Dodaj do ulubionych

Racjonaliści nie odpuszczają

22.10.09, 21:59
klechy myślą, że jest dwunasty wiek i mogą wciskać ciemnotę,jakby
coś było przeciw kościołowi to zaraz moherki by apelowały o
sledztwo, a tak to podwinęli ogonki pod siebie i rżną głupa
Edytor zaawansowany
  • 22.10.09, 22:11
    Ci racjonalisci to sa zwykle durnie i zarozumialce.

    Po pierwsze nie chca przyjac do wiadomosci, ze moga sie dziac rzeczy
    nadprzyrodzone niewytlumaczalne dla wspolczesnej nauki, nawet jesli sa tysiace
    zdarzen i swiadkow swiadczacych na tak.

    A po drugie mysla, ze maja tak niesamowite rozumy, ze wszystko moga pojac,
    zrozumiec, wytlumaczyc.

    Takie durnie dziesiatki lat temu wysmialyby teorie wzglednosci, wczesniej
    teorie o falowo-czastkowej naturze swiatla, teraz bozony (kto je widzial na
    wlasne oczy lub pod mikroskopem?) itd itp.

    Zwykle durnie.
  • 22.10.09, 23:03
    > Ci racjonalisci to sa zwykle durnie i zarozumialce.

    jedynym niepodważalnym znanym mi cudem to konkordat, no i wyrośnięcie złotych pałacy w watykanie bez włożenia minuty pracy ze strony właścicieli
  • 23.10.09, 09:56
    Złote pałace powiadasz? A byłeś, widziałeś? Czy ci w kółku wojujących
    antyklerykałów naopowiadali?
  • 23.10.09, 00:31
    > A po drugie mysla, ze maja tak niesamowite rozumy, ze wszystko moga
    > pojac, zrozumiec, wytlumaczyc.

    Wręcz przeciwnie - ludzie myślący racjonalnie nie twierdzą, że wszystko
    rozumieją, a więc nie próbują na siłę wymyślać niepotwierdzonych wyjaśnień
    obserwowanych zjawisk.
  • 23.10.09, 06:30
    Ja jestem racjonalista.

    Jesli ktos ma guza mozgu, pokazuje mu sie Matka Boza i mowi mu ze bedzie
    uzdrowiony, a nazajutrz po chorobie nie ma sladu i nie trzeba zadnej operacji,
    to ja przyjmuje, ze istnieje Ktos taki jak Matka Boza i cuda uzdrowienia
    rzeczywiscie sie zdarzaja. Nie ma zadnych obiektywnych przeslanek, ze to
    nieprawda, a sa przeslanki, ze to prawda.

    Nie probuje na sile wymyslac niepotwierdzonych wyjaśnień oberwowanego zjawiska w
    rodzaju rzekomej autosugestii, pomylki lekarskiej itd. Ufam lekarzom i ich
    metodom badawczym, wiec mam podstawy sadzic, ze mial rzeczywiscie miejsce cud
    uzdrowienia przez Matke Boza, a raczej za jej pomoca.

    Jesli w Lanziano co roku na oczach setek ludzi oplatek zaczyna ociekac krwia i
    potwierdzaja to badania lekarskie, ze to rzeczywiscie krew, to wierze w to, ze
    ludzie dobrze widza i dobrze rozumieja to, co widza.

    Jesli lekarze ateisci (zeby zachowac bezstronnosc) badajacy o.Pio stwierdzaja,
    ze to rzecz nie do wyjasnienia z punktu widzenia medycyny, ze facet zyje z
    dziura w sercu i na rekach kilkanascie lat, nie dochodzi do zakazenia, a w
    dodatku po smierci rany ZNIKAJA, to ja zakladam, ze to cud. Nie mam przeslanek
    twierdzic, ze to nie byl cud i podwazac opinii lekarskiej, a mam przeslanki
    myslec, ze to sprawa nadprzydodzona. I dopoki medycyna nie wyjasni, jak to
    mozliwe, bede twierdzil, ze to cud, bo tak mi nakazuje logika.

    Czy to nie jest racjonalizm pelna geba?
  • 23.10.09, 06:58

    > Jesli ktos ma guza mozgu, pokazuje mu sie Matka Boza i mowi mu ze bedzie
    > uzdrowiony, a nazajutrz po chorobie nie ma sladu i nie trzeba zadnej operacji,
    > to ja przyjmuje, ze istnieje Ktos taki jak Matka Boza i cuda uzdrowienia
    > rzeczywiscie sie zdarzaja.

    Od faktu że komuś ukazuje się jakaś osoba do faktu istnienia tej osoby jest
    daleka droga. Naukowy sceptycyzm każe całą sytuację potraktować jako chwilowo
    niewytłumaczalną, ale nie posuwa się do doszukiwania się w niej sił
    nadprzyrodzonych, choćby dlatego że brak jest przesłanki falsyfikowalności.


    > Nie ma zadnych obiektywnych przeslanek, ze to
    > nieprawda, a sa przeslanki, ze to prawda.

    Są obiektywne przesłanki, że to nieprawda, cała masa. Np. nie udało się w sposób
    naukowy stwierdzić istnienia Matki Boskiej.
  • 23.10.09, 08:55
    jeśli zakładasz, że wszystkie niewyjaśnione z medycznego punktu
    widzenia przypadki to cuda i to jeszcze przypisujesz je stworzeniom
    o których nie wiemy że istnieją... czy jak ktoś w niewyjaśniony
    sposób się wyleczy a wcześniej prosił o to diabła albo peruna
    (przypomnę-bóg słowian objawiający się im w niezrozumiały sposób w
    postaci piorunów) albo będzie prosił o to mnie - to uznasz, że cud
    się zdarzył do perun interweniował a może mi przypiszesz cudowne
    właściwości i możliwość uleczenia człowieka samymi tylko myślami?
    Daruj sobie swoje wnioskowanie... te wasze cuda są tylko wtedy kiedy
    nie można nic udowodnić lub są szemrane, tajemnicze, nie pozwolicie
    się za nie zabrać... tak jak wasz całun turyński, który
    badali "naukowcy" związani z kościołem a ostatnio został ośmieszony
    przez zwykłego doktora chemii i jego studentów, którzy wyjaśnili jak
    zrobić całun turyński...ale taka informacja nie dotarła do ciebie-bo
    o tym, że udowodniono iż całun jest oszustwem gazety dużo nie pisały
    bo "uraziłyby uczucia religijne"...
  • 23.10.09, 09:29
    > Jesli ktos ma guza mozgu, pokazuje mu sie Matka Boza i mowi mu ze bedzie
    > uzdrowiony, a nazajutrz po chorobie nie ma sladu i nie trzeba zadnej operacji,
    > to ja przyjmuje, ze istnieje Ktos taki jak Matka Boza i cuda uzdrowienia
    > rzeczywiscie sie zdarzaja. Nie ma zadnych obiektywnych przeslanek, ze to
    > nieprawda, a sa przeslanki, ze to prawda.

    Mylisz się. Racjonalne byłoby uznanie istnienia Matki Bożej w sytuacji gdyby
    takie zdarzenia występowały seryjnie. Jeśli jest to incydent (a jak dotąd takie
    przypadki to TYLKO incydenty) to prostszym wyjaśnieniem jest wyjaśnienie
    naturalne. Przecież są ludzie którzy nie widzieli Matki Boskiej a też nastąpiła
    u nich remisja choroby.

    Hume sformułował to w genialny sposób: żadne świadectwo nie wystarczy do
    uwiarygodnienia niesamowitego zdarzenia, chyba że jego fałszywość byłaby jeszcze
    bardziej niesamowita niż to co ma uwiarygadniać.

    W przypadku JEDNORAZOWEGO INCYDENTU remisji choroby połączonego z widzieniem
    Matki Bozej bardziej niesamowita jest Matka Boza, mniej niesamowite są
    mechanizmy immunologiczne organizmu.

    W przypadku powtarzalnej i udokumentowanej SERII remisji choroby (np. tylko w
    jednym szpitalu, wszyscy chorzy BEZ WYJĄTKU automatycznie widzą Matkę Boską i
    kolejnego dnia zdrowieją - i trwa to tak 20 lat) - RZECYWIŚCIE bardziej
    niesamowite byłoby powoływanie się na jakieś spontaniczne remisje siłą organizmu
    a mniej niesamowite byłoby uznanie że Matka Boza interweniowała. Dopiero wtedy
    jako uczciwy racjonalista nie miałbym kłopotów z uznaniem że siła nadprzyrodzona
    interweniuje.

    Zasada Hume'a jest genialna, kto ją naprawdę rozumie ten wie więcej.
  • 23.10.09, 15:31
    Jesli ktos ma guza mozgu, pokazuje mu sie Matka Boza i mowi mu ze bedzie
    uzdrowiony, a nazajutrz po chorobie nie ma sladu i nie trzeba zadnej operacji,
    to ja przyjmuje, ze istnieje Ktos taki jak Matka Boza i cuda uzdrowienia
    rzeczywiscie sie zdarzaja. Nie ma zadnych obiektywnych przeslanek, ze to
    nieprawda, a sa przeslanki, ze to prawda.

    A czy mógłbyś wyjaśnić jak to się dzieje, że tysiące, ba: miliony ludzi z guzem
    mózgu (albo innych organów) umiera; ludzi uczciwych, dobrych, wierzących, nawet
    stuprocentowych katolików, a matka boska łaskawie ratuje tylko baaardzo
    nielicznych? Nie chce jej się? Czy nie ma czasu wypraszać cudów dla wszystkich?
    Przecież w swej wszechdobroci powinna załatwiać wyzdrowienie wszystkim, nawet
    grzesznikom. A nawet (tfu!) racjonalistom.
  • 23.10.09, 09:13
    Ależ cud jest widoczny gołym okiem. Trzeba być wdzięcznym
    racjonalistom, że może zostanie przebadany i udowodniony, bo to
    wzmocni wszystkie inne cudy.
  • 22.10.09, 22:13
    A cud w Lanziano, widywany rokrocznie przez setki ludzi, to tez sciema?

    A stygmaty o.Pio potwierdzone i badane przez lekarzy ateistow, ktorzy
    stwierdzili, ze sa prawdziwe i niewytlumaczalne?
  • 22.10.09, 22:29
    Niezły oszust.

    --
    Człowiek to marionetka, za której sznurki pociągają inne marionetki.
  • 23.10.09, 06:34
    Udowodnij swoje slowa, ze nie mial ran na rekach i na sercu i ze one nie
    zniknely po smierci.

    Badali go lekarze ateisci (bo hierarchowie koscielni tez nie wierzyli ojcu Pio)
    i tez stwierdzili, ze ten przypadek podwaza zasady zdrowego rozsadku i medycyny.
  • 23.10.09, 08:56
    A ty udowodnij ze wasz bog istnieje/nieistnieje.
  • 23.10.09, 09:18
    wwredny napisał:

    > A ty udowodnij ze wasz bog istnieje/nieistnieje.

    a to zadanie dla głównie, jak nie wyłącznie, racjonalistów. Bo
    wierzacy - wyobraź sobie - wierzy.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 23.10.09, 10:18
    Mnie nie interesuje czy wierzy. Interesuje mnie udowodnienie istnienia.
  • 23.10.09, 09:03
    Twoj przypadek takze podwaza zasady zdrowego rozsadku. Czy wobec tego jestes cudem?
  • 23.10.09, 08:55
    patman napisał:

    > Niezły oszust.
    >
    Udowodnij, że o. Pio to oszust. Albo przestań ujadać. Anonimowe
    skowyczenie na forum to łatwa rzecz. Ale o. Pio badali uczeni i oni
    nie znaleźli w tym człowieku oszustwa. No, ale Ty jesteś mądrzejszy -
    nawet siedząc przed monitorem, w kilkadziesiąt lat po Jego śmierci.
    Racjonalista, a nie umie podeprzeć swoich wywodów wynikami badań
    lekarskich. Woli nieracjonalne, emocjonalne obelgi. Bardzo to
    interesujące z punktu widzenia badawczewgo.
    Z Bogiem
  • 23.10.09, 09:23
    no pewnie, tak najprościej,\. Nie znamy odpowiedzi to zarzucamy
    oszustwo. Ładnie podsumowałeś tzw. racjonalistów.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 22.10.09, 22:42
    już nawet małe dzieci mają bardziej życiowe podejście i dystans do takich
    informacji jakie tu podajesz...
  • 23.10.09, 06:36
    Zakladasz, ze cudow nie ma, a rzeczy nadprzyrodzone nie istnieja i kropka.

    Dalsze Twoje rozumowanie nie jest wolne, ale dyktowane jest powyzszym dogmatem.
    Chocbys na wlasne oczy widzial cuda a nawet ich sam doswiadczyl, to stwierdzisz,
    ze masz omamy.

    Dup.a z Ciebie, a nie racjonalista.
  • 23.10.09, 08:58
    > Dup.a z Ciebie, a nie racjonalista.
    Za to z ciebie inteligent pelna geba.
  • 23.10.09, 09:23
    A co to są te rzeczy nadprzyrodzone ?. Cos czego nie potrafimy
    wytłumaczyć ?. Do niedawna wiekszości zjawisk przyrodniczych nie
    potrafiliśmy wytłumaczyć. W związku z tym bóg często się gniewał.
  • 23.10.09, 06:49
    Brak ci argumentow, to chcesz osmieszyc porownujac do myslenia dziecka i
    sugerujac naiwnosc.

    A moze podasz jakis argument, link do dokumentow i ekspertyz, wskazujacych, ze
    o.Pio oszukiwal?

    Moze jakies konkrety?
  • 23.10.09, 08:58
    A prawda - jedynie o cudzie z Lozano nawijasz w kolo.
  • 23.10.09, 08:52
    miroo napisał:

    > już nawet małe dzieci mają bardziej życiowe podejście i dystans do
    takich
    > informacji jakie tu podajesz...

    Co masz na myśli? Bo zdaje się, że bredzisz w amoku
  • 22.10.09, 22:50
    Dwie krótkie odpowiedzi, tak i tak, bez odbioru :)
  • 22.10.09, 23:11
    > A cud w Lanziano, widywany rokrocznie przez setki ludzi, to tez sciema?

    nienawidzę takich ludzi jak ty - głupków siejących zabobon
  • 23.10.09, 06:42
    A ja Cie kocham bracie i mi Ciebie zal, bo masz zamkniety umysl na wszelka
    rzeczywistosc, ktorej nie rozumiesz.

    Pomysl, czy to mozliwe, by dziesiatki milionow ludzi w roznych wyznaniach
    chrzescijanskich, w tym tysiace lekarzy, moglo sie mylic i miec omamy, ze widza
    Matke Boza, ze maja uzdrowienia, widza cuda itd itp.

    Niech chocby jeden z tych lekarzy sie nie myli w ocenie cudu, a to znaczy, ze
    Bog istnieje i cuda sie zdarzaja.

    I nie tlumacz wszystkiego autosugestia, bo uzdrowienia czy objawienia dotykaja
    ludzi czasem calkowicie niewierzacych, ktorzy nie moga sie przeciez zasugerowac,
    np. Andre Frossard.

    Poczytaj troche, a nie osadzaj, nim sie zapoznasz z tematem.
  • 23.10.09, 08:40
    > Pomysl, czy to mozliwe, by dziesiatki milionow ludzi w roznych wyznaniach
    > chrzescijanskich, w tym tysiace lekarzy, moglo sie mylic i miec omamy, ze widza
    > Matke Boza, ze maja uzdrowienia, widza cuda itd itp.

    Jak sobie przypomne w jaki sposob Faraonowie, a i wladcy Inkow i Majow, wplywali
    na tlumy swoich podwladnych, to jestem przekonany, ze jest mozliwe.
  • 23.10.09, 09:36
    Prof. Religa mawiał, że z 90% chorób organizm radzi sobie sam. Czy
    miliony ludzi moga się mylić ?. Mogą. Mylili sie przez całe stulecia
    uznając choćby , że wybuch wulkanu to gniew boga, jak i sztorm na
    morzu albo popierając Hitlera.
  • 23.10.09, 00:32
    > stwierdzili, ze sa prawdziwe i niewytlumaczalne?

    Nie można stwierdzić, że coś jest "niewytłumaczalne". Można co najwyżej
    stwierdzić, że samemu nie umie się czegoś wyjaśnić.
  • 23.10.09, 06:52
    A jak wytlumaczysz znikanie ran po smierci?

    Wszyscy lekarze wiedza, ze to niemozliwe i kazdy ci powie, ze to sie nie moze
    zdarzyc, bo to wbrew prawom natury i wiedzy medycznej.

    Jestem pewien, ze medycyna na gruncie rozumu nigdy tego nie wyjasni, w tym
    sensie jest to niewytlumaczalne.
  • 23.10.09, 09:12
  • 23.10.09, 09:19
    Cuda sa zawsze gdzieś, daleko. Tylko się o nich opowiada. Kiedy był
    potrzebny mojej 16- letniej koleżance, laureatce olimpiad
    matematycznych, nie zdarzył się. Żadne modlitwy, żadne leczenie nie
    pomogło. Jest okazja w cud uwierzyć w końcu, poprzez jego zbadanie.
    Wierzący nie powinni sie tych badań bać, przecież wiedzą co to jest,
    a niedowiarkom opadną w końcu szczęki.
  • 23.10.09, 09:58
    cuda,które dokonywane są w Ewangelii wynikają z potrzeb człowieka,
    oto Jezus/Bóg daje głodnemu chleb /rozmnożenie chleba/,sieci pełne
    ryb,wodę zamienia w wino, chorym daje zdrowie,rolnikom daje urodzaj
    itp. A jaką i czyją potrzebą jest zamiana opłatka w mięsień sercowy
    człowieka,i danie go do zjedzenia człowiekowi ?? Jest to wynik po-
    krętnej teorii o transubstancjacji, wydumanej w średniowieczu i
    przyjętej jako dogmat kościelny, a mającej dodać naukowości filozo-
    ficzno-teologicznej słowom Jezusa,słowom,które są przenośnią. Teo-
    ria ta jest wymysłem nadętych teologów,a cud ma być dowodem na
    słuszność tej teorii. I tak doprowadza się do absurdu,gdy ze słów
    Jezusa,będących przenośnią,że życie swoje oddaje /krew i ciało/,
    i ustanawia rytuał "na swoją pamiątkę",powtrzany w liturgii,robi
    się jedzenie ciała Jezusa,co jest koszmarem i herezją,bo nie o to
    w tym chodzi.I nikt z "wierzących" nie zastanawia się nad absurdem
    tego,jakby dali nogę człowieka do zjedzenia,to też by zjedli ?
    Już nie mówiąć,że w doktrynie o tej transubstancjacji nie ma mowy
    o fizycznej !!!! przemianie,czyli widzialnej.
  • 23.10.09, 10:22
    czyli cud nie wynikł z potrzeb wiernych,niestety,he,he
    ale jacy wierni taki pasterz i takie cuda
  • 23.10.09, 11:18
    Prawdziwe i niewytłumaczalne zakupy przez ojca Pio kwasu karbolowego
    dostarczanego w tajemnicy przez aptekarza?
    W tej chwili jedyną tezą potwierdzającą prawdziwość stygmatów o. Pio
    jest jego kanonizacja - zgodnie z dogmatem o nieomylności Papieża.
    Nieomylność jakiejkolwiek osoby jest tezą skrajnie antynaukową.
    Może jeszcze napiszesz że cud w Lanciano był badany wielokrotnie przez
    wielu lekarzy ateistów?
  • 22.10.09, 22:21
    jakiś czas temu czytałem w prasie,że uczelnia się odcięła
  • 22.10.09, 22:28
    Natomiast racjonalisci chca cos udowodnic. Chyba sobie. Ale nawet jak
    wnikliwe badania niczego nie wykaza. Czyli potwierdza, ze jest to cud.
    To to i tak nie ma to dla nich zadnego znaczenia.
  • 22.10.09, 22:36
    Jeżeli to jest rzeczywiście fragment ludzkiego serca to zawiadomienie
    prokuratury jest jak najbardziej na miejscu. Trzeba było skądś ten kawałek
    pobrać, a zdaje się, że zazwyczaj człowiek nie znosi dobrze faktu wycięcia mu
    kawałka pikawy. No chyba, że od razu z trupa pobieramy. Podsumowując albo kogoś
    ubito żeby upozorować "cud", albo zbezczeszczono jakieś zwłoki. No ewentualnie
    może się okazać, że to nie ludzka tkanka, ale np. świnka. Co może tłumaczyć opór
    czarnych przed porządnym zbadaniem materiału.
  • 22.10.09, 22:39
    co moge stracic jezeli jednak istnieje?
    Prosty rachunek Pascala
    Co na to nasi kochani racjonalisci?
    Czy racjonalista to czlowiek, ktory popadl w obsesje,
    poniewaz nie moze udowodnic nieistnienia Pana Boga?
  • 22.10.09, 22:50
    A jak myślisz, co bóg sądzi o takich cwaniakach, którzy wierzą tylko po
    to by nie mieć później (tj. po śmierci) problemów? Ja na jego miejscu
    bym takich spryciarzy wysłał na przymusowe wakacje >>niżej<<.
  • 22.10.09, 22:53
    racjonaliści nie wykluczają prawdopodobieństwa istnienia boga... bo takie
    prawdopodobieństwo istnieje... nie mamy jednak możliwości stwierdzić tego więc
    zawsze jest to tylko prawdopodobieństwo... a skoro prawdopodobieństwo to nie
    pewność... a jeśli nie pewność to z tego powodu nie trzeba wariować.. nie o to
    chodzi... ale ty tego nie jesteś w stanie załapać a tu jest za mało miejsca aby
    Tobie to wyjaśnić.. po prostu wzywam Cię do tego abyś zaczął myśleć zamiast
    wierzyć... zresztą - jeśli twierdzisz, że jest bóg to udowodnij...
  • 22.10.09, 22:58
    miroo napisał:
    zresztą - jeśli twierdzisz, że jest bóg to udowodnij...

    A po co?
  • 22.10.09, 23:08
    ja jestem bogiem, udowodnij że tak nie jest a zresztą, jak sam piszesz, po co masz udowadniać, ja też nie muszę udowadniać że jestem bogiem, zresztą, czy prawdziwie wierzącemu potrzebne są dowody?? po prostu przynoś mi codzień ofiarę, najlepiej złoto i dziewice!!
  • 23.10.09, 00:41
    Prosty rachunek, zakład Pascala - poprzez wiarę w 4g63 można tylko zyskać ;)
  • 23.10.09, 09:15
    Pod warunkiem, że hipokryci idą do nieba.
  • 23.10.09, 00:36
    Tracisz:
    - wolę poznawania świata własnymi zmysłami
    - czas na rytuały
    - przyjemność naukowego zrozumienia harmonii świata
  • 23.10.09, 08:51
    lucky81 napisał:

    > Tracisz:
    > - wolę poznawania świata własnymi zmysłami
    > - czas na rytuały
    > - przyjemność naukowego zrozumienia harmonii świata

    Nie chcesz powiedzieć chyba, że ludzie wierzący nie poznają świata
    własnymi zmysłami? A czym innym? No i przecież masz przykłady
    świetnych uczonych - księży katolickich. Jak ks. prof. Michał Heller
    na przykład, wybitny fizyk i kosmolog. Co - on też stracił możliwość
    poznawania świata zmysłami?
    Rytuały? Odprawiasz z pewnością jakieś inne. Sobotnie zakupy,
    telewizja, teatr... Cokolwiek. No, ale przed telewizorem nie tracisz
    czasu, prawda?
    Co do "przyjemności naukowego zrozumienia harmonii świata" to nie
    wypowiadam się - mieści się to w punkcie "A" Twojej wypowiedzi. Samo
    powtarzanie - innymi słowami - tego samego argumentu świadczy, że nie
    masz ich zbyt wiele.
    Z Bogiem
  • 23.10.09, 09:25
    Heller jest profesorem filozofii. Z kosmologii doktoryzował się i habilitował na
    KUL. Z fizyką to on ma tyle wspólnego co student socjologii przygotowujący
    kampanię PRowską Ziemi na planecie Mars.
  • 23.10.09, 09:09
    ucky81 napisał:

    > Tracisz:
    > - wolę poznawania świata własnymi zmysłami
    > - czas na rytuały
    > - przyjemność naukowego zrozumienia harmonii świata

    Poznawanie świata własnymi zmysłami jest przereklamowane;). A
    poważnie - nie dysponujemy doskonałym narzędziem/narzędziami i nasze
    poznanie jest zafałszowane. To, co poznajesz wszystkimi swoimi
    receptorami to nie rzeczywisty świat, tylko świat jakim Ci się
    wydaje. Pod pewnymi względami pies doświadcza świata dokładniej niż
    Ty i ja. Oczywiście, my możemy sobie pozwolić na refleksję, a to
    sporo zmienia. Pozwala na przykład na uświadomienie sobie własnej
    niedoskonałości - tu spotykają się zresztą postawa naukowa i
    religijna.
    Co do rytuałów - bynajmniej nie są marnowaniem czasu i to także
    według naukowych teorii. Stanowią jeden ze sposobów porządkowania
    sobie świata (tak na poziomie jednostkowym i społecznym).
    Co do przyjemności naukowego rozumienia harmonii świata, to zgadzam
    się, to rzeczywiście jest przyjemne. Tyle, że:
    a. religia Ci tego nie odbiera
    b. "harmonia świata" to tylko założenie i lekko nadnaukowe:).
  • 23.10.09, 00:39
    No i pytanie - co możesz zyskać poprzez wiarę? Dlaczego Bóg wszegmogący miałby
    nagradzać lub karać istoty ludzkie za to, jak funkcjonują ich mózgi? Właściwie
    to dlaczego miałoby go to obchodzić?
  • 22.10.09, 22:43
    racjonaliści słusznie skierowali sprawę do prokuratury, ponieważ zaistniało podejrzenie popełnienia przestępstwa, rozumiem że ciebie to nie interesuje i jak zaślepiony głupek będziesz wierzył że to cud a nie morderstwo, czarni na różne sposoby ukrywają swoje zbrodnie, ale ten to oryginał
  • 22.10.09, 22:44
    "jak wnikliwe badania niczego nie wykaza. Czyli potwierdza, ze jest to cud."
    Chylę czoła przed twoim sposobem rozumowania. Pójdźmy dalej tym tropem. Jeżeli badania nie wykażą powiedzmy powodu czyjejś śmierci to dowodzą że umarł... cudem!! :)
  • 22.10.09, 22:55
    interpretował jako dowód spisku!! hahaha... ale to właśnie tego rodzaju ludzie...
  • 22.10.09, 22:49
    ..kiedyś normalne rzeczy dzisiaj wynalazki człowieka byłyby uważane za cuda,
    dowody na istnienie boga, diabła i na istnienie sił nadprzyrodzonych... tak jak
    ostatnio gdy wyjaśniono wcześniej rzekomo nie do wyjaśnienia fenomen całunu
    turyńskiego (jeszcze w latach 80tych na religii katechetka mi mówiła, że całun
    turyński jest niepodważalnym dowodem (sic!) na jezusa a dziś?)... macie
    szczęście, że koncepcja boga i sił nadprzyrodzonych jest tak skonstruowana, że
    jakąkolwiek człowiek wiedzę i możliwości kiedykolwiek posiądzie zawsze będzie
    ich granica (np kosmos jest dla nas w tej chwili ostateczną granicą) i boga
    będzie zawsze można usadowić "gdzieś dalej"... a jak nie to się zmieni to
    sprytnie tłumacząc, że nie chodzi o personalizację lecz o "piękną i dobrą
    ideę"...i tak zawsze będą ludzie otumanieni... rzecz w tym aby było ich jak
    najmniej...
  • 23.10.09, 09:40
    Wnikliwe badania , o ile zostaną przeprowadzone, w co watpię,
    wykażą wszystko, co ąw stnie. Dowiemy się czy to tkanka ludzka czy
    zwierzęca. Czy wspólcześnie zyjącego Polaka czy Żyda sprzed 2000
    lat. Poznamy DNA, grupę krwi a nawet czy powodem śmierci był zawal.
  • 22.10.09, 22:40
    zabobonem i głupotą... powoli, powoli rusza ten proces, który już jest
    zaawansowany w krajach zachodnich...
  • 22.10.09, 22:55
    Powinni zmienić nazwę bo takie zaangażowanie nie ma wiele wspólnego z
    racjonalizmem. Skoro nie uznają cudów, cała sprawa powinna ich co najwyżej
    śmieszyć.
  • 22.10.09, 23:04
    wszyscy się boją czarnego luda. Cud mniemany, a prawdy nigdy się nie dowiemy. BO nikt nie ma prawa podważać zdania Kościoła, choćby największe bzdury opowiadali. Ale mam nadzieję, że rozum zwycięży, bo inaczej wrócimy do średnowiecza.
  • 22.10.09, 23:14
    "Racjonaliści nie odpuszczają"

    Nie odpuszczajcie! Jestescie ostatnia ostoja rozumu w tym cholernym katolickim
    talibanie.
    ___________________________________

    Jezus - nigdy nie wiesz kiedy sie objawi
    http://demotywatory.pl/1045/JEZUS
    http://demotywatory.pl/6940/Jezus

  • 23.10.09, 09:13
    wieprzowinapozydowsku napisał:

    > "Racjonaliści nie odpuszczają"
    >
    > Nie odpuszczajcie! Jestescie ostatnia ostoja rozumu w tym cholernym
    katolickim
    > talibanie.

    Gdyby to był "cholerny katolicki taliban" ci goście już by siedzieli.
    Zważ proporcje, mocium panie:).
  • 23.10.09, 01:40
    fanatycy? Trudno to pojąć.
    Po pierwsze nie wiedzą czy to jest kawałek mięśnia ludzkiego. Odmawiają aby ktoś to zbadał. Donoszą do prokuratury, że popełniono przestępstwo bo są pewni, że to mięso ludzkie. Żywcem przypomina to stare niechlubne dzieje z lat stalinowskich. Może część nauczycieli racjonalistów nauczyła ich odpowiednich "metod".

    A tak na marginesie: to może ktoś wyjaśnić co to jest racjonalizm i kto to jest racjonalista?
  • 23.10.09, 02:59
    Inaczej wgłębiłbyś się w temat zamiast pisać bzdury. W sprawie domniemanego cudu
    w Sokółce zabrali głos jacyś pracownicy Uniwersytetu Medycznego, którzy rzekomo
    prywatnie, podobno po godzinach i w tajemnicy przed dyrekcją dokonali badań z
    których podobno wynika, że kawałek mięsa znaleziony w kościele pochodzi podobno
    z serca człowieka. Oficjalnych badań nigdy nie było, nikt ich nie widział a na
    cały kraj ogłoszono, że pojawiło się "serce Jezusa". Doniesienia o szczątkach
    ludzkich, choćby z prasy prokuratura ma obowiązek badać z urzędu. I jak widać
    zajmie się tym w ciągu 30 dni. Gdyby nie racjonaliści nikt by się domniemanym
    cudem nie zajął.

    A co do racjonalizmu to korzystanie z googli nie boli:
    pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizm
    www.racjonalista.pl/
  • 23.10.09, 09:49
    Zajrzyj do słownika. To duchowni wsparci opinią jakiejś pani
    prof. ,ogłosili, że to fragment tkanki mięsnia sercowego.
    Racjonalisci stwierdzili, że nie wierzą , aby należał on do proroka
    zmarłego 2000 lat temu. Stąd domagają sie od prokuratury badań, czy
    nie doszło do beszczeszczenia zwłok wcale współczesnie żyjącego
    Polaka. Mają takie prawo.
  • 23.10.09, 23:18
    To na jakiej podstawie racjonaliści mogą wnioskować, że to kawałek człowieka. Powiedzieć może każdy. Trzeba mu uwierzyć, że to prawda. Jednym słowem racjonaliści uwierzyli, że to kawałek serca ludzkiego.

    Nikt nie odważył się podać precyzyjnej definicji racjonalizmu. Ciekawe dlaczego? Nie wiadomo co to jest?
    W podanej definicji użyto jest mocno nieścisłych terminów prawda oraz rozum. Prawda to termin pierwotny i nic więcej. Służy do modelowania. Rozum to termin o nieokreślonym desygnacie. Problem aksjomatyzacji świata dawno został porzucony i uważa się go za problem nielogiczny/niematematyczny (niepotrzebne skreślić by nikogo nie urazić). Wierząc w swój rozum niech któreś z was udowodni, że poniższy algorytmy jest poprawny dla każdego naturalnego X:

    while ( X != 1 )
    {
    if ( X jest przyste ) X = X / 2;
    else X = 3 * X + 1;
    }

    Co robi algorytm nietrudno wywnioskować po ostatnim niezmienniku.
    Powodzenia i dużo pieniędzy;)
  • 23.10.09, 06:07
    nareszcie jakis glos rozsadku w tej ciemnogrodowej sprawie zamiast wciskania
    ludziom ciemnoty opartej na strachu i zabobonie!
  • 23.10.09, 06:41
    i jeszcze jedno- po co komu czyjas krew i miesnie w budynku koscielnym? (dla
    mnie to jest obrzydliwe)Jezeli niby istnieja takie cuda zmaterializowania to
    nie sensowniej byloby zmaterializowac kawal szynki biednym rodzinom raz do
    roku z okazji swiat bozego narodzenia??? no dobra jak juz "sila wyzsza" chce
    krew i miesnie to niechby kaszanka dla bezdomnych pojawila sie im raz do roku
    jako przejaw sly wyzszej opiekunczej :)No dobra a jak ktos jest jaroszem to
    chociaz ten woreczek ziemniakow i swierze mleko dla dzieci...hmmm tez nic
    takiego sie nie zdarzylo...Jakos nigdy takie "cuda " sie nie zdarzaly albo
    nie zostaly naglosnione- dziwne doprawdy...
  • 23.10.09, 09:01
    dziwnie powstały w czasach kiedy dla ludzi wszystko co się działo w
    naturze było cudem a zdarzają się tylko tam, gdzie nie można tego
    wyjaśnić, porządnie zbadać w tajemniczych i delikatnie
    mówiąc "szemranych okolicznościach" a potwierdzają je tylko umysły w
    mniej lub bardziej spaczone religią... zresztą możnaby dużo pisać o
    zjawiskach psychicznych ludzi pod wpływem i na temat cudów... te
    cudaki wszystko co niewyjaśnione interpretują jako cud... a od tego
    cudu to co niektóre nawet religijne osoby się odcinają... tymczasem
    tutaj na forum niektórzy nie wiedzą gdzie jest sokółka a piszą jakby
    mieli dowody na cud (z logicznego punktu widzenia i z samej
    koncepcji cudu nie można go udowodnić)...
  • 23.10.09, 08:40
    Z Twoich słó bije fanatyczna nienawiść. Odpuść sobie.
  • 23.10.09, 08:42
    3-kuleczka napisała:

    > klechy myślą, że jest dwunasty wiek i mogą wciskać ciemnotę,jakby
    > coś było przeciw kościołowi to zaraz moherki by apelowały o
    > sledztwo, a tak to podwinęli ogonki pod siebie i rżną głupa

    Co za słownictwo: "klechy", "moherki", "rżną głupa"... Prawdziwie
    oświecone, pełne miłości i dobra. Wolę być dobrze wyhowanym katolem,
    niż niegrzecznym racjonalistą.
  • 23.10.09, 08:46
    templariusz36 napisał:
    wyhowanym katolem,

    Oczywiście - WYCHOWANYM, klawiatura zawodzi
  • 23.10.09, 09:03
    templariusz36 napisał:

    > templariusz36 napisał:
    > wyhowanym katolem,
    >
    > Oczywiście - WYCHOWANYM, klawiatura zawodzi

    a może zawodzi również słaba głowa?
  • 23.10.09, 08:45
    3-kuleczka napisała:

    > klechy myślą, że jest dwunasty wiek i mogą wciskać ciemnotę,jakby
    > coś było przeciw kościołowi to zaraz moherki by apelowały o
    > sledztwo, a tak to podwinęli ogonki pod siebie i rżną głupa

    "Klechy", "moherki", "rżną głupa"... Co za słownictwo, 3-kuleczko.
    Prawdziwie oświecone, wolne od nienawiści i przesądu. Wolę być dobrze
    wychowanym katolem, niż niegrzecznym racjonalistą.
  • 23.10.09, 08:59
    ateiści. To banda nieuków i tyle. Do gazu z nimi
  • 23.10.09, 09:27
    może się mylę, ale chyba jeszcze nie było opinii tych którzy w
    kwestii istnienia lub nieistnienia cudu mają najwięcej do
    powiedzenia, czyli brak jest głosu z Watykanu. Poczekamy -
    zobaczymy. Gdyż istotnie, przytrafiło się kilka przypadków prób
    oszukania czy nadinterpretacji. Podobnie jak zdarzały sie rzeczy
    niewytłumaczalne przed którymi naukowcy bezradnie rozkładają ręce po
    dziś dzień i które nazywamy cudami.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 23.10.09, 09:34
    Racjonaliści to typowy zbiór głupców. Nie rozumieją niczego co od
    Arystotelesa jest jasne.
  • 23.10.09, 11:34
    baster22 napisał:

    > Racjonaliści to typowy zbiór głupców. Nie rozumieją niczego co od
    > Arystotelesa jest jasne.
    Jako racjonalista widzę że jestem głupcem, wierząc że żyję w państwie
    gdzie obowiązuje prawo. Że jeśli ktokolwiek znajdzie kawałek
    ludzkiego ciała w miejscu gdzie być go nie powinno, zajmą się tym
    organy które przestrzegania tego prawa powinny strzec.
    Ile czasu chodziłbym wolny gdybym powiedział że znalazłem ludzką
    rękę, trzymam ją w domu, i jest to dowód że Bóg za sprawą cudu
    powiedział mi żebym nie wyciągał ręki po cudze?
  • 23.10.09, 11:38
    podobno wielu już się nawróciło na wieść o tym cudzie i przyjeżdza
    go zobaczyć,to zwykli sensaci,niestety,jak się pali,to ludzie też
    pędzą popatrzeć,taka ich natura.Bo rozumu w tym brak,a wiara bez
    rozumu jest ślepa i prowadzi na manowce.
  • 23.10.09, 12:13
    podobno te kawałki krwi i mięsa osadziły się na białym płótnie,
    czy to jest coś jakby całun Turyński ???
  • 23.10.09, 13:05
    Eucharystia to dziękczynienie,podziękowanie za dary
    Dzięki ci Panie za twe hojne dary,za chleb,wino i zdrowie,zycie....
    i jednocześnie wspomnienie Jezusa,którego symbolem widzialnym jest
    opłatek/hostia.
    Ale można i z tego zrobić horror,zabili Jezusa,złożyli na ołtarzu
    zjedli,popili,idzie w spokoju,ofiara spełniona,ręce umyte i nie
    ma grzechu. Tylko,że to zupełnie inna religia,he,he.I chyba nie
    o to chodzi ?
  • 23.10.09, 13:26
    oczywiście "idżcie w pokoju,ofiara spełniona"

    smacznego
  • 23.10.09, 14:34
    Baranku Boży,który gładzisz grzechy świata- zawodzą wierni

    "gładzić" nie oznacza głaskania grzechów,tylko zgładzenie ich,
    zatarcie,zabicie. Jak zabili/zgładzili Baranka Bożego na przebłaga-
    nie za ich grzechy,to i grzechy zgładzone,he,he. Ofiara spełniona,
    i nie ma grzechu,śpiewają mordercy,bo tak to brzmi,i o dziwo nikt
    nie protestuje,bo może nie myśli,nie zsatanawia się nad tym co
    mówi i śpiewa ?? Bo to jest z zupełnie innej religii,składanie
    ofiar rytualnych na przebłaganie za grzechy i czyste sumienie.
    A Jezus powiedział,że już ofiar składać nie będziecie
  • 23.10.09, 17:40
    nawet z cierwa takiego, jak ty...!!!
    na tym polega jego wspanialomyslosc... :)


    maureen2 napisała: (...)

    > A Jezus powiedział,że już ofiar składać nie będziecie
  • 23.10.09, 19:52
    na tym polega NT
  • 24.10.09, 06:43

    Te, "maureen", staraj sie nie pisac po kolejnej dawce prochow.
    To ci wyraznie zle sluzy.
    Widzisz, juz doszlas do opisu "gladzenia barankow", a to juz krok od liczenia
    barankow przez cala noc.
    ...
    Jeden baranek, dwa baranki, (...), siedemdziesiat dziewiec barankow, (...), sto
    pierwszy baranek...
    Wspolczuje.
  • 24.10.09, 10:34
    dzieńdobry
    a jaki tam jest tekst ? czy ktoś może pamięta ? i co on znaczy ?
  • 24.10.09, 16:00
    nawet z cierwa takiego, jak ty...!!!
    na tym polega jego wspanialomyslosc... :)

    maureen2 napisała: (...)

    > A Jezus powiedział,że już ofiar składać nie będziecie



    maureen2 napisała:

    > dzieńdobry
    > a jaki tam jest tekst ? czy ktoś może pamięta ? i co on znaczy ?
    >

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.