• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Egzorcyzmy a kościół

  • IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 23:58
    Ostatnio dyskutowałem z koleżanką na temat egzorcyzmów (w kontekście niestety
    tego, że mnie należałoby im poddać :)i utknęliśmy na problemie pt: jakie jest
    oficjalne stanowisko kościoła w tej sprawie? Czy ktoś może wie?
    Edytor zaawansowany
    • 08.03.02, 17:01
      Najpierw sprawdzają, czy nie jest to choroba psychiczna, bo tych dzisiaj nie
      brakuje. Jeśli jest uzasadnione podejrzenie, że jest inaczej, tzn. że chodzi o
      opętanie, wysyła się egzorcystę. Zdaje się, że przy każdej kurii jest
      egzorcysta.
    • Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 18:09
      Oficjalnie nie uznaje się egzorcyzmów. Ale wszędzie tam, gdzie to może
      przysłużyć się kościolowi jest stosowane. Tak mogę przynajmniej wnioskować z
      poczty pantoflowej. Fama głosi, że egzorcyzmy były i są odprawiane od sabatu
      czarownic na Sobótce do wszelkiego rodzaju sekt. Wnosić zatem można, że
      istnieje społeczne zapotrzebowanie na usówanie dostrzeżonych a nie
      poznanych "sił nieczystych" uznanymi autoretytami. Nic nie wiem o udowodnionych
      efektach tego rodzaju praktyk. Ale jeżeli komuś przynosi to ukojenie, to czemu
      nie. Ja bym zaczął jednak od hipnozy ;o)).
    • Gość: Acro IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 18:42
      No widziecie sami - sprzeczne informacje.
      Ponoć w Kleosinie rezyduja ojcowie, którzy sie tym trudnią, ale pytanie: na ile
      oficjalnie.
    • Gość: SS IP: *.wygoda.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 09:24
      Oficjalnie nie ma egzorcyzmow w Kosciele.
      • Gość: Krzych IP: *.ci.uw.edu.pl 11.03.02, 15:55
        Nie mam pojęcia skąd te informacje, że 'Kościół nie uznaje egzorcyzmów'. W tej
        chwili nie mam pod ręką Katechizmu Kościoła Katolickiego, ale jestem pewien, że
        jest tam sporo o egorcyzmach. Na pewno można to sprawdzić na stronach
        www.opoka.org.pl - znaleźć tam można encykliki, katechizmy, adhortacje i co
        tylko w tej materii.

        Cała sprawa jest w ogóle tajemnicza. Widziałem w telewizji film o dziewczynie
        podawanej egzorcyzmom. Moim niewierzącym znajomym najbardziej wstrząsnęła scena
        w której dziewczyna nie była w stanie włożyc ręki do wody święconej; sam obrzęd
        egzorcyzmu nie został, oczywiście, pokazany.
        • 11.03.02, 17:11
          Może dlatego, że sprawa jest właśnie tajemnicza, to się z nią specjalnie nikt
          nie afiszuje. Egzorcyzmy są jak najbardziej przez Kościół uznawane. Wystarczy
          obejrzeć program "Nie do wiary" w TVN. Czasami mówią tam o jakichś
          nawiedzeniach różnych miejsc i o tym, że pomagali egzorcyści. Czasami była
          mowa o egzorcystach świeckich ale często mówiono również o duchownych. Przed
          kilku laty zdarzyło mi się rozmawiać z jednym, ale raczej niechętnie o tym
          mówił. Trochę więcej opowiadał w programie jaki był nadawany kilka lat temu w
          Polsacie...
        • Gość: Acro IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 18:50
          Dzięki za adres, zajrzałem tam przed chwilą. Niestety, nic na ten temat nie
          znalazłem. Również ich specjalna wyszukiwarka nie ugryzła tematu. Na czacie
          zero ludzi - nie ma się nawet kogo spytać. Poruszyłem trefny temat?...
    • Gość: Marat IP: *.ec.bialystok.pl 12.03.02, 09:58
      Człowiek o neutralnym, zdroworozsądkowym światopoglądzie, przy kłopotach natury
      psychicznej uda się do psychiatry lub psychologa.
      Człowiek bardzo "ureligijniony", przy podobnych problemach złoży je na
      karb "sił nieczystych" i zapuka na plebanię.
      W środowisku plemienia Dżibutti (Afryka Środkowa) człowiek chory psychicznie
      jest albo ukamienowany, albo w najlepszym wypadku wygnany ze społeczności.

      Jak myślicie, drodzy Forumowicze, który sposób najlepiej świadczy o rozwoju
      umysłowym człowieka?

      A rozważającym wszystkie problemy pod kątem nauk Kościoła mogę zaproponować
      przypatrzenie się "kościelnej" budowie wszechświata. Poprawi humor jak nic!

      • Gość: Krzych IP: *.ci.uw.edu.pl 12.03.02, 11:33
        O rozwoju psychicznym człowieka,najlepiej świadczy przekonanie, że wszystko się
        wie, a nauka jest wszechmożna wobec problemów ludzi. Jak mawiał Engels: Życie
        jest formą istnienia białka - tylko w kominie coś czasem załka, dodała
        Agnieszka Osiecka.
      • 12.03.02, 13:51
        Gość portalu: Marat napisał(a):

        > Człowiek o neutralnym, zdroworozsądkowym światopoglądzie, przy kłopotach natury
        >
        > psychicznej uda się do psychiatry lub psychologa.
        > Człowiek bardzo "ureligijniony", przy podobnych problemach złoży je na
        > karb "sił nieczystych" i zapuka na plebanię.
        > W środowisku plemienia Dżibutti (Afryka Środkowa) człowiek chory psychicznie
        > jest albo ukamienowany, albo w najlepszym wypadku wygnany ze społeczności.
        >
        > Jak myślicie, drodzy Forumowicze, który sposób najlepiej świadczy o rozwoju
        > umysłowym człowieka?
        >
        > A rozważającym wszystkie problemy pod kątem nauk Kościoła mogę zaproponować
        > przypatrzenie się "kościelnej" budowie wszechświata. Poprawi humor jak nic!
        >

        Marat,
        dawaj coś o kościelnej budowie wrzechświata - dramatycznie potrzebuję czegoś na
        poprawę humoru...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.