Cieszą magistrackie plany upiększenia Lipowej. Rozumiem ten zamysł. Rynek Kościuszki, dziedzińce i ogrody pałacu Branickich, Planty, ulica Kilińskiego - do kompletu brakuje jeszcze właśnie Lipowej. Ten komplet to nowe urządzanie miasta, nadawanie mu zasłużonego sznytu. Pozostaje jednak pewien niedosyt.