Dodaj do ulubionych

Kurs Uwodzenia w Białymstoku

25.10.12, 18:02
Od stosunkowo niedawna stają się coraz bardziej modne tzw. "kursy uwodzenia". Co więcej powstały również liczne szkoły zajmujące się tą tematyką. Trenerzy uczący w tych szkołach obiecują niesamowite efekty w bardzo krótkim czasie (nawet przez jeden weekend) i biorą za niemałe pieniądze (od 1,3 tys. do nawet kilku tysięcy złoty). O co tak na prawdę w tym chodzi? Czy jest to potrzebne? Czy chodzi tu o dobro drugiego człowieka, czy tylko jest to kolejny sposób aby naciągnąć ludzi na pieniądze?

Jako osoba zajmująca się tą tematyką ( i prowadzącą tego typu kursy w Białymstoku) postaram się odpowiedzieć na te pytania.

W internecie można znaleźć dziesiątki filmików (promujących tego szkoły) na których trenerzy, lub też kursanci zaczepiają nieznajome kobiety i z nimi rozmawiają (czasem wezmą numer telefonu lub dadzą buziaka). Więc: Czy chodzi o to aby nauczyć się ganiania za obcymi dziewczynami po mieście?

Otóż: NIE.

Każda szanująca się szkoła (czyli taka, która uczy tego co należy, a nie myśli tylko o pieniądzach) i każda osoba obeznana w tym temacie wie, że jest to tylko dodatek i element nie aż tak bardzo istotny.

Więc dla czego na filmikach pokazuje się właśnie to?

Już wyjaśniam; Ponieważ jest to element najbardziej widoczny i sprawiający największe wrażenie.
Dla wielu osób jest to śmieszne, ale ilu z was (panowie) kiedy zobaczy na ulicy dziewczynę (która naprawdę wam się podoba), podchodzi do niej i rozpoczyna rozmowę?
Można odpowiedzieć: Że tak nie wolno, lub, że tak nie wypada. Tak naprawdę (drodzy panowie) jednak boimy się tego zrobić i kiedy widzimy taki filmik (lub też "na żywo" widzimy jak ktoś to robi) staramy się sobie wytłumaczyć, że to nie jest możliwe, lub też... zaczynamy się tym interesować (gdyż możliwość poznania przepięknej dziewczyny w każdym miejscy jest bardzo pociągająca). Kiedy wybierzemy tą drugą opcję, to prawdopodobnie trafimy do jednej z takich szkół. Oczywiście na początku sięgniemy po masę literatury związanej z tą tematyką (lecz to nie pozwoli pokonać tego lęku przed odrzuceniem który siedzi głęboko w nas).

Skoro już wiemy czemu treść tych filmików jest taka a nie inna, to skupmy się na tym co jest w tym najważniejsze.

Słowo "uwodzenie" kojarzy się dla większości ze słowem: podryw. Więc idąc tym tropem można stwierdzić, że te kursy uczą tego jak zwabić nieznajomą kobietę do łóżka.
Niestety muszę stwierdzić, że w wielu przypadkach tak właśnie jest.
Chciałbym się jednak skupić na szkłach, które jak wcześniej pisałem "szanują się" (i z których poglądem ja również się zgadzam). Dla nich (jak i dla mnie) słowo "uwodzenie" ma zupełnie inne znaczenie: uwodzenie = przyciąganie. W tym znaczeniu nie jest to związane tak mocno z seksem. Co to zmienia?
W tym kontekście widzimy temat szerzej i naszym głównym celem nie jest to aby przespać się z kobietą, ale żeby przyciągać sobą ludzi (nie zależnie od płci). Jak to osiągnąć?
Pracując nad sobą - czyli sprawiając aby nam było dobrze z samym sobą. To (i jeszcze kilka elementów) sprawi, że ludzie (w tym płeć piękna) zechcą przebywać w naszym towarzystwie.

Widzimy w tym momencie wyraźną różnicę pomiędzy tymi dwoma poglądami.
Po jedne stronie - co zrobić aby kobieta zechciała się z Tobą przespać?,
Po drugiej - co należy ze sobą zrobić alby przyciągać do siebie kobiety?.

O ile w pierwszym przypadku można się tego nauczyć w kilka dni (stosując rozmaite techniki i wykute na pamięć teksty), to drugi sposób wymaga od nas wiele wysiłku.

Można zaryzykować stwierdzenie: "Po co się męczyć? Lepiej zapłacić kilkanaście stówek, poświęcić weekend swojego życia, a potem sypiać z modelkami".
Oczywiście wiele osób wybrało taką opcję. Tylko pytanie: Po co? Po co sypiają z tymi kobietami? Po co za nimi ganiają? Po co zmieniają je kiedy tylko mają okazje (przy okazji je krzywdząc)?
Otóż po to: aby uciec od swoich kompleksów i problemów. Sex tak samo uzależnia jak alkohol (daje chwilową ulgę). Płacimy komuś aby nie stać się alkoholikami, tylko wielkimi "uwodzicielami", którzy tak na prawdę nie mają kontroli nad swoim życiem i wcale nie są szczęśliwi.

Jeśli ktoś chce się stać uwodzicielem (w odniesieniu do drugiej (mim zdaniem prawidłowej) definicji), to czeka go ciężka praca nad sobą. Bo jak kobieta ma chce być z mężczyzną, który sam ze sobą nie chce przebywać? Osoby które podchodzą to tego w taki właśnie sposób mogą wskazać Ci drogę jaką powinieneś iść abyś stał się tym kim chcesz. Z góry Ci mówię, że nie jest to łatwa droga, ale jeśli będziesz ją kroczył, to staniesz się szczęśliwym i spełnionym człowiekiem, dla którego podejście do nieznajomej osoby na ulicy nie będzie stanowiło problemu.

Na koniec odpowiem na jeszcze jedno pytanie: Czy takie szkolenia są potrzebne?

Myślę, że: TAK (inaczej bym się tym nie zajmował)

W dzisiejszym zwariowanym świecie stajemy się coraz bardziej samotni. Każdego dnia uświadamiamy sobie jak mało jeszcze osiągnęliśmy w swoim życiu. Myślimy nad osobami które są "lepsze" od nas i zastanawiamy się jak je przegonić w tym "wyścigu szczurów".
Zapominamy jednak co jest tak na prawdę ważne i co jest nam potrzebne abyśmy byli szczęśliwi.
Jeśli "kurs uwodzenia" sprawi, że nasze życie napierze kolorów, a sami staniemy się "lepszymi ludźmi", to jest to jak najbardziej potrzebne.

Zachęcam do zadawania pytań i dzieleniu się swoimi odczuciami w tej kwestii.

PS. Zapraszam do obejrzenia filmiku promującego prowadzone prze zemnie kursy:
www.youtube.com/watch?v=EGLzbEymjhA
Pozdrawiam
Hubert
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka