Nie wiem dlaczego ta poszkodowana całą uwagę skupia na meldunku tej
Białorusinki. Przecież meldunek nie daje prawa do posiadania, tym
bardziej do prawa własności. Jeżeli sądzi, że po wymeldowaniu jej
się pozbędzie to jest w wielkim błędzie (no chyba, że dobrowolnie
opuści to mieszkanie). Ta pani zgodnie z polskim prawem pomimo
tego , że nie ma żadnego tytułu prawnego do tego domu, ale tam
mieszka, to nie może być eksmitowana. Gmina musi zapewenić tej
kobiecie lokal zastępczy, a ona niekoniecznie musi się na niego
zgodzić. Takie w naszym kraju mamy prawo, że właściciel ma mniej do
gadania niż "lokator". Wymeldowanie tej pani za wiele nie zmieni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.