Jeśli na zewnątrz jest ładna pogoda i nagle zauważymy chmurę przybierającą kształt wału, z której błyska, powinniśmy poszukać schronienia. To znak, że nadciąga gwałtowna burza - ostrzega Krzysztof Ostrowski, łowca burz
Z jakiej paki telewizor czy komputer "ściąga" wyładowania atmosferyczne?! Jakby
autor artykułu doczytał, to by wiedział, że pioruny trafiają/indukują się w
napowietrznych odcinkach sieci elektrycznej/kablówki/internetu, które
powszechnie nie są należycie zabezpieczone. Wysokie napięcie pioruna (tak 10^9
Voltów) trafia przez kable zasilające, antenowe czy internetowe do tych urządzeń
i je uszkadza. To jest kamyczek do ogródka np. energetyków, którzy latami nie
modernizują sieci, albo domorosłych instalatorów,którzy podłączają byle jak i
wieszają swoje instalacje na piorunochronach.
Z kolei słabiutkie zmienne pole elektromagnetyczne emitowane przez telefon
komórkowy nijak ma się do stałego pola elektrycznego panującego między ziemią a
chmurami i nie ma wpływu na moment i miejsce uderzenia pioruna. Widać, że autor
doczytał z meteorologii, ale jak zawsze nie doczytał z fizyki.
--
Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.