• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dom, w którym straszy Dodaj do ulubionych

  • 25.02.11, 16:18
    Jesli to prawda (trudno mi w to uwierzyc) to jest to potworne.
    Gdzie jest Kosciol ? Ksieza, siostry duchowne ?!
    Przeciez to ich miejsce pomagac strapionym, biednym, opuszczonym...
    Polska - kraj na wskros katolicki i takie rzeczy sie dzieja ?
    Straszne.
    Edytor zaawansowany
    • 25.02.11, 18:17
      W dyskusjach na te tematy ludzie często jako negatywny przykład podają Skandynawię - bo tam "oddaje się starszych do takich ośrodków". Rzadko dociera do nas fakt, że wiemy o Skandynawii, bo oni o tym mówią jest to dla nich ważne i tam pracuje się nad stwarzaniem godnych warunków życia. My z kolei myślimy, że nie mamy PROBLEMU.
      Mamy ogromny i przemilczany.
      A to nie jest jedyna sfera, w której odbieramy "bliźnim" godność.
      • 25.02.11, 20:07
        w skandynawii nie oddaje się dziadków nigdzie. ludzie sobie sami zbierają do emerytury fundusze na takie domy. zapisują się też na listy oczekujących, zwłaszcza do tych lepszych. nie ma tam w tym momencie zwyczaju mieszkania z dziećmi na starość. własne mieszkanie czy dom jest zwykle uważane za większy problem niż udogodnienie. nie trzeba też pracować nad stwarzaniem godnych warunków, one po prostu tam są. pensjonariusze mają osobne, spore pokoje, często z balkonem, całodobową opiekę pielęgniarską, być może i lekarza na etacie, ale tego nie jestem pewna. chodziki, leki itp. sprzęt jest refundowany. organizowane są wycieczki i zajęcia ruchowe, kulturalne. mają do dyspozycji stołówkę i również salę klubową. starsi skandynawowie wyglądają i zachowują się zupełnie inaczej niż u nas. staruszki na rowerach to zwykły widok na ulicy. na pewno olbrzymi wpływ na to ma traktowanie starości w społeczeństwie(zdobycz tamtego systemu społecznego), pieniądze, które oni sami posiadają. ten dom, niestety jeden z wielu w polsce, to przykład jakiegoś koszmarnego bestialstwa.
      • 25.02.11, 20:37
        oddaje, nie oddaje... Niewielu ma czas, finanse, zeby 24 godziny na dobę biegać koło starca, bo ze starcami tak to jest - trzeba byc na każde zawołanie przez całą dobę. Masz na tyle kasy, zeby nie pracować, a tylko zajmowac się dziadkiem czy matką, ojcem?
        • 25.02.11, 21:29
          Rozumiem, że nie planujesz dzieci?
          • 25.02.11, 21:41
            dzieci moga mieszkac na drugim końcu świata i pracować od rana do wieczora, takie czasy.
          • 25.02.11, 22:39
            wiesz co? teraz to przegiąłeś z grubej rury. Moja mama i ja (wtedy jeszcze uczeń) - opiekowaliśmy się babcią. Kontrola była prawie 24h/dobę, bo ja wracałem ze szkoły o 12-14 a mama zaczynała pracę o 15.00. Tak więc babcia nigdy prawie nie była w domu sama. A i tak, pomimo naszych wszelkich zabiegów, karmienia, pielęgnowania i chuchania babcia ciągle miała swoje 'widzimisię'. nie miała żadnej demencji, może delikatne problemy z pamięcią, ale nic strasznego. A potrafiła np. w nocnej koszuli przejść się do sklepu bo jej się ubierać nie chciało.

            Na codzień leciały przekleństwa, że zupa nie taka, że mięsko za twarde/nie pokrojone albo i w drugą stronę. Razem z matką przeżyliśmy istne piekło i trwało 9 lat. W tym czasie nie mogłem nawet zadzwonić do kolegi/dziewczyny, bo babcia zaraz zjawiała się przy telefonie 'żądna' wrażeń i przeszkadzająca w rozmowie. To samo było z mamą i z tatą. Tata dużo pracuje, nie ma go od 6 rano do 22 w nocy. Wtedy pracował jeszcze więcej, często wpadał do domu raz na dwa dni. Nie opiekował się babcią, bo zwyczajnie nie mógł. Może on by nie dopuścił do takich fanaberii.

            Opieka nad osobą starszą, która sama z siebie wymaga atencji i uwagi a przy tym wydaje jej się, że opieka dwóch ludzi przez cały dzień to 'skandal' - sam sobie wyobraź taki obrazek. Nigdy nie usłyszeliśmy, że nam dziękuje. W dodatku miała jakieś takie paranoje, że ją głodzimy (śniadania nie zjadła, chociaż przyniesione do łóżka, obiadek pod nosek, często karmiona przez drugą osobę, bo samej za ciężko łyżeczkę podnieść, ale zakupy, jakieś ciastka i słodkości po kilogramie - to już nie był problem, kolacyjka - zawsze nie taka, na jaką miała ochotę). Słowem - opieka nad kochaną babunią (bo mimo wszystko kochaliśmy ją, wiadomo - jak to w rodzinie) nie byla bardzo przyjemnym doświadczeniem w moim życiu. Do teraz mam uraz do starych ludzi i nawet moja rodzona matka mi powiedziała, że gdyby przyszło kiedykolwiek mi się nią opiekować to mogę, ale ona teraz wie jak to jest i żebym nie wahał się oddać jej do domu starców. Bo nie chce synowi takiego samego piekła zgotować jak sama miała przez własną matkę. Bo niby wszystko jest dobrze tak do 70 r.ż, ale potem niestety 'odwala' na psychice w negatywnym sensie. Żeby dojrzewającemu chłopakowi włazić do łazienki jak bierze prysznic i się ślinić - no powiedz, czy to jest normalne? No ale się babci zachciało i babcia 'musi' i zawsze jak ja przebywałem w łazience, choćbym się kąpał o 23.00 (tak też próbowałem). Po prostu niekiedy nie ma siły, opiekować się trzeba, bo taki 'zasmarkany obowiązek' potomstwa - otóż nie. Po to istnieją domy spokojnej starości, po to istnieje opieka domowa, żeby z niej korzystać. I właśnie o to chodzi, że ja np. własnym dzieciom nie chciałbym zgotować takiego piekła, jakie sam przechodziłem. Nigdy w życiu. Tak się ludziom nie robi. A zwalenie wszystkiego na potomków - bardzo 'dobre' rozwiązanie w sensie - jest rodzina, nie ma problemu, niech się oni użerają z tą staruchą - jest co najmniej bardzo niesprawiedliwe.

            Założę się, że istnieją ludzie, którzy zachowują się poważnie i godnie do końca swoich dni. Cerują wnukom skarpetki, pilnują porządku w domu (choćby blat przetrzeć to już coś), odbiorą list pod nieobecność rodziny. Na pewno są takie babcie. Ale od groma jest babć patologicznych, takich, które należałoby odizolowac od społeczeństwa chociaż 'psychicznie' nic im nie dolega. Tak nie wolno się zachowywać jak moja babcia - ja wtedy byłem 'młody', mogłem tylko babcię upominać, a i tak rozbijało się to jak o ścianę. Jak się zamknąłem w pokoju/łazience to babcia robiła takie afery, że nie warto było nawet zaczynać. Życie ze starszą osobą jest niekiedy straszne i należy o tym wiedzieć, a nie pchać się z kopytami pod dom 'dzieci' bo tak 'wypada' w rodzinie.
        • 25.02.11, 21:50
          Twoi rodzice wychowywali cię jak byłeś mały czy jesteś z domu dziecka?
          Jeżeli wychowywali to nie biegali przy tobie 24h/dobę?Zostawili cię samopas i sam się przewijałeś,mleko ciągnąłeś z cycka krowy oczywiście sam udając się do niej,jak zachorowałeś to sam się pchałeś w wózku do lekarza,miałeś swoją kasę i rodzice nie musieli na ciebie nic wydawać,itd,itp.
          Tacy którzy oddają swoich rodziców do domu starców...,sram na nich,jedyne co mnie pociesza że kiedyś sami będą starzy i też mogą trafić do takiego domu i życzę im tego.Brzydzę się takimi jak ty.
          • 25.02.11, 21:59
            są różne sytuacje, dzieciąteczko, przecież może być tak, że ktos mieszka na drugim końcu Polski albo za granicą, może być tak, ze dzieci ciężko pracują od rana do wieczora (oczywiście ty się zwolnisz i na suchym chlebku ze śmietnika przeżyjesz, spoko), mogą być dzieci małe, mogą być też chore, może ich nie być (mogą n.p. nie żyć), mogą mieć swoje małe dzieci, moga być biedne, bezrobotne itp., itd.
            Proste wszystko było, ale do poł. XX wieku na wsi gdy były domy wielopokoleniowe, jeden dom, jedna rola, ziemia, 4 pory roku, własne jedzenie, przekazywanie obowiązków z pokolenia na pokolenie, ale to przeminęło.
            • 25.02.11, 22:06
              To nie jest żadne tłumaczenie, człowieku...Jeżeli pracujesz gdzieś na końcu świata to także po to aby zapewnić swoim bliskim godziwe warunki życia. Tak jak napisał Gregory- to Twój zasrany obowiązek, za grosze przecież możesz pracować na miejscu.
              • 25.02.11, 22:10
                ja wiem, że to jest mój obowiązek i to prawny, niemniej sytuacje życiowe są różne i nie wiadomo czy się o nich nie przekonasz.
                • 25.02.11, 22:24
                  Jak tak już zapieprzasz od rana do wieczora to stać Cię na pielęgniarkę lub opiekunkę?
                  Zostawili ciebie rodzice jak jeszcze nie chodziłeś lub nie mogłeś sam jeszcze zarabiać?
                  Gdyby Cię zostawili to byś 3 dni nie przeżył a oni też musieli zarobić kasę na twoje wychowanie i jakoś podołali,nie zostawili ciebie,dzięki nim żyjesz i możesz pracować od rana nawet do nocy.
                  • 25.02.11, 22:32
                    ja tylko podałem przykłady, nie pisałem o sobie. Ty natomiast wszystko już wiesz jak to będzie. Że podołasz gdy tak twojemu rodzicowy zbyt długie życie się przytrafi, gdy za przeproszeniem, do kibla nie bedzie w stanie sam pójść i sobie nawet wody nalać do szklanki i będzie n.p. wymagał opieki całą dobę. Zwolnisz się z pracy?
                  • 25.02.11, 22:34
                    Ale o co ci chodzi? Naprawdę nie rozumiesz, że może się zdarzyć, i niestety często się zdarza, że dziecko nie jest w stanie zaopiekować się rodzicem wymagającym całodobowej opieki? Na jakim ty świecie żyjesz, że nie umiesz sobie wyobrazić takiej możliwości?

                    "Jak tak już zapieprzasz od rana do wieczora to stać Cię na pielęgniarkę lub opiekunkę?"

                    A słyszałeś o takim fenomenie jak niskie płace? Niepewność zatrudnienia, wysokie koszty utrzymania? Nie słyszałeś, nie doświadczyłeś? Czasami się nie da. Po prostu. I dlatego tak potrzebna jest pomoc państwa, a gadać o powinnościach dzieci wobec rodziców to sobie można - jak się ma przyzwoite wpływy z lekkiej pracy i brak innych obciążeń.
                    • 25.02.11, 23:29
                      Chodzi mi o to że 400 zl miesięcznie to nie jest jakiś majatek żeby zapłacić opiekunce,nawet jak sie samemu mało zarabia,najważniejsze jest to żeby rodzice resztę swojego życia spędzili w swoim domu a nie jakimś domu opieki gdzie traktuje się ludzi przedmiotowo.
                      Jest dużo osób bezrobotnych bez prawa do zasiłku i te osoby chętnie zajmą się opieką nawet za te 400 zł byle tylko w domu nie siedzieć a coś robić,zarobić.
                      Można wszystko załatwić,trzeba mieć tylko trochę chęci.Ale jak komuś łatwiej oddać rodziców do takiego domu i mieć święty spokój to juz wyłącznie sprawa jego sumienia.
                      • 25.02.11, 23:54
                        Za 400 zl opiekunka przyjdzie na 2 godziny dziennie. A co z reszta dnia i noca? problem jest zwlaszcza z ludzmi obloznie chorymi lub osobami z demencja lub alzheimerem. Takimi trzeba sie opiekowac na okraglo i jedna osoba, nawet wspomagana przez opiekunke nie wystarczy. Widac, ze chyba nie miales do czynienia z takim przypadkiem.
                      • 26.02.11, 00:09
                        400 zl?
                        Tym stwierdzeniem udowodniles, ze problem znasz jedynie teoretycznie.
                        Te 400 zl to za ile godzin pracy? Na ile dni w miesiacy wystarczy?
                        Pieprzysz tak, ze zeby bola.
                      • 26.02.11, 12:06
                        Czyli faktycznie nie umiesz wyobrazić sobie życiowych sytuacji, które zmuszają ludzi do takiego kroku i uniemożliwiają im opiekę nad rodzicami. Głęboko więc ci współczuję. Warto jednak uświadomić sobie, że twój obraz rzeczywistości niekoniecznie odpowiada całemu spektrum zdarzeń, które dotykają innych ludzi.

                        "najważniejsze jest to żeby rodzice resztę swojego życia spędzili w swoim domu a nie jakimś domu opieki gdzie traktuje się ludzi przedmiotowo."

                        Widzisz, pewnie spora część ludzi, którzy oddali swoich krewnych do takich placówek, zgodziłaby się z tym stwierdzeniem.

                        Interesujące jest też to z jaką łatwością płaciłbyś grosze przymuszonym do tego sytuacją ekonomiczną, przypadkowym ludziom za bardzo trudną pracę, czyli opiekę nad niepełnosprawnym człowiekiem z demencją... I oczywiście ze świadomością braku kontroli nad takim opiekunem, bo przecież musisz zarabiać na jego, cha cha, płacę.


                        Ciekawe, jak ludzie, którzy nie umieją wyjrzeć dalej niż kawałek własnego nosa, rwą się do umoralniania i pouczania innych. To niestety bardzo częsta przypadłość, wnoszę z lektury forum.
          • 26.02.11, 13:31
            ja na ciebie nie będę srał, bo z głupotą trzeba walczyć. TAK, oddałem ojca do prywatnego domu opieki. Ale wiem, że tam będzie nakarmiony, czysty, codziennie ogolony i raz w tygodniu wykąpany. Jak zachoruje, to wiem, że zostanę o tym poinformowany. Ojciec, skończył 80 lat, od kilkunastu lat, jak nie więcej, choruje na Alzheimera. Zawsze miał harmonogram wykonywanych czynności. Rano przed siódmą wyjście po gazetę, w południe na zakupy. Mama pisała mu na kartce, co ma kupić. Po śmierci mamy do harmonogramu doszło codzienne gotowanie pierogów z mięsem. Smak codziennie inny przecież ma Alzheimera! Starszy brat zamieszkał u ojca i obaj mu pomagaliśmy. Ojciec dalej swoim harmonogramem: wychodzenie po gazetę przed siódmą, z czasem też przed 19.tą - to stara gazeta ja ją już czytałem - także w niedzielę. Myliły mu się dni tygodnia i pory dnia. Zaprzestał też zgodnego z harmonogramem codziennego gotowania o 16.30 pierogów z mięsem. Śniadania i kolacje a teraz i obiady robiliśmy sami. Jednak cieszyło, że ojciec wychodzi, że ma swoje zadania i je wykonuje. Ale w listopadzie 2009 roku zaprzestał wychodzenia z domu. Zaczęło się obsikiwanie wszystkich pomieszczeń w mieszkaniu, za wyjątkiem toalety, z czasem grubsze rzeczy, niejednokrotnie na stole na talerzu. Nie on nie robił pod siebie. Stracił poczucie orientacji w swoim mieszkaniu. Już na korytarzu klatki schodowej ciągnęło, jak z dworcowej toalety. W kwietniu 2010 wyszedł z domu po południu, zgłosiłem na policję zaginięcie, odnalazł się po 22.giej w szpitalu. Znaleziono go na ławce w kapciach. Sierpień ub.roku - szpital leczenia Alzheimera w Ścinawie - odmowa przyjęcia - za duże zmiany, brak kontaktu. Od września dom opieki.
            Teraz odwiedzam go kiedy i w godzinach jakich chcę /oficjalnie odwiedziny od 14-20.tej/
            Widzę, jakie dostaje porcje jedzenia, jak personel traktuje jego i innych pacjentów. Ja i mój brat nie bylibyśmy mu tego zapewnić przez 24 godziny na dobę. I ten dom nie straszy.I tamten nie będzie straszył - trzeba zmienić personel, ukarać i pogonić obecnego właściciela i będzie OK. Więc, jeżeli się brzydzisz, to spójrz głęboko w lustro panie gregory 1433 i pół, zanim coś idiotycznego napiszesz...!!!
        • 26.02.11, 09:30
          Czlowieku Ty nie wiesz o czym piszesz.Kiedys bedziesz stary i zniedoleznialy.Trafisz tam gdzie ci ludzie i zycze Ci dobrego samopoczucia.Pomysl czy wydajac 1500zl.miesiecznie na jednego czlonka rodziny placisz za marne jedzenie,przemoc i ponizenie.Ze swoimi pogladami czujesz sie dobrze.Chodzisz co tydzien do KOSCIOLA i masz dobre samopoczucie.Dziadkowi czy babci emeryture zabierasz cala czy tylko czesc.Myslenie nie boli i nic nie kosztuje.Wiec pomysl bo jak tego nie zrobisz czeka Cie marny los.
    • 25.02.11, 18:21
      Tak, pozwolenie na otwarcie umieralni od ręki. Natomiast szaletu w mieście tak łatwo
      się nie otworzy.
      --
      - Tylko my chcemy dobra Polaków! - zakończył prezentację nowego programu PIS Jarosław Kaczyński.
      Zaniepokojeni Polacy zaczęli ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.
      • 25.02.11, 18:55
        i ciebie pewnie taki los spotka i na koniec zabiorą ci te srebrniki które tak głęboko schowałeś
        a przedtem będziesz żył w kraju gdzie demokracje głoszą liberałowie.
        • 25.02.11, 21:13
      • 25.02.11, 20:34
        No widzisz pajacu, chowałeś dobra przed Kaczyńskim, a za..bał ci je Tusk. Łącznie z emeryturą z OFE.
        • 25.02.11, 20:41
          i tu jest problem, bo jeśli dostaniemy po 900 zł emerytury to nawet na takie umieralnie jak ta opisana nie będzie nas stać. Będziemy gnili żywcem na starość - z brudu i zdychali z głodu, gdy już nie będzie sił iść choćby po chleb do sklepu i umyć się.
          • 26.02.11, 00:06
            Nie bój się. Będziemy mieli w końcu nowoczesny rząd czerpiący garściami z wartości europejskich, który dla wiernych wyborców załatwi ulgową eutanazję.
    • 25.02.11, 18:50
      Zycze temu personelowi takiego samego traktowania na stare lata. oby dożyli, bo jak umrą wcześniej tzn., ze będą mieli szczęście.
    • 25.02.11, 18:55
      Mało kto ma odwagę ujawnić, co się dzieje w podobnych placówkach pod szyldem Kościoła...
    • 25.02.11, 18:57
      lungompa napisał:

      > Jesli to prawda (trudno mi w to uwierzyc) to jest to potworne.
      > Gdzie jest Kosciol ? Ksieza, siostry duchowne ?!
      > Przeciez to ich miejsce pomagac strapionym, biednym, opuszczonym...
      > Polska - kraj na wskros katolicki i takie rzeczy sie dzieja ?
      > Straszne.
      - Bo mało kto ma odwagę ujawnić, co się dzieje w podobnych placówkach pod szyldem Kościoła...
      • 25.02.11, 19:08
        Jakiś cholerny koszmar. Czy teraz będziecie sie spierać o szyldy? Państwo powinno sie za to zabrać, nie jesteśmy krajem trzeciego świata.
        Nie tak dawno umierała moja babcia, w domu, wśród swoich, cierpiała ale spokojnie i z godnością. Nie mogę sobie wyobrazić jak można swoim bliskim zgotować taki koniec, płakać się chce.
        --
        Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam ;)
        • 25.02.11, 20:43
          bo was było wielu, mieliscie czas się nią zająć. A teraz wyobraź sobie, ze jest tylko jeden potomek w okolicy, albo nie ma nikogo. I co? Oczywiscie jeśli jest to zwalnia się z pracy i zaiwanie całą dobę, tak?
          • 25.02.11, 21:09
            Nie...płaciłabym za pielęgniarkę lub inną pomoc a na ile bym mogła opiekowałabym sie sama. Nie oddałabym do takiej umieralni, nigdy.
            --
            Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam ;)
            • 25.02.11, 21:40
              zobaczymy.
              • 25.02.11, 21:50
                pielegniarka to skasuje poza tym więcej niż te 1500 jeśliby miała siedzieć n.p. 8 godzin dziennie. I wcale nadskakiwać zbytnio nie będzie.
                • 25.02.11, 22:05
                  Jasne, że zobaczymy. I nikt nie mówi, że będzie łatwo. Ja przynajmniej zakładam, że muszę dać radę. Mam dwoje rodziców do opieki. Oni mnie przewijali i karmili i być może będzie trzeba ten dług spłacić. Pielęgniarka nie musi nadskakiwać, ma pomagać, chyba mylisz pojęcia. A swój jeden procent w tym roku dałam na hospicjum.
                  --
                  Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam ;)
                  • 25.02.11, 22:12
                    no to jeśli dałaś swój 1 procent to możesz spać spokojnie, umrzesz szczęśliwa. Masz dzieciaki? bo jak nie to bój się lepiej, a nie mądruj.
        • 25.02.11, 21:24
          > Jakiś cholerny koszmar. Czy teraz będziecie sie spierać o szyldy? Państwo powin
          > no sie za to zabrać, nie jesteśmy krajem trzeciego świata.
          > Nie tak dawno umierała moja babcia, w domu, wśród swoich, cierpiała ale spokoj
          > nie i z godnością. Nie mogę sobie wyobrazić jak można swoim bliskim zgotować ta
          > ki koniec, płakać się chce.
          wale Twoj placz, lepiej powiedz, kay dalach swoj 1% z dochodu, idelani idioci, ..... taka rzeczywistosc
    • 25.02.11, 19:21
      Obserwując różne dziedziny życia w ostatnim okresie to niektóre sprawy są gorsze niż za tak bardzo krytykowanej komuny.Zwracanie uwagi na różne kraje, a to samo u nas nawet w większym stopniu się dzieje,ale zasada nasz mierny i durny poseł dobry bo lojalny i dlatego nie dopuszcza się światłych ludzi,kłótnie między partiami itd.,,niska frekfencja w wyborach ,bo po co jak już szefowie zadecydowali kto na pierwszym miejscu na liście?Prawo ? dla kogo motłoch ma cicho siedzieć.Jesteśmy w unii i co z tego ,jeżeli nikt i tak palcem nie ruszy ,chyba że będzie w jakiejś sprawie wielki szum.Z sondaży wynika że popierają system ci co najbardziej z tego korzystają,czyli skorumpowani politycy i urzędnicy których przybywa i rośnie deficyt w budżecie.LUDZIE BIEDNI I BEZROBOTNI GŁOSUJCIE NA PO_PiS>
      --
      Jagrudz
      • 25.02.11, 19:33
        Zarty sobie stroisz,tam sa opuszczeni tez przez rodziny starzy ludzie i nie tylko a ty
        nawolujesz do glosowania ? i co Jarek pomoze im ,pomysl.
        • 25.02.11, 20:21
          po co wszedzie winic poliykę?Zawsze psioczy się na PO, a co robilo PIS jak było u władzy, tylko do koryta, jak każda inna partia. Co milosierdzie, religia i Rydzyk na to?Babcie dają kase i sa wtedy dobre, a jak nie sypną groszem to won, znam taki przykład z bliskiego otoczenia. Tu nie problem w polityce, tylko w ludziach, pozbyc sie balastu i z głowy, za grosz empatii i miłosci
        • 25.02.11, 20:46
          Wcale nie są opuszczeni, mają opiekę podstawową za 1500 zł! Wyobraź sobie sytuację gdy nie mają tych 1500, rodzina zapracowana albo mieszkająca daleko, albo faktycznie mająca w nosie i co?
          • 25.02.11, 21:51
            oj, żebyś ty kotku nie skończył z ryjem codziennie obijanym przez pielęgniarza- psychopatę na starość. gorzko sobie przypomnisz bronienie takiego stanu rzeczy. kiedyś oczywistością i życiową koniecznością było dla ludzi wyprowadzenie babci na rozstaje, ale co z tego? ja rozumiem, że kogoś kusi niska cena. ale jeśli nie weźmie maltretowanego rodzica z takiej nory, że nie wspomnę o zostawianiu bez nadzoru, to jest, niestety, nic nie wartą kupą g#!na. bez wzgl. na to, czy rodzic był fajny i czy go w ogóle kocha.
            • 25.02.11, 22:04
              oj, kotku, mogę skończyć jeszcze gorzej, gdy nie będę miał 1500 emerytury na starość, a znam takich, którzy tylu nie mają.
    • 25.02.11, 19:21
      przeciez w Polsce jest ponoc 98 % katolikow, staruszki domu strachu to chyba jakis sekta satanistow.
    • 25.02.11, 19:26
      Tego bandyckiego państwa ! Politycy mają w doopie człowieka. Dla nich priorytetem jest jak najszybciej się nachapać.
      • 25.02.11, 19:43
        Po babci, dziadku mieszkanie nie zostało? Takie sytuacje są możliwe, bo rodziny mają gdzieś swoich bliskich. Gdyby interesowali się, jak ich bliscy tam się czują, taka sytuacja nie byłaby możliwa.
        • 25.02.11, 20:15
          To jest przykre, wiadomo, ze każdy czlowiek sie zestarzeje, ale to nieludzkie:( Gdzie jest rodzina, gdzie sa bliscy ludzie?Ktos za nich płaci w końcu. Mozna nie miec warunków, ale odwiedzac chyba mozna, zrobić niespodziewane wizyty, skontrolowac, a nie upchnąc jak starą rzecz, naprawdę przykre
        • 25.02.11, 22:26
          a może nie zostało? Może zadłużone w cholerę i się nie opłacało?
      • 25.02.11, 20:19
        alamatygrysa napisała:

        > Tego bandyckiego państwa ! Politycy mają w doopie człowieka. Dla nich prioryte
        > tem jest jak najszybciej się nachapać


        kretynka.
        ta rodzina, co mieszkanie dziadka sprzedawała to oczywiście politycy, prawda???

        • 25.02.11, 20:31
          Jakie prawo taki naród ,nie zwalać na rodzinę bo często jej już ie ma a ktoś za utrzymanie bierze jego emeryturę ,no i co zachłanny POLAKU "GŁOSUJ NA PO-PiS" to jeszcze bardziej cię okradną!
          --
          Jagrudz
      • 25.02.11, 20:20
        serio? to mam pytanie: jak to się stało, że rodziny tych biednych ludzi nie wzięły posiniaczonych dziadków i babć z tego domu, nie zgłosili pobicia, zaniedbania na policję? dlaczego nie przyjeżdżają ich odwiedzić? dlaczego ten dom ma takie wzięcie mimo skandalicznych warunków? smrodu, tłoku i braku warunków umycie staruszka nie ukrywa...
        • 13.05.11, 14:47
          I to jest prawda. Gdyby te osoby były regularnie odwiedzane przez bliskich nie byłoby problemu. Jeden oddaje staruszka, żeby pozbyć się problemu, drugi - bo nie jest w stanie samodzielnie się nim zaopiekować. I ODRÓŻNIAJCIE TO, GÓWNIARZE!
      • 25.02.11, 21:05
      • 25.02.11, 22:20
        Zastanow sie w jakim powazaniu ma czlowiek drugiego czlowieka. To nie rzad pierze po buzi i unieruchamia brudnymi szmatami bezbronnych, slabych, starszych ludzi.
        • 26.02.11, 11:23
          Ludzie postępują na tyle na ile pozwala prawo ,a nasze prawo nie jest dla przeciętnego człowieka,trzeba śledzić różne interwencje.
          --
          Jagrudz
    • 25.02.11, 20:15
      stary człowiek jest tylko niepotrzebnym balastem dla rodziny, najlepiej gdzieś go oddać...tylko gdzie....szpitale nie bardzo chcą przechowywać takich ludzi, w domu dziadki przeszkadzają to oddaje się ich do takiej nory aby tam umarli ale zanim umrą to jeszcze renta/emerytura kilka razy przyjdzie i żyć będzie za co...ale nie martwcie się młodzieńcy, wasze dzieci wydymają was tak samo koncertowo, będziecie umierać latami w takiej norze i oby wtedy wam się nie przypomniała historia własnych rodziców. Nie pozdrawiam
    • 25.02.11, 20:16
      za dom seniora w Tajlandii. dużo? miesięcznie 1200zł, rocznie 14400zł, przez 25 lat 360000zł. dla przypomnienia osoba zarabiająca w Polsce miesięcznie 15000zł brutto płaci rocznie do NFZ 14800zł. wniosek? zamiast pracować legalnie lepiej odkładać przez 25 lat na dom seniora w Tajlandii i mieć niezły serwis na stare lata. emerytury w Polsce raczej będą biedne a ceny w Polsce za 20 lat będą z kosmosu. można od biedy mieszkać gdzieś w Turcji i pobierać emeryturę z Polski lub innego kraju UE, ale to juz nie będzie to samo co np. dom seniora w Tajlandii.
    • 25.02.11, 20:18
      Dawniej takimi ludźmi opiekowali się najbliżsi i podejrzewam, że warunki były podobne albo nawet gorsze, tyle że starsi zostawali przy rodzinie co nieco pomagało. Jeszcze dawniej wśród chłopstwa wystawiano po prostu delikwenta za drzwi na mróz coby nie zabierał miejsca i jedzenia tym którzy wciąż żyją. Okrutne ale prawdziwe. Obecnie starsi żyją w domach opieki gdzie wymaga się od pracowników robiących tam za marne grosze zapewnienia staruszkom całodobowej opieki, rozrywki i ciepła rodzinnego którego nie otrzymują od najbliższych. To trochę podobne do tego wyrzucania na mróz tylko dany dziadek czy babcia dłużej się męczy.
    • 25.02.11, 20:23
      Społeczeństwo, które w ten sposób dba o starsze osoby jest skazane na dezintegrację; i to właśnie obserwujemy; przestały obowiązywać normy, wychowanie, rodzina; jest wyłącznie pogoń za kasą oraz tym, by do władzę utrzymać bez względu na koszty. To jakieś szaleństwo.
    • 25.02.11, 20:23
      lungompa napisał: Gdzie jest Kosciol ? Ksieza, siostry duchowne ?!
      ................
      Jak to gdzie?
      Przy korycie!

      • 25.02.11, 20:47
        Skandaliczne! Znam te sytuacje wypędzonych dziadków, którym zdarzyło się nieopacznie przepisać mieszkanie, dom na syna, córke, wnuczka. Coraz więcej takich historii.

        "U mnie byli rodzice czy teściowie znanych ludzi. To chyba o czymś świadczy?"

        No, tylko o czym? O tym, że znani ludzie doceniają wasz super ośrodek, czy może to że są zepsuci lanserką i nie lubią oglądac starych trucheł w swoim pobliżu. Duża część tych znanych w przeciwieństwie do par Krystyna Loska-Grażyna Torbicka to wsióry ze wsi, czy z prowincji. I nie miałbym nic do prowincji, tyle tylko, że ci "znani" uciekają gdzie pieprz rośnie do wielkiego miasta Warszawy, bo spieprzają od swoich toksycznych rodziców, od przeszłości, od kompleksów, od życia jako takiego do migających światełek przegrzanej cywilizacji lansu.

        Inna rzecz, że nigdy nie dowiemy się jacy ci rodzice byli dla swoich dzieci. Czasami było trzech rodzeństwa czy czterech i dwóch było hołubionych, a dwóch poniżanych. Starsi niańczyli młodsze. Młodsze zapamietały radosny smak dzieciństwa, starsze służby. Róznie jest.

        Natomiast parawanowy charakter instytucji publicznych i masy urzędasów powala. Ileż to razy widziałem takie obrazki, gdzie pani zza biurka wychyliwszy nosa, robiła dobra minę do złej gry, po czym i tak, i tak zanurzała się w swoje biurkowe papierzydła z tym większą mocą im bardziej rzeczywistość chciała ją z nich wyciągnąć.

        Wygodnie jest uprzedzić o kontroli daną placówkę, zawsze to ładnie jest mieć dobre samopoczucie.



        --
        "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
      • 25.02.11, 21:22
        Sióstr zakonnych jest coraz mniej, a starych ludzi coraz więcej. Ponadto nie należy zrzucać na osoby duchowne opieki nad wszystkimi seniorami, którymi nie opiekują się rodziny.
    • 25.02.11, 20:29
      wlasnie dlatego ze kraj katolicki to dzieja sie takie rzeczy. w niedziele pojdzie sie do kosciola i grzechy odpuszczone. ludzie sumien nie maja, zwalaja na kosciol i jest efekt.
    • 25.02.11, 20:33
      takie warunki to nie tylko w polsce..w uk podobnie..zatrudniają nielegalnych imigrantow za 2 funty na godzine i tylko kilka osob oficjalnie..glownie azja, afryka ci ktorzy nie maja szans na lepsza prace bo nie znaja jezyka, nie maja zadnych kwalifikacji albo dopiero co przyjechali do uk i jeszcze nie wiedza co i jak a rachunki musza placic..pod kontrole sa sprzatane pokoje,myci i przebierani. owszem moze sa tam pielegniarki ale zazwyczaj z agencji na kilka godzin a jak cos sie stanie to dzwonic po pogotowie. w domach starosci nikt nie chce pracowac, bo smierdzi i praca przygnebiajaca..a ilosc pensjonariuszy i domow jest ogromna bo tutaj to jest tradycja jak rodzice sie starzeja to sie dom starosci wybiera i jak sa mniej sprawni to ich dom sie sprzedaje a ich sie wysyla tam..
    • 25.02.11, 20:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 25.02.11, 21:56
        racja
      • 25.02.11, 22:42
        Człowieku, opanuj się. Eutanazja nie jest alternatywą dla takich chorych placówek. Naprawdę można zorganizować je tak, żeby ich pensjonariusze żyli godnie. Nie chodzi mi oczywiście o odmówienie człowiekowi prawa do zakończenia własnego zycia, ale przyznanie tego prawa też nie jest (i nie może być!) rozwiązaniem problemu uwłaczającej ludzkiej godności "opieki".
      • 26.02.11, 20:12
        a w.g jakiego klucza ta eutanazja
        jakies testy zeby moc dalej zyc
        a jak juz "godnie'pozbedziemy sie tamtych ,to kto nastepny
        wlasciwie to tym z meno- i andro-taz by mozna podziekowac
        tylko to juz bylo...i uznano powszechnie ze to cos nie tak
    • 25.02.11, 20:34
      to jest prywatny "dom opieki", bo wlasnie prywatne, tysiacami funkcjonuja na swiecie !
      Chyba jednak trudno by znalezc umieralnie tego rodzaju. Moze w Indiach, Rumuni, Rosji??
      W Polsce mamy tez domy opieki prowadzone przez Kosciol, do ktorego masz takie pretensje.
      Nie masz nawet pojecia o wspanialej Fundacji imienia Brata Alberta zajmujacej sie ludzmi niesprawnymi intelektualnie. Zalozyl ja ksiadz Isakowicz Zaleski, ksiadz na ktorego od wielu lat prowadzona jest obrzydliwa nagonka za Jego ....patriotyzm.
      Bedziesz w Krakowie lub okolicach, zajrzyj do Radwanowic, zobacz jak wygladaja takie osrodki. Pomoz, w miare swoich mozliwosci. Nie wiemy co przyniesie jutro .. . nam lub naszym bliskim.
    • 25.02.11, 20:35
      1500 to faktycznie taniocha. Nie narzekajcie tylko się zapisujcie od razu, bo braknie miejsc gdy się zestarzejecie. Jeśli macie dzieci to oczywiscie możecie mieć głupią nadzieję, ze to one wam dupy na starość będą podcierać, ale jeśli nie macie...........
    • 25.02.11, 20:36
      Porażające. Brak mi słów.
    • 25.02.11, 20:37
      Urzedasow u nas coraz wiecej, ale g*owno z tego wynika. Jak zwykle zaden pierd*olony urzedas nie dopatrzyl sie uchybien, ani problemow - wszystko dla urzedasa jest cacy (ciekawe ilu z nich dostaje swoja doli za przymykanie oka na los tych ludzi).

      Teraz wszystkich ciuli urzedasow, ktorzy nie zauwazyli niczego niepokojacego w tej norze powinno sie wywalic z roboty na zbity ryj z dozywotnim zakazem zatrudnienia w budzetowce. Do tego jednak potrzebne jest skuteczne prawo i egzekwowanie odpowiedzialnosci, a na to w obsranej Wolsce nie ma co liczyc.
      • 25.02.11, 20:44
        maryjan_pazdzioch napisała:

        > Urzedasow u nas coraz wiecej, ale g*owno z tego wynika. Jak zwykle zaden pierd*
        > olony urzedas nie dopatrzyl sie uchybien, ani problemow - wszystko dla urzedasa
        > jest cacy (ciekawe ilu z nich dostaje swoja doli za przymykanie oka na los tyc
        > h ludzi).
        >
        > Teraz wszystkich ciuli urzedasow, ktorzy nie zauwazyli niczego niepokojacego w
        > tej norze powinno sie wywalic z roboty na zbity ryj z dozywotnim zakazem zatrud
        > nienia w budzetowce. Do tego jednak potrzebne jest skuteczne prawo i egzekwowan
        > ie odpowiedzialnosci, a na to w obsranej Wolsce nie ma co liczyc.
        lepiej bym tego nie ujęla
    • 25.02.11, 20:38
      O społeczeństwie świadczy to, jak się traktuje dzieci, starszych ludzi i zwierzęta.
      Brak słów. :(
      --
      kliknij
      jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
      • 25.02.11, 21:06
        No tak, z psów tu się robi smalec, starców skazuje na takie warunki, a dzieci to tylko nienarodzone są obiektem specjalnej uwagi.
    • 25.02.11, 20:39
      Siostry duchowne?... A to co się w Studzienicznej i Augustowie działo ( i zapewne nadal dzieje) - o tym nie słyszałaś? Nie czytałaś?...
      --
      Love krove
    • 25.02.11, 20:41
      Nasz kraj to sielanka dla złodziei, oszustow i zwyrodnialców. A wszystko zgodnie z prawem. Sanepid to jakis prehistoryczny niewypal, opłacany z naszych podatkow ale utrzymuje się przede wszystkim z łapówek. Dziecko zagryzione przez psy - straż miejska zajmuje się przecież piciem kawy a nie takimi drobiazgami jak psy biegające luzem. Dziecko błąkające się po lesie - opieka spoleczna ma też wazniejsze zadania. Trzeba przeciez przebrac ubrania z czerwonego krzyza, bo po co biednym ladne rzeczy z h&m? A dziecko i pijana matka (bo z taką pomocą od państwa dla samotnych matek to tylko sie upić jak nie gorzej)... Ludzie umierają czekając na operację, umierają pod szpitalami, umierają w umieralniach samotnej starosci, państwo emerytur nie bedzie placic... tylko splunąć na takie rządy.
    • 25.02.11, 20:51
      Brak słów.Dla mnie to tylko i wyłącznie jest to wina rodzin , które skazują na taki los swoich najblizszych. Bo nawet jeżeli takie osoby znajdą się w domach pomocy to nalezy się interesować ich zyciem , losem , warunkami i natychmiast interweniwać w opisanych jw. przypadkach . Odwiedzajmy ich , rozmawiajmy , to tak niewiele.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.