Dodaj do ulubionych

Miasto w oczach "Misjonarki": Białystok zielony...

19.06.11, 18:16
Ekspertka mi się znalazła . Niech w swoim Izraelu inspekcje robi !!!
Tam koszerne , lepsze obwarzanki !!!
Edytor zaawansowany
  • janadam.michalek 19.06.11, 18:54
    misjonarz, czy jakiego-tam-jeszcze okreslenia gazeta uzyje nic nie znaczy. kto widzial reportera/podroznika, ktory boi sie, wiec w to samo miejsce wraca? ze zaproszenie dostala na fejsie? z londynu nie trzeba wyjezdzac, zeby takowe dostac. ciekawosc swiata - to jest cecha dziennikarza/misjonarza/reportera/podroznia. a jak brak tej ciekawosci to lepiej w domu siedziec.
  • osemek 19.06.11, 19:29
    zadyga178 napisał:

    > Ekspertka mi się znalazła . Niech w swoim Izraelu inspekcje robi !!!
    > Tam koszerne , lepsze obwarzanki !!!

    O w mordę. Witamy w Polsce, w kraju w którym nie ma antysemityzmu. Ani ani. Nic a nic.
    Przyjeżdża do Białegostoku dziewucha z Rodezji - kraju gdzie czarni Afrykanie dyskryminują białych Afrykanów - i nie smakują jej obwarzanki. No to nie smakują. Jeden lubi czekoladę a drugi jak mu cuchną onuce.
    Ale nie, dla prawdziwego "patryjoty" (tak, tak - od ryja, nie od Patriotyzmu), to że Rodezyjce kawał suchego ciasta nanizany na sznurek nie smakuje, to dowód na to, że z Izraela jest...
  • gawnouka 19.06.11, 19:32
    Gupio dziewczonka zrobiła. Poszła by do Cześka, naprzeciw farnego, to by i kiszki, i babki zarombistej, z boczusiem, dostała. Może tak i po angielsku nie gadają, ale o czym tu gadać. Kiszka jest, to trza Ale zachciało się po wielkopańskich rastauracyjach szwendać, to i takie są tego efekty.
    A do Atlanty, do Jeżewa, żeście ją zabrali? Tam to dopiero zabawa jest. Zęby koszami Kurpie i szlachta zagrodowa wynoszą.
  • 3.radek 19.06.11, 19:41
    Mam wrażenie, ze zaprosiliście kogoś strasznie nudnego, taką typową Angielkę, która jak nie wypije kawy w Starbucksie to uważa, że to koniec świata. Bo na przykład to: Okazało się, że mieszkała w Londynie i dziewczyny wdały się w pogawędkę.". A gdyby nie mieszkała w Londynie, to nie byłoby o czym gadać? Albo: "W Londynie nikt sobie nie zaprząta głowy religią, obnoszenie się z nią bywa odczytywane jako obciach". Właśnie chyba na tym polega poznawanie innych kultur, że się jakoś patrzy krytycznie na swoją własną. A czy ona kiedyś wcześniej wyjeżdżała? Bo juz coś takiego: "I naprawdę imponujące, że na oficjalnej stronie miasta jest odnośnik do wersji anglojęzycznej" to naprawdę sorry, nawet większe miasta w Ameryce Południowej, czy na Ukrainie maja juz strony w angielskim, bez przesady.

    Nazywając Camsie "misjonarką" sami się kompromitujemy. Goszczę w przeciągu roku co najmniej kilku cudzoziemców, Białystok nie jest już jakąś pustynią, jeśli czujemy się jak jakies prymitywne plemię, to i tak nas też będą opisywać.



  • waclawberent 19.06.11, 21:17
    Od dłuższego czasu obserwuję akcję gazet związaną z przyjazdem tej dziewczyny. I nic nie rozumiem. Ale po tym artykule nie rozumiem jeszcze bardziej. Czym ma być wizyta i opinie tej 'misjonarki? Dziennikarki przyszłej? Chyba The Sun. Przecież zdanie: „ W Londynie nikt sobie nie zaprząta głowy religią, obnoszenie się z nią bywa odczytywane jako obciach” dyskwalifikuje ją na każdej płaszczyźnie. Ale ma być prawo niemądra, pozbawiona wiedzy o świecie (nawet tym otaczającym ją od dzieciństwa), kulturze własnego kraju i kultur jej obcych. Ale bardziej dyskredytuje Gazetę w Białymstoku za akcję z „misjonarką” i jej finał. A Pani Klimowicz wykazuje się równie niekompetencją i stereotypowymi, nie popartymi faktami opiniami o swoim mieście. Cepeliowska wycieczka miała dać obraz Białegostoku? Polski? Czy koniecznie musi się pojawiać kompleks Białegostoku wobec Warszawy? Na jakiej postawie Pani Klimowicz wysnuła wniosek, że w białostockich restauracjach, pubach i kawiarniach obsługa nie mówi po angielsku? A może w zdaniu „Esperanto Cafe, dziękujemy za ratowanie honoru miasta!” chodzi o babkę ziemniaczaną? Czy może, o to, że białostocki taksówkarz nie mówił po angielsku? A może mówił? Bo słowo „No” można odczytać po polsku i angielsku czy nawet po fińsku? Czy taksówkarzowi uwłacza nieznajomość angielskiego? Bo spotkałem londyńskich taksówkarzy z tak zwanych „minicabs” (czyli takich taksówek jak nasze pod dworcami), którzy nie znali angielskiego pracując w ojczyźnie języka.

    A w białostockich knajpkach spotykam często cudzoziemców i w zdecydowanej większości nie mają oni problemu z zamawianiem. Chyba, że chcą babkę w budce z kebabami.


    Z gratulacjami.
    waclawberent

  • shiva772 19.06.11, 21:33
    A mnie rozśmiesza ta cała akcja :) Trzeba było naprędce zorganizować misjonarce budę z fish&chips i ściągnąć troche chipsów salt&vinegar - odrazu honor miasta byłby uratowany :))))
    Już widzę jak wychodzi z cerkwii i mówi: "It's nice" co jakiś sorry, dureń tłumaczy jako "to miłe".
    Boże widzisz i nie grzmisz :))))))))))))))))

    --
    Purysto językowy! Piszę 60 słów na minutę i zdarzają mi się błędy. Rzeczowych nie popełniam ;)
  • 3.radek 19.06.11, 22:00
    Gratuluję "Próchna" Wacławie, najlepszej polskiej powiesci ever!
  • re_x 19.06.11, 21:32
    normalnie wydarzenie roku!czy wy nie przesadzacie nadając taką rangę tej wizycie?przypomina mi to czasy komunizmu...a trawa na zielono pomalowana?!wybieranie jakiś miejsc , którymi można się pochwalić , inne ukryć - wstyd?przed kim , czy przed czym?to prywatna inicjatywa gazety , ale jakoś nie widzę na innych regionalnych portalach gazety takiego zamieszania i podniecenia...zresztą ...co Białystok ma wspólnego z przygotowaniami Euro2012- chyba tylko to ,że zabrano nam pieniądze na drogi...czy każdy na świecie musi rozmawiać po angielsku?nie wiem co jest zabawnego w tym , że taksówkarz nie zna angielskiego...ale zrozumiał ..powiedział no!a skąd pani redaktor umie ocenić czy kelnerka operowała "nienaganną angielszczyzną "?Nie ma co dziękować za ratowanie "honoru miasta"..powiem wprost- robicie z siebie idiotów i cyrk z wizyty jakiejś pani, a przy okazji z nas wszystkich!jak ktoś chce poznać jakiś kraj -przyjeżdża incognito i poznaje , różnice w kulturze, "dziwne zachowania" są właśnie smaczkiem a nie powodem do wstydu.Jeżeli ma mi być wstyd to tylko i wyłącznie za redaktorów GW - nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu!
  • natt 19.06.11, 21:48
    re_x napisał:

    ale jakoś nie widzę na innych regio
    > nalnych portalach gazety takiego zamieszania i podniecenia...zresztą ..

    Słabo coś patrzyłeś:

    czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/0,0.html
    bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/0,0.html
    trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/0,0.html
    dalej już mi się sprawdzać nie chciało...
  • lo334 20.06.11, 08:16
    Z całym szacunkiem..rozmowa z taksówkarzem ją rozbawiła????Czym???Kurde może ona nie wie ,że u nas ludzie mówią w innym języku niż angielski???
    A może ona nauczyła by się kilku chociaż słów po polsku???Facet miał rację,że jak nie zna angielskiego to to powiedział.
    Nie znam jej ale po obejrzeniu filmiku stwierdzić mogę,że laska pusta jak beczka.Dziwię się,że wyborcza tym się zajmuje..no ale cóż sezon ogórkowy.
  • osemek 20.06.11, 16:27
    Co za ludzie. Siebie na wzajem to by w łyżce wody utopili. Na codzień urągają sobie od żydów, kacapów i faszystów a jak z zewnątrz dziewczyna przyjedzie i zachwytu nad wszystkim nie wyraża, to od razu pełne zjednoczenie.
    Czy nam się to podoba czy nie, angielski jest językiem międzynarodowym. Taksówkarz czy kelner nie ma żadnego obowiązku znać tego języka, ale powód do chwały to żaden. Śpiewy w cerkwi i świątki na straganach się nie podobały? A co - muszą? Kiedy wlazłeś między wrony, to masz krakać jak i one? Urawniłowka? Mocno sowiet wam we łbach siedzi. Tak mocno, że nawet żeście nie zauważyli, że większość rzeczy się lasce u nas podobało.
    A tak w ogóle - nie pasuje wam, to nie czytajcie. To wolny kraj.
  • 3.radek 21.06.11, 09:59
    A co Ci tak przeszkadza, że ludzie mogą mieć odmienne zdanie? To takie teksty mają czytać tylko ludzie potakujący? Nie wiedziałem, że w związku z wizyta Camsie wszyscy powinniśmy nosic na twarzy plastry z napisem "jest super". Nigdy nie miałeś gościa, ktory by Cię jakos irytował, a potem chciałbys to obgadać/wypisać się (wow, tak odkryliśmy po co istnieje forum internetowe)? Są różne akcje mediów i różne reakcje.
    Sorry, i jak piszesz:
    "Śpiewy w cerkwi i świątki na straganach się nie podobały? A co - muszą"
    To ja odpowiadam:
    Cudzoziemka Wam się nie podoba? A co - musi?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka