Jak u Hitchcocka: zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rosło. Dwa gole straciła Jagiellonia w pierwszych minutach meczu z greckim Arisem. Gola dla białostoczan zdobył Rafał Grzyb, ale to nie wystarczyło. Szanse na awans do Ligi Europejskiej topnieją