Albo liczy sie dla Ciebie fun i towarzystwo bardziej niz efekty-no to
    rzeczywiscie DLA CIEBIE jest to bardziej oplacalne.

    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • agt_bond 15.06.10, 13:10
    hmmm, w grupie jest z reguły około 4-8 osób (bardzo rzadko zdarza się, żeby było
    10 i więcej) - a to prawda, ze liczy się dla mnie też fun, bo wtedy łatwiej i
    szybciej przyswajam wiedzę :)
    --
    www.enjoyparty.pl/
  • baba67 15.06.10, 21:08
    To niezle-wyglada na to ze szkola zmienia oblicze z bajeru za ciezka kase na
    solidna usluge za kase umiarkowana. Przynajmniej w Twoim miescie. Tylko sie cieszyc.
    --
    W każdym roku, wedlug przestrogi Homera i Padawana,są dni niektóre krytyczne,
    podejrzane i niebezpieczne.
    Compendium Medicum Actum (1789)
  • agnessimo 19.08.15, 10:45
    Uwaga przed Speak up!!!! WYSZLO NA JAW ZE POZYTYWY PISZA CI ZE SPEAK UP. WIAZESZ SIE KREDYTEM KTOREGO NEI SPLACA SZKOLA!!!

    PO ZAKONCZENIU KURSU I OPLACENIA WSZELKEJ NALEZNOSCI A SZKOLA NIE INFORMUJE BANKU O ZERWANIU UMOWY ORAZ NIE WYPLACAJA PIENIEDZY BANKU, W ZAMIAN TEGO BANK SCIGA UCZNIOW BO NA NICH JEST UMOWA!!!!!!! SZKOLA SIE ODCINA, NIE CHCE TEGO KOMENTOWAC, NIE MOWIA PRAWDY DLACZEGO NIE SPLACAJA BANK A OBARCZAJA UCZNIOW!!! KOSZMAR!
    MAM DOSYC PRZYPOMINAN BANKU O WPLACIE KIEDY TO SPLACILAM KILKA MIESIECY TEMU A SZKOLA WCIAZ IM NIE ZWROCILA NALEZNOSCI. I POWIEDZCIE CZY TO NIE JEST O.SZUSTWO Z PELNA PREMEDYTACJA???


    MUSZE ZA SZKOLE ZA NICH SPLACIC JESZCZE 1500ZL!!!! TAK PO PROSTU Z ICH WYBRYKU????? TO ONI POWINNI BYLI ZWROCIC BO JA SWOJE OPLACILAM!!
    ja zakonczylam z nimi wspolprace w maju i do tej pory nie moge sie wykaraskac od problemow!!

    Problem polega na tym ze:

    - szkola nie przelewa pieniedzy banku,( poczytaj inne forum) wydaje mi sie ze maja duze zadluzenia i moga zbankrotowac moze to celowy chwyt spolek... kto wie..

    - w momencie kiedy zrywasz umowe szkola ma obowiazek splacic w przeciagu 14 dni wszystkie pieniadze banku, ktore na poczatku bank przelal na konto szkoly

    - szkola ma obowiazek poinformowac bank ze zerwales umowe. Speak up tego nie robi( upominalam sie w biurze, centrali speak zeby wkoncu zalatwili co powinni a konczy sie tylko na obietnicach juz drugi miesiac) a ja wciaz oplacam za nich kredyt!

    - to ze szkola nie przelewa pieniedzy banku wiec bank sciga ciebie bo jestes zwiazany tez z bankiem. Ja zerwalam umowe ze speak up w maju i do tej pory szkola nie zwrocila banku pieniedzy. Z racji tego ze szkola nie informuje celowo!!! Bank ze zerwales umowe ze szkola, w banku widnieje ze maja jeszcze pol roku kredytu ktory teorytycznie ja mam splacac( a praktycznie szkola), i w tej chwili splacam z miesiaca na miesiac dodatkowe raty, ktore powinien byl zaplacic speak up!!
    ponadto
    -jezeli zwlekasz z plata chociazby jeden dzien bank wysyla odrazu pismo za ktore ty tez musisz im zaplacic 14 zl za to ze oni cie o tym poindormowali. + jezeli odbierzesz od nich telefon to tez placisz ok 12 zl
    - placisz rowniez odsetki za spoznienie za kazdy dzien zwloki

    Jak ci sie to podoba? zastanow sie czy chcesz miec zszarpane nerwy bo uwierz z bankiem nie wygrasz a jestes pierwsza osoba ktora sciga bank, ich nie interesuje czy szkola placi im czy nie bo to ty jestes na umowie!! Pozdrawiam
  • pola.y 02.09.16, 18:25
    Bez sensu,to jest głupota brać kredyt na naukę.Nigdy nie wiadomo co się w życiu wydarzy, a kredyt trzeba spłacać. To nie auto ani laptop który jak się nie spodoba można oddać.
  • voo19doo 16.11.16, 06:19
    Bzdury piszesz totalne, aż żal. Jakie pieniądze ma niby szkoła płacić za Ciebie do banku??? Przecież to Ty bierzesz kredyt, bank płaci szkole z góry całą kwotę za Twój kurs, a Ty spłacasz raty w banku. To co piszesz w ogóle nie trzyma się kupy.
    "Bez sensu brać kredyt na naukę"? - Ja wziąłem kredyt, spłaciłem go, skończyłem kurs i jestem zadowolony z nauki. Jeśli kogoś stać na zapłacenie gotówką 3500 zł za kurs, to powodzenia.
    "Pozytywy piszą ci ze Speak Up"?? - skąd takie informacje? Obrażasz tylko ludzi, którzy chodzili lub chodzą do tej szkoły.
  • agnessimo 18.08.15, 17:41
    Uwaga przed Speak up!!!! WYSZLO NA JAW ZE POZYTYWY PISZA CI ZE SPEAK UP. WIAZESZ SIE KREDYTEM KTOREGO NEI SPLACA SZKOLA!!!

    PO ZAKONCZENIU KURSU I OPLACENIA WSZELKEJ NALEZNOSCI A SZKOLA NIE INFORMUJE BANKU O ZERWANIU UMOWY ORAZ NIE WYPLACAJA PIENIEDZY BANKU, W ZAMIAN TEGO BANK SCIGA UCZNIOW BO NA NICH JEST UMOWA!!!!!!! SZKOLA SIE ODCINA, NIE CHCE TEGO KOMENTOWAC, NIE MOWIA PRAWDY DLACZEGO NIE SPLACAJA BANK A OBARCZAJA UCZNIOW!!! KOSZMAR!
    MAM DOSYC PRZYPOMINAN BANKU O WPLACIE KIEDY TO SPLACILAM KILKA MIESIECY TEMU A SZKOLA WCIAZ IM NIE ZWROCILA NALEZNOSCI. I POWIEDZCIE CZY TO NIE JEST O.SZUSTWO Z PELNA PREMEDYTACJA???


    MUSZE ZA SZKOLE ZA NICH SPLACIC JESZCZE 1500ZL!!!! TAK PO PROSTU Z ICH WYBRYKU????? TO ONI POWINNI BYLI ZWROCIC BO JA SWOJE OPLACILAM!!
    ja zakonczylam z nimi wspolprace w maju i do tej pory nie moge sie wykaraskac od problemow!!

    Problem polega na tym ze:

    - szkola nie przelewa pieniedzy banku,( poczytaj inne forum) wydaje mi sie ze maja duze zadluzenia i moga zbankrotowac moze to celowy chwyt spolek... kto wie..

    - w momencie kiedy zrywasz umowe szkola ma obowiazek splacic w przeciagu 14 dni wszystkie pieniadze banku, ktore na poczatku bank przelal na konto szkoly

    - szkola ma obowiazek poinformowac bank ze zerwales umowe. Speak up tego nie robi( upominalam sie w biurze, centrali speak zeby wkoncu zalatwili co powinni a konczy sie tylko na obietnicach juz drugi miesiac) a ja wciaz oplacam za nich kredyt!

    - to ze szkola nie przelewa pieniedzy banku wiec bank sciga ciebie bo jestes zwiazany tez z bankiem. Ja zerwalam umowe ze speak up w maju i do tej pory szkola nie zwrocila banku pieniedzy. Z racji tego ze szkola nie informuje celowo!!! Bank ze zerwales umowe ze szkola, w banku widnieje ze maja jeszcze pol roku kredytu ktory teorytycznie ja mam splacac( a praktycznie szkola), i w tej chwili splacam z miesiaca na miesiac dodatkowe raty, ktore powinien byl zaplacic speak up!!
    ponadto
    -jezeli zwlekasz z plata chociazby jeden dzien bank wysyla odrazu pismo za ktore ty tez musisz im zaplacic 14 zl za to ze oni cie o tym poindormowali. + jezeli odbierzesz od nich telefon to tez placisz ok 12 zl
    - placisz rowniez odsetki za spoznienie za kazdy dzien zwloki

    Jak ci sie to podoba? zastanow sie czy chcesz miec zszarpane nerwy bo uwierz z bankiem nie wygrasz a jestes pierwsza osoba ktora sciga bank, ich nie interesuje czy szkola placi im czy nie bo to ty jestes na umowie!! Pozdrawiam
  • mailak 12.01.16, 21:46
    Mówią że można w każdym momencie się wycofać. W rzeczywistości pierwszy poziom jest kilka razy droższy niż ostatni! Wszystko po to żeby się w ogóle nie opłacało wycofać!
    W ogóle podpisując umowę bierze się kredyt w banku o czym nikt nie informuje a później za 2 miesiące z podpisanych 12tu płaci się połowę całej ceny!
    Poczytajcie więcej a zobaczycie że pozytywne komentarze są tylko od pracowników Speak-UP!
  • jeanne35 23.11.16, 21:53
    Popieram w 100 procentach to oszuści i naciągacze. Ja na samym początku wiedziałam ze będę miała przerwę w nauce kilka miesiecy( wyjazd zagraniczny) ale zapewniali mnie ze to nie problem i jak udowodnie ze byłam przez ten czas za granica( bilety lotnicz) to bez problemu pzedluza mi kurs o te nieobecne miesiące. No i naiwna zapisałam sie . 😡 Teraz odwracaja kota ogonem!!!! Maja mnie głęboko gdzieś......Nie polecam szkoły!!!!!!!!
  • robertszot 04.04.19, 20:54
    Hej, ja też zostałem oszukany ale składam do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. Są korzystne wyroki w podobnych sprawach wprowadzania w błąd oferta i przedstawienia innej umowy. To jest niekorzystne rozporządzenie mieniem, Szukam osób podobnie oszukanych, piszcie na maila: Schellinghegel@gmail.com
  • eldoman 14.03.11, 21:27
    Witam, ma ktoś jeszcze jakieś opinie zwłaszcza Warszawa, bo ja słyszałem, że jest całkiem nieźle. ????????????
  • eldoman 18.03.11, 22:06
    Ja chodziłem na Puławską i mogę to placówkę polecić, miła atmosfera i dobrzy native speakers- co do materiału to chyba wszędzie jest jednolity.
  • mineko1 11.06.11, 18:49
    Ja chodzę do speak-up w Poznaniu. Za miesiąc płacę 235,50. Na lekcjach z lektorem zazwyczaj są 2-3 osoby, czasem więcej. Ogólnie jestem zadowolona, a podstawową zaletą tej szkoły jest to, że można elastycznie wybierać godziny nauki
  • robsonos 21.07.11, 11:19
    A wiesz może coś o tej letniej promocji z darmowymi lekcjami??
  • motylkowa07 26.12.11, 17:45
    Mysle ze ta cena za lekcje to rzeczywiscie w porównaniu do tego ile zycza sobie lektorzy ( 89zł) na indywidualnych zajęciach to rzeczywiscie bardzo rozsadna cena.A o tej szkole raczej słyszy sie pozytywne opinie.Ale oczywiscie najlepiej jest sprawdzic samemu.
  • robsonos 28.12.11, 09:50
    Generalnie to nie jest droga szkoła. Inna sprawa, że tanio można znaleźć korepetytora, ale jedyny zysk z niego to cena. Za jakość niestety trzeba zapłacić, a dobrzy korepetytorzy są drożsi niż szkoły językowe.
  • monalka99 27.06.11, 13:21
    chodziłam na zajęcia w alejach solidarności. było naprawdę sympatycznie, lekcje były prowadzone w niewielkich grupach, dzięki temu lektor nas doskonale pamiętał i nie było się totalnie anonimowym:). spokojnie można było dopasować godziny lekcji do swojego planu dnia :).
  • pssz 26.07.11, 19:12
    W szkole nie ma stałych grup i nie ma stałych zajęć. Tym się różni od typowej szkoły językowej. Ja sam decydowałem kiedy przyjść na zajęcie z komputerem. Podobnie zajecia z nauczycielem- te wybierałem z wywieszonego grafiku. Jeden poziom odpowiada jednemu podręcznikowi. Podręcznik zawiera dwadzieścia lekcji. Każdą trzeba przerobić na komputerze i na koniec zaliczyć. Na koniec poziomu pisze się level test- czyli test z całości. Do tego przysługuje 20 spotkań z lektorem- każde po 1 godz zegarowej. Na spotkaniach czasem jest kilka osób, kilka razy byłem sam, czasem w pobliżu 10. To zależy ile osób się zapisało.
    Kurs jest bardzo dobry do poziomu 12 włącznie. Od poziomu 13 jego jakość jest gorsza: beznadziejne programy multimadialne i gorsze podręczniki. Na niższych poziomach programy są znakomite: ciekawe i skuteczne i to jest zaleta kursu. Czyli podsumowując: kurs jest warty swojej ceny ale tylko do 12 poziomu włącznie.
  • baba67 27.12.11, 11:36
    12 poziom to upperinterediate?
    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • alv_in 18.05.12, 14:03
    baba67 mylisz się jesli chodzi o to, ze tylko z lektorem możesz dostosowac swoj czas do wlasnych potrzeb bo w spekaupie akurat jest wlasnie mozliwosc ustalania wlasnego grafiku i tym sie chwala :P
  • jasiek345 20.07.12, 13:47
    mam zamir zapisac sie do tej szkoly głownie dlatego ze grafik mozna sobie ustalic sobie indywidulanie za co dla mnie duzy plus bo studiuje i pracuje. Troche zniecheca mnie duza ilosc negatywnych komentarzy chociaz pozytywnych tez jest sporo np. na tej stronie sam juz nie wiem co robic. A powiedzcie na ile minimum podpisuej sie umowe?
  • baba67 21.07.12, 10:03
    To nie podpisuj na wiecej niz jeden poziom. Negatywne komentarze sa od osob ktore podpisaly na wiecej i zaplacily naprawde duza kase. Tymczasem wbrew zapewnieniom jesli ktos musi zrezygnowac kasy zaplaconej z gory po prostu nie dostaje bo umowa jest tak a nie inaczej skonstruowana.Marketingowcy robia wszystko zebys podpisal na dlugo oferujac nawet 50 % znizki. Tymczasem ta metoda nie jest dla kazdego.Musisz po prostu sprawdzic.

    --
    Życie wewnętrzne wielu kobiet powinno pozostać, cóź, wewnetrzne.
    P.Reiter
  • magdawu1988 30.06.14, 12:40
    Drodzy potencjalni "uczniowie". Dość długo zastanawiałam się, czy opisać moja historię z tą szkołą w Internecie, bo nie jestem fanką takich rozwiązań, ale dzisiaj moje wnerwienie przeszło wszelkie granice. Od stycznia 2013 jestem uczniem szkoły w Poznaniu, i jeszcze nigdy nie byłam traktowana w taki sposób. Zacznę od tego, że już na samym początku zostałam oszukana przez konsultantkę - powiedziała mi, że mogę dodać czas kursu jeśli mam taką potrzebę (z różnych przyczyn) lub zerwać umowę kiedy chcę. Po czym okazało się, że gdy dodatkowy czas (3 miesiące) był mi potrzebny, nie mogłam go dołożyć (przeprowadzałam się, więc nie miałam możliwości chodzenia na zajęcia). Pani konsultantka powiedziała mi, że przeprowadzka to nie jest motyw, i - mimo złożenia podania - olała całą sprawę i nawet nie raczyła poinformować mnie o decyzji wspaniałomyślnego zarządu. Gdy chciałam zrezygnować z kursu, dowiedziałam się, że muszę zapłacić ponad 1000 zł, bo tyle brakuje do rozwiązania umowy :| Poprosiłam również o przeniesienie mnie do innej placówki, i przez ponad pół roku nie dostawałam odpowiedzi (a płaciłam dalej...), i dopiero gdy napisałam do Dyrektorki szkoły okazało się, że po raz kolejny zostałam olana... Pani Dyrektor zajęła się sprawą (jedyny zarzut to to, że kilka miesięcy mi przepadło, bo nie miałam dowodów tego, że rozmawiałam z konsultantką...), i dołożyła mi darmowe miesiące (niestety kolejny minus - nie zostałam poinformowana o terminie przeniesienia i znowu kilka tygodni przepadło). Kiedy już wydawało mi się, że jakoś uporządkowałam sprawy z tą szkołą, wyskoczyła kolejna sprawa... Miałam nadpłatę ze szkoły Empik, którą przerzucono mi do Speak-Up, i dzięki temu miałam móc zapłacić jedną ratę mniej - dzisiaj dowiedziałam się, że pieniędzy tych na moim koncie nie ma i nie wiadomo co z nimi zrobiono... No ręce opadają, zwłaszcza, że wydawało mi się, że rata zapłacona a tu bank mi wydzwania, że nie mają kolejnej spłaty... I znowu mail do Dyrektorki... naprawdę, zastanówcie się dobrze zanim dołączycie do tej szkoły. Ciągłe "walki" z konsultantami, niemiła obsługa i traktowanie klientów jak - za przeproszeniem - gó... są tutaj na porządku dziennym. Nie polecam nikomu. I przepraszam za taki długi wpis, ale stwierdziłam, że lepiej ostrzegać:) Pozdrawiam.
  • erzecznik_su 03.07.14, 13:38
    Szanowna Pani Magdo, na wstępie chciałbym Panią bardzo serdecznie przeprosić za wszystkie zaistniałe niedogodności a także prosić o kontakt na adres e-mail: erzecznik@speak-up.pl wraz z podaniem Pani danych osobowych, numeru indeksu oraz dokładnego adresu szkoły do której Pani uczęszcza, abyśmy mogli jak najszybciej odnieść się do opisanej sytuacji i niezwłocznie ją wyjaśnić.

    Pozdrawiam,
    E-Rzecznik Speak Up
  • agnessimo 19.08.15, 10:48
    Szkola Speak up zrobila tyko wokol siebie reklame- otoczke, a tak naprawde polityka firmy jest bardzo bardzo kiepska. Jest mnostwo niedociagniec, nie ma osoby odpowiedzielnej z ktora mozna cokolwiek ustalic. Szczyca sie plastycznym grafikiem a tak naprawde jest to jakis koszmar. Umawiac sie mozna tylko 3 tyg do przodu na zasadzie kto pierwszy ten lepszy, jezeli brak miejsc musisz niestety 2 tygodnie czekac na swoj termin a placisz pieniazki tak czy owak! to bylo na porzadku dziennym. Jestem pewna ze kazdy sie pod tym podpisze! Jest bardzo niedopracowana taktyka,, a uczen jest poszkodowany. Malo tego nie wiem czy wiecie ale zaczynajac wspolprace ze Speak up nawiazujecie wspolprace z bankiem Santander. To jest istny koszmar. Dlugi sie ciagna za mna juz pol roku a oplacalam z miesiaca na miesiac regularnie. jezeli sie spoznilam 3 dni bank dzwoni albo wysyla pismo za ktore placisz 13 zl za kazdym razem + oraz odsetki! w momencie kiedy oplacisz kare oni wysylaja kolejne pismo ze jestes dluzny kolejne 13 zl + odsetki bo przelew trwa powiedzmy do dwoch dni( dla nich sie liczy dzien otrzymania pieniedzy a nie wyslania) a dzien zwloki powoduje ze zostaly naliczone kolejne odsetki o czym bank musi cie poinformowac wiec wysyla kolejne pismo i tak w kolko! za co ty placisz. Z nimi nie wygrasz, zapewniam!!! najlepsza historia to taka ze czlowiek sie chce ksztalcic a nieswiadomie wpada w jakies gowno po pachy i nie moze sie wydostac. Po rozwiazaniu umowy ze Speak up placisz kaze za zerwanie, to wiemy, bo godzisz sie na to przy pierwszej umowie. Placisz im rowniez dodatkowo kilka stowek za to ze umowa byla malejaca a z racji tego ze zrywasz wczesniej wiec musisz zaplacic rowniez za lekcje, zeby wyrownac rachunek ktory byl wyliczony na poczatku zawarcia umowy. Po zerwaniu umowy Speak up ma natomiast w glebokim powazaniu aby poinformowac bank Santander o tym ze uczen przerwal nauke i dalej z miesiaca na miesiac dostajesz wezwania za miesieczne raty wraz z odsetkami i oplata za telefony + za pisma oraz pisma z pogrozkami od windykacji! Wtrace jeszcze ze wydawalo by sie ze masz czyste konto bo oplaciles wszelkie naleznosci ze szkoly Speak up ( bo oni daja ci pismo ile nalezy uregulowac lacznie z kara zerwania i wydawalo by sie ze mozesz spac spokojnie otoz nie, bo napastuja ciebie niemal codziennie, lacznie z sobotnimi porankami kiedy czlowiek ma wolne i chce odespac to nie, bo bank musi pilnie przypomniec o zaleglosciach! i dzwonia po 12 razy na dobe aby tylko abys odebral elefon a oni wysla kwitek do zaplaty ze oni sie pofatygowali zadzwonic a ty za to slono placisz, jak rowniez musza poiformowac ze masz kolejne wplaty bo jestes zwiazany z nimi umowa na rok i musisz placic za kolejne raty wraz z ciaglymi odsetkami. DZwonisz w kolko a to do banku a to do szkoly i kazdy sie tlumaczy po swojemu. Szkola mowi ze oni sa czysci bo podali wlasciwa kwote do uregulowania i ze masz to wyjasniac z bankiem a bank twierdzi ze masz jeszcze kolejnych 8 rad do oplacenia. Mozna szalu dostac! i do kogo tu sie zwrocic z pomoca???? kazdy raczki umywa kazdy chce pieniazki dostac. Po kilku miesiacach zerwanych nocach wpadasz na trop ze to Speak Up nie uregulowal wplaty na konto banku( oni oczywiscie sie nie przyznaja i probuja to zmazac) ale jestes juz tak rozjuszony ze chcesz ich rozerwac na strzepy. Dzwonisz do siedziby do warszawy Speak i mowisz czy przelali pieniadze do banku?( oni maja umowe miedzy soba bank najpierw placi z gory cala kwote szkole, ) a biuro szkoly na to ze stoickim spokojem informuje ze jeszcze nie, a mija drugi miesiac ich spoznienia za co ty dostajesz po dupie od banku bo ich nie interesuje. U nich widnieje ze masz jeszcze ponad pol roku rat i masz placic. Rozmawiasz z kierownikiem biura szkoly speak up a on sobie jaja robie ze jeszcze nie przelali i ze to zrobia i to sie ciagnie miesiacami, a nawet nie potrafia sie przyznac dlaczego, zadasz wyjasnien a oni ze spokojem to samo ze przeleja i nie podadza przyczyny. Taka oto swietna wspolpraca pomiedzy Speak up Santanderem i uczniem! gratuluje! a przede wszystkim Szkole Speak za tak nieuczciwe tak podle traktowanie swoich uczniow, w ogolele ludzi. Dziekuje za caly ten bajzer, nawet gdybym chciala kontynuowac nauke na pewno nigdy wiecej nie chce miec z wami do czynienia.! Ja wiem ze nie jestem jedyna. jest bardzo duzo ludzi ktorzy sa tak samo traktowani i maja nieprzyjemnosci od str banku po przez zaniechanie i lekcewage szkoly. Gdyby sie o tym mowilo glosno moze poniesli by kare za swoje postepki. Slyszalam juz kilkakrotnie ze ludzie maja problemy. Ludzie obudzcie sie! nie siedzcie cicho! nie mozna tak tego bagatelizowac! macie z nimi problem to mowcie o tym! nie badzcie bierni, to jest nieludzkie z ich strony!!! i niech nie pier..doli Speak up ze maja swietny plastyczny grafik i te swoje smieszne promocje! nie lapcie sie, te wszystkie promocje darmowe kursy to trik marketingowy! haczyk jest zawsze, ale to absolutnie zawsze! cos za cos, oni musza wyjsc na swoje! Sprawy jeszcze nie zakonczylam Szkola musi za to odpowiedziec i poniesc konsekwencje!!. Pozdrawiam


  • lidia123456 02.09.15, 11:23
    Ciekawe, jak to się skończy
  • robsonos 21.12.11, 09:52
    gregor.ltd napisał:

    > A JAK TO JEST Z TYMI GRUPAMI? DA SIE COS POPRACOWAC W TAKIEJ GRUPCE?

    W sumie bardzo celne pytanie. Grupy są nie za duże, ale też kadra niezła. I to chyba lepszy atut tej szkoły.
  • motylkowa07 05.01.12, 19:05
    No własnie to sie bardzo liczy. Im mniejsza grupa tym oczywiscie lepiej przyswajamy wiedze a sam lektor moze sprawdzić nas na kazdych zajeciach.To tak jakby nawet pracować indywidualnie.
  • robsonos 09.01.12, 09:30
    motylkowa07 napisała:

    > No własnie to sie bardzo liczy. Im mniejsza grupa tym oczywiscie lepiej przyswa
    > jamy wiedze a sam lektor moze sprawdzić nas na kazdych zajeciach.To tak jakby n
    > awet pracować indywidualnie.

    Indywidualna nauka jest jednak troszkę inna. Przede wszystkim nie ma szerszych interakcji z innymi osobami. Różnią się zajęcia, ale fakt kontakt z lektorem jest częsty.
  • motylkowa07 10.01.12, 20:03
    No tak, ale ja z kolei patrzac na innych wole porównywac to czego oni sie nauczyli ,a czego ja. To mnei jakoś bardziej mobilizuje i zacheca do nauki, niz takie indywidualne lekcje.
  • robsonos 12.01.12, 11:54
    motylkowa07 napisała:

    > No tak, ale ja z kolei patrzac na innych wole porównywac to czego oni sie naucz
    > yli ,a czego ja. To mnei jakoś bardziej mobilizuje i zacheca do nauki, niz taki
    > e indywidualne lekcje.
    Tutaj oczywiście racja. Z drugiej strony indywidualne lekcje, to czas poświęcony tylko Tobie. Niestety dobry korepetytor to wysoka cena, a ci tańsi to po prostu wyrzucona w błoto kasa.
    Z drugiej strony nauka na kursie to faktycznie większa frajda.
  • motylkowa07 12.01.12, 20:15
    No własnie teraz tylko najlepiej żebyśmy mogli trafić na tego najlepszego nauczyciela. Bo w sumie liczy sie tak naprawde to jak on zachęci i zmotywuje nas do nauki języka ;)
  • robsonos 13.01.12, 15:13
    motylkowa07 napisała:

    > No własnie teraz tylko najlepiej żebyśmy mogli trafić na tego najlepszego naucz
    > yciela. Bo w sumie liczy sie tak naprawde to jak on zachęci i zmotywuje nas do
    > nauki języka ;)
    Eeee... tam. Z moich doświadczeń, a także różnych znajomych, rysuje się jeden obraz - przewaga szkół językowych. Jeżeli uczysz się w renomowanej, to ona zatrudnia sensownych ludzi, a także niewielka grupka osób, innych kursantów, skutecznie ułatwia uczenie się. W przypadku korepetytora, faktycznie nie wiesz na kogo trafisz.
  • kamilabarska 17.01.12, 18:08
    No własnie, komu bardziej zaufać,takiej nauce na kursach językowych, czy może postawić na studenta ?
    Chociaz nawet jak to pisze to jednak boje się , że trafie na takiego który ma jeszcze mała i taka niepełną wiedze...
  • motylkowa07 19.01.12, 18:34
    Nie wiem czy ze studentem to jest dobry pomysł...
    Chyba nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi, i jednak bardziej bałabym sie ze sie spoufalę i w koncu nici będą z nauki...
  • baba67 27.01.12, 12:52
    To popytaj znajomych, teraz lekcje indywidualne sa bardzo czesto wybierana opcja ze wzgledu na czas pracy,Ktos kto pracuje na zmiany albo ma nieregularne godziny w ogole nie pojdzie do szkoly jezykowej bo musi placic za niewykorzystane lekcje. Na pewno znajdziesz kogos na zasadzie powiedziala kuma kumie, mozesz skorzystac z facebooka. To bzdura ze dobrzy sa tylko drodzy lektorzy.Oczywiscie podejrzane sa lekcje typu 20-30 zl z dojazdem, ale nie musisz placic od razu 50!

    --
    Jestem bardzo pracowity wtedy, kiedy pracuje.

    Henryk Sienkiewicz
  • robsonos 30.01.12, 10:20
    kamilabarska napisała:

    > No własnie, komu bardziej zaufać,takiej nauce na kursach językowych, czy może p
    > ostawić na studenta ?
    > Chociaz nawet jak to pisze to jednak boje się , że trafie na takiego który ma j
    > eszcze mała i taka niepełną wiedze...

    Oczywiście, ze kurs. Student jest dobry na typowe korki, jak chcesz przebrnąć sprawdzian, test. Jeżeli myślisz o nauczeniu się języka, to wiedza studenta nie wystarczy.
  • motylkowa07 23.02.12, 19:33
    robsonos napisał:

    > kamilabarska napisała:
    >
    > > No własnie, komu bardziej zaufać,takiej nauce na kursach językowych, czy
    > może p
    > > ostawić na studenta ?
    > > Chociaz nawet jak to pisze to jednak boje się , że trafie na takiego któr
    > y ma j
    > > eszcze mała i taka niepełną wiedze...
    >
    > Oczywiście, ze kurs. Student jest dobry na typowe korki, jak chcesz przebrnąć s
    > prawdzian, test. Jeżeli myślisz o nauczeniu się języka, to wiedza studenta nie
    > wystarczy.
    Dokładnie się zgadzam. A poza tym skąd mozesz mieć pewność ze trafisz na dobrego studenta, który ma taka wiedze jaką powinien mieć ??? Dla mnie to ciągle takie korki które sprawdzaja sie w przypadku szkoły srednie i przygotowania do matury.
  • gregor.ltd 20.08.12, 22:03
    WYPOWIADALEM SIE JUZ W TYM TEMACIE ALE NIEZNAJĄC OD WEWNATRZ SPRAWY. TERAZ ZNAM WIEC WYPOWIEM SIE JESZCZE RAZ - DA SIE MOI POPRACOWAC I COS WYNIESC Z TEGO KURSU MILI. SPRAWDZONE OSOBISCIE :)
  • robsonos 27.08.12, 11:04
    gregor.ltd napisał:

    > WYPOWIADALEM SIE JUZ W TYM TEMACIE ALE NIEZNAJĄC OD WEWNATRZ SPRAWY. TERAZ ZNAM
    > WIEC WYPOWIEM SIE JESZCZE RAZ - DA SIE MOI POPRACOWAC I COS WYNIESC Z TEGO KUR
    > SU MILI. SPRAWDZONE OSOBISCIE :)

    Nic zaskakującego, tak to jest z renomowanymi szkołami.
  • szymanczuk 24.09.12, 21:23
    Fajna szkoła,przerwać nie sposób,pierwszy poziom 1700PLN DROGO BARDZO.Pod rozwagę.
  • wasyl900 08.01.13, 18:37
    Witam
    Chciałbym jako były uczeń szkoły językowej Speak Up mogę podzielić się swoimi doświadczeniami.
    Uczęszczając do szkoły 4 miesiące mogę powiedzieć ze system nauczania jest dość ciekawy i efektywny wiec tu opinia jest pozytywna.
    Co do negatywnych stron szkoły to sposoby finansowania nauczania.
    Oczywiście wszystkie rady tych bystrych użytkowników którzy piszą ze trzeba czytać wszystko co małym drukiem są zasadne jednak w praktyce nie zawsze jest to takie oczywiste.
    W skrócie opiszę mój przypadek.
    Dostałem ciekawą ofertę ze szkoły na 5 poziomów nauczania w atrakcyjnej cenie 4600zł minus bon otrzymany na targach w wysokości 300zł. Cena bez rabatu za kurs to coś około 8500zł.
    Oczywiście rozumiem ze te rabaty to tylko chwyt marketingowy a cena kursu zawsze oscyluje w granicach 4500 zł.Zaproponowano mi dwie opcje zapłaty: gotówka i kredyt Santander bank.
    Wybrałem kredyt ponieważ nie byłem w posiadaniu takiej kwoty w gotówce.
    Oczywiście pierwsze moje pytanie było na temat ewentualnej rezygnacji z nauczania.
    Odp jaką otrzymałem to: "nie ma problemu, wypowiedzenie 30 dni i to wszystko" .
    Rozmowa z bardzo miłą panią konsultantką przebiegła w miłej atmosferze i często była kierowana na tematy prywatne mniej związane ze szkołą co moim zdaniem ma na celu zwiększenie zaufania do konsultantki i przekonanie mnie do nauki.
    Umowę podpisałem i uczęszczałem do szkoły przez 4 miesiące ale niestety charakter mojej pracy zmienił się na tyle ze musiałem zrezygnować z nauki i tu zaczęły się schody.
    Informacji której udzieliła mi miła pani podczas podpisywania umowy były jak najbardziej prawdziwe jednak rezygnacja obejmowała tylko nauczanie a nie umowę z bankiem.
    Oczywiście tu tez nie miałbym żadnych zastrzeżeń bo rozumiem ze podpisałem umowę z bankiem.
    Zaskoczyło mnie jednak rozliczenie jakiego dokonała szkoła po rezygnacji.
    Otóż szkoła za pierwsze miesiące liczy sobie kolosalne kwoty i w moim przypadku było to przeszło 700zł wiec za 4 miesiące zostałem policzony jakieś 3 tyś złotych plus podręczniki i w wyniku tego szkoła była mi winna a dokładniej bankowi jakieś 1000 zł.
    Dodając do tego tysiąca 5 rat do banku na 233 zł + pierwsza wpłata 300 zł wyszło ze do banku jestem winien jeszcze sporo ponad 1500zł.
    Tak więc kurs dawno przerwany a płacić trzeba nadal.
    Po tym wszystkim uważam ze umowa ze szkołą jest tak skonstruowana żeby zarobić czy będziesz korzystał z kursu czy zrezygnujesz.
    Myślę ze jeśli konsultant podczas rozmowy informował by dokładnie jak przebiega proces rezygnacji to wpłynęłoby to drastycznie na ilość podpisanych umów wiec uważam ze niektóre fakty są ukrywane.
    Gdyby szkoła nie kierowała się tylko czystą chęcią zysku to udostępniłaby jakieś inne formy finansowania , np: miesięczne lub jakiś okres próbny .
    Na koniec rada dla nowych klientów:
    Jeśli jesteś pewien ze nie przerwiesz kursu to śmiało mogę polecić szkołę a jeśli nie to definitywnie odradzam bo narazisz się na spore straty finansowe.



  • erzecznik_su 05.02.13, 10:14
    Witam,
    bardzo proszę o kontakt - erzecznik@speak-up.pl

    Pozdrawiam,
    E-Rzecznik
    Speak Up
  • jolcia54 30.08.15, 23:16
    Witam.
    Dnia 17-07-15r.zrezygnowałam z kursu j.angielskiego,nie zaczynając go.Dostałam rozliczenie umowy i od tamtej pory nie mogę doprosić się zwrotu moich pieniędzy.Zbliża się termin zapłaty trzeciej raty,a szkoła jeszcze nie rozliczyła się z bankiem.To jest karygodne i oburzające,żeby firma,która przecież dba o swoją reputację tak postępowała.Chodzi o szkołę w Warszawie na ul.Ciszewskiego15.W ustach pani Magdaleny Szczekały wszystko było takie proste.Ciągle słyszę od kolejnych Pań ,że moja sprawa zostanie już załatwiona i nic się nie dzieje.
  • leni63 31.08.15, 15:06
    Ze mną było tak samo chodziłam do szkoły we Wrocławiu, postępowanie kierowniczki Barbary Kużlik było podobne dostałam numer jej telefonu który w ogóle nie odbierała. Masakra jedyna różnica, że zapłaciłam tylko jedną ratę i na szczęście po oświadczeniu że złożę wniosek o oszustwo na policję sprawa została zakończona zwrócono mi nadpłatę ale pomniejszoną o opłaty bankowe. Radzę zrobić tak samo i nie czekać dłużej.
  • amy-freak 09.09.13, 21:30
    Niestety ja mam podobne niemiłe doświadczenie z tym, że ja postanowiłam walczyć i cała sprawa wylądowała u prawnika, bo wprowadzanie nowych klientów w błąd jest działaniem świadomym i celowym i tak też zostałam potraktowana. Mi nikt nie przedstawił nawet innej możliwości jak tylko podpisanie kredytu. Co gorsza Konsultant sporządził umowę nie pytając mnie czy zgodzę się na ten warunek, więc zostałam postawiona przed faktem dokonanym. Oprócz tego kiedy nawet po podpisaniu umowy zapytałam jakie są warunki rezygnacji uzyskałam odpowiedź że nie ponoszę żadnych kosztów po rezygnacji, mam czas wypowiedzenia 30 dni i sprawa się zamyka. Kiedy po pół roku postanowiłam zrezygnować ( nie byłam zadowolona z nauki) ponownie poinformowano mnie że nie ponoszę żadnych kosztów. Teraz okazało się że po mojej rezygnacji szkoła nawet nie zgłosiła tego faktu do Santandera i wg nich nadal jestem ich uczniem, a dla Santandera już dłużnikiem. Zdecydowanie nie polecam tej szkoły mimo elastycznego grafiku i miłych lektorów. To za mało.
  • kz35 26.03.14, 08:08
    Ludzie!!!
    Nie zapisujcie się do speak up! Najgorsi oszuści jakich widziałam!!! czarują na spotkaniu a nie daj Boże pójdzie się na lekcję organizacyjną za którą trzeba zapłacić 175 zł i potem zaczyna się koszmar...nie ma wolnych miejsc na zajęcia, każa płacić nawet jak nie ma miejsc i się nie chodzi a wypowiedzieć umowę to kolejny koszmar...skłądam im sprawę do sądu bomuszę zaplacić 1000zł choć nie byłam na żadnych zajęciach

  • amy-freak 28.03.14, 21:58
    Nie polecę tej szkoły już nikomu i nawet nie przez wzgląd na to jak wprowadzają ludzi w błąd, uśmiechając się i zagadując o sprawy prywatne by uśpić czujność, ale ze względów finansowych. Po rezygnacji z tej szkoły poznałam wiele niezadowolonych ex uczniów szkoły i wszyscy mieli te same negatywne doświadczenia. Nie dziwię się teraz że tracą szybko uczniów, bo swoich nauczycieli też nie traktują poważnie. Nie znam nikogo kto zadowolony ukończył tam naukę. A prawnicy zacierają ręce kiedy ktoś trafi do nich z "problemem Speak-Up". Bo chociaż przeczytasz umowę dokładnie to nigdy nie wiesz co będzie za miesiąc kiedy przyjdzie Ci z niej zrezygnować. A wtedy na rezygnację będzie już za późno, a odsetki lecą.
  • gocharaducha 26.03.15, 20:12
    86bolek - współczuję Ci. To prawda z tym Olsztynem. Świetna kadra lektorów. Są super - uczyłam się w Englisch Perfect ale lektorzy z Speak Up biją ich na głowę. Nigdy nie miałam tak świetnego nativa jak Darren - kontaktowy gość z pasją do nauczania. Warto odżałowac tą kasę bo i multimedia mi odpowiadają. Coś mi się dzisiaj obiło o uszy, że zwalniają go. Wiesz dlaczego? Mówiła Ci ta kumpela może? Chyba mają jakieś poważne problemy? Tną koszta czy co? Kumpel z energetyka mówił, że mieli odcięty prąd w szkole w Olsztynie. Mam nadzieję, że nie stracę kasy przez zamknięcie szkoły. Kible pożałowania godne. Podajniki na papier przytrzymywane drucikiem. Syf, poobijane ściany.Szok. Rzeczywiscie brakuje im gospodarza, który dbałby o to. No i bieganie pomiędzy dwiema lokalizacjami. Zapisywałam sie niby w nowoczesnym obiekcie ( niby, bo teraz widzę ten syf) a mam zajęcia w obskurnych salach w innym miejscu. To nie fer chyba.Szkoda mi lektorów że pracują w takich warunkach. Ciekawe czy im płacą skoro mają takie problemy.
  • 86bolek 27.03.15, 10:34
    gocharaducha napisał(a):

    > 86bolek - współczuję Ci. To prawda z tym Olsztynem. Świetna kadra lektorów. Są
    > super - uczyłam się w Englisch Perfect ale lektorzy z Speak Up biją ich na głow
    > ę. Nigdy nie miałam tak świetnego nativa jak Darren - kontaktowy gość z pasją d
    > o nauczania. Warto odżałowac tą kasę bo i multimedia mi odpowiadają. Coś mi się
    > dzisiaj obiło o uszy, że zwalniają go. Wiesz dlaczego? Mówiła Ci ta kumpela mo
    > że? Chyba mają jakieś poważne problemy? Tną koszta czy co? Kumpel z energetyka
    > mówił, że mieli odcięty prąd w szkole w Olsztynie. Mam nadzieję, że nie stracę
    > kasy przez zamknięcie szkoły. Kible pożałowania godne. Podajniki na papier przy
    > trzymywane drucikiem. Syf, poobijane ściany.Szok. Rzeczywiscie brakuje im gospo
    > darza, który dbałby o to. No i bieganie pomiędzy dwiema lokalizacjami. Zapisywa
    > łam sie niby w nowoczesnym obiekcie ( niby, bo teraz widzę ten syf) a mam zajęc
    > ia w obskurnych salach w innym miejscu. To nie fer chyba.Szkoda mi lektorów że
    > pracują w takich warunkach. Ciekawe czy im płacą skoro mają takie problemy.


    No co Ty? Jak nie będzie Darrena to masakra.
  • gocharaducha 31.03.15, 11:13
    86bolek ja lubię chodzić do tej szkoły. Multimedia mi odpowiadają no i ta swoboda w doborze godzin. Przy moim trybie życia taki system bardzo odpowiada moim potrzebom. Z finansami nie przesadzajcie - przecież jak ktoś się decyduje zakupić kurs to dlaczego ma się wycofywać. Bądźcie konsekwentni i doprowadźcie do końca. Ja na prawdę nie żałuję. Ale chciałabym w pakiecie dostać coś więcej. Może i jestem pedantką ale ten syf rozwala mnie. Harmider na korytarzu, skąpe oświetlenie. A bez Darrena ciężko mi wyobrazić dalszą naukę. Uwielbiam zajęcia z nim. Jest super gość. Pozostali lektorzy też są spoko. Jednak native to native. W dodatku taki oryginał jak on. Dlaczego go wywalają? Wiesz może? Czy w takiej sytuacji mogłabym jednak zrezygnować? Może będzie uczył w innej szkole? Chętnie chodziłabym dalej na zajecia z nim.
  • agusiabin 31.07.18, 14:10
    Dokładnie jest tak jak wszyscy tutaj piszą. Dodatkowe opłaty, o których wcześniej się nie wspomina. Przy podpisaniu umowy kilka razy pytałam o możliwość wypowiedzenia umowy, pytałam o koszty z tym związane i usłyszałam to co wszyscy-bez żadnych kosztów i opłat! Poprosiłam nawet aby mi konsultantka pokazała gdzie jest ten punkt w umowie, pokazała. Wydawało mi się, że jest ok, ale się pomyliłam. Nadal nie mogę się doprosić o wskazanie podstawy prawnej naliczania dodatkowych opłat. Zamierzam przekazać sprawę w ręce kancelarii prawnej.
  • robertszot 04.04.19, 20:56
    Hej, ja też zostałem oszukany ale składam do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. Są korzystne wyroki w podobnych sprawach wprowadzania w błąd oferta i przedstawienia innej umowy. To jest niekorzystne rozporządzenie mieniem, Szukam osób podobnie oszukanych, piszcie na maila: Schellinghegel@gmail.com
  • tomasz936 30.09.13, 11:24
    Speek-up to firma, która namawia swoich klientów do podpisania niekożystnej umowy. Jeśli skorzysta Pan z tego kursu będzit to drogo kosztowało, dużo więcej niż w umowie.

    Podpisuje się ze szkołą umowę i kredyt bankowy !!! Ewentualna rezygnacja z kursu ciągnie za sobą dodatkowe koszty, o któych nikt w szkole Panu nie powie, ale wszsytko jest zawarte w umowie, więc te koszty ponosi kursant.

    DODATKOWE NIESPODZIEWANE KOSZTY
    1. darmowa książka, którą się otrzymuje na początku - koszt 128 zł
    2. pierwsza wpłąta - ZADATEK - przepada na rzecz szkoły
    3. kursant musi zapłącić różnicę pomiędzy wykożystanym kursem, a jego całkowitym kosztem.

    PROSZĘ SOBIE POSZUKAĆ INNEJ SZKOŁY, KTÓRA NIE BĘDZIE Z PANCEM CHIAŁA PODPISAĆ UMOWY KREDYTOWEJ !!!
  • karol-cia15 10.12.13, 21:11
    tomasz936 napisał(a):

    > Speek-up to firma, która namawia swoich klientów do podpisania niekożystnej umo
    > wy. Jeśli skorzysta Pan z tego kursu będzit to drogo kosztowało, dużo więcej ni
    > ż w umowie.
    >
    > Podpisuje się ze szkołą umowę i kredyt bankowy !!! Ewentualna rezygnacja z kurs
    > u ciągnie za sobą dodatkowe koszty, o któych nikt w szkole Panu nie powie, ale
    > wszsytko jest zawarte w umowie, więc te koszty ponosi kursant.
    >
    > DODATKOWE NIESPODZIEWANE KOSZTY
    > 1. darmowa książka, którą się otrzymuje na początku - koszt 128 zł
    > 2. pierwsza wpłąta - ZADATEK - przepada na rzecz szkoły
    > 3. kursant musi zapłącić różnicę pomiędzy wykożystanym kursem, a jego całkowity
    > m kosztem.
    >
    > PROSZĘ SOBIE POSZUKAĆ INNEJ SZKOŁY, KTÓRA NIE BĘDZIE Z PANCEM CHIAŁA PODPISAĆ U
    > MOWY KREDYTOWEJ !!!
    Koszty będą takie jak podają w umowie i nic więcej. Niby na jakiej podstawie mieli by żądać więcej?? Wszystko się obija o odpowiednie przeczytanie umowy. Umowy o kredyt nie trzeba, można zapłacić gotówką. Ogólnie idzie się dogadać.
  • bubu122 29.10.14, 17:02
    TAK TO PRAWDA !! MNIE TO TEZ SPOTKAŁO ,A MIAŁO BYĆ TAK PIEKNIE !!
    UWAŻAJCIE , NIE POLECA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • bubu122 29.10.14, 17:03
    Tak to szczera prawda potwierdzam !!!
  • dorothy64 26.05.14, 20:22
    Nie podpisuj z nimi umowy. Zadzwoń najpierw do miejskiego rzecznika praw konsumenta i dowiedz sie ile jest poszkodowanych (czytaj naciagniętych) przez pracownikow tej szkoły. U rzecznika zorientujesz się na jakie konsekwencje się narażasz. Oczywiscie jezeli mimo to bardzo Ci się tam podoba to oczywiscie prosze bardzo.
    W Szczecinie Pan Ludwik Kołodzieński, specjalizuje sie w tym temacie. telefon na stronie intern.
  • baba67 27.05.14, 14:59
    Ta szkola placi ludziom zeby robili" szeptana" propagande na forach internetowych.
    Oczywiscie sa osoby zadowolone ktore dziela sie swoja opinia i maja do tego prawo, ale czesc to 'szeptacze" wielonickowi.

    --
    Śmiech to jest poważna sprawa.
    Gogol
  • amy-freak 28.05.14, 10:30
    Panu/i podstawionemu Marcowi z o'Pola dziekujemy za wszelkie podstawione opinie nt naciągactwa tej szkoły. Mysle że tyle niepochlebnych komentarzy wystarczajaco przestrzegła ludzi. Mogę polecić skutecznego prawnika, który nie raz miał z nimi do czynienia.
  • dorothy64 28.05.14, 16:08
    Zdecydowanie nieudacznik Marco_Polo musi u nich pracować. Żal mi człowieka. Mózg wyprali i ciągle śpiewa o uważnym czytaniu umów jakby to był kredyt na całe życie a nie proste lekcje angielskiego. Niestety w rodzącej się demokracji jeszcze pewnie sporo takich firm szamb będziemy mieli okazję oglądać. Z czasem prawo się uszczelni a my będziemy uważniejsi i do szkoły językowej w której dają nam umowę do podpisania nie pójdziemy. Zobaczymy kilka stron umowy to będziemy wiać gdzie pieprz rośnie. Będzie wiadomo - oszuści, nieudacznicy. Mądry i bogaty nie musi imać się takich metod i pracować dla takich marnot.
  • woytek752 16.09.14, 21:04
    Ostrzegam przed tą szkołą. Dają umowę do podpisania , konsultantki opowiadają dyrdymały , iż można zrezygnować w każdej chwili , a jak przyjdzie co do czego to się okazuje to trzeba płacić " ciężkie pieniądze. Ja po 4- miesiącach muszę zrezygnować i okazuje się iż mam do zapłacenia dodatkowo ponad 1700 PLN. Ludzie. Jak zapisywałem się do tej szkoły to " konsultantka" powiedziała mi , iż zrezygnować mogę w każdym momencie, a tylko będę musiał zapłacić za dodatkowy miesiąc. Teraz "dyrektor" szkoły powiedział mi , iż nie może być przy każdej rozmowie. i nie radzi mnie kierować sprawy do sądu, bo to jest potężna korporacja , z którą jeszcze nikt nie wygrał. Tak czy inaczej. W UMOWIE NIE PODANYCH WARUNKÓWE REZYGNACJI.UMOWA JEST NA 20 MIESIĘCY! KTO WIE CO SIE WYDARZY W ICH ŻYCIU PRZEZ TE 20 MIESIĘCY. OSTRZEGAM I ODRADZAM. Wojtek 752
  • erzecznik_su 16.09.14, 22:16
    Szanowny Panie Wojciechu,

    Wyrażam zaniepokojenie sytuacją, którą Pan opisał. Chciałbym w trybie pilnym wyjaśnić Pana sprawę, dlatego bardzo proszę o kontakt na adres: erzecznik@speak-up.pl z podaniem Pana danych, numerem indeksu oraz adresem szkoły do której Pan uczęszczał.
    Z góry uprzejmie dziękuję za kontakt.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • bubu122 29.10.14, 16:53
    potwierdzam mnie tez to spotkało
    Speak up to straszni oszuści. Zapisałam się do szkoły w listopadzie 2013, dostępność zajęć - strasznie uboga, ciągle tylko zapisywanie na listy rezerwowe... Z uwagi na stan zdrowia nie mogłam przez jakiś czas uczestniczyć w zajęciach (ok 1,5 misiąca) o czym informowałam szkołę. W lutym złożyłam wypowiedzenie. Docelowo uczestniczyłam w 10 zajęciach, płacąc co miesiąc ratę ok 237 zł... Następnie po wypowiedzeniu umowy Speak Up naliczył sobie , ze jeszcze ok. 1000 zł muszę im oddać... Jestem załamana tym jak ta szkoła traktuje ludzi. Podczas podpisywania umowy otrzymałam zupełnie inne informacje od konsultanta.
    Z chęcią połączę siły z osobami, które w ten sam sposób zostały potraktowane.
    NIE PODPISUJCIE Z NIMI UMOWY, BO TO OSZUŚCI!
    A najlepiej na spotkania z konsultantami bierzcie dyktafon!!
  • erzecznik_su 29.10.14, 17:01
    Szanowna Pani,

    Jest nam niezmiernie przykro z powodu zainstaniałej sytuacji, chcielibyśmy ją wyjaśnić, dlatego bardzo prosimy o kontakt na adres erzecznik@speak-up.pl oraz o podanie Pani danych osobowych wraz z numerem indeksu i adresem szkoły do której Pani uczęszczała.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • bubu122 29.10.14, 16:57
    tak potwierdzam szczera prawda , mnie też to dotknęło , lepiej wybrac szkoła z nauczycielem a nie multimedia które kiepsko działają !!!!!
  • maja858 23.01.15, 07:43
    maja858 Mi się to również przytrafiło, rozwiązałam umowę po miesiącu czasu a musiałam zapłacić 1500 zl. za kurs na który praktycznie nie chodziłam. Bo mi nie odpowiadał. Do tego konsultant , który ciągle gadał o rzeczach prywatnych żeby zmienić bieg rozmowy byle nie o tym by móc rozwiązać umowę. po 3 miesiącach od rozwiązana umowy dzwoni do mnie bank że im jestem winna 4000 zł. Chcieli mi wejść na pensje w pracy. Chociaż szkoła zapewniała że jestem z nimi na czysto. Masakra jakaś! Co się okazało infolinia Speak Up poinformowała że dopiero zostaną przelane pieniądze bo mieli błędy systemowe. I olewali żebym do nich dzwoniła i pytała czy przelew został już zrealizowany. Na szczęście wszystko się skończyło dobrze, ale ile nerwów zjadłam przez nich to jest nie do opisania. Zwykłe olewanie sprawy. Obwinianie wszystkich tylko nie swoją firmę bo tak naprawdę to oni spieprzyli. ODRADZAM!!!!!!!!!!!!! OMIJAJCIE TĄ SZKOLE SZEROKIM ŁUKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • erzecznik_su 26.01.15, 15:27
    Szanowna Pani,

    Chcielibyśmy serdecznie przeprosić za zaistniałą sytuację i podziękować za Pani komentarz, wszystkie uwagi naszych uczniów są dla nas szczególnie ważne, ponieważ dzięki nimi, możemy stale pracować nad obsługą Klienta.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • annananna 29.01.15, 14:07
    Widzę że moja historia nie różni się od innych: miła pani menager, pokoik bez okien zatopiony w przytulnym półmroku, sympatyczna pogawędka na tematy różne i zachęta do nauki w wyjątkowo prezyjaznym i elastycznym systemie. I do tego cena atrakcyjna! W razie chęci rezygnacji -nie ma problemów, więc nie podejrzewając niczego złegozdecydowałam sie na 2 kursy: dla mnie i mojej córki. Dostałam do podpisania w tym ciemnym pokoju umowy mikrodruczkiem. Umowy na 2 lata i informację że 2 lata to taka procedura ale mogę przecież w każdej chwili zrezygnować bez jakichkolwiek konsekwencji. Nie było możliwosci żeby wziać udział w zajęciach próbnych przed podpisaniem umowy a tzw FIRST CLASS dostępne po podpisaniu umowy (koszt 175zł) to zwykłe spotkanie organizacyjne. Umowa obejmuje 20lekcji z lektorem oraz 20 lekcji multimedialnych.Czyli 40 zajęć /kurs, jak zaznaczała konsultantka. Co oznacza termin LEKCJE MULTIMEDIALNE? Tego można sie dowiedzieć dopiero podczas trwania kursu , bo wczesniejsze informacje jakich mi udzielano sugerowały coś zupełnie innego. A w rzeczywistości lekcje multimedialne to nic innego jak samodzielna praca domowa z dostępem do materiałów dydaktycznych przez internet. Jeden poziom kursu szkoła rozpisuje na 12 tygodni i w każdym jest propozycja 4 zajęć: gramatyka, słownictwo, konwersacje i group class. Skoro mam do dyspozycji 20 godzin=20 lekcji to nie ma możliwości poznania i zaliczenia całego materiału. Pozostaje praca SAMODZIELNA. Szkoda że nie jest to jednoznacznie tak przedstawiane podczas rozmowy przed podpisaniem umowy. Szkoła udziela gwarancji nauczenia ale warunkiem jest m.in udział w zajęciach min 3 razy w tyg. 12 x 3 =36 a mam 20 lekcji, więc zasady gramatyki, stosowania czasów itd trzeba opanować samemu. Złożyłam pismo o rezygnacji z kursów po miesiącu nauki , z miesięcznego okresu wypowiedzenia zrobiły się ponad 2 miesiące. A płacić trzeba... Choć już nie brałysmy z córką udziału w zajęciach. Rozliczenie kursu to jawne oszustwo, bo o ile w wyliczaniu godzin za które płacimy kiedy podpisujemy umowę,godziny z lektorem i multimedia liczone tak samo, to jeśli trzeba rozliczyć kurs z osobą która razygnuje i szkoła musi zwrócić jakieś pieniądze, wtedy multimedia są liczone tak jak szkole pasuje. Wiec w moim przypadku kiedy wykorzystałam ok 15 lekcji z lektorem i jedną multimedialną, podliczenie wykazało 75% wykorzystanego kursu za cenę 817zł. Nie liczac wpisowego. Byłam w szoku, ale pani menager- już zdecydowanie nie tak miła jak miesiąc wczesniej ,nie dała mi wyboru i musiałam podpisać że akceptuję taką formę rozliczenia.Powiedziała,że mogę podpisać albo nie podpisywać i płacić, bez względy na to czy uczę się dalej czy nie. Podpisałam. Szkoła zobowiązuje sie w tym piśmie do zwrotu kwoty kreddytu pomniejszonej o kwotę z rozliczenia w ciągu 14 dni. Minęły 2 miesiace. Ja nadal spłacam kredyt a panie w szkole i w dziale obsługi klienta traktują mnie z wielką nieuprzejmością kiedy pytam o termin spłaty kredytu. Czuję się oszukana i okradziona, bo pieniądze z kredytu trafiły do speak up'u a ja nie korzystam z ich usług i mimo dopełnionych formalności wciąż płacę bliski 400zł miesięcznie.
  • magdalena.k77 03.10.14, 22:58
    Mnie również permanentne reklamy, ulotki zachęcają do szkoły Speak Up, choć wydaje mi się, że jest trochę drogo. Czy mimo ceny, warto się zapisać ?
  • bubu122 29.10.14, 16:55
    nie nie polecam system nauczania jest kiepski ,multimedia zawieszają się , są błędy w pisowni !!!
    Poszukaj lepiej innej szkoły z nauczycielem bo tu człowiek jest sam sobie zostawiony !!!!
  • annananna 29.01.15, 14:08
    Widzę że moja historia nie różni się od innych: miła pani menager, pokoik bez okien zatopiony w przytulnym półmroku, sympatyczna pogawędka na tematy różne i zachęta do nauki w wyjątkowo prezyjaznym i elastycznym systemie. I do tego cena atrakcyjna! W razie chęci rezygnacji -nie ma problemów, więc nie podejrzewając niczego złegozdecydowałam sie na 2 kursy: dla mnie i mojej córki. Dostałam do podpisania w tym ciemnym pokoju umowy mikrodruczkiem. Umowy na 2 lata i informację że 2 lata to taka procedura ale mogę przecież w każdej chwili zrezygnować bez jakichkolwiek konsekwencji. Nie było możliwosci żeby wziać udział w zajęciach próbnych przed podpisaniem umowy a tzw FIRST CLASS dostępne po podpisaniu umowy (koszt 175zł) to zwykłe spotkanie organizacyjne. Umowa obejmuje 20lekcji z lektorem oraz 20 lekcji multimedialnych.Czyli 40 zajęć /kurs, jak zaznaczała konsultantka. Co oznacza termin LEKCJE MULTIMEDIALNE? Tego można sie dowiedzieć dopiero podczas trwania kursu , bo wczesniejsze informacje jakich mi udzielano sugerowały coś zupełnie innego. A w rzeczywistości lekcje multimedialne to nic innego jak samodzielna praca domowa z dostępem do materiałów dydaktycznych przez internet. Jeden poziom kursu szkoła rozpisuje na 12 tygodni i w każdym jest propozycja 4 zajęć: gramatyka, słownictwo, konwersacje i group class. Skoro mam do dyspozycji 20 godzin=20 lekcji to nie ma możliwości poznania i zaliczenia całego materiału. Pozostaje praca SAMODZIELNA. Szkoda że nie jest to jednoznacznie tak przedstawiane podczas rozmowy przed podpisaniem umowy. Szkoła udziela gwarancji nauczenia ale warunkiem jest m.in udział w zajęciach min 3 razy w tyg. 12 x 3 =36 a mam 20 lekcji, więc zasady gramatyki, stosowania czasów itd trzeba opanować samemu. Złożyłam pismo o rezygnacji z kursów po miesiącu nauki , z miesięcznego okresu wypowiedzenia zrobiły się ponad 2 miesiące. A płacić trzeba... Choć już nie brałysmy z córką udziału w zajęciach. Rozliczenie kursu to jawne oszustwo, bo o ile w wyliczaniu godzin za które płacimy kiedy podpisujemy umowę,godziny z lektorem i multimedia liczone tak samo, to jeśli trzeba rozliczyć kurs z osobą która razygnuje i szkoła musi zwrócić jakieś pieniądze, wtedy multimedia są liczone tak jak szkole pasuje. Wiec w moim przypadku kiedy wykorzystałam ok 15 lekcji z lektorem i jedną multimedialną, podliczenie wykazało 75% wykorzystanego kursu za cenę 817zł. Nie liczac wpisowego. Byłam w szoku, ale pani menager- już zdecydowanie nie tak miła jak miesiąc wczesniej ,nie dała mi wyboru i musiałam podpisać że akceptuję taką formę rozliczenia.Powiedziała,że mogę podpisać albo nie podpisywać i płacić, bez względy na to czy uczę się dalej czy nie. Podpisałam. Szkoła zobowiązuje sie w tym piśmie do zwrotu kwoty kreddytu pomniejszonej o kwotę z rozliczenia w ciągu 14 dni. Minęły 2 miesiace. Ja nadal spłacam kredyt a panie w szkole i w dziale obsługi klienta traktują mnie z wielką nieuprzejmością kiedy pytam o termin spłaty kredytu. Czuję się oszukana i okradziona, bo pieniądze z kredytu trafiły do speak up'u a ja nie korzystam z ich usług i mimo dopełnionych formalności wciąż płacę bliski 400zł miesięcznie.
  • leni63 21.03.15, 10:22
    Ze mną postąpili tak samo chodziłam do szkoły we Wrocławiu to jest ta sama sytuacja co u pani też nie przekazali pieniędzy na moje konto w banku w ciągu 14 dni. Bank ścigał mnie telefonicznie i wysłał pismo z nakazem spłaty za zaległy miesiąc ok 350 zł to kwota z odsetkami. Kierowniczka szkoły gdy zadzwoniłam miała dać odpowiedż w ciągu pół godziny nie odpowiedziała w ogóle. Poszłam osobiście i okazało się, że polecenie przelewu dotarło wo Warszawy nie po 14 dniach ale po 21 dniach w warszawa dopiero po miesiącu przelała te pieniądze na moje konto. Tak więc miałam trochę więcej szczęścia bo teraz czekam 14 dnie na oddanie nadpłaty przez bank. Ale straconych nerwów mi nikt nie zwróci. Ze strony kierownictwa szkoły nie usłyszałam nawet słowa przepraszam. To są oszuści chcą nabrać jak najwięcej uczniów czyli kredytobiorców. Dobrze pani opisała całą procedurę podpisywania umowy. Chcę o tej pseudo szkole jak najszybciej zapomnieć teraz biorę prywatnie lekcje angielskiego wychodzi taniej. Może znowu zmienią nazwę i nadal będą nabierać klientów. Podaję mój numer ze szkoły dla uwiarygodnienia 9740/8418
  • ida98 15.06.15, 22:26
    Z mojego doświadczenia warto. Trochę nachodziłam się po szkołach i zbierałam info o ich ofertach. Zdecydowałam się na SU z kilku powodów:
    - oprócz polskich lektorów mogłam też wybrać zajęcia z Native Speakerami?
    - ciekawe lekcje multimedialne, w których były zdania ze słuchu, z pisania itp.
    - mogłam zawsze skorzystać z darmowych konsultacji z lektorem jeśli miałam w czymś problem
    - raz musiałam służbowo wyjechać w delegację, złożyłam podanie o przedłużenie kursu wraz z zaświadczeniem z pracy o wyjeździe i nie było problemu z przedłużeniem czasu na zrobienie kursu
    Z mojej strony polecam.
  • ak-69 23.01.15, 20:37
    Ja z miejsca podziękowałem jak usłyszałem w jakiej formie ma być opłata za kurs w Speak Up.
    To nie była opłata z kieszeni bezpośrednio do kasy szkoły językowej lecz KOMERCYJNY KREDYT BANKOWY!
    Czyli umowa bezpośrednio z bankiem (parabankiem?) a nie szkołą....
    Nawet jakbym np. ze względów zdrowotnych chciał przerwać kurs w połowie, to KREDYT MUSIAŁBYM ZAPŁACIĆ W CAŁOŚCI bankowi.
    W innej szkole, do której poszedłem płaciłem BEZPOŚREDNIO SZKOLE w ich sekretariacie co miesiąc. Jakbym po miesiącu zrezygnował, to przestałbym po prostu płacić za następne i GOOD BYE :) Bez konsekwencji finansowych z jakiś złodziejskich kredytów bankowych...
  • erzecznik_su 27.01.15, 09:55
    Pragnę wyjaśnić, że kredyt konsumencki jest jedną z form finansowania naszego kursu i nie jest to jedyna opcja, jaką mają do wyboru nasi uczniowie. Można zapłacić również gotówką lub karta płatniczą.

    Z poważeniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • ak-69 27.01.15, 22:33
    A czy można płacić gotówką np. co miesiąc jak ja robiłem w innej szkole kilkadziesiąt metrów dalej? No i oczywiście w każdej chwili przerwać kurs bez konsekwencji finansowych, jakiś opłat "na odchodne" itp. Tutaj ktoś nawet pisał, że po przerwaniu kursu musiał raty nadal płacić, albo nawet jakieś inne opłaty, których w umowie nie było. Wystarczy przejrzeć wszystkie odpowiedzi w tym wątku...
    Nazwy konkurencji do której poszedłem nie podaję, aby nie być podejrzanym o kryptoreklamę.
    Tam w każdej chwili mogłem podziękować i przestając chodzić na zajęcia nie płacić ani złotówki za resztę kursu.
    Pamiętam, że w Speak Up proponowano mi kredyt i na pewno to mnie zniechęciło. Nie miałbym żadnego innego powodu by zrezygnować i iść do konkurencji. Pod względem lokalizacji, opinii o szkole w sieci, pierwszego wrażenia na pewno Speak Up nie wypadło gorzej. Gdyby tak było to bym w ogóle nie szedł rozmawiać o kursie.
  • annananna 29.01.15, 14:05
    Widzę że moja historia nie różni się od innych: miła pani menager, pokoik bez okien zatopiony w przytulnym półmroku, sympatyczna pogawędka na tematy różne i zachęta do nauki w wyjątkowo prezyjaznym i elastycznym systemie. I do tego cena atrakcyjna! W razie chęci rezygnacji -nie ma problemów, więc nie podejrzewając niczego złegozdecydowałam sie na 2 kursy: dla mnie i mojej córki. Dostałam do podpisania w tym ciemnym pokoju umowy mikrodruczkiem. Umowy na 2 lata i informację że 2 lata to taka procedura ale mogę przecież w każdej chwili zrezygnować bez jakichkolwiek konsekwencji. Nie było możliwosci żeby wziać udział w zajęciach próbnych przed podpisaniem umowy a tzw FIRST CLASS dostępne po podpisaniu umowy (koszt 175zł) to zwykłe spotkanie organizacyjne. Umowa obejmuje 20lekcji z lektorem oraz 20 lekcji multimedialnych.Czyli 40 zajęć /kurs, jak zaznaczała konsultantka. Co oznacza termin LEKCJE MULTIMEDIALNE? Tego można sie dowiedzieć dopiero podczas trwania kursu , bo wczesniejsze informacje jakich mi udzielano sugerowały coś zupełnie innego. A w rzeczywistości lekcje multimedialne to nic innego jak samodzielna praca domowa z dostępem do materiałów dydaktycznych przez internet. Jeden poziom kursu szkoła rozpisuje na 12 tygodni i w każdym jest propozycja 4 zajęć: gramatyka, słownictwo, konwersacje i group class. Skoro mam do dyspozycji 20 godzin=20 lekcji to nie ma możliwości poznania i zaliczenia całego materiału. Pozostaje praca SAMODZIELNA. Szkoda że nie jest to jednoznacznie tak przedstawiane podczas rozmowy przed podpisaniem umowy. Szkoła udziela gwarancji nauczenia ale warunkiem jest m.in udział w zajęciach min 3 razy w tyg. 12 x 3 =36 a mam 20 lekcji, więc zasady gramatyki, stosowania czasów itd trzeba opanować samemu. Złożyłam pismo o rezygnacji z kursów po miesiącu nauki , z miesięcznego okresu wypowiedzenia zrobiły się ponad 2 miesiące. A płacić trzeba... Choć już nie brałysmy z córką udziału w zajęciach. Rozliczenie kursu to jawne oszustwo, bo o ile w wyliczaniu godzin za które płacimy kiedy podpisujemy umowę,godziny z lektorem i multimedia liczone tak samo, to jeśli trzeba rozliczyć kurs z osobą która razygnuje i szkoła musi zwrócić jakieś pieniądze, wtedy multimedia są liczone tak jak szkole pasuje. Wiec w moim przypadku kiedy wykorzystałam ok 15 lekcji z lektorem i jedną multimedialną, podliczenie wykazało 75% wykorzystanego kursu za cenę 817zł. Nie liczac wpisowego. Byłam w szoku, ale pani menager- już zdecydowanie nie tak miła jak miesiąc wczesniej ,nie dała mi wyboru i musiałam podpisać że akceptuję taką formę rozliczenia.Powiedziała,że mogę podpisać albo nie podpisywać i płacić, bez względy na to czy uczę się dalej czy nie. Podpisałam. Szkoła zobowiązuje sie w tym piśmie do zwrotu kwoty kreddytu pomniejszonej o kwotę z rozliczenia w ciągu 14 dni. Minęły 2 miesiace. Ja nadal spłacam kredyt a panie w szkole i w dziale obsługi klienta traktują mnie z wielką nieuprzejmością kiedy pytam o termin spłaty kredytu. Czuję się oszukana i okradziona, bo pieniądze z kredytu trafiły do speak up'u a ja nie korzystam z ich usług i mimo dopełnionych formalności wciąż płacę bliski 400zł miesięcznie.
  • erzecznik_su 29.01.15, 14:15
    Szanowana Pani!

    Bardzo proszę o kontakt mailowy na adres erzecznik@speak-up.pl z podaniem Pani i córki danych, wraz z numerem indeksu oraz adresem szkoły do której Panie uczęszczały, postaram się pomóc i rozwiązać sprawę w jak najszybszym terminie.

    Z góry uprzejmie dziękuję za kontakt.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • droseria 11.02.15, 23:04
    Jaki jest średni miesięczny koszt nauki w speak up?
  • ida98 15.06.15, 22:30
    Może warto spojrzeć na to z innej strony? Teraz jest duży popyt na kursy angielskiego, ceny czasem są dość wysokie, a wzięcie kredytu na kurs to chyba coś pozytywnego dla tych, których nie stać z góry na opłacenie całości. Pamiętajmy, że angielski to inwestycja w siebie :)
  • bialystok2015 14.02.15, 19:54
    Learning System tj szkoła Speak Up to złodziejska firma, która działa niezgodnie z prawem. Konsultanci oszukują dla premii za nowego ucznia.Ostrzegam wszystkich, którzy rozważają tam naukę!! Nie sposób wyjść z umowy z nimi, można narobić sobie poważnych problemów. Zgłaszajcie sprawę do rzecznika praw konsumenta i zakładajcie sprawy w sądzie. Nie można pozwolić na takie złodziejstwo!! Jeśłi będziesz chciała się wycofać obciążą cię kosztami przyszłych kursów i książek i będą miesiącami zwlekać z rozwiązaniem umowy. Umowa ze szkoła i bankiem sa traktowane odrębnie i obciążąją klienta. Speak Up bierze z góry pieniądze za przyszłe kursy w których możesz nawet nie chcesz uczestniczyć policzone z level testu. Później w razie wypowiedzenia nie chce bankowi zwrócić tych pieniędzy i musisz spłacac je sam.
  • bialystok2015 14.02.15, 21:13
    mnie również Speak Up oszukała w ten sam sposób, który tu państwo opisujecie. Słyszałam, że można przystąpić do pozwu zbiorowego. Czy ktoś coś wie?
  • erzecznik_su 16.02.15, 12:17
    Szanowna Pani,

    Otrzymaliśmy Pani wiadomość na adres e-rzecznika.
    Jesteśmy na etapie rozwiązywania Pani problemu, w związku z czym bardzo proszę o cierpliwość.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • malgmm 17.02.15, 23:54
    Cóż, również zostałam oszukana przez pseudo szkołę speak up. Konsultantka z Krakowa Al. Słowackiego w czasie rozmowy marketingowej zapewniała, że mogę ustalać dogodne dla mnie godziny zajęć a umowa może być rozwiązana w każdym czasie o czym natychmiast powiadamiają bank, natomiast miesięczne raty to nic innego jak kredytowanie nauki przez bank.
    Same kłamstwa!!!
    Godziny zajęć ustalane są przez szkołę, a ja mogłam wybrać tylko terminy aktualnie dostępne. Nie mogąc dopasować godzin pracy do narzucanych terminów rozwiązałam umowę, a wymieniona konsultantka na postawione jej zarzuty odpowiadała krzycząc!!! Mimo iż byłam tylko na 5-6 zajęciach, otrzymałam jedną książkę z której nigdy nie skorzystałam, zmuszają mnie do zapłacenia ponad 1800 zł - bank skutecznie egzekwuje zapłatę.
    UWAGA!! podpisując umowę zgadzacie się na przekazanie przez Meritum Bank CAŁEJ kwoty za kurs do dyspozycji pseudo szkoły speak up, a po rozwiązaniu umowy wymieniona szkoła ociąga się z oddaniem pieniędzy bankowi, a bank zmusza słuchacza do oddania pieniędzy będących w posiadaniu speak up. Koszmar.

    Niestety składane reklamacje pozostają bez odzewu.
    Dodam, że nie wszyscy lektorzy przykładają się do prowadzonych zajęć: ziewają, wychodzą w czasie lekcji, a na zadanie domowe zalecają nauczyć się czytania po angielsku tekstów z kiepskich kserokopii (jeśli umiałabym czytać po angielsku to na pewno nie zapisywałabym się na kosztowny kurs), o zatrudnianiu studentów już nie wspomnę....



  • erzecznik_su 25.02.15, 10:05
    Szanowna Pani,

    Opisana przez Panią sytuacja bardzo mnie zaniepokoiła. Chciałbym w trybie pilnym rozwiązać Pani sprawę. Bardzo proszę o kontakt na adres: erzecznik@speak-up.pl z podaniem Pani danych, numerem indeksu oraz adresem szkoły, do której Pani uczęszczała.
    Z góry serdecznie dziękuję za kontakt.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up

  • 86bolek 06.03.15, 21:08
    Syf, brudne sale lekcyjne a ubikacje jeszcze w gorszym stanie. W dodatku szkoła mieści się w dwóch znacznie od siebie oddalonych obiektach ( Olsztyn). Recepcja w przedsionku innej szkoły językowej - Empik. Jak na poczekalni dworcowej. Oczekując na zajęcia trudno się skupić. Współczuję tym, którzy pracują w takich warunkach. Jest tam bardzo miły pan kierownik i świetni lektorzy. W sumie to największa wartość tej szkoły, dlatego jeszcze tam jestem.Niemniej warunki nie przystają do standartu nowoczesnej szkoły do której preteduje Speak Up. Głośno, brudno i jeden wielki harmider. Wstyd. Macie jakiegoś dyrektora - bo nigdy nie widziałam?
  • 86bolek 16.03.15, 19:03
    Szkoła nie szanuje swoich pracowników. Kosi niezłą kasę na kursantach a nie płaci nadgodzin tym, którzy tam pracują. Wiem, że są przygotowywane sprawy sądowe o niezapłacone godziny pracy.. Dziewczyna pracująca kiedyś na recepcji mówiła, że etatowi pracownicy nie dostają żadnych zwyczajowych bonusów w postaci paczek czy bonów świątecznych chociaż Speak Up należy do tej samej grupy kapitałowej co Empik czy Reserved. Wyzysk jak w korporacji a zarobki bardzo przeciętne. Dyrektorka pojawia się sporadycznie w pracy a jak dzwonią z centrali to każe kłamać, że rozmawia z klientem. Dziewczyna zrezygnowała z pracy ale sądzi się o nie zapłacone godziny.
  • leni63 21.03.15, 09:53
    Teraz już wiem dlaczego panie na recepcji są taki przestraszone chodziłam do wrocławskiej szkoły kierowniczka stosowała te same metody kazała mówić, że jej nie ma kiedy dzwoniłam w sprawie nie przesłanych pieniędzy do banku za zakończony kurs. Chodzi im tylko o jak największą liczbę uczniów czyli potencjalnych kredytobiorców. Nikomu nie poleciłabym tej szkoły szkoda kasy a system nauczania nie jest aż tak rewelacyjny.
  • izus2402 15.03.15, 21:47
    Ja również zostałam oszukana. Czy zrobiłaś coś w kierunku odzyskania pieniędzy??? Bardzo proszę o kontakt mail: izus2402@gazeta.pl
  • agness149 12.10.15, 13:58
    UWAGA NA Speak UP!!!! Zlodzieje!! Musialam splacac 3 miesiace za firme Speak Up za ich dlugi w banku Santander!! Za ich wlasne dlugi!!! Zerwalam kurs bo maja zle opracowany system. Czesto czekalo sie na zajecia w kolejce nawet 2 tyg bo nie bylo miejsca a oplacac trzeba bylo tak czy owak. To nie jest prawda ze jest plastyczny grafik i ze sie dostosowuja do ucznia. bzdura! Narzucali. Brales takie dni ktore byly wolne! Tak wiec oplacilam kare za zerwanie o czym wiedzialam ale najwiekszy problem w tym, ze szkola nie uregulowala z bankiem . a wrecz nie informowala bank o tym ze uczen zerwal umowe i dostawalam wciaz info z banku o wplacie, pozniej mialam pogrozki ze wysla komornika, wiec musialam placic dodatkowo. Szkola umywala rece, DZwoniam do Lerning System 500razy z prosba aby poinformowali bank o zerwaniu umowy a oni nic. Tak robia tylko dranie!! Moja kolezanka przeszla tem sam horror z nimi!! Ostrzegam wszystkich!!!
  • ak-69 17.03.15, 12:57
    Bardzo często, zwłaszcza w najbardziej oburzających wpisach na forum, widać natychmiastowy odzew:

    "...bardzo proszę o kontakt - erzecznik@speak-up.pl..."

    Współczuję rzecznikowi za tłumaczenie się z procederów tej szkoły.
    Im więcej takich negatywnych opinii jak tutaj, tym więcej potencjalnych uczniów rezygnujących bez sprawdzania w realu tej szkoły.
  • tomiiizkat24 18.03.15, 01:05
    Wyzysk to jest w każdej polskiej firmie Bo tak się gamonie nauczyły przez lata(od 1989 r),że pracownik w tej byłej republice kacapskiej jest niewolnikiem . Natomiast jeżeli chodzi o nauke w speak up ja osobiście jestem zadowolony . Multimedia są o dziwo(a tego się obwiwałem) bardzo dobre. Mam porównanie z innymi kursami.Jest lepiej. Powiem wam ,że w innych szkołach tez nikt wam kasy tak z biegu nie zwróci i każe wam w razie rezygnacji płacić .Jest to sprawa dyskusyjna z tymi płatnościami i względna zależy kto z której strony na to patrzy. Kupiłaś usługe to zapłać .Nie chcesz płacić to nie kupuj!
  • leni63 21.03.15, 09:40
    Mam taką nadzieję, że ta ''szkoła'' nie będzie miała zbyt wielu chętnych. Ja gdybym przeczytała opinie o tej szkole na pewno bym się nie zapisała. Gdy rezygnowałam po 3 mc niby było łatwo ale nie do końca. Przez opieszałość brak profesjonalizmu a może zwykłe oszustwo nie przekazano na moje konto w banku całej kwoty ok 5000. Tak więc bank dzwonił wysyłał upomnienia o zaległe opłaty za kurs którego od miesiąca nie byłam słuchaczem. Na podstawie pisma od szkoły kwota ta miała być przelana na moje konto w ciągu 14 dni. Została przelana po ponad 2 mc w tym czasie zapłaciłam ponad 350 zł z odsetkami aby nie być dłużnikiem banu. Teraz czekam 14 dni na zwrot kasy. Szkoda nerwów szukajcie innej szkoły. Ta nie warta jest tych pieniędzy!!!!!!!!!!!!!!
  • erzecznik_su 23.03.15, 10:44
    Szanowni Państwo,
    Każda opisana przez Państwa sprawa jest dla nas bardzo ważna i dlatego zachęcam do kontaktu mailowego na adres: erzecznik@speak-up.pl z podaniem danych osobnych, numeru indeksu oraz adresem szkoły i opisem sytuacji. Każda spraw jest rozpatrywana indywidualnie, bo składa się na nią szereg czynników, jednak niezmiernie zależy nam aby nasi Klienci byli zadowoleni, dlatego dołożę wszelkich starań aby opisane przez Państwa sprawy zostały pozytywnie rozwiązane.
    Z góry serdecznie dziękuję za kontakt.

    Z poważaniem,
    E-Rzecznik Speak Up
  • leni63 29.03.15, 09:28
    Moja sprawa została zakończona kwota po ok 2 miesiącach została wpłacona przez szkołę na moje konto a nadpłata została zwrócona. Ale moja opinia o postępowaniu tej szkoły nie uległa zmianie. Pracują tam nieuczciwi pozbawieni wszelkich skrupułów ludzie, którym zależy tylko na złapaniu wszelkimi sposobami jak największej liczby uczniów. Żaden rzecznik nie nauczy słowności mam na myśli manager szkoły we Wrocławiu jak i zatrudnionych pracowników. Widoczne to jest standard postępowania speak up. Ja już uwolniłam się od tej szkoły i mam nadzieję, że inni pójdą moim śladem. Jako rzecznik ma pani wgląd w tą sprawę moje dane ze szkoły /9740/8418 / chodziłam we Wrocławiu tam na szczęście jest tylko jedna szkoła speak up.
  • ida98 15.06.15, 22:46
    Mi się udało pozytywnie zakończyć przygodę ze szkołą. Zapisałam się na kurs jednak po kilku dniach straciłam pracę. W związku z tym, że mogłam w ciągu dwóch tygodni odstąpić od umowy tak też zrobiłam. Złożyłam odpowiednie podanie, następnie po kilku dniach dostałam telefon ze szkoły, że mogę przyjść podpisać dokumenty i w ciągu 14 dni zwrócą mi zadatek. Tak też się stało. Wszystko zgodnie z tym co powiedzieli gdy przy podpisywaniu umowy pytałam o ewentualną rezygnację z nauki.
  • oszukana_przez_speak_up 19.06.15, 22:18
    Ta szkola to totalna porazka. Oszukuja ludzi, klamia i mowia jedno a robia drugie. Kazdy umywa rece od odpowiedzialnosci. Sprzedaja kredyty a jie potrafia uczyc angielskiego. Nie ma opcji na zapisanie sie na zajecia. Placi sie za nic. Lektorzy mowia po polsku na zajeciach. Tragedia. Probuje rozejsc sie z nimi w zgodzie ale mimo iz praktycznie nie chodzilam na zajecia to kaza doplacic 1500zl. Nie chca zamknac kredytu juz 4 miesiac od zlozenia wypowiedzenia.
  • spock2 31.07.15, 10:20
    Od kilku lat te same teksty a oszukańskie praktyki te same.
  • agnessimo 18.08.15, 14:00
    Ostrzegam!!!!! przed Speak up Zostalam rowniez wrobiona, teraz musze za prawnikami sie uganiac!!! Oczywiscie ze czytalam umowe, bo niektorzy pisze zetrzeba bylo czytac umowe. Zrobilam wszystko jak nalezy, przerwalam po pol roku bo mialam dosyc ich toku i ich niekorzystnej filozofii, nie chcieli umawiac na zajecia a za lekcje musialam placic. Ale najgorsze mnie spotkalo gdy rozwiazalam umowe. Szkola wyznaczyla mi na pismie kwote jaka mam zaplacic lacznie z kara zerwania itd. Oplacilam cala pelna sume jaka mi wyznaczyli, wrecz przeplaciam caly tok nauczania. Bylam czysta, oplacilam co do grosza! Natomiast zaczel sie istny koszmar ze strony banku Santander!! do tej pory jestem zmuszona splacac szkole juz 2 miesiace bo szkola nie wplacila pieniedzy banku a nawet ich nie poinformowala ze uczen zerwal umowe. ( To wyglada w ten sposob ze na poczatku bank wplaca szkole cala kwote np za caly rok, a w razie zerwania umowy przez ucznia szkola musi oddac reszte pieniedzy niewykorzystane) Szkola nie zwrocila naleznych pieniedzy banku, wiec ja jestem zmuszona bo umowa jest nie na szkole a na ucznia!!! Bank to nic nie interesuje bo umowa jest miedzy nami i musze placic wraz z odsetkami jezeli spoznie sie kilka dni wysylaja pismo i wydzwaniaja caly dzien za co za kazdym razem za kazdy tel i ich pismo placic 13 zl!! jestem bezradna bo szkola nie oddaje banku pieniedzy, musze teraz im sprawe wytoczyc i nagonic windykacje, inaczej sie nie da!!!! kto by pomyslam ze szkola jezykowa tak wrabia ludzi!!!!!
  • agness149 12.10.15, 15:35
    Uwaga przed Speak Up Musialam splacac 3 miesiace za firme Speak Up za ich dlugi w banku Santander!! Za ich wlasne dlugi!!! Zerwalam kurs bo maja zle opracowany system. Czesto czekalo sie na zajecia w kolejce nawet 2 tyg bo nie bylo miejsca a oplacac trzeba bylo tak czy owak. To nie jest prawda ze jest plastyczny grafik i ze sie dostosowuja do ucznia. bzdura! Narzucali. Brales takie dni ktore byly wolne! Tak wiec oplacilam kare za zerwanie o czym wiedzialam ale najwiekszy problem w tym, ze szkola nie uregulowala z bankiem . a wrecz nie informowala bank o tym ze uczen zerwal umowe i dostawalam wciaz info z banku o wplacie, pozniej mialam pogrozki ze wysla komornika, wiec musialam placic dodatkowo. Szkola umywala rece, DZwoniam do Lerning System 500razy z prosba aby poinformowali bank o zerwaniu umowy a oni nic. Tak robia tylko dranie!! Moja kolezanka przeszla tem sam horror z nimi!! Ostrzegam wszystkich!!! Co z tego ze istnieje umowa? ja sie wywiazalam!! ale Learning System Poland sp nie!! mieli 2 tyg na uregulowanie z bankiem, zgodnei z umowa. to oni sie nie wywiazuja z umowy a nie uczen!! a uczen ponosi konsekwencje za nich
  • rabka8 24.03.15, 14:41
    bezsensowne umowy i kredyty w co wy się wkopujecie . Ja uczę się tutaj bez żadnej umowy wykupiłem lekcje i mam je sam na sam za 25 pln / 50 min bez zobowiązania
  • rabka8 24.03.15, 14:42
    bezsensowne umowy i kredyty w co wy się wkopujecie . Ja uczę się tutaj bez żadnej umowy wykupiłem lekcje i mam je sam na sam za 25 pln / 50 min bez zobowiązania tutaj: englishschool.edu.pl
  • pauklu 16.06.15, 18:09
    Witam! Mam kurs angielskiego w szkole SPEAK UP w i chętnie dokonam cesji(oddam, przepiszę komuś innemu). Możliwość wybrania każdej szkoły w Polsce. Kurs trwa do 07.10.2016r,ilość poziomów do realizowania 6. Cały kurs do wykorzystania,ponieważ pilnie muszę zrezygnować. Dostępne również lekcje on-line. Miesięczny koszt kursu to 195zł. Lekcje są elastyczne, lektorzy indywidualnie podchodzą do ucznia, dostępność internetowa to 24h/7:)
  • spock2 26.07.15, 23:00
    Mnie zamotali na tym spotkaniu w Szczecinie tak że nie wiedziałem że podpisuję jakiś kredyt na 2 lata od którego nawet śmierc mnie nie uwolni :))) Gadka szmatka o moich sprawach prywatnych, oczywiście tekst że w każdej chwili mogę zrezygnowac, nie chcąc widziec się z tymi kanaliami wysłalem im pismo z rezygnacją do wiadomości do wspólników w oszustwie czyli bank meritum. Teraz jestem na etapie walki z tym bankiem, chętnie spotkam się z nimi w Sądzie, straszą mnie tytułem wykonawczym - tym który przepadł ostatnio w wyroku bodajże Trybunału Konstytucyjnego, wierzę że wspólnicy oszustwa jakoś problem rozwiążą w swoim gronie - ja już 1000 zł za beznadziejne prowadzony kurs zapłaciłem i więcej płacic nie zamierzam.
  • agnessimo 18.08.15, 14:32
    UWAGA oszusci Speak UP!!!! przeczytaj !! Ostrzegam!!!!!Zostalam rowniez wrobiona, teraz musze za prawnikami sie uganiac!!! Oczywiscie ze czytalam umowe, bo niektorzy pisze zetrzeba bylo czytac umowe. Zrobilam wszystko jak nalezy, przerwalam po pol roku bo mialam dosyc ich toku i ich niekorzystnej filozofii, nie chcieli umawiac na zajecia a za lekcje musialam placic. Ale najgorsze mnie spotkalo gdy rozwiazalam umowe. Szkola wyznaczyla mi na pismie kwote jaka mam zaplacic lacznie z kara zerwania itd. Oplacilam cala pelna sume jaka mi wyznaczyli, wrecz przeplaciam caly tok nauczania. Bylam czysta, oplacilam co do grosza! Natomiast zaczel sie istny koszmar ze strony banku Santander!! do tej pory jestem zmuszona splacac szkole juz 2 miesiace bo szkola nie wplacila pieniedzy banku a nawet ich nie poinformowala ze uczen zerwal umowe. ( To wyglada w ten sposob ze na poczatku bank wplaca szkole cala kwote np za caly rok, a w razie zerwania umowy przez ucznia szkola musi oddac reszte pieniedzy niewykorzystane) Szkola nie zwrocila naleznych pieniedzy banku, wiec ja jestem zmuszona bo umowa jest nie na szkole a na ucznia!!! Bank to nic nie interesuje bo umowa jest miedzy nami i musze placic wraz z odsetkami jezeli spoznie sie kilka dni wysylaja pismo i wydzwaniaja caly dzien za co za kazdym razem za kazdy tel i ich pismo placic 13 zl!! jestem bezradna bo szkola nie oddaje banku pieniedzy, musze teraz im sprawe wytoczyc i nagonic windykacje, inaczej sie nie da!!!! kto by pomyslam ze szkola jezykowa tak wrabia ludzi!!!!!
  • agnessimo 18.08.15, 13:31
    Uwaga przed Speak up!!!!
    ja zakonczylam z nimi wspolprace w maju i do tej pory nie moge sie wykaraskac od problemow!!

    Problem polega na tym ze:

    - szkola nie przelewa pieniedzy banku,( poczytaj inne forum) wydaje mi sie ze maja duze zadluzenia i moga zbankrotowac moze to celowy chwyt spolek... kto wie..

    - w momencie kiedy zrywasz umowe szkola ma obowiazek splacic w przeciagu 14 dni wszystkie pieniadze banku, ktore na poczatku bank przelal na konto szkoly

    - szkola ma obowiazek poinformowac bank ze zerwales umowe. Speak up tego nie robi( upominalam sie w biurze, centrali speak zeby wkoncu zalatwili co powinni a konczy sie tylko na obietnicach juz drugi miesiac) a ja wciaz oplacam za nich kredyt!

    - to ze szkola nie przelewa pieniedzy banku wiec bank sciga ciebie bo jestes zwiazany tez z bankiem. Ja zerwalam umowe ze speak up w maju i do tej pory szkola nie zwrocila banku pieniedzy. Z racji tego ze szkola nie informuje celowo!!! Bank ze zerwales umowe ze szkola, w banku widnieje ze maja jeszcze pol roku kredytu ktory teorytycznie ja mam splacac( a praktycznie szkola), i w tej chwili splacam z miesiaca na miesiac dodatkowe raty, ktore powinien byl zaplacic speak up!!
    ponadto
    -jezeli zwlekasz z plata chociazby jeden dzien bank wysyla odrazu pismo za ktore ty tez musisz im zaplacic 14 zl za to ze oni cie o tym poindormowali. + jezeli odbierzesz od nich telefon to tez placisz ok 12 zl
    - placisz rowniez odsetki za spoznienie za kazdy dzien zwloki

    Jak ci sie to podoba? zastanow sie czy chcesz miec zszarpane nerwy bo uwierz z bankiem nie wygrasz a jestes pierwsza osoba ktora sciga bank, ich nie interesuje czy szkola placi im czy nie bo to ty jestes na umowie!! Pozdrawiam
  • agnessimo 18.08.15, 17:39
    Uwaga przed Speak up!!!! WYSZLO NA JAW ZE POZYTYWY PISZA CI ZE SPEAK UP. WIAZESZ SIE KREDYTEM KTOREGO NEI SPLACA SZKOLA!!!

    PO ZAKONCZENIU KURSU I OPLACENIA WSZELKEJ NALEZNOSCI A SZKOLA NIE INFORMUJE BANKU O ZERWANIU UMOWY ORAZ NIE WYPLACAJA PIENIEDZY BANKU, W ZAMIAN TEGO BANK SCIGA UCZNIOW BO NA NICH JEST UMOWA!!!!!!! SZKOLA SIE ODCINA, NIE CHCE TEGO KOMENTOWAC, NIE MOWIA PRAWDY DLACZEGO NIE SPLACAJA BANK A OBARCZAJA UCZNIOW!!! KOSZMAR!
    MAM DOSYC PRZYPOMINAN BANKU O WPLACIE KIEDY TO SPLACILAM KILKA MIESIECY TEMU A SZKOLA WCIAZ IM NIE ZWROCILA NALEZNOSCI. I POWIEDZCIE CZY TO NIE JEST O.SZUSTWO Z PELNA PREMEDYTACJA???


    MUSZE ZA SZKOLE ZA NICH SPLACIC JESZCZE 1500ZL!!!! TAK PO PROSTU Z ICH WYBRYKU????? TO ONI POWINNI BYLI ZWROCIC BO JA SWOJE OPLACILAM!!
    ja zakonczylam z nimi wspolprace w maju i do tej pory nie moge sie wykaraskac od problemow!!

    Problem polega na tym ze:

    - szkola nie przelewa pieniedzy banku,( poczytaj inne forum) wydaje mi sie ze maja duze zadluzenia i moga zbankrotowac moze to celowy chwyt spolek... kto wie..

    - w momencie kiedy zrywasz umowe szkola ma obowiazek splacic w przeciagu 14 dni wszystkie pieniadze banku, ktore na poczatku bank przelal na konto szkoly

    - szkola ma obowiazek poinformowac bank ze zerwales umowe. Speak up tego nie robi( upominalam sie w biurze, centrali speak zeby wkoncu zalatwili co powinni a konczy sie tylko na obietnicach juz drugi miesiac) a ja wciaz oplacam za nich kredyt!

    - to ze szkola nie przelewa pieniedzy banku wiec bank sciga ciebie bo jestes zwiazany tez z bankiem. Ja zerwalam umowe ze speak up w maju i do tej pory szkola nie zwrocila banku pieniedzy. Z racji tego ze szkola nie informuje celowo!!! Bank ze zerwales umowe ze szkola, w banku widnieje ze maja jeszcze pol roku kredytu ktory teorytycznie ja mam splacac( a praktycznie szkola), i w tej chwili splacam z miesiaca na miesiac dodatkowe raty, ktore powinien byl zaplacic speak up!!
    ponadto
    -jezeli zwlekasz z plata chociazby jeden dzien bank wysyla odrazu pismo za ktore ty tez musisz im zaplacic 14 zl za to ze oni cie o tym poindormowali. + jezeli odbierzesz od nich telefon to tez placisz ok 12 zl
    - placisz rowniez odsetki za spoznienie za kazdy dzien zwloki

    Jak ci sie to podoba? zastanow sie czy chcesz miec zszarpane nerwy bo uwierz z bankiem nie wygrasz a jestes pierwsza osoba ktora sciga bank, ich nie interesuje czy szkola placi im czy nie bo to ty jestes na umowie!! Pozdrawiam
  • agnessimo 19.08.15, 10:49
    Ostrzegam!!!!!Zostalam rowniez wrobiona, teraz musze za prawnikami sie uganiac!!! Oczywiscie ze czytalam umowe, bo niektorzy pisze zetrzeba bylo czytac umowe. Zrobilam wszystko jak nalezy, przerwalam po pol roku bo mialam dosyc ich toku i ich niekorzystnej filozofii, nie chcieli umawiac na zajecia a za lekcje musialam placic. Ale najgorsze mnie spotkalo gdy rozwiazalam umowe. Szkola wyznaczyla mi na pismie kwote jaka mam zaplacic lacznie z kara zerwania itd. Oplacilam cala pelna sume jaka mi wyznaczyli, wrecz przeplaciam caly tok nauczania. Bylam czysta, oplacilam co do grosza! Natomiast zaczel sie istny koszmar ze strony banku Santander!! do tej pory jestem zmuszona splacac szkole juz 2 miesiace bo szkola nie wplacila pieniedzy banku a nawet ich nie poinformowala ze uczen zerwal umowe. ( To wyglada w ten sposob ze na poczatku bank wplaca szkole cala kwote np za caly rok, a w razie zerwania umowy przez ucznia szkola musi oddac reszte pieniedzy niewykorzystane) Szkola nie zwrocila naleznych pieniedzy banku, wiec ja jestem zmuszona bo umowa jest nie na szkole a na ucznia!!! Bank to nic nie interesuje bo umowa jest miedzy nami i musze placic wraz z odsetkami jezeli spoznie sie kilka dni wysylaja pismo i wydzwaniaja caly dzien za co za kazdym razem za kazdy tel i ich pismo placic 13 zl!! jestem bezradna bo szkola nie oddaje banku pieniedzy, musze teraz im sprawe wytoczyc i nagonic windykacje, inaczej sie nie da!!!! kto by pomyslam ze szkola jezykowa tak wrabia ludzi!!!!!
    Olgaro jest off-line
  • katarina1204 24.08.15, 23:07
    Dobrze wiedzieć, że w tej szkole są takie przekręty...
    Od kilku tygodni męczą mnie konsultanci telefonami... Z początku odebrałam telefon mówiąc że nie mam czasu rozmawiać i że będę miała czas rozmawiać za dwa tygodnie... <zadzwonili po tygodniu> znów mówie że nie mam czasu... <zadzwonili tydzień później> powiedziałam że nie chce się uczyć angielskiego.... Nie poddali się.... ,,Wie Pani, współpracujemy z inną szkołą, oni nauczą języka jakiego pani chce> Ok dla ściemy i świętego spokoju powiedziałam że pójdę na spotkanie... Od początku wiedziałam że w tym terminie nie pójdę bo nie mam czasu...
    Od tygodnia dzwonią... Po 3 razy dziennie... Zablokowałam jeden numer, zadzwonili z innego, zablokowałam kolejny numer, zadzwonili z jeszcze innego... ROZUMIEM ŻE TO JEST PRACA TYCH LUDZI, ALE JEŚLI KTOŚ MÓWI ,,NIE MAM CZASU" BĘDĘ MIAŁA ZA DWA TYGODNIE A ZA DWA TYGODNIE MÓWI ŻE NIE JEST ZAINTERESOWANY TO PRZESTAJĘ KOGOŚ NĘKAĆ TELEFONAMI... NIESTETY JEŚLI SYTUACJA DO KOŃCA TYGODNIA SIĘ NIE USPOKOI BĘDĘ MUSIAŁĄ ZGŁOSIĆ TO NA POLICJĘ... CZUJĘ SIĘ NĘKANA
  • leni63 25.08.15, 11:52
    Jak zalegają z przelaniem pieniędzy za zakończony kurs to trudno się do nich dodzwonić bo nie odbierają telefonów lub udają zajętych. Złodziejska szkoła dziwne że tak długo na tych zasadach działa i nikt się do nich prawnie nie dobrał. Aby odpowiedzieli za swoje machloje.
  • spock2 08.10.15, 13:37
    Nie wiem czy kobieta potrafi ale doskonale działa udawanie że rozmawia się z sex telefonem. Pojęcz trochę do słuchawki i masz telefony z głowy.
  • agness149 12.10.15, 15:35
    Uwaga przed Speak Up Musialam splacac 3 miesiace za firme Speak Up za ich dlugi w banku Santander!! Za ich wlasne dlugi!!! Zerwalam kurs bo maja zle opracowany system. Czesto czekalo sie na zajecia w kolejce nawet 2 tyg bo nie bylo miejsca a oplacac trzeba bylo tak czy owak. To nie jest prawda ze jest plastyczny grafik i ze sie dostosowuja do ucznia. bzdura! Narzucali. Brales takie dni ktore byly wolne! Tak wiec oplacilam kare za zerwanie o czym wiedzialam ale najwiekszy problem w tym, ze szkola nie uregulowala z bankiem . a wrecz nie informowala bank o tym ze uczen zerwal umowe i dostawalam wciaz info z banku o wplacie, pozniej mialam pogrozki ze wysla komornika, wiec musialam placic dodatkowo. Szkola umywala rece, DZwoniam do Lerning System 500razy z prosba aby poinformowali bank o zerwaniu umowy a oni nic. Tak robia tylko dranie!! Moja kolezanka przeszla tem sam horror z nimi!! Ostrzegam wszystkich!!! Co z tego ze istnieje umowa? ja sie wywiazalam!! ale Learning System Poland sp nie!! mieli 2 tyg na uregulowanie z bankiem, zgodnei z umowa. to oni sie nie wywiazuja z umowy a nie uczen!! a uczen ponosi konsekwencje za nich
  • spock2 08.10.15, 13:33
    Napisałem rezygnację w Szczecinie (poleconym, nie chciałem z nimi mieć nic wspólnego - więc jedna miła rozmowa jak to się nie chcę uczyć mnie ominęła). 28.09 spotkanie z dyrektorkiem, znowu gadka szmatka co ze mnie za leń, kredycik jest ok bo przecieć mi DOFINANSOWALI kurs to o co mi biega jak kasę dostałem :) No dobra, rezygnacja podpisana. Nagle "przypadkiem" wparowuje niejaki radeczek - ten który mnie władował w ten kredyt. Z radosną nowiną - jest mityczny klient na cesję mojego kursu na 05.10 :)) Uratuję 2 patole (bo taki haracz muszę zapłacić za rozwiązanie umowy). Muszę tylko napisać że rezygnuję z wypowiedzenia :))) Ok, znowu stary i głupi dałem się nabrać. Oczywiście żadnego klienta nie ma i nie było, nikt do mnie nie zadzwonił 05.10. Mało tego - polazłem tam 08.10 i nikt nie wiedział o co biega, chcieli mnie zapisać na lekcje no przecież zrezygnowałem z wypowiedzenia :))) Generalnie ten młody kłamczuch śmiał się mi w twarz, groził mi sądem jak nazwałem go kłamcą - co jest akurat zgodne z prawdą. Wypowiedzenie biegnie od nowa - pewnie z 300 zł będzie mnie ta heca kosztować. Piszę to dla przestrogi - ŻADNYCH NEGOCJACJI z nimi. Oni bezczelnie KŁAMIĄ. Rezygnować, sprawdzać czy wpłacili do banku kasę i potem użerać się z bankiem. Ja mam taki zamiar - spotkam się z meritum w sądzie.
  • leni63 08.10.15, 17:39
    Najwyższy czas dać sprawę do sądu bo oni razem współpracują z bankiem i każdy nabity w butelkę klient to dla tych oszustów z speak up dodatkowa kasa.
  • xuann 22.01.16, 19:10
    Witam

    piszę do Państwa ponieważ mam problem, w listopadzie roku 2015, dokładnie 12.11.2015 podpisałam umowę dotyczącą kursu z języka angielskiego w szkole speak-up, jednak zanim rozpoczęłam cały kurs zrezygnowałam z niego, odstępując od umowy w dniu 20.11.2015, a więc terminowo, w związku w powyższym nie powinnam ponosić żadnych konsekwencji. Jednak dzisiaj dostałam smsa i dwa telefony z Alior Banku, że zalegam z wpłatą 247,47, (wychodzi na to, że za pierwszy miesiąc nauki), pojechałam do oddziału Alior Bank i pani poinformowała mnie, że szkoła wciąż nie odstąpiła od zaciągniętego na moje nazwisko kredytu, nie został on zwrócony bankowi a moje konto nie zostało zamknięte. Po telefonie do szkoły speak-up w Krakowie i centrali w Warszawie zostałam skrzyczana przez telefon przez panie konsultantki, że moja sprawa została dawno zamknięta i nie umieją mi wyjaśnić, dlaczego bank domaga się spłaty. Jednak bank twierdzi co innego, szkoła wciąż nie oddała bankowi pieniędzy, a ja muszę spłacać kredyt za szkołę (?). Poza tym okazuje się, że potwierdzenia rezygnacji, które otrzymałam ze szkoły (kserokopie) nie są wiarygodnymi dokumentami dla banku, zatem zostałam wprowadzona w błąd przez pracownicę szkoły, gdyż podczas rezygnacji zapewniała mnie, że rezygnacja zostanie przesłana do banku, i że nie muszę już składać żadnych innych dokumentów, a wszystkim się zajmie szkoła. Tymczasem bank wydzwania z żądaniem uregulowania wpłaty... Jak na moje oko sprawa nadaje się do rozstrzygnięcia w sądzie.

    Mam nadzieję, że ktoś się zajmie tą sprawą i doprowadzi dziwne machloje szkoły speak-up do porządku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka