Ale głupi komentarz redakcji
"Wbrew pozorom wiedza o konkursach nie jest wiedzą powszechnie dostępną, nie
da się jej posiąść przez przypadek czy mimochodem." Czy ktoś, kto to pisał,
rozumie co to jest informacja "powszechnie dostępna"? To znaczy, że nie trzeba
posiadać żadnych specjalnych uprawnień, zezwoleń, nie trzeba być pracownikiem
określonej instytucji itp. itd. żeby te informacje uzyskać. Może ją uzyskać
kazdy obywatel. I tak jest właśnie z informacjami publikowanymi w BIP-ie. Z
samej ustawy o BIP-ie wynika, że są to informacje powszechnie dostępne.
A to, ze nie da się do nich dotrzeć "przez przypadek czy mimochodem"? Do
ogłoszeń publikowanych w "Gazecie Wyborczej" też nie da się dotrzeć przez
przypadek czy mimochodem, trzeba kupić gazetę. Podobnie, aby dotrzeć do
ogłoszeń publikowanych w BIP-ie, trzeba wejść na jego strony WWW. To, ze ktoś
nie umie szukac informacji bądź nie wie, gdzie jej szukac, nie oznacza, że ta
informacja nie jest powszechnie dostępna.
To, ze PO zleciło komus ze swojego biura wyszukiwanie informacji w BIP-ach i
rozsyłanie do działaczy, dowodzi co najwyżej swoiście pojmowanego "zmysłu
biznesowego" tej partii, ale na pewno nie może zostac uznane za cokolwiek
nagannego czy to moralnie, czy prawnie...